Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Panie ministrze, 8 września Rada Ministrów przyjęła program budowy dróg krajowych, program o niebagatelnej wartości - 107 mld zł. To drugi taki program, bowiem jeszcze w poprzedniej kadencji był poprzedni program. W latach 2005-2007 drogi budowało się, co prawda niewiele się budowało, ale to, co się budowało, to nie w oparciu o systemowe rozwiązania programowe. Dodatkowo w tym programie są zabezpieczone środki na przebudowę, remonty, utrzymanie sieci drogowej, czyli łączna wartość tego programu to jest ok. 160 mld...
Panie pośle...
Celem tego programu jest całkowite domknięcie sieci dróg ekspresowych i autostrad. Stąd też wydłużyliśmy to, uchwalając ten program, o 2 lata, czyli do 2025 r., aby problem dróg i sieci dróg został już w 100% rozwiązany. Pomiędzy 8 września, panie ministrze, a 30 września ogłosiliśmy 50 przetargów na łączną liczbę ok. 600 km za łączną wartość ok. 20 mld zł. Podpisaliśmy 22 umowy w ramach tego programu na łączną długość ok. 400 km o wartości ok. 10 mld zł. Wszystkie pozostałe inwestycje, które nie były objęte bądź ogłoszeniem przetargów, bądź podpisaniem umów, zostały skierowane do realizacji poprzez uzyskanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, czyli zostały ogłoszone przetargi na studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowe. W zasadzie ten program to jest swego rodzaju perpetuum mobile drogowe. Państwo mogliby nic kompletnie z tym nie robić, bowiem te procedury zostały uruchomione. Wystarczyłoby tylko pilnować terminów, bowiem wszelkie zgody ministra finansów i możliwość wydatkowania tych środków zostały uzyskane.
Niemniej publiczne wypowiedzi pana przełożonego, ministra Adamczyka, uzasadniają uzyskanie informacji od państwa odnośnie do tego, jakie macie plany dotyczące zmiany programu budowy dróg krajowych. Pan minister Adamczyk mówił bowiem dość enigmatycznie, stąd z zaniepokojeniem podeszliśmy do tego, że chcecie państwo ograniczać zakresowo ten program.
Jest to o tyle zaskakujące, że... Czego wam brakuje? To znaczy macie program, macie źródła finansowania, macie konkretne procedury przetargowe uruchomione w zasadzie na całość tego programu i wystarczyłoby to realizować. Ale ja wiem, czego wam brakuje. Znaczy, problem polega na tym, że brakuje wam środków i bynajmniej nie środków na budowę dróg, bowiem one są, ale brakuje wam środków na spełnienie tych populistycznych, demagogicznych obietnic, które w kampanii wyborczej były przez was, obecnie rząd, formułowane.
Stąd proszę o udzielenie informacji, bardzo precyzyjnej, które inwestycje z tych, które zostały już rozpoczęte, które zostały wpisane do programu budowy dróg, państwo zamierzają wykreślić celem realizacji tych socjalnych obietnic, nie do końca mądrych realizacji. Pierwszy krok zrobiliście wcześniej, likwidując regułę wydatkową, zwiększając zadłużenie. Widać jednoznacznie, jaki jest cel.
Jeśli już zabieram głos, bo później nie będę zadawał pytania, inni posłowie będą się do tego odnosili, prosiłbym pana ministra o bardzo precyzyjne udzielenie odpowiedzi, czy droga ekspresowa S10 pomiędzy Bydgoszczą a Toruniem, z węzłem w Czerniewicach, teraz już Toruń Południe, w przypadku której został ogłoszony przetarg na studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowe, będzie nadal realizowana. Jest też pytanie dotyczące inwestycji również w województwie kujawsko-pomorskim, czyli obwodnicy Sępólna i Kamienia, w przypadku której również został ogłoszony przetarg.
Jeśli mógłby pan, panie ministrze, bardzo precyzyjnie odpowiedzieć, które z inwestycji zarówno tych u mnie w województwie, o które pytałem, jak i innych, w skali kraju, zamierzacie zdjąć z tego programu celem realizacji innych założeń, które rząd Prawa i Sprawiedliwości przed sobą postawił. Dziękuję.
W trybie sprostowania i odpowiedzi na pytanie, które pan minister raczył mi zadać, za które bardzo serdecznie panu ministrowi dziękuję. Oczywiście, panie ministrze, jeśli potrzebujecie pomocy i nie potraficie tego zrobić, z wielką przyjemnością pomogę. Może pan na mnie liczyć w tym zakresie.
Jeśli chodzi o kwestie finansowe i wartość tego programu, z całym szacunkiem, ale pan doskonale wie, a jak nie wie, to wkrótce się pan dowie, że rozstrzygnięcia przetargowe w wielu miejscach to jest połowa ceny. Przykład, o którym pan powiedział, zarzut i być może ryzyko zbyt niskiej ceny jednoznacznie o tym świadczy. Co więcej, państwo zapowiadali w kampanii wyborczej i nie tak dawno nawet już po kampanii wyborczej pani premier Szydło z mównicy sejmowej mówiła, że w Polsce buduje się za drogo autostrady i drogi ekspresowe. Tak więc rozumiem, że te problemy, o których pan mówi, kompletnie nie powinny istnieć.
Jeśli pan formułuje zarzut, że wykreśliliśmy wartości z poszczególnych inwestycji, ile mają kosztować, to powiem panu tak: wykreśliliśmy i zrobiłem to z pełną premedytacją, bo jeśli pan idzie do sklepu i chce pan kupić bułkę, to najpierw pan pyta, ile ta bułka kosztuje, a nie mówi pan, ile ma pieniędzy w portfelu. Znaczy, informacja do rynku, ile chce się zapłacić, jest dewastująca dla rynku, a przede wszystkim dla zamawiającego i interesu publicznego. Więc polecam panu, panie ministrze, żeby pan jednak kontynuował ten sposób myślenia...
Dziękuję, panie pośle.
...bowiem jest to o wiele bardziej racjonalne z punktu widzenia zamawiającego...
Dziękuję bardzo, panie pośle.
...interesu publicznego i publicznego grosza.
Panie Marszałku! Tyle pytań zostało zadanych, a ja już wypowiadałem się ad vocem zaraz po tym, jak pan minister odpowiadał, więc biorąc pod uwagę napięty harmonogram, prosiłbym o odpowiedź - ale konkretną - pana ministra na pytania, które zostały zadane, bo w tej pierwotnej odpowiedzi poza ogólnikami nie było odniesień do konkretnych inwestycji i do pytania, które również ja sformułowałem, choćby o drogę ekspresową S10.
Panie Marszałku! Szanowni Państwo! Ja zdecydowanie krócej i mniej teatralnie niż mój przedmówca. Skoncentruję się tylko i wyłącznie na kwestiach infrastrukturalnych.
W tym budżecie, na szczęście, i to jest światełko w tunelu, abstrahując od całości budżetu, kwestie infrastrukturalne całkowicie przez państwa zostały nietknięte, pozostały na tym samym poziomie. I to dobrze. Pozostawiliście wszystkie programy, które ówczesny resort infrastruktury i rozwoju przygotował, czyli program rozwoju infrastruktury gminnej i powiatowej, czyli słynne schetynówki, program budowy dróg krajowych do 2023 r., i dobrze, krajowy program kolejowy. Natomiast w kontekście tych zapisów, niezmienionych zapisów, wątpliwości budzą wypowiedzi pana ministra Adamczyka, który podaje w wątpliwość realność tych programów, szczególnie programu budowy dróg krajowych. Stąd pytanie: Jakie inwestycje w ramach tego programu rząd będzie chciał zdjąć? Których nie będzie chciał finansować? Mam nadzieję, że akurat inwestycja obejmująca drogę pomiędzy Bydgoszczą a Toruniem, czyli S10, przy wsparciu ojca dyrektora z Torunia zostanie zrealizowana. Przynajmniej życzę tego mieszkańcom regionu kujawsko-pomorskiego. Zainwestowaliśmy również bardzo dużo środków w nowoczesny tabor kolejowy. Dzisiaj są pierwsze połączenia z wykorzystaniem PESA Dart. Mam nadzieję, że rząd zrealizuje to, co my już wcześniej przygotowaliśmy, czyli tę umowę, i będzie możliwość zlecenia PESA, bo tylko taka umowa jest obecnie, dostarczenia kolejnych 10 dartów, co można uczynić z wolnej ręki, bez przeprowadzania procedury przetargowej. W związku z powyższym liczę na to, że te wszystkie decyzje infrastrukturalne zostaną podtrzymane, i oczekuję odpowiedzi na pytanie, które już wielokrotnie zadawaliśmy panu ministrowi Adamczykowi, które z inwestycji drogowych chcecie państwo wyeliminować z programu budowy dróg krajowych. Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Szanowny Panie Ministrze! Mam krótkie pytanie zmierzające do tego, aby udzielił pan odpowiedzi z mównicy, bądź, jeśli nie starczy czasu, prosiłbym o odpowiedź na piśmie.
Państwo w swoich wcześniejszych projektach, o które posłowie pytali, szliście bardzo daleko, łamiąc elementarne zasady i podstawowe funkcje państwa demokratycznego. Niemniej w tym projekcie ustawy są bardzo niebezpieczne zapisy - precedensowe i niefunkcjonujące w żadnym państwie o ukształtowanej demokracji. Mianowicie dajecie sobie, przyznajecie sobie państwo prawo, jako minister sprawiedliwości i prokurator generalny, do sięgania w indywidualnych sprawach do materiałów operacyjnych. Co więcej, dajecie sobie prawo do zlecania czynności operacyjnych w indywidualnych sprawach, nawet jeśli szeregowy prokurator nie widzi podstaw do tego, aby zastosować tego typu czynności.
Proszę mi odpowiedzieć na pytanie: W jakim celu jest to potrzebne prokuratorowi generalnemu i jednocześnie politykowi - ministrowi sprawiedliwości?
Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Projekt tego budżetu jest zatrważający. Państwo wydajecie pieniądze, których jeszcze nie macie. To się nie może utrzymać.
Ja będę mówił krótko, bowiem jeszcze wielu mówców z mojego klubu będzie występowało, i skoncentruję się na kwestiach infrastrukturalnych.
˝Program budowy dróg krajowych˝, który poprzedni rząd, rząd Ewy Kopacz, zatwierdził 8 września, o rekordowej wartości 107 mld zł, na szczęście na razie pod względem formalnych decyzji nie został przez państwa rządzących obecnie zmieniony. Niemniej publiczne wypowiedzi zarówno pana ministra Adamczyka, jak i Szmita napawają, mówiąc delikatnie, niepokojem, bowiem jednoznacznie z tych wypowiedzi wybrzmiewa chęć ograniczenia rzeczowego inwestycji, które zostały zawarte w ˝Programie budowy dróg krajowych˝. Wielokrotnie zwracałem się z pytaniami do resortu, które z inwestycji rząd Beaty Szydło planuje wykreślić. Niestety nie uzyskałem odpowiedzi. Mam nadzieję, że być może dzisiaj podczas odpowiedzi państwo raczą udzielić tej odpowiedzi. Ale pojawiają się również koncepcje, niezwykle niepokojące, aby w ramach ˝Programu budowy dróg krajowych˝ zmienić zasady budowania dróg, a mianowicie odejść od tego, co przez 8 lat budowaliśmy, czyli dróg ekspresowych, autostrad po dwa pasy w dwie strony. Państwo próbują zrobić dwa plus jeden. W żadnym europejskim, cywilizowanym kraju czegoś takiego się nie robi. Pragnąłbym więc, aby państwo się do tego odnieśli i jednoznacznie powiedzieli, realizacji których inwestycji chcecie zaprzestać oraz które inwestycje chcecie jakościowo pogorszyć, budując w standardzie dwa plus jeden.
Kolejnym niezwykle istotnym wątkiem jest kwestia taboru kolejowego. My jeszcze we wrześniu i w październiku zapowiedzieliśmy, i państwo mają na to środki poprzez środki z prywatyzacji PKP Energetyka, że docelowo te środki mają być przeznaczone na dokapitalizowanie grupy PKP celem ponownej kontynuacji zakupu nowego taboru kolejowego. Macie państwo podpisane umowy, gdzie bez procedur przetargowych możecie z wolnej ręki zamówić nowy tabor. Pytanie, czy zamierzacie państwo to robić. Jeśli tak, to kiedy? Dziękuję serdecznie.
Z całym szacunkiem, panie ministrze, ale o wiarygodności sojuszniczej w kontekście tego, co zrobiliście z centrum kontrwywiadu i jak nadwyrężyliście tymi działaniami nasze relacje, chyba nie ma co dyskutować. Nie będę się również odwoływał do tych ideologicznych sformułowań dotyczących fobii, bo tyle fobii, ile jest w państwa rządzie: antyniemieckich, antyrosyjskich etc., to szkoda mówić.
Natomiast zmierzając do konkretnego pytania, panie ministrze, cieszę się, że akurat pan jest adresatem tego pytania, bo nie jest pan, co prawda, rodowitym bydgoszczaninem, niemniej jest pan wybrany z Bydgoszczy. W kontekście tego, co mówił pan poseł Nitras, i próby relokacji wojsk w ramach terytorium Rzeczypospolitej mam pytanie dotyczące JFTC, czyli Centrum Szkolenia Sił Połączonych NATO, które jest zlokalizowane w Bydgoszczy i jest wspierane przez 1. Pomorską Brygadę Logistyczną. Czy w tym obszarze, w tym zakresie
mają państwo plany, aby dokonywać zmian lokalizacyjnych, szczególnie biorąc pod uwagę to, że to centrum jest bardzo zakorzenione w ramach byłego Pomorskiego Okręgu Wojskowego? Czy te plany, o których mówił pan minister Macierewicz, dotyczą również tej jednostki?
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Szanowni Państwo! Problem, o którym dzisiaj dyskutujemy, prosząc o informację rządu i pana ministra w sprawie problemów polskich przewoźników w relacjach z Federacją Rosyjską, jest niezwykle istotny i wymaga udzielenia odpowiedzi na kilka zasadniczych pytań.
To, co się wydarzyło... Pan minister Szmit doskonale zdaje sobie z tego sprawę, bowiem te negocjacje prowadził od początku. Ja, będąc w resorcie... Uprzedzając wypowiedzi pana ministra Szmita: mieliśmy umówione spotkania z Federacją, z przedstawicielami rządu Federacji Rosyjskiej, z panem ministrem Asaułem na kilka dni po wyborach parlamentarnych. Wsłuchując się w głos, opinie i prośby zarówno pana prezydenta Dudy, jak i pani premier Szydło, pozostawiłem te negocjacje do prowadzenia nowej ekipie rządowej. W międzyczasie wydarzyło się bardzo wiele rzeczy w Polsce, które skutkowały nadwyrężeniem, mówiąc delikatnie, relacji międzynarodowych. W zasadzie większość tych relacji na poziomie Unii Europejskiej została zdewastowana. Po kompromitującej debacie w Parlamencie Europejskim pan minister Adamczyk pojechał do komisarz do spraw transportu pani Violety Bulc z prośbą o pomoc w sprawie polskich przewoźników i relacji z Rosją. Co oczywiste, pani komisarz powiedziała, że wierzy w zdolności negocjacyjne polskiej strony. To miało wymierny wpływ na relacje i na to, co się działo w negocjacjach z Rosją.
Co więcej, pan minister Szmit na moje pytania, a w zasadzie na interpelację dotyczącą sytuacji polskich przewoźników, 12 lutego raczył odpisać, że w zasadzie nic niepokojącego się nie dzieje i że w ostatnim czasie nie wpływały od przedsiębiorców sygnały o problemach z honorowaniem karnetu TIR. Wiemy, że był to moment, kiedy ta sytuacja była bardzo nabrzmiała. Nie wiem, czy pan minister wie, co podpisuje, czy nie wie, natomiast polecałbym na przyszłość, aby udzielać precyzyjnych odpowiedzi, zgodnych ze stanem faktycznym.
19 lutego strona polska, w osobie pana ministra, podpisała porozumienie ze stroną rosyjską. Umówmy się: jest to absolutnie prowizoryczne porozumienie, porozumienie tymczasowe, obowiązujące tylko i wyłącznie do kwietnia. Ja bym prosił pana ministra o interpretację, a w zasadzie wykładnię jego własnych słów, bo tak nie do końca można zrozumieć, co pan minister miał na myśli, mówiąc: Dzisiaj została podjęta decyzja, że znaczna część tych regulacji, które wprowadziła strona rosyjska, a które bardzo uderzały w polski transport, zostanie przepracowana. Mam nadzieję, że do końca marca lub w kwietniu podpiszemy kolejny protokół.
Prosiłbym o wyjaśnienie, jakie będą kolejne kroki, jakie są warianty alternatywne, jeśli Rosja nie będzie chciała przedłużyć tego porozumienia. Wiemy, że polscy przewoźnicy są gigantem na rynku europejskim. Ma to niebagatelny wpływ na sytuację gospodarczą Polski.
Prosiłbym również, aby pan minister, udzielając odpowiedzi na te pytania, wskazał również, jaka była treść tego porozumienia. Czy faktem jest to, że przyjęli państwo bez uzgodnienia z resortem finansów, że strona rosyjska będzie mogła przewozić paliwo w większych ilościach bez cła? Powinien pan wiedzieć, jakie to może mieć konsekwencje zarówno gospodarcze, jak i finansowe dla budżetu państwa - szacuje się, że będzie to kwota ok. 800 mln - ale również chodzi tu o ryzyko związane z szarą strefą i nadużyciami w tym obszarze.
Pan minister Szmit i pan minister Adamczyk, decydując się na całkowite wyeliminowanie kierownictw departamentów im podległych, spowodowali chaos w obszarze wydawania zezwoleń. Przewoźnicy skarżą się, że, niestety, ale przez te zmiany personalne w sposób zasadniczy mają utrudnione możliwości uzyskiwania karnetów TIR, co wynika z zaniedbań polskiej strony, obecnego kierownictwa.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Jestem zdumiony pana wystąpieniem, a przede wszystkim zdumiony jestem sposobem artykułowania argumentów przez pana, przede wszystkim poziomem arogancji. Po to jest posiedzenie Sejmu, po to jest informacja bieżąca, aby zadawać pytania. To raz. Dwa - mamy prawo i obowiązek oczekiwać od pana, aby pan na to pytanie odpowiadał, niemniej zapomniał pan, że to państwo rządzą, a nie my, już od 100 dni. Zapomniał pan, że w momencie, w którym wygraliście wybory, zarówno ówczesna kandydatka na premiera, jak i pan prezydent Duda apelowali, aby nie podejmować żadnych wiążących decyzji. Wsłuchując się w ten głos, pozostawiłem te negocjacje dla państwa i państwo je rozpoczęli w grudniu ubiegłego roku.
Nie odpowiedział pan na zasadnicze pytania. Jakie alternatywne scenariusze resort infrastruktury rozpisuje na ewentualność, że po kwietniu nie uda się dojść do porozumienia z Federacją Rosyjską? Czy takim scenariuszem jest to, co mówił minister spraw zagranicznych pan Waszczykowski, że będzie trzeba szukać okrężnych dróg Rosji dla polskich transportowców? No, powiem szczerze, że dość błyskotliwa myśl. Chciałbym zobaczyć taką okrężną drogę Federacji Rosyjskiej.
Prześlizgnął się pan również przez temat niezwykle istotny z punktu widzenia, po pierwsze, bezpieczeństwa państwa, jak i finansów publicznych, czyli kwestie związane z całkowitym zniesieniem limitów wwozu nieopodatkowanego paliwa zarówno z Federacji Rosyjskiej, jak i z Białorusi. Szacunkowo na dzisiaj można ocenić, że roczne straty dla budżetu państwa, realne straty dla budżetu państwa to będzie ok. 800 mln z nieodprowadzonych ceł, nie mówiąc o stratach wynikających z tego, że będzie rosła szara strefa i na polski rynek będzie trafiało niezwykle tanie, nieopodatkowane paliwo. Czy miał pan kompetencje i pełnomocnictwo z resortu finansów, jeżeli chodzi o tego typu zobowiązanie o pozbawieniu polskiego państwa na rzecz Federacji Rosyjskiej, ze strony pana ministra Szałamachy?
Jeśli pan twierdzi, że jest podpisane porozumienie z warunkową zgodą, to prosiłbym, aby dostarczył pan minister treść tego porozumienia między rządem Polski i rządem Federacji Rosyjskiej, abyśmy mogli w tym obszarze mieć rzetelną wiedzę, bowiem niestety, ale słowa pana ministra bardzo często nijak się mają do rzeczywistości. Stąd proszę o udzielenie odpowiedzi na te pytania. Proszę o dostarczenie, jeśli można, pani marszałek, treści niezwykle istotnego porozumienia i proszę o odpowiedź na pytanie, jakie macie alternatywne scenariusze na wypadek, gdyby nie udało się tej umowy ponownie podpisać.
Tak.
Panie Ministrze! Jeśli mówimy o pozycjach negocjacyjnych, to z całym szacunkiem, ale mam dość ograniczone zaufanie do państwa zdolności negocjacyjnych, bowiem zgodnie z pana wypowiedzią i zgodnie z pana analizą państwo zadeklarowali już de facto oddanie z polskiego budżetu ok. 800 mln zł, bo musimy wczuć się w sytuację Rosji. Z całym szacunkiem, ale nie musimy wczuć się w sytuację Rosji, bowiem nasza sytuacja dla nas i naszych przewoźników jest i powinna być najważniejsza.
Ale jeśli już pan mówi, że nie będzie pan udzielał informacji i odpowiadał na pytania w polskim parlamencie, bo pan prowadzi bardzo złożone negocjacje z Rosją, to z całym szacunkiem, ale pana pozycja negocjacyjna jest zerowa, bo trzeba znać mentalność i politykę rosyjską, żeby wiedzieć, że jeśli nadwyrężacie i dewastujecie relacje w ramach Unii Europejskiej, z Komisją Europejską, a później jedziecie po pomoc i uzyskujecie publiczną odpowiedź, wypowiedź pani komisarz do spraw transportu Violety Bulc, że Komisja Europejska nie będzie pomagała w tym obszarze Polsce i liczy na wasze zdolności negocjacyjne, to w takiej sytuacji bardzo jednoznacznie i precyzyjnie pokazujecie Rosjanom, ile macie do powiedzenia. A że za darmo oddaliście gigantyczne pieniądze, za co zapłacą wszyscy polscy podatnicy, dla mnie jest rzeczą nie do zaakceptowania.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Sam pan powiedział, że w korpusie służby cywilnej pracuje pan od 16 lat. Ja gratuluję tego stanowiska, ale czy nie ma pan wrażenia, a w zasadzie pewności jako niezwykle doświadczony urzędnik, że ta ustawa jest swoistym wyrokiem śmierci dla służby cywilnej? Dane, które pan przytoczył odnośnie do liczby osób, które zostały pozbawione pracy, również doświadczonych urzędników, na to wskazują. Natomiast chciałbym, aby pan minister bardzo precyzyjnie odniósł się do tego, o co pan poseł Nitras pytał, a mianowicie ile osób jednak wtedy, kiedy uzyskały pracę, było członkami partii politycznych. To jest kluczowe. Te przykłady, o których pan poseł mówił, to są wybiórcze przykłady
, ale media bardzo precyzyjnie, jak choćby ostatni ˝Newsweek˝ bądź dziennik ˝Fakt˝, podają konkretne przypadki osób zatrudnionych, mówiąc delikatnie, raczej nie z klucza kompetencyjnego, a raczej z klucza politycznego, rodzinnego. Pan jako szef służby cywilnej to legitymizuje.
