Panie Marszałku! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Panie Ministrze! Ja nie mam wątpliwości, że omawiane ustawy psują finanse publiczne. Nie ma żadnej zasadniczej przyczyny, abyśmy w połowie grudnia nowelizowali budżet. Mam przed sobą szacunkowe bieżące dane o wykonaniu budżetu państwa, mam dane dotyczące harmonogramu dochodów i wydatków budżetu państwa na 2015 r. i z tych dokumentów w żaden sposób nie wynika potrzeba nowelizowania budżetu zupełnie pod koniec roku. Zresztą tu o szczegółach mówili moi przedmówcy, ale chciałem też powiedzieć, że na ten temat też otrzymaliśmy dziś ekspertyzy. Otrzymaliśmy trzy ekspertyzy i właściwie z każdej z nich wynika, że nie ma takiej potrzeby, abyśmy nowelizowali budżet.
Ale moje pytanie dotyczy trochę innej rzeczy, a mianowicie ustawy okołobudżetowej, tej zawartej w druku nr 66. Otóż tam m.in. zakłada się utworzenie rezerwy celowej i przeznaczenie środków z tej rezerwy celowej dla Agencji Rezerw Materiałowych. A jednocześnie art. 177 ust. 6 ustawy o finansach publicznych nakazuje ministrowi uzyskanie w takim przypadku pozytywnej oceny Komisji Finansów Publicznych. Natomiast państwo chcecie wyeliminować tę możliwość, nie chcecie uzyskać pozytywnej opinii Komisji Finansów Publicznych, nie chcecie pytać Komisji Finansów Publicznych o zdanie na ten temat, nie chcecie, aby Sejm kontrolował wydatki budżetu państwa. Dlaczego tak się dzieje?
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Projekt ustawy okołobudżetowej to projekt rządowy. Jako taki musiał przejść przez cykl konsultacji społecznych. Mam przed sobą raport z konsultacji publicznych. Bardzo wiele organizacji i instytucji przekazało swoje uwagi do projektu i chciałbym państwu przekazać, jak wyglądały te konsultacje. Na przykład Konfederacja Lewiatan zgłosiła swoje postulaty. Jaki jest wynik tych postulatów? Uwagi nie zostały uwzględnione. Uwagi zgłosił Związek Nauczycielstwa Polskiego, uwagi nie zostały uwzględnione. Uwagi zgłosił NSZZ ˝Solidarność˝, również uwagi nie zostały uwzględnione. Związek Harcerstwa Polskiego - uwaga nieuwzględniona, Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych - uwagi nie mogą być uwzględnione.
Ja mam pytanie do pani minister. Czy w ogóle były jakieś postulaty, które zostały uwzględnione?
Ja wiem, że Prawo i Sprawiedliwość szło do wyborów z hasłem, żeby pytać ludzi o wiele spraw, i chyba rzeczywiście pyta, tylko ich nie słucha. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nie ma żadnych wątpliwości, że nowelizacja budżetu na 2015 r. jest zbędna.
Nowelizacja jest zbędna - to nie jest tylko nasze zdanie, zdanie wszystkich klubów opozycyjnych, ale to jest zdanie...
...fachowców, ekspertów, ekonomistów. To jest zwykła kreatywna księgowość. To nie jest dobra zmiana, to jest psucie finansów publicznych.
Ale mam pytanie szczegółowe do pani minister. Rzecz dotyczy programów wieloletnich, a konkretnie programu ˝Uniwersytet im. Adama Mickiewicza 2004-2017˝. Państwo przesuwacie kwotę 6537 tys. zł z roku 2015 na 2016 r. Chciałbym, żeby pani minister potwierdziła, że nie ma zagrożenia dla realizacji tego zadania i że środki, jakie uzyska uniwersytet w kolejnych latach, umożliwią realizację tego programu i zakończenie działań w roku 2017.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Ustawa o podatku od niektórych instytucji finansowych, zawarta w druku nr 75, to kolejna już ustawa na ten temat, którą omawiamy w Wysokiej Izbie w ciągu kilku lat. Ten projekt nieco różni się od poprzedniego, również autorstwa posłów PiS. Przewiduje opodatkowanie banków, zakładów ubezpieczeń, ale także i SKOK-ów, z tym że do pewnego pułapu, za to nie przewiduje opodatkowania funduszy inwestycyjnych. Projekt z roku 2012 nie uzyskał aprobaty Wysokiej Izby i ten projekt również nie zasługuje na przyjęcie.
Celem omawianego projektu, jak wynika z uzasadnienia ustawy, jest pozyskiwanie dodatkowego źródła finansowania wydatków budżetowych, czyli innymi słowy - obietnic wyborczych PiS. Banki w Polsce osiągają stosunkowo wysokie zyski, choć nie jest to branża o najwyższych zyskach. Pewnie wielu z nas nie byłoby przeciwnych, żeby częścią z tych zysków podzieliły się z budżetem państwa, ale rozwiązania zawarte w projekcie trudno akceptować.
Opodatkowaniem ma być objęta suma wartości aktywów podatnika ponad kwotę 4 mld zł. Stawka podatku ma wynieść 0,39% w skali roku dla banków i 0,6 dla zakładów ubezpieczeń. Podstawa opodatkowania ma być obniżona o wartość funduszy własnych, ale tylko w przypadku banków. Zdaniem wnioskodawców właśnie w taki sposób zapewni się stabilne wpływy do budżetu państwa, a według wnioskodawców mają one wynieść 6,5-7 mld zł rocznie. Ale taki właśnie sposób opodatkowania nie jest dobry ani dla klientów banków, ani dla banków czy zakładów ubezpieczeń, ani dla gospodarki. Nie jest dobry dla klientów banków i zakładów ubezpieczeń, bo koszty zostaną przerzucone właśnie na nich. Wnioskodawcy twierdzą, że tak być nie musi. Może i nie musi, ale tak jest. Już pierwsze banki ogłosiły w ubiegłym tygodniu podwyżkę marż kredytów hipotecznych, inne banki się już do tego przygotowują.
Można wyliczyć, że dla 200-tysięcznego kredytu zaciągniętego na 30 lat oznacza to wzrost raty kredytowej o ok. 40-50 zł miesięcznie. Wprowadzenie podatku bankowego może stanowić kolejne obciążenie sektora. Zobowiązania wobec Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, finansowanie upadłych SKOK-ów, pokrycie upadłości SK Banku, łagodzenie skutków wahań kursowych dla kredytów walutowych, planowana ustawa o frankowiczach to i tak skumulowanie w krótkim czasie wielu obciążeń.
Tu raczej oczekiwalibyśmy kompleksowego spojrzenia na sytuację w sektorze bankowym.
Wnioskodawcy wskazują, że podatek bankowy obowiązuje w wielu krajach. Rzeczywiście tak jest, ale w większości krajów obowiązuje zdecydowanie inna formuła. Taki podatek, jak państwo proponujecie, aby obowiązywał w Polsce, obowiązuje tylko na Węgrzech i Węgrzy z tego podatku już się wycofują, ponieważ w ciągu trzech lat wartość udzielanych przez banki kredytów spadła o 1/3. Tego typu podatek może nakłaniać banki do ograniczania skali działalności, czyli zaostrzania polityki kredytowej. Można również założyć, że wprowadzenie podatku negatywnie odbije się na akcji kredytowej. W Polsce w ciągu kilku ostatnich lat wartość udzielanych kredytów wzrosła z 650 do 900 mld zł. I to m.in. dzięki wysokim zyskom banków.
A co będzie teraz? Niektórzy eksperci uważają, że podatek dotknie nie tylko małe i średnie przedsiębiorstwa, ale także segment kredytów dla korporacji. Może się więc okazać, że trudniej będzie zdobyć pieniądze na kredyty infrastrukturalne, na duże projekty. A jeżeli firmy będą miały utrudniony dostęp do kredytu, ucierpi gospodarka. Trudno również akceptować podatek nakładany na zakłady ubezpieczeń, i to stawką znacznie wyższą niż w przypadku banków.
Panie Marszałku... Przepraszam. Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Wszystkie ekspertyzy, które do nas dotarły
, negatywnie odnoszą się do przedstawionego projektu. Wprowadzenie proponowanych rozwiązań będzie miało negatywny wpływ na skłonność Polaków do oszczędzania i ubezpieczania się. Proponowany podatek zapłacimy przede wszystkim my: klienci banków i zakładów ubezpieczeń. Odbije się także na zdolności polskiej gospodarki do rozwoju poprzez ograniczenie dostępu do finansowania.
Dlatego też, występując w imieniu klubu Platforma Obywatelska, zgłaszam wniosek o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu. Uważamy, że projekt nie jest dobrze przygotowany, nie był konsultowany społecznie i warto zastanowić się jeszcze raz nad tym, w jaki sposób ewentualnie taki podatek wprowadzić. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Ja chciałbym spytać stronę rządową, czy przewiduje notyfikację tej ustawy w Europejskim Banku Centralnym. Zgodnie z Traktatem o funkcjonowaniu Unii Europejskiej wszystkie przepisy czy wszystkie zmiany przepisów dotyczące stabilności instytucji finansowych powinny być notyfikowane w Europejskim Banku Centralnym. W związku z tym proszę o odpowiedź na moje pytanie.
I chciałbym jeszcze zadać drugie pytanie dotyczące stawki podatkowej dla zakładów ubezpieczeń. Ona jest zdecydowanie wyższa aniżeli w przypadku banków. Pani poseł wnioskodawca... Zresztą w uzasadnieniu do ustawy to jest też zapisane, że zakłady ubezpieczeń mają stosunkowo wyższe zyski aniżeli banki, dlatego powinny płacić wyższy podatek. Ale czy aby na pewno tak jest? To znaczy te wyższe podatki, o których pani mówiła, dotyczą tylko pewnego krótkiego okresu, a mianowicie I półrocza. Mało tego, z 11 zakładów ubezpieczeń, które tutaj, zdaje się, wchodzą w grę, tylko trzy mają znaczący dobry wynik. Czy w związku z tym taki wysoki podatek nie wpłynie zdecydowanie negatywnie na funkcjonowanie wszystkich pozostałych? Czy państwo jednak nie rozważacie, żeby stawka podatku dla zakładów ubezpieczeń nie była równa tej, która jest przewidywana dla banków?
Dziękuję.
Pani Marszałek! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Panie Ministrze! Pierwsze czytanie projektu ustawy o podatku od niektórych instytucji finansowych odbyło się 17 grudnia. Potem pracowaliśmy nad tym projektem w komisji. Zgłoszono, jak mówił pan poseł sprawozdawca, szereg poprawek. Ale mimo wszystko klub Platformy Obywatelskiej nie poprze tej ustawy. To nie jest cały czas ustawa, która mogłaby być przez nas akceptowana.
Podatek od aktywów banków, zakładów ubezpieczeniowych czy instytucji pożyczkowych nie jest dobrym rozwiązaniem. Ja tak się zastanawiam, czy do podobnego wniosku nie doszli sami wnioskodawcy w trakcie prac nad projektem ustawy w Komisji Finansów Publicznych. Przedstawiciele Biura Legislacyjnego zgłosili propozycję, aby tytułowi ustawy nadać brzmienie ˝o podatku od aktywów niektórych instytucji finansowych˝. Wydawałoby się, że to jest taka oczywista oczywistość, rzeczywiście jest to podatek od aktywów. Wtedy wnioskodawcy mocno oponowali przeciwko takiemu rozwiązaniu. Tak się zastanawiałem, czy czasami nie wstydzili się tego, że akurat w taki sposób próbujemy opodatkować banki i instytucje finansowe, bo to rzeczywiście nie jest dobre rozwiązanie.
W trakcie pierwszego czytania mówiłem, że my bylibyśmy, przynajmniej większość z nas byłaby gotowa zgodzić się na to, żeby banki podzieliły się częścią zysków z budżetem państwa, ale ta formuła zaproponowana przez państwa jednak nie jest właściwa. Zresztą widzimy, jak to wygląda w innych krajach - one albo nie stosują takiego rodzaju podatków, albo też rezygnują z tego podatku, który wcześniej wprowadzały, czy też w znaczący sposób go obniżają. Nie jest to dobry podatek, dlatego że on negatywnie odbije się na klientach banków, na gospodarce, odbije się negatywnie na klientach indywidualnych, małe i średnie przedsiębiorstwa na tym ucierpią, a także duże korporacje. Ja mówiłem o tym też wcześniej, że istnieje obawa, że duże firmy korporacyjne, które na przykład realizują duże projekty infrastrukturalne, również na tym ucierpią, a w związku z tym ucierpi na tym cała gospodarka. W trakcie dyskusji pojawiła się sugestia, że być może takie firmy w ogóle po pożyczki, po kredyty zwrócą się do banków zagranicznych poza naszym krajem, ale to również nie byłoby dobre rozwiązanie dla gospodarki.
W trakcie drugiego czytania zgłoszono kilka poprawek. Niektóre z nich są słuszne i te poprawki akceptowaliśmy, między innymi objęcie tymi rozwiązaniami instytucji pożyczkowych. Natomiast należałoby się zastanowić, czy ta kwota 200 mln zł aktywów, od której będą opodatkowane te instytucje, to jest właściwa kwota. Na pewno dobrym rozwiązaniem było obniżenie podatku od zakładów ubezpieczeń, to znaczy zrównanie tego podatku z bankami. Ja o to postulowałem w trakcie pierwszego czytania, ale dzisiaj słyszę, że wnioskodawcy znowu chcą ten podatek podnieść. To chyba nie jest dobre rozwiązanie. Myślę, że gdyby ten podatek był ujednolicony dla wszystkich instytucji finansowych objętych tą ustawą, byłoby lepiej. Znowu będziemy różnicowali banki, instytucje pożyczkowe, zakłady ubezpieczeń. Myślę, że warto by się zastanowić, czy jednak z tej poprawki nie zrezygnować.
My jako Platforma również chcielibyśmy zgłosić kilka poprawek. Jedna poprawka jest bardzo zbliżona albo może taka sama jak ta, którą zgłosił pan poseł Janczyk. Mianowicie chodzi o banki spółdzielcze. Tutaj chcielibyśmy, aby podstawę opodatkowania obniżyć o wartość środków finansowych zgromadzonych na wszystkich rachunkach zrzeszonych banków spółdzielczych prowadzonych przez podatnika. Tutaj chodzi po prostu o to, że banki spółdzielcze mają dwuszczeblową strukturę, i nie ma chyba żadnego powodu, żeby opodatkowywać środki, które banki te lokują w bankach zrzeszających. Chcemy również, aby skarbowe papiery wartościowe nie były opodatkowane, i zamierzamy wprowadzić poprawkę, tak aby podstawę opodatkowania obniżyć dodatkowo o wartość aktywów ulokowanych w papierach wartościowych emitowanych, poręczonych lub gwarantowanych przez Skarb Państwa - wydaje nam się to oczywiste - żeby takie papiery nie były specjalnie dodatkowo opodatkowane. I chcemy także w wypadku zakładów ubezpieczeń
wprowadzić poprawkę, która byłaby symetryczna, taką jak w wypadku banków, tzn. podstawę opodatkowania obniżyć o wartość środków własnych.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Jak mówiłem wcześniej, Platforma Obywatelska nie poprze tego projektu. Chcielibyśmy natomiast zgłosić kilka poprawek, które składam na ręce pani marszałek. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo, pani marszałek.
Pani Marszałek! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Panie Ministrze! Swoje pytanie chciałbym skierować do pana ministra, a dotyczy ono szacunkowych wpływów do budżetu po wprowadzeniu tej ustawy. Pytam dlatego, ponieważ tutaj są pewne niejasności. Posłowie wnioskodawcy w uzasadnieniu ustawy napisali, że prognozowane wpływy do budżetu wyniosą 6,5-7 mld zł. Rząd oszacował dość ostrożnie, że wpływy do budżetu wyniosą 5,5 mld zł i taka kwota zapisana jest w projekcie budżetu. W trakcie prac Komisji Finansów Publicznych wprowadzono poprawki polegające na tym, że zakłady ubezpieczeń miałyby płacić niższą stawkę podatkową, aniżeli było to pierwotnie przewidziane. Teraz z kolei ta stawka podatkowa ma pójść według posłów wnioskodawców do góry. W związku z tym pytanie: Czy jest wyszacowana ostateczna kwota, która wpłynie do budżetu po wprowadzeniu tej ustawy? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Pan poseł Szewczak dużo mówił o długu publicznym, o tym długu, który zaciągnęła Platforma Obywatelska w czasie 8 lat rządów. Panie pośle, to były jednak rządy w okresie głębokiego kryzysu. Kryzys minął, ster przejmuje Prawo i Sprawiedliwość. I wy w ciągu jednego roku zadłużacie państwo bardziej aniżeli my w jakimkolwiek roku z tych 8 lat, o których pan poseł mówił.
Może mieliśmy pecha. Zresztą o długu więcej powie pan poseł Cichoń. Ja chciałbym o trochę innej materii.
Otóż, szanowni państwo, rząd Prawa i Sprawiedliwości przygotował projekt budżetu na 2016 r. jako projekt wirtualny, wirtualny, bo znaczna część wydatków i znaczna część dochodów nie ma podstawy w obowiązujących przepisach. Projekt został złożony bardzo późno, w drugiej połowie grudnia. Właściwie w ciągu ostatnich 25 lat nie było takiego przypadku, żeby budżet był składany tak późno. Ja zdaję sobie sprawę, że jest to okres szczególny, przełomowy, zmiana władzy, ale przecież zmiana władzy w Polsce następowała stosunkowo często i jednak poprzednim rządom udawało się budżet złożyć wcześniej. My mieliśmy nadzieję, że jak ten budżet jest składany tak późno, to on będzie rzeczywiście dobrze przygotowany, że będą przygotowane projekty ustaw, które pozwolą ten budżet racjonalnie zaprogramować i przedstawić. Pan poseł, pan prof. Żyżyński mówił, że budżet jest tak przygotowany, jak przez tego przysłowiowego krawca, który tak kraje, jak mu materii staje. Ja mam wrażenie, że ten budżet był przygotowywany w sposób odwrotny, to znaczy najpierw przygotowano listę wydatków, które obejmowały te wszystkie propozycje z okresu wyborczego, a potem dopiero dostosowano do tego dochody, szukano pieniędzy, żeby sfinansować te wszystkie obietnice wyborcze.
No pewnie, że nieważne, co pierwsze, a co drugie, ale dzisiaj się okazuje, że ani dochodów, ani wydatków do końca nie idzie domknąć. Cały czas czekamy na ustawy, które pozwolą w sposób jednoznaczny określić, jakie będziemy mieli dochody, jakie będziemy mieli wydatki. Jeśli chodzi o wydatki, to - dzisiaj tu już wielokrotnie była mowa o tym - tak do końca nie wiemy, jak będzie wyglądał program ˝Rodzina 500+˝, kiedy on będzie wprowadzony, kogo on rzeczywiście obejmie, jakie będą z tego tytułu dochody.
Nie wiemy, jak będzie wyglądała sprawa kwoty wolnej od podatku. To rzeczywiście nie pan marszałek ten projekt schował do zamrażarki. Ten projekt leży w zamrażarce u przewodniczącego Komisji Finansów Publicznych. Odbyło się pierwsze czytanie projektu ustawy i projekt zniknął. Trafił do Komisji Finansów Publicznych, a Komisja Finansów Publicznych zajmuje się wieloma sprawami, ale nie akurat tym projektem. I znowu nie wiemy, od kiedy będzie obowiązywał, jaka rzeczywiście będzie ta kwota, jak będzie wyglądała sytuacja po wprowadzeniu tej ustawy w życie. I tak można wyliczać kolejne, następne ustawy. Co z emeryturami - do końca nie wiadomo, kwestia odpłatności za leki osób powyżej 75. roku życia - nie wiadomo.
Jeśli chodzi o wydatki, sprawa jest dokładnie taka sama, to znaczy znowu mamy projekty dodatkowych podatków. Mówię tutaj o podatku bankowym czy od instytucji finansowych. Sytuacja jest taka, że mimo iż projekt już jest po drugim czytaniu, do końca nie wiemy, jak będzie wyglądał. Złożono szereg poprawek i nie wiadomo, jaki będzie rzeczywisty dochód z tego podatku do budżetu. O podatku od sklepów wielkopowierzchniowych nawet nie chcę mówić, bo to jest w ogóle sprawa nieprzygotowana i nic na ten temat nie wiemy.
Jak spojrzymy na wydatki i dochody budżetu państwa, to właściwie pewne są tylko te zaplanowane przez poprzedni rząd i właściwie dziewięćdziesiąt kilka procent dochodów i wydatków ten rząd przepisał z budżetu przygotowanego we wrześniu przez poprzedni rząd. Jak spojrzymy na przykład na wydatki budżetu państwa według działów, to na 31 działów wyszczególnionych w budżecie państwa 30 działów ma dokładnie czy prawie dokładnie takie same wydatki, jak zaplanował poprzedni rząd - Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, tylko w jednym dziale jest znacząca różnica. Jest to dział 852: Pomoc społeczna i tutaj różnica jest znacząca, bo wiemy, poprzednio było zaplanowane ok. 13,5 mld, teraz jest blisko 29 mld zł, bo to są te wasze sztandarowe obietnice, które na razie nawet nie wiadomo, z czego będą pokryte.
Jeśli chodzi o dochody, sytuacja wygląda w sposób analogiczny, tzn. właściwie jeśli spojrzymy na dochody podatkowe, to one są dokładnie takie same, jak zaplanował rząd Platformy Obywatelskiej. Nawet jak spojrzymy na ten już słynny podatek od towarów i usług, podatek VAT, jest on na takim samym poziomie, jak zaplanował rząd Platformy Obywatelskiej. Wszystkie inne podatki również, łącznie z podatkiem od wydobycia niektórych kopalin, o którym państwo mówiliście na etapie kampanii wyborczej, że zostanie zlikwidowany - co do złotówki jest dokładnie taka sama kwota. Różnica jest rzeczywiście w przypadku podatku od instytucji finansowych i podatku od sklepów wielkopowierzchniowych, ale znowu nie wiemy, jak dochody z tych tytułów będą wyglądały.
Proszę państwa, czas szybko biegnie. Jeszcze wielu moich kolegów chciałoby zabrać głos. Miałem w planie powiedzieć kilka zdań na temat tzw. świętych krów, czyli tych instytucji, które samodzielnie przygotowują budżety. Już jeden z przedmówców dzisiaj trochę o tym wspomniał, ale myślę, że to już zostawimy na dyskusję w czasie pracy w Komisji Finansów Publicznych. Dziękuję bardzo.
Bardzo dziękuję.
Pani Marszałek! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Panie Ministrze! Rozpatrywanie poprawek Senatu właściwie kończy prace parlamentu nad ustawą o podatku od niektórych instytucji finansowych. Pan poseł sprawozdawca mówił, że komisja finansów pracowała spokojnie i merytorycznie nad tym podatkiem. Potwierdzam, tak rzeczywiście było, ale to nie znaczy, że się ze wszystkim zgadzaliśmy i nadal zgadzamy.
Otóż nasz klub nadal uważa, że formuła przyjęta przez wnioskodawców, opodatkowanie aktywów instytucji finansowych, tzn. banków, zakładów ubezpieczeń, firm pożyczkowych, to nie jest najlepsze rozwiązanie. Zdaje się, że to, co się dzieje na rynku, potwierdza nasze spostrzeżenia. Co najmniej sześć banków dzisiaj podniosło już marże od kredytów hipotecznych, następne rozważają taki krok. Dochodzą do nas informacje, że banki chcą obniżać oprocentowanie depozytów, niektóre duże banki, korporacje, myślą o tym, aby sięgać po kredyty poza granicami naszego kraju. To nie jest dobre rozwiązanie, sygnalizowaliśmy to wcześniej i niestety tak się dzieje.
Również poprawki, które złożył Senat, świadczą o tym, że ustawa nie była najlepiej przygotowana. Senat przygotował 15 poprawek i, statystycznie rzecz biorąc, jedna poprawka przypada na jeden artykuł. Mieliśmy 16 artykułów, w tym jeden artykuł, mówiący o dacie wejścia w życie ustawy, czyli właściwie do każdego artykułu, statystycznie, została przygotowana jedna poprawka. To nie była dobrze przygotowana ustawa i myślę, że to jest pewna nauczka, zwłaszcza dla ugrupowania rządzącego, że takie ustawy raczej powinien przygotowywać rząd i mieć pełne wsparcie legislacyjne, mało tego, zasięgać jednak opinii wielu podmiotów, które zainteresowane są tą materią.
Jak mówiłem, 15 poprawek Senatu, większość z nich to są poprawki legislacyjne, uściślające, korygujące błędne odesłania, likwidujące zbędne przepisy. Właściwie, jak mówił pan poseł sprawozdawca, jedna poprawka merytoryczna wywołała pewne emocje. To jest poprawka, którą w drugim czytaniu złożyliśmy, uznaliśmy, że banki zrzeszające banki spółdzielcze nie będą musiały płacić podatku od aktywów, od tych aktywów, od tych środków, które wpłacają do nich banki spółdzielcze. Niestety Senat nie podzielił tego zdania, ale myślę, że jednak Wysoka Izba przywróci ten zapis, który Sejm uchwalił. Mam nadzieję
, że ta poprawka nie zostanie zaakceptowana, w każdym razie nasz klub tej poprawki nie poprze. Wszystkie pozostałe poprawki są do zaakceptowania. Bardzo dziękuję.
Bardzo dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Pierwsze pytanie, które chciałem zadać, właściwie zadałem już w czasie pierwszego czytania, dotyczy ewentualnej notyfikacji ustawy w Europejskim Banku Centralnym. Wtedy pan minister odpowiedział, że właściwie nie ma takiej potrzeby, bo tutaj raczej nie będzie zachwiana stabilność instytucji finansowych. Czy po tych kilku tygodniach, po tym, co się dzieje na rynku, pan minister nadal podtrzymuje swoją odpowiedź i nadal uważa, że nie ma potrzeby notyfikacji tej ustawy w Europejskim Banku Centralnym?
I druga rzecz, o którą chciałem spytać, tutaj mówili już moi przedmówcy o monitorowaniu funkcjonowania tej ustawy - czy rząd rzeczywiście ma takie plany? Czy za czas jakiś nie warto by się pochylić nad tą ustawą i zastanowić się, czy rzeczywiście dochody są takie, jakie były planowane, a przede wszystkim jaka jest sytuacja na rynku? Bo to, co się dzieje na rynku, jednak nas niepokoi i warto by się nad tym w przyszłości zastanowić. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Postaram się zmieścić w tych kilkudziesięciu sekundach. Jako ostatni zabieram głos w debacie budżetowej i chciałem powiedzieć, że wg mnie tej debaty w ogóle nie powinno być. Mało tego, w moim przekonaniu Komisja Finansów Publicznych nie powinna przyjąć sprawozdania o projekcie budżetu, dlatego że każdy dochód, każdy wydatek w budżecie powinien mieć podstawę prawną, tymczasem w budżecie są zapisane dochody i wydatki, które nie mają podstawy prawnej. Tu już wielokrotnie wymieniane były sprawy związane z dochodami, jeśli chodzi o podatek od sklepów wielkopowierzchniowych. Udało się uchwalić podatek bankowy, kiepski bo kiepski, ale się udało, natomiast jeśli chodzi o wydatki, to niestety mamy w ogóle jakąś katastrofę.
Program 500+. Pani premier zapewniała, że w teczce ma gotowe projekty. Nic z tego na razie nie wynika.
Jest szereg innych wydatków, które również nie mają odzwierciedlenia w istniejących przepisach, dlatego nie powinniśmy przyjmować tego budżetu teraz. Powinniśmy poczekać, aż te wszystkie ustawy zostaną przygotowane. Dziękuję bardzo.
Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Z pewnością zgodzimy się, że Polsce potrzebne są odnawialne źródła energii i potrzebna jest energia ze źródeł geotermalnych. Tak jak pan minister powiedział: Polska ma dobre warunki geotermalne i powinniśmy to wykorzystywać. Oczywiście nasze warunki nie są takie dobre, jak na przykład na Islandii, gdzie udział energii geotermalnej w energii ogółem wynosi powyżej 26%. Tak czy inaczej to, co mamy, powinniśmy starać się wykorzystać.
Konin i Koło są dobrymi przykładami na to, że to są dobre warunki, i trzeba tym miastom pomóc. Pan minister mówił o tym, że narodowy fundusz ochrony środowiska stara się znaleźć takie rozwiązania, które między innymi w takich przypadkach pomogą. Ale chciałbym spytać, czy to stanie się w krótkim czasie, bo te miasta czekają - zresztą pewnie nie tylko te w Polsce, ale wiele, wiele innych.
Chciałbym również dopytać: Czy narodowy fundusz ochrony środowiska przewiduje, że to będą
dotacje, czy że to będą pożyczki? Czy udział narodowego funduszu nie będzie mógł być większy aniżeli 50%, jak to było do tej pory?
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W pozycji 17 rezerw celowych zapisano kwotę ponad 137 mln zł dla Krajowego Biura Wyborczego na przeprowadzenie ewentualnych wyborów w 2016 r. Czy pan minister nie podziela mojego poglądu, że jest to kwota zdecydowanie zbyt wysoka? Dlatego też proponuję ograniczyć tę kwotę o 16 mln zł, utworzyć nową rezerwę celową z przeznaczeniem na rewaloryzację zabytków Gniezna.
Rok 2016 został uznany przez Wysoką Izbę rokiem jubileuszu chrztu Polski, dlatego proponuję, żeby przyjąć ten wniosek.
