Panie Marszałku! Panowie Premierzy! Wysoka Izbo! Pani premier Beata Szydło przedstawiła w swoim exposé plan rządu także w kwestii dotyczącej bezpieczeństwa, w szczególności bezpieczeństwa energetycznego. Niech mi będzie wolno powiedzieć kilka słów na ten temat, rozwijając ten wątek.
Rząd Prawa i Sprawiedliwości będzie dążył do tego, by w Polsce energia była dostępna dla wszystkich, bez 20. stopnia zasilania, żeby była w cenie, która pozwoli polskim przedsiębiorcom konkurować z przedsiębiorcami z innych krajów europejskich. To oznacza, że punktem odniesienia dla tej ceny energii w Polsce musi być cena energii w Niemczech. To jest zadanie trudne, dlatego że mamy do czynienia z możliwością sprowadzenia do Polski dotowanej energii pod hasłem wspólnego europejskiego rynku. Ta energia w gospodarce niemieckiej jest wysoko dotowana. Wynika to z wspierania odnawialnych źródeł energii w Republice Federalnej.
Drugą kwestią, którą rząd Prawa i Sprawiedliwości podejmuje natychmiast, jest kwestia polskiego górnictwa i zaopatrzenia polskich elektrowni w polski węgiel z polskich kopalni. To jest program naszego rządu, to jest program Prawa i Sprawiedliwości, to jest program nie na cztery lata, tylko na 40 lat. Będziemy...
...budowali nowe bloki energetyczne, które będą oparte na polskim węglu. Zastąpimy
te, które w tej chwili są wyeksploatowane i w ciągu najbliższych lat muszą być wyłączone. To wymaga decyzji inwestycyjnych, które będziemy podejmowali w najbliższym roku, a będą one dotyczyły rozpoczęcia inwestycji, budowy takich nowoczesnych elektrowni, jakie się w Polsce w tej chwili budują dwie, w Opolu i Kozienicach.
Ale potrzebujemy ich więcej. Zbudowanie takich elektrowni oznacza, że w perspektywie czasu ich życia, a to jest 30-40 lat, będziemy musieli zapewnić, będziemy chcieli zapewnić surowiec dla tych elektrowni z polskich kopalni. To oznacza, że rząd Prawa i Sprawiedliwości nie będzie poświęcał się zażegnywaniu doraźnych problemów na Śląsku, w polskim górnictwie. Będziemy prowadzili do strukturalnej zmiany i osadzenia tego sektora polskiej gospodarki w taki sposób, żeby przez najbliższe kilkadziesiąt lat ten sektor służył polskiej energetyce i polskiemu bezpieczeństwu
, dlatego że nie można oddzielić, jak mówiła pani premier, bezpieczeństwa kraju od bezpieczeństwa energetycznego. Nieprzypadkowo jest tak, że te kwestie są wspólnie rozważane na wielu forach międzynarodowych. A także będzie to w rządzie Prawa i Sprawiedliwości elementem bliskiej współpracy pomiędzy ministerstwem energii, Ministerstwem Spraw Zagranicznych i panią premier, premier rządu. Inaczej nie poradzimy sobie z tą kwestią. A będzie ona od rządu wymagała osiągnięcia zrozumienia w decydujących w Europie gremiach dla specyficznej sytuacji polskiej gospodarki. Polska gospodarka jak żadna inna w Europie jest oparta na węglu. Zatem program dekarbonizacji gospodarki w Unii Europejskiej jest programem, który, jeżeli byłby implementowany bezpośrednio do Polski, będzie dla polskiej gospodarki zabójczy. Zatem rząd Prawa i Sprawiedliwości będzie prowadził do tego, by nasi partnerzy w Unii Europejskiej uznali tę specyficzną sytuację i zrozumieli, że dla Polski będziemy postulowali zmianę niektórych rozwiązań.
Jeżeli chodzi o zaopatrzenie Polski w gaz, o bezpieczeństwo zaopatrzenia Polski w surowiec gazowy, w gaz, to nie tylko uruchomimy terminal, gazoport w Świnoujściu, ale będziemy dążyli do tego, żeby w sposób strukturalny, trwały, nie tylko w momentach kryzysowych, ale także i na co dzień dla polskiej gospodarki możliwie dostępny był ten surowiec z innych niż rosyjskie źródeł. To jest otwarcie na północ, bo dla Europy, tej części Europy, w której Polska się znajduje, alternatywą i uzupełnieniem, jeżeli ktoś chce tak to powiedzieć, dla gazu rosyjskiego jest gaz z szelfu norweskiego.
Będziemy także starali się jako rząd Prawa i Sprawiedliwości doprowadzić do tego, by rynek energii w Polsce był tak zorganizowany, byśmy mogli konkurować z tymi tendencjami, które przychodzą do Polski, do polskiej gospodarki z poziomu Unii Europejskiej. Za bezpieczeństwo energetyczne kraju odpowiada polski rząd - i tak jest we wszystkich krajach członkowskich Unii Europejskiej. Jeżeli polski rząd ma odpowiadać za bezpieczeństwo energetyczne kraju, to musi mieć do tego narzędzia, i nie można Polsce odbierać tych narzędzi, a taka jest w tej chwili tendencja w Unii Europejskiej. To też będzie podlegało dyskusjom.
Kończąc, chciałbym powiedzieć, że pani premier, mówiąc o tym, iż będziemy dbali jako rząd Prawa i Sprawiedliwości, posłowie Prawa i Sprawiedliwości w parlamencie, w Sejmie, będziemy wspólnie dbali o status naszego kraju w środowisku międzynarodowym... Powiem tak. Kiedy obserwowaliśmy, obserwowałem i wielu, wielu Polaków obserwowało wystąpienie prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Tbilisi, to sławne wystąpienie, to poczułem się dumny. Poczułem się dumny, że Polska ma takiego prezydenta i że jestem Polakiem. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zgłaszam kontrwniosek do wniosku postawionego przed chwilą. Uchwały najwyższej Izby nie mają obowiązku być z nikim konsultowane. To są uchwały najwyższej władzy.
To jest po pierwsze Po drugie, porządek rozszerzony o proponowane punkty pozwoli Wysokiej Izbie naprawić to zło, które zostało dokonane w poprzedniej kadencji.
Szukamy praktycznego wyjścia z sytuacji stworzonej przez Platformę Obywatelską w poprzedniej kadencji.
Proszę Wysoką Izbę o głosowanie przeciwko wnioskowi.
Panie Marszałku! Panie Przewodniczący! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt i przyjemność wypowiadać się w imieniu Prawa i Sprawiedliwości w kwestii przyjęcia uchwały upamiętniającej wielowiekowe relacje między Polakami i Węgrami. Te relacje między nami rzeczywiście datują się niezwykle dawno. Węgrzy dawali nam swoje księżniczki, czasem królów, a my mieliśmy na południu sąsiada, z którym poza starym sporem o Ruś Halicką, faktycznie rzecz biorąc, nie mieliśmy żadnych kontrowersji.
Uchwała o solidarności, którą przyjmujemy, przedstawiamy dzisiaj, przyjmować ją będziemy jutro, to jest uchwała, która podkreśla znaczenie roku bieżącego. To jest 60. rocznica wydarzeń w czerwcu, październiku i na początku listopada w Budapeszcie, tragicznych wydarzeń. To są te dni, które dzisiaj wspominamy, które na Węgrzech pamiętane są jako zmieszanie krwi węgierskiej z polską. Pamięć o tym na Węgrzech jest, chociaż to już trzecie pokolenie, faktycznie rzecz biorąc, o tym pamięta. Dziękujemy za tę pamięć.
Równocześnie jest tak, że to, co się dzieje w dzisiejszej Europie, skłania nas i na Węgrzech, i w Polsce, i w wielu innych miejscach Europy do tego, żeby nadać nowe znaczenie słowu ˝solidarność˝ - solidarność między narodami. Europa się zmienia, Unia Europejska się zmienia. Przy szukaniu jej nowego kształtu, przy szukaniu nowego kształtu współżycia narodów i państw w Europie będzie dobrze, jeżeli będziemy się odwoływali do słowa i pojęcia wartości solidarności. W tym sensie podkreślenie związku między naszymi narodami, między zwykłymi ludźmi na Węgrzech i w Polsce ma szczególne znaczenie. Wykracza to poza bieżącą politykę w naszych krajach, wykracza to poza podziały polityczne w naszych krajach, wykracza to nawet poza doraźne czy czasem doraźnie rozumiane interesy naszych krajów w sensie państwowym, bo to jest przyjaźń między narodami. Jest coś takiego, jest taki fenomen w Europie, który między nami wystąpił. To jest fundament, na którym warto budować, to jest przykład, który warto pokazywać, warto przypominać. To nie było zaplanowane, ale tak się składa, że dzisiaj na Węgrzech obchodzone jest święto, dzień pamięci ofiar komunizmu. Równocześnie w Polsce zbliża się 1 marca - dzień żołnierzy wyklętych, dzień żołnierzy niezłomnych. Także i te aspekty dziejów XX w. nas łączą.
Mam nadzieję, że ta uchwała, którą podejmiemy, która równocześnie jest podejmowana w Budapeszcie, utrwali te nasze związki. Apeluję do Wysokiej Izby, byśmy jutro podjęli tę uchwałę w drodze aklamacji. Dziękuję bardzo.
