Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Podczas exposé mieliśmy okazję usłyszeć, iż priorytetem rządu będzie bezpieczeństwo. Nie ukrywam, że bardzo mnie to podbudowało. Natomiast dalsza część exposé nie przyniosła zbyt wielu konkretów ani informacji o tym, jak będziemy wzmacniać naszą obronę narodową. Chciałbym zaznaczyć, że zanim zostałem posłem, byłem żołnierzem zawodowym, tak że jestem na bieżąco w temacie. Chciałbym zapytać, czy rząd Prawa i Sprawiedliwości będzie kontynuował politykę pozbywania się dobrze wyszkolonych i doświadczonych żołnierzy z naszej armii. Tę politykę rozpoczęła ustawa ograniczająca do 12 lat możliwość służenia żołnierzom na kontrakcie. Doprowadza to totalnie do destabilizacji naszej armii. Pozwalamy na to, żeby dobrze wyszkoleni żołnierze, którzy zdobywali doświadczenie między innymi na misjach międzynarodowych, byli z wojska wyrzucani, a tym samym pozbawiamy się naprawdę dobrych specjalistów. Patrząc na to, jakie mamy obecnie niebezpieczne czasy, jest to rozwiązanie co najmniej nieracjonalne. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Projekt ustawy budżetowej zawiera informację, iż na obronność naszego państwa zostaną zwiększone fundusze do poziomu 2% PKB. W obecnej sytuacji jest to jak najbardziej uzasadnione, jednak chciałbym zadać pytanie, czy Ministerstwo Obrony Narodowej zdaje sobie sprawę również z tego, ile pieniędzy w wojsku jest marnotrawione. Mam tu na myśli m.in. nie do końca przemyślane przetargi czy chociażby modernizację starego sprzętu, który jest zużyty, dosłownie już niewiele potrzebny naszemu wojsku, a mimo to pompuje się ogromne pieniądze w ten sprzęt, a co ciekawe, często taka modernizacja jest porównywalna kosztowo nawet z kosztem zakupu nowych jednostek, które mogłyby zastąpić ten już wysłużony sprzęt. Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Ogromnie cieszy mnie fakt, iż tą ustawą zajęliśmy się tak szybko. Tak naprawdę nie było innego wyjścia, ponieważ głupotą byłoby, gdybyśmy pozwalali, żeby z armii odchodzili kolejni żołnierze, podczas gdy za naszą wschodnią granicą toczy się otwarty konflikt, a Europa zmaga się z falą imigrantów, która stwarza realne zagrożenie terrorystyczne.
Obronność naszego kraju jest sprawą priorytetową. Obowiązkiem każdego z nas na tej sali jest dążenie do stworzenia takich rozwiązań, które zapewnią Polakom poczucie bezpieczeństwa. Dlatego do tej pory nie jestem w stanie zrozumieć, czym kierował się rząd PO i PSL przy zmianach w ustawie o służbie wojskowej, gdy ministrem obrony narodowej był jeszcze pan Bogdan Klich. Kto wam podrzucił ten idiotyczny pomysł, żeby pozbywać się żołnierzy dobrze wyszkolonych, z doświadczeniem, wyrzucać ich na bruk po 12 latach? Jeszcze parę miesięcy temu byłem żołnierzem.
Korpus szeregowych najbardziej odczuł zmiany w tej ustawie. To był wręcz dramat, gdy świetnie wyszkoleni żołnierze, którzy akurat wrócili z misji, musieli pożegnać się z mundurem, a zyskane przez nich doświadczenie oraz poświęcenie służbie nie miały tu żadnego znaczenia. Rola szeregowych została zrównana poziomem do mięsa armatniego, podczas gdy korpus szeregowych jest de facto fundamentem wszystkich działań wojskowych, bo każdy, nawet najlepszy dowódca przyzna, że nie jest w stanie nic zdziałać bez żołnierzy.
Jestem w kontakcie z szeregowymi z całej Polski. Oni chcą służyć, chcą bronić granic naszego kraju, ale przepisy im na to nie pozwalają. Szkolą się, zdobywają wykształcenie, uczestniczą w kursach oraz wyjeżdżają na misje zagraniczne, jednak nie daje to efektu, ponieważ tylko niewielki procent ma szansę na to, żeby zakwalifikować się na kurs podoficerski.
Podczas przeprowadzania tych zmian przez PO i PSL zabrakło dialogu, a prawdę mówiąc, ostatnie 8 lat było pokazem tego, jak olewać społeczeństwo. W tym przypadku mieliście dodatkowo ułatwione zadanie, ponieważ w wojsku nie ma związków zawodowych, a żołnierze nie mają prawa protestować. Zamiast dbać o polskich żołnierzy woleliście zabezpieczyć się, wprowadzając ustawę o bratniej pomocy. Argumenty, które były podawane podczas zmian w tej ustawie, potwierdzały tylko brak wyobraźni oraz oderwanie od rzeczywistości osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo w naszym kraju. Zakładaliście, że jesteśmy bezpieczni, że w razie zagrożenia pomogą nam sojusznicy. Zapomnieliście jednak, że historia już nie raz pokazała, że musimy liczyć przede wszystkim na siebie. Trudno jednak było oczekiwać zmian na lepsze, skoro dla pana Donalda Tuska najlepszym kandydatem na ministra obrony narodowej był psychiatra.
Zostało podjętych wiele złych decyzji, które teraz będzie trzeba odkręcić...
...decyzji, które z pewnością nie poprawiły bezpieczeństwa, a także doprowadziły do destabilizacji wojska.
Obecny projekt ustawy wprowadza pozytywne zmiany. Mam nadzieję, że będzie on wstępem do prac nad odbudowaniem silnej armii w Polsce. Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Nie ulega wątpliwości, iż dzisiejszy system finansowania partii jest reliktem, który trzeba jak najszybciej zmienić. Nie dziwi fakt, że temat ten podejmują tylko nowe opcje polityczne w Sejmie, takie jak klub Kukiz’15 i Nowoczesna, ponieważ starzy wyjadacze sejmowi, tacy jak PiS, Platforma i PSL, doskonale odnajdują się w tym systemie.
Chciałbym zapytać: Czy aż tak trudno przekonać się wam do tego, żeby pozwolić Polakom na to, aby sami mogli wydatkować pieniądze według swojej woli? Czy aż tak trudno jest wam usunąć ze swojego menu pozycję ˝ośmiorniczki˝? Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! W ostatnim czasie w przestrzeni publicznej wiele mówi się o wolności słowa i niezależnych mediach. Często mówi się o mediach w wymiarze ogólnopolskim, media lokalne natomiast spychane są na drugi plan. Wolność słowa jest permanentnie łamana. Niedawno mogliśmy usłyszeć o sytuacji redaktora tygodnika ˝CBR˝ pani Celiny Nałęcz. Z relacji dziennikarki wynika, iż po tym, jak napisała ona artykuły nieprzychylne władzy, była zastraszana, a jej redakcja została zdemolowana przez nieznanych sprawców. Śledztwo w tej sprawie toczy się, mamy nadzieję, że szybko poznamy wyniki. To działo się w mojej rodzinnej Brodnicy. Przyznam, że wydarzenia te poruszyły nie tylko mieszkańców powiatu brodnickiego, ale i całą Polskę. Okazuje się, że wszystko jest możliwe. Mimo iż żyjemy w XXI w., często zastraszanie i wywieranie wpływu na dziennikarzy jest na porządku dziennym. Takich sytuacji w całej Polsce jest wiele. Sytuacje te doskonale ukazują, że politycy chcą mieć media w garści. Społeczeństwo w ten sposób nie otrzymuje rzetelnych informacji, a takie, jakich władza sobie życzy. Praktycznie na każdym kroku można usłyszeć zarzuty, że media są zbyt powiązane ze światem polityki i biznesu, by mogły zachować niezależność i obiektywizm swoich działań. W tym miejscu apeluję do wszystkich: przyjrzyjcie się temu, co dzieje się w waszych okręgach, i walczcie z łamaniem wolności słowa i niezależności mediów. Reagujmy. Od tego jesteśmy. Wolność słowa jest jedną z zasad demokracji. Jesteśmy zobowiązani, aby bronić wolności słowa oraz otwarcie mówić o narastającym problemie.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Efektem ostatnich wyborów jest to, że Prawo i Sprawiedliwość posiada większość w Sejmie. Stało się tak dlatego, ponieważ Polacy wam zaufali, uwierzyli w tę dobrą zmianę. Natomiast teraz bardzo często widzimy, że ta dobra zmiana dotyka przede wszystkim osób bezpośrednio związanych z PiS-em. Takich przypadków jest wiele, również w moim okręgu, dlatego chyba nie ma sensu wszystkich ich tu przytaczać. Natomiast chciałbym zapytać, dlaczego wchodzicie w te same buty, w których do tej pory chodziła Platforma Obywatelska za rączkę z PSL-em. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Apeluję o spokój przede wszystkim, nie ma sensu krzyczeć. Również chciałbym zaznaczyć, że nie jestem ani bydgoszczaninem, ani torunianinem, tak że mogę na ten konflikt spojrzeć na chłodno, trochę z boku. Jestem natomiast mieszkańcem województwa kujawsko-pomorskiego i miałem też możliwość studiowania zarówno w Toruniu, jak i w Bydgoszczy. Patrząc na to wszystko, nie mam żadnej wątpliwości, że jest to przede wszystkim konflikt polityczny tak naprawdę. Wszystkie problemy, z którymi boryka się Collegium Medicum, są do rozwiązania bez konieczności dzielenia uniwersytetu. A z tego, co mówi strona bydgoska, wnioskuję, że największym waszym problemem jest to, że Collegium Medicum podlega Uniwersytetowi Mikołaja Kopernika w Toruniu. A więc jak tu nie można tego wiązać z konfliktem politycznym? Mamy niestety dwa okręgi wyborcze w województwie kujawsko-pomorskim. To doprowadza do tego, że cały czas mamy przeciąganie liny między Bydgoszczą a Toruniem, zamiast wspólnie działać dla dobra Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, któremu podlega Collegium Medicum, dla rozwijania obu tych jednostek.
Chciałbym spytać pana ministra, czy w ogóle pytano tak naprawdę studentów w tej sprawie, ponieważ gdy ja z nimi rozmawiałem, okazywało się, że nie są zbyt przychylni temu pomysłowi, że za jakiś czas otrzymają dyplom Collegium Medicum, a nie prężnego i znanego w Polsce Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dowiedzieliśmy się, że rekomendowane programy profilaktyczne nie są w dostatecznym stopniu finansowane na poziomie lokalnym. Według naszej oceny środki pozyskiwane przez samorządy za wydawanie zezwoleń na sprzedaż alkoholu nie są właściwie wykorzystywane. Dlatego chciałbym zapytać: Czy obecny rząd zamierza wprowadzić jakiś system kontroli merytorycznej realizowanych programów profilaktyki uzależnień, który wyegzekwuje prawidłowe dysponowanie tymi środkami? Dziękuję.
