Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Po pierwsze, myślę, że szczególnie nowym posłom, posłom opozycji po mojej lewej stronie należy się słowo wyjaśnienia, jeśli chodzi o wybór dodatkowych dwóch sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Myśmy w tej sprawie zasięgali opinii prawnych konstytucjonalistów i nie było w tej sprawie sprzeciwu. To po pierwsze, dla wyjaśnienia.
Po drugie, uznano to za zgodne, ale najważniejsze jest co innego - filozofia prawa, jaka się pojawiła nie w przemówieniu pana prezesa, tylko w wystąpieniach poszczególnych posłów Prawa i Sprawiedliwości w obecnym działaniu. Otóż szef komisji pan poseł Stanisław Piotrowicz powiedział, że aby stwierdzić niekonstytucyjność ustawy, którą przyjęliśmy w czerwcu, nie trzeba wybitnej wiedzy prawniczej.
Otóż chcę powiedzieć - o tym mówili też moi przedmówcy - że o tym, co jest konstytucyjne, co jest zgodne z konstytucją, a co nie, orzeka właśnie Trybunał Konstytucyjnym, na który w tej chwili przeprowadzacie państwo zamach. Idąc trybem waszego rozumowania, że każdy z posłów Prawa i Sprawiedliwości może orzec, która ustawa z poprzedniej kadencji jest konstytucyjna, a która nie, dochodzimy do wniosku, że w zasadzie możecie państwo orzec, że wszystkie ustawy uchwalone w ostatnich czterech latach nie były konstytucyjne, bo uznacie, że bez wybitnej wiedzy prawniczej możecie to stwierdzić i wszystkie wysadzić w powietrze.
Czy to jest sposób rozumowania, czy to jest sposób pracy nad budowaniem państwa prawa? Zastanawiam się, co myślą o tym w tej chwili ci ludzie, którzy walczyli o demokrację w Polsce w latach 80., 70.
, którzy patrzą na to, co w tej chwili dzieje się w Sejmie Rzeczypospolitej. Zastanawiam się nad tym. Jest Kornel Morawiecki, są ludzie, którzy zawsze starali się tego pilnować, nie tylko litery, ale i ducha prawa. Jarosław Gowin jest takim przykładem, dzisiaj wicepremier w waszym rządzie.
Zastanówcie się dobrze nad tym, co robicie...
...zastanówcie się dobrze...
...w jaki sposób zaczynacie psuć państwo polskie zaledwie w tydzień po tym, jak objęliście w istocie władzę. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mamy do czynienia rzeczywiście z niezwykłym precedensem w tej chwili.
Chciałbym w tej sprawie zgłosić wniosek formalny o zwołanie przez pana marszałka Konwentu Seniorów, zrobienie przerwy i zastanowienie się w gronie szefów klubów, czy rzeczywiście chcecie państwo przeprowadzić tego rodzaju lex specialis...
...czyli przerwanie kadencji wybranych w poprzedniej kadencji Sejmu sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
To oznacza - jest wśród was, państwa z Prawa i Sprawiedliwości, wielu absolwentów prawa - że równie dobrze za chwilę Sejm inną większością może przyjąć uchwałę, która unieważnia wasze magisteria prawne, ponieważ stracą one moc prawną.
Możemy zwrócić się teraz do wydziałów prawa i powiedzieć, że ci, którzy głosowali wbrew konstytucji, absolwenci wydziałów prawa, powinni być w głosowaniu w wydziałach prawa pozbawieni praw magisterskich, ponieważ łamią prawo konstytucyjne w Polsce.
Tworzycie lex specialis na własne życzenie i sami będziecie temu lex specialis potem poddawani. Zastanówcie się dobrze, co robicie państwo. Łamiecie Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej.
Panie pośle, ten wniosek formalny już był poddany pod głosowanie.
Panie marszałku, na Kremlu otwierają szampany, jak to widzą, co z Polską robicie teraz.
Panie Marszałku! Chciałem wypowiedzieć głos przeciwny. Po pierwsze, co...
Proszę o chwilę spokoju.
Proszę o chwilę spokoju. Zabieracie państwo mój czas. Chciałem głos sprzeciwu w tej sprawie zgłosić, po pierwsze...
...dlatego, że byli wcześniej zapisani posłowie do głosu i nie powinno się po takim fakcie zgłaszać wniosku o zamknięcie...
...dyskusji, to po pierwsze, i zadawania pytań.
Po drugie, drogi Kornelu, chcę jednak dwa słowa powiedzieć, bo zostałem wymieniony w twojej wypowiedzi. Otóż nie może być tak, że w państwie, demokratycznym państwie prawa jakieś ideały, których bliżej nikt nie precyzuje, a mogą je precyzować wyłącznie, jak widać, rządzący, bo mają większość...
...będą stały ponad prawem.
Tego nie może być w żadnym państwie demokratycznym.
Po to...
Myśmy rzeczywiście łamali prawo, ale prawo stanu wojennego.
Dzisiaj sytuacja jest taka, że ty swoją wypowiedzią wspierasz byłych członków PZPR, którzy mają nam...
...ustawiać Trybunał Konstytucyjny.
Proszę państwa...
Proszę państwa, mówimy o kandydatach do Trybunału Konstytucyjnego, więc miejcie wiarę w tej sprawie, to po pierwsze. Po drugie, powiem tak: mam ogromny szacunek do ciebie, Kornelu, za wszystko, co zrobiłeś w okresie stanu wojennego, w latach 80., ale nie powinieneś dawać się wykorzystywać przez Prawo i Sprawiedliwość, które zgłasza swoich...
...partyjnych funkcjonariuszy do Trybunału Konstytucyjnego.
Tego nie było po prostu...
...że poseł, że senator, że ludzie związani ze SKOK-ami idą do Trybunału Konstytucyjnego w sytuacji, w której już dawno te miejsca zostały zajęte przez posłów. I tylko Trybunał Konstytucyjny może orzekać, co jest konstytucyjne, a co nie jest.
Nie my i nawet nie ty ze swoim pięknym życiorysem.
Wyłącznie Trybunał Konstytucyjny, bo do tego został powołany przez nas, kiedy uchwalaliśmy konstytucję. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Instytut Zachodni w Poznaniu, placówka niezwykle zasłużona naukowo, powstał rzeczywiście, tak jak mówili już przedmówcy, w 1944 r. Miał wśród swoich założycieli prawdziwych, wielkich uczonych, zasłużonych niezwykle dla polskiej nauki, jak chociażby Kazimierza Tymienieckiego, autora wielkiego dzieła, epokowego dzieła, ˝Dzieje Niemiec do początku ery nowożytnej˝, dwutomowego dzieła wydanego w 1948 r. Zarówno prof. Zygmunt Wojciechowski, jak i prof. Gerard Labuda, prof. Lech Trzeciakowski to postaci, które należą do największych luminarzy polskiej nauki, zarazem byli też tymi postaciami, które znaczyły wspaniałymi kartami historię Instytutu Zachodniego.
Ostatnie lata dla instytutu nie były najlepsze nie tylko finansowo, ale także jeśli chodzi o poziom naukowy, ale wiemy też doskonale, że warunki materialne wpływają także na możliwości prowadzenia badań, możliwości działania naukowego. Toteż dobrze, że sytuacja, w której od dłuższego czasu trwała dyskusja, czy Instytut Zachodni ma być finansowany w sposób bardziej zdecydowany przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych, czy też ma być finansowany i połączony jako część Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, czy wreszcie ma mieć własną, odrębną ustawę, tak jak to proponują w tej chwili wnioskodawcy, ta sytuacja, dyskusja, trwająca dość długo, wreszcie kończy się pewnym konkretnym, podjętym przez wnioskodawców, projektem i decyzją na wzór tej ustawy, którą nasz rząd przygotował, jeśli chodzi o Ośrodek Studiów Wschodnich, kilka lat temu. To jest dobry wzór, ale też wzór, do którego, myślę, warto odnieść się w sposób bardziej całościowy, dlatego że poniekąd oddając Instytut Zachodni pod pieczę prezesa Rady Ministrów i - w istocie - szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, warto byłoby, patrząc na jego konstrukcję, chociażby na kwestię rady naukowej, aby w tej radzie, podobnie jak to jest właśnie w Ośrodku Studiów Wschodnich, zasiadali także przedstawiciele Ministerstwa Spraw Zagranicznych - według pewnego, jak to się mówi kolokwialnie, klucza - i Ministerstwa Gospodarki ze względu na to, że bez wątpienia ten instytut niemcoznawczy, badając kwestie społeczne, polityczne, a także gospodarcze u naszego zachodniego sąsiada, musi też brać pod uwagę to, że Niemcy są dzisiaj naszym największym partnerem gospodarczym, największym rynkiem. To, co się zmienia w gospodarce niemieckiej, ma ogromny wpływ na pewne przemiany gospodarcze w Polsce. Jak to kiedyś żartowano, w roku 1989, w roku 1990 polskie witryny sklepowe niezwykle upodobniły się do witryn w Berlinie, bo taki był początek kapitalizmu, wolnego rynku, który zaczęliśmy odbudowywać. Potem już wszystko potoczyło się według naszych pomysłów, pomysłów naszych absolwentów architektury wnętrz, naszych designerów, ale takie były początki: jakby automatyczne przejmowanie wzorów z najbliższego sąsiedztwa. To nie chodzi o to, że to były akurat wzory niemieckie. Chodziło o najbliższe sąsiedztwo, czyli sąsiedztwo najmocniej oddziaływające także na nasze sposoby i warunki działania, a nawet estetykę.
Instytut Zachodni jest placówką niezwykle potrzebną. Ważne, żeby w swych zadaniach był także - i to jest na szczęście podkreślone, jeśli chodzi o wnioskodawców - ośrodkiem, który prognozuje pewne procesy, przynajmniej stara się je prognozować, pełni też rolę think tanku, a nie tylko prowadzi badania historii, badania przeszłości, badania różnych zależności, jeśli chodzi o stosunki wewnątrzniemieckie czy stosunki pomiędzy Niemcami a resztą Europy, gdyż to się niezwykle przyda. Jeśli już poniekąd podporządkowujemy sposób działania instytutu prezesowi Rady Ministrów, to tym bardziej ta rola jest tu potrzebna, bo wynika ona chociażby z tego podporządkowania, bo podstawowe pożytki z tych badań winny być czerpane przez przyszłe rządy Rzeczypospolitej.
W związku z tym, chociażby ze względu na te sugestie, które wymieniłem, chciałbym postulować, by rzeczywiście jak najszybciej ze względu na sytuację finansową instytutu skierować ten projekt ustawy do dalszego czytania w Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży, byśmy mogli bardzo szybko przedyskutować wszystkie kwestie z tym związane. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałem zgłosić wniosek formalny o przerwę i zwołanie Konwentu Seniorów w związku z zachowaniem pana marszałka.
Uważam, że zwrot, którym pan marszałek zapowiada, że nie udzieli już głosu posłowi Arturowi Duninowi, brzmi jak groźba nieudzielania głosu wolnemu posłowi przez najbliższe, rozumiem, 3,5 roku.
Niedopuszczalny jest tego rodzaju zwrot, który w sposób kategoryczny ogranicza prawa poszczególnych posłów tej Izby. Jeśli pan marszałek zwoła Konwent Seniorów, będę rozumiał, że pan marszałek uznaje swój błąd w tej sprawie. Jeśli nie, uznaję że...
...sprawdzi się jedna rzecz, którą zresztą pan prezes w sprawie Trybunału Konstytucyjnego realizuje, która zawiera się w istocie w takiej puencie, że jak komuś za szybko i za bardzo uderza władza do głowy, to mu szybciej ta władza wypada z rąk, niż myśli.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam nadzieję, że pan poseł Sasin nie antycypował mojego wniosku formalnego i z góry go nie odrzucał.
Chcę zgłosić wniosek zgodnie z regulaminem Sejmu o przerwę i ponowne zwołanie Konwentu Seniorów w związku z próbą przeforsowania przez państwa ustawy, która będzie likwidowała media publiczne. Państwo...
Panie pośle Śniadek, niech się pan tak radośnie nie śmieje
, bo mówimy w tej chwili o poważnych sprawach, o demokracji, która powinna przyświecać mediom publicznym.
Pan poseł Sasin wypowiadał tu piękne słowa o obiektywizmie mediów publicznych.
Panie pośle, cały czas mówicie słowa, które coraz mniej znaczą i coraz mniej nazywają w istocie to, co mówicie.
Znosicie... Zabieracie Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji wpływ na konkursy, likwidujcie konkursy, zabieracie wpływ organowi konstytucyjnemu w tej ustawie na strzeżenie wolności informacji oraz wolności słowa, tego, czego strzeże Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Państwo to likwidujecie tą ustawą. Państwo mniej więcej tak się zachowujecie jak prezes Kaczyński, do którego, jak krzyczeliście państwo do nas...
... złodzieje, złodzieje, podszedłem i zapytałem, czy pan prezes rzeczywiście uważa mnie za złodzieja. Pan prezes trzy razy skinął głową, że tak. Takie są wasze słowa.
Tak?
A gdzie wasz katolicyzm, a gdzie wasz katolicyzm, posłowie PiS-u?
Gdzie wasze chrześcijaństwo? Jęczycie?
Będziecie płakać nad sobą i nad tym, co zrobiliście, kiedy wasze dzieci będą wam wypominać
, co zrobiliście z wolnymi mediami w Polsce.
Dziękuję panu posłowi.
Panie marszałku, oczekuję zwołania Konwentu Seniorów w tej sprawie.
Dziękuję panu posłowi.
Przypomnę państwu, że w 1996 roku...
Panie pośle...
...w obronie redaktorów, którzy dzisiaj wypełniają w większości tzw. niepokorne media...
Panie pośle, dziękuję bardzo.
...podaliśmy się z posłem obecnym Tomaszem Siemoniakiem do dymisji w obronie wolności słowa w telewizji.
Panie pośle...
A państwo jak traktujecie media, jak traktujecie media?
Panie pośle, dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo.
Jako po prostu łup. Łup, po prostu łup...
Otóż, proszę państwa...
...finansowy przede wszystkim tak naprawdę.
