Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dobrym obyczajem w parlamencie jest to, że każdy z klubów parlamentarnych ma swojego przedstawiciela w Prezydium.
Dobrym obyczajem jest to, że największy klub parlamentarny ma swojego marszałka. Platforma, mimo że był konkurent ze świetnym życiorysem i z wielką przeszłością, zagłosowała zgodnie z tym dobrym zwyczajem na marszałka z największego klubu parlamentarnego.
Dzisiaj apelujemy o to, żeby dochować dobrego zwyczaju i dać reprezentację wszystkim klubom parlamentarnym w Prezydium. Jeżeli państwu nie przeszkadza - mówię tu do większości parlamentarnej z Prawa i Sprawiedliwości - zwiększenie o jednego liczby wicemarszałków w Senacie tylko po to, żeby dać swojemu, ze swojego klubu, dodatkowe miejsce, i tam nie ma problemu z finansami, a odwzorowanie w Senacie jest podobne
, jeżeli państwu nie przeszkadza zwiększenie ilości ministerstw w rządzie, to dochowajcie dobrego obyczaju parlamentarnego i dajcie klubowi parlamentarnemu, który wszedł do Sejmu, szansę...
...na miejsce w Prezydium Sejmu. Dziękuję bardzo.
Panie Prezydencie! Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Na początek szczere podziękowania, panie prezesie, że pan docenia rolę opozycji, pozwala nam być. To naprawdę wielkie z pana strony.
Pani premier, mam w tej chwili pewien dyskomfort, bo nie wiem, do którego exposé się odnieść
, ale postaram się odnieść do obu i o obu powiedzieć.
Exposé to ważne wystąpienie, do którego trzeba się dobrze przygotować. Niestety mam wrażenie, że pani premier w pośpiechu i chaosie, w jakim działacie, nie poznała wszystkich faktów i prawdy, o której pan prezes wspominał, na temat tego, co jest w ministerstwach, i tego, co zostało dokonane w Polsce. To rzeczywiście chyba brak wiedzy spowodował, że w tym wystąpieniu pani premier było wiele nieścisłości, półprawd czy wręcz w niektórych miejscach całkowicie rozmijało się ono z prawdą.
Platforma szanuje wynik wyborów.
Przekazanie władzy nastąpiło w sposób spokojny i godny, natomiast państwo tego nie wykorzystali. Nie wykorzystaliście tego, żeby porozmawiać o tym, co jest w ministerstwach, co zostało zrealizowane. Bo poza hasłem, o którym pani mówi, ˝słuchać ludzi˝, to słuchacie tylko własnych ludzi. Nie słuchacie tych, którzy mają inne zdanie niż wy. Wystarczyło posłuchać ludzi.
Gdybyście ich posłuchali, wiedzielibyście, że pani premier Ewa Kopacz w ostatnich tygodniach dokładnie podsumowała nie tylko rok swoich rządów, ale osiem lat rządów Platformy, pokazała, co zostało zrobione i co jest robione.
Wystarczyło tylko słuchać ludzi, także tych, którzy mają inne zdanie.
Wiedziałaby pani, pani premier, że bezpłatna pomoc prawna, o której pani mówi, dzisiaj istnieje. Osoby o niższych dochodach mogą dziś z niej korzystać. To już jest zrobione. Wiedziałaby pani, że ten rząd, który odszedł, uchwalił program dla Śląska. Ten program jest, można go realizować. Wiedziałaby pani, że polskie dzieci mają dzisiaj możliwość korzystania z tysięcy żłobków, przedszkoli czy obiektów sportowych. To jest.
Wiedziałaby pani także, że już powstały centra łączące badania naukowe z gospodarką, gdzie wynalazki naukowe mają być wprowadzane do gospodarki. To już jest. Nie musicie tego budować od nowa. Możecie to rozwijać
, bo to jest. Wystarczy słuchać ludzi, żeby to wiedzieć. Nie wystarczy słuchać tylko własnych koleżanek i kolegów albo własnych mediów, bo być może z własnych mediów dowiedziała się pani premier, że w Polsce nie ma wolności słowa na uczelniach, że nie można na uczelniach dyskutować o poglądach, no chyba że są to poglądy niekoniecznie zgodne z częścią poglądów pani koleżanek i kolegów, bo były rzeczywiście wystąpienia, które raczej zakłócały wystąpienia ludzi mających inne poglądy niż Prawo i Sprawiedliwość.
W ostatnich tygodniach Platforma była pytana, jaką będziemy opozycją. To było pytanie, które zadawali eksperci, dziennikarze i ludzie na ulicach. Czy będziemy taką totalną opozycją, jaką wy byliście przez osiem lat, gdzie wszystko było ˝nie, bo nie˝, gdzie już legendarne było to, że wszystko jest winą Tuska, czy będziemy opozycją, która będzie odpowiedzialna i merytoryczna? To oczywiście pytanie retoryczne, bo Platforma jest partią ludzi odpowiedzialnych za państwo.
Ale też oczywiste jest...
...i mówię to z pełną odpowiedzialnością, że będziemy protestować, ostro i twardo bronić polskich wolności i dorobku tych ostatnich 25 lat, tych podstawowych wolności
w Polsce. Nie będzie nigdy zgody na działania, które państwo planujcie przeprowadzić. Nie będzie zgody na zamach na wolne media, sądownictwo, niezawisłe sądy czy Trybunał Konstytucyjny. Tu nie będzie zgody.
Dzisiaj usłyszeliśmy wystąpienie pani premier, które bardziej pasowało na kampanię wyborczą niż na poważne exposé premiera. Pełno w nim było haseł, słów kluczy, ważnych, ładnych, ale mało treści. Były to hasła, ale nie było treści. Były powtórzone obietnice z czasów kampanii wyborczej, jednak bez określenia, ile to kosztuje, i bez określenia tego, z czego to sfinansujecie.
Podnieśliście kilka tematów. W pierwszym waszym kroku podnosicie podatki, które dadzą być może kilka, kilkanaście miliardów, ale obietnice, o których pani premier mówiła, kosztują setki miliardów. Uczciwsze byłoby, gdyby pani premier pokazała tę teczkę, którą miała na debacie z panią premier Kopacz, teczkę pełną ustaw: o 500 zł na każde dziecko, o skróceniu wieku emerytalnego, o budowie tych sławnych mieszkań za 2500 zł za m
, i położyła te ustawy w Sejmie. Państwo położyliście ustawy o Trybunale Konstytucyjnym i o służbach specjalnych. Od tego zaczęliście.
Dzisiaj pani premier, rozpoczynając wystąpienie, powiedziała, że przyświeca wam pokora, praca, umiar i roztropność. W ramach tej swoistej myśli, którą realizujecie ostatnio, ograniczyliście prawo opozycji w Sejmie, wyrzucając jednego wicemarszałka klubu opozycyjnego.
Wyrzuciliście jednego przedstawiciela klubu opozycji z komisji służb specjalnych.
Funkcjonariusz Prawa i Sprawiedliwości przejął komisję do spraw służb specjalnych. Próbujecie zamachnąć się na Trybunał Konstytucyjny, jest to jedna z waszych pierwszych ustaw, którą chcecie szybko przeprowadzić. Rzeczywiście w sprawie Trybunału Konstytucyjnego jeszcze, niestety - z przykrością to mówię - blisko współpracujecie z panem prezydentem, który łamiąc konstytucję, nie przyjmuje ślubowania od trzech legalnie wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którym rozpoczęła się kadencja.
Zaiste, motto: pokora, praca, umiar, roztropność w działaniu aż rzuca się w oczy.
Powiedziała pani drugie ważne hasło, nawet ważniejsze niż to pierwsze: koniec z arogancją władzy. Wszyscy na tej sali powinniśmy się cieszyć. Kłopot jest w tym, że to hasło chyba najbardziej obrazuje ostatnia decyzja pana prezydenta o ułaskawieniu Mariusza Kamińskiego.
To jest rzeczywiście koniec z arogancją władzy.
Panie prezydencie, zawiódł pan. Zawiódł pan nas, ale i miliony Polaków.
Zawiódł pan miliony Polaków tą decyzją...
...bo to wyraz politycznego klientelizmu, niestety. Mówię to z przykrością, wierząc, że pan wzniesie się ponad swoją dawną partię i nie będzie takich decyzji dalej podnosił i przyjmował. Wiele państwo mówią o polityce historycznej. Myślę, że do historii przejdzie to, co zrobił pan prezydent. To będzie jeden z głównych elementów waszej polityki historycznej.
Ułaskawienie Mariusza Kamińskiego - to jest jeden z ważnych elementów.
Zresztą to ułaskawienie dobrze opisuje też inne pani hasło z pani wystąpienia, hasło: rodzina i sprawiedliwość.
To hasło idealnie opisuję tę sytuację. Sprawiedliwość dla rodziny Prawa i Sprawiedliwości. To jest rzeczywiście prawdziwe hasło. Na to naprawdę nie ma naszej zgody ani - jak myślę - nie ma zgody milionów Polaków. Mówiła pani wiele o poczuciu odpowiedzialności, o bezpieczeństwie. Nie powiedziała pani o jednym, związanym z tym, o czym mówiłem wcześniej: o poczuciu bezkarności, które dzisiaj może wystąpić u urzędników państwowych. To, co się wydarzyło, pokazuje, że każdy urzędnik państwowy może przekraczać swoje uprawnienia, bo na straży tego, żeby nic mu się nie stało, żeby włos mu z głowy nie spadł, stoi pan prezydent Andrzej Duda. Poczucie bezkarności.
Chciałbym teraz na chwilę przejść do pani premier i pani rządu - przepraszam - a właściwie do rządu, którym pani premier kieruje, a który stworzyła drużyna PiS, kiedy była pani na urlopie.
Nie dość, że jest to największy rząd w historii, to w tym rządzie - o czym pan prezes też raczył wspomnieć - są ważni ludzie, którzy są imanacją tego, o czym w jednym i drugim exposé usłyszeliśmy.
Mamy ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę, który tylko przypadkiem nie stanął przed Trybunałem Stanu za swoje wcześniejsze dokonania w tym resorcie, za przekraczanie uprawnień. Oczywiście w poczuciu bezkarności dzisiaj może pracować dalej.
Koordynatorem służb specjalnych został pan Mariusz Kamiński, skazany na karę bezwzględnego więzienia nieprawomocnym wyrokiem w pierwszej instancji. Nie zdążył dobrze się odwołać i apelacji wysłuchać, ponieważ pan prezydent, na szczęście dla pani premier, dla pana ministra, w swojej pierwszej decyzji... Pan Mariusz Kamiński stał się pierwszym beneficjentem tej prawnej Duda pomocy i stał się człowiekiem ułaskawionym.
Nie wiemy tylko, panie prezydencie, niestety nie wiemy tylko, czy został ułaskawiony jako osoba winna czy niewinna, bo tego nie wiemy.
W ramach poprawy bezpieczeństwa ministrem obrony został Antoni Macierewicz.
Rozumiem, uznano, jak mniemam, że skoro Polacy go się boją, i tego, co robi i o czym myśli, i o czym mówi, to zrobienie go ministrem obrony narodowej zdecydowanie wzmocni nasze bezpieczeństwo zewnętrzne i przestraszy naszych wszystkich sąsiadów.
I to jest rzeczywiście pewien patent. Nie wiem, czy się sprawdzi.
Pani Premier! Otrzymała pani rząd stworzony przez kogoś innego. Podczas wręczenia aktu powołania na funkcję premiera w Pałacu Prezydenckim i pani, i pan prezydent złożyli swoisty hołd lenny panu prezesowi, i to rozumiemy. Dzisiaj jest pani prezesem Rady Ministrów, ale wszyscy, jak tu siedzimy, a szczególnie ta strona sali, wiemy, że prezes jest tylko jeden.
Prezes jest tylko jeden. I to prezes wygłosił prawdziwe exposé. I to pan prezes Jarosław Kaczyński przed chwilą wygłosił kolejne exposé. Ale to niestety jest element psucia państwa. To jest element psucia państwa dlatego, że dzisiaj osoba, która ma realną władzę, nie ma żadnej odpowiedzialności, i to na pewno nie buduje demokracji i demokratycznego państwa prawa.
Pani Premier! Panie Prezesie! Tutaj przed chwilą także mówił pan, i w kampanii także dużo mówiliście, o pakiecie demokratycznym wzmacniającym rolę opozycji. Panie prezesie, po tym, czego dokonaliście w tych ostatnich dniach, o czym wspomniałem wcześniej: o służbach specjalnych, o Trybunale Konstytucyjnym, o budowaniu roli opozycji w Sejmie, mogę tylko do pana zaapelować, żeby przestał pan być już takim demokratą.
Niech pan przestanie, niech pan o nas nie dba. Dzisiaj mamy wrażenie, że przesuwamy się w kierunku standardów zupełnie nieeuropejskich, gdzie rola opozycji jest absolutnie marginalizowana, a rola niezależnych instytucji państwa niszczona i podporządkowywane są one władzy jednej partii. Prosiłbym, żeby do serca pan wziął sobie słowa Cycerona, przed wieloma wiekami wygłoszone: ˝Bądźmy niewolnikami prawa, abyśmy mogli być wolni˝, panie prezesie.
Tak więc, pani premier, na pytanie, jaką będziemy opozycją, muszę odpowiedzieć, że będziemy opozycją twardą, zdeterminowaną, broniącą wolności i praw obywatelskich Polaków. Dzisiaj nie dajecie nam szansy bycia inną opozycją, nie dajecie nam szansy na merytoryczną dyskusję. Dzisiaj próbujecie siłowo zawłaszczyć państwo. Na to naszej zgody nie będzie.
Tak jest, panie marszałku. Prosiłbym tylko pana marszałka, żeby przestrzegać regulaminu, prowadzić obrady zgodnie z regulaminem.
Panie prezesie, z całym szacunkiem, ale mówienie o wolności - o takich wielkich słowach - i o prawdzie, i jednocześnie kończenie zdania, że zmienimy wolne media w media podległe nam...
...naprawdę jest dużą parabolą umysłową.
W sprawie formalnej.
Panie Marszałku! Pani Premier! Konwent Seniorów tej sprawy nie rozpatrywał, panie marszałku, ponieważ państwo twierdzą, że nie zdążyliście otrzymać opinii prawnej do tej uchwały, a udało wam się otrzymać opinię prawną do ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, która była złożona później niż ta uchwała.
A więc traktujemy to nie jako poważną rozmowę z opozycją, tylko jako przeciąganie tej sprawy i doprowadzenie do tego, żeby złamać konstytucję, żeby dać możliwość łamania konstytucji i niezaprzysiężenia tych sędziów.
Proszę w imieniu klubu o przerwę, przerwanie tego punktu i głosowanie rano, przyjęcie tej uchwały, a panu marszałkowi danie czasu przez noc na znalezienie prawnika, który wystawi opinię prawną do tej uchwały...
...i będzie można nad nią procedować.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Chciałbym, żebyśmy wrócili do dnia, kiedy prezydent Andrzej Duda na pierwszym posiedzeniu mówił o słowie ˝parlamentaryzm˝ jako...
...o słowie ˝dyskusja, rozmowa, debata˝. Państwo tym wnioskiem zamykacie możliwość dyskusji.
Nie dość, że procedujecie nad najważniejszą ustawą, ustawą o Trybunale Konstytucyjnym, o filarze państwa, debatujecie nad nią jeden dzień i chcecie tę ustawę przepchnąć w jeden czy dwa dni, to nawet teraz zamykacie dyskusję.
Panie prezesie, proszę, żeby klub Prawo i Sprawiedliwość wycofał ten wniosek. Przypilnujmy tego, żebyśmy chociaż w tym parlamencie mogli dyskutować, bo jeżeli będziecie zamykać nam usta nawet w debatach, to już naprawdę nie będzie to miało nic wspólnego z demokracją. To już nie będzie nawet Białoruś, pójdziemy znacznie bardziej, znacznie dalej na Wschód.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Chciałbym w imieniu klubu Platformy prosić o 5 minut przerwy, żebyśmy mogli spokojnie opuścić salę przed tym głosowaniem.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałbym w imieniu klubu Platformy poprosić pana jako marszałka, rozumiem, całej Izby o zmianę metody i sposobu prowadzenia tych obrad. W myśl art. 184 regulaminu Sejmu wnoszę o zmianę sposobu prowadzenia obrad, o danie posłom możliwości zapoznania się z materiałem, który państwo przedstawiają, o możliwość zamówienia ekspertyz, jakichkolwiek ekspertyz, by mieć na to czas, żeby chociaż przeczytać ten wniosek, który państwo chcą procedować.
Panie marszałku, proszę o to, żeby pan to zrobił. Jeśli nie, klub Platformy będzie wnioskował o zmianę marszałka, o odwołanie pana marszałka z tej funkcji.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W związku z rażącym naruszeniem Regulaminu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej chciałbym w imieniu klubu Platformy Obywatelskiej zwrócić się do pana marszałka na podstawie art. 171 regulaminu: Marszałek Sejmu najpóźniej na 7 dni przed planowanym posiedzeniem zawiadamia o dacie i porządku dziennym tego posiedzenia posłów, prezydenta, marszałka Senatu, członków Rady Ministrów, pierwszego prezesa Sądu Najwyższego, prezesa Trybunału Konstytucyjnego, prokuratora generalnego, prezesa Najwyższej Izby Kontroli, prezesa Narodowego Banku Polskiego, rzecznika praw obywatelskich oraz rzecznika praw dziecka.
To posiedzenie Sejmu zostało zwołane z naruszeniem tego artykułu regulaminu Sejmu. Jest to rażące naruszenie regulaminu. Siedem dni mija jutro, panie marszałku, więc wnoszę o zamknięcie tego posiedzenia, zwołanie Konwentu Seniorów i zwołanie w sposób prawidłowy posiedzenia Sejmu...
...ponieważ jest olbrzymie ryzyko, że jakiekolwiek decyzje podejmowane dzisiaj będą nieważne. Przypomnę państwu, jak bardzo mocno optowaliście za regulaminem Sejmu, kiedy uchwały, które kończą, przerywają kadencje sędziów Trybunału Konstytucyjnego, uważaliście za niezgodne z regulaminem.
Na wczorajszym spotkaniu, w którym pan uczestniczył, u pana prezydenta Andrzeja Dudy także i pan, i pan prezydent stawiali regulamin Sejmu na poziomie równym ustawie. Jeżeli szanujemy Sejm, jeżeli szanujemy się nawzajem, to szanujmy też regulamin.
Wnoszę o zamknięcie tego posiedzenia Sejmu, zwołanie Konwentu Seniorów i rozpisanie nowego posiedzenia Sejmu, zgodnego z regulaminem Sejmu.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Chciałbym zwrócić się do pana marszałka z wnioskiem formalnym o ogłoszenie przerwy, żeby pan poseł Piotrowicz trochę ochłonął.
Rozumiem, szanowni państwo, że wam się w głowie nie mieści trójpodział władzy, ja to rozumiem.
Zdobyliście władzę i uważacie, że macie wszystko.
Ja to rozumiem, ale jednak ta konstytucja obowiązuje.
Dzisiaj nie obowiązuje konstytucja z 1952 r., w której Sejm był jedyną, najwyższą władzą. Ja wiem, że wam się to marzy, bo macie większość w Sejmie.
To nie jest konstytucja PRL-u. To nie jest PRL. To nie jest PRL.
Obrażanie trybunału, mówienie o upolitycznieniu, mówienie o sędziach z Platformy jest obrazą tych ludzi i obrazą Platformy.
To są niezależni sędziowie. Myśmy nie zgłaszali własnych posłów i senatorów.
Za chwilę będziecie głosować nad kandydaturami własnych posłów. Jeżeli mówicie o upolitycznieniu, spójrzcie na siebie.
Spójrzcie na siebie. Dzisiaj obowiązuje konstytucja III Rzeczypospolitej, nie PRL-u, i znamienny, bardzo znamienny jest fakt, że w debacie ze strony Platformy występuje legenda ˝Solidarności˝ Henryka Krzywonos.
A wasza legenda to prokurator stanu wojennego.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Chciałbym się zwrócić z wnioskiem formalnym do pana marszałka o zarządzenie przerwy i danie możliwości...
...przygotowania się albo posłowi sprawozdawcy, albo kandydatom do odpowiedzi na pytania, bo to, co się dzieje, jest wyjątkowym skandalem. Nie dość, że...
...nie mogliśmy zadawać pytań na komisji sprawiedliwości, bo zostało to zablokowane, to także tutaj.
Prośba, panie marszałku, o ogłoszenie przerwy i danie szansy wam na przygotowanie się do odpowiedzi.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Zgłaszam wniosek formalny, panie marszałku, o zarządzenie przerwy i zwołanie Konwentu Seniorów...
...żeby Konwent mógł rozpatrzyć projekt uchwały, którą Platforma chce zaproponować i wprowadzić do porządku dzisiejszych obrad - uchwały Sejmu Rzeczypospolitej wzywającej prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej do wykonania wyroku Trybunału Konstytucyjnego...
...z dnia 3 grudnia 2015 r. oraz odebrania ślubowań od sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Panie marszałku, mamy do czynienia z sytuacją bezprecedensową - dwa wyroki trybunału, które jasno określają sytuację prawną i dają szansę naprawy i przywrócenia ładu konstytucyjnego. Sejm Rzeczypospolitej nie może być bierny i niemy w tej sytuacji. Nie może być tak, że pierwsza osoba w państwie, jaką jest prezydent Rzeczypospolitej, w sposób jawny i otwarty neguje wyroki trybunału, wyroki niezależnego sądu. Nie może być tak, że przedstawiciele partii, która ma większość w Sejmie i - brzmi to jak ponury żart - w nazwie ˝prawo i sprawiedliwość˝, mówią o tym, że wyroków niezależnych sądów w Polsce nie ma potrzeby realizować.
Nie może być tak, że Sejm na to pozwala. Dlatego, panie marszałku, składamy projekt uchwały i prosimy o przerwę i Konwent Seniorów, żeby można było nad tą uchwałą jeszcze dzisiaj procedować.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Pani premier, jest debata, jesteśmy w punkcie porządku obrad dotyczącym nowelizacji budżetu na 2015 r. Raczyła pani powiedzieć...
Co do wniosku, to ja go...
...na końcu sformułuję. Raczyła pani powiedzieć, że czytała pani dzisiaj prasę o złym losie polskich dzieci, że jest pani tym bardzo zasmucona i wprowadzacie tę dobrą zmianę. Tylko niech pani zapozna się z tym projektem budżetu, który składacie, z tą nowelizacją. Powiem pani, że w tym budżecie nie ma ani złotówki na zmianę, na dożywianie dzieci w szkołach. Ani złotówki nie ma.
Warto byłoby, żeby pani zapoznała się z tym, co Ministerstwo Finansów opublikowało na koniec...
...listopada. Poczytajcie, warto czytać takie dokumenty i dopiero potem krzyczeć.
Na koniec listopada deficyt wyniósł 36 mld zł. Plan w budżecie to 46 mld. Pytanie, na co te 10 mld dodatkowych pieniędzy chcecie wydać. Tego pani tu nie powiedziała. Na co? Na co przez 15 dni grudnia chcecie wydać te pieniądze? Co poza krzykiem na nas i poza opowiadaniem o dobrej zmianie?
Bo my tę ˝dobrą zmianę˝ widzimy w rujnowaniu Trybunału Konstytucyjnego.
Za chwilę zobaczymy ją w rujnowaniu służby cywilnej, którą znosicie. To jest wasza ˝dobra zmiana˝. Mówicie, i pani powtórzyła to, co wcześniej pan prezes raczył powiedzieć w niedzielę na wiecu przed trybunałem, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego zablokują wam zmianę 500 zł na każde dziecko. Sprawdźcie nas.
Sprawdźcie Sejm, czy ktoś was tutaj zablokuje w uchwaleniu tego projektu ustawy.
Przynieście go, przynieście projekt o 500 zł na każde dziecko i zobaczycie, czy ktoś was tu nie przegłosuje.
Wy najpierw niszczycie Trybunał Konstytucyjny, bo mówicie, że zablokuje wam taką reformę. Sprawdźcie. Nie niszczcie polskiej demokracji...
...tylko przynieście te prawdziwe reformy, o których mówicie. Waszą jedyną reformą jest przyniesienie rozbicia trybunału...
...i ustawa o służbie cywilnej.
Sprawdźmy się razem. Pani premier...
Proszę, panie marszałku, o przerwę dla pani premier, żeby mogła zapoznać się z projektem budżetu, który wnosi jej rząd, i żeby miała czas przynieść te dokumenty, które mówią o tej dobrej zmianie. Niech pani premier położy nam zamiast ustawy o służbie cywilnej, zamiast ustawy o Trybunale Konstytucyjnym ustawę mówiącą, że każdy, kto ma dziecko, dostanie na nie 500 zł. Przynieście to.
Moi drodzy, macie większość, to wszystko przegłosujecie, ale chyba nie zamkniecie ust opozycji tak już do końca.
Panie pośle, proszę...
Pani premier, zgodzę się z panią...
...że nie będziemy dyskutowali o budżecie na 2016 r., ale tu jest punkt: Budżet na 2015 r., a pani mówi o jakimś antycypowaniu przyszłości. Mówimy o tym budżecie. W tym budżecie nie ma żadnej zmiany...
...więc należy mówić prawdę, tutaj z mównicy także.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nad tą ustawą procedujemy w sposób skandaliczny i urągający jakimkolwiek standardom dobrego stanowienia prawa. Teraz dowiedzieliśmy się, że tylko pięciu posłów z klubu może zadawać pytania do tej ustawy. Nie dość, że na komisji...
...na wnioski Biura Legislacyjnego nie wystąpił pan, panie marszałku, o opinie do instytucji zobowiązanych do tego, żeby te opinie do tej ustawy przedstawić, to teraz jeszcze ogranicza pan czy próbuje pan ograniczyć posłom możliwość zadania pytania. To są rzeczy niespotykane do tej pory w polskim parlamencie.
Cały czas mówicie, że słuchacie ludzi.
Cały czas mówicie, że jesteście dla ludzi.
Nie słuchacie ludzi, którzy mówią na ulicach, że niszczycie prawo
, że niszczycie demokrację, a teraz jeszcze nie chcecie słuchać posłów, wybranych w demokratycznych wyborach, wybranych z woli narodu, szanowni państwo, nie chcecie ich słuchać. To jest skandal.
Panie marszałku, żądam, aby zmienił pan swoją decyzję i pozwolił wszystkim posłom, którzy zapiszą się do zadania pytania...
...takie pytanie zadać.
Od kilku tygodni Prawo i Sprawiedliwość jest na wojnie z Trybunałem Konstytucyjnym.
Od kilku tygodni jesteście na wojnie z niezawisłością sędziów, z polską konstytucją. Wyszliście na wojnę i krok po kroku demolujecie Trybunał Konstytucyjny, jego autorytet. Do tego argumenty, których używacie, to Himalaje hipokryzji i obłudy. A już zupełną bezczelnością jest nazwanie tej ustawy ustawą naprawczą. To jest zupełna bezczelność.
Proponujecie zmiany, które są sprzeczne z konstytucją. Mówią o tym wszyscy konstytucjonaliści. Mówi o tym Biuro Legislacyjne. Proponujecie zmiany, które uderzają w fundament państwa prawa i państwa demokratycznego. Proponujecie zmiany, które uderzają w trójpodział władzy, w niezależność i niezawisłość sądów i sędziów. Takie zmiany proponujecie, mówiąc, że to jest naprawa. Składacie projekt, który znacząco ma ograniczyć możliwość działania Trybunału Konstytucyjnego. Zmieniacie go poprawkami, które właściwie mają go sparaliżować. To jest wasza naprawa. To jest wasza dobra zmiana. Paraliż to jest wasza dobra zmiana.
Jaki będzie wasz kolejny krok? Z kroku na krok pogłębiacie kryzys konstytucyjny. Co będzie dalej, kiedy Polacy się nie ugną, kiedy nie ugnie się opozycja przeciwko wam? Będziemy dalej walczyć o wolną, demokratyczną, praworządną Polskę.
Będziemy walczyć o to, żeby przywrócić prawdziwe znaczenie słów ˝prawo i sprawiedliwość˝ w Polsce, bo wy je zakłamujecie.
Jestem sobie w stanie wyobrazić jak najgorsze kroki. Bo to, co wy robicie, z dnia na dzień pokazuje, w jakim kierunku idziecie. Pracujecie po nocach, wchodzicie do różnych instytucji w nocy.
Rozumiem, że w nocy można też wejść do trybunału z wytrychem i zająć budynek. To będzie wasz kolejny krok? Jak daleko się posuniecie w niszczeniu państwa? Mówicie...
Panie pośle, trochę spokoju.
Mówicie, że to ustawa naprawcza. Ale mam wrażenie, że tę naprawę rozumiecie tak jak sowiecki czerwonoarmista, który niezależnie od tego, co naprawiał, czy to był czołg czy zegarek, zawsze używał młotka.
I wy takich młotków używacie dzisiaj do naprawy bardzo delikatnego instrumentu, jakim jest konstytucja.
Platforma wnosi o odrzucenie tej ustawy.
Panie Marszałku! Prosiłbym o 5 minut przerwy, aby te emocje opadły i żeby pan marszałek mógł prowadzić dalej obrady w sposób sprawiedliwy. Wiem, że dla was sprawiedliwość jest pojęciem dość obcym
, ale w sposób sprawiedliwy...
...dla wszystkich stron tej sali. Nie może być tak, że pan w sposób wybiórczy...
...faworyzuje jedną stronę, a nie daje możliwości zadawania pytań opozycji.
Panie marszałku...
Ciszej, ciszej.
Panie marszałku, osobą, która najbardziej zakłóca te obrady, jest, mam wrażenie, pan marszałek. Dobrze byłoby, żebyśmy mogli wszyscy normalnie tu pracować.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Na początek chciałem pani premier podziękować, bo to rzadki przypadek w tej kadencji parlamentu, że możemy zająć się ustawą rządową, a nie poselską. Ja wiem, że to jest sukces trochę przypadkowy, bo art. 221 konstytucji mówi, że inicjatywa ustawodawcza w zakresie ustawy budżetowej przysługuje wyłącznie Radzie Ministrów, i nie mogliście tego państwo zrobić jako inicjatywy poselskiej, ale już nawet za to warto podziękować, bo do tej pory pracujemy tylko i wyłącznie nad ustawami poselskimi. Mamy generalnie dzień lub dwa czasu na to, żeby się tym zająć.
Pani Premier! Otrzymaliście w spadku po rządzie Platformy dobry budżet, otrzymaliście gospodarkę, która rozwija się w dobrym tempie, i zepsuliście budżet, a szczególnie zepsuliście go po stronie dochodowej, o czym pan profesor zdążył wcześniej powiedzieć. Wyjątkowo optymistycznie, nierealistycznie przyjęliście dochody budżetu państwa zawyżone, praktycznie nie do zrealizowania. I nie byłoby w tym jeszcze nic złego, gdyby nie to, że pod te dochody zaplanowaliście wydatki budżetowe, które te dochody mają pokryć. To jest budżet niebezpieczny nie na 2016 r. To jest budżet niebezpieczny na kolejne lata, bo on da podstawę do budowania budżetów na lata 2017, 2018 i trudno wam będzie spiąć budżet roku 2017, mimo nawet tego, żeście zepsuli regułę wydatkową wprowadzoną przez Platformę. To jest bardzo ryzykowny budżet.
Ale że obiecaliście nam, Polakom, bilans otwarcia czy też bilans zamknięcia, to ja wykorzystam kilka cytatów z projektu budżetu i uzasadnienia, które pani premier i rząd pani premier Szydło złożyli do Sejmu, żeby ten bilans otwarcia za państwa podać.
Pierwszy z cytatów: Gospodarka polska znajduje się na ścieżce szybkiego wzrostu, począwszy od II kwartału 2013 r., rosnąc w tym okresie w tempie nieznacznie tylko niższym od długookresowej średniej. To jest cytat. I warto też zauważyć, że polska gospodarka w tych ostatnich siedmiu czy właściwie ośmiu latach wykazywała się najwyższym tempem wzrostu.
Jeśli przyjmiemy porównywalne skumulowane tempo wzrostu gospodarczego, to w latach 2008-2014 osiągnęliśmy ponad 24% wzrostu i Polska była liderem w Unii Europejskiej. Taki stan gospodarki państwo otrzymali i przyznajecie to w projekcie budżetu.
Drugi cytat: W wyraźnym trendzie wzrostowym utrzymuje się eksport, któremu sprzyja relatywnie wysoka konkurencyjność polskich przedsiębiorstw oraz poprawa dynamiki aktywności na polskich głównych rynkach eksportowych. Znajduje to swoje odbicie w wyższej dynamice produkcji przemysłowej oraz inwestycji, w szczególności w kategorii tzw. zakupów obejmujących maszyny i urządzenia oraz środki transportu. Nierównowaga zewnętrzna polskiej gospodarki kształtuje się obecnie na najniższym poziomie od połowy lat 90., czyli polska gospodarka, sami to przyznajecie, też jest w fazie dobrego rozwoju.
Nie ma Polski w ruinie już dzisiaj, dzisiaj jest świetny rozwój Polski.
Kolejny cytat: Poprawa sytuacji gospodarczej w ubiegłym roku, w tym wyraźne przyspieszenie tempa wzrostu inwestycji, przełożyła się na poprawę sytuacji na rynku pracy. W przypadku inwestycji w sektorze rynkowym po silnym spadku w latach 2009-2010 od 2011 r. obserwuje się odbudowę ich udziału w PKB pomimo relatywnie niekorzystnej sytuacji w otoczeniu zewnętrznym. Prognozuje się, że realne tempo wzrostu inwestycji ogółem wyniesie 8,6% w 2015 r. i 7% w 2016 r. Dla porównania możemy podać, że w latach 2008-2014 wzrost inwestycji, ten skumulowany wzrost, wyniósł w Polsce prawie 26%, i jest to pierwsze miejsce w Unii Europejskiej w tych latach.
Tylko cztery kraje zanotowały dodatni wzrost inwestycji w porównaniu z rokiem 2007. To jest też ten stan gospodarki, którą Platforma zostawiła rządowi Prawa i Sprawiedliwości.
Następny cytat: W 2014 r. przeciętne zatrudnienie w gospodarce narodowej wzrosło, co pozwoliło na relatywnie duży spadek stopy bezrobocia rejestrowanego na koniec roku. Oczekuje się, że pozytywne tendencje na rynku pracy będą kontynuowane i przeciętne zatrudnienie w gospodarce narodowej wzrośnie o 0,9% w 2015 r. i 0,8% w 2016 r.
To jest cytat z waszego budżetu, złożonego przez wasz rząd.
Poprawa sytuacji gospodarczej znalazła swoje odzwierciedlenie także w przypadku rynku pracy. Warto zauważyć, że w latach 2008-2014 przyrost liczby pracujących był jednym z najwyższych w Unii Europejskiej. Pod tym względem wyprzedziły nas tylko Niemcy i Wielka Brytania.
Dzięki temu wzrostowi dzisiaj zatrudnienie jest rekordowe. Dzisiaj, jak nigdy od 1989 r., pracuje w Polsce ponad 16 mln ludzi. W 2007 r., kiedy Platforma przejmowała od państwa rządy, byliśmy na ostatnim miejscu w Unii Europejskiej pod względem stopy bezrobocia, ona była najwyższa w Europie - to tak dla porównania - dzisiaj Polska jest krajem z niskim bezrobociem, bezrobociem ciągle malejącym, z ludźmi, którzy pracują na umowy o pracę, na różne inne umowy, ale pracują i zarabiają pieniądze.
W tendencji wzrostowej znajduje się konsumpcja prywatna. To także cytat z tego budżetu. Wzrost konsumpcji prywatnej w tym analizowanym okresie, czyli od 2008 r. do 2014 r., wyniósł prawie 22%, i to także był najlepszy wynik wśród krajów europejskich.
Tak wygląda ta Polska w ruinie, tak wyglądają prawdziwe liczby, do których dzisiaj wy się przyznajecie. Jeszcze dwa miesiące temu nie przyjmowaliście tej statystyki w ogóle do wiadomości, dzisiaj na te same liczby się powołujecie, pisząc projekt budżetu.
Coraz większą rolę we wzroście PKB odgrywa popyt krajowy, który w IV kwartale 2013 r. stał się głównym czynnikiem wzrostu gospodarczego. Przewiduje się, że wzrost gospodarczy w Polsce w 2015 r. wyniesie 3,4%, by w 2016 r. przyspieszyć do 3,8%. Domyka się luka produktowa w relacji do potencjalnego PKB i wyniesie ona minus 0,4% w 2015 r. i minus 0,2% w 2016 r. wobec minus 0,5% w 2014 r. Przeciętne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej w tych latach, 2008-2014, w ujęciu realnym wzrosło o 17%, a przeciętna emerytura o 26% w ujęciu realnym.
To są dokonania tych 8 lat rządów Platformy i PSL, które tak państwo postponowaliście jeszcze dwa miesiące temu.
Pozycja rankingowa - w kilku rankingach - Polski dla porównania z tym, co państwo zostawiliście wtedy w tym waszym bilansie otwarcia czy też naszym otwarcia, a waszym zamknięcia. Ranking Banku Światowego - Doing Business: w 2007 r. byliśmy na 75. miejscu, dzisiaj jesteśmy na 25. miejscu. To jest efekt działań rządu Platformy Obywatelskiej. Indeks Wolności Gospodarczej: w 2007 r. 86. miejsce, dzisiaj 42. miejsce. To jest efekt rządów Platformy Obywatelskiej. Indeks Percepcji Korupcji, która tak bardzo was interesuje: w 2007 r. 61. miejsce, dzisiaj 35. miejsce, po 8 latach rządów Platformy. I Globalny Indeks Konkurencyjności - 51. miejsce w 2007 r. i 43. miejsce w 2015 r.
To jest efekt - do którego państwo także przyznają się we własnym projekcie budżetu - rządów Platformy Obywatelskiej, tej Polski w ruinie, która, okazuje się, nagle zaczęła się rozwijać.
I co zrobiliście z tym dobrym budżetem, który wam zostawiliśmy? Zepsuliście go w kilku miejscach.
Pierwszy element, o czym pan minister wspomniał, to oczywiście przestrzelona inflacja.
Oczywiście 1,7% inflacji to jest mało realny wskaźnik. I wy to wiecie, i my to wiemy. Mieliście okazję to poprawić. Nowelizowaliście budżet tegoroczny, wiecie, że już w tym roku cel inflacyjny czy projektowana inflacja, a właściwie deflacja, minus 0,2%, nie będzie zrealizowany, będzie prawdopodobnie minus 0,8%. Nie poprawiliście i złe wskaźniki przyjęliście na rok przyszły, a inflacja zaburza absolutnie stronę dochodową. Inflacja tak zaplanowana zawyża wam dochody przy podatku VAT, panie profesorze, doskonale pan o tym wie, nie będzie realizacji tak wysokich dochodów, nie będzie możliwości sfinansowania tak wysokich wydatków, bo ta dziura wam powstanie, będziecie musieli zwiększać deficyt.
Dochody z nowych podatków, które państwo założyli, są też dość ryzykowne. Tych podatków jeszcze nie ma, nie są uchwalone, wiem, że macie możliwość i umiecie to robić walcem, przegłosować ustawy w ciągu jednego dnia, ale tych podatków jeszcze w gospodarce nie było i trudno prognozować, czy tak optymistyczne założenia będą zrealizowane, czyli 7,5 mld rzeczywiście do budżetu wpłynie. To jest drugi element po stronie dochodowej, który jest wyjątkowo ryzykowny dla budżetu.
Trzeci element to dochody z NBP. One mogą się pojawić, ale bywały lata, że nie pojawiały się w budżecie, a wy macie 3,2 mld wpisane na sztywno, że NBP na pewno wam z dywidendy zapłaci. Nie wiemy, jaki będzie wynik finansowy Narodowego Banku Polskiego, bo tego dowiemy się na koniec roku, i nie wiemy, na co on będzie przeznaczony.
Jest oczywiście też planowany wzrost PKB o 3,8% i on jest możliwy rzeczywiście. Oczywiście warunek jest jeden, o czym wspomniał pan prof. Żyżyński, że otoczenie zewnętrzne pozwoli nam na to, że będziemy się spokojnie jako świat rozwijać, że kryzys, który dotyka dzisiaj kraje takie jak Chiny, Indie, Brazylia czy Turcja, nie przeleje się w kryzys globalny, że nie będzie trzeciej fali kryzysu, bo jeżeli będzie, to i to będzie zagrożone.
Popsuliście regułę wydatkową, która oczywiście dzięki temu, że zmieniliście wzór i przyjęliście do podstawy inflację na poziomie 2,5% jako cel inflacyjny NBP, a nie jako rzeczywistą inflację, daje wam możliwość zwiększania wydatków prawie o 17 mld. Wykorzystaliście tę regułę, żeby zwiększyć wydatki, wiedząc, że po stronie dochodowej możecie mieć kłopot z realizacją tych dochodów. To jest jeszcze większe ryzyko i pokazuje rynkom finansowym, że państwo niekoniecznie musi mieć stabilne finanse, bo zepsuliście coś, co gwarantowało stabilność finansów, a rynki finansowe finansują nasz dług. To, co za chwilę będzie kosztem obsługi długu, także po stronie kosztowej, moim zdaniem macie źle skalkulowane. Bo dzisiaj już wyraźnie widać, że koszt obsługi długu będzie znacząco wyższy niż to, co jest zaplanowane dzisiaj.
Nie dlatego, że Platforma źle zaplanowała, tylko dlatego, że wy w ciągu miesiąca zrobiliście taki zamęt w Polsce, że inwestorzy finansowi boją się tu inwestować i będą chcieli wyższych odsetek od papierów dłużnych, to już widać.
Pan profesor wspominał o tym, że zdjęto nam procedurę nadmiernego deficytu, ale jak zauważycie, nie spadły stopy procentowe, nie spadła rentowność naszych obligacji mimo zdjęcia tej procedury. Mamy cały czas wysokie stopy procentowe i mimo wszystko ryzyko wejścia w kolejną procedurę nadmiernego deficytu wcale nie musi ich obniżyć, a może je zwiększać. Ba, jest kolejne ryzyko, olbrzymia część długu publicznego to dług u zagranicznych inwestorów, w obcej walucie. Nie wiem, skąd wasza wiara w to, że złotówka się umocni, skąd wasza wiara w to, że będzie 4,03 zł na koniec roku w złotówkach. Jeżeli będzie tak, jak jest dzisiaj, czyli osłabianie złotówki będzie regularnie następowało dzięki tym działaniom, które podejmujecie w sferze politycznej, strasząc wszystkich inwestorów na zewnątrz, to się okaże, że obsługa długu zagranicznego będzie znacznie bardziej kosztowna, nie tylko dlatego, że wzrośnie oprocentowanie obligacji, ale także dlatego, że będzie dalsze osłabianie złotówki. Koszty, które macie zaplanowane po stronie wydatków na obsługę długu, będą zbyt niskie. To są działania, które podejmujecie zupełnie w innych sferach, ale one działają na strukturę gospodarki, działają na finanse publiczne.
Uderzacie w instytucje finansowe, które generalnie kupują polskie obligacje. One będą chciały wyższych dochodów, bo wy obkładacie ich podatkiem. Sami zapłacimy za to samo, tylko ten koszt długu będzie znacznie, znacznie większy. To jest szykowanie sobie kłopotu na przyszły rok, na kolejny budżet, ponieważ przyjęliście jako trwałe dochody jednorazowe. Te dochody z aukcji, które proponowaliśmy ująć w tym roku i zmniejszyć deficyt, dałyby wam taką poduszkę na lata przyszłe. Wy te dochody traktujecie właściwie jak powtarzalne, a ich przecież nie będzie.
Jednocześnie pod te dochody prognozujecie wydatki, i to wydatki sztywne, bo projekt ˝Rodzina 500+˝ jest sztywnym, wielkim wydatkiem w budżecie, to będzie ponad 20 mld zł sztywnych wydatków rokrocznych. Macie finansowanie na ten rok, na rok 2016, na kolejne nie widać takiego finansowania. Zaklinanie rzeczywistości, że ktoś uszczelni system podatkowy i ten system podatkowy da nam znacznie większe wpływy. Ja wam życzę powodzenia, żeby tak było, ale do tej pory to się nie sprawdziło. Pamiętamy debatę tutaj i poprawki składane do tego budżetu, kiedy miało być uszczelnienie podatków na 3,5 mld. Państwo o tym krzyczeli na początku ubiegłego, właściwie na początku tego roku. Ta kwota 3,5 mld nie wpłynęła, to się okazało fikcją. I to wasze założenie, że uszczelnimy dzisiaj system podatkowy i nagle wpłynie więcej środków, może być taką samą fikcją. To jest ryzyko na 2017 r. To są te główne ryzyka, a szczególnie po stronie dochodowej, które państwo przyjęli, a przez to zepsuli dobry budżet Platformy, który był budżetem bezpiecznym.
Nie zgadzam się z panem prof. Żyżyńskim, że to jest budżet konserwatywny. On nie jest konserwatywny, po stronie dochodów jest wyjątkowo optymistyczny i nierealistyczny, nie do zrealizowania. Grozi nam dodatkowo zwiększanie dziury i deficytu budżetowego. To jest coś, co położy nam się cieniem na finansach publicznych w kolejnych latach. Dlatego Platforma takiego budżetu poprzeć nie może, pani premier. Dziękuję.
Panie Marszałku! Tak, oczywiście. Oprócz sprostowania mam podziękowanie dla pani premier, więc chyba pan dopuści do tego, żebym również podziękował.
Najpierw sprostowanie. Pani premier, mówimy o tym, co jest tu i teraz, nie o pani obietnicach wyborczych czy zaklinaniu rzeczywistości, co było w kampanii wyborczej przez PiS proponowane. Mówimy o tym, co mamy. Mamy budżet.
Wy zajmujecie się polskimi rodzinami, zajmujecie się tak, że nakładacie na nie dwa nowe podatki. Bo to polskie rodziny zapłacą podatek bankowy, nie akcjonariusze, nie źli banksterzy.
Polskie rodziny, które mają kredyt hipoteczny, zapłacą wyższe raty, rodziny, które mają kredyt konsumpcyjny, zapłacą wyższe raty, zapłacą za prowadzenie rachunku. Najpierw zapłacą za to polskie rodziny.
A drugi podatek, podatek od hipermarketów, zapłacą polskie rodziny, kupując tam towary, bo ostatecznie zapłacą go polskie rodziny. Wy te pieniądze oczywiście bierzecie, tak się zajmujecie polskimi rodzinami.
Natomiast innych projektów nie widzimy, nie ma ich w Sejmie, pani premier. Gdy je zobaczymy, będziemy o nich dyskutować. A dzisiaj jedyne, co robicie, zajmując się polskimi rodzinami, to nakładacie na nie dwa nowe podatki. I to jest rzeczywista realizacja obietnic wyborczych, pani haseł.
I teraz podziękowanie, panie marszałku, dla pani premier za to, że raczyła zbesztać klub Prawa i Sprawiedliwości za wrzucanie tematów zastępczych, za wrzucenie tematu Trybunału Konstytucyjnego, służby cywilnej, Policji...
...mediów. Dziękuję, pani premier. Też uważamy, że tematy zastępcze wrzucane przez posłów są tu nie na miejscu.
Chcielibyśmy pracować raczej nad budżetem, bo my zgłosimy poprawki i będziemy starali się go naprawić, naprawić to, co zepsuliście po tym dobrym budżecie Platformy.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Na koniec debaty pan minister Szałamacha raczył rzucić na stół zakład, stwierdził, że zakłada się o pewną sumę pieniędzy, iż deficyt nie będzie przekroczony, i jest gotów te pieniądze wpłacić do budżetu. Chciałbym ten zakład, panie ministrze, trochę rozszerzyć, bo dla pana jest to łatwy zakład...
...gdyż pan po prostu zetnie wydatki na koniec roku i ten deficyt utrzyma w ryzach. Dzisiaj taki manewr możecie wykonać. Ja bym chciał, żeby pan przyjął inny zakład, że dochody, które zaplanowaliście w tym budżecie, które są nierealistyczne, są zbyt optymistyczne
, zrealizujecie i te pieniądze wtedy położy pan na stole. Taki zakład chętnie przyjmiemy.
Panie Marszałku! Prosiłbym o przerwę dla klubu Platformy, żebyśmy mogli z tymi poprawkami się zapoznać, także z kolejnością głosowania. Dochodzi do pewnych absurdów. Otrzymaliśmy te poprawki, rozumiem, teraz gdzieś na maile, żeby je przeczytać. Gdybyśmy dostali choć parę minut czasu, panie marszałku...
Bo jest sytuacja dość kuriozalna, która w tej chwili ma miejsce.
Mamy głosować nad czymś, czego nie mamy nawet doręczonego.
Panowie i panie z Prawa i Sprawiedliwości, na te media rzucicie się za chwilę. Wytrzymacie jeszcze chyba pół godziny. Prosiłbym o pół godziny przerwy dla Platformy, dla klubu Platformy, żebyśmy mogli zapoznać się z poprawkami. O pół godziny później będzie wasz prezes w telewizji. Wytrzymacie.
Z wnioskiem formalnym, panie marszałku, o 30 sekund przerwy, żebym mógł wyjaśnić pani poseł, państwu także...
Wytrzymacie, dajcie powiedzieć, będziecie wiedzieli więcej i może będziecie mieli mniej emocji w sobie.
Widzieliśmy, pani poseł, ten wpis, niestety. Zarząd krajowy Platformy podjął decyzję o wyrzuceniu tego pana z Platformy.
W obiegowej opinii, w obiegowym głosowaniu zarząd Platformy jednogłośnie podjął decyzję o wyrzuceniu tego pana z Platformy.
A czy wy jesteście w stanie wytrzymać chwilę bez krzyku?
Jesteście w stanie chwilę bez krzyku wytrzymać? Sekundę, trochę spokoju.
Został wyrzucony z Platformy, decyzja zarządu była jednogłośna. Sprawę skierujemy do prokuratury, żeby sprawdzić, czy to są groźby karalne, i rzeczywiście żeby prokurator mógł się...
Jest nam przykro, bo to, co się dzieje, ten hejt, który jest w Internecie, nie powinien mieć nigdy miejsca z żadnej strony. Nie chcemy cytować różnych wpisów, które są na nas wypisywane, ale jakikolwiek tego typu wpis będzie przez nas potępiany i kierowany do prokuratury. To jest oczywiste.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Dyskutujemy dzisiaj o ustawie budżetowej, ale tak naprawdę powinniśmy podyskutować o całej gospodarce. Budżet to jest też element siły gospodarki polskiej, dochodów, które potem płyną do tego budżetu z tej gospodarki.
Platforma Obywatelska, tak jak mówiłem w wystąpieniu podczas pierwszego czytania ustawy budżetowej, zostawiła i budżet, i gospodarkę w bardzo dobrym stanie. Sami to opisaliście państwo w waszym projekcie ustawy budżetowej, w uzasadnieniu. Ta dobra gospodarka zostawiona przez nas została także doceniona przez wicepremiera waszego rządu, pana wicepremiera Morawieckiego, który w odpowiedzi na obniżenie ratingu przez Standard &amp; Poor’s mówił w jednym z programów: Moim zdaniem niskie bezrobocie to jest bardzo mocny czynnik. Stabilna gospodarka, bardzo niski deficyt rachunku bieżącego, który mamy - w tym roku być może w ogóle go nie będzie albo będzie na minimalnym poziomie - bardzo mocny polski eksport, wzrastające inwestycje, czekające za rogiem dziesiątki miliardów euro do wydania z perspektywy unijnej i naszych inwestycji z różnych projektów to naprawdę dobra perspektywa na kilka lat. To jest kolejny dowód na to, że Platforma zostawiła wam gospodarkę i budżet w dobrym stanie. Sami to potwierdzacie.
Niestety, zaczęliście psuć państwo. Zaczęliście psuć państwo, bo nie rozumiecie gospodarki.
Nie rozumiecie zasad, które rządzą dzisiaj światową gospodarką.
Uznaliście, że możecie psuć podstawy państwa demokratycznego, że możecie psuć podstawy państwa prawa i wiarygodności państwa jako takiego, i to nie będzie miało wpływu na gospodarkę. Nie znacie gospodarki, nie znacie się na tym i dzisiaj mamy tego pierwsze efekty. Te pierwsze efekty to utrata wiarygodności przez Polskę, nie tylko tej wiarygodności jako państwa, gdzie przestrzegana jest konstytucja, gdzie przestrzegane są podstawowe zasady państwa demokratycznego, ale także wiarygodności jako kraju, gdzie można bezpiecznie inwestować pieniądze. Tracimy tę wiarygodność, tracimy ją i tym dowodem utraty polskiej wiarygodności są opinie czy ratingi nadawane przez agencje ratingowe. Ja wiem, że państwo nie macie zaufania do żadnych agencji, uważacie, że albo każdą agencję ktoś sponsoruje, albo że agencja ma według was złe zamiary w stosunku do Polski, i to jest wystarczający argument, żeby nie brać tego pod uwagę. Ale dzisiaj brak tej wiarygodności jako państwa, które dba o stabilność prawa - o stabilność prawa - odbija się na inwestycjach zagranicznych w Polsce, odbija się na kosztach, które ponosimy w związku z kryzysem na kursach polskiej waluty. Słaba złotówka powoduje absolutny wzrost kosztów obsługi zadłużenia zagranicznego. Ja już nie wspomnę o tym, że rating wprowadzony przez Standard &amp; Poor’s tak uderzył w polską złotówkę - rating, którego wy nie szanujecie, bo przecież to jest agencja ratingowa, która miała pewne zaszłości, i to jest wasz główny argument, że nie warto o tym rozmawiać... Ale ten rating spowodował, że kredytobiorcy, którzy mają kredyty we frankach, zapłacą czy mają większe te kredyty o 3 mld zł, bo o tyle osłabła polska złotówka. To jest realny koszt waszych działań w kieszeniach kredytobiorców, którzy wzięli kredyty we frankach. I wszelka pomoc, której chcecie czy chcemy wspólnie udzielać ludziom, którzy mają kredyty we frankach, nijak się będzie miała do rzeczywistości, jeżeli dalej będziecie psuć państwo, bo ta wiarygodność będzie dalej podważana. To jest niestety coś, czego nie da się zatrzymać, jeżeli będziecie tak działali.
Dzisiaj jeszcze nie uderzacie w gospodarkę żadnymi ustawami. Uderzyliście w podstawy państwa prawnego i to już się odbiło na gospodarce. Ja wiem, że wy tego nie rozumiecie, wiem, że dla was to są oddzielne światy...
...ale dzisiaj w świecie połączenie polityki z gospodarką jest na krótkim łańcuchu. Tak to już działa i musicie to w końcu zrozumieć. Nie możemy nie dbać o polską wiarygodność na każdym poziomie. Wprowadzacie nową regułę wydatkową obniżającą wiarygodność finansów publicznych. Kolejna agencja ratingowa, Moody’s, o tym mówi, która także jeszcze nie obniżyła naszego ratingu, ale mówi, że jest dla niego negatywna perspektywa, bo uderzyliście w regułę wydatkową, która trzymała wydatki budżetowe. To są rzeczy istotne na przyszłość. O ile być może zepniecie ten budżet, to przyszłoroczny budżet będzie budżetem z deficytem powyżej 5% PKB. To nas postawi na cenzurowanym w Komisji Europejskiej. W kraju, który ma zostawioną dobrą gospodarkę, w Polsce, która ma rozwój na poziomie 3%, ponad 3,8% PKB, zamiast zmniejszać deficyt, wy go zwiększacie. Zwiększacie go w momencie, kiedy nie ma kryzysu, kiedy jest rozwój, zwiększacie deficyt. To jest nielogiczne, to jest sprzeczne z podstawowymi zasadami, ze sztuką ekonomii.
To, co się wydarzyło, będzie miało implikacje w przyszłym roku. Nie da się stworzyć takiego budżetu, który złoży się na deficyt poniżej 3% PKB. Nie da się tego zrobić. Trafimy na czarną listę Komisji Europejskiej, będziemy w procedurze nadmiernego deficytu i będziemy więcej płacić za nasz dług. O ponad 1% wzrosły koszty, jeśli chodzi o nasze obligacje i papiery skarbowe, za waszych rządów, dzięki waszym działaniom, o 1%. To jest koszt odłożony na przyszłość, ok. 10 mld rocznie dodatkowych kosztów. Nie macie na to finansowania, nie macie tego w przychodach. Obciążacie przyszłe budżety dodatkowymi kosztami swoich nierozsądnych działań politycznych. To jest coś, o czym warto mówić. I warto dzisiaj pamiętać, że ostrzegamy. Platforma chce wam pomóc, chce poprawić ten budżet, panie ministrze. Chcemy wam pomóc, bo wiemy, że sami nie dacie rady.
Dlatego chcemy złożyć i złożymy poprawki dotyczące przede wszystkim zmniejszenia deficytu. Wiemy z informacji już właściwie powszechnie podawanych, że zysk Narodowego Banku Polskiego będzie większy niż założone 3,2 mld zł i to będzie zysk przekraczający 8 mld. Złożymy poprawkę, która zmniejszy deficyt budżetowy o 5 mld zł. Chcemy, żebyście państwo poparli tę poprawkę. Zwiększone wpływy z NBP nie mogą być przejedzone, nie mogą być przejedzone. To musi być obniżenie deficytu.
To jest inwestycja w przyszły rok dla was i dla Polski. Chcemy wam w tym pomóc. Chcemy także przywrócenia programu in vitro skasowanego w budżecie Ministerstwa Zdrowia. Jako klub złożymy poprawkę dotyczącą tego. Złożymy także poprawkę związaną z dalszym prowadzeniem programu ˝Mieszkanie dla młodych˝, który się przyjął i daje wielu młodym rodzinom szansę na mieszkanie, a który wy chcecie zamknąć, zlikwidować. Tę poprawkę także złożymy. Złożymy także poprawkę związaną ze wsparciem ratowników medycznych, dotyczącą wzrostu ich wynagrodzeń. To były pieniądze im obiecane - 100 mln zł w budżecie planowanym przez Platformę Obywatelską. Pielęgniarki dostały podwyżki, w tym roku mieliśmy dać podwyżki ratownikom. Te 100 mln zł, chcemy przywrócenia tych 100 mln zł do budżetu. Tę poprawkę Platforma Obywatelska także złoży.
O szczegółach naszych kolejnych uwag do tego budżetu już w poszczególnych dziedzinach powiedzą moje koleżanki i moi koledzy w następnych wystąpieniach.
Panie marszałku, przekazuję te poprawki w imieniu klubu Platformy.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szkoda, że nie ma pani premier, bo chciałbym także do niej skierować ten wniosek. Z wnioskiem formalnym, panie marszałku. Przed kilkunastoma minutami Sejm - Wysoka Izba - przyjął ustawy dające olbrzymią władzę nad prokuraturą Ministerstwu Sprawiedliwości, ministrowi sprawiedliwości. Wystąpił także minister, wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki. Takim ludziom oddaliście władzę w prokuraturze. Ludziom, którzy posługują się anonimami, którzy posługują się donosami jako dowodami w sprawie. Takim ludziom oddaliście władzę.
Wcześniej oddaliście władzę nad telewizją manipulatorom. To, co się stało dzisiaj, słowa ministra Jakiego, ministra sprawiedliwości, to rzecz niespotykana w polskim parlamencie.
Niespotykana w tym parlamencie. Żądamy od pani premier, aby w trybie natychmiastowym zdymisjonowała takiego urzędnika.
Panie Marszałku! Pani Premier! Tą poprawką chcemy pomóc rządowi Prawa i Sprawiedliwości i pomóc milionom Polaków, ponieważ w ostatnich miesiącach tak państwo mocno nadwyrężyli wiarygodność Polski, jeśli chodzi o państwo demokratyczne i przestrzeganie zasad prawa, normalności prawa w Polsce, że też ta wiarygodność gospodarcza została zachwiana.
Standard &amp; Poor’s obniżył nam rating, co natychmiast zaskutkowało wzrostem kosztów obsługi długu zagranicznego, wzrostem obliga kredytów frankowiczów o 3 mld zł, ci wszyscy ludzie o 3 mld zł mają więcej do oddania, dzięki temu, co wy zrobiliście z wiarygodnością Polski.
Kolejne agencje ratingowe mówią, że zwiększony deficyt spowoduje obniżki po raz kolejny ratingów. To skończy się jeszcze słabszym złotym, jeszcze większymi kredytami frankowymi, które zostaną w kieszeniach Polaków, jeszcze droższymi kredytami dla samorządów, które będą brały w związku z tym ratingiem droższe kredyty.
Jest większy zysk banku centralnego. Chcemy, aby ten zysk, te 5 mld zł, zmniejszył deficyt budżetowy, to jest nasza poprawka. Zmniejszenie deficytu poprawi nam rating i zostawi Polakom w kieszeniach pieniądze. To jest nasza poprawka pomagająca wam i milionom Polaków. Poprzyjcie ją, moi drodzy, bo to jest w waszym interesie.
Tak jest, panie marszałku, z wnioskiem formalnym, żeby zarządzić chwilę przerwy, żebym mógł wyjaśnić panu ministrowi, po pierwsze, że ten zakład honorowy dotyczył dochodów podatkowych, które państwo przeszacowali, i za kilkanaście miesięcy rzeczywiście można będzie to ocenić...
...ale, panie ministrze, żeby też mówić tutaj prawdę.
Ale, panie pośle, to nie jest wniosek formalny.
Agencja, na którą pan się powołał, że w związku z działaniami politycznymi obniżyła rating...
To jest prawda, bo rujnujecie wiarygodność gospodarczą Polski, wiarygodność prawną Polski i wiarygodność Polski jako państwa.
Ale to jest jeszcze nic, bo dwie kolejne agencje, panie ministrze - pan o tym nie wspomniał - dają nam rekomendację negatywną na przyszłość, nie obniżyły ratingu. Ale za co?
Za deficyt budżetowy, za ryzyko przekroczenia deficytu budżetowego.
I Fitch, i Moody’s o tym mówią.
To są kolejne dwie agencje, które mówią, że rating Polski może być obniżony. Rujnujecie polityczny wizerunek Polski, rujnujecie przez to gospodarkę. Wy tego nie rozumiecie, ja to już wiem, wy nie rozumiecie gospodarki.
Szkoda, że pan minister tego nie rozumie, bo odpowiada za polskie finanse.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Pani Minister! Zadała sobie pani wiele trudu, by opisać ten projekt. Szkoda tylko, że to nie jest projekt, za którym głosowali Polacy w wyborach, że to nie jest projekt: 500 zł na każde dziecko.
Szkoda. Mówiła pani o tym, że jest to historyczny projekt. To raczej jest historyczne kłamstwo.
Dzisiaj przedstawiacie projekt: 500 zł dla wybranych, przedstawiacie projekt, który wyklucza 3 mln dzieci i 1,8 mln rodzin.
Oszukujecie, kłamiecie
, wykluczacie dzieci. Dzielicie dzieci na lepsze i gorsze. Niech pani premier później nie mówi, że dochowała obietnicy, bo to nieprawda.
Świadomie od samego początku kłamaliście
, mówiąc, że dacie 500 zł na każde dziecko. Mówiliście, że na wasze propozycje macie finansowanie. Pani premier mówiła, że dla wszystkich starczy, że nikomu nie trzeba będzie zabierać. To pani słowa. Dzisiaj składacie projekt, który nie jest dla wszystkich dzieci - on jest tylko dla wybranych. Dzisiaj w waszym sztandarowym projekcie, najważniejszym projekcie z kampanii wyborczej, w waszym najważniejszym projekcie, który miał osłonić wasze działania związane z niszczeniem Trybunału Konstytucyjnego, z niszczeniem służby cywilnej, z niszczeniem niezależnej prokuratury i skokiem na publiczne media...
Dzisiaj składacie projekt, który jest oszustwem wyborczym. Oszukaliście wyborców.
Pokazujecie dzisiaj, że nie daliście rady.
Obietnica, że 500 zł dostanie każde dziecko, okazuje się mieć tyle wspólnego z rzeczywistością co podatek, który miał uderzać w zagraniczne hipermarkety, a praktycznie zrujnuje polski handel.
Obietnica, że 500 zł dostanie każde dziecko, okazuje się tak samo realna jak fotel ministra obrony dla Jarosława Gowina. Tyle że personalia w rządzie mogą interesować dorosłych, wy jednak oszukaliście dzieci.
Dzieci i ich rodzice usłyszeli od was obietnicę: 500 zł na każde dziecko i zrozumieli ją dobrze. Zrozumieli, że jeśli wygra PiS, to każde dziecko otrzyma 500 zł. A kto je dostanie? Wybrani.
Oszukaliście 3 mln dzieci. Projekt, który nazywacie projektem 500+, jest tak naprawdę projektem 500?.
Wykluczacie jedynaki. Wykluczacie pierworodnych, którzy mają powyżej 18 lat. Wykluczacie samotne matki i ojców, którzy trochę lepiej zarabiają.
To jest projekt 500?.
Z uporem godnym lepszej sprawy wciąż dzielicie Polaków. Najpierw było dzielenie na tych, którzy stoją tu, gdzie stali wtedy, i innych, którzy stoją tam, gdzie stało ZOMO.
Później dzieliliście Polaków na lepszych czy na tych lepszego i gorszego sortu, a dzisiaj dzielicie dzieci na lepsze i gorsze.
Pani premier, podczas debaty z panią premier Ewą Kopacz - tej debaty, w której, wtedy pani poseł, Beata Szydło pokazywała do dzisiaj zaginioną teczkę z ustawami - pokazywała pani teczkę i mówiła: 500 zł na każde dziecko. Powiedziała to pani trzy razy w ciągu tej debaty
: w czwartej minucie, w dziesiątej minucie i w podsumowaniu, trzy razy. Skoro w ciągu jednej godziny w najważniejszej debacie wyborczej powiedziała to pani trzy razy, to czy to mogła być pomyłka? A jeśli nie była to pomyłka, to co to było? Oszustwo wyborcze?
Czy można zaufać partii, która oszukała 3 mln dzieci, 1800 tys. rodzin?
Jeśli w najważniejszej dla was sprawie, w najważniejszym dla was projekcie oszukujecie...
...to jak można liczyć, że przy innych mówicie prawdę?
Czy można zaufać rządowi, który, aby przykryć to wyborcze oszustwo, na swojej oficjalnej stronie, na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, pomija celowo słowo ˝każde˝ z wystąpienia sejmowego pani premier z 12 grudnia 2015 r.?
Mówiła pani wtedy w Sejmie, zacytuję: dobra zmiana, ta, na którą czekają dzisiaj polscy obywatele, to nie puste słowa...
...to 500 zł na każde dziecko. Na stronie KPRM słowo ˝każde˝ znika...
...pojawia się tylko tekst: dobra zmiana to 500 zł na dziecko.
Przykrywacie swoje kłamstwa, manipulujecie nawet własnymi wypowiedziami. Zresztą w tym samym wystąpieniu...
Do 8 lat zaraz wrócę.
W tym samym wystąpieniu...
Nie denerwujcie się. Oszukujecie, ale oszukujcie chociaż z klasą.
Wcześniej w tym samym wystąpieniu wykrzyczała pani...
...wykrzyczała pani do nas, pani premier: wprowadzimy 500 zł na każde dziecko. I pytała nas pani: czego się boicie. Pamiętamy te słowa, 12 grudnia.
12 grudnia. Otóż pani premier, nie boimy się. Nie boimy się. Pomożemy wam. Nie boimy się.
Pomożemy wam zrealizować ten trudny i kosztowny projekt.
Tylko nie oszukujcie. Nie dzielcie dzieci na lepsze i gorsze. Nie oszukujcie.
Jesteśmy realistami.
Wasz projekt 500 zł dla wybranych i tak będzie przyjęty, mamy tego pełną świadomość. Przegłosujecie co chcecie.
Jakkolwiek byśmy tutaj przekonywali, że potrzebne są kompleksowe rozwiązania...
...i że tym jednym projektem nie rozwiążecie problemów demograficznych, wy i tak uchwalicie, co chcecie.
Ale jeśli PiS chce przegłosować projekt 500 zł, niech to będzie prawdziwe 500 zł, niech to będzie prawdziwe 500 zł na każde dziecko, a nie 500 minus.
Jeśli macie już coś przegłosować, to głosujcie rozwiązania sprawiedliwe i uczciwe, nie oszustwo.
Nie dzielcie dzieci na lepsze i gorsze. Nie wykluczajcie jedynaków.
Dzielicie dorosłych, ale odpuście dzieciom.
Dlatego w imię realizmu i odpowiedzialności Platforma złożyła swój projekt.
Nie dlatego, że nagle uznaliśmy, że wasz projekt jest genialny.
Panie marszałku...
Bardzo proszę o spokój.
Nie dlatego złożyliśmy ten projekt...
...że uznaliśmy projekt PiS za genialny,
...ale dlatego, że jeśli już pomagać, to pomagać sprawiedliwie. Dlatego, by pokazać wam, na czym polega słowo ˝każde˝. Aby pokazać wam, na czym polega słowo ˝sprawiedliwość˝, na czym polega słowo ˝równość˝, bo tego nie rozumiecie.
W projekcie Platformy przewidujemy: każdy projekt... każde dziecko... na każde dziecko 500 zł...
...wpłaty... wypłaty tych świadczeń od 1 lipca...
...realizowane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, bez dodatkowej biurokracji...
...bez tworzenia tysięcy nowych miejsc dla urzędników, bez angażowania samorządów, co już da oszczędność około 350 mln zł.
To jest także projekt odpowiedzialny budżetowo.
Jeśli wprowadzimy go od połowy tego roku, to pieniędzy w budżecie tegorocznym, już uchwalonym, wystarczy na wszystkie dzieci, na każde dziecko wystarczy 500 zł.
Wiemy, że znacznie trudniej będzie konstruować budżet przyszłoroczny, mamy tego świadomość...
...ale jeśli jest to wasz sztandarowy projekt, najważniejszy projekt, to inne wydatki, nowe wydatki z budżetu trzeba odłożyć.
Trzeba szukać pieniędzy na ten projekt, którym wygraliście wybory, a który dzisiaj chcecie oszukańczo wprowadzić i wykluczyć 3 mln dzieci. My będziemy starali się doprowadzić do tego, żeby wspierać każde dziecko sprawiedliwie.
Jeśli już mamy wypłacać po 500 zł na dzieci, to wypłacajmy na każde dziecko.
Mimo waszych krzyków, mimo waszych gwizdów czy zakrzykiwania.
Te 8 lat to włączanie ciągle tej zdartej płyty przez PR-owców wskazanej. Ale jeżeli chcecie po tych 8 latach posłuchać, to posłuchajcie o polityce prorodzinnej Platformy i PSL.
Wprowadziliśmy roczny urlop rodzicielski, zbudowaliśmy żłobki i przedszkola
, wypłacamy 1 tys. zł każdej matce, która urodzi dziecko, przez cały rok.
Przedszkole za złotówkę, wsparcie kobiet na rynku pracy, mieszkania dla młodych. Mogę tak wymieniać i wymieniać. To są działania systemowe, wprowadzone przez 8 lat przez rząd Platformy i PSL.
Na tym polega praca nad kompleksowymi rozwiązaniami. To myśmy zrobili. To jest też coś, na co wskazuje dzisiaj Nowoczesna, mówiąc o rozwiązaniach skandynawskich.
Myśmy właśnie na tych skandynawskich rozwiązaniach się wzorowali.
Przez ostatnie 8 lat wprowadziliśmy to, o czym wcześniej wspomniałem.
Cieszę się, że dzisiaj także inni o tym mówią, ale też mamy świadomość tego, że i w Szwecji, i w Finlandii jest dodatek na dziecko.
Ale tam jest także na każde dziecko, na każde dziecko.
Pani Premier! Nie ma tutaj Jarosława Kaczyńskiego, pana prezesa. W ostatnim czasie, w ostatnich tygodniach spotykaliście się, i pani, i pan prezes, z premierem Węgier Viktorem Orbánem, z premierem Wielkiej Brytanii Davidem Cameronem. Szkoda i żałuję, że głównie rozmawialiście o tym, jak osłabić Unię Europejską, jak zdestabilizować Unię Europejską. Gdybyście zapytali i premiera Orbána, i Davida Camerona, czy w ich krajach, czy w ich rozwiązaniach dyskryminuje się i wyklucza się dzieci, w takich programach jak 500+, gdybyście ich zapytali, to dostalibyście informację, że i w Wielkiej Brytanii, i na Węgrzech, u waszych dwóch największych sojuszników każde dziecko otrzymuje pomoc. Nie ma wykluczonych dzieci.
I Węgrzy, i Brytyjczycy płacą na każde dziecko.
W Wielkiej Brytanii na każde pierwsze dziecko tygodniowo płaci się 20,7 funta, na drugie - 13,7 funta. Co tydzień, na każde dziecko. Żadne nie jest wykluczone.
Skoro deklarowaliście 500 zł na każde dziecko, my dziś mówimy: sprawdzam. Mówimy: sprawdzam. Jeśli już mamy zajmować się projektem 500+, zajmijmy się projektem sprawiedliwym i uczciwym, projektem, który za was napisała Platforma. Za was.
Bo nie potrafiliście tego napisać. Tu, z tej mównicy.
Nie oszukujcie. Na zakrzyczycie oszustwa. Nie zakrzyczycie oszustwa.
Tu, z tej mównicy w dzień exposé, kiedy pani premier wygłosiła swoje exposé, prezes Kaczyński mówił: Demokracja to jest równość praw obywatelskich, to prawo opozycji do krytyki, nawet obowiązek krytyki.
Panie Prezesie! Pani Premier! My właśnie ten obowiązek wypełniamy.
Z obowiązku, jaki nałożyli na nas wyborcy, patrzymy wam na ręce.
Jest oszustwem wyborczym wasz projekt.
Ale dajemy wam szansę. Dajemy tu projekt, który jest uczciwy i sprawiedliwy.
Projekt, który nie dzieli dzieci na lepsze i gorsze.
Projekt, który daje prawdziwe 500 zł...
...na każde dziecko. Projekt, który za was przygotowała Platforma Obywatelska.
Bo wy, pani premier, bo wy nie daliście rady.
Nerwowo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Chciałbym w imieniu klubu Platformy Obywatelskiej przed ostatecznym głosowaniem poprosić o 10-minutową przerwę dla klubu, żebyśmy mogli to jeszcze przedyskutować.
Pan marszałek mógłby twórczo wykorzystać te 10 minut na odebranie petycji od kupców, którzy protestują przed Sejmem przeciwko waszym rozwiązaniom podatkowym.
Proszę o 10 minut przerwy.
Panie Marszałku! Pani Premier! Nie daliście rady przygotować uczciwego projektu, który nie dzieliłby dzieci. Nie daliście rady także skorzystać z pomocy, którą proponowała wam Platforma, przygotowując projekt sprawiedliwy i uczciwy - 500 zł na każde dziecko.
Tak jak socjaliści na Węgrzech w czasie kampanii wyborczej kłamali i w dzień i w nocy, tak i wy kłamaliście, oszukiwaliście w kampanii wyborczej, mówiąc o 500 zł na każde dziecko. Pani premier Beata Szydło z tej trybuny 15 grudnia powiedziała to dwukrotnie: 500 zł na każde dziecko. Nie daliście rady.
Mimo wszystko nie będziemy przeszkadzać wam w uchwalaniu ustawy, która jest niesprawiedliwa i wyklucza 3 mln polskich dzieci, ale też nie poprzemy tej niesprawiedliwości. Platforma wstrzyma się od głosu, pani premier. Wstrzymamy się od głosu i będziemy dalej pilnować oraz starać się doprowadzić do sprawiedliwej ustawy
, która da 500 zł na każde dziecko.
Wykluczacie jedynaków i wykluczacie jedno dziecko w każdej rodzinie wielodzietnej. Zawsze jedno dziecko jest pokrzywdzone. To jest wasza ustawa - niesprawiedliwa, nieuczciwa. Będziemy walczyć o to, żeby naprawić to zło.
Panie Marszałku! Pani Premier! Ja serdecznie dziękuję, że pani nam wybacza, ale to nie o nas chodzi. Niech pani prosi o wybaczenie te 3 mln dzieci, które żeście właśnie oszukali.
Poproście o wybaczenie te dzieci, które są u góry, a są drugim lub trzecim dzieckiem. Na to jedno nie ma pieniędzy. Dostaje tylko kilka, rodzeństwo, a jedno zawsze nie dostaje. Proście o wybaczenie te dzieci, nie nas.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Prosiłbym pana marszałka o przyzwoite prowadzenie tych obrad, ponieważ kiedy padało pytanie do wnioskodawców, pan nie udzielił wnioskodawcy głosu, natomiast po zakończeniu tego punktu udzielił pan głosu ministrowi finansów - kiedy już jesteśmy poza tym punktem. Jest to nieprzyzwoite prowadzenie obrad, panie marszałku.
Panie marszałku, chciałbym tutaj dla higieny pracy Wysokiej Izby poprosić o...
...10 minut przerwy, bo pracujemy tu kilka godzin. Chwila przerwy nam nie przeszkodzi, żeby zakończyć głosowania dzisiaj.
