Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przez ostatnie 8 lat, przez dwie kadencje utrzymywano w przepisach dotyczących prokuratorów zasadę niejawności postępowania dyscyplinarnego. Co to oznaczało? A oznaczało to tyle, że można było ukrywać błędy i zaniedbania w pracy śledczych, skargi obywateli wówczas ginęły w próżni, a nieuczciwi prokuratorzy mogli być bezkarni. W czyim interesie była taka sytuacja?
Zasada niejawności postepowania dyscyplinarnego nie dość, że jest anachroniczna, to jeszcze godzi w zasadę jawności życia publicznego, która jest podstawą demokratycznego państwa prawa, państwa, którego podobno, szanowna opozycjo, tak bardzo bronicie. Bronicie podobno niezależności prokuratury, ale bronicie jej tak, że przez 8 lat zapewnialiście to, że postępowanie dyscyplinarne wobec prokuratorów było niejawne. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Premier! Mam pytanie. Ponieważ opozycja tak broni rzecznika praw obywatelskich, pytanie jest takie: Gdzie pan rzecznik praw obywatelskich był, kiedy na Krakowskim Przedmieściu pluto i obrażano kobiety?
Gdzie on był, dlaczego wówczas nie interweniował?
Dlaczego pan rzecznik praw obywatelskich nie interweniuje, kiedy dzieci są odbierane przez sądy z tytułu ubóstwa? Gdzie jest wówczas pan rzecznik praw obywatelskich?
Szanowni państwo, pytanie: Czy ta instytucja spełnia swoje obowiązki? I to jest podstawowe pytanie.
Dziękuję bardzo.
Panie Ministrze! Mam pytanie, czy pod rządami tej ustawy będzie możliwa taka sytuacja, jaką jakiś czas temu mieliśmy, że Centralne Biuro Antykorupcyjne złapało na gorącym uczynku jednego z działaczy Platformy Obywatelskiej, który wziął, miał wziąć 150 tys. łapówki, a poręczenie majątkowe za tego posła wynosiło 100 tys. zł. W związku z tym mam pytanie: Czy tego typu sytuacje...
...pod rządami tejże ustawy będą miały miejsce? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Wprowadzenie w 1961 r. użytkowania wieczystego do polskiego systemu prawnego było uzasadniane normą prawną PRL, taką, że nieruchomości gruntowe w miastach powinny być własnością państwa. Do 1989 r. użytkowanie wieczyste było praktycznie jedyną możliwością nabycia gruntów państwowych w miastach. W okresie Polski Ludowej użytkowanie wieczyste było prawem faktycznie pozwalającym na powstawanie budynków mieszkalnych, których w gospodarce nakazowo-rozdzielczej ciągle było za mało. Jednak obecnie użytkowanie wieczyste, szczególnie w przypadku budownictwa mieszkaniowego, jest, wydaje się, prawem archaicznym i nieprzystającym do potrzeb rynku nieruchomości, a szczególnie do potrzeb właścicieli mieszkań. Wiadomo jest, że zdecydowana większość ludzi będzie dążyła do wzmocnienia prawnej podstawy swojego posiadania. Wiadomo, że ludzie będą starali się zamienić słabsze prawo do danej rzeczy na mocniejsze. Tymczasem istniejąca obecnie forma władania nieruchomością zwana użytkowaniem wieczystym, pośrednia między ograniczonymi prawami rzeczowymi a pełną własnością, powoduje niepewność osób, które wraz z nabyciem mieszkania nie nabyły własności gruntu, a jedynie udział w użytkowaniu wieczystym.
Prawo użytkowania wieczystego ma kilka zasadniczych wad w porównaniu z pełną własnością gruntu. Jest, po pierwsze, ograniczone czasowo, może być ono ustanowione na okres od 40 do 99 lat, po drugie, wiąże się z rocznymi opłatami, które rosną wraz ze wzrostem wartości gruntu. Tymczasem wartość rynkowa mieszkania nabytego wraz z udziałem w użytkowaniu wieczystym gruntu jest porównywalna z wartością mieszkania nabytego wraz z udziałem we własności gruntu. Obecna sytuacja, np. na terenie miasta stołecznego Warszawy, powoduje, że właściciele mieszkań w budynkach wielolokalowych mają bardzo trudne, graniczące niemalże z cudem zadanie: zebrać wszystkich współużytkowników wieczystych w jednym miejscu i namówić ich do wspólnego wystąpienia o przekształcenie użytkowania wieczystego we własność. Nietrudno wyobrazić sobie sytuację, gdzie na przekształcenie godzi się ponad 90% użytkowników, ale wystarczy jedna osoba, która będzie przeciwnego zdania, i wówczas cały misterny plan pada. Dla przykładu w Warszawie jedynymi, którzy praktycznie mogą wykupić lub przekształcić użytkowanie wieczyste we własność, są tylko ci, którzy odzyskali od miasta stołecznego Warszawy budynki, które zostały odebrane na podstawie dekretu Bieruta, jednak nawet w tych przypadkach jest niezbędna jednomyślność wszystkich współużytkowników.
Należy zastanowić się nad tym, w jaki sposób doprowadzić do łatwiejszego przekształcania prawa użytkowania wieczystego we własność. O ile można zrozumieć ustanawianie użytkowania wieczystego na rzecz osób, które chcą budować na gruncie np. galerie handlowe, o tyle ustanawianie użytkowania wieczystego na cele budownictwa mieszkaniowego przy praktycznym monopolu samorządu na grunty w miastach jest stawianiem obywateli pod murem. Nie chcesz nabyć mieszkania z udziałem w użytkowaniu wieczystym, to mieszkania po prostu nie kupisz. Dlatego też liczę, że Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa przedstawi projekt, który spowoduje przekształcenie użytkowania wieczystego z mocy ustawy we własność, natomiast przyszłe roczne opłaty z tytułu użytkowania wieczystego staną się ratami za ustanowienie prawa własności. Takie rozwiązanie będzie korzystne dla obecnych użytkowników wieczystych, ponieważ da im prawo własności gruntu, ale jednocześnie spowoduje, że zaspokojone zostaną potrzeby finansowe samorządów, które są głównym beneficjentem opłat z tytułu użytkowania wieczystego. Dziękuję bardzo.
Wysoka Izbo! Pani Marszałek! Minister skarbu państwa wykonuje uprawnienia wynikające z praw majątkowych Skarbu Państwa oraz powołuje i odwołuje członków organów państwowych osób prawnych, w tym spółek Skarbu Państwa. Dla mnie zrozumiałe jest to, że nowy minister skarbu państwa chce, a nawet powinien mieć na tych stanowiskach osoby, którym ufa, które darzy zaufaniem, ale jednocześnie ponosi za nie odpowiedzialność, ponosi odpowiedzialność za ich kwalifikacje i za ich działania.
Trudno sobie wyobrazić sytuację, w której przedstawiciele obecnego rządu, krytykujący w poprzedniej kadencji poczynania poprzedniego ministra skarbu, mieliby utrzymywać na stanowiskach wszystkich ludzi poprzedniego ministra. Nie wyobrażam sobie również sytuacji, w której minister skarbu państwa, który ma realizować program obecnego rządu, będzie utrzymywał na stanowiskach w organach państwowych osób prawnych ludzi, którzy tego programu albo realizować nie chcą, albo go wprost nie będą realizować.
Stąd moje pytanie. Czy został zlecony audyt w państwowych osobach prawnych, w spółkach Skarbu Państwa? Czy na podstawie tego audytu byli rozliczani poprzedni członkowie organów państwowych osób prawnych? Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam pytanie do wnioskodawców tej poprawki, ponieważ dla mnie jest trochę niezrozumiałe to, że państwo chcecie Polaków egzaminować z języka polskiego przed przyjęciem do Polski, a z drugiej strony przed chwilą mieliśmy głosowanie w sprawie przyjmowania uchodźców na teren Polski.
Dla mnie to jest niezrozumiałe, że Polaków mamy egzaminować...
...natomiast uchodźców mamy przyjmować bez żadnych kryteriów. Dziękuję bardzo.
