Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! Nie mogę się nie podzielić na początku taką refleksją, że jestem szczerze wzruszony, że w tym punkcie rozmawiamy z inicjatywy pana posła Olszewskiego, o którym w Bydgoszczy krąży legenda, jak kiedyś się sam zdeklarował, że obetnie sobie rękę, jak nie powstanie jedna z tras ekspresowych. No, 8 lat rządów Platformy minęło, jak żadnej trasy nie było, tak nie ma...
A ręka jest, tak.
...i dlatego zabieram dzisiaj głos, panie ministrze, ponieważ mieszkańcy Bydgoszczy są zdumieni faktem, że ci, którzy przez 8 lat nie zbudowali nawet pół metra drogi ekspresowej albo autostrady dla Bydgoszczy i dla ziemi bydgoskiej, dzisiaj wykazują taką zadziwiającą troskę. W związku z tym, panie ministrze, chciałem prosić o to, aby publicznie odpowiedział pan na to. A pragnę podkreślić, że Bydgoszcz, ósme miasto pod względem wielkości w Polsce, nie ma do dziś ani dostępu do drogi ekspresowej, ani dostępu do autostrady. Panie ministrze, czy możemy być spokojni o to, że ten odcinek drogi S10, który jest wpisany do krajowego planu do 2023 r. zostanie...
Czy możemy być spokojni o to, że zostanie on rzeczywiście zrealizowany, a nie będzie tylko nadal na papierze? Chciałbym pana ministra również prosić o to - ponieważ analizując ten plan, w sposób ewidentny można powiedzieć, że między Bydgoszczą a Szczecinem projektodawcy postrzegają najprawdopodobniej ten obszar, jakby był porośnięty tysiącletnim borem, bo specjalnych inwestycji na tym obszarze nie można dostrzec - chciałbym prosić pana ministra o to
, aby jeszcze raz poddać analizie budowę drogi ekspresowej S10 nie tylko na odcinku Bydgoszcz - Toruń, ale również w kierunku Bydgoszcz - Szczecin. Dziękuję serdecznie.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość mam zaszczyt przedstawić nasze stanowisko w odniesieniu do projektu ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami, którego powstanie jest spowodowane koniecznością dostosowania przepisów przedmiotowej ustawy do przepisów dyrektywy Parlamentu Europejskiego w związku z wystosowaniem przez Komisję Europejską uzasadnionych opinii, tj. uchybienia w sprawie niepoprawnego wdrożenia do prawa polskiego przez rząd PO-PSL dwóch przepisów przedmiotowej dyrektywy.
W ustawie o kierujących pojazdami określono, że prawo jazdy kategorii A w wieku 18 lat będzie mógł uzyskać funkcjonariusz Państwowej Straży Pożarnej wykonujący motocyklem czynności służbowe. Przepis ten został jednak przez ustawodawcę potraktowany jako wyjątek od reguły określony w dyrektywie w sprawie praw jazdy 2006/126 pozwalający na wcześniejsze uzyskanie prawa jazdy osobom, które wykonują czynności w ramach obrony cywilnej. Komisja Europejska nie zgodziła się z takim podejściem i wskazała, że takie postępowanie było niewłaściwe. Mając na względzie powyższe, ten przepis ustawy powinien zostać zmieniony.
Drugim zakwestionowanym przepisem jest przepis określający zasady ustalania miejsca zamieszkania niezbędnego do wydania prawa jazdy - jest to art. 11 ust. 1 pkt 5. Komisja Europejska wskazała, że obecne brzmienie przedmiotowego artykułu nie w pełni odzwierciedla przepisy dyrektywy, a w szczególności wskazała, że w przepisie tym nie uwzględniono drugiej części przepisu dyrektywy, która mówi, że w przypadku osoby związanej zawodowo z miejscem innym niż miejsce, z którym łączą ją więzi osobiste, i z tego względu mieszkającej kolejno w różnych miejscach w co najmniej dwóch państwach członkowskich, za miejsce zamieszkania uważa się miejsce, z którym łączą ją więzi osobiste, pod warunkiem że regularnie do niego powraca.
Należy wskazać, że przepisy te nie zostały wdrożone w sposób bezpośredni, literalny, jednakże na gruncie pozostałych przepisów krajowych od wielu lat przepis ten był stosowany zgodnie z założeniami i duchem dyrektywy. Przedstawione wyjaśnienia w tym zakresie, które złożył poprzedni rząd, nie przekonały Komisji Europejskiej, w związku z tym istnieje konieczność, aby również wdrożyć tę zmianę.
Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość poprze niniejszy projekt ustawy. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! 1 marca ponownie będziemy obchodzili Narodowy Dzień Pamięci ˝Żołnierzy Wyklętych˝. Chciałbym te kilka słów poświęcić uroczystościom związanym z bohaterskimi żołnierzami Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych czy WiN-u, które odbędą się na ziemi bydgoskiej.
I tak o godz. 9 w Białych Błotach pod Bydgoszczą odbędzie się sadzenie dębów ku czci i pamięci żołnierzy wyklętych. Również w Białych Błotach odbędzie się, obok innych uroczystości, bieg. W Inowrocławiu odbędzie się bieg pamięci żołnierzy wyklętych. Akurat mam przyjemność objąć ten bieg swoim patronatem. Kolejne uroczystości odbędą się również w stolicy ziemi bydgoskiej, czyli w Bydgoszczy, pod patronatem pana wojewody kujawsko-pomorskiego. Ale chciałbym szczególnie kilka słów poświęcić uroczystościom, które będą organizowane przez ludzi młodych, a konkretnie przez kibiców Zawiszy Bydgoszcz. I tak najpierw o godz. 17.30 odbędzie się prelekcja pt. ˝Żołnierze naszej Wolności. Polskie niepodległościowe podziemie zbrojne po 1944 r.˝, której prelegentem będzie pan dr Marek Szymaniak. O godz. 18 w kościele garnizonowym pw. Najświętszej Marii Panny Królowej Pokoju przy ul. Bernardyńskiej odbędzie się msza święta, a po tej mszy świętej przemaszerujemy spod kościoła pod obelisk przy areszcie śledczym przy ul. Wały Jagiellońskie i tam, pod tą tablicą, oddamy cześć i chwałę żołnierzom wyklętym, a przede wszystkim uczcimy ich pamięć, tych, którzy w najczarniejszych czasach mieli odwagę walczyć o wolną Polskę.
Cześć i chwała bohaterom! Do zobaczenia. Namawiam gorąco wszystkich mieszkańców ziemi bydgoskiej do udziału w tych uroczystościach. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Przyjaciele z Bydgoszczy! Tak się składa, że w 2004 r. miałem niewątpliwy zaszczyt być radnym Rady Miasta Bydgoszczy. Pamiętam, w jak ekspresowym tempie i jakimi półprawdami i kłamstwami, dzisiaj można powiedzieć, karmiono nas, mówiąc o tym, że albo trzeba przekształcić Akademię Medyczną, albo zostanie ona po prostu zlikwidowana. Przykłady innych akademii medycznych, z wyjątkiem tej w Krakowie, to dla uczciwości trzeba powiedzieć, pokazują, że można było przekształcić się w uniwersytet medyczny, więc z całą pewnością możemy powiedzieć, że debata, którą dzisiaj toczymy, jest o ileś lat spóźniona, ale dobrze, że ona się odbywa.
Ja również przyłączam się do podziękowań, bo przede wszystkim trzeba podkreślać, i to jest niezwykle istotne, że te 160 tys. podpisów to jest prawdziwa moc i to są podpisy nie tylko bydgoszczan, ale także mieszkańców ziemi bydgoskiej, którzy pamiętają Akademię Medyczną, wiedzą i o potencjale naszego miasta, i o tym potencjale, jaki mamy.
Chcę zapytać pana ministra i chcę dzisiaj Wysoką Izbę poinformować, jak w praktyce wyglądała ta toruńsko-bydgoska współpraca po zlikwidowaniu Akademii Medycznej w Bydgoszczy. Otóż nie wiem, czy wszyscy z państwa wiedzą, że w związku z tym, iż szpital, który został przejęty, miał zobowiązania, została zaciągnięta przez Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu pożyczka w kwocie 100 mln zł. I tak się dziwnie złożyło - dotarłem do listy budynków, które stanowią zabezpieczenie tej pożyczki - otóż tak się składa, Wysoki Sejmie - i mogę wymieniać z adresami, jeżeli ktoś sobie życzy - że zabezpieczeniem pożyczki, którą zaciągnął Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, są tylko i wyłącznie budynki zlokalizowane w mieście, które nazywa się Bydgoszcz, czyli ktoś najwyraźniej przyjął w UMK, że w Bydgoszczy w szpitalu leczą się tylko i wyłącznie bydgoszczanie, choć my wiemy, że leczą się tak naprawdę pacjenci z całej Polski. A więc gdyby przyjąć, że ktoś tej pożyczki kiedyś by nie spłacił, to okazałoby się, że zapłaciliby za to tylko i wyłącznie bydgoszczanie, zapłacilibyśmy to tylko i wyłącznie majątkiem
, który został Bydgoszczy odebrany. W związku z tym, panie ministrze, pytanie: Czy jest szansa na to, że państwo upublicznią te dane, które pokazują, jak karygodnie UMK postąpił z zabezpieczeniem tej pożyczki dla bydgoskiego szpitala? Dziękuję bardzo.
