Pani Marszałek! Pani Premier! Dostojni Państwo! Wysoka Izbo! Dziękuję, że państwo, pani premier, państwo, przywołaliście kilkakrotnie dzisiaj, podczas całego dnia, postać prof. Religi, mojego mentora, czuję się jego spadkobiercą w ośrodku, który prowadzę. Właśnie dlatego proszę mi pozwolić przez 2, 3 minuty zabrać głos i wyrazić jego, ale także i własną opinię, własny pogląd. Chciałbym powiedzieć, że będę zabierał głos nie jako polityk, będę zabierał głos jako lekarz i, chcę to wyraźnie podkreślić, odnosząc się do decyzji, do spraw merytorycznych, wierząc, że będę kontynuował dzieło, które rozpoczął z takim powodzeniem w Zabrzu i które dzisiaj rozwija się tak dynamicznie. Natomiast, szanowni państwo, chciałbym powiedzieć, dziękując, to szersza refleksja, dzisiaj jest dzień nowego rządu i przepraszam, mówię to jako lekarz, to jest nasz prezydent i chciałbym, żeby tego typu rozmowy, które słyszymy, nie antagonizowały nas. To jest dzisiaj mój premier, nie ma dwóch premierów w jednym kraju, którego szanuję, którego będę wspierał. Ten dialog, który państwo słyszeliście, ma służyć temu, mądry dialog, jak w rodzinie, gdzie różne dzieci mówią o różnych sprawach, ale intencja, cel jest taki sam. Dziękuję za to.
Odniosę się do sprawy zdrowia. Ta sprawa jest trudna. Jeżeli mogę państwa prosić, nie używajcie państwo stale w dyskusjach medialnych przykładu kolejek, bo rzeczywiście, jak już nie ma argumentów, już pomijam, że każdy się zna na medycynie... Mogę powiedzieć, widziałem tutaj w godzinach przedpołudniowych rzecznika praw dziecka, rzecznika praw pacjenta, podczas uroczystości inauguracji, usłyszelibyście państwo, może go zapytajcie, że przez minionych kilka miesięcy zrobiliśmy bardzo dużo. Nie dystansuję się od nikogo, natomiast można zrobić dużo i trzeba zrobić dużo, ale to poczucie wspólnoty musi być większe, nawet jak mamy różne punkty widzenia. Dlatego nie używajmy słów ˝demolował˝, ˝niszczył˝, ˝zniszczył˝, proszę. Budując coś nowego, nie trzeba pokazywać, że tamten nie istniał, każdy z nas tworzy, zwłaszcza w resorcie tak trudnym, jak resort zdrowia. I chcę państwu powiedzieć, proszę pamiętać, że myśmy, mogę to powiedzieć, w ciągu tych 6, 5 miesięcy bardzo mocno wzmocnili pozycję szpitali akademickich i klinicznych, jest przygotowane rozporządzenie, od stycznia ustawa, jest zabezpieczenie, środki, 135 mln, a to znaczy, że to, o czym mówił także Religa, zaczątek sieci, zostało wprowadzone. Dziękuję, bo mój następca to dobry wybór pani premier. Jestem przekonany, że to będzie wysiłek, który w trudnym resorcie zakończy się powodzeniem, ponieważ cel - pacjent - jest jeden. Jeżeli przegra on, to i ja przegram, ja przegram i moi poprzednicy przegrają.
Jestem daleki od łatwych ocen, ale chcę także powiedzieć, że jeżeli do tej medycyny, która tworzy naukę, dzisiaj jesteśmy... Pamiętajcie państwo, nowo wybudowane szpitale, nowoczesne szpitale, nie tylko w dużych miastach, ale i w miastach mniejszych, to wszystko sprawia, że poziom i jakość medycy znacząco się poprawiły, jeżeli patrzymy zwłaszcza na sprawy dziecka, kobiety ciężarnej, także seniorów, sprawy monitorowania jakości, gdzie wprowadziliśmy rejestry. Czyli obiektywna ocena jakości i wyników leczenia jest cechą europejskiego kraju.
Gdyby zatem mnie państwo zapytali, co dzisiaj medycynie przeszkadza, wskazałbym na dwa punkty. Oczywiście przy jednym płatniku muszą być większe środki, ale to nie jest tylko kwestia środków na świadczenia, lecz także sprawa wzmocnienia IT. Rzeczywiście, tu znowu dziękuję pani minister Streżyńskiej, którą miałem okazję poznać cztery czy pięć lat temu, jej wysiłek doceniamy, podobnie jak wysiłek pana ministra Halickiego. Chciałbym, żebyście państwo patrzyli razem. Otóż nie może być tak, żeby w Polsce IT kosztowało tyle samo, co w Niemczech. Te ceny powinny być znacznie dogodniejsze, porównywalne do polskiego rynku i ten rodzaj monopolu w medycynie i w ochronie zdrowia nam utrudnia.
Natomiast jest coś, co mnie osobiście martwi, i gdyby tu był Religa, również by zareagował. Zwracam się do moich przyjaciół na tej sali, kolegów, używam słowa ˝przyjaciół˝, proszę się chrześcijańskiego słowa nie bać. Proszę pamiętać, że antyeuropejskość jest niedobra, jest szkodliwa. Nie chciałbym, żeby ten element był dzisiaj dodatkowym argumentem, gdzieś z ukosa wyciąganym. Bo pozostawiam w spuściźnie, z czego bardzo się cieszę, mojemu następcy 12 mld środków unijnych. Tak jest, niech to rozwija i służy dobrze służbie zdrowia, ochronie zdrowia.
Ale ta właśnie Unia, proszę państwa, ta właśnie Unia w negocjacjach zwróciła nam bardzo precyzyjnie uwagę, dlaczego dyrektywa tytoniowa budziła niepokój. Trzeba było wyraźnie powiedzieć, że nie może być akceptacji dla propagowania tytoniu czy e-papierosów w środowisku osób do 18. roku życia, zanim myśmy usiedli do negocjacji. A potem zadawano pytania tak bardzo oczywiste, dlaczego są w Polsce szpitale, które mogą przyjmować, a drugie nie przyjmują w nocy, ot, po prostu, i dzieci czy dorośli między dwoma szpitalami krążą, ponieważ nie ma miejsca. Zmieniliśmy tę sytuację, od września są wprowadzone wyraźne regulacje. Proszę łaskawie pamiętać, że ta europejskość służy.
Pan Winnicki jest młodym człowiekiem, może jeszcze nie wszystko rozumie, ale każdy młody człowiek się uczy. Proszę pamiętać, że myśmy jeździli do krajów Unii, aby się uczyć nowoczesnej medycyny, uczyć się jakości. To nie bez znaczenia, czy umiera 2% chorych, czy umiera 20%. Dzisiaj Polska nie tylko w kardiologii, ortopedii, okulistyce, ale i w wielu innych dziedzinach ma poziom europejski właśnie dlatego, że myśmy uczyli się od lepszych.
Kończąc moją wypowiedź, chcę państwa prosić, żeby ten ostry język był ograniczony wyłącznie do spraw merytorycznych, bo inaczej tworzymy przestrzeń: oni - my, oni - my. Jak długo będzie to oni - my w przestrzeni pozamerytorycznej, tak długo będzie nam niepotrzebnie ciężko i gdzieś to chrześcijaństwo, o którym tyle mówimy, schodzi na piąty plan. Jeszcze raz dziękuję, wszystkiego dobrego. Dziękuję.
Panie Marszałku! Państwo Ministrowie! Szanowni Państwo! Te 90 sekund chciałbym wykorzystać jako lekarz na krótką refleksję, która wskazuje, że ponad podziałami potrafimy zauważyć znaczenie środków pochodzących z ministerstwa pracy i płacy, po to żeby było więcej lekarzy, których tak drastycznie brakuje, ale także nową inicjatywę, żeby było więcej geriatrów, bez których nowoczesnej medycyny, rozumianej także w sensie przedłużenia życia, jakości, nie będzie. Cieszmy się z tej perspektywy, że pojawiają się takie inicjatywy, chociażby w zakresie ministerstwa rolnictwa, ażeby program - Polska ma pewne swoje 5 minut - telekonsultacji, pewne nowatorskie rozwiązanie, z którego jesteśmy dumni, w geriatrii, wsparciu i w medycynie również pokazywać. Za to ponad podziałami dziękuję. To jest świadectwo troski o pacjenta.
W sprawie dzieci dwie uwagi. Wszyscy mówimy z troską o dzieciach, i bardzo dobrze, wierzę, że ta sala będzie sprzyjać rozwiązaniom także w zakresie 500... korzystniejszym. Natomiast pamiętajmy również razem, ponad podziałami, że po raz pierwszy od 10 lat w tym roku, jeśli chodzi o dzieci, nadwykonania są zapłacone
w 100%. W związku z tym, dziękując za to, chcę pamiętać, że im więcej będziemy mówić wspólnym językiem, tym lepiej dla leczonych, leczących i odpowiedzialnych za leczenie. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Dołączam się do głosów o celowości tej przyspieszonej, o zasadności i celowości tej cennej, potrzebnej inicjatywy. Nie tyle pytanie, co uzupełnienie. Otóż szczególnie w obszarze zdrowia rzeczywiście zasadniczy powód, dla którego trzeba było to wprowadzić, to była potrzeba rozpoznawania umiejętności w poszczególnych krajach. Ale ta troska, żeby nie zaburzyło ruchu, migracji to, co obserwujemy w odniesieniu na przykład do środowiska anestezjologów, jest konieczna i na to zareagowaliśmy.
A zatem te działania, już współpracując na szczeblu ministerstw, samorządów i społeczności zawodowych, będziemy wspólnie z Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Ministerstwem Zdrowia kontynuować. Dziękuję, to jest cenne i ważne wspólne działanie. Dziękuję bardzo.
Panie pośle Pięta, jeżeli mogę pana prosić, żeby pan nie wychodził. Niech pan łaskawie usiądzie. Nie słyszałem pańskiej całej wypowiedzi.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Szanowni Państwo! Miałem przyjemność być ministrem zdrowia przez pięć miesięcy i z tej perspektywy chcę powiedzieć, że działania obecnego ministra w roli lidera pana Konstantego Radziwiłła i współpracowników, tak jak w całym działaniu w tym trudnym resorcie są pewną kontynuacją. I trzymam, żeby temu zespołowi się udało, ponieważ cel jest najważniejszy. Chcę powiedzieć tak: zarówno mój poprzednik, obecny tutaj, zrobił rzecz bardzo istotną, którą w zakresie zdrowia publicznego, w zakresie in vitro, w mojej ocenie, tej 5-miesięcznej... Pozostawiłem następcom 12 mld, środki unijne, których nigdy w historii na ochronę zdrowia nie było, jak duże to ma znaczenie, nie muszę tłumaczyć, na najbliższe trzy lata.
Drodzy Państwo! Dzięki bardzo dobrej współpracy z funduszem po raz pierwszy w historii 4 mld, styczeń, listopad, doszły w systemie. Żadnego roku, tak jak teraz... W tym roku nie ma pokrytej ilości świadczeń. Co to oznacza? Że wciąż w systemie obok rozwiązań brakuje środków. I miejmy tego świadomość. W tym roku tych środków było więcej, nadwykonań zapłaconych więcej, a to, co cieszy, dzieci, kobiety ciężarne, seniorzy... Po raz pierwszy systemowe rozwiązanie. Warto pamiętać.
My dzisiaj jesteśmy troszkę zbulwersowani tym wszystkim, co się działo, wigilia blisko, ale telekonsultacja polska jest modelem, który stał się modelem europejskim. Wierzę, szanując następców, że uczynią z tego wielką siłę polskiej medycyny.
Kończąc, panie pośle, proszę wybaczyć, jest okres świąteczny, ja panu wybaczam wiele głupstw. Pan już bardzo dużo głupich rzeczy powiedział...
Panie pośle...
...na temat ikony Śląska, posła Ziętka. Pan jest młodym człowiekiem, niedoświadczonym...
Panie...
...pan bzdury mówi na temat lidera wielkiej orkiestry, a dzisiaj pan powiedział rzecz niedopuszczalną, mianowicie mówiąc o 50%, proszę to zarejestrować, 50% niepotrzebnych operacji kardiochirurgicznych. Proszę nigdy bzdur nie mówić, jeżeli pan się na tym nie zna. Jako konsultant krajowy chcę panu powiedzieć, że w kardiochirurgii, może w odróżnieniu od polityki, nie da się tak skręcić. Jeżeli pan pozwoli, to będę prosił pana o bardzo szczegółowe wyjaśnienie...
Dziękuję.
...i będziemy działać.
Dziękuję bardzo.
W atmosferze świąt proszę pana, niech pan dla publicity nie robi głupstw, ponieważ życzę temu rządowi, to jest ambitne grono ludzi, żeby im szło. I tak będzie.
Dziękuję bardzo.
Także mój wysiłek, który zostawiam, temu celowi służy. Dziękuję państwu.
Pani Marszałek! Szanowni Państwo! Powaga tego miejsca i szczególny czas bliskości świąt wymaga jednak pewnego ładu w głowie. Mówimy o człowieku, którego pan poseł był łaskaw określić jako komunistę. Wśród obecnych dzisiaj na sali, jak pan wie, także był człowiek, który z lewicą miał wiele wspólnego, dzisiaj jest jedną z eminentnych postaci. Nie rzucaj kamieniem, jeżeli nie znasz postaci.
Ten człowiek, mówię o generale Ziętku, został człowiekiem 150-lecia, wygrywając z największymi postaciami współczesnej historii Śląska, której pan nie zna. Tak się składa, że razem z prof. Religą przez ostatnie 3 miesiące towarzyszyłem temu człowiekowi, jak odchodził od świata, i widziałem kilkadziesiąt osób, z duchownymi włącznie, którzy przyjeżdżali i powiedzieli, ile mu zawdzięczają. To tyle dla przyzwoitości Ziętka.
W sprawie drugiej postaci, którą pan łączy z lewymi interesami, chodzi o lidera wielkiej orkiestry, czyli...
...Owsiaka, Jerzego Owsiaka. Daj Boże, daj Boże, żeby była inna postać w tym kraju na dorobku, która ponad 700 mln w 20 edycjach dostarczyła dla dzieci, a także dla seniorów. Takiej postaci innej nie ma, to jest współczesny samarytanin.
I na koniec chcę powiedzieć: Nie wiem, o kim pan mówi, bo wątek, który pan...
Panie pośle, bardzo proszę kończyć już wypowiedź.
Kończąc, chcę panu powiedzieć: Nie wiem, ja mówiłem o... Co do sprawy nieprawidłowej kwalifikacji do operacji kardiochirurgicznych pozwoli pan, że w sposób bardzo szczegółowy będę oczekiwał już argumentów.
Na koniec proszę
pamiętać, odmawiając Ojcze nasz codziennie...
Panie pośle...
...mówimy: i nie wódź nas na pokuszenie...
Panie pośle...
...jako my odpuszczamy naszym winowajcom.
Panie profesorze...
I tego oczekuję też od pana.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Państwo Ministrowie! Wysoki Sejmie! Chciałbym jako nauczyciel akademicki przekonać, nie tylko pana ministra Radziwiłła, bo z nim jest łatwiej, łatwiej go przekonać, lecz także panią premier i państwa, aby tę możliwość, którą posiada większość rozwiniętych krajów Unii, również zastosować w Polsce. A mianowicie szpitale kliniczne, instytuty mają inną ocenę świadczeń. Chcę powiedzieć, że ten poziom w wypadku skomplikowanych chorych przesyłanych ze szpitali powiatowych, marszałkowskich do tychże uzasadnia takie działanie. Są to 32 mln. Panie ministrze, jest stosowne rozwiązanie. Proszę o skorzystanie z niego ponad podziałami.
Druga uwaga dotyczy hemofilii. Proszę państwa, tu nikt nie zapomniał o kalendarzu, tylko rozwaga i odpowiedzialność sprawiły - ja byłem inicjatorem - że
z ograniczonych pieniędzy, jakie posiada Ministerstwo Zdrowia, przesunęliśmy to do funduszu, żeby lepiej doglądać chorych i nie marnować pieniędzy, ponieważ tam jest aż 300 mln, a środki ministerstwa są ograniczone.
Bardzo dziękuję.
W związku z tą troską o bezpieczeństwo chorych podjąłem tę decyzję i proszę ją utrzymać. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Z wielką radością przyjmuję tę decyzję. Gratuluję inicjatorowi, panu ministrowi Sawickiemu. Dziękuję wszystkim państwu ponad podziałami za to, że problem rolnika tak dostrzegamy i każdy z państwa, każde z ugrupowań ma w tym udział. Pozwólcie, że z tej ważnej Izby podziękuję mojemu współpracownikowi - kiedy wypracowaliśmy decyzję - panu ministrowi Posobkiewiczowi, człowiekowi wielce utalentowanemu. Dziękuję mu także za to, że wydał ten bardzo ciekawy poradnik dobrych praktyk dla przedsiębiorców. Być może państwo tego nie wiecie. Przyjemnością było z nim pracować. Tacy ludzie powinni pracować dalej dla dobra tego kraju. Również ma on znaczący udział lidera w poskromieniu, w walce z dopalaczami. Korzystam z okazji, żeby się pokłonić jemu, współpracownikom i całemu zespołowi ludzi. Właśnie w kompromisowy sposób trzeba szukać dobrych rozwiązań. Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Szanowni Państwo! Ta minuta zobowiązuje do bardzo krótkiej refleksji. Po pierwsze, dobrze, że w tej szerokiej wypowiedzi był wyraz także tego, co jest cechą europejskości. A mianowicie ucząc się od lepszych, tworzymy lepszą Polskę i ją zmieniamy. A więc za tę europejskość, panie ministrze, bardzo panu dziękuję, zwłaszcza że elementem tej europejskości w dziedzinie nauki i medycyny, którą reprezentuję, jest bogate doświadczenie, z którego korzystamy, krajów Europy i świata.
I refleksja druga. My dzielimy się doświadczeniem i chcę państwu powiedzieć, że dzięki temu, że w 20 ośrodkach Ukrainy i Rosji bezinteresownie, społecznie, kosztem urlopu szkolimy, operujemy, pomagamy, ratujemy życie, za miesiące, tygodnie wkraczają tam nasze polskie przedsiębiorstwa, banki, tworzy się nowy klimat dla budowania.
Dziękuję za te działania, które dobrze służą.
Ostatnia refleksja. Proszę państwa, sztuka zawsze jest rodzajem katharsis. I pamiętajcie, dość ostrożnie z taką pochopną oceną i ˝Pokłosia˝, i ˝Idy˝. Człowiekiem, który i profesora Religę, i mnie uczył wrażliwości, był Marek Edelman, była też Lili Goldstein, która pracowała u nas, w Zabrzu. Sztuka, każda, ma pobudzić człowieka do czynienia dobra. Jeszcze raz dziękuję za cały dzień, bo myśmy się wszyscy razem stali sporo bogatsi. Dziękuję.
Panie Marszałku! Szanowni Państwo! Panie i Panowie Posłowie! Pozwólcie, że w atmosferze poświątecznej, rodzinnej, wiosennej przywołam postać człowieka, który nas wszystkich łączy, który kilka dni temu przedwcześnie odszedł - ks. Jana Kaczkowskiego.
Znany nam, ceniony, brany za wzór do naśladowania. Kształcił się w Sopocie. Studia filozoficzno- teologiczne odbył w gdańskim seminarium duchownym, a ukończył je w roku 2002, uzyskując magisterium z teologii. Pamiętajmy, że urodził się już z niedowładem lewostronnym i dużą wadą wzroku. W roku 2002 otrzymał święcenia prezbiteratu. Został powołany do Archidiecezji Gdańskiej.
W 2007 r. na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie na podstawie wyróżnionej dysertacji ˝Godność człowieka umierającego a pomoc osobom w stanie terminalnym - studium teologiczno-moralne˝ uzyskał doktorat nauk teologicznych. Zachowywał dystans do tej dysertacji, ale zawsze mówił: zrobiłem, żeby lepiej zrozumieć najtrudniejszych, żeby lepiej rozumieć umierających.
W roku 2008 ukończył studia podyplomowe z bioetyki na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie i od tego czasu uczył studentów, także studentów medycyny, z czego jesteśmy bardzo dumni, studentów uniwersyteckich, ale także uczniów szkół średnich, prowadził zajęcia z zakresu bioetyki również na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, niezależnie od prowadzenia pracy duszpasterskiej i pełnienia funkcji kapelana w domu pomocy społecznej i szpitalu w Pucku. Założył Puckie Hospicjum Domowe pw. św. Ojca Pio, był jego dyrektorem, prezesem. Był również organizatorem dotyczących komunikacji i etyki w medycynie warsztatów dla studentów medycyny i prawa pod nazwą Areopag Etyczny. A to, co zdumiewa nas wszystkich i z czym miałem przyjemność zetknąć się podczas pracy z nim, kiedy mu pomagałem, jak wielu, którzy szli za nim, to praca z trudną młodzieżą i osobami skazanymi.
W lipcu, październiku i jeszcze w styczniu przypominał nam, leczącym, jak ważne, potrzebne, odpowiedzialne jest dobre słowo, empatia. Denerwowało go, protestował, a nawet zawstydzał, kiedy mówił: Dlaczego niektórzy nieopatrznie mówią pacjentowi, że jest już bez szans? Dlaczego zabierają mu nadzieję? Nie wolno tego robić. On jak miłosierny Samarytanin pokazywał nam drogę. Dzisiaj, kiedy odszedł - w najbliższy piątek pochowamy go w Sopocie - niech stanie się dla nas symbolem takiego prawdziwego anioła stróża, który jest materialny, takim miłosiernym Samarytaninem, który jest i który jest nam wszystkim bardzo potrzebny.
Może stąd dzisiaj to wspomnienie, dlatego ten współczesny bohater zasługuje na bardzo długą, trwałą pamięć. Dziękuję państwu, panie marszałku, za możliwość dotknięcia tej wielkiej postaci.
...racz mu dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci. Niech odpoczywa w pokoju wiecznym. Amen. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Koleżanki i Koledzy Posłowie! Chciałbym, zwracając się z pytaniem, przypomnieć wszystkim państwu... Dziękuję za rozwagę z każdej strony. Czy pana posła Winnickiego, młodego, dobrze wychowanego, zadbanego, z wychowaniem gorzej, ale nie stopniuję...
Czy dekalog, proszę państwa, i to, czego uczy nas papież Franciszek, o czym przypomina, nie obowiązują? Proszę o to, żeby każdy z nas w sumieniu wyzbył się, działając ponadpartyjnie, działając ponad partykularnymi sprawami... Jestem przekonany, że mądrość rządzących pozwoli to rozwiązać.
Panie pośle, ja rzadko kiedy pana rozumiem. Najczęściej pana nie rozumiem.
Panie Marszałku! Państwo Ministrowie! Państwo Posłowie! W czasie 2 minut chciałbym podziękować wszystkim, których wysiłek ponad podziałami spowodował to, o czym państwo mówiliście, a tak naprawdę uratowanie tak wielu młodych ludzi, młodych Polaków.
Skupię się na problemie narkomanii. Chciałbym, żeby wszyscy mieli tego świadomość: pomimo tego olbrzymiego, wielokierunkowego programu analizowanego z perspektywy roku 2014, proszę zobaczyć, do czego doszło. Apogeum w maju, czerwcu ubiegłego roku, niespodziewane, zaskakujące nas, gdzie tylko w województwie śląskim od 90 do 110 młodych ludzi było trafiającymi do pogotowia ratunkowego ofiarami wymagającymi pomocy. Dzisiaj jest ich 5-10 dziennie. To jest również rezultat państwa działania.
Chcę oprócz służb medycznych z uznaniem podkreślić... Wśród tutaj siedzących jest pan minister Posobkiewicz, który osobiście stworzył bardzo wiele autorskich projektów i uczestniczył w nich. Ale także służby Policji. Byłem pod wrażeniem operatywności i profesjonalizmu w Pabianicach, w Częstochowie, w Małopolsce i w wielu miejscach. Dziękuję.
Moje pytanie, moja sugestia w ramach tego jest taka. Zauważmy problem rosnącego uzależnienia leczących w środowiskach medycznych. Nowy problem, który narasta.
I po drugie, wyciągajmy wnioski z takich fantastycznych rozwiązań jak w Izbicku w województwie opolskim, z działalności wielkiej postaci Jacka, tego barda śląskiego
, który przez 20 lat służył bezdomnym. Dziękuję państwu.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Panie, Panowie Posłowie! Chciałbym, żebyśmy nie ustanawiali takiego podziału, że to jest weto PiS-u i ˝pro˝ pozostałych środowisk. Chciałbym, żebyśmy na tę potrzebną ustawę popatrzyli jako na element wypracowany przez samorząd przy bardzo dużej, dominującej akceptacji środowiska medycznego, które w największym stopniu rozumie potrzeby rehabilitacji, tak jak nasz znakomity kolega pan dr Ruciński, ortopeda, a także tych znakomitych specjalistów, lekarzy rehabilitacji, których poprosiłem o sformułowanie opinii - z Piekar, z Otwocka, z bardzo wielu środowisk.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Szanowni Państwo! Ponieważ cenię ministra Radziwiłła, tak samo jak każdego, kto... wierzę i proszę pana o pomoc w tej sprawie, również o pewną mediację, która sprawi, że uratujemy sytuację.
Na koniec. Może państwo nie pamiętacie, ale był taki bardzo słynny rehabilitant niewyszkolony, miał synów wybitnych ortopedów, nazywał się Paluch, mieszkał pod Opolem, do niego przyjeżdżali wielcy, pierwsze osoby w państwie z prymasem śp. Stefanem Wyszyńskim i innymi włącznie. I to jest najlepsze świadectwo, żeby w ortopedii wprowadzić rozwiązania, które są obywatelskie. O to państwa i o to pana, panie marszałku, proszę. Ja wierzę, że spokojnie to zrobimy. Nie dzielmy, że PiS, że nie PiS. Wprowadźmy to spokojnie. Dziękuję.
