Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Gdy 11 sierpnia tego roku ustanowiono zarząd komisaryczny w SK Banku, duża grupa klientów wycofała wtedy środki, zlikwidowano lokaty terminowe, pozostawiano na rachunkach nie więcej niż 100 tys. euro. 25 sierpnia, czyli parę dni, kilka tygodni później zarząd komisaryczny SK Banku zorganizował spotkanie z klientami samorządowymi. Według relacji uczestników spotkania informowano wówczas, że procedura naprawcza potrwa dwa-trzy lata i zachęcano do powrotu ze środkami i lokatami terminowymi, zapewniając, że jest to bezpieczne. Obecne zawieszenie działalności SK Banku powoduje wiele konsekwencji dla klientów banku, także dla społeczności lokalnej powiatu wołomińskiego i nie tylko. Planowane gwarantowane wypłaty z BFG nie rozwiązują wszystkich problemów.
Dlatego zwracamy się z pytaniem do ministra finansów: Czy nie należało wprowadzić do SK Banku zarządu komisarycznego znacznie wcześniej? We wrześniu 2014 r. była tam wykonana kontrola i prawdopodobnie już wtedy było wiadomo, że w banku dzieje się źle. Czy zaniechanie działań w tamtym okresie nie było decyzją polityczną, spowodowaną bliskością wyborów samorządowych, a także jednoczesnymi działaniami nadzoru finansowego w SKOK-u w Wołominie?
Drugie pytanie. Czy Ministerstwo Finansów planuje jakieś działania zabezpieczające przedsiębiorców, którzy byli klientami SK Banku? To pierwsza upadłość banku od wielu, wielu lat i obawiamy się, że nastąpi efekt domina, na skutek którego upadnie wiele lokalnych firm obsługiwanych przez bank. Szczególnie trudna sytuacja może dotyczyć firm deweloperskich i ich klientów, bowiem ustawa deweloperska zabezpiecza przed upadkiem dewelopera, a nie zabezpiecza
przed upadkiem banku obsługiwanego przez dewelopera. Tutaj zagrożony jest majątek klientów, którzy są w trakcie zakupu mieszkania u dewelopera.
I jeszcze jedno pytanie. Czy celowe było wsparcie finansowe przekazane SK Bankowi przez Narodowy Bank Polski? Gazety pisały, że w sierpniu tego roku podczas zarządu komisarycznego 500 mln było dorzucone do banku przez Narodowy Bank Polski. Czy to były pieniądze wydane celowo, rozsądnie? Czy nie narażono na stratę pieniędzy publicznych? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Platforma Obywatelska w ostatnich latach nie przyłożyła się do systemu ochrony zdrowia. Na Mazowszu, w mazowieckim NFZ był wielki problem z podziałem środków na szpitale. Ja podam przykład szpitala powiatowego w Wołominie, pan minister pamięta, protestowaliśmy kiedyś pod ministerstwem, protestowaliśmy również pod NFZ, dlatego że szpital w Wołominie był bardzo źle traktowany przez NFZ. Nigdy nie dostawaliśmy...
...panie ministrze, sprawiedliwego kontraktu. Mieliśmy zaniżone statystycznie, porównując do całego Mazowsza, środki na leczenie pacjentów z powiatu wołomińskiego.
Bardzo proszę o spokój na sali.
Panie ministrze, w powiecie wołomińskim była ograniczona dostępność usług zdrowotnych. Dlatego zwracam się z zapytaniem, bo jedną z odpowiedzi NFZ w negocjacjach, w rozmowach było, że gdy stworzymy mapę potrzeb zdrowotnych na Mazowszu, wtedy będą mogli sprawiedliwie dzielić środki, a na razie to oni tylko będą dzielili te środki na takiej zasadzie, jakie były kiedyś kontrakty, takie na kolejne lata i kolejne lata. Nic nie zrobiliście z mapą potrzeb zdrowotnych przez wiele lat, dopiero w ostatnich miesiącach...
...dopiero w ostatnich miesiącach wprowadziliście zarządzenie w tej sprawie.
Ja mam w związku z tym pytanie...
...do obecnego ministra: Co zastaliście, jak przygotowania do sporządzenia mapy? Jak to wygląda? W jaki sposób, co odziedziczyliśmy po Platformie Obywatelskiej? Czy jest to przygotowane, szczególnie w zakresie takich podstawowych świadczeń, chodzi mi o oddział wewnętrzny, chodzi mi o neurologię?
Drugie pytanie, które mam, dotyczy tego, w jakim stanie zastaliśmy
projekt P1, czyli elektronicznego dostępu, analizy, udostępniania dokumentacji medycznej. Na jakim jest to etapie, co otrzymaliśmy po Platformie Obywatelskiej? Dziękuję serdecznie.
Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Panie Rzeczniku! Wysoka Izbo! Dzisiejsza, dzisiaj omawiana nowelizacja ustawy Kodeks rodzinny i opiekuńczy to mała zmiana, jeśli chodzi o ilość zmienianych przepisów, ale wielka zmiana, jeśli chodzi o podejście do systemu, do rodziny. Nie będą już więcej zabierane dzieci z rodzin - wbrew woli rodziców i wbrew woli dzieci - z powodu biedy. W związku z tym chciałem zapytać w ramach tego pytania pana ministra: Czy są planowane dalsze zmiany kodeksu? Czy są planowane dalsze zmiany całego systemu łącznie z innymi ustawami, w tym ustawą o przemocy w rodzinie? Myślę, że w całym systemie jest wiele do naprawienia. Ta dzisiejsza zmiana to pierwszy wielki krok, ale postuluję i pytam o to, czy są planowane dalsze zmiany, bo tak naprawdę w tej chwili jako wieloletni samorządowiec odpowiedzialny też jako starosta za nadzór nad wykonywaniem tych ustaw muszę powiedzieć, że często jest źle pod tym względem, że państwo za dużo ingeruje w życie rodzinne, za dużo ingeruje nie tylko w tej ustawie, ale w różnych innych ustawach. Myślę, że czas, żebyśmy te zmiany podjęli, żebyśmy zmienili w tym zakresie cały system. Pytanie: Kiedy i czy to nastąpi? Dziękuję serdecznie.
Szanowna Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Drodzy Wnioskodawcy! Próba ograniczenia finansowania religii z budżetu państwa jest de facto próbą wypchnięcia religii ze szkoły, jest próbą walki z Kościołem, katolickim głównie. Ja mam takie refleksje, że mitologia grecka, mitologia rzymska to są pewne rzeczy nauczane na lekcjach historii, na lekcjach języka polskiego. Kto zdaniem wnioskodawców powinien to finansować? Mitologia jest związana z głównymi filarami cywilizacji europejskiej, z kulturą, filozofią grecką i rzymską. Podobnie jest z chrześcijaństwem. Chrześcijaństwo jest najważniejszym filarem naszej kultury i naszej cywilizacji. Dlaczego chcecie walczyć z chrześcijaństwem, z nauczaniem tego? Religii w szkołach nie uczą się tylko wierzący. Nie uczą się tylko wierzący.
Sam znam i pewnie państwo znacie osoby niewierzące...
Panie pośle, ale czas się skończył.
...które posyłają dzieci do szkoły na lekcje religii, wobec czego nie zabraniajcie tego również tym ludziom, nie tylko wierzącym. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Przysłuchując się dzisiejszej debacie, mam wrażenie, że jednak większość opozycji nie rozumie różnicy między polityką prorodzinną, prodemograficzną a polityką socjalną. Przykładem jest zapowiedź partii pana Petru, że zgłoszą poprawkę, która ma spowodować, że będzie górne kryterium dochodowe dla rodzin lepiej zarabiających. Przecież wy chcecie tworzyć socjalizm, nie rozumiecie, co to jest polityka prorodzinna. Chcecie zniszczyć program, który jest prodemograficzny, chcecie go zastąpić jedynie socjalnym. W związku z tym mam pytanie do pani minister, czy wprowadzenie takiego górnego kryterium spowodowałoby - na pewno spowoduje - koszty, bardzo duże koszty sprawdzania, bo każdą rodzinę trzeba będzie prześwietlać, jakie ma dochody tak naprawdę. Jakie to będą koszty i czy te koszty w ogóle pokryłyby oszczędności, jakie mogłyby wyniknąć z zastosowania takiego górnego kryterium dochodowego? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Pani Minister! Wysoka Izbo! Wnioskodawcy proponują wprowadzenie progu dochodowego, górnego progu dochodowego. Chcecie popsuć nasz program prorodzinny, panie Petru, chcecie popsuć nasz program prodemograficzny, chcecie zrobić z niego program socjalny.
Nie rozumiem, bo za socjalistów się nie uważacie, a jeśli nie jesteście socjalistami, to oznacza, że jesteście wrogami polskich rodzin, jeżeli chcecie...
...ograniczyć politykę prorodzinną. Jesteście wrogami polityki prorodzinnej.
Mam takie pytanie: Czy może jednak walczycie z programem 500+...
...ze względu na to, że jesteście przywiązani do innego programu, do programu, którym lobby bankowe w ostatnich latach uwieńczyło, sprezentowało go tysiącom polskich rodzin, programu 500 franków minus, co miesiąc.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Ja mam takie pytanie: Dlaczego aparat skarbowy państwa nie był w stanie wykryć tego odpowiednio wcześniej i uniemożliwić działalność oszustom, którzy oszukali polskich przedsiębiorców, którzy oszukali polskich pracowników? Dlaczego pozwolono tej szkodzącej działalności tak długo funkcjonować? Przecież były na pewno przesłanki ku temu, bo te zaległości pojawiały się w długim okresie. Czy ministerstwo ma jakiś pomysł, jak zabezpieczyć na przyszłość właśnie polskich przedsiębiorców i pracowników przed tego rodzaju oszustwami? Czy podjęte już do tej pory działania, czyli te podane przez pana ministra zalecenia wydane urzędom skarbowym i organom skarbowym, są wystarczające, czy nie powinniśmy poczynić jakichś większych zabezpieczeń, żeby w przyszłości do takich oszustw na rynku usług outsourcingu pracowniczego nie dochodziło? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Sąd Rejonowy w Wołominie od lat boryka się z brakiem wystarczającej liczby pracowników, zarówno sędziów, jak i pozostałych urzędników. W porównaniu do pozostałych sądów w obrębie Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w Wołominie na 1 urzędnika wypada, w zależności od wydziału, o 25-30% więcej pracy niż średnia w całym okręgu. Przytoczę dane za I półrocze 2015 r. Do wydziałów karnych wołomińskiego sądu wpłynęło w tym okresie 7 tys. spraw. Przy średniookresowym zatrudnieniu, 18,7 etatu urzędniczego, wypadało 360 spraw na urzędnika. W tym samym okresie w pozostałych sądach rejonowych podlegających pod Sąd Okręgowy Warszawa-Praga średnia wynosiła 220 spraw na urzędnika. 360 - w Wołominie, 220 - w pozostałych sądach. Powyższe skutkuje tym, że w Wydziale Karnym Sądu Rejonowego w Wołominie czeka się ok. 2 lat na wyznaczenie pierwszego terminu rozprawy. Podobne niedokadrowienie w porównaniu do sąsiednich sądów występuje w wydziałach karnych, ale również cywilnych, rodzinnych, do spraw nieletnich, a nawet w księgach wieczystych.
Panie ministrze, to jest paraliż wymiaru sprawiedliwości w powiecie wołomińskim. W związku z powyższym zwracam się z pytaniem do pana ministra o przyczyny takiego stanu. Dlaczego w apelacji warszawskiej od lat nikt nie przeanalizował ilości wpływających do sądów spraw i dlaczego nie czyniono koniecznych zmian, aby poprawić funkcjonowanie Sądu Rejonowego w Wołominie? Czy jest planowane w najbliższym czasie zwiększenie liczby etatów w wołomińskim sądzie, tak aby działał podobnie jak inne sądy? Naprawdę czujemy w Wołominie, że wymiar sprawiedliwości działa opieszale, ale to nie jest chyba do końca wina pracowników, urzędników, sędziów. Po prostu ich jest za mało na tę ilość spraw. Bardzo proszę o odpowiedź na to pytanie. Dziękuję.
