Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panowie Ministrowie! Panie Ministrze! Ja na początku potwierdzę słowa pani poseł, pani prof. Józefy Hrynkiewicz, jeśli chodzi o zaginione czy zniszczone akta pracownicze, na przykładzie Huty Stalowa Wola. Kilka tysięcy osób, które pracowało w tym zakładzie w latach 60. i 70., nie może odnaleźć swoich dokumentów pracowniczych, bo one zostały albo zniszczone, albo zalane. To jest problem, który dotyczy osób starszych, natomiast ja w swoim wystąpieniu chciałbym się upomnieć o osoby młode, młode pokolenie, pokolenie wykształcone, które wchodzi na rynek pracy, mając 25 lat, i - przy optymistycznym założeniu, że od razu znajduje wymarzoną pracę - pracuje ciągiem przez 40 lat, dobija do wieku 65 lat, by mieć ten 40-letni okres składkowy. Ale to jest podejście idealistyczne, w naszych warunkach dla wielu nierealne: zanim młody człowiek znajdzie pracę, a w międzyczasie jeszcze ją straci, zanim zacznie od nowa... Oczywiste jest, że w trakcie całego życia ludzie zmieniają pracę kilka razy, kilka razy w trakcie swojego życia. Głównym problemem jest tutaj praca dla kobiet, które przecież jeszcze są na urlopach wychowawczych i urlopach macierzyńskich.
I tak zmierzam do pytania: Czy nie byłoby zasadne
, aby zróżnicować okres składkowy dla mężczyzn i kobiet i mężczyznom pozostawić, powiedzmy, 40 lat, a kobietom - np. 35 lat? Mam nadzieję, że ta kwestia stanie na komisji i komisja tą sprawą również się zajmie. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! Koncentrujemy się na zmianach w tej ustawie, które są związane z odroczeniem wprowadzenia CEPiK-u, natomiast chciałbym zwrócić uwagę Wysokiej Izby, ale przede wszystkim obywateli naszego kraju, że odraczamy również wejście w życie tzw. okresu próbnego określonego w ustawie o kierujących pojazdami. Ten okres próbny miał wejść w życie 4 stycznia 2016 r. Każda osoba, która po tym terminie uzyskała prawo jazdy kategorii B, była związana pewnymi ograniczeniami oraz obostrzeniami. Przypomnę tylko, że miała jeździć z zielonym listkiem nie tylko swoim samochodem, ale również samochodem pożyczonym. Była związana z ograniczeniami prędkościowymi i poruszaniem się w terenie zabudowanym z maksymalną prędkością do 50 km/h
, w terenie niezabudowanym z maksymalną prędkością do 80, a na autostradach i drogach ekspresowych - do 100 km/h. Byłaby związana z przejściem dodatkowego kursu teoretycznego oraz szkolenia praktycznego - oba płatne, w sumie 300 zł - a także nie mogłaby przez pierwsze 8 miesięcy od otrzymania uprawnienia pracować jako kierowca. Dlatego chciałbym podkreślić wagę zmiany tych przepisów i że te przepisy nie wejdą od 4 stycznia 2016 r., ale od 1 stycznia 2017 r.
Chociaż mam nadzieję... Jeżeli muszę zakończyć pytaniem, to właśnie ta moja nadzieja jest pytaniem: Czy i na ile te przepisy jeszcze w ustawie o kierujących pojazdami będą mogły być zmienione? Dziękuję bardzo.
Wysoka Izbo! Też będzie o panu przewodniczącym Petru, ale troszeczkę poważniej, ponieważ pan poseł Petru, pan przewodniczący w dniu 17 grudnia z tej mównicy powiedział nieprawdę, mówiąc wprost: skłamał, zwracając się do ministrów rządu Prawa i Sprawiedliwości oraz do posłów Prawa i Sprawiedliwości, oskarżając nas o to, że nie pracujemy i nie wywiązujemy się ze swoich obowiązków, ponieważ nie jesteśmy w stanie przygotowywać ustaw. Cytuję dokładnie słowa pana posła Petru: Szanowni państwo, to nie trybunał blokuje ustawy, to wy je blokujecie, bo ich nie zgłaszacie. Oświadczam moim wyborcom, wyborcom Prawa i Sprawiedliwości oraz wszystkim Polakom, że pan poseł Petru w tych słowach skłamał. Skłamał - i zrobił to celowo - by zdyskredytować nowy rząd i nowy Sejm w oczach obywateli.
Prawda, szanowni państwo, jest zupełnie inna. Od 12 listopada 2015 r., czyli od dnia zaprzysiężenia Sejmu VIII kadencji, minęło dokładnie 40 dni. W tym czasie rząd Prawa i Sprawiedliwości skierował do laski marszałkowskiej 7 projektów ustaw, natomiast Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość aż 28 projektów ustaw. Także prezydent naszego kraju jest na tej niwie bardzo aktywny. Wszystkie te projekty to są ustawy z jednej strony nowelizowane albo całkiem nowe projekty. Natomiast Klub Poselski Nowoczesna przez ten okres nie szczyci się ani jedną inicjatywą ustawodawczą. Nowoczesna Ryszarda Petru do tej pory nie złożyła w Sejmie ani jednego projektu ustawy i jest jedynym klubem o tak niekorzystnej statystyce. Powtarzam: zero ustaw złożonych przez Nowoczesną. Nie będę wnikać, czy to z powodu lenistwa, czy to z powodu nieumiejętności, to nie moja sprawa, natomiast chciałem wygłosić to oświadczenie, żeby przekazać wszystkim Polakom, że słowa wypowiedziane przez pana posła Petru w dniu 17 grudnia 2015 r. na tej sali są po prostu kłamstwem. Uspokajam i zapewniam Polaków, że jako Prawo i Sprawiedliwość bardzo mocno pracujemy nad naprawą Polski. Zapewniam, że wbrew temu, co mówią nasi oponenci, dajemy radę. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Pani Minister! Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! Szanowni państwo, zostałem poproszony przez jednego z samorządowców, który przysłuchuje się tej debacie, o to, aby zdementować kłamstwa, które są wypowiadane przez polityków Platformy Obywatelskiej szczególnie...
...jakoby to rząd budował żłobki albo przedszkola.
Otóż, szanowni państwo, budowa żłobków, budowa przedszkoli, budowa ˝Orlików˝ to są zadania własne gminy i to samorządowcy są odpowiedzialni właśnie za budowę tej infrastruktury. Tak że jeżeli się chwalicie sukcesami, jeżeli chwalicie się tymi rzeczami, to zabieracie te sukcesy właśnie polskim samorządowcom.
Wysoka Izbo! Mam pytanie do pani minister o jedną rzecz. Główny Urząd Statystyczny podał, że w pierwszej części 2015 r. między styczniem a...
Panie pośle, bardzo dziękujemy.
...czerwcem urodziło się w Polsce 180 tys. dzieci.
Dziękuję uprzejmie panu posłowi.
To jest najmniejsza liczba od 11 lat.
Panie Marszałku! Pani Premier! Panie i Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! Głównym celem programu ˝Rodzina 500+˝ jest zwiększenie tragicznie niskiego współczynnika dzietności, który w Polsce wynosi na chwilę obecną 1,29 i który jest najlepszym dowodem na to, że ostatnie lata, ostatnie 8 lat rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, jeżeli chodzi o wdrażanie instrumentów polityki prorodzinnej, okazały się nieskuteczne. Ten współczynnik oznacza, że 100 Polek w Polsce rodzi 129 dzieci. Natomiast w Wielkiej Brytanii 100 Polek rodzi 220 dzieci. A dlaczego?
Ano właśnie dlatego że na Wyspach opieka wychowawcza jest zupełnie inna niż w kraju.
I program 500+ właśnie ma to zmienić.
Kolejnym dowodem na to, że państwa polityka prorodzinna, państwa instrumenty
były niewystarczające, jest statystyka z 2015 r. W pierwszej połowie 2015 r., między styczniem a czerwcem, urodziło się najmniej Polaków od 11 lat.
Ostatni raz taka statystyka miała miejsce w 2004 r. Pani minister, czy ten program...
...ma na celu poprawę współczynnika dzietności w Polsce? Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! 1 marca w wielu miastach naszego kraju odbędą się uroczystości z okazji Narodowego Dnia Pamięci ˝Żołnierzy Wyklętych˝. Polacy będą oddawać honor i cześć najdzielniejszym z dzielnych żołnierzy Wojska Polskiego, którzy nie zakończyli walki o w pełni wolną i suwerenną Polskę na II wojnie światowej. Zrzeszeni w organizacji Wolność i Niezawisłość nie godzili się na rządy sprzymierzeńców komunistów ze Związku Radzieckiego, słusznie uważając, że taki stan rzeczy nie gwarantuje Polsce niepodległości, a wręcz przeciwnie, wpycha, a następnie zamyka w szponach Sowietów. Za mocne przeciwstawienie się komunistycznemu reżimowi zapłacili najwyższą cenę - życie, będąc oczywiście wcześniej katowanymi, poniżanymi i zmuszanymi do współpracy. Przez lata PRL-u nie można było upamiętniać, nie można było nawet oficjalnie mówić o takich ludziach jak rtm. Witold Pilecki, mjr Hieronim Dekutowski, płk Łukasz Ciepliński czy w końcu gen. ˝Nil˝ Fieldorf. Próbowano zatrzeć pamięć, ale nie da się z narodu polskiego wymazać bohaterów, nie da się ciszą wygrać z chęcią oddania hołdu ludziom honoru, którzy na straży obrony ojczyzny stali nie tylko wtedy, kiedy trzeba było walczyć z bronią w ręku, ale także wtedy, kiedy Polska była rozbierana również od wewnątrz.
Dzisiaj dzięki wysiłkom zapoczątkowanym przez śp. prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej prof. Lecha Kaczyńskiego obchodzimy w Polsce 1 marca narodowe święto - Narodowy Dzień Pamięci ˝Żołnierzy Wyklętych˝, wyklętych oczywiście przez komunistyczne władze, a tak naprawdę żołnierzy niezłomnych. W dziesiątkach polskich miast miliony Polaków będą oddawać hołd naszym bohaterom. I tak, zresztą po raz kolejny, będzie w Stalowej Woli, gdzie z roku na rok uroczystości te mają coraz bogatszy harmonogram. Stalowowolskie obchody rozpoczną się już 28 lutego, kiedy to w całym mieście odbywać się będzie kwesta na rzecz ekshumacji i identyfikacji żołnierzy wyklętych, prowadzona przez Fundację ˝Przywróćmy Pamięć˝. Tego samego dnia o godz. 11 w parku miejskim nastąpi otwarcie symbolicznego obozu partyzanckiego. Na godz. 13 zaplanowano pokaz musztry konnej, a następnie odbędzie się inscenizacja bitwy partyzanckiej pod nazwą ˝Obława˝. O godz. 19.44 odbędzie się bieg ˝Wilczym tropem˝ na symboliczną odległość 1963 m. Podczas biegu odbędzie się kwesta na odbudowę pomnika Polaków zmarłych w Związku Sowieckim w czasie wielkiego głodu organizowana przez Fundację Wolność i Demokracja. 29 lutego w stalowowolskich szkołach odbędą się prelekcje prowadzone przez nauczycieli historii z wykorzystaniem filmu Stowarzyszenia ˝Ocalić od Zapomnienia˝.
1 marca będzie głównym dniem obchodów Narodowego Dnia Pamięci ˝Żołnierzy Wyklętych˝ w Stalowej Woli pn. ˝Żołnierze Wyklęci - ludzie o stalowej woli˝. O godz. 16.30 odbędzie się msza św. w kościele pw. Trójcy Przenajświętszej, następnie złożenie kwiatów na Grobie Nieznanego Żołnierza. Potem ulicami Ofiar Katynia, ks. Jerzego Popiełuszki i 1 Sierpnia na plac Piłsudskiego przejdzie Stalowowolski Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych.
Na placu Piłsudskiego będą miały miejsce oficjalne uroczystości wojskowe: apel pamięci, salwa honorowa, przemówienia oraz koncert rockowy zespołu Fever - piosenki i wiersze o żołnierzach wyklętych.
2 marca w Bibliotece Międzyuczelnianej o godz. 18 odbędzie się pokaz filmu ˝Dzieci kwatery Ł˝, a następnie diorama partyzancka w wykonaniu Grupy Rekonstrukcji Historycznej im. Wojciecha Lisa ps. Mściciel z Mielca. Prezentacja filmu ˝Historia Roja˝ odbędzie się 5 marca w kinie Wrzos, przed filmem rekonstruktorzy przybliżą sylwetkę żołnierza wyklętego o pseudonimie Rój, natomiast po filmie odbędzie się prelekcja dra Mirosława Surdeja z IPN Oddział w Rzeszowie.
Od 1 do 6 marca w holu Miejskiego Domu Kultury będzie można podziwiać wystawę Fundacji ˝Przywróćmy Pamięć˝ poświęconą IV Zarządowi ˝Wolność i Niezawisłość˝.
Chciałbym z tego miejsca podziękować wszystkim organizatorom tych uroczystości, prezydentowi Stalowej Woli Lucjuszowi Nadbereżnemu, Radzie Miejskiej pod przewodnictwem Stanisława Sobieraja, staroście powiatu Januszowi Zarzecznemu, przewodniczącemu Rady Powiatu Ryszardowi Andresowi, Instytutowi Pamięci Narodowej Oddział Rzeszów, a także wielu organizacjom i stowarzyszeniom patriotycznym. Dziękuję Fundacji ˝Przywróćmy Pamięć˝ z prezesem panem Witoldem Adamskim. Fundacja ta od wielu lat dba
o odnowę zniszczonych grobowców lokalnych bohaterów wojennych. Dziękuję Polskiemu Towarzystwu Gimnastycznemu ˝Sokół˝, organizacji Patriotyczna Stalowa Wola, Stowarzyszeniu ˝Ocalić od Zapomnienia˝, stowarzyszeniu ˝Stalowi Patrioci˝, związkom harcerskim oraz wielu innym organizacjom, a także osobom indywidualnym, które włączyły się w organizację tych uroczystości. Dla mnie wielkim zaszczytem, choć traktuję to jako obowiązek, jest to, że mogłem te uroczystości objąć patronatem honorowym. Cześć i chwała bohaterom! Dziękuję bardzo.
Dzisiaj na Podkarpaciu miało miejsce historyczne wydarzenie, prezydent Polski Andrzej Duda uroczyście otworzył Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów w Markowej. To pierwsze takie muzeum w naszym kraju. Jest upamiętnieniem i uhonorowaniem nie tylko rodziny Ulmów, ale wszystkich Polaków, którzy narażając siebie i swoje rodziny na niebezpieczeństwo, ratowali swoich żydowskich sąsiadów. To muzeum jest pokazaniem prawdy o dzielnych Polakach, którzy okazywali ogromne serce, pomagając Żydom w czasie II wojny światowej. Rodzina Ulmów za tę pomoc zapłaciła najwyższą cenę - życie. Polska musi takich ludzi i takie postawy eksponować na cały świat, aby prawda o heroizmie polskiego narodu w czasie II wojny światowej docierała do innych.
Dramat tej wielkiej rodziny rozegrał się 24 marca 1944 r. Rankiem tego dnia przed dom Ulmów przybyło pięciu niemieckich żandarmów i kilku policjantów. Dowodził nimi por. Eilert Dieken. Najpierw zamordowano Żydów, potem Józefa i Wiktorię będącą w siódmym miesiącu ciąży. Następnie Dieken podjął decyzję o zabiciu dzieci. Życie straciło 17 osób.
Ulmowie pochowani zostali na cmentarzu w Markowej, zaś Żydzi na cmentarzu w Jagielle, miejscu pochówku 41 innych ofiar Holokaustu z Markowej. W ok. 4,5-tysięcznej Markowej Ulmowie nie byli jedyną rodziną, która ukrywała Żydów. Co najmniej 20 innych Żydów przeżyło okupację w pięciu chłopskich domach. Przed II wojną światową w Markowej mieszkało ok. 120 Żydów.
W 1995 r. Wiktoria i Józef Ulmowie zostali uhonorowani pośmiertnie tytułem ˝Sprawiedliwych wśród Narodów Świata˝ izraelskiego Instytutu Pamięci Yad Vashem. W 2003 r. w diecezji przemyskiej rozpoczął się ich proces beatyfikacyjny. W 2004 r. odsłonięto w Markowej pomnik, który przypomina o tych bohaterskich ludziach. W 2010 r. prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył ich Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
Decyzja o budowie muzeum została podjęta przez Sejmik Województwa Podkarpackiego w 2008 r. ˝Istnieje potrzeba pokazania faktów - w dużej mierze nieznanych - wskazujących na udział Polaków w ratowaniu osób narodowości żydowskiej w warunkach, gdy ukrywanie Żydów przez Polaków było rygorystycznie ścigane i - w odróżnieniu od okupowanej zachodniej Europy - karane śmiercią˝ - czytamy w uchwale intencyjnej muzeum, którą przyjął Sejmik Województwa Podkarpackiego.
Na 500 m
odtworzono dom Ulmów i stworzono salę wystawową, wykładową i pracownię naukową. Oficjalne rozpoczęcie budowy nastąpiło 8 października 2013 r. Budowa zakończyła się w I półroczu 2015 r.
Koszt realizacji projektu - jak podano na konferencji - to 8 656 437 zł, z czego 1 mln przekazało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a 1156 tys. zł stanowiły środki własne Muzeum - Zamku w Łańcucie, którego filią jest placówka w Markowej. Pozostała kwota 7 541 437 zł pochodziła z budżetu województwa podkarpackiego. Działki pod budowę przekazała nieodpłatnie gmina Markowa.
Nie sposób dzisiaj podziękować wszystkim osobom, które włączyły się w budowę tego miejsca pamięci. Podziękowania należą się obecnemu marszałkowi województwa panu Władysławowi Ortylowi, całemu zarządowi oraz radnym sejmiku obecnej kadencji, ale też kadencji 2006-2010.
Dzisiaj w Łańcucie przed uroczystością otwarcia muzeum odbyła się również ceremonia wręczenia odznaczeń państwowych Polakom ratującym Żydów. Odznaczenia wręczał prezydent RP pan Andrzej Duda. ˝Jestem zaszczycony, że mogę w imieniu Rzeczypospolitej wszystkim państwu - tym bohaterom, ich najbliższym, tym, którzy uwieczniają pamięć o tych niezwykłych czynach - podziękować. Dzięki temu, kim wtedy okazaliście się wy i wasi najbliżsi, także dzięki temu, Rzeczpospolita może być dzisiaj dumna˝ - dziękował odznaczonym prezydent. I dalej: ˝Dziś miałem zaszczyt, wielki dla mnie jako człowieka, idąc śladami pana prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego, odznaczyć tych, którzy nie zamknęli drzwi, którzy je szeroko otwarli i powiedzieli: 'Chodźcie, damy radę', mając świadomość, czym to grozi˝.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dzisiaj Polska oddała hołd wielkiej rodzinie i wszystkim dzielnym Polakom. Każdy z nas wręcz musi odwiedzić muzeum, a pamięć o rodzinie Ulmów musi być przekazywana z pokolenia na pokolenie.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Moje oświadczenie poświęcam osobie Kazimierza Pilata ps. Zaremba, żołnierzowi Armii Krajowej w stopniu porucznika, oficerowi rezerwy w stopniu kapitana, organizatorowi konspiracyjnego Związku Walki Zbrojnej w Stalowej Woli walczącego z niemieckim okupantem w czasie II wojny światowej.
Kazimierz Pilat urodził się w 1897 r. w Tyczynie koło Rzeszowa. We wczesnej młodości należał do niepodległościowej organizacji Zarzewie. Między 1918 a 1922 r. był żołnierzem powstającego Wojska Polskiego i uczestniczył w wojnie polsko-bolszewickiej. Po demobilizacji w latach 1922-1929 studiował na wydziale mechanicznym Politechniki Lwowskiej. Był inżynierem. Pracował głównie w zakładach produkujących dla wojska, m.in. w wytwórni balonów i spadochronów w Zbrojowni nr 2 w Warszawie. Był żonaty, miał syna Wojciecha.
Do Stalowej Woli przybył w październiku 1938 r. i podjął pracę w powstających Zakładach Południowych budowanych w ramach Centralnego Okręgu Przemysłowego. Był konstruktorem sprzętu artyleryjskiego w dziale konstrukcyjnym, a następnie w dziale gospodarki maszynowej w zakładzie mechanicznym.
W czasie wojny Zakłady Południowe w Stalowej Woli znalazły się pod niemieckim zarządem. Okupacja była powodem tworzenia się konspiracyjnych związków. Zakłady były pierwszym konspiracyjnym centrum walki z okupantem, a Kazimierz Pilat był jednym z organizatorów Związku Walki Zbrojnej w Stalowej Woli. Niemcy po kilku miesiącach rozbili stalowowolskie podziemie, zniszczyli komórkę ZWZ, natomiast Kazimierz Pilat reaktywował ją ponownie. Rozumiał potrzebę połączenia wszystkich sił w walce z niemieckim okupantem pod jednym kierownictwem Armii Krajowej. Od chwili powstania obwodu niżańskiego do chwili aresztowania Kazimierz Pilat był komendantem Armii Krajowej tegoż obwodu. Był człowiekiem pewnym i zdecydowanym na wszystko, człowiekiem, którego darzono ogromnym zaufaniem.
9 marca 1944 r. został aresztowany na terenie Zakładów Południowych przez Niemców. Był okrutnie torturowany i bity. Mimo to nikogo nie wydał, mimo to nikogo z jego powodu nie aresztowano. Po kilku dniach nieludzkich tortur został zamordowany w budynku stalowowolskiego gestapo w marcu 1944 r. Informację o jego śmierci przekazał w tajemnicy niemiecki lekarz 19 marca 1944 r. Po tym wydarzeniu jego żonie i synowi dał bezpieczne schronienie w swoim domu konspiracyjny kolega Rudolf Golik ps. Zych, który następnie zorganizował im przerzut do Zakopanego. Do dzisiaj nikt nie wie, gdzie Kazimierz Pilat został pochowany. Przypuszcza się, że może w parku obok dzisiejszej ulicy Skoczyńskiego. Stalowowolska organizacja Armii Krajowej ufundowała pomnik por. Pilata, który właśnie znajduje się w tym parku. Ponadto na cześć kapitana parkowi miejskiemu nadano uchwałą rady miejskiej właśnie jego imię.
W dniu jutrzejszym w 72. rocznicę śmierci kapitana odbędą się w Stalowej Woli uroczystości upamiętniające jego osobę. Warto wspominać lokalnych bohaterów, warto przypominać o ludziach walczących o niepodległą Polskę, warto mówić o niezłomnych ludziach, a takim był Kazimierz Pilat. Cześć jego pamięci. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! ˝Gospodarka+˝ to wdrażany od wczoraj przez rząd Prawa i Sprawiedliwości program dla polskiego przemysłu, który według założeń ma objąć nie tylko duże ośrodki gospodarcze, ale również mniejsze miasta, mające aż dotąd olbrzymi niewykorzystany potencjał. Start programu ogłosiła premier polskiego rządu pani Beata Szydło podczas wczorajszego uroczystego podpisania aktu kupna przez Hutę Stalowa Wola i PIT-RADWAR będącej w upadłości historycznej spółki Autosan. ˝Gospodarka+˝ to po uchwalonym już programie wsparcia dla rodzin ˝Rodzina 500+˝ kolejne realne działanie obecnego rządu, nastawione tym razem na rozwój polskiego przemysłu.
W ramach programu ˝Gospodarka+˝ wspierane będą polskie przedsiębiorstwa, które z jednej strony potrzebują pomocy rządu, a z drugiej strony gwarantują, że to wsparcie zostanie efektywnie wykorzystane poprzez wdrożenie innowacji i tworzenie produktów najwyższej jakości. Polski rząd będzie wspierał firmy, które właśnie dzięki innowacyjnym technologiom będą rozwijały swój potencjał, stając się tym samym konkurencyjnymi również na europejskich rynkach.
Ogłoszenie programu ˝Gospodarka+˝ nieprzypadkowo miało miejsce w sanockiej fabryce autobusów Autosan, która od wczoraj aktem notarialnym podpisanym w obecności pani premier stała się własnością innych polskich firm z tradycją i olbrzymim potencjałem, czyli Huty Stalowa Wola i PIT-RADWAR. Dzięki temu przedsięwzięciu nie tylko uratowano miejsca pracy w Sanoku i ustabilizowano sytuację pracowników upadającej fabryki, którzy od wielu lat żyli w niepewności, ale także zaczęto nowy etap umożliwienia produkcji autobusów na potrzeby wojska oraz najnowocześniejszych pojazdów cywilnych spełniających standardy europejskie.
Zaangażowanie w ten projekt Huty Stalowa Wola zapewnia dobrą perspektywę dla fabryki. Dowodem na to, że koncepty, w których uczestniczy huta, są rozwojowe, jest wykup w 2012 r. przez Hutę Stalowa Wola spółki Jelcz, która w trakcie zakupu była w podobnej sytuacji jak Autosan. W ciągu stosunkowo krótkiego okresu udało się w dolnośląskiej fabryce ustabilizować sytuację finansową i przy zapewnieniu wieloletniej produkcji zwiększyć liczbę miejsc pracy. Jestem przekonany, że podobna perspektywa czeka sanocki Autosan.
Pani premier w trakcie wizyty w Autosanie zapewniła, że w niedługim czasie złoży wizytę w Stalowej Woli, a to z racji tego, że miasto idealnie wpisuje się w strategię gospodarczą realizowaną przez obecny rząd. Wicepremier pan Mateusz Morawiecki w swoim planie odpowiedzialnego rozwoju bardzo mocno akcentuje potrzebę rozkwitu polskiego przemysłu na podobieństwo Centralnego Okręgu Przemysłowego, a to przecież Stalowa Wola i Huta Stalowa Wola są perłą Centralnego Okręgu Przemysłowego i dzieckiem twórcy COP-u premiera Eugeniusza Kwiatkowskiego.
Fakt, że rząd Prawa i Sprawiedliwości czerpie z tego gospodarczego wzorca, jest zapewnieniem, że program ˝Gospodarka+˝ powiedzie się. Jest zapewnieniem, że potencjał polskiego przemysłu będzie wykorzystywany w maksymalny sposób. W końcu, po wielu latach mówienia o gospodarce, zaczęto działać, bo w polskim przemyśle, polskich firmach i polskich przedsiębiorcach tkwi olbrzymi potencjał, a rząd Prawa i Sprawiedliwości z wielką konsekwencją będzie ten potencjał rozwijał. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie i Panowie Wnioskodawcy! Czym innym jest szeroko rozumiana wolność słowa, krytyka obecnej władzy czy w ogóle władzy, negatywny stosunek do władzy i negatywne opinie o niej, a zupełnie czym innym jest znieważenie najważniejszej osoby w państwie, pierwszego człowieka Rzeczypospolitej, a tak naprawdę całej Rzeczypospolitej. W moim przekonaniu nie możemy sobie pozwolić na to, aby z Kodeksu karnego zniknął § 2 w art. 135, który właśnie z urzędu karze te osoby, które publicznie znieważają najważniejszą osobę w państwie.
Wysoka Izbo! Pozwólcie, że przytoczę kilka wpisów, które są dowodem na to, że ten paragraf musi pozostać w Kodeksie karnym jako taka bariera, która chroni przed przekroczeniem pewnej granicy. Cytuję: ˝Jaka szkoda, że nie było tej brzozy˝. I dalej: ˝Życzę mu śmierci w męczarniach˝. Kolejny wpis: ˝Byłam gotowa całą emeryturę przeznaczyć na wieniec˝. I jeszcze jeden: ˝Pierwsze ostrzeżenie, drugiego nie będzie˝. Sądzę, że te wpisy znane są całej Wysokiej Izbie. Pojawiły się one na oficjalnym profilu Komitetu Obrony Demokracji zaraz po wypadku prezydenckiej
limuzyny i nie są pisane z kont fejkowych, tylko są pisane przez konkretne osoby wymienione z imienia i nazwiska.
I pytanie do wnioskodawców. Dlaczego zakładacie ciasne i brudne buty Janusza Palikota, który w znieważaniu polityków, szczególnie polityków Prawa i Sprawiedliwości, był bardzo aktywny? Dziękuję bardzo.
Panie marszałku, dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! 1 kwietnia to historyczny moment w polskiej polityce prorodzinnej. To od dzisiaj rusza program ˝Rodzina 500+˝, to od dzisiaj rozpoczyna się wydawanie i nabór wniosków do wypłaty świadczenia wychowawczego w wysokości 500 zł na każde drugie dziecko, a w rodzinach najuboższych również na pierwsze.
Jeszcze żaden polski rząd po 1989 r. nie uchwalił tak konkretnego wsparcia dla polskich rodzin, ale obecny rząd, rząd Prawa i Sprawiedliwości, jest inny, jest prorodzinny. Wiemy, że siłą naszego narodu jest rodzina i rodzina musi być priorytetem w podejmowaniu wszystkich decyzji, przede wszystkim tych ekonomicznych. Stąd program ˝Rodzina 500+˝, stąd to konkretne finansowe wsparcie.
W 2016 r. do polskich rodzin trafi ok. 17 mld zł. Te środki zostaną wykorzystane na różne potrzeby: od tych najbardziej przyziemnych, jak żywność, po inwestycje w dodatkowe zajęcia edukacyjne. Zresztą to sami rodzice będą wiedzieli, w jaki sposób spożytkować te środki. Jedno jest pewne: ok. 90% z tych 17 mld zł zostanie skonsumowane, czyli od razu po wypłacie trafi do naszej gospodarki, a to da kolejny impuls rozwojowy. W Stalowej Woli do rodzin trafi ok. 40 mln zł, a w roku 2017 - 60 mln zł. Oczywiste jest, że konsumpcja tych środków ożywi lokalny rynek gospodarczy. Już powstało kilka firm handlowych sprzedających ubrania dziecięce. To są nowe miejsca pracy. O tym efekcie programu 500+ też nie możemy zapominać.
Trzeba również podkreślić, że to wsparcie na terenach mniej zamożnych ma ogromną wartość. W Polsce południowo-wschodniej zarobki są zdecydowanie niższe niż w Warszawie czy innych dużych ośrodkach miejskich. Dla rodzin z terenów wiejskich 500 czy 1000 zł miesięcznie to olbrzymi zastrzyk gotówki. I to dla takich rodzin ten program ma szczególne znaczenie. Tutaj najbardziej będzie widać pozytywny efekt programu. I bardzo dobrze. Polskie rodziny muszą mieć zapewnione choćby minimalne środki na życie i rozwój. Dzięki 500+ tak się właśnie będzie działo.
Warto dzisiaj z mównicy sejmowej podziękować pani premier Beacie Szydło oraz minister rodziny i polityki społecznej pani Elżbiecie Rafalskiej za konsekwencję, z jaką była przeprowadzana ta ustawa. Pomimo głosów krytyki opozycji, która z jednej strony wyśmiewała program, mówiąc, że nie jest on możliwy do sfinansowania, a z drugiej strony domagała się, aby objąć nim wszystkie dzieci, ustawę udało się przygotować i uchwalić w ekspresowym tempie. Pani premier, pani minister, ogromny szacunek.
Na wysokim poziomie były również konsultacje oraz spoty informacyjne w tym temacie. To przyczyni się do tego, że rodzice nie będą mieli problemów z wypełnieniem wniosku. Podziękowania należą się również samorządowcom, którzy bardzo sumiennie wywiązują się z obowiązku wydawania i przyjmowania wniosków oraz pomocy przy samym wypełnianiu wniosku. Tę dobrą współpracę na linii ministerstwo - samorząd należy pokazywać jako modelową i przy kolejnych tego typu projektach dawać za wzór.
Jestem przekonany, że ˝Rodzina 500+˝ to milowy krok w patrzeniu na politykę prorodzinną, a owocem tej polityki będzie nie tylko stabilizacja finansowa rodzin, lecz także zwiększenie współczynnika dzietności, który jest obecnie na bardzo niskim poziomie. Dziękuję bardzo.
