Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! We wczorajszym wystąpieniu pani premier stwierdziła, że rządy Prawa i Sprawiedliwości mają być dobrą zmianą dla Polski, ale z całą pewnością procedowany projekt ustawy o Trybunale Konstytucyjnym nie jest dobrą zmianą dla Polski i Polaków. Wręcz przeciwnie, jest szkodliwy. Projekt ten bowiem zakłada czy przepisy tego projektu wręcz naruszają zasadę poprawnej legislacji, w tym zasadę praw nabytych, jak też zasadę niedziałania prawa wstecz.
Wczoraj na posiedzeniu Komisji Ustawodawczej Biuro Legislacyjne Kancelarii Sejmu zwracało uwagę m.in. na niekonstytucyjność niektórych przepisów czy wręcz ich bezprzedmiotowość. W zamian co otrzymaliśmy jako posłowie? Brak zgody na powołanie niezależnych konstytucjonalistów.
I teraz pytanie: Czy na tym ma polegać ta merytoryczna współpraca Sejmu, o której mówiła pani premier wczoraj? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Panie i Panowie Posłowie! W ubiegłym tygodniu w ramach tzw. pakietu demokratycznego zafundowaliście nam państwo ustawę o Trybunale Konstytucyjnym. Ta ustawa urągała zasadom dobrej legislacji. Między innymi wprowadziliście państwo art. 137a, który mówi o sędziach trybunału, których kadencja upływa w roku 2015, czyli przepis ten był przepisem bezprzedmiotowym, bo w obecnym stanie prawnym Trybunał Konstytucyjny liczy 15 sędziów i ta liczba sędziów obecnie już jest.
Dlatego też chcecie państwo po raz kolejny z naruszeniem prawa tym razem stwierdzić brak mocy prawnej uchwał. I to jest ten państwa wybieg po to, by w sposób oczywisty ta ustawa o Trybunale Konstytucyjnym
nie była dotknięta wadą nieważności.
I teraz pytanie...
Ale nie, nie, panie pośle...
Jak daleko jesteście państwo w stanie posunąć się w dewastacji państwa prawa, naszej wspólnej ojczyzny, Polski? Dziękuję bardzo.
Ekspresowe tempo.
Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Tutaj już była mowa o tym, że termin wejścia w życie tej ustawy to 1 stycznia 2016 r., a więc trzeba bardzo pilnie procedować nad tą ustawą i mam nadzieję, że w tym trybie zostanie ona procedowana. Ale równie pilna jest praca nad ustawą o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, bowiem, panie i panowie posłowie - już była tutaj również o tym mowa - ponad 51% przychodów z podatku dochodowego od osób fizycznych to są przychody jednostek samorządu terytorialnego.
Jednostki samorządu terytorialnego na gruncie ustawy o finansach publicznych są objęte regułami budżetowymi, wydatkowymi. Dochody budżetowe muszą być zrównoważone z wydatkami budżetowymi. Brak dochodów z podatku dochodowego od osób fizycznych spowoduje to, że znaczna część jednostek samorządu terytorialnego po prostu nie uchwali swoich budżetów. Zamiast tych budżetów zostanie uchwalone... Te budżety zostaną wtedy uchwalone przez regionalne izby obrachunkowe. Co więcej, regionalne izby obrachunkowe uchwalą budżety tylko i wyłącznie w częściach związanych z realizacją zadań koniecznych przez jednostki samorządu terytorialnego. To spowoduje, że te jednostki samorządu terytorialnego nie będą wtedy mogły prowadzić działań inwestycyjnych, a tym samym stanie pod znakiem zapytania możliwość absorpcji środków unijnych przez jednostki samorządu terytorialnego.
Tak że to są ogromne problemy dla jednostek samorządu terytorialnego i mam nadzieję, że pan minister finansów, panie i panowie posłowie i pan prezydent jesteście tego świadomi. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Przypadł mi w udziale zaszczyt przedstawienia stanowiska Klubu Poselskiego Nowoczesna dotyczącego poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks karny z druku nr 32 wraz z autopoprawką, druk nr 32-A.
Na wstępie należy stwierdzić, że po raz kolejny mamy do czynienia z poselskim projektem zmiany ustawy, który jest niedopracowany i populistyczny. Niedopracowany, dlatego że wniesiona została autopoprawka, więc sami wnioskodawcy nie wiedzą de facto, czego chcą. Populistyczny, bo nie wnosi żadnej nowej jakości, a jedynie stwarza pozory troski o obywateli.
Należy zauważyć, że terminy przedawnienia karalności można podzielić na podstawowe - i te terminy zawarte są w art. 101 Kodeksu karnego - oraz terminy dodatkowe związane z przedłużeniem przedawnienia ze względu na wszczęcie postępowania karnego przeciwko osobie.
W art. 1 przedmiotowej zmiany projektodawcy dążą do wydłużenia terminu przedawnienia karalności przestępstw ze względu na wszczęcie postępowania z aktualnie obowiązujących 5 lat do lat 10, i to, jak wskazuje autopoprawka, niezależnie od tego, czy przedstawiono zarzuty konkretnej osobie, a wręcz wskazują, że wystarczy wszczęcie postępowania in rem, a więc w sprawie. Taka zmiana powoduje, że de facto mamy do czynienia z wydłużeniem okresu podstawowego przedawnienia przestępstw. Rodzi się więc pytanie: Po co zmieniać art. 102? Po prostu powiedzmy sobie jasno, że wydłużamy podstawowe okresy przedawnienia karalności, i zmieńmy art. 101.
Wprowadzenie dodatkowych terminów przedawnienia z art. 102 Kodeksu karnego jest instytucją, która ma gwarantować w przypadku późnego wykrycia sprawcy możliwość przeprowadzenia i zakończenia postępowania karnego w stosunku do sprawcy. Proponując zmianę, projektodawcy chcą, by proces karny toczył się przez okres nie 5 lat, jak obecnie, lecz całej dekady, i uzależniają tylko ten fakt od wszczęcia postępowania w sprawie, a nie, jak do tej pory, od wszczęcia postępowania przeciwko konkretnej osobie. Jak rozumiem, jest to oznaką braku wiary w skuteczność działania organów ścigania pod rządami pana ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Błaszczaka, jak też organów wymiaru sprawiedliwości pod rządami ministra sprawiedliwości...
...Zbigniewa Ziobry. Właściwie tylko tak można wytłumaczyć proponowaną zmianę.
W zakresie proponowanej ustawy rodzą się również wątpliwości natury konstytucyjnej dotyczące częstotliwości zmian ustawowych dotyczących przedawnienia karalności. Zmieniamy przecież przepis, który obowiązuje od 1 lipca 2015 r.
Nadmierną częstotliwość zmian można oceniać jako, cytuję, godzącą w stabilność porządku prawnego i podważającą zaufanie do państwa, wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 15 października 2008 r., sygn. akt P 32/06. Natomiast art. 2 proponowanej nowelizacji ustawy proponuje działanie ustawy wstecz, co w sposób jednoznaczny jest sprzeczne z zasadą demokratycznego państwa prawa, jak też z zasadą prawidłowej legislacji. Należy podnieść, że w zakresie art. 102 ustawy Kodeks karny doktryna wielokrotnie formułowała stanowiska wskazujące na niejasność tego przepisu, ale niejasność związaną z zagadnieniem, czy warunkiem wydłużenia podstawowych terminów przedawnienia jest wszczęcie postępowania karnego ad personam przeciwko rzeczywistemu sprawcy, czy też wystarczające jest wszczęcie postępowania przeciwko osobie, lecz niekoniecznie rzeczywistemu sprawcy - tak m.in. autor artykułu ˝Przedawnienie w świetle projektów zmian Kodeksu karnego˝ pan Marek Hermanowicz. Z tego też względu - możliwości poprawy art. 102 Kodeksu karnego - Klub Poselski Nowoczesna nie będzie się sprzeciwiał skierowaniu tego projektu ustawy do odpowiednich komisji i tam przedłoży stosowne projekty zmian tegoż przepisu. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Mam przyjemność i zaszczyt przedstawić stanowisko Klubu Poselskiego Nowoczesna w zakresie zmiany ustawy o administracji podatkowej, druk nr 76.
Na wstępie nie mogę się zgodzić z poglądem wyrażonym tutaj przez posła Prawa i Sprawiedliwości, że jest to zmiana wyłącznie techniczna. Zaraz to uzasadnię.
Po raz kolejny większość, również parlamentarna, Prawa i Sprawiedliwości funduje nam projekt ustawy, który z godziny na godzinę wnoszony jest pod obrady Wysokiej Izby, i to w sposób oczywisty łamie standardy pracy w parlamencie, niwecząc starania opozycji, by stanowić dobre prawo w interesie obywateli Rzeczypospolitej. Sądzę, że Polki i Polacy widzą, co dzieje się w Sejmie, i wyciągną z tego stosowne wnioski.
Odnosząc się do proponowanych zmian ustawy o administracji podatkowej, powiem, że sprowadzają się one do zmiany terminu jej wejścia w życie z 1 stycznia 2016 r. na 1 lipca... z 1 stycznia... tak jest, na 1 lipca 2016 r. Projektodawcy uzasadniają tę zmianę nieprzygotowaniem organów podatkowych na wprowadzenie tychże zmian. Ja również zasięgnąłem opinii organów podatkowych i te organy podatkowe są przygotowane na wprowadzenie tych zmian, o których mówią wnioskodawcy w projekcie. Oczywiście są problemy z wdrożeniem tej ustawy, ale one wynikają, tak jak już tutaj wspominał pan poseł, z braku aktów wykonawczych dotyczących nowych instytucji wprowadzonych ustawą, tzw. wyspecjalizowanych urzędów skarbowych, czy też struktury izb i urzędów skarbowych. Ale o tym nie wspomina się w uzasadnieniu projektu ustawy. Należy więc domniemywać, że faktyczne przyczyny zmiany terminu wejścia w życie ustawy tkwią gdzie indziej.
Ustawa o administracji podatkowej wprowadza rozdział 5: Nabór na niektóre stanowiska urzędnicze w administracji podatkowej. Z tego rozdziału wynikają szczególne zasady związane z kwalifikacjami dyrektorów izb skarbowych i naczelników izb skarbowych. Co więcej, wszystkie te osoby muszą być wybierane w trybie konkursu. Zarówno kwestia kwalifikacji, jak i nabór na stanowiska urzędnicze rozszerzone są na wicedyrektorów izb skarbowych i zastępców naczelników urzędów skarbowych. Rodzi się więc pytanie, czy faktyczną przyczyną nie jest obawa Prawa i Sprawiedliwości, że nie znajdziecie państwo we własnych szeregach tak wielu osób, które spełnią warunki wskazane przez tę ustawę. Już na dzień dzisiejszy - na dzień dzisiejszy, na ranek, bo mamy wieczór, więc być może to już się zmieniło - odwołaliście państwo sześciu dyrektorów izb skarbowych z terenu kraju. W ocenie klubu Nowoczesna niewątpliwie tym samym mamy do czynienia z kolejnym zawłaszczaniem państwa i ze zmianą standardów administracji publicznej, w tym przypadku podatkowej, na gorsze.
Kolejny przykład, jak ważna jest to ustawa. Na tę ustawę czekają nie tylko podatnicy, nie tylko organy podatkowe, ale również inne podmioty, mówię tutaj o gminach i związkach gminnych. Artykuł 5 tej ustawy wprowadza bowiem ważną instytucję, a więc możliwość zawierania w drodze porozumienia z naczelnikiem urzędu skarbowego cedowania kompetencji organu egzekucyjnego. Jest to potrzebne gminom i związkom międzygminnym, by lepiej móc egzekwować opłaty z tytułu gospodarki odpadami. Na dzień dzisiejszy urzędy tego nie robią. Gminy nieodpłatnie, związki gminne chcą przejąć te kompetencje i chcą to czynić od 1 stycznia 2016 r., bo to w sposób istotny wpłynie na ich kondycję finansową.
Z tych wszystkich względów, które przedstawiłem, Klub Poselski Nowoczesna wnosi o odrzucenie projektu ustawy w pierwszym czytaniu. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Panie i Panowie Posłowie! W dniu dzisiejszym już wiele mówiono o dobrej zmianie. Tak się złożyło, że jeżeli chodzi o dobrą zmianę dla administracji podatkowej, to ta dobra zmiana została dokonana już w poprzedniej kadencji Sejmu. Uchwalono dobre przepisy ustawy, ułatwiające rozliczanie podatków - była tu już o tych przepisach mowa - dotyczące nowych instytucji, jednolitej i powszechnej informacji w zakresie stosowania prawa podatkowego, utworzenia centrów obsługi podatnika czy też pomocy mikroprzedsiębiorcom rozpoczynającym prowadzenie działalności gospodarczej. Za tymi zmianami głosowali również posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Stąd też dziwne wydaje się to, że te zmiany mają być odkładane o kolejne 6 miesięcy, o kolejne pół roku.
Nie może być to tłumaczone nieprzygotowaniem organów podatkowych. Ja również sprawdziłem w kilkunastu organach podatkowych, jak to wygląda, i wszystkie te organy stwierdziły, że są przygotowane. W tym miejscu bardzo serdecznie chciałbym podziękować wszystkim pracownikom aparatu skarbowego, bo naprawdę włożyli wiele wysiłku, by wdrożyć tę ustawę w życie.
Cieszę się, że zmiana wnoszona przez klub Nowoczesna, a więc art. 5, który rzeczywiście ułatwi samorządom rozliczanie opłat z tytułu gospodarki odpadami, wchodzi w życie.
Klub Nowoczesna zgłaszał również poprawkę dotyczącą wcześniejszego wejścia w życie art. 29, 30 i 36. To są właśnie te przepisy ustawy, które mówią o kryteriach, jakie muszą spełniać dyrektorzy izb skarbowych, naczelnicy urzędów skarbowych oraz zastępcy dyrektorów izb skarbowych i naczelnicy urzędów skarbowych. Wszystkie te stanowiska również winny być zgodnie z tą ustawą obsadzone w drodze konkursu.
Dziwne jest, że posłowie Prawa i Sprawiedliwości, nie zadaliście państwo kłamu tezie, że przedłużacie vacatio legis tej ustawy o 6 miesięcy tylko dlatego, że nie posiadacie uprawnionej kadry, która spełniłaby kryteria wprowadzane nową ustawą.
Ja przypomnę tylko, że wprowadzenie tych przepisów pozwoliłoby na wyłonienie profesjonalnej kadry zarządzającej organami podatkowymi, a to z kolei przełożyłoby się na jakość wdrażania pozostałych przepisów ustawy o administracji podatkowej, a tym samym zarówno poprawiłoby funkcjonowanie organów podatkowych, jak i spowodowałoby sprawniejszą obsługę podatników.
W związku z tymi argumentami, z nieuwzględnieniem tych poprawek klub Nowoczesna wnosi o odrzucenie w całości ustawy w drugim czytaniu. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Posłanki i Panowie Posłowie! Przypadł mi w udziale zaszczyt przedstawienia stanowiska Klubu Poselskiego Nowoczesna wobec projektu ustawy o zmianie ustawy o działach administracji rządowej oraz niektórych innych ustaw, druk nr 115.
Po raz kolejny mamy do czynienia z projektem ustawy wnoszonym przez posłów, który ze swojej istoty powinien być projektem rządowym i powinien być poddany właściwym uzgodnieniom i konsultacjom, w tym z samorządem terytorialnym, bowiem prowadzenie rejestrów państwowych jest zadaniem rządowym zleconym tym jednostkom do prowadzenia. Niedopuszczalny jest również pośpiech, w jakim ten projekt podlega procedowaniu. Nie ma to nic wspólnego z zasadą prawidłowej legislacji i moi przedmówcy również o tym mówili.
Przechodząc do meritum. W uzasadnieniu projektu posłowie wnioskodawcy wskazują na cele projektu, tj. uporządkowanie kompetencji ministra właściwego do spraw informatyzacji, dostosowanie przepisów do zmian wprowadzonych ustawą o zmianie ustawy o działach administracji rządowej z listopada, ale również przeniesienie kompetencji ministra właściwego do spraw wewnętrznych w odniesieniu do niektórych rejestrów państwowych na ministra właściwego do spraw informatyzacji. Stąd budzą zdziwienie zmiany ustawy Prawo o ruchu drogowym, które pozwalają na zapewnienie ministrowi spraw wewnętrznych, i to bez decyzji czy też pisemnego wniosku, pełnego dostępu do danych obywateli wynikających z centralnej ewidencji pojazdów i z centralnej ewidencji kierowców, i to w sytuacji gdy udostępnianie tych samych danych z ewidencji na rzecz Policji, Straży Granicznej następuje po wydaniu decyzji. Analogicznie w ustawie o dowodach osobistych - minister do spraw wewnętrznych otrzymuje, bez konieczności uzyskania stosownej decyzji ministra do spraw informatyzacji, pełny, niekontrolowany dostęp do Rejestru Dowodów Osobistych. Podobnie zmiana ustawy o ewidencji ludności zapewnia ministrowi do spraw wewnętrznych pełny dostęp do rejestru PESEL.
Poza więc zmianami, które mają rzeczywiście charakter porządkujący, przemycane są istotne zmiany mogące wpływać na prawa i wolności obywatelskie. Rodzi się bowiem pytanie, jakie przesłanki merytoryczne legły u podstaw zmian ustaw powodujących nieograniczony dostęp ministra spraw wewnętrznych do danych osobowych zawartych w kluczowych rejestrach, pytanie o celowość tych zmian i o to, czy te zmiany nie będą stanowiły pola do nadużyć, czy aprobując te zmiany, nie otwieramy swoistej puszki Pandory, stwarzając możliwość niekontrolowanej inwigilacji Polek i Polaków.
Na odpowiedź na te wszystkie pytania Klub Poselski Nowoczesna liczy podczas prac nad tym projektem we właściwej komisji. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rzeczywiście gdyby pozostawić w kompetencji ministra do spraw informatyzacji nadzór nad tymi danymi, to byłoby wszystko w porządku. Natomiast pan poseł raczył stwierdzić, że nasze wątpliwości są nieuzasadnione, bo występują określone procedury udostępnienia tych danych dla ministra spraw wewnętrznych. Otóż podaję tylko jeden przykład. W ustawie Prawo o ruchu drogowym w art. 12 wprowadza się ust. 2a: Dane lub informacje zgromadzone w ewidencji udostępnia się także ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych w celu realizacji jego ustawowych zadań za pomocą urządzeń transmisji danych bez konieczności składania pisemnego wniosku. I kolejny dodany ustęp: Decyzji, o której mowa w ust. 7, nie wydaje się w przypadku, o którym mowa w ust. 2a. A więc nie ma, panie pośle, żadnych procedur wskazujących na ochronę danych obywateli przed nieuprawnionym dostępem ministra spraw wewnętrznych i administracji. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! W wystąpieniach wnioskodawców dominowało twierdzenie, iż projekt procedowanej ustawy ma charakter wyłącznie techniczny i wprowadza zmiany porządkowe dostosowujące przepisy ustaw do zmian w działach administracji rządowej wprowadzonych ustawą z dnia 19 listopada 2015 r. Podczas swojego wystąpienia w trakcie pierwszego czytania podkreślałem, iż brak konsultacji, w szczególności z organami samorządu terytorialnego, może doprowadzić do wprowadzenia wielu z gruntu nieprzydatnych przepisów, które będą bardzo kosztowne dla jednostek samorządu terytorialnego. Przykładowo w art. 12 w pkt 1 we wprowadzanej zmianie do ustawy Prawo o ruchu drogowym ustanawia się w art. 76 ust. 1 pkt 1 lit. c delegację dla ministra właściwego do spraw informatyzacji, aby określił ˝szczegółowe wymagania techniczne dla tablic rejestracyjnych oraz zakres i sposób ich badań˝. Ze znanej mi praktyki wynika, że dotychczas zamawiane przez jednostki samorządu terytorialnego, starostwa powiatowe tablice rejestracyjne spełniały swoje zadanie i nie występowały w tym zakresie problemy.
W ustawie rozszerzono również zakres nadzoru wojewody nad administracją samorządową w zakresie ustawy o dowodach osobistych czy też ustawy o ewidencji ludności - odpowiednio art. 26 pkt 2 w zakresie zmiany art. 9 ustawy o dowodach osobistych oraz art. 27 pkt 1 w zakresie zmiany art. 5 ustawy o ewidencji ludności.
Ponadto podczas pierwszego czytania zwracałem uwagę również na niezrozumiałe, niebezpieczne rozszerzenie możliwości uzyskania przez ministra właściwego do spraw wewnętrznych dostępu do ewidencji mogących mieć wpływ na prawa i wolności obywatelskie. Podczas pospiesznych prac Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych zarówno wnioskodawcy, jak i strona rządowa nie przedstawili jednoznacznych merytorycznych argumentów przemawiających za wprowadzeniem specjalnych regulacji pozwalających na udostępnienie ministrowi do spraw wewnętrznych - i to bez decyzji czy też pisemnego wniosku - niekontrolowanego, pełnego dostępu do danych obywateli wynikających z centralnej ewidencji pojazdów, centralnej ewidencji kierowców, i to w sytuacji, gdy udostępnienie tych samych danych na rzecz Policji, Straży Granicznej następuje w formie odpowiedniej procedury. Analogicznie w ustawie o dowodach osobistych minister do spraw wewnętrznych otrzymuje bez konieczności uzyskania decyzji ministra do spraw informatyzacji pełny, niekontrolowany dostęp do Rejestru Dowodów Osobistych. Podobnie zmiana ustawy o ewidencji ludności zapewnia ministrowi do spraw wewnętrznych pełny dostęp do rejestru PESEL. Wszystkie te zmiany, wbrew twierdzeniom pana posła Czartoryskiego reprezentującego wnioskodawców, wprowadzają specjalne nowe uregulowania w sposób nieuzasadniony, rozszerzający kompetencje ministra do spraw wewnętrznych.
Wielokrotnie w tej Izbie pani premier nawoływała do merytorycznej współpracy opozycji w celu tworzenia dobrego prawa. Tworzenie dobrego prawa wymaga rozwagi i wyważenia racji wszystkich podmiotów, których dotyczą wprowadzane regulacje. Nie można zmieniać zapisów 38 ustaw w 3 dni, i to bez jakichkolwiek konsultacji i uzgodnień. To jest prowizorka, a nie racjonalne, merytoryczne działanie. Z tych też powodów Klub Poselski Nowoczesna będzie głosował przeciwko projektowi przedmiotowej nowelizacji. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Pragnę zadać pytanie o cel wprowadzenia nowej regulacji do ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, to jest art. 31a. Na mocy tego przepisu
zarówno prezydent, jak i minister sprawiedliwości mogą złożyć wniosek o pociągnięcie do odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego trybunału. To jest ewidentny zamach na zasadę niezawisłości sędziowskiej. Ale jednocześnie państwo uchylacie art. 28 ust. 2, przepis, na bazie którego można było pociągnąć do odpowiedzialności dyscyplinarnej posła za jego działania przed objęciem mandatu. Tajemnicą poliszynela jest, że osoba wybrana przez państwa wsławiła się niechlubnie wpisami na Twitterze, a więc tworzycie państwo wyłącznie
prawo niedobre dla Polek i Polaków, tylko...
...dobre prawo dla swoich. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! W przedmiotowej regulacji wnioskodawcy proponują na wniosek uczestnika postępowania rozpoznanie sprawy na rozprawie. Co więcej, zgodnie z kolejną poprawką, 17., z zastrzeżeniem ust. 2, trybunał może rozpoznać wniosek, pytanie prawne lub skargę na posiedzeniu niejawnym. A więc wystarczy sam wniosek zainteresowanego, by skierować sprawę do rozpatrzenia na rozprawie. Te przepisy w porównaniu z poprzednią poprawką prowadzą wyłącznie do wydłużenia postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym i stanowią przejaw paraliżu tego ciała. Paraliż będzie powodował, i te poprawki, dysfunkcję Trybunału Konstytucyjnego. I jest pytanie: Czy państwa celem
, wnioskodawców, jest pozbawienie Polek i Polaków organu, który zapewnia ich prawa i wolności? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Podzielam zdanie, że ustawa budżetowa jest najważniejszą ustawą podejmowaną w tej Izbie, faktycznie decydującą o życiu milionów rodaków. Stąd pracując nad tą ustawą, należy dochować szczególnej staranności, w pierwszej kolejności planując stronę dochodową. W przedłożonym projekcie budżetu na 2016 r. bardzo optymistycznie zakładacie państwo dynamikę wzrostu dochodów z podatku od towarów i usług o ponad 6%, co kwotowo w stosunku do wykonania z roku 2015 stanowi wzrost o kwotę 7382 mln zł. Analogicznie również zakładacie państwo wzrost z tytułu podatku akcyzowego. Wykonanie tych dochodów wydaje się wysoce wątpliwe, co w konsekwencji sztywnych wydatków będzie prowadziło do zwiększenia zadłużenia i powrotu do procedury nadmiernego deficytu. Dodatkowo zauważyć należy, że w roku 2016 przewiduje się dalszy spadek
cen paliw, co niezmiernie cieszy konsumentów, ale z całą pewnością powinno martwić ministra finansów, bo te towary w sposób znaczący kształtują...
Bardzo dziękuję, panie pośle.
...dochody z podatków pośrednich.
I już pytanko. Czy ministerstwo dokonało analizy dochodów z podatku VAT oraz akcyzy w aspekcie spadku cen paliw? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie i Panowie Posłowie Prawa i Sprawiedliwości! Trudno z państwem dyskutować na argumenty merytoryczne, bo tych argumentów po prostu nie słuchacie.
Za to dzisiejsza...
...ustawa medialna znalazła swoje uzasadnienie w słowach...
...prezesa klubu PiS pana Terleckiego. Nie próbujecie więc nawet budować jakiejś fasady. Nie próbujecie nawet chociaż trochę poudawać, że robicie dobrą zmianę w mediach publicznych. Mówicie wprost, że trzeba zmienić zarządy, żeby media publiczne nie krytykowały waszych poczynań.
To może pójdziecie dalej i dopiszcie do ustawy, żeby w każdym serwisie informacyjnym wychwalano rząd, pana prezydenta, pana prezesa. Przecież bez problemu możecie to przegłosować.
Idźcie na całość.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przypadł mi w udziale zaszczyt przedstawienia stanowiska Klubu Poselskiego Nowoczesna w sprawie projektu ustawy Prawo o prokuraturze oraz ustawy Przepisy wprowadzające Prawo o prokuraturze.
Niestety stało się już niechlubną tradycją tego Sejmu, że projekty ważnych ustaw, w tym ustaw ustrojowych, stanowią projekty poselskie, omijając tym samym ważny aspekt stanowienia dobrego prawa, jakim są opinie organów do tego powołanych, w tym konsultacje społeczne. Zwracam uwagę, że poprzedni projekt nowelizacji ustawy o prokuraturze, który de facto nie wszedł w życie, doczekał się ponad 160 różnych opinii, począwszy od sądów okręgowych, prokuratur różnych szczebli. Myślę, że jest to ważne źródło wiedzy i ważne jest, byśmy się pytali również praktyków, jakie wprowadzać rozwiązania, tym bardziej że ustawa, o której rozmawiamy, jest szczególnej wagi ze względu na konsekwencje, jakie niesie dla obywateli i państwa prawa.
Nie waham się przed użyciem bardzo mocnego określenia: rozwiązania zawarte w tych przedłożeniach przesuwają Polskę w stronę państwa policyjnego. Dlaczego tak uważamy?
Po pierwsze, ustawa wprowadza nieznane na dzień dzisiejszy nigdzie w Europie, panie pośle, nigdzie w Europie...
...rozwiązanie polegające na łączeniu w jednej osobie funkcji prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości. Rzeczywiście w krajach, które pan wymieniał, jest podległość prokuratora generalnego ministrowi sprawiedliwości, natomiast nie ma łączenia tych funkcji. A przecież minister sprawiedliwości to czynny polityk i połączenie tych funkcji wiąże się z upolitycznieniem prokuratury i jej ścisłą zależnością od rządu - akurat dzisiaj rządu Prawa i Sprawiedliwości, ale także każdego następnego. Zwraca uwagę w tym kontekście unormowanie art. 50 ustawy wprowadzającej ustawę o prokuraturze, na mocy którego to przepisu wygasają kadencje prokuratorów okręgowych i rejonowych. Spowoduje to możliwość zmian personalnych na wszystkich istotnych stanowiskach w prokuraturze. Czy zatem chodzi o to, panie posłanki i panowie posłowie, by zastąpić niezależnych prokuratorów prokuratorami z partyjnego nadania?
Nowoczesna opowiada się za dotychczasowym modelem rozdziału urzędów ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, albowiem stwarza to lepsze warunki realizacji zadań prokuratury przy zachowaniu apolityczności i niezależności prokuratorów. Są to wartości o znaczeniu zasadniczym, wpływające na prawidłowe funkcjonowanie prokuratury, a w szerszym kontekście - również całego wymiaru sprawiedliwości. Należy przytoczyć stanowisko Trybunału Konstytucyjnego zawarte w uzasadnieniu wyroku z dnia 6 maja 2007 r., sygn. akt SK 54/06, w którym trybunał stwierdził, że chociaż prokuratura nie jest organem władzy sądowniczej, to jednak wchodzi w skład organów ochrony prawnej, a w postępowaniu przygotowawczym w procesie karnym prokuratorzy pełnią funkcję quasi-jurysdykcyjną i w związku z tym muszą korzystać z atrybutu niezależności.
Po drugie, niezależność prokuratora w kontekście uregulowań umożliwiających wydanie przez prokuratora przełożonego poleceń dotyczących czynności procesowych, jak też możliwość zmiany lub uchylenia decyzji prokuratora podległego w tej ustawie są fikcją. Zastąpienie w tych przepisach pojęcia prokuratora bezpośrednio przełożonego pojęciem prokuratora przełożonego de facto prowadzi do możliwości wydania bezpośrednio przez prokuratora generalnego określonych zaleceń, m.in. nakazu wniesienia aktu oskarżenia lub odstąpienia od tego aktu oskarżenia lub odwrotnie - zakazu wnoszenia apelacji od wyroku uniewinniającego. Nowoczesna mówi zatem zdecydowanie ˝nie˝ ręcznemu sterowaniu prokuraturą przez czynnego polityka.
Po trzecie, na dezaprobatę zasługują zapisy umożliwiające prokuratorowi generalnemu sprawowanie de facto nieograniczonej kontroli nad czynnościami rozpoznawczymi oraz zlecanie przeprowadzenia tych czynności przez właściwe organy. Jest to kolejny przejaw możliwości nieograniczonego ręcznego sterowania postępowaniem przygotowawczym z naruszeniem zasady niezależności prokuratorskiej.
Panie Posłanki i Panowie Posłowie Prawa i Sprawiedliwości! Czy naprawdę zdajecie sobie sprawę z zakresu władzy, jaką powierzacie jednej osobie - ministrowi sprawiedliwości i prokuratorowi generalnemu? Sądzę, że nie. Biorąc pod uwagę przesłanki, o których wspomniałem, Klub Poselski Nowoczesna mówi stanowcze ˝nie˝ temu modelowi prokuratury, stąd też składamy wniosek o odrzucenie projektów obu ustaw w pierwszym czytaniu. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chyba wszyscy na tej sali zgadzamy się, że podstawową zasadą, ogólną zasadą postępowania karnego jest dążenie do ukarania sprawcy przestępstwa, tego, który się go dopuścił, zwłaszcza w aspekcie unikania przez tego sprawcę kary. Ale remedium na unikanie przez sprawcę kary nie może być wyłącznie wydłużenie dodatkowych okresów przedawnienia karalności czynu. Pan poseł sprawozdawca był łaskaw bardzo dokładnie wyjaśnić, nieprawnikom również, czym różnią się podstawowe okresy przedawnienia z art. 101 od dodatkowych okresów przedawnienia z art. 102. Te dodatkowe okresy przedawnienia z art. 102 Kodeksu karnego, o których właśnie rozmawiamy, mają na celu doprowadzenie do ukarania przestępcy, a tym samym w przypadku sprawnego wymiaru sprawiedliwości, sprawnych służb prokuratury... Była tutaj o tym mowa dzisiaj, przecież służby prokuratury mają być służbami sprawnymi. Po co więc tak drastyczne przedłużanie dodatkowego okresu przedawnienia karalności czynu? Co do zasady bowiem tendencja europejska w tym zakresie zmierza do ograniczenia czasu wydłużenia okresu przedawnienia. Należy podkreślić, że wprowadzony w roku 2005 wydłużony okres przedawnienia z 5 do 10 lat miał za zadanie, służył m.in. dokonaniu osądzenia afery FOZZ, a więc był pewnym incydentalnym działaniem.
Obecnie jako Nowoczesna nie widzimy takiej potrzeby, natomiast argumentacja, że jakieś sprawy ulegną przedawnieniu, jest nie do zaakceptowania, bo czy ustalimy ten dodatkowy okres przedawnienia na lat 5, 10, 15, czy 50, pod koniec takiego okresu zawsze spotkamy się z sytuacją, że określone sprawy będą zagrożone przedawnieniem. Również Sąd Najwyższy, Biuro Studiów i Analiz wskazuje, że rzetelne prawodawstwo wymaga jednak, aby za wydłużeniem terminów przedawnienia karalności określonych rodzajowo przez sąd przemawiały argumenty poparte danymi empirycznymi. Tych danych empirycznych nie otrzymaliśmy, tutaj pani poseł z Platformy Obywatelskiej o tym mówiła. Obiecano nam te dane, jednak ich nie otrzymaliśmy. Ale biorąc pod uwagę, że rzeczywiście na dzień dzisiejszy mogą się zdarzyć jakieś przestępstwa, które są zagrożone przedawnieniem, klub Nowoczesna proponuje, żeby tego okresu dodatkowego terminu przedawnienia nie wydłużać z 5 do 10 lat, tylko z 5 do 6 lat. Ten rok sprawnie działającej prokuraturze, sprawnie działającemu wymiarowi sprawiedliwości powinien pozwolić na niedoprowadzenie do przedawnienia tychże przestępstw. To jedna poprawka.
Druga poprawka, którą będziemy proponować, to doprowadzenie do sytuacji, że tym pierwszym terminem, od którego będziemy liczyli ten okres dodatkowego wydłużenia terminu przedawnienia, nie powinno być wszczęcie postępowania, a więc postępowanie w fazie in rem, tylko wszczęcie przeciwko osobie sprawcy. Tutaj pozwolę sobie również przytoczyć stanowisko Sądu Najwyższego, które tak to formułuje w opinii skierowanej do Wysokiego Sejmu: Przejście postępowania przygotowawczego z fazy in rem do fazy in personam stanowi wyraźną cezurę pozwalającą z punktu widzenia prawa dowodowego przewidzieć czas potrzebny na poszczególne czynności procesowe. Unormowanie polegające na wydłużeniu biegu terminu przedawnienia karalności, począwszy od fazy in personam, to jest od momentu przedstawienia zarzutów, jest tradycyjnie ugruntowane w polskiej kulturze legislacyjnej. Pozwala ono zawsze precyzyjnie określić początek biegu wydłużonego terminu przedawnienia karalności. Sądzę, że te dwie poprawki są racjonalne i pozwolą na osiągnięcie celu tej nowelizacji, czyli niepobłażania przestępcom i doprowadzenia tych przestępców, którzy popełnili czyny, do sprawiedliwych wyroków. Dziękuję bardzo. W imieniu Nowoczesnej przedkładam poprawki.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panowie Ministrowie! Mam pytanie w zasadzie do pana ministra Wąsika, który podczas pierwszego czytania informował nas, że w zasadzie ta ustawa o Policji nie wprowadza żadnych nowych regulacji, że inwigilacja Internetu jest już dopuszczalna na podstawie obecnie obowiązujących przepisów. Wskazywał pan tutaj art. 18 ust. 3 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, wskazując, że jest to tzw. uprawnienie rozproszone.
Panie Ministrze! Nic bardziej błędnego. To jest obowiązek wprowadzony ustawą dla usługodawcy, obowiązek udostępnienia tych danych. A jakie przepisy ustaw pragmatycznych dotyczących służb normują uprawnienia tych służb do występowania o te dane? Bo to nie jest to samo. Jeżeli to ma być wyłącznie podstawą do sięgania do danych internetowych, to ja mam kolejne pytanie do pana ministra.
W takim razie od 2002 r. była już inwigilacja Internetu. A jeżeli tak, to proszę powiedzieć, ile co roku tych tego typu danych było pobieranych...
Bardzo dziękuję, panie pośle.
...i przez jakie służby. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Złożyłem poprawkę zwiększającą środki finansowe o kwotę 1 mld zł w formie dotacji jednostkom samorządu terytorialnego na modernizację dróg lokalnych, tj. dróg powiatowych i gminnych. Drogi te to ponad 412 tys. km, co stanowi 88% wszystkich dróg publicznych. Niestety samorządy lokalne, powiatowe i gminne na dzień dzisiejszy pozostały same z tym problemem. Budowa dróg krajowych jest bowiem finansowana z funduszu drogowego i środków unijnych, budowa dróg wojewódzkich - ze środków unijnych i efekt jest taki, że z wypasionych dróg krajowych skręcamy na dziurawe drogi lokalne. I nie jest to wynik złej gospodarki ze strony samorządów, lecz wynik wieloletnich zaniedbań, które w sposób realny mogą zostać zlikwidowane wyłącznie przy zaangażowaniu budżetu państwa. Kiepski stan lokalnej infrastruktury drogowej jest istotną barierą rozwoju poszczególnych gmin i powiatów. Czy rząd widzi ten problem, czy poprze tę poprawkę, a może jest w stanie zaproponować inne konstruktywne rozwiązanie tego problemu? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Podczas prac nad procedowanymi ustawami Nowoczesna przedstawiła szereg merytorycznych poprawek wyrażających naszą fundamentalną niezgodę na unię personalną między prokuratorem generalnym a ministrem sprawiedliwości, rozwiązanie jedyne takie w Europie.
Umiejscowienie ministra sprawiedliwości, a więc czynnego polityka, na czele prokuratury nie daje w żaden sposób pogodzić się z zasadami demokratycznego państwa prawa, w którym organy prowadzące śledztwo muszą pozostawać wolne od nacisku politycznego, bowiem tylko tak można zapewnić gwarancję rzetelnego i bezstronnego wymiaru sprawiedliwości, na co zwracają uwagę w wielu opiniach instytucje, które te opinie przedłożyły. Ale posłowie Prawa i Sprawiedliwości i tak wiedzą lepiej i lekceważą te opinie, przepychają chyłkiem antydemokratyczne zmiany w trybie przedłożenia poselskiego, tak by nie przeprowadzić konsultacji w ramach zwykłej ścieżki legislacyjnej. Przecież mamy dobrą zmianę.
Projekty tych ustaw są wręcz modelowym przykładem, po ustawach o Trybunale Konstytucyjnym i o służbie cywilnej, zawłaszczania przez Prawo i Sprawiedliwość kolejnych instytucji polskiego państwa. Bo jak inaczej można określić likwidację Prokuratury Generalnej, w miejsce której powstaje Prokuratura Krajowa, oraz zastąpienie prokuratur apelacyjnych prokuraturami rejonowymi? To wyłącznie zmiany fasadowe, służące wymianie niewygodnych prokuratorów.
Ponadto na mocy przepisów wprowadzających ustawę Prawo o prokuraturze wygasają kadencje prokuratorów okręgowych i rejonowych oraz ich zastępców. Wyłącznie mamy więc do czynienia ze zmianami personalnymi, mającymi zapewnić władztwo nad organami prokuratury, a nie poprawę funkcjonowania tej instytucji. Już teraz te ˝dobre zmiany˝ powodują w prokuraturach zdecydowany sprzeciw, a prokuratorzy zapowiadają grupowe odejścia z pracy.
Oba projekty ustaw, tj. Prawo o prokuraturze oraz przepisy je wprowadzające, gwarantują jednej osobie: prokuratorowi generalnemu - ministrowi sprawiedliwości, wręcz dyktatorską władzę, począwszy od powoływania i odwoływania prokuratorów wszystkich szczebli, po uprawnienia do szerokiej ingerencji w każdą sprawę i przekazywania o niej informacji innym osobom i po wprowadzenie do prokuratury systemu kija i marchewki, tj. nadmierne wyartykułowanie kwestii dyscyplinarnych z jednej strony, a z drugiej strony niejasne kryteria przydzielania nagród pieniężnych i awansów.
Panie Posłanki i Panowie Posłowie Prawa i Sprawiedliwości! Proszę o rozwagę. Kręcicie sobie bicz na własne plecy i plecy Polaków. I ponownie zadam pytanie: Czy naprawdę zdajecie sobie sprawę z zakresu władzy, jaką powierzacie jednej osobie: prokuratorowi generalnemu - ministrowi sprawiedliwości? Proponowane ustawy są szkodliwe dla prokuratury i niezgodne z zasadami demokratycznego państwa prawa. Stąd klub Nowoczesna wnosi o ich odrzucenie. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Oba projekty ustaw, tj. o prokuraturze oraz przepisy wprowadzające, gwarantują jednej osobie - prokuratorowi generalnemu ministrowi sprawiedliwości wręcz dyktatorską władzę: począwszy od powoływania i odwoływania prokuratorów wszystkich szczebli, przez uprawnienia do szerokiej ingerencji w każdą sprawę i przekazywanie o nich informacji dowolnym osobom, po prowadzenie prokuratury systemem kija i marchewki, tj. nadmiernego wyartykułowania kwestii dyscyplinarnych z jednej strony, a z drugiej - niejasnych kryteriów przydzielania nagród pieniężnych i awansów.
Panie posłanki, panowie posłowie Prawa i Sprawiedliwości, proszę o rozwagę. Kręcicie bicz na własne plecy i na plecy Polaków. Ponownie zadam pytanie: Czy naprawdę nie zdajecie sobie sprawy z zakresu władzy, jaką powierzacie jednej osobie - prokuratorowi generalnemu ministrowi sprawiedliwości? Jest jeszcze czas, proszę o rozwagę.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Przedmiotowa poprawka zmierza do zwiększenia środków finansowych o kwotę 1 mld zł w formie dotacji dla jednostek samorządu terytorialnego na modernizację dróg lokalnych. Chodzi tutaj o drogi powiatowe i gminne. Drogi powiatowe i gminne to 412 tys. km, 88% dróg publicznych. Drogi krajowe znajdują swoje finansowanie w budżecie państwa i w środkach unijnych, drogi wojewódzkie - w środkach unijnych, natomiast drogi lokalne, powiatowe i gminne są na garnuszku samorządów.
Jaki jest ich stan, widzimy wszyscy i nie jest to winą jednostek samorządu terytorialnego, lecz wieloletnich zaniedbań w utrzymaniu tej infrastruktury drogowej. Stąd też, Wysoki Sejmie, wniosek, by zwiększyć finansowanie na modernizację tych dróg. Mam nadzieję, że ten wniosek znajdzie uznanie w oczach szanownych państwa. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Nowoczesna mam przyjemność przedstawić stanowisko w sprawie projektu ustawy o zmianie ustawy o działach administracji rządowej oraz niektórych innych ustaw, druk nr 211.
Przedmiotowe przedłożenie dotyczy zmian w 26 ustawach i jest konsekwencją wcześniejszego utworzenia działu energia w administracji rządowej i zmiany kompetencji ministrów, a zatem wprowadzone zmiany, jak wskazano to w uzasadnieniu projektu, w zasadzie mają charakter dostosowawczy...
...techniczny. Zwraca jednak uwagę przekazanie ministrowi do spraw energii uprawnień Skarbu Państwa w odniesieniu do spółek energetycznych, jak również spółek zależnych od tych spółek, w których Skarbowi Państwa przysługują uprawnienia z akcji i udziałów.
W zasadzie jest jedna merytoryczna zmiana, zawarta w art. 2 pkt 2, dotyczy ona nowego brzmienia ust. 1 w art. 27 ustawy o obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej i administracji morskiej. Tutaj w zasadzie zmieniono kolejność przesłanek, których spełnienie umożliwia układanie i utrzymywanie kabli, ale wydaje się, że to również tak do końca nie ma znaczenia, ponieważ i tak te przesłanki muszą być w końcu łącznie spełnione.
W zakresie przepisów przejściowych dotyczących uporządkowania aktów wykonawczych określony został termin 24-miesięczny. Wydaje się on jednak zbyt długi, w mojej ocenie wystarczyłby termin 12-miesięczny, bo nie ma potrzeby przedłużania tutaj stanu niepewności.
I uwaga końcowa. O utworzeniu ministerstwa do spraw energii wiedzieliśmy już w listopadzie. Było naprawdę wiele czasu, by przygotować ten akt prawny, a pomimo to wrzuca nam się ten akt po raz kolejny, w pośpiechu i procedujemy w zasadzie w bardzo krótkim terminie, bowiem temu projektowi ustawy numer został nadany w dniu wczorajszym, bodajże o godz. 15. No to jest naprawdę, po raz kolejny, niepoważne podejście do tworzenia dobrego prawa.
Klub Nowoczesna oczywiście wnosi o skierowanie projektu ustawy do właściwej komisji. Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Panie Posłanki i Panowie Posłowie! Przypadł mi w udziale zaszczyt przedstawienia stanowiska Klubu Poselskiego Nowoczesna wobec rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw, druk nr 207.
W pierwszej kolejności należy zauważyć, że wprowadzenie szerokiej reformy postępowania karnego miało miejsce 1 lipca 2015 r., a więc zaledwie 7 miesięcy temu, natomiast prace nad tą reformą trwały bez mała 5 lat z udziałem najwybitniejszych przedstawicieli świata nauki i praktyki, a samo wejście w życie tych zmian zostało poprzedzone 2-letnim vacatio legis, w którym to okresie wymiar sprawiedliwości wydał wielomilionowe kwoty na przygotowanie sądów i prokuratur do wprowadzenia nowych przepisów. Teraz to wszystko jest wrzucane do kosza.
W naszej opinii właściwa ocena skuteczności działania obecnego modelu rozprawy jest przedwczesna ze względu na zbyt krótki czas stosowania w praktyce funkcjonujących przepisów. Dodatkowy czas pozwoliłby na zdiagnozowanie rzeczywistych problemów, których prawidłowa ocena możliwa jest po długotrwałym zastosowaniu rozwiązań prawnych w praktyce. Istnieje wysokie ryzyko, że ponowna przebudowa modelu procesowego doprowadzi do sytuacji, w której to obywatel poniesie koszty zbyt szybkich i nieprzemyślanych rozwiązań zastosowanych w prawie karnym.
Celem zmian z 2015 r. było przyspieszenie rozpatrywania spraw w sądach, a więc skuteczne pociągnięcie przestępców do odpowiedzialności karnej. Teraz wracamy do starego - długich procesów i bezkarnych przestępców, bo do tego prowadzi odstąpienie od modelu kontradyktoryjnego prowadzenia procesu karnego, a więc procesu, w którym odpowiedzialność za wynik spoczywała na stronach oraz z uwagi na zasadę domniemania niewinności na oskarżycielu, a więc prokuratorze, a sąd zajmował pozycję niezawisłego arbitra, który na podstawie dowodów przeprowadzonych przez strony podejmował merytoryczne decyzje, na rzecz modelu w zasadzie inkwizycyjnego, gdzie to na sądzie będzie ciążył obowiązek wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy, a więc ustalenia prawdy materialnej.
Trudno w tak krótkim czasie odnieść się do wszystkich negatywnych zmian wprowadzonych w niniejszym przedłożeniu, ale przykładowo usunięto z art. 351 § 1 Kodeksu postępowania karnego zapis o możliwości odstępstwa od kolejności przydziału spraw z innej ważnej przyczyny. W powiązaniu z art. 439 § 1 pkt 2 Kodeksu postępowania karnego, a więc wprowadzeniem tej przesłanki jako bezwzględnej przyczyny odwoławczej, skutkować będzie to zapaścią sądownictwa w pionie karnym. Czy po próbie paraliżu konstytucyjnego Prawo i Sprawiedliwość zamierza teraz dokonać paraliżu sądownictwa w pionie karnym?
Zamiast więc sprawnego procesu karnego projekt proponuje m.in. ograniczenie pomocy prawnej udzielanej z urzędu, skreślenie art. 168a Kodeksu postępowania karnego, a tym samym dopuszczenie możliwości skazania na podstawie nielegalnych uzyskanych dowodów czy też wprowadzenie możliwości tymczasowego aresztowania wyłącznie w oparciu o przesłankę zagrożenia surową karą, z jednoczesnym zaostrzeniem kryteriów dotyczących wypłat odszkodowań w przypadku niesłusznego skazania czy też tymczasowego aresztowania. Konkluzja zmian objętych projektem jest jednoznaczna: powrót do wadliwych rozwiązań proceduralnych wydłużających czas trwania spraw ma być zamaskowany populistycznym wprowadzeniem bardziej restrykcyjnych dla podejrzanych czy też oskarżonych zmian w Kodeksie karnym czy też procedurze karnej. Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowny Panie Ministrze! W imieniu Klubu Poselskiego Nowoczesna przypadł mi w udziale zaszczyt przedstawienia stanowiska klubu w zakresie ustawy o zmianie ustawy o działach administracji rządowej oraz niektórych innych ustaw.
Wydawałoby się, że ta ustawa rzeczywiście jest prostą konsekwencją wcześniejszego utworzenia działu energii w administracji rządowej oraz zmiany kompetencji ministerstw. Natomiast ze smutkiem muszę powiedzieć, że tak jak pan poseł tutaj powiedział, mamy do czynienia z bardzo szczególną materią, a więc i bardzo złożonymi zagadnieniami związanymi z bezpieczeństwem energetycznym. Natomiast procedowanie tego projektu kompetencyjnego nie wskazuje na to, że państwo z tak dużą troską o bezpieczeństwo energetyczne podeszliście do tejże ustawy.
Mówiliśmy o tym, że jest to przedłożenie poselskie. I tak w trakcie dzisiejszego posiedzenia Komisji do Spraw Energii i Skarbu Państwa - to już pan minister był łaskawy powiedzieć - do tego projektu wniesiono 25 poprawek. W ramach tych poprawek komisja poprawiała między innymi przepisy wskazujące na spółki Skarbu Państwa, które są objęte nadzorem przez ministra energii, bo minister energii zapomniał o Grupie Lotos SA czy Polskim Koncernie Naftowym Orlen SA - niewielkie spółki.
Co więcej, w tych poprawkach wprowadzacie państwo do art. 22 ciekawe rozwiązania. Otóż w art. 22, gdzie wspomniana jest kompetencja związana wyłącznie z określonym gremium, wprowadza się między innymi zapisy mówiące, że w tym gremium będzie miał przedstawiciela minister właściwy do spraw energii oraz minister właściwy do spraw kopalin. Co to oznacza? Czy na podstawie tej ustawy będzie nowy minister, minister właściwy do spraw kopalin? Jest to naprawdę duże niechlujstwo legislacyjne tylko i wyłącznie wprowadzające w błąd osoby, które w przyszłości będą z tych ustaw korzystać.
Niemniej Nowoczesna uznaje, że to rząd ma pełne kompetencje do kształtowania administracji rządowej. A więc jako konstruktywna opozycja poprzemy projekt niniejszego przedłożenia. Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Przypadł mi w udziale zaszczyt przedstawienia stanowiska Klubu Poselskiego Nowoczesna wobec projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks karny oraz ustawy Kodeks karny wykonawczy, druk nr 218.
W obecnej kadencji Sejmu już po raz trzeci mamy do czynienia z projektem ustawy dotyczącym zmian w Kodeksie karnym. Tak częste cząstkowe zmiany przepisów Kodeksu wskazują wyłącznie na bałagan legislacyjny panujący w Ministerstwie Sprawiedliwości. On jest pogłębiony poprzez fakt, o czym już pan poseł Prawa i Sprawiedliwości wspominał, ujęcia podwójnie art. 37b Kodeksu karnego zarówno w przedłożeniu związanym z Kodeksem postępowania karnego, jak i obecnym przedłożeniem sejmowym. I nic w tym dziwnego, że jest ten bałagan, zważywszy na fakt, że od 11 stycznia 2016 r. nie działa Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego, natomiast nie utraciło mocy rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 16 grudnia 2003 r. w sprawie utworzenia, organizacji i trybu działania Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego. Komisja jest obligatoryjnym organem opracowującym projekty aktów normatywnych, a w przypadku aktów prawnych przygotowanych przez ministra sprawiedliwości dokonuje ich oceny. Takiej oceny przy tych projektach zmian Kodeksu karnego, oceny wywodzącej się z Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego, oczywiście nie mamy, co stanowi jawne naruszenie prawa.
Znamienna jest też niechęć Prawa i Sprawiedliwości do uzgodnień, konsultacji publicznych. Najpierw serwowano nam projekty poselskie. Teraz, tak jak w przypadku tego projektu, jest to przedłożenie rządowe, ale nadal brak jakichkolwiek uzgodnień i konsultacji publicznych.
Tyle uwag ogólnych, a teraz szczegóły. Przedmiotowy projekt ustawy likwiduje jako samoistną karę ograniczenia wolności karę w postaci obowiązku pozostawania w miejscu stałego pobytu lub w innym wyznaczonym miejscu z zastosowaniem systemu dozoru elektronicznego. Kara ta została wprowadzona do Kodeksu karnego z dniem 1 lipca 2015 r. i miała pełnić rolę środka alternatywnego wobec bezwzględnego krótkoterminowego pozbawienia wolności. Karę tę znosi się już po 8 miesiącach, co stanowi naruszenie zasady stabilności prawa.
Należy się zgodzić ze stwierdzeniami zawartymi w uzasadnieniu projektu, że system dozoru elektronicznego całkowicie spełnił pokładane w nim oczekiwania, a więc powinien być wykorzystywany w szerszym zakresie. Ale z tej prawdziwej diagnozy, w naszej ocenie, wyciągane są niewłaściwe wnioski. Przejściowy spadek liczby osób objętych tym systemem należy wiązać nie z przeniesieniem decyzji o zastosowaniu systemu dozoru elektronicznego z etapu wykonania kary na moment orzekania o karze, lecz ze stanem przejściowym związanym z prowadzeniem systemu dozoru elektronicznego jako samoistnej kary ograniczenia wolności. To miało miejsce 1 lipca 2015 r. Na dzisiaj nie zakończyły się bowiem postępowania karne toczące się w oparciu o nowe przepisy, a wyczerpują się już orzeczenia sprzed 1 lipca, co do których można było zastosować przepisy o systemie dozoru elektronicznego. Tym samym wniosek, że dalsze stosowanie dozoru elektronicznego na potrzeby wykonywania kary ograniczenia wolności może doprowadzić do zmarginalizowania tej instytucji w sferze polityki karnej, należy uznać za przedwczesny.
Projektowane rozwiązania zakładają, że o zezwoleniu skazanemu na odbywanie kary pozbawienia wolności w systemie dozoru decydował będzie sąd penitencjarny. Wprowadzany jest więc kolejny organ sądowniczy, co po pierwsze, wydłuży postępowanie karne, a po drugie, zwiększy jego koszty, natomiast w uzasadnieniu projektu wskazano, że proponowane rozwiązania nie rodzą konsekwencji finansowych. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Przypadł mi w udziale zaszczyt przedstawienia w imieniu Klubu Poselskiego Nowoczesna stanowiska wobec rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks postępowania karnego, w zasadzie sprawozdania dotyczącego prac, które były w komisji.
Oczywiście wszystkie dyskusje nad ulepszeniem procedury karnej są jak najbardziej wskazane, lecz nie może się to odbywać ze szkodą dla obywateli i bez konstruktywnej dyskusji w tym przedmiocie. Chęć zmian nie może też wynikać z odgórnego przekonania, że to, co dotychczas obowiązuje, jest złe i nieprawidłowe, wiec powinno zostać zmienione.
O jakości projektu nowelizacji, nad którym procedujemy, świadczą nie tylko negatywne oceny gron prawniczych, a więc Krajowej Rady Sądownictwa, Sądu Najwyższego, Krajowej Izby Radców Prawnych czy też Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, ale także zgłaszane poprawki przez stronę rządową podczas prac w komisji i podkomisji. Podkomisje łącznie pracowały nad 44 poprawkami zgłoszonymi przez stronę rządową. Czy mamy więc do czynienia z prawidłowo przygotowanym projektem legislacyjnym?
Niepokojące jest to, że mimo wyraźnego wskazania celu projektu nowelizacja zawiera wiele rozwiązań, które zupełnie nie mają związku z przywróceniem poprzedniego modelu procedury karnej. Zmiany te nie służą dobru obywateli, a ich prawdziwy cel to nic innego, jak wprowadzenie modelu państwa policyjnego. Jak inaczej można określić skreślenie przepisów dotyczących sądowej kontroli niejawnej inwigilacji? To nic innego, jak legalizacja nielegalnych podsłuchów prowadzonych w majestacie prawa. Takie działanie łamie podstawowe standardy demokratycznego państwa prawa i stanowi duże pole do nadużyć. To prokurator, a nie, jak dotychczas, sąd, będzie decydował, czy dowód popełnienia innego przestępstwa niż to, którego dotyczy niejawna inwigilacja, można wykorzystać w innym postępowaniu. Nie będzie miało najmniejszego znaczenia, czy przestępstwo, które ujawniono, jest na tyle poważne, że inwigilacja w ogóle mogła być niedopuszczalna. Decyzja prokuratora w tym przedmiocie będzie całkowicie dowolna i nie będzie podlegała jakiejkolwiek weryfikacji. Pozostaje więc pytanie, czym kierował się rząd, rezygnując z tzw. sądowej kontroli następczej i utrwalania rozmów za pomocą czynności operacyjnych na rzecz arbitralnej decyzji prokuratora uzależnionego od władzy wykonawczej. Czy nie jest to przypadkiem konsekwencja połączenia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, który ma nieograniczone instrumenty do decydowania o przebiegu postępowania karnego? Jedno możemy z całą pewnością stwierdzić: takie działanie nie ma nic wspólnego z rzetelnym procesem i godzi w prawo do ochrony życia prywatnego oraz wolności i ochrony tajemnicy komunikowania się.
Zdziwienie budzi również aprobata dla dowodów uzyskanych z naruszeniem przepisów lub za pomocą czynu zabronionego, tzw. owoców zatrutego drzewa. Wyjątki od zasady, że tak pozyskane dowody mogą zostać wykorzystane w sprawie, określają bardzo niejasne przesłanki, których zakres stosowania prawdopodobnie wypracuje dopiero praktyka. Czy tak powinno działać państwo prawa? Czy państwo prawa powinno nakłaniać do uzyskania dowodu popełnienia czynu zabronionego za wszelką cenę?
Na to wszystko nakłada się realne ograniczenie prawa do obrony poprzez likwidację przepisów zapewniających pełną, bezwarunkową możliwość uzyskania obrońcy z urzędu. Stoi to w sprzeczności z konstytucją oraz zasadą prawa do obrony wynikającą z dyrektywy Unii Europejskiej, której implementacji do naszego systemu prawa rząd jest obowiązany dokonać do 27 listopada br.
Zmiany o podobnym charakterze zawarte w projekcie nowelizacji można by jeszcze długo wymieniać. Rząd po raz kolejny pod pretekstem nowelizacji danej ustawy wprowadza niekonstytucyjne rozwiązania, które mają zniknąć w gąszczu innych. Klub Poselski Nowoczesna przedkłada więc poprawki, które mają przywrócić w niniejszej nowelizacji zapewnienie przestrzegania podstawowych praw i wolności obywatelskich oraz norm konstytucyjnych
Rzeczypospolitej Polskiej. Dziękuję bardzo.
Pani marszałek, przedkładam 27 poprawek.
Panie Marszałku! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Panie Ministrze! Przypadł mi w udziale zaszczyt przedstawienia stanowiska Klubu Poselskiego Nowoczesna wobec projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks karny oraz ustawy Kodeks karny wykonawczy.
Przedmiotowy projekt ustawy likwiduje samoistną karę ograniczenia wolności w postaci obowiązku pozostawania w miejscu stałego pobytu lub w innym wyznaczonym miejscu z zastosowaniem systemu dozoru elektronicznego, wprowadzając w to miejsce w przypadku orzeczenia kary pozbawienia wolności do roku możliwość jej odbycia w systemie dozoru elektronicznego.
Prace komisji wykazały, że nie można przejść obojętnie nad drastycznie małą ilością kar ograniczenia wolności w systemie dozoru elektronicznego wymierzanych przez sądy orzekające o karze, ale jednocześnie nie zdiagnozowano przyczyn tego stanu rzeczy. Nie wykluczono więc, że mamy do czynienia z czasowym spadkiem liczby orzeczeń kar w systemie dozoru elektronicznego i nie należy tego wiązać z przeniesieniem decyzji o zastosowaniu systemu dozoru elektronicznego z etapu wykonania kary na moment orzekania o karze, lecz, po pierwsze, ze stanem przejściowym związanym z wprowadzeniem systemu dozoru elektronicznego jako samoistnej kary ograniczenia wolności, po drugie, z sytuacją, że od 1 lipca 2015 r. do dnia dzisiejszego nie zakończyły się jeszcze postępowania karne toczone w oparciu o nowe przepisy, a wyczerpują się już orzeczenia sprzed 1 lipca, do których można było zastosować przepisy o systemie dozoru elektronicznego. Tym samym wniosek, że dalsze stosowanie systemu dozoru elektronicznego na potrzeby wykonywania kary ograniczenia wolności może doprowadzić do zmarginalizowania tej instytucji w sferze polityki karnej, należy uznać za przedwczesny.
Ponadto jedną z przesłanek zgody na odbywanie kary pozbawienia wolności jest ustalenie, że ta forma odbycia kary jest wystarczająca dla osiągnięcia represji karnej. I tej oceny ma dokonywać sąd penitencjarny w sytuacji, gdy to sąd orzekający o karze, prowadząc postępowanie sądowe, ma większe możliwości oceny oskarżonego, a tym samym zastosowania odpowiedniego środka karnego.
Klub Nowoczesna przedstawił swoje stanowisko na posiedzeniu komisji. Chodzi o walory odbywania kary w systemie dozoru elektronicznego wynikające ze względów społecznych dotyczących właśnie niewyrywania przestępcy ze środowiska rodzinnego, a tym samym możliwości resocjalizacji w pełnym tego wymiarze, a nie demoralizacji poprzez umieszczenie, szczególnie przestępców, którzy zostali skazani niewielkimi wyrokami, w środowiskach zakładów karnych, jak też oczywiste względy związane z kosztami wykonywania tej kary. Niewątpliwie koszty w ramach systemu dozoru elektronicznego są znacząco niższe od kosztów pozostawania skazanego w zakładzie karnym.
Z tych też względów klub Nowoczesna poprze przedłożenie rządowe. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Poselski projekt ustawy o zmianie ustawy Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw, ustawy o zmianie ustawy Kodeks cywilny, ustawy Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw, ustawy o administracji podatkowej oraz niektórych innych ustaw. Po raz kolejny to posłowie muszą wyciągać pomocną rękę do rządu, bowiem rząd nie potrafi sam rozwiązać problemów, które stoją przed nim, leżą w zakresie jego obowiązków. Oczywiście wrzucanie tego projektu ustawy jako projektu poselskiego, i to w tym trybie, którego dzisiaj doświadczamy, nie ma nic wspólnego z zasadą poprawnej legislacji. Ja tu w pełni podzielam uwagi posła dotyczące systematyki tego aktu prawnego, a więc rzeczywiście pierwsze 3 artykuły mają się nijak do kolejnych 3 artykułów objętych tą normą.
Zarówno tytuł, tak. I tak rzeczywiście w art. 1, 2 i 3 mamy do czynienia z wnioskiem Krajowej Rady Notarialnej, która składa zastrzeżenia co do systemu teleinformatycznego w postępowaniu wieczystoksięgowym. Tę zmianę terminu wejścia w życie należy uznać za wskazaną, bowiem ustawa z 15 stycznia 2015 r. wprowadza m.in. obowiązek inicjowania postępowania wieczystoksięgowego drogą elektroniczną przez określone podmioty, tj. notariuszy, komorników sądowych i naczelników urzędów skarbowych działających jako organy egzekucyjne. Obowiązek ten istnieje, gdy konkretny przepis ustawy zobowiązuje któryś z tych podmiotów do złożenia wniosku o wpis do księgi wieczystej. Ponadto dopuszczalne będzie w tym systemie składanie pism przez strony postępowania. Ważne więc jest, aby system teleinformatyczny obsługujący to postępowanie prawidłowo funkcjonował i weryfikował te dane identyfikacyjne składane właśnie przez notariuszy czy też komorników sądowych. Stąd też istotne jest, żeby nad tymi nieprawidłowościami popracować i wyeliminować je, by te systemy działały w przyszłości prawidłowo.
Natomiast art. 4, 5 i 6, tak jak już wspomniałem, to nic innego jak wynik niewłaściwej organizacji pracy rządu. Muszę powiedzieć, że skończył się już okres miodowy, szanowny panie ministrze, i trzeba zabrać się do pracy, a nie dokonywać tego typu wrzutek, i to w tak urągającym terminie, naruszającym wszelkie zasady poprawnej legislacji.
Przedstawiając te uwagi, dziękuję. Oczywiście nie będziemy tutaj wnosić o odrzucenie tego w pierwszym czytaniu. Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Czy rząd nie uważa, że uchylenie art. 80a Kodeksu postępowania karnego stanowi naruszenie konstytucyjnego prawa do obrony oraz naruszenie prawa oskarżonego do rzetelnego procesu? Artykuł ten bowiem stanowi dla oskarżonego gwarancję rzeczywistego i realnego dostępu do obrońcy, który Europejski Trybunał Praw Człowieka uznaje za podstawową przesłankę rzetelnego procesu. Ponadto przepis ten stanowi realizację konstytucyjnego prawa do obrony wynikającego z art. 42 ust. 2 konstytucji. Dodatkowo należy wskazać, że Polska zobowiązała się do implementacji przepisów dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady Europy w sprawie dostępu do adwokata w postępowaniu karnym.
Te przepisy tejże dyrektywy mają być wdrożone do naszego systemu prawnego do 27 listopada 2016 r. Stąd też ta poprawka
jest w pełni zasadna. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Czy prawdą jest, że na naszych oczach trwa ustawodawcza wojna hybrydowa? To wojna hybrydowa Prawa i Sprawiedliwości z instytucjami demokratycznego...
...państwa prawa
oraz prawami i wolnościami obywatelskimi. Po ustawie o Trybunale Konstytucyjnym z próbą blokady tej instytucji, ustawie o służbie cywilnej niszczącej korpus urzędniczy, ustawie o prokuraturze zawłaszczającej...
...prokuraturę na rzecz jednej opcji politycznej, ustawie o Policji wprowadzającej inwigilację obywateli w Internecie przyszedł czas na Kodeks postępowania karnego, przy którego nowelizacji przemycane są przepisy realnie ograniczające prawa i wolności obywatelskie, w tym prawo do rzetelnej obrony, wprowadzające legalizację dowodów z przestępstwa, a nade wszystko wprowadzane są przepisy pozbawiające sądy kontroli nad wykorzystaniem informacji uzyskanych z podsłuchu i inwigilacji w Internecie, co wprost narusza prawa obywateli do prywatności i ochrony
korespondencji. To nic innego jak wprowadzanie państwa policyjnego...
...na co Nowoczesna nie pozwoli.
Panie Marszałku! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! W imieniu Klubu Poselskiego Nowoczesna pragnę przedstawić stanowisko wobec procedowanej ustawy.
Po pierwsze, zmiany wynikające z przedłożenia oznaczają przesunięcie wejścia w życie przepisów dotyczących systemu teleinformatycznego, w szczególności w odniesieniu do postępowania wieczystoksięgowego. Ważne jest, aby wprowadzony system teleinformatyczny funkcjonował nie tylko prawidłowo, ale i bezpiecznie.
Rodzi się jednak pytanie, dlaczego rząd, właściwy minister na bieżąco nie monitoruje postępów prac w tak ważnych, kluczowych zagadnieniach i dopiero w przeddzień wejścia w życie przepisów w trybie alarmowym proponowane są zmiany przedłożeniem poselskim. Świadczy to wyłącznie o bałaganie i niekompetencji rządzących.
Natomiast zmiany dotyczące ustawy o prokuraturze wprowadzają w poszczególnych ustawach objętych tą nowelizacją uzupełnienie złej ustawy o prokuraturze. Stąd trudno te zmiany poprzeć.
Biorąc powyższe pod uwagę i mając na względzie to, że ustawa wprowadza konieczne zmiany związane z przesunięciem terminu wprowadzenia systemu teleinformatycznego, ale również wskazując na to, że nie można utrwalać złych zmian wprowadzonych ustawą o prokuraturze, Klub Poselski Nowoczesna wstrzyma się od głosowania nad tym przedłożeniem. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! W imieniu Klubu Poselskiego Nowoczesna pragnę przedstawić stanowisko w sprawie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich oraz niektórych innych ustaw, a w zasadzie wobec sprawozdania z druku nr 272.
W założeniach procedowana ustawa ma ujednolicić zasady uchylania immunitetu, m.in. rzecznikowi praw obywatelskich, prezesowi NIK, rzecznikowi praw dziecka, generalnemu inspektorowi ochrony danych osobowych czy też prezesowi Instytutu Pamięci Narodowej, ale też posłom i senatorom, wprowadzając przejrzyste, skuteczne i precyzyjne normy usprawniające postępowanie w tym zakresie. Tyle z uzasadnienia. Niestety po raz kolejny mamy do czynienia z bublem legislacyjnym tzw. dobrej zmiany, ustawą, która nie rozwiązuje żadnego problemu, a wręcz przeciwnie - stwarza nowe.
Po pierwsze, nie jest jasne, na co wskazywała m.in. Naczelna Rada Adwokacka, na czym poza przekazaniem wniosku do marszałka Sejmu polegać miałaby rola prokuratora generalnego. Czy będzie mógł dokonywać oceny kompletności, legalności czy też zasadności wniosku o uchylenie immunitetu i z jakiego powodu miałby on przekazywać wnioski wyłącznie w sprawach przestępstw ściganych z oskarżenia publicznego? Wskazano także, że rodzi się wątpliwość, czy prokurator generalny nie będzie dążył do blokowania wniosków niewygodnych dla władzy wykonawczej lub ustawodawczej, ograniczając tym samym prawo do sądu. Projektowane przepisy nie określają również terminu, w którym prokurator generalny będzie miał obowiązek przekazać wniosek marszałkowi Sejmu, jak też nie wprowadzają jakiejkolwiek kontroli zewnętrznej nad tym procesem. Ponadto wobec faktu, że prokurator generalny jest czynnym politykiem, przedstawicielem władzy wykonawczej, jego udział i rola w postępowaniu o uchylenie immunitetu, m.in. rzecznikowi praw obywatelskich, naruszają konstytucyjną zasadę niezawisłości i niezależności rzecznika.
Po drugie, zasadnicze wątpliwości budzi brak w projektowanych propozycjach regulacji, które wskazywałyby maksymalny okres, w którym skutecznie złożony wniosek o uchylenie immunitetu powinien być rozpatrzony. Brak terminów minimalnych i maksymalnych powoduje szereg konsekwencji prawnych. Przede wszystkim nie chroni on interesów zarówno oskarżycieli publicznych, a tym samym interesu publicznego, jak również prywatnych, jak i samych podmiotów, których wniosek o uchylenie immunitetu dotyczy.
Po trzecie, wątpliwości budzi również regulacja dotycząca możliwości udostępniania akt postępowania na wniosek - i tutaj z ustawy - organu właściwego do rozpatrzenia wniosku. Z projektu nie wynika bowiem, komu dokładnie takie akta miałyby być udostępniane. Taka sytuacja może prowadzić do nadużyć, zwłaszcza jeżeli akta te będą zawierać informacje chronione jako niejawne.
Po czwarte, projekt ustawy nie zawiera regulacji gwarantującej, że wnioski oparte na tych samych podstawach prawnych i faktycznych, jak te, w przypadku których Sejm nie wyraził zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej, będą pozostawiane bez nadania im biegu. Brak takiej regulacji prowadzić może do powielania wniosków i sytuacji ciągłej niepewności podmiotów objętych immunitetem.
Z uwagi na ograniczony czas wystąpienia nie jestem w stanie przedstawić wszystkich sprzeczności, błędów i wątpliwości, a ich lista, proszę mi wierzyć, jest bardzo długa. Posłowie Nowoczesnej podczas prac w komisjach nad niniejszym przedłożeniem złożyli 37 poprawek, które miały wyeliminować te wszystkie niedopatrzenia, jednak żadna z tych poprawek nie została uwzględniona. W swojej wszechwiedzy i nieomylności Prawo i Sprawiedliwość stworzyło kolejną ustawę, której nowelizacji zapewne będziemy świadkami już bardzo niedługo.
W tym stanie sprawy Klub Poselski Nowoczesna nie poprze przedmiotowej ustawy. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! W imieniu Klubu Poselskiego Nowoczesna pragnę przedstawić stanowisko klubu w sprawie zmiany ustawy Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw.
Już podczas prac nad tym projektem Klub Poselski Nowoczesna wyrażał duże obawy, by pośpiech związany z procedowaniem nad tym projektem nie wpłynął negatywnie na jego treść. Jak okazuje się dzisiaj, mamy potwierdzenie, że nie należy składać nieprzygotowanych projektów. Natomiast projekt ten ma swoją wagę z powodu przesunięcia terminu wdrożenia systemu teleinformatycznego, m.in. w systemie wieczystoksięgowym. Ważne jest, żeby ten system został należycie przygotowany i by notariusze mieli możliwość składania w drodze elektronicznej wniosków w tym systemie. Natomiast projekt ten również utrwala negatywne zmiany wprowadzone ustawą Prawo o prokuraturze.
Stąd też Klub Poselski Nowoczesna wstrzyma się w głosowaniu nad tym projektem. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Czy prawdą jest, że po raz kolejny mamy do czynienia z bublem legislacyjnym, który chce przepchnąć przez Wysoką Izbę Prawo i Sprawiedliwość? Podczas prac nad tym projektem ustawy wielokrotnie zgłaszaliśmy nieuzasadniony udział w postępowaniu w sprawie uchylenia immunitetu prokuratora generalnego. Prokuratora generalnego, który jest czynnym politykiem i który teraz będzie wpływał na przebieg procesu o uchylenie immunitetu m.in. rzecznikowi praw obywatelskich, co jest sprzeczne z normami konstytucyjnymi dotyczącymi niezawisłości i niezależności rzecznika praw obywatelskich. Ponadto ustawa nie zawiera jakichkolwiek minimalnych ani maksymalnych terminów na rozpatrzenie wniosku o uchylenie immunitetu. Zawiera szereg innych błędów. Posłanki Nowoczesnej podczas prac w komisjach nad niniejszym przedłożeniem złożyły 37 poprawek. Żadna z tych poprawek nie została uwzględniona.
W swojej wszechwiedzy i nieomylności Prawo i Sprawiedliwość stworzyło kolejną ustawę będącą bublem legislacyjnym, do której nowelizacji zapewne Wysoka Izba przystąpi niebawem. Klub Poselski Nowoczesna tym samym nie poprze niniejszego przedłożenia.
Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Przypadł mi w udziale zaszczyt przedstawienia stanowiska Klubu Poselskiego Nowoczesna w sprawie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy Ordynacja podatkowa oraz niektórych innych ustaw, druk nr 367.
Niewątpliwie zasadne jest dążenie do wprowadzenia do systemu prawnego klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania, która miałaby przeciwdziałać agresywnej optymalizacji podatkowej, likwidując pozorne czynności w celu unikania opodatkowania. Należy jednak zauważyć, że w Ordynacji podatkowej istniał już przepis art. 24b § 1 stanowiący klauzulę obejścia prawa podatkowego - troszeczkę inna, ale wyłącznie nazwa - który to przepis został uznany za niekonstytucyjny w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2004 r. w sprawie o sygn. akt K4/03. W wyroku tym trybunał wyraźnie zakreślił ramy przyszłej regulacji, od których spełnienia uzależnił możliwość funkcjonowania klauzuli unikania opodatkowania w polskim systemie prawa podatkowego. I tak za naruszenie norm konstytucyjnych uznał, cytuję: niejasne i nieprecyzyjne formułowanie przepisu, które powoduje niepewność jego adresatów co do ich praw i obowiązków poprzez stworzenie nazbyt szerokich ram dla organów stosujących taki przepis, które w istocie muszą zastępować prawodawcę w zakresie zagadnień uregulowanych w niejasny i nieprecyzyjny sposób.
Ponadto w tym samym wyroku Trybunał Konstytucyjny stwierdził również, że na gruncie zasady zaufania do państwa i prawa winna być stosowana zasada określoności przepisów prawa, w szczególności gdy dotyczy to prawa podatkowego, dopuszczając jedynie możliwość wprowadzania tzw. klauzul generalnych pod ściśle określonymi warunkami. Niestety, pomimo zapewnień pana ministra, przedstawiciela klubu Prawa i Sprawiedliwości w przedmiotowej nowelizacji Ordynacji podatkowej nie zechcieliście państwo zaczerpnąć właśnie z dorobku orzecznictwa, z wyroku tegoż trybunału. Przedkładając Wysokiej Izbie projekt klauzuli unikania opodatkowania, w sposób rażący naruszono konstytucyjne normy.
W projekcie nowelizacji istotne zastrzeżenia budzą zawarte nieostre określenia pozwalające na znaczną dowolność interpretacyjną ze strony organów podatkowych, w szczególności rozpatrywanie dokonywanych czynności przez pryzmat celu ustawy podatkowej. Brak w definicji ustawy podatkowej celów ustawy. Ja wiem, że państwo zapatrzyliście się na prawo unijne, tylko w prawie unijnym w ustawach podatkowych są jasno w preambule zdefiniowane cele tych ustaw. Takich celów w polskim prawodawstwie nie ma. Tym samym będzie to stwarzało dowolność interpretacji organom podatkowym. Również uznano sposób działania za sztuczny w oparciu o kryterium rozsądnego działania, oczywiście ustalane arbitralnie przez organy podatkowe.
Ponadto brak jest kryteriów ustalania, co należy rozumieć pod pojęciem istotności wskazanych przez podatnika celów ekonomicznych lub gospodarczych czynności w kontekście podjęcia czynności przede wszystkim w celu osiągnięcia korzyści podatkowych. Ta istotność będzie również przedmiotem wyłącznie oceny organów podatkowych. W tej sytuacji trudno przyjąć, że proponowana nowelizacja daje pewność stosowania prawa, wręcz przeciwnie - będzie ona wyłącznie stanowić źródło rozbieżności interpretacyjnych i skazanie podatników na wszechwładzę organów podatkowych, tym bardziej że wprowadzony również przedmiotową ustawą tzw. organ ekspercki w postaci Rady do Spraw Przeciwdziałania Unikaniu Opodatkowania, mający co do zasady równoważyć stanowisko organów podatkowych, należy niestety określić jako fasadowy z uwagi na to, że opinie tejże rady są fakultatywne, a organ ten jest powoływany wyłącznie przez ministra finansów. Należy więc w pełni podzielić stanowiska, które są już prezentowane w piśmiennictwie, że projekt nowelizacji jest swoistym zamachem na prawa podatników, wprowadza sankcjonowaną prawem urzędniczą samowolę.
Kolejny element zabezpieczający jest w postaci opinii zabezpieczającej. Opinia ta podlega opłacie w kwocie 20 tys. zł. Ta kwota opłaty może stanowić barierę dla mniejszych przedsiębiorców. Również czas oczekiwania na wydanie opinii do 6 miesięcy w naszej ocenie jest zbyt długi, i to w szczególności w odniesieniu do czynności planowanych przez podatnika.
Na koniec należy zwrócić również uwagę na zbyt krótki okres vacatio legis.
Mając na uwadze powyższe, jak również elementy związane ze zmniejszeniem luki podatkowej, będziemy wnioskować o skierowanie tej ustawy do prac w komisjach. Dziękuję bardzo.
