Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt odnieść się do exposé pana ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego.
Pan minister nakreślił priorytety i cele w dziedzinie polskiej polityki zagranicznej w 2016 r. W swoim przeszło godzinnym przemówieniu odniósł się do całego spektrum zagadnień związanych ze skutecznym prowadzeniem polityki zagranicznej ukierunkowanej na wzrost prestiżu i wpływu państwa polskiego w Europie, a tym samym na wymierne korzyści dla polskiego społeczeństwa i gospodarki. Z racji tego, iż jestem przedstawicielem najmłodszego pokolenia polskich parlamentarzystów, w swym wystąpieniu chciałbym szczególną uwagę zwrócić na kwestie nurtujące moich rówieśników, takie jak: problem emigracji zarobkowej Polaków, zagadnienia związane ze stypendiami naukowymi, programem Erasmus.
W dalszej części wystąpienia skupię się na dyplomacji publicznej polegającej na takim kształtowaniu postaw społecznych i opinii publicznej za granicą, by miały one wpływ na realizację istotnych interesów Polski w świecie.
Chodzi o dyplomację publiczną przy użyciu narzędzi i metod spoza obszaru tradycyjnej dyplomacji jako obszaru relacji międzypaństwowych, takich jak chociażby działalność polskich instytutów za granicą czy wsparcie nauki języka polskiego. Innym środkiem wspierającym taką politykę jest wprowadzenie skutecznej strategii i współpracy instytucji państwa polskiego ze środowiskami osób życzliwych Polsce, takimi jak środowiska polonijne czy też osoby, które z innych względów, takich jak studia w Polsce czy relacje osobiste, odczuwają sympatię dla Polski i polskości.
Z danych Głównego Urzędu Statystycznego w 2015 r. na emigracji zarobkowej przebywało 2320 tys. Polaków. Jest to zatrważająca i według wielu źródeł niepełna liczba. Od lat głównymi kierunkami emigracji są Wielka Brytania, w której przebywa co najmniej 700 tys. Polaków, i Niemcy, w których żyje prawie drugie tyle naszych rodaków. Niepokojącym faktem jest to, że ta tendencja jest cały czas wzrostowa. Działania poprzedniego rządu PO i PSL niestety nie przyniosły żadnych pozytywnych skutków. Mimo uprawianej latami propagandy sukcesu Polacy nie chcieli wracać z obczyzny. Przyczyna polskiej emigracji ma przede wszystkim podłoże ekonomiczne, a składają się na nią takie elementy jak niskie płace, zła jakość opieki socjalnej i służby zdrowia, a także złe warunki bytowe.
Należy zwrócić uwagę na to, iż w ciągu ostatnich lat nastąpił wzrost emigracji osób należących do tzw. klasy średniej. Obecnie coraz więcej Polaków wyjeżdża już nie dlatego, że nie mają za co żyć, tylko dlatego, że szukają lepszego życia. Coraz więcej emigrantów to osoby z wyższym wykształceniem, co oznacza wprost, iż inwestycja społeczeństwa w ich kształcenie nie zwraca się, co więcej, osoby te finalnie budują dobrobyt innych państw. Cieszy, iż pan minister Waszczykowski widzi i rozumie ten problem, czemu dał wyraz zarówno podczas swojej niedawnej wizyty w Edynburgu, jak i w swoim dzisiejszym wystąpieniu.
Dotychczasowe działania podjęte przez poprzedni rząd okazały się daleko niewystarczające. Jak już zauważyłem, główną przyczyną polskiej emigracji są kwestie natury ekonomicznej, dlatego też nie możemy w tej kwestii oczekiwać jasnych deklaracji i obietnic akurat od ministra spraw zagranicznych. Powroty milionów Polaków uzależnione są nie od deklaracji, tylko od konkretnych rozwiązań. Tym bardziej cieszą pierwsze miesiące rządów pani premier Beaty Szydło, które są zwiastunem dobrej zmiany. Konkretne projekty ustaw, takie jak program 500+, który realnie poprawi warunki życia wielu polskich rodzin, zapowiedzi dalszych, oczekiwanych przez Polaków inicjatyw ustawodawczych, takich jak obniżenie wieku emerytalnego, zwiększenie kwoty wolnej od podatku, nowy program mieszkaniowy czy wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej, to zaledwie kilka działań polskiego rządu, które będą realizowane, aby stworzyć Polakom podstawę do powrotu do ojczyzny.
Poprzedni rząd PO-PSL utworzył portal informacyjny powroty.gov.pl. Tak, idea tego portalu jest jak najbardziej słuszna. Baza informacji o formalnościach przed powrotem do kraju i po nim może być przydatna, ale bądźmy szczerzy, portal sam w sobie nie wpłynie na podjęcie decyzji naszych rodaków o powrocie, w przeciwieństwie do takich decyzji rządzących, jak podwyżka stawki VAT czy też skok na 153 mld zł z OFE.
Do zadań Ministerstwa Spraw Zagranicznych w procesie powrotu ludzi z emigracji należy przede wszystkim rola informacyjna oraz koordynacja działań innych resortów, co - jak wskazują ostatnie informacje - jest realizowane coraz skuteczniej. Jednakże, jak słusznie zauważył minister spraw zagranicznych, nie możemy traktować emigracji jako problemu, ale wręcz jako szansę i wizytówkę Polski. To właśnie nasi rodacy żyjący poza granicami ojczyzny mogą być jej najlepszymi rzecznikami. Właśnie głos Polonii może być najlepszym środkiem prowadzenia dyplomacji publicznej, tak skutecznie stosowanej przez naszych partnerów. Głos ten powinien być szczególnie głośno słyszalny, gdy szkalowane jest dobre imię Polski i Polaków. Tym bardziej cieszy jasny i dobitny apel pana ministra o aktywność naszych rodaków, szczególnie w sprawach dotyczących polityki historycznej, która również sama w sobie może być, a w przypadku państwa o historii tak chwalebnej jak historia Polski powinna być wykorzystywana.
Tym ważniejsza jest deklaracja ministra o rozwoju sieci polonijnych rad konsultacyjnych przy polskich placówkach za granicą. Rady te powinny być wsparciem dla organizacji polonijnych koordynujących działalność polskich mediów i szkolnictwa poza granicami Polski. Ośrodki te są nie tylko nośnikami polskiej kultury i tradycji narodowej, ale również mogą stanowić element skutecznego prowadzenia polityki zagranicznej.
Kolejnym, jakże ważnym elementem prowadzenia publicznej misji polityki zagranicznej są instytuty polskie rozsiane po całym świecie. Obecnie działa 25 takich instytutów, których zadaniem jest krzewienie i promocja Polski i polskości poprzez naszą tradycję, kulturę i sztukę.
Rok 2016 powinien być pod tym względem wyjątkowy ze względu na kilka imprez o randze ogólnoświatowej. Szczególnie duże możliwości i szanse wiążą się z organizacją przez państwo polskie dwóch z nich. Zarówno organizacja przez moje rodzinne miasto Wrocław imprez w ramach Europejskiej Stolicy Kultury, jak i krakowskie Światowe Dni Młodzieży są doskonałą okazją ku temu, by przedstawić Polskę jako kraj inspirujący, znaczący w dziejach chrześcijaństwa i Europy.
Cieszy, iż pan minister Waszczykowski docenił wagę tego zagadnienia w swoim exposé. Zaangażowanie państwa polskiego będzie elementem tego, co można określić mianem dyplomacji wartości i cywilizacji łacińskiej i chrześcijańskiej. Dobrą prognozą na przyszłość jest to, że w exposé pana ministra znalazło się również miejsce na dyplomację historyczną. W tymże jak ważnym dla tożsamości historycznej państwa polskiego roku jubileuszowym konieczny jest udział Ministerstwa Spraw Zagranicznych zarówno w samych obchodach, jak i akcji propagacyjnej za granicą.
W związku z tym większa rola będzie spoczywała na instytutach polskich, gdyż nie tylko mogą, ale wręcz muszą one być narzędziem promocji Polski, a tym samym wydajnego prowadzenia polityki zagranicznej. Będziemy się starać, by efektywnie wykorzystać te wydarzenia na rzecz promocji Polski na świecie.
Zresztą nie tylko imprezy o charakterze kulturalnym winny być przyczynkiem do promocji naszego państwa poza jego granicami, również takie spotkania jak szczyt NATO w Warszawie czy też wspólne z Węgrami obchody tragedii 1956 r. powinny być wykorzystywane do tego celu.
Instytuty polskie, oprócz wspierania promocyjnego wydarzeń kulturalnych, powinny być aktywnymi ośrodkami kultury za granicą. W tych ośrodkach powinno się przekuwać nasze rodzime sukcesy ludzi kultury i sztuki na skalę światową. Warto, by stały się one stałymi ośrodkami do nauki języka polskiego. Bardzo to cieszy, że pan minister wspomniał, iż warto zwiększyć dostępność nauczania języka polskiego, szczególnie w przypadku dzieci w wieku szkolnym. Wyzwanie to wszak nie dotyczy tylko wielomilionowej młodej emigracji ekonomicznej XXI w., ale całej, prawie 20-milionowej społeczności etnicznie związanej z Polską, a mieszkającej poza granicami naszej ojczyzny.
Zastanówmy się, czy instytuty polskie nie powinny aktywniej współpracować z polskimi szkołami czy też parafiami za granicą. To tam są zarodki polskości. W tej chwili są one często pozostawione same sobie i nie mogą liczyć na większe wsparcie od polskiego rządu. To takim lokalnym inicjatywom będzie się przyglądała polska dyplomacja publiczna w kolejnych latach, i dobrze, bo właśnie jej należy się jak największe wsparcie.
Innym istotnym wsparciem zarówno dla Polaków mieszkających za granicą, jak i publicznej misji dyplomacji jest skuteczna polityka edukacyjna promowana przez polski rząd. Składa się na nią zarówno udzielanie różnorakich stypendiów dla Polaków mieszkających przede wszystkim na Wschodzie, jak i wspieranie polskiego szkolnictwa za granicą. Będzie kontynuowana polityka otwartych drzwi na polskich uczelniach dla osób z polskim pochodzeniem. Polski rząd będzie otwarty na wsparcie dla młodych, zdolnych osób z Kartą Polaka. Nie możemy i nie będziemy zostawiać samych sobie osób o polskim pochodzeniu. Jest to dla nas nie tylko moralny obowiązek, ale również szansa na przyszłość.
Niestety do tej pory rząd Polski nie wykorzystywał wielkiego potencjału Polaków oraz osób Polsce życzliwych, mieszkających poza naszymi granicami. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, jak wielu wpływowych Polaków mieszkających za granicą może wykorzystać swój potencjał do budowy silniejszej pozycji Polski za granicą. Autorytet wielu osób można przekuć w sukces polityczny, ekonomiczny czy kulturowy naszego kraju. Spójna strategia budowy silnego wizerunku Polski za granicą przy wykorzystaniu osób mających emocjonalny związek z Polską, takich jak przedstawiciele Polonii, osoby mające kontakt z językiem polskim chociażby poprzez studiowanie w Polsce czy osoby mające związek z Polską poprzez swoje rodzinne koneksje, jest wyzwaniem dla rządu Prawa i Sprawiedliwości. Jest wyzwaniem, któremu, jestem przekonany, minister Waszczykowski sprosta.
Exposé ministra Waszczykowskiego jest symptomem dobrej zmiany również w polityce, w dziedzinie polityki zagranicznej. Zmiana ta będzie charakteryzować się wzrostem znaczenia Polski na arenie międzynarodowej, wsparciem dla polskich przedsiębiorców szukających nowych rynków zbytu czy też większym poszanowaniem praw osób polskiego pochodzenia aktualnie przebywających za granicą. By ta zmiana była skuteczna, musimy pamiętać, że musi się ona odbywać przy wsparciu polskiego społeczeństwa, w tym również Polonii. Pamiętajmy, że razem damy radę. Dziękuję.
