Pani Marszałek! Pani Premier! Wysoka Izbo! Dzisiaj pani premier w swoim exposé zadeklarowała kontynuowanie w polityce zagranicznej linii śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Mam w związku z tym pytanie, bo Lech Kaczyński wykonał ogromną pracę w dziele pojednania Polski i Litwy. To nie była łatwa praca, bo często trzeba było dużej cierpliwości, bo nasi litewscy przyjaciele nie zawsze dobrze reagowali na nasze dobre gesty. Niemniej mam nadzieję i chciałbym o to panią premier zapytać, czy pani tę linię Lecha Kaczyńskiego w dziedzinie pojednania z Litwą, wyciągnięcia ręki do naszych litewskich braci będzie kontynuować.
Moja wątpliwość w tej dziedzinie bierze się z tego, że zarówno na poziomie Parlamentu Europejskiego, jak i w bilateralnych relacjach państwo bardzo często macie na Litwie kontakt z tymi liderami polskiej mniejszości, którzy noszą w klapie rosyjską flagę, którzy publicznie popierali agresję Rosji na Ukrainę i którzy bardzo często niezwykle wrogo odnoszą się do państwa litewskiego. A moja linia - wiem, że taka była też linia śp. pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego, i tutaj niczego nie nadużywam, mówiąc o tym - była taka, że polski Litwin powinien być lojalny wobec państwa litewskiego, a jednocześnie zachowywać swoją narodową tradycję.
Czy państwo będziecie kontynuowali tę linię pojednania, wyciągania ręki do Litwinów, zrozumienia dla litewskich aspiracji, a także dla litewskich obaw
, czy pójdziecie drogą takiego ciasnego szowinizmu, i to w dodatku prorosyjskiego, który niestety niektórzy Polacy na Litwie kultywują? Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ja mam pytania, takie, bym powiedział, nawet pozytywne, dlatego że ja z dużym uznaniem spostrzegłem w projekcie ustawy, w uzasadnieniu sformułowanie, że kryteria etyczne będą bardzo ważne w doborze tych kierowników mediów publicznych.
Ja mam pytanie: Czy bycie sekretarzem podstawowej organizacji partyjnej w Programie 3 Polskiego Radia w czasach, gdy władza ludowa pałowała w Radomiu robotników, to będzie kryterium, które będzie sprzyjało awansowaniu na ważne stanowisko czy nie?
Mam również pytanie co do tego, czy np. niezgodność z nauczaniem Kościoła w życiu osobistym będzie kryterium, które będzie pomagało w zajmowaniu ważnych stanowisk w mediach publicznych czy też nie.
Też mam pytanie, czy np. ktoś, kto tak jak pewna z osób w uzasadnieniu
umorzenia sprawy o...
Dziękuję, panie pośle.
...pedofilię pisze, że tak naprawdę nie ma nic złego...
Dziękuję, panie pośle.
...w kontaktach z dziećmi osób...
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Ja być może nie pójdę tak daleko jak pan premier Gowin, który już na wstępie pana wystąpienia napisał na swoim Twitterze, że to jest prawdziwa intelektualna przyjemność słuchać pana...
...ale z całą pewnością jest takie przysłowie: Jaka Ameryka, taka Marilyn Monroe. Natomiast z całą pewnością to wystąpienie nie było złe. Ono nie było złe i w nim było widać tę gigantyczną walkę, jaka się w panu toczy, pomiędzy dyplomatą, dobrym, doświadczonym dyplomatą, a politykiem. Wszędzie tam, gdzie pan musi płacić trybut polityczny swojemu ugrupowaniu politycznemu, tam ten dobry dyplomata się kończy. A przecież nikt lepiej niż pan, i pana kariera, nie obrazuje tego, że polska polityka zagraniczna powinna być kontynuowana i była kontynuowana. Pan służył jako dyplomata w bardzo wielu polskich rządach: lewicy, AWS-u, także częściowo Platformy Obywatelskiej. Dziś jest pan ministrem PiS-u. I dobrze. Ocena pana jako dyplomaty zawsze była bardzo wysoka.
Chcę powiedzieć, że dobrze, że pan, chociaż z pewną taką nieśmiałością, o tej kontynuacji wspominał, ale chcę też powiedzieć, że kontekst, który jest nadany pana wystąpieniu, nadają pana koledzy. Ten kontekst nadaje także cała propaganda, która towarzyszy polityce zagranicznej. Ja chcę, ponieważ mam mało czasu, skoncentrować się na jednym wątku, tym wątku, który tutaj był wielokrotnie poruszany. Jest to wątek niemiecki.
Otóż jest takie niemieckie słowo: Schadenfreude. I ja się dziwię, że tak wielu z was ma Schadenfreude z tego, że w Niemczech dzisiaj dochodzą do głosu bardzo mocne akcenty eurosceptyczne, antyimigranckie. Ja nie wyobrażam sobie, jak polski patriota może się cieszyć z tego, że w Niemczech uzyskują wpływ na niemiecką politykę, na niemiecką opinię publiczną nacjonaliści. Bo jeżeli przypomnimy sobie, co pisali ojcowie założyciele Unii Europejskiej, to oni mówili, że Unia Europejska jest również po to, by ten wielki kraj, i nie uciekniemy od tego, że Niemcy są wielkim krajem, wpisać w kontekst europejski, by Niemcy były wpisane w integrację europejską, by potencjał tego narodu nie służył - jak wielokrotnie bywało w przeszłości - rozwalaniu Europy, nie służył wojnom, ale służył temu, by Europa była coraz lepsza i coraz silniejsza. Czy Niemcy są trudnym partnerem? Tak, są. I słusznie pan minister mówi, mogę temu tylko przyklasnąć, że trzeba z Niemcami mówić szczerze, także na temat Polaków mieszkających w Niemczech, także na temat tego, na ile np. w Niemczech istnieje jednak niestety tolerancja wobec antypolskich żartów czy antypolskich wypowiedzi. Tak, o tym trzeba mówić, ale nie wolno nam uciekać od tego kontekstu, jakim jest to, że Niemcy są naszym bardzo ważnym gospodarczym partnerem i że Niemcy są bardzo istotną częścią Europy. I o tym mówił Radosław Sikorski w tym wystąpieniu, którego nie zrozumieliście, a które notorycznie krytykujecie.
Chciałem, panie ministrze, powiedzieć, że im więcej będzie w panu dyplomaty, tym lepiej dla polskiej polityki zagranicznej. Im więcej będzie w panu polityka PiS-u, tym dla tej polityki zagranicznej gorzej. Dziękuję bardzo.
