Panie Prezydencie! Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! My się naprawdę niezmiernie cieszymy, że klub PiS rozważa zmiany konstytucji, i bierzemy to za dobrą monetę. Natomiast nie zmienia to faktu, że w programie rządu, w exposé pani premier na ten temat nie usłyszeliśmy ani słowa.
Naprawdę liczyłem na to, że to będzie rząd wielkiej zmiany, że to będzie rząd, który będzie dążył do upodmiotowienia obywatela, da obywatelowi kontrolę nad władzą, że to będzie rząd, który będzie głośno mówił o konieczności zmiany ordynacji wyborczej na większościową, rząd, który będzie się kontaktował - pani premier zresztą wspominała o konieczności takiego kontaktu bezpośredniego - z obywatelami. To jest naprawdę bardzo potrzebne. Ale w tym momencie ja czekałem na pójście dalej, na powiedzenie o referendum, o wzmocnieniu roli tej podstawowej instytucji demokracji - kontaktowania się z ludem.
Musimy oddzielić władzę ustawodawczą od władzy wykonawczej. Tu jest podstawowy problem. Nie możemy tolerować podziału władzy wykonawczej między rząd a prezydenta, ponieważ to się zwykle kończy sporami o krzesło - nawet w ramach jednej partii może tak się skończyć - i kompromitacją Polski.
Zgadzam się z panią premier, że musimy naprawić wymiar niesprawiedliwości, bo sprawiedliwością trudno to nazwać.
Ale też oczekuję szczegółów.
Osobiście troszkę lękam się połączenia funkcji prokuratora generalnego z funkcją ministra sprawiedliwości.
Natomiast jestem zwolennikiem wybierania prokuratora w wyborach powszechnych
, jak również wybierania sędziów pierwszej instancji w wyborach powszechnych, sędziów pokoju. Chcemy także z całą pewnością publikować oświadczenia majątkowe sędziów.
Należy zmieniać zasady funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ ten trybunał często zachowywał się do tej pory jak trybunał dyspozycyjny wobec władzy.
Pani premier, w wielu kwestiach oczywiście w exposé były konkrety, 500 zł na dziecko i tym podobne sprawy, jednak większość to były ogromne uogólnienia. Hasła w rodzaju: będziemy odbudowywać wiarę w demokrację, czyli razem damy radę, to są świetne hasła w kampanii wyborczej...
...ale jako hasła programowe, niepoparte żadnymi propozycjami, konkretami, w jaki sposób tę wiarę w demokrację zamierzacie odbudowywać, to są po prostu puste slogany.
Widzimy również pozytywne elementy w programie rządu, przede wszystkim są to: odbudowa bezpieczeństwa państwa, obniżenie wieku emerytalnego, podwyższenie kwoty wolnej od podatku, ochrona polskiej ziemi, powrót do pełnego nauczania historii i klasycznego kanonu lektur. Z całą pewnością będziemy te postulaty popierać, ponieważ jesteśmy opozycją merytoryczną.
Ale oczywiście pod warunkiem wcześniejszych, znacznie wcześniejszych konsultacji w związku z projektami ustaw, a nie tak jak przy ostatniej ustawie o działach administracji rządowej, którą dostaliśmy w ostatniej chwili. Nawet nie mieliśmy możliwości skonsultowania tej ustawy z wyborcami, a myśmy się sami nie wybrali.
Dobre ustawy z całą pewnością będziemy popierać. Naszym takim prawdziwym, jedynym koalicjantem pozostaje Rzeczpospolita Polska i jej obywatele.
W programie rządu zabrakło tego, że to obywatel, a nie rząd i partie powinien być w centrum państwa. Zabrakło postulatów przywrócenia obywatelom kontroli nad władzą i nad ich własnymi pieniędzmi.
Zabrakło w exposé rządu, panie prezesie, dokładnie tego, co pan powiedział z tej mównicy, i nad tym ubolewam, szkoda. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Przewodniczący! Ja tylko króciutko. Pan zanim tutaj wszedł, już był pan zjedzony i strawiony...
...przez Platformę Obywatelską. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Za każdym razem, gdy zmienia się rząd, zmieniają się nie tylko urzędnicy, ale również szefowie i członkowie rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa czy spółek zależnych od Skarbu Państwa. W sumie tych firm mamy ponad 500. Mam więc pytanie do pani premier, prosiłbym również o odpowiedź na piśmie: Jak wielu działaczy Prawa i Sprawiedliwości, członków partii, radnych, posłów i senatorów związanych z PiS, obecnie oraz w ciągu ostatniego roku, zasiądzie w zarządach tych spółek? Jakie są plany? Czy będą prowadzone konkursy na członków rad nadzorczych czy prezesów spółek? Dlaczego o to pytam? Bo na razie oczywiście drogą medialną czy na zasadzie pewnych plotek mówi się, media na przykład piszą o tym, że pan Mariusz Chłopik, radny z Rembertowa, 28-latek ma kierować spółką zarządzającą Stadionem Narodowym. Jeśli jest to prawda, to pytam, jakie ma kompetencje poza tym, że był zaangażowany w kampanię wyborczą Prawa i Sprawiedliwości. Kolejne osoby, o których się mówi, to były wiceminister skarbu w rządzie PiS w latach 2006-2007 pan Michał Krupiński - ma on ponoć przejąć PZU, a jego ówczesny szef, pan Wojciech Jasiński - Orlen. Pytanie: Czy były minister ma jakieś doświadczenie biznesowe poza tym, że zarządzał spółką wynajmującą lokale w budynkach należących do Prawa i Sprawiedliwości?
Kolejny minister, tym razem w PGNiG, mówię o ministrze byłego rządu
z lat 2005-2007, pan Piotr Woźniak. Kolejny - pan Mirosław Chaberek, PKP. Super, że wprowadziliśmy podatek od odpraw. Bardzo dobrze. Ale mam pytanie: Czy zamierzacie państwo utrzymać astronomiczne wynagrodzenia prezesów i członków rad nadzorczych? To wszystko. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Występuję z wnioskiem.
Proszę państwa, ja nie podpisywałem kontraktu na pracę w cyrku.
Błagam was, weźmy się za pracę merytoryczną. Uchwalmy ten budżet, zajmijmy się pracą. A chcecie się ciąć między sobą, to róbcie to, partie niech to robią poza Sejmem.
My jesteśmy w pracy, a nie na prywatce.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Na przygotowanie tego budżetu Prawo i Sprawiedliwość miało 8 lat. I co Prawo i Sprawiedliwość zrobiło? Tak naprawdę skopiowało budżet Platformy, zrobiło kilka drobnych...
...korekt i powiększyło deficyt budżetowy.
Rząd chce kontynuować zadłużanie obecnych i przyszłych pokoleń Polaków. Dzisiaj każde dziecko rodzi się z długiem 82 tys. zł. Tymczasem przedstawiacie budżet z rekordowym w III RP deficytem 55 mld. Jak bardzo chcecie jeszcze zadłużać kolejne pokolenia, nasze dzieci, nasze wnuki? My od dawna, ruch Kukiz’15, mówimy o konieczności przyjęcia zasady zrównoważonego budżetu i zakazu zadłużania państwa, tak jak ma to miejsce od dawna w Niemczech czy od tego roku w Wielkiej Brytanii.
Przewidujecie wzrost wydatków budżetowych o ponad 30 mld zł, a moje pytanie brzmi: Po co w ogóle chcecie zwiększać wydatki budżetowe? Budżet powinno się zmniejszać. Po co? Po to, żeby pieniądze zostały w kieszeniach obywateli, którzy doskonale wiedzą, jak tymi pieniędzmi gospodarować.
. Zapytam, gdzie się podziały wasze obietnice z kampanii wyborczej, pani premier. Te, które dotyczyły obniżek podatków? Gdzie obniżka VAT? Gdzie obniżka CIT? Gdzie obniżka składki rentowej i gdzie w końcu wyższa kwota wolna od podatku PIT? Dlaczego zapomnieliście o polskich małych przedsiębiorcach? Znowu wzrosną składki ZUS-owskie. Proszę mi powiedzieć, czy to jest prawe i sprawiedliwe, żeby drobny przedsiębiorca, zarabiający 2-3 tys. miesięcznie, płacił po 1100 zł ZUS-owskich danin.
Czytaliśmy ten budżet i w oczy rzuca się skrajna niegospodarność i rozrzutność. Mówię tutaj, że to nie jest ten budżet, pani premier, o którym pani mówiła w kampanii wyborczej. Mówiliśmy o biurokracji, słyszeliśmy o biurokracji, a z tego waszego budżetu wynika, że koszty biurokracji radykalnie wzrosną. Kilka przykładów. Dlaczego budżet ZUS-u i administracji podatkowej rośnie w sumie o 500 mln zł? Dlaczego budżet Krajowej Rady Sądownictwa rośnie z 15 mln do 50 mln?
Dlaczego budżet Krajowego Biura Wyborczego rośnie z 50 mln do 90 mln i to w roku bez wyborów? Dlaczego budżet przeznaczany na Krajową Radę Radiofonii i Telewizji, która według projektu ustawy medialnej ma być stopniowo wygaszana, rośnie z 26 mln do 36 mln zł? Dlaczego budżet generalnego inspektora danych osobowych rośnie z 16 mln do 20 mln? I tak dalej, i tak dalej. Proszę mi powiedzieć: Czy to jest oszczędne państwo? Dlaczego nie mówicie nic o konieczności zmniejszenia tych tabunów urzędników pobierających tak potworne pieniądze?
Dlaczego nic nie powiedzieliście, ani słowem nie zająknęliście się na temat wypłat horrendalnych pieniędzy dla prezesów spółek Skarbu Państwa?
Powtarzam jeszcze raz. Zostawcie pieniądze w kieszeniach obywateli. Obniżcie opodatkowanie pracy, opodatkowanie wynagrodzeń Polaków. Polacy najlepiej wiedzą, jak wydawać własne pieniądze, i z całą pewnością znacznie lepiej niż wy. Amen.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Tylko sekundeczkę. Chciałem odpowiedzieć panu posłowi Paszykowi.
Otóż Prawo i Sprawiedliwość niczego nam, przysięgam, nie obiecywało
, ale myśmy obiecali, myśmy obiecywali obywatelom przywrócenie im państwa
, my obiecaliśmy odpartyjnienie państwa. Obecna konstrukcja Trybunału Konstytucyjnego jest taka, że to partie zawładnęły Trybunałem Konstytucyjnym. My chcemy, aby 2/3 posłów wybierało w drodze konsensusu sędziów Trybunału Konstytucyjnego...
...i wówczas mielibyśmy pewność, że będą oni orzekać w imię szeroko pojętego interesu obywatelskiego, a nie w imię Prawa i Sprawiedliwości, Kukiz’15, ZSL-u, PSL-u czy PO.
I to wszystko. A jak pan tego nie rozumie, to ja pana zapraszam, ja panu to wytłumaczę po posiedzeniu.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! W sprawie komendanta Maja pan poseł Wójcik skupił się przede wszystkim na wątku rzekomej korupcji dokonanej przez komendanta Maja. Ja tylko w skrócie powiem. Tutaj chodzi o postępowanie, o przyjęcie łapówki w postaci pięciu butelek wódki. Sprawa toczy się od 15 lat, jest wielokrotnie wyjaśniana i wielokrotnie była umarzana.
Drugi zarzut to jest postępowanie o niby-fałszywe oświadczenie majątkowe, z tym że według moich informacji nikt nie sprawdził, że Maj odziedziczył po rodzicach sporą ziemię.
Trzecia sprawa to jest sprawa zatrudnienia żony.
Ja tego nie będę rozwlekał. Ja wiem jedno: nie mnie jest rozstrzygać, czy komendant Maj 15 lat temu wziął pięć butelek wódki, czy nie wziął pięciu butelek wódki, bo od tego są sądy i prokuratura. Chcę zwrócić uwagę na inny aspekt, mianowicie taki, że... Tu bardziej kieruję te słowa do pana ministra Zielińskiego, bo to on jest odpowiedzialny za Policję państwową. Nie mogę wyjść ze zdziwienia, że nie wzięto pod uwagę jednej zasadniczej rzeczy, że pan Zbigniew Maj był funkcjonariuszem Centralnego Biura Śledczego, a to jest bardzo specyficzna służba. Około chyba 2000 r., na początku 2000 r., XXI w. był tzw. przykrywkowcem, czyli oficerem operacyjnym, który wchodzi w bardzo takie duże interakcje z przestępcami. Każdy z tych funkcjonariuszy tzw. ˝esy˝ Centralnego Biura Śledczego, na każdego z nich znajdziecie haki, na każdego. I teraz ja nie mogę pojąć, jak można było zatrudnić na stanowisku komendanta głównego człowieka, którego każdy z przestępców może mieć na widelcu, pomawiać itd., itd. Tego nie mogę pojąć. Byłem przekonany, że pan minister Zieliński zdaje sobie sprawę ze specyfiki wcześniejszej służby, skądinąd świetnego policjanta Zbigniewa Maja. To było ogromne ryzyko, ale skoro już takie ryzyko podjęliście, niedopuszczalne jest zostawienie funkcjonariusza samu sobie. Wy teraz umywacie ręce. Was nie ma. I zostawiliście policjanta samego.
Ja osobiście wstrzymam się od głosu w sprawie wotum nieufności dla pana ministra Błaszczaka, ale tylko dlatego, że mam, żywię głęboką nadzieję, że przemyśli, czy aby na pewno zrobił słusznie, wskazując na funkcję, powierzając funkcję wiceministra człowiekowi, który, jak widzę, wielkiego pojęcia o Policji nie ma. Dziękuję bardzo.
