Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Nie dziwi mnie zdumienie niektórych młodych posłów, którzy po raz pierwszy zasiadają w tej Izbie i nie znają historii prac nad ustawą o Trybunale Konstytucyjnym, jestem natomiast zdumiony niesamowitą hipokryzją ze strony posłów Platformy Obywatelskiej, którzy w skandaliczny sposób procedowali nad ustawą, która - co do tego nie ma...
...wątpliwości - jest dotknięta wadą konstytucyjną.
Mówię o ustawie z 25 czerwca 2015 r.
Państwo domagacie się dzisiaj opinii konstytucjonalistów.
Otóż nasz projekt wychodzi naprzeciw oczekiwaniom konstytucjonalistów, i to tych, których państwo powołaliście w tamtym czasie.
Odrzuciliście państwo opinię konstytucjonalistów, których sami żeście powołali, w szczególności jeżeli chodzi o kadencyjność Trybunału Konstytucyjnego.
Wyraźnie wskazywano, że do istoty demokracji należy kadencyjność stanowisk wybieralnych. Państwo zignorowaliście opinię konstytucjonalisty.
Drugą poprawką, którą wprowadzamy, jest kwestia powrotu do wcześniejszego zapisu, do zapisu o Trybunale Konstytucyjnym z 1997 r., bo i w tym zakresie, zmieniając tamten przepis, państwo naruszyliście konstytucję.
Konstytucja wyraźnie stanowi bowiem, kto może być...
...kandydatem na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, i wymienia tylko jedno kryterium - wyróżniającą wiedzę prawniczą. Państwo dodaliście szereg innych kryteriów, w tym również kryteria wiekowe, że może to być kandydat, który ma nie mniej jak 40 lat i nie więcej jak 65. Jeżeli można zrozumieć dolną granicę wiekową - potrzeba doświadczenia życiowego - to już górna granica 65 lat może się wydawać przejawem dyskryminacji ze względu na wiek.
Jeżeli państwo uważacie, że jednak kandydat na sędziego Trybunału Konstytucyjnego powinien mieć jakieś doświadczenie życiowe, to przecież to wolą Wysokiej Izby jest zdecydowanie o tym, kto powinien nim być, natomiast Wysoka Izba nie miała prawa odstępować w tym zakresie od wyraźnego zapisu konstytucyjnego. Mieliśmy do czynienia z wyraźnym wykroczeniem poza granice konstytucji i my wracamy do pierwotnego przepisu, tak żeby tę niezgodność usunąć.
Państwo dzisiaj tutaj mocno grzmicie, że przerywamy kadencję sędziów, a sami państwo w ustawie z 25 czerwca 2015 r. napisaliście, że osoba wybrana nie jest sędzią.
Napisaliście wyraźnie, że osoba wybrana składa ślubowanie, a więc nie sędzia. Warto to wspomnieć i popatrzeć na tamten tekst.
Wiele kontrowersji wśród konstytucjonalistów budził fakt niedookreślenia, od kiedy zaczyna się kadencja sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Były sugestie ze strony konstytucjonalistów, że najwyższy czas, żeby ten problem rozstrzygnąć i dokonać jednoznacznej definicji, od kiedy zaczyna się konstytucja. My w swoim...
Od kiedy zaczyna się kadencja sędziego, przepraszam.
My w tym projekcie właśnie wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom doktryny i doprecyzowujemy: kadencja rozpoczyna się z dniem złożenia ślubowania.
Jeszcze jedna rzecz, co do okoliczności uchylenia art. 136 i art. 137, bo tak państwo podnosiliście kwestię, że to jest zamach na trybunał itd. Cytowane były tutaj wcześniej słowa z jednego z artykułów prasowych. I rzeczywiście, może jeszcze raz warto je przytoczyć, a mam ten artykuł przed sobą. Nie ma większej hipokryzji - to są moje słowa dodane do tego artykułu - gdy zamachowcy alarmują o zamachu. To państwo dokonaliście, Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe, zamachu na Trybunał Konstytucyjny.
Żeby nie być gołosłownym, przytoczę słowa ówczesnego sprawozdawcy komisji pana posła Roberta Kropiwnickiego, który dziś tak się oburzał, mówiąc o zamachu na Trybunał Konstytucyjny. Zacytuję jego słowa z 93. posiedzenia Sejmu, które miało miejsce 26 maja 2015 r. Cytuję: Otóż po analizie stwierdziliśmy, że ze względu na bliski koniec kadencji, oczywiście Sejmu, istnieje duże zagrożenie, że znaczna część trybunału, 1/3 sędziów utraci mandat na przełomie kadencji, czyli po skończeniu obecnej, a przed faktycznym rozpoczęciem prac nowej. Uznaliśmy, że lepiej nie blokować prac trybunału, ale też nie dokładać obowiązków w nowej kadencji, by na pierwszym
, drugim lub trzecim posiedzeniu, czyli wtedy, kiedy wybiera się rząd, konstruuje się większość parlamentarna, nie dokładać do tego tygla wydarzeń, które będą rozgrywać się, jeszcze wyboru pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
I dalej pan sędzia Kropiwnicki, już bez żenady, mówi: Bo to mogłoby zablokować funkcjonowanie trybunału na dłuższy czas. Aby do tego nie dopuścić, uznaliśmy, że lepiej wprowadzić przepis przejściowy, który będzie dotyczył tylko tych sędziów, których kadencja kończy się w roku 2015 - i tu ważne - tak by jeszcze za naszej kadencji wybrać tych pięciu sędziów.
Drodzy Państwo! Myślę, że to świadczy o wyjątkowej obłudzie i hipokryzji, dlatego, drodzy państwo, którzy nie znacie tamtej historii, chciałem ją przywołać, bo tak wyglądała demokracja w wydaniu Platformy Obywatelskiej.
Chcę jednocześnie podkreślić, że to właśnie z woli tego ugrupowania lub osób, ugrupowań blisko związanych z tym ugrupowaniem pochodzą dziś niemalże wszyscy sędziowie Trybunału Konstytucyjnego.
A więc jeżeli mówimy o pluralizmie, to należy przestrzegać reguł demokratycznych. Wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego wyraźnie należy do tej kadencji Sejmu, w której kończy się kadencja sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Można tylko być wdzięcznym państwu, że nie dokonaliście wyboru sędziów trybunału na kilka lat do przodu.
Drodzy państwo, zwracam się z uprzejmą prośbą do Wysokiej Izby: poprzyjcie projekt nowelizacji ustawy, która wraca do przepisów zgodnych z konstytucją.
Chcę jeszcze odnieść się do jednej sprawy. Prawo i Sprawiedliwość, rzeczywiście uważając za niekonstytucyjną ustawę z 25 czerwca 2015 r., wystąpiło w tamtym czasie ze skargą do Trybunału Konstytucyjnego. Ale skoro można było, skoro parlament mógł dokonać wadliwej nowelizacji ustawy, przeto wystąpiliśmy z taką inicjatywą.
Hipokryzja polega na tym, że nasz wniosek podtrzymała Platforma i oni domagają się, ażeby trybunał skontrolował, czy oni w 2015 r. przyjęli ustawę zgodną z konstytucją.
Wtedy takich wątpliwości nie mieli. Powiadali, że wszystko jest lege artis, zgodne z konstytucją. Teraz o dziwo nabrali wątpliwości i skarżą...
...ustawę, którą wcześniej uchwalali. Ale nic dziwnego. Chcą doprowadzić do sytuacji, żeby Trybunał Konstytucyjny był sędzią we własnej sprawie. Drodzy państwo, na to nie może być przyzwolenia Wysokiej Izby, bo to jest właśnie łamanie standardów demokratycznych. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! W imieniu wnioskodawców wnoszę o przyjęcie uchwały, że uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 8 października 2015 r...
...wyszczególnione w drukach nr 42-46, a dotyczące wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego są pozbawione mocy prawnej.
W dniu 8 października 2015 r. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadził głosowanie nad pięcioma kandydatami na sędziego Trybunału Konstytucyjnego zgłoszonymi przez Prezydium Sejmu. Efektem głosowania były uchwały publikowane w Monitorze Polskim z dnia 23 października 2015 r. pod numerami pozycji od 1038 do 1042.
Otóż okazuje się, że Sejm Rzeczypospolitej Polskiej VII kadencji, działając w sprawach wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego, dopuścił się szeregu uchybień proceduralnych. Tych zarzutów proceduralnych jest wiele i mają one rażący zakres.
Znajdujemy tu wady na etapie zgłaszania wniosku, procedowania czy wreszcie wątpliwe prawnie oczekiwanie finalizacji działań Sejmu VII kadencji przez Sejm VIII kadencji.
Te wady procedowania ujawnili powszechnie szanowani profesorowie prawa konstytucyjnego wiodących ośrodków uniwersyteckich w Polsce.
Ich opinie sporządzone na zlecenie Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej zostały klubom dostarczone.
Są na stronie internetowej Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, są ogólnie dostępnymi dokumentami.
Nawiasem mówiąc, dodam również to, że w dniu dzisiejszym na specjalnie zwołanej konferencji prasowej, ze względu na oczekiwania mediów, szeroko prezentowałem wspomniane przeze mnie opinie konstytucjonalistów.
Z przykrością stwierdzam, że media nie pokazały ani jednego fragmentu prezentacji.
Mamy do czynienia z manipulacją
polegającą na tym, aby obywatele Rzeczypospolitej Polskiej...
...nie wiedzieli, jaki jest stan rzeczy.
Podobnie również w sposób wybiórczy transmitowano wystąpienia w tutejszym parlamencie, jakie miały miejsce przed tygodniem.
Nie prezentowano wystąpień wskazujących na niekonstytucyjność rozwiązań zaskarżonej ustawy, natomiast prezentowano wystąpienia tylko tych, którzy byli przeciwni temu.
To najwyraźniej podważa zaufanie do mediów.
Z perspektywy prac Sejmu sprawa błędnego procedowania nad uchwałami jest o wiele ważniejsza niż kwestie braku zgodności szeregu norm ustawowych z konstytucją. Ten ostatni problem zbada na pewno Trybunał Konstytucyjny, do którego kompetencji takie zadanie należy.
Liczymy, że mimo faktu, że będzie sędzią we własnej sprawie, dokona tego z należytym obiektywizmem.
Ufamy, że stanie się tak, choć obecny pan prezes trybunału dokonuje w mediach bezprecedensowej w demokratycznym państwie prawa...
...przedprocesowej krytyki działań legislacyjnych Sejmu...
...sugerując wręcz wyrok...
...a dwaj byli prezesi Trybunału Konstytucyjnego ośmielają się...
...poniżać demokratycznie wybrany Sejm, porównując działanie parlamentu do zamachu stanu, a państwo polskie...
...do dyktatur. Już same te fakty pozwalają wątpić w apolityczność trybunału, jego niezależność, jak i sprawność ustawowego systemu dyscyplinującego sędziów.
Klub Prawo i Sprawiedliwość jeszcze w poprzedniej kadencji ostrzegał, że przyjmując nową ustawę, Sejm daje trybunałowi władzę naruszającą równowagę trójpodziału władz. Mimo to wierzę w opanowanie i powściągliwość sędziów. Obiektywny Trybunał Konstytucyjny jest potrzebny, Sejm sam nie bada przecież konstytucyjności wydanej przez siebie ustawy.
Ale już niezaprzeczalnym i wyłącznym prawem Sejmu, a może wręcz jego obowiązkiem, jest dokonywanie konwalidacji...
...konwalidacji aktów prawnych, jakie wydał. Dlatego Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość postanowił podjąć stosowne działania, do których zaliczyć należy również przeprowadzone w poprzednim tygodniu zmiany ustawy o Trybunale Konstytucyjnym.
Ale przyjęcie wspomnianej ustawy to nie wszystko. Dziś Sejmowi pozostała bowiem jeszcze druga sfera, która wymaga konwalidacji.
Jest nią naprawienie samego procedowania w sprawie wyboru stanowiącego realizację funkcji kreacyjnej parlamentu. W tym przypadku Sejm nie może liczyć na wsparcie żadnego innego organu państwa. Funkcja wyboru sędziów jest przypisana konstytucją wyłącznie Sejmowi.
Aktem, który znajduje zastosowanie w tej sprawie, jest uchwała Sejmu.
Procedowanie, jak i ten akt stanowią formę władczego działania Sejmu, a przez to nie podlegają kontroli innych organów. To Sejm musi sam naprawić swoje błędy.
Efektem przeprowadzonej samooceny jest wnioskowana dziś uchwała o stwierdzeniu braku mocy prawnej uchwał przyjętych w dniu 8 października 2015 r. Warto też podkreślić, że podejmowane dziś działanie nie pozostaje w sprzeczności z działaniem Trybunału Konstytucyjnego.
Aktywność Sejmu i trybunału dotyczy całkiem odmiennych przedmiotów, jak i płaszczyzn sejmowej aktywności. Trybunał jest sądem prawa i orzeka o materialnej treści norm prawnych. Mimo uzasadnionych wątpliwości co do obiektywizmu trybunału, o czym wspomniałem, Prawo i Sprawiedliwość z powagą przyjmie wyrok.
Natomiast w dzisiejszym rozstrzygnięciu...
...Sejm odniesie się do faktycznych aspektów procedowania, które naruszyły obowiązujące w tamtym czasie normy konstytucyjne, ustawowe i regulaminowe, powodując tym samym wadliwość przyjętych uchwał, a w efekcie tego brak ich mocy prawnej. Tym samym oba działania uzupełniają się, tworząc razem skuteczne lekarstwo na wadliwe działanie Sejmu VII kadencji.
Przyjęcie niniejszej uchwały pozwoli bowiem nie tylko konwalidować cały proces powoływania sędziów Trybunału Konstytucyjnego, ale też przerwie powstałą trudną sytuację polegającą na braku obsadzenia pięciu stanowisk sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Chciałbym jeszcze przytoczyć jedną kwestię. Mianowicie państwo, procedując nad ustawą o Trybunale Konstytucyjnym, przejawialiście troskę o ciągłość prac Trybunału Konstytucyjnego, dlatego wkroczyliście w sferę niedopuszczalną.
Wkroczyliście w sferę kompetencji parlamentu VIII kadencji.
I rzekomo łamanie prawa w tym zakresie usprawniała troska o ciągłość parlamentu.
Otóż przytoczę fragment opinii pana prof. Garlickiego wyrażonej w jednej z publikacji: W razie pojawienia się wakatów w składzie Trybunału Konstytucyjnego obowiązkiem Sejmu jest możliwe najszybsze ich wypełnienie.
Nie ma jednak konstytucyjnych przeszkód, by przejściowo trybunał działał w zmniejszonym składzie. Z taką oto sytuacją mieliśmy do czynienia na przełomie kadencji. Myślałem, że nie ma potrzeby dziś wracać do pewnych stwierdzeń, do pewnej argumentacji.
Ale skoro dziś tak państwo w dalszym ciągu grzmicie o zamachu...
...wobec tego muszę wrócić i przypomnieć pewne rzeczy.
Muszę wrócić i przypomnieć pewne rzeczy.
Drodzy Państwo! Wybaczcie, będę się powtarzał, ale wy czynicie to samo.
Ustawę o Trybunale Konstytucyjnym przygotowali sędziowie Trybunału Konstytucyjnego.
Czy państwa to nie razi? Uważacie to za naturalne, że dany podmiot pisze ustawę dla siebie?
Panowie sędziowie Trybunału Konstytucyjnego aktywnie uczestniczyli w pracach nad tą ustawą.
Uczestniczyli we wszystkich posiedzeniach komisji sprawiedliwości, we wszystkich posiedzeniach podkomisji, na których procedowana była ustawa o Trybunale Konstytucyjnym.
Zabierali aktywnie głos w dyskusji...
...bronili konsekwentnie zapisów, które przedłożyli panu prezydentowi Komorowskiemu...
...bo to on wniósł projekt. Pan prezes Trybunału Konstytucyjnego w swoich kontaktach z mediami wypowiadał się o swojej bliskości ideologicznej z Platformą Obywatelską. Dziś też widzieliśmy, jak był otaczany przez posłów Platformy Obywatelskiej.
To był ten przejaw apolityczności. To był ten przejaw apolityczności.
To państwo
stawiacie Trybunał Konstytucyjny
w bardzo niezręcznej dla tego trybunału sytuacji.
To państwo, skarżąc ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, stawiacie go w takiej roli, by był sędzią we własnej sprawie.
Chciałbym wierzyć w to, że Trybunał Konstytucyjny mimo wszystko będzie powściągliwy w swoim działaniu...
...chociaż znane są każdemu prawnikowi kardynalne zasady prawa...
...że każdy, kto był choćby świadkiem zdarzenia, nie może później...
...rozstrzygać. W tej sytuacji sędziowie Trybunału Konstytucyjnego byli czymś więcej - byli twórcami projektu.
A państwo dziś oczekujecie...
...że oni będą rozstrzygać o losach zgodności tego projektu z konstytucją.
Nie tylko w polskim prawie...
...ale w prawie wszystkich cywilizowanych krajów świata jest ugruntowana zasada, że w sytuacjach, w których może zachodzić obawa co do braku bezstronności sędziego, sędzia z mocy prawa sam winien się wyłączyć.
Tego uczą na studiach prawniczych, a już na pewno taką ugruntowaną wiedzę ma aplikant sędziowski.
Rodzi się zatem pytanie...
...czy Trybunał Konstytucyjny ma legitymację prawną i moralną do rozstrzygania sprawy.
Pozostawiam to pytanie w próżni, bo jest ono retoryczne. Oczywiście, że nie.
Przepraszam, panie pośle...
Pytaliście państwo...
Przepraszam, panie pośle, zwracam się do pana posła Stefana Niesiołowskiego.
Zwracam panu uwagę, że zakłóca pan obrady Sejmu.
Proszę kontynuować, panie pośle.
Drodzy państwo, pytaliście o opinię ekspertów, która jest na stronie Sejmu. W związku z tym w bardzo zwięzłej formie przytoczę konkluzję konstytucjonalistów. Mianowicie konkluzja brzmi w ten sposób: Przepisy ustawy z dnia 25 czerwca 2015 r. o Trybunale Konstytucyjnym dotyczące wyboru sędziów trybunału w 2015 r. są niezgodne z konstytucją. W szczególności art. 19 ust. 1 i 2 oraz art. 137 są niezgodne z art. 112 i art. 2 konstytucji, godzą bowiem w zasadę autonomii parlamentu i zasadę poprawnej legislacji. Art. 137 ustawy w związku z art. 19 narusza zasadę demokratycznego państwa prawnego wyrażoną w art. 2 konstytucji.
Art. 19 ust. 5 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym narusza regułę poprawnej legislacji wywiedzioną z wyrażonej w art. 2 konstytucji. Art. 137 stanowi naruszenie art. 4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Art. 18 pkt 2 powinno się uznać za dyskryminację osób starszych i naruszenie art. 32 ust. 2 konstytucji.
Drodzy państwo, chyba nie ma cienia wątpliwości...
...jak druzgocąca jest to opinia konstytucjonalistów wydana na zlecenie Biura Analiz Sejmowych.
Być może nie dla wszystkich zaistniała sytuacja jest sytuacją oczywistą, ale nikt tak dobrze nie wyjaśnia tego, o co chodzi...
...jak pan poseł Kropiwnicki.
Dlatego jeszcze raz, drodzy państwo...
...nie chciałbym go wyręczać, więc zacytuję jego słowa. Jeszcze raz o tym powiem. To 93. posiedzenie Sejmu w dniu 26 maja 2015 r. Cytuję: ˝Otóż po analizie stwierdziliśmy, że ze względu na bliski koniec kadencji istnieje duże zagrożenie, że znaczna część trybunału...
...1/3 sędziów utraci mandat na przełomie kadencji Sejmu, czyli po skończeniu obecnej˝ - to ważne - ˝a przed faktycznym rozpoczęciem prac nowej. Uznaliśmy, że lepiej nie blokować prac trybunału...
...ale też nie dokładać obowiązków w nowej kadencji
, by na pierwszym, drugim lub trzecim posiedzeniu, czyli wtedy...
...kiedy wybiera się rząd, konstruuje się większość parlamentarna, nie dokładać do tego tygla wydarzeń, które będą się rozgrywać, jeszcze wyboru pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego, bo to mogłoby zablokować funkcjonowanie trybunału na dłuższy czas.
Aby do tego nie dopuścić, uznaliśmy, że lepiej wprowadzić przepis przejściowy, który będzie dotyczył tylko tych sędziów, których kadencja kończy się w roku 2015, tak by jeszcze za naszej kadencji wybrać tych pięciu sędziów.
I to, myślę, jest wystarczające uzasadnienie˝ - kontynuuje pan poseł Kropiwnicki - ˝chodzi o to, żeby nie blokować pracy Trybunału Konstytucyjnego na dłuższy okres˝.
Czy można prosić o bardziej plastyczne i obrazowe ukazanie, o co w tych zabiegach godzących w konstytucję chodziło Platformie Obywatelskiej pod koniec ubiegłej kadencji?
Liczono się bowiem z tym - sondaże w sposób nieuchronny na to wskazywały - że Platforma utraci władzę. Chodziło o to, żeby opanować jeszcze ostatnią flankę...
...upolitycznić do spodu Trybunał Konstytucyjny w nadziei, że tak upolityczniony Trybunał Konstytucyjny zablokuje wszystkie istotne reformy Prawa i Sprawiedliwości.
Wielu naszych rodaków być może nie ma do końca świadomości, o co w tej chwili toczy się batalia.
Batalia toczy się o to, żeby przywrócić konstytucyjny ład. To jest pierwsza rzecz.
Wyborcy do reformowania kraju dali legitymację Prawu i Sprawiedliwości.
Trybunał Konstytucyjny w mniemaniu posłów Platformy Obywatelskiej miał być tym, który reformowanie kraju uniemożliwi.
Nie możemy do tego dopuścić. Nie możemy zawieść Polaków. My swój program zrealizujemy. Przywrócimy ład konstytucyjny.
Cóż, Platforma Obywatelska źle się czuje w kraju, w którym panuje ład konstytucyjny.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Wiele pytań było tylko pretekstem do nieuprawnionych zarzutów i inwektyw, ale postaram się odpowiedzieć na te pytania, które w gąszczu słów udało mi się wychwycić.
W szczególności pytają państwo, i słusznie, jakie to przepisy zostały naruszone. Przede wszystkim naruszono procedurę, bo zamiast procedować według jednego aktu prawnego, procedowano trochę według regulaminu, a trochę według ustawy.
Tego rodzaju działania z punktu widzenia prawnego są niedopuszczalne i muszą spotkać się z takim skutkiem jak utrata mocy prawnej.
Zapominacie też państwo, w trosce o inne władze, że parlament cieszy się autonomią i nikt nie ma prawa, poza parlamentem, o czym mówiłem już wcześniej, do kontrolowania jego poczynań.
Chciałbym odpowiedzieć na pytanie brzmiące w ten sposób: Dlaczego zawłaszczamy parlament... Trybunał Konstytucyjny. Otóż, drodzy państwo, parlament został już zawłaszczony.
Przepraszam, Trybunał Konstytucyjny...
Trybunał Konstytucyjny został już zawłaszczony. Mówiłem o tym tydzień temu. Przypomnę, na 15 sędziów Trybunału Konstytucyjnego 14 jest z inicjatywy Platformy Obywatelskiej. Czy państwo tego nie dostrzegacie?
Kiedy pytacie państwo o kształt przyszłego parlamentu...
...i o to, czy będzie pluralizm, to właśnie do tego zmierzamy.
Przepraszam bardzo, Trybunał Konstytucyjny. Nie dziwcie się państwo, to z tego względu, że...
Gdybyście państwo tak nie wnioskowali o przerwy rozmaite, to byłoby szybciej.
Szukam tych pytań.
Już. Padały zarzuty - dlaczego przerywamy kadencję sędziów. Przede wszystkim niczego nie przerywamy...
...bo proces wyboru sędziów nie został zakończony.
To, że nie został on zakończony, wynika z ustawy czerwcowej z 2015 r. Tam, w ustawie, wyraźnie powiada się: Osoba wybrana składa ślubowanie.
Nie sędzia składa ślubowanie.
To nie jest przeoczenie tamtego ustawodawcy, ale świadomy, jak widać, zabieg, dlatego że w ustawie o Najwyższej Izbie Kontroli... Właściwie może inaczej powiem. Prezes Najwyższej Izby Kontroli składa ślubowanie. Nie kandydat, nie osoba wybrana na prezesa - prezes składa ślubowanie. Nie osoba wybrana na rzecznika praw obywatelskich, a rzecznik praw obywatelskich składa ślubowanie. W tym wypadku zapisano inaczej: Osoba wybrana na sędziego składa ślubowanie. Ustawodawca czerwcowy najwyraźniej podkreśla to, że osoba wybrana nie jest jeszcze sędzią.
Proces wyboru sędziego nie zakończył się, a jak wynika z cytowanych wcześniej przeze mnie opinii konstytucjonalistów, w tym wypadku mamy do czynienia z zasadą dyskontynuacji. Proces nie zakończył się, przeto obecny parlament ten proces jest zobowiązany przeprowadzić od początku.
Mówicie państwo w swoich pytaniach o agresji, o zemście, o odwecie. Tego rodzaju uczucia mojemu ugrupowaniu są zupełnie obce.
A chcę podkreślić to, że na skutek agresji i nienawiści politycznej zamordowano przedstawiciela Prawa i Sprawiedliwości.
Warto, żebyście państwo o tym pamiętali.
Myślę, że w zasadzie odpowiedziałem na wszystkie pytania. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Jeżeli ktoś miał jeszcze wątpliwości, czemu miał służyć czerwcowy zamach Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego na Trybunał Konstytucyjny, to od wczoraj ma na to niezbite dowody. Zawłaszczenie Trybunału Konstytucyjnego przez Platformę Obywatelską...
...zmierzało do zablokowania reform...
...do których przeprowadzenia Polacy zobowiązali Prawo i Sprawiedliwość.
Mówiliście państwo...
Mówiliście państwo o trójpodziale władzy, o autonomii tych władz.
Postanowienie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 30 listopada wydane w niespotykanym, ekspresowym tempie...
...na żądanie i zlecenie Platformy Obywatelskiej...
...pokazało tożsamość Trybunału Konstytucyjnego z Platformą Obywatelską.
Bezprecedensowe orzeczenie ingerujące w autonomię najwyższej Izby, Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej...
...wzywające Sejm do zaprzestania tego, co czynić na mocy konstytucji winien...
...to wkroczenie w autonomię Wysokiej Izby, to złamanie podstawowych zasad konstytucji. Państwo tego nie dostrzegacie.
Drodzy państwo...
...nie ma cienia wątpliwości, że ostatnie wydarzenia pokazują...
...że nie zamierzacie państwo szanować porządku konstytucyjnego...
...ograniczacie się do sloganów...
...i wywijania konstytucją. My zaprowadzamy ład konstytucyjny w państwie.
Mamy przyzwolenie rodaków.
Polacy zaczepiają nas na ulicach i oczekują od nas zdecydowanych działań...
...bo widzą, że przez osiem lat nie realizowano interesów państwa polskiego, nie realizowano interesów Polaków.
Dlatego odebrali Platformie Obywatelskiej i Polskiemu Stronnictwu Ludowemu prawo do dalszego sprawowania władzy.
Żeby nie być gołosłownym: to właśnie po tych wydarzeniach, kiedy tak państwo stajecie jako hipokryci w obronie Trybunału Konstytucyjnego...
...notowania Prawa i Sprawiedliwości wzrosły w społeczeństwie.
Społeczeństwo domaga się od nas zdecydowanego, twardego realizowania programu. I od realizowania programu nie odstąpimy. Dziękuję.
Też tak myślę.
Drodzy państwo, chcę jasno i klarownie powiedzieć, wielokrotnie to podkreślałem, ale państwo tego nie słuchaliście.
Orzecznictwo, orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego nie pozostaje w związku z tym, nad czym pracuje w tej chwili Wysoka Izba.
Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego nie będzie miało wpływu na dzisiejsze procedowanie Sejmu...
...z tego względu, że dzisiaj Sejm proceduje...
...w oparciu o regulamin Sejmu...
...a nie w oparciu o ustawę z czerwca 2015 r.
Regulamin Sejmu precyzyjnie reguluje ustrój wewnętrzny Sejmu i sposób procedowania w Sejmie. Ten akt prawny jest najbliższy parlamentowi, najbliższy nam, posłom.
Przewiduje tryb wyłaniania osób na ważne stanowiska państwowe określone w konstytucji.
Regulamin nie jest też jakimś, jakby niektórzy powiedzieli, podrzędnym aktem prawnym. Regulamin Sejmu jest...
...aktem prawnym wymienionym w konstytucji. Drodzy państwo, procedujemy w oparciu o regulamin Sejmu, a nie w oparciu...
...o zaskarżone ustawy. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu grupy posłów wnioskodawców...
...pragnę przedstawić...
Niech się pan przewodniczący rozejrzy w swoim środowisku, zanim pan te słowa wypowie.
W pańskim otoczeniu są sekretarze Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej i pan dobrze o tym wie.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo...
Proszę państwa o spokój, bo będę musiał dyscyplinować państwa posłów.
Projekt niniejszej ustawy zmierza w kierunku uregulowania wewnętrznej organizacji Trybunału Konstytucyjnego i procedowania przed nim. W szczególności zapisy nowelizacji wprowadzają taką zasadę, że oto Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego powinno funkcjonować i podejmować uchwały w większym niż obecnie składzie i wyższą większością głosów. Stąd zmiana normy podnosząca skład do 13 sędziów, a większość decyzyjną na poziom większości 2/3 głosów. Wyboru kandydatów na prezesa i wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego wedle nowelizacji dokonuje Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Tak zresztą było i dotychczas. Natomiast w ustawie dotychczasowej brak szczegółowej regulacji tej kwestii. Nowelizacja zmierza w tym kierunku, że należy normy regulaminu Trybunału Konstytucyjnego ograniczyć sztywną ustawową regulacją odnoszącą się do liczby głosów. Uprości to również obecne procedury regulaminowe.
W obecnym stanie prawnym osoby wybrane na stanowisko sędziego składają ślubowanie przed prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej. Takie rozwiązanie wprowadziła ustawa z 1997 r. W ustawie z 1985 r., wedle tej ustawy, osoby składały ślubowanie przed marszałkiem Sejmu.
Konstytucja nie wymaga bezpośrednio, aby ślubowanie od osób wybranych na stanowisko sędziego odbierał prezydent. Ślubowanie jest niewątpliwie istotne, bo kreuje możliwość pełnienia funkcji, ale konstytucja pozostawia do rozstrzygnięcia ustawodawcy, przed jakim organem państwa zostanie ono złożone. Przyjęte w projekcie ślubowanie składane będzie przed marszałkiem Sejmu. Zachowa się logikę art. 194 konstytucji.
Skoro sędziów wybiera Sejm, także marszałek jako jego organ i w jego imieniu odbierze ślubowanie. Będzie to zgodne z zasadą, że ślubowanie odbiera instytucja wybierająca czy też powołująca, a także z logiką wyboru i ślubowania członków innych organów wybieranych przez Sejm, np. Trybunału Stanu czy osoby pełniącej funkcję rzecznika praw obywatelskich.
Wymaganie, aby trybunał rozpatrywał sprawy w pełnym składzie, wynika z konieczności wnikliwego oraz wszechstronnego rozważenia problemów konstytucjonalnych z uwagi na ich szczególne znaczenie dla dobra publicznego. W ustawie z 25 czerwca 2015 r. o Trybunale Konstytucyjnym zasada ta doznała deprecjacji przez przyjęcie, że większość spraw trafiających do trybunału może być rozpatrywanych przez 5 sędziów.
Zdaniem ustawodawcy należy przyjąć zasadę, że sprawy są rozpatrywane w pełnym składzie. Od tej zasady możliwe są tylko wyjątki w sytuacji wskazanej w ustawie, tam, gdzie przewiduje się skład sędziowski 7-osobowy i skład sędziowski 3-osobowy. Ustawa wprowadza też skład 7 sędziów zamiast 5 sędziów. Odpowiada to poziomowi prawie połowy liczby sędziów.
W ustawie z 25 czerwca 2015 r. orzekanie w pełnym składzie wymaga udziału co najmniej 9 sędziów. Różnica między 9 osobami a 15 osobami jest zbyt wielka, aby twierdzić, że 9 osób stanowi pełny skład. Z kolei 15 osób może stanowić problem w sytuacji konieczności wyłączenia sędziego. Zasadne jest zatem podniesienie minimalnej liczby sędziów stanowiących pełny skład do co najmniej 13 sędziów. To zabezpieczy jakość i obiektywizm orzeczeń, a także da margines bezpieczeństwa w przypadku wyłączenia niektórych sędziów.
Zmieniamy art. 81 ust. 2 oraz art. 93 ust. 1. Zmiany te mają na celu to, aby w postępowaniu przed trybunałem była realizowana w większym zakresie niż dotychczas zasada jawności.
Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego zapadają większością głosów. Tak stanowi art. 190 ust. 5 konstytucji, w przeciwieństwie w szczególności do art. 120 konstytucji, który stanowi, że Sejm uchwala ustawy zwykłą większością głosów. Pierwszy z powołanych przepisów nie rozstrzyga, o jaką większość chodzi. Obok większości zwykłej możliwa jest także kwalifikowana. Wymóg, by w zmienianym art. 99 ust. 1 orzeczenia trybunału wydawane w pełnym składzie zapadały większością 2/3 głosów, zwiększa jedynie powagę i znaczenie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego.
Art. 2 nakazuje niezwłoczne skontrolowanie właściwości składu orzekającego. W przypadku zawartego w ustawie obowiązku przekazania procedowanej sprawy do pełnego składu norma nakazuje procedowanie od początku. Jest to cofnięcie procedowania, ale przeprowadzone na korzyść wnioskodawcy. Pełny skład daje gwarancję lepszego zbadania sprawy niż składy ograniczone. Dotyczy to, trzeba podkreślić, spraw w toku, a nie tych, które zostały już zakończone. O tych w nowelizacji nic nie wspomina się. Res iudicata - powaga rzeczy osądzonej.
Art. 3 pozwala uczestnikom postępowania skorzystać z możliwości sprzeciwiania się rozpoznaniu sprawy na posiedzeniu niejawnym. Zmiana ta nawiązuje do znowelizowanego art. 81 ust. 2 i art. 93 ust. 1.
W art. 4 noweli realizowany jest cel porządkowy. Chodzi o uporządkowanie ustawy poprzez eliminację ustawowych powtórzeń przepisów zawartych w konstytucji oraz usunięcie przepisów wykonanych lub bezprzedmiotowych, usunięcie rozwiązań konkurencyjnych między ustawą a regulaminem Sejmu. Dodatkowo eliminuje się przepisy uznane przez projektodawcę za naruszające zasady równości czy społecznie nieuzasadnione. Powtarzają konstytucję i dlatego są zbędne, jak również sprzeczne z zasadą poprawnej legislacji. Chodzi tutaj o art. 16, art. 17 ust. 1, art. 17 ust. 2 zdanie 2, art. 23 ust. 1. Z kolei art. 19 i art. 20 stanowią rozwiązanie konkurencyjne dla regulaminu Sejmu, czym wprowadzają sprzeczność oraz ingerują w autonomię Sejmu w zakresie wyboru sędziów trybunału.
Usunięcie obecnego art. 2 w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym nawiązuje do koncepcji przełamania podziału na Warszawę i resztę Polski.
Projekt dotyczy przeniesienia siedziby niektórych urzędów centralnych ze stolicy do innych miast w kraju. Celem tego jest dowartościowanie innych ośrodków miejskich, w szczególności Polski wschodniej. Obniżone zostaną także koszty funkcjonowania takich urzędów. Przeniesienie siedziby Trybunału Konstytucyjnego z Warszawy do innego miasta ma także ten dodatkowy walor, że zapewni większą izolację sędziów od ośrodków władzy politycznej...
...a przez to wzmocni ich apolityczność i bezstronność.
Podobne rozwiązania przyjęto w sąsiednich państwach, np. niemiecki trybunał konstytucyjny ma siedzibę w Karlsruhe...
...słowacki -w Koszycach, a czeski - w Brnie.
Stosowne rozwiązanie zostanie zaproponowane w nowej ustawie o Trybunale Konstytucyjnym.
Sędzia Trybunału Konstytucyjnego może dodatkowo pracować na uniwersytecie w pełnym wymiarze czasu pracy. Art. 23 ust. 3 oraz ust. 4 obecnej ustawy pozwalają dodatkowo na podejmowanie przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego dodatkowych zajęć lub innych form zatrudnienia niż praca uniwersytecka. Jest to sprzeczne z interesem państwa i trybunału. Status sędziego i jego zadania wymagają skupienia się na orzekaniu. Wysokie wynagrodzenie zapewnia też stabilizację finansową i nie jest konieczne poszukiwanie dodatkowego zatrudnienia przez sędziów. Takie rozwiązanie ograniczające dodatkową aktywność zawodową sędziego Trybunału Konstytucyjnego wzmacnia też niezawisłość.
Art. 28 ust. 2 pozwala na ocenę zachowania sędziego przed objęciem funkcji. Takie rozwiązanie jest ingerencją w uprawnienia Sejmu. To Sejm ocenia postawę i zachowanie kandydata przed wyborami...
...i podejmuje akceptację poprzez akt wyboru. Utrzymywanie normy pozwalałoby wzruszać trybunałowi oceny Sejmu, co byłoby sprzeczne z art. 194 konstytucji.
Art. 30 ogranicza prawo obywatelskie sędziów do sądu oraz narusza zasadę równości w prawie. Chodzi o to, że w dotychczasowych zapisach ustawowych sędziowie w postępowaniu dyscyplinarnym są pozbawieni prawa kasacji. Każdy obywatel ma takie prawo. Dlatego pozbawienie sędziów prawa kasacji jest przejawem nierówności i ograniczeniem obywatelskich praw.
Uchylenie art. 45 ust. 2 ma zobiektywizować proces przydzielania spraw. Chodzi o to, ażeby wyeliminować przepis, który obok reguły stanowi wyłom w regule, że oto prezes może według swojego uznania dobierać skład sądzący i kierować do niego z pominięciem ogólnych zasad, kierować do rozpoznania sprawy.
Art. 70 ust. 2 poprzez wprowadzenie przełamania zasady dyskontynuacji w bardzo krótkim terminie ogranicza prawa Sejmu. W praktyce prowadzi to do możliwości rozpatrywania wniosków konstytucyjnych bez istnienia podmiotu wnioskującego. Ogranicza też szansę na jego odtworzenie. To narusza zasadę skargowości i art. 188 konstytucji. Wystarczające wydaje się utrzymane rozwiązanie generalne związane z okresem półrocznego zawieszenia skargi.
Art. 112 ust. 2 stanowi możliwość nadużycia. Trybunał mógłby oceniać, kto faktycznie kieruje partią polityczną, z daleko posuniętymi konsekwencjami dla niej w postępowaniu przed trybunałem.
Art. 125 ust. 2-4 przyznają pracownikom biura trybunału zatrudnionym na stanowiskach związanych bezpośrednio z działalnością orzeczniczą trybunału i świadczącym pomoc w tym zakresie w pracy sędziów trybunału możliwość przystąpienia do egzaminu sędziowskiego. Regulują też kwestie techniczne z tym związane. Podobnego uprawnienia nie przyznano pracownikom wykonującym podobne zadania, chociażby w Sądzie Najwyższym i Naczelnym Sądzie Administracyjnym. Dlatego utrzymanie tego przywileju w świetle konstytucyjnej zasady równości w prawie nie jest uzasadnione. Tego rodzaju rozwiązania powinny przybrać formę generalną w odpowiednich ustawach.
Art. 137a należy uchylić jako bezprzedmiotowy.
Końcowo, pragnę stwierdzić, że ustawa nie wywołuje skutków finansowych dla budżetu państwa. Ustawa wywołuje pozytywne skutki społeczne i gospodarcze. Materia ustawy nie jest objęta prawem Unii Europejskiej. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rozumiem, że gdy brakuje argumentów, w grę wchodzą sformułowania populistyczne, w grę wchodzą obelgi...
...obelgi również pod adresem przedstawiciela wnioskodawców.
Ale państwo dopuszczacie się naruszenia zasady równości. W szczególności proponowałbym, ażebyście tak państwo od dziś zwracali się do swoich kolegów, którzy siedzą obok was, członków Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, sekretarzy Komitetu Centralnego partii.
Myślę również, że w imię zasady równości tak też będziecie - czego nie życzę panu prezesowi - zwracać się do pana prezesa...
...Andrzeja Rzeplińskiego.
Ja nikomu nie wypominam. Prawdą jest to, że urodziłem się w poprzednim systemie, w poprzednim systemie studiowałem i pracowałem. Ale również w poprzednim systemie narodził się Trybunał Konstytucyjny.
Państwo o tym zapomnieliście.
Trybunał Konstytucyjny został wpisany do konstytucji w 1982 r., w mrocznym okresie stanu wojennego.
Warto, żebyście to wiedzieli.
Powołany do życia został w 1985 r., a swoją działalność rozpoczął w 1986 r. Nie wiem, dlaczego państwo nie mówicie dziś tak, jak zwracacie się do mnie, że to komunistyczny trybunał, bo tyle samo jest w tym prawdy!
Państwo niepokoili się podczas dyskusji, bo to w zasadzie dyskusja była w większości, a nie pytania, gdzie będzie siedziba Trybunału Konstytucyjnego.
Otóż zlikwidowaliśmy przepis przesądzający tę kwestię. Dyskusja co do miejsca Trybunału Konstytucyjnego jest jeszcze przed nami.
Mogę wszakże w kontekście tej karuzeli miast zapewnić państwa, że nie będzie Trybunału Konstytucyjnego obwoźnego.
Drodzy państwo, nie będzie też... bo taka wam rzekomo przyświecała intencja - troska o płynne funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego. Padały tu gromkie słowa, że będzie paraliż Trybunału Konstytucyjnego.
No i dobrze, proszę państwa.
I właśnie zacytuję fakty - w odróżnieniu od was, którzy macie tylko pustosłowie, bez faktów, zacytuję fakty. Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego do pracy przychodzą dwa razy w tygodniu. To jest pierwsza zasadnicza rzecz.
W grudniu nie było żadnej wokandy.
Dalej, w listopadzie były...
Pan poseł Myrcha przeszkadza Sejmowi w procedowaniu.
Panie pośle, ostrzegam pana, że będę wyciągać konsekwencje wobec pana.
W listopadzie w Trybunale Konstytucyjnym były trzy wokandy.
Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego...
...w moim przekonaniu i, jak sądzę, w przekonaniu społeczeństwa są we właściwy sposób finansowo gratyfikowani. Zarabiają ok. 20 tys. zł. Mają zapewniony stan spoczynku po 9 latach pracy...
...bez względu na wiek. Chodziło o to ustawodawcy, ażeby sędziowie Trybunału Konstytucyjnego zajmowali się tym, do czego zostali powołani. Rzeczywistość jednak jest odmienna. Wynika to z faktów, które wcześniej przytoczyłem, ale również z tego, że panowie sędziowie Trybunału Konstytucyjnego obok pracy w Trybunale Konstytucyjnym podejmują wiele, wiele różnych zajęć w różnych uczelniach w Polsce.
Rodzi się w ogóle pytanie: Czy stawianie się w relacjach pracodawca - pracownik nie uchybia zasadzie bezstronności i niezawisłości?
Troszczyli się państwo bardzo o dostęp obywateli do sądu. Ileż w tym hipokryzji jest. Państwo, ilekroć chcecie reprezentować interesy ściśle określonej grupy społecznej, tej, którą reprezentujecie, chcecie przestraszyć wszystkich obywateli.
Chcecie ich przestraszyć tym, że nie będą mieli dostępu do sądu. Drodzy państwo, powoływaliście się na...
...art. 45 konstytucji. Dostęp do sądu to nie tylko fizyczny dostęp do sądu, to nie tylko prawo oczekiwania wyroku w tzw. rozsądnym terminie, ale to jest również prawo obywatela do tego, żeby sąd był właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły. A o tym państwo zapominacie.
Padały tutaj zarzuty, że nie uwzględniliśmy w pracach...
Wnioskodawca nie ma czasu limitowanego, pouczam.
Padały zarzuty, że nie uwzględniliśmy w swych pracach opinii Krajowej Rady Sądownictwa. Z tego wynika...
...że państwo nie szanujecie wyroków Trybunału Konstytucyjnego. Nie tak dawno, bo 9 grudnia, Trybunał Konstytucyjny w swoim uzasadnieniu podkreślił, że Krajowa Rada Sądownictwa nie ma kompetencji do opiniowania spraw dotyczących Trybunału Konstytucyjnego
, takie kompetencje ma w odniesieniu do sądów powszechnych. To stwierdził Trybunał Konstytucyjny 9 grudnia w uzasadnieniu do wyroku. Państwo nie słuchacie i nie szanujecie trybunału.
Wiele tutaj ataków było i podejrzliwości - dlaczegóż to sędziowie mają składać ślubowanie przed marszałkiem Sejmu? A może to był test pod waszym adresem? Ponieważ cały czas atakowaliście prezydenta - dlaczego prezydent, nie powinien prezydent - zrobiliśmy ten gest w tę stronę. Proszę bardzo: oto ślubowanie przed marszałkiem Sejmu.
Skoro państwo uważacie, że to niewłaściwe, wrócimy do poprzedniego rozwiązania, jesteśmy bardzo na to otwarci, jakkolwiek jest logiczne uzasadnienie, mianowicie takie, że przed tym, kto powołuje, składa się ślubowanie. Tak jest w odniesieniu do rzecznika praw obywatelskich, tak jest w odniesieniu do prezesa Najwyższej Izby Kontroli.
Natomiast przed prezydentem ślubowanie składają sędziowie, co jest również naturalną konsekwencją, bo właśnie sędziów sądów powszechnych mianuje pan prezydent.
Mówiliście państwo również tutaj o partiach, że niekonstytucyjne jest usunięcie zapisu art. 112 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym.
Przepis ten mówi w ten sposób: W przypadku gdy nie można ustalić, kto jest osobą upoważnioną do reprezentowania partii, lub gdy nie można nawiązać z nią kontaktu, Trybunał Konstytucyjny uznaje za upoważnioną osobę faktycznie kierującą partią. Ten przepis postanowiliśmy skreślić. Pierwszy pozostaje w dalszym ciągu, że o zgodności działania partii politycznych z konstytucją decyduje Trybunał Konstytucyjny, natomiast nie uważamy za stosowne, żeby to Trybunał Konstytucyjny w dowolny sposób decydował, kto kieruje partią polityczną. Tutaj uważamy, że tego rodzaju zapis jest niewłaściwy i proponujemy skreślenie tego zapisu. W pozostałej części przepis upoważniający trybunał do kontroli zgodności działalności partii politycznej z konstytucją pozostaje.
Powiadacie, że obywatele są przerażeni tym, co teraz w Polsce się dzieje. Owszem tak. Do mnie docierają sygnały, w jaki niewłaściwy sposób dziś opozycja zachowuje się w Sejmie.
Obywatele za tę demokrację, którą tworzyliście przez 8 lat, podziękowali wam 25 października.
A wy chcecie z uporem ją kontynuować. Nie ma na to zgody narodu. Nie ma na to zgody narodu.
Wy z tym pogodzić się nie możecie.
Demokracja ma być oparta na konstytucji, a nie na statucie Platformy Obywatelskiej.
Trzeba to jasno powiedzieć, bo padały tutaj słowa, że parlament doznaje szwanku w oczach obywateli. Owszem tak, ale ze względu na wasze działania, to trzeba z całą mocą podkreślić, wasze zachowanie.
Padały słowa tutaj, wielokrotnie się pojawiały, bo one tak bulwersowały, a to ze względu na to, że nie czyta się ze zrozumieniem ani aktu prawnego, ani uzasadnienia do niego.
W szczególności budziło tutaj konsternację i zarzuty sformułowanie, że jest tam mowa o dostosowaniu do zamierzeń programowych.
Drodzy państwo, w programie naszego działania jest m.in. równe traktowanie państwa polskiego i obywateli zamieszkałych we wszystkich obszarach tego państwa.
Stąd decentralizacja, to jest nasze programowe zamierzenie, które zamierzamy realizować również w przyszłości w odniesieniu do Trybunału Konstytucyjnego.
Państwo powiadaliście tutaj w pytaniach z oburzeniem, że przeniesienie siedziby Trybunału Konstytucyjnego, chociaż to nie jest tematem dzisiejszej nowelizacji, nie przesądzamy tej sprawy...
...obniży wartość i znaczenie Trybunału Konstytucyjnego. Daliście tym samym wyobrażenie Polakom, jak traktujecie inne części kraju i jak traktujecie obywateli zamieszkałych w innych częściach Polski
, skoro uważacie, że siedziba w innej części kraju ubliża godności Trybunału Konstytucyjnego.
Niektórzy tutaj aspirujący do roli wybitnych prawników oburzali się i podkreślali, że nie można stosować nowej procedury do spraw będących już w toku. Odwoływali się tutaj do zasady: retro non agit. Nie słuchali uważnie, mówiłem i o tej zasadzie, i o drugiej - res iudicata...
...ale jak widać, nie o to chodzi, żeby słuchać, tylko o to, żeby mówić i czasami nie do końca to, co powinno wybrzmieć. Retro non agit ma odniesienie do prawa materialnego, a nie do prawa procesowego, i chciałbym, żeby prawnicy to zapamiętali.
Dalej, zmiany proceduralne w tym zakresie wychodzą naprzeciw...
...prawom i wolnościom obywatelskim, bo nie wiem, dlaczego obywatele mają ucierpieć z tego względu, że trybunał będzie lepiej obsadzony. To jest jakaś aberracja przecież.
Padało też sformułowanie, że nie mamy większości, by łamać konstytucję. Chciałem autora tego pytania zapytać, jaka to większość uprawnia do łamania konstytucji.
My w każdym razie nie zamierzamy tego czynić.
Warto to sobie zapamiętać raz na zawsze. W czerwcu Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe złamały konstytucję.
Minister Budka nazwał to błędem i przepraszał. No, można łamanie konstytucji nazwać błędem.
Nie wiem, dlaczego nie chciał tego nazwać po imieniu. Natomiast sprawca tego zamachu pan poseł Kropiwnicki stwierdził, że było to niezręcznością.
A z drugiej strony padają gromkie zarzuty o łamanie konstytucji, zupełnie bezpodstawne i gołosłowne, bez jakichkolwiek argumentów, pod adresem Prawa i Sprawiedliwości. Ale ludzie potrafią odróżnić ziarno od plew, widzą, że nie ma argumentów.
Są słowa, słowa i słowa. Te słowa się zdewaluowały.
Mówiliście 8 lat temu ludziom i ludzie się nabrali na to, by żyło się lepiej. Zobaczyli, że żyje się lepiej, ale ściśle wyselekcjonowanej przez was grupie obywateli.
I drodzy państwo, było mi bardzo, niezmiernie miło, gdy jeden z przedstawicieli Platformy Obywatelskiej, ale zresztą też i inni, bo to się w kilku głosach powtarzało, cytowali słowa prawdziwego męża stanu pana prof. dr hab. Lecha Kaczyńskiego, prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Dobrze, że przywołujecie jego słowa.
A on powiedział, tak jak mi wręczono, ale warto żebyście państwo zapamiętali: Trybunał Konstytucyjny jest nieodłączną częścią systemu ustrojowego państwa prawnego. A więc był, jest i pozostanie dopóki Polska będzie miała taki charakter. Miejmy nadzieję, że na zawsze.
My jesteśmy wierni testamentowi prof. Lecha Kaczyńskiego.
Natomiast jeżeli państwo uważacie, że sprawniejsze funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego nie musi oznaczać tego, że trzech sędziów będzie decydowało o tym, czy ustawa jest zgodna z konstytucją, czy też nie...
Mogę sobie wyobrazić taką sytuację, bo bywały tu, na tej sali: 460 posłów głosowało za ustawą, 100 senatorów głosowało za ustawą, prezydent podpisał ustawę. Biuro Analiz Sejmowych wydawało opinie o zgodności z konstytucją, legislatorzy potwierdzali ten stan rzeczy, niezależni eksperci stwierdzali, że ustawa jest zgodna z konstytucją, a trzech sędziów dochodziło do odmiennego wniosku.
Pięciu sędziów, ale wystarczyło trzech, bo większością głosów decydowali. Doskonale się w tym orientuję.
Drodzy państwo, podwyższamy standardy. Okazuje się że...
Od kiedy to liczebniejszy trybunał jest, waszym zdaniem, obniżeniem standardów?
Jeżeli trybunał jest liczebniejszy, większa jest powaga orzeczenia wydanego przez ten trybunał. Jeżeli w konstytucji jest mowa, że w skład trybunału wchodzi 15 sędziów, to dobrze by było, żeby wszyscy orzekali w danej sprawie.
Decyduje się przecież o zgodności ustawy z konstytucją. To jest sąd nad prawem.
I jeszcze jedna rzecz - myślę, że warto o tym powiedzieć - z ostatniej chwili. Państwo również chcieliście namówić Trybunał Konstytucyjny do tego, żeby złamał konstytucję. Namawialiście Trybunał Konstytucyjny, żeby badał uchwały indywidualne Sejmu. Złożyliście taki wniosek.
Dziś prokurator generalny stwierdził, że to jest niedopuszczalne i odwołał się do orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 2001 r. Trybunał Konstytucyjny stwierdził wówczas, że nie ma prawa do badania uchwał indywidualnych Sejmu. Uchwały te są przejawem autonomii Sejmu.
Drodzy Państwo! Konkludując, ustawa wychodzi naprzeciw potrzebie wzmożonej ochrony praw obywatelskich, wcale nie stoi na przeszkodzie, nie spowoduje żadnego paraliżu. Jeżeli sędziowie trybunału będą wykonywać to, do czego zostali powołani, będą wyznaczać rozprawy, będą rozpoznawać, będzie się to odbywało tylko ku chwale ojczyzny, ku zapewnieniu praworządności w państwie i ochrony praw i obywateli. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Premierze! Panie i Panowie Posłowie! Ile trzeba mieć w sobie zakłamania...
...żeby chować się za konstytucję, żeby chować się za demokrację?
Państwo macie usta pełne troski o konstytucję, troski o demokrację...
...i rzekomego ujmowania się za obywatelami.
A to, jak się martwicie o obywateli, pokazaliście w ciągu 8 lat rządzenia.
Wyrzucaliście do kosza setki tysięcy podpisów, miliony podpisów obywateli.
Wyrzucaliście do kosza!
Dziś nie wypada wam powiedzieć, że bronicie ściśle określonych grup społecznych...
...że chronicie określonej finansjery.
Dziś tego nie chcecie powiedzieć, tylko znowu zasłaniacie się rzekomo prawami i wolnościami obywatelskimi, a to jest wielkie zakłamanie, to jest wielka hipokryzja.
Chowacie się za parawan konstytucji, za parawan demokracji, praw i wolności obywatelskich...
...a tak na dobrą sprawę przyświecają wam zupełnie inne cele. A tym głównym interesem jest destabilizacja sytuacji w państwie.
W dalszym ciągu nie możecie pogodzić się z werdyktem z 25 października...
...bo rząd jeszcze nie powstał formalnie, jeszcze nie podjął żadnych działań, a już był atakowany.
Jeszcze prezydent nie objął urzędu, a już był atakowany, że jeszcze nie spełnił obietnic wyborczych. Nie wstydzicie się tego?
Nie macie tej...
A zatem mogę powiedzieć, że jesteście ludźmi bez wstydu.
Powiadacie państwo, że stajecie w obronie gwaranta praworządności, że jesteście obrońcami konstytucji...
...i dlatego do upadłego będziecie bronić Trybunału Konstytucyjnego.
Zupełnie to rozumiem, wszak to jest wasz zaprzyjaźniony Trybunał Konstytucyjny.
Używam tutaj sformułowania waszego klubowego kolegi pana senatora Jana Rulewskiego. Widać muszę często te słowa przypominać. Mówił on wówczas, kiedy sprawowaliście władzę, wypowiedział się publicznie: Mamy większość w parlamencie, mamy własny rząd i mamy zaprzyjaźniony Trybunał Konstytucyjny.
A o tym, że ten trybunał jest zaprzyjaźniony, niech świadczą chociażby takie fakty. Pytaliście państwo o to, jakie są zaległości w Trybunale Konstytucyjnym, jak szybko te sprawy są rozpoznawane. Ano to zależy od tego, kto te skargi składa. Jeżeli skargę złoży Platforma Obywatelska, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby rozpoznanie było tego samego dnia.
Tak było w dniu 30 listopada. Złożyliście państwo wniosek...
...kuriozalny, niedopuszczalny z mocy prawa, niedopuszczalny...
...o zabezpieczenie działań Sejmu, żeby powstrzymać parlament przed wykonywaniem jego funkcji konstytucyjnych. I cóż się okazało? Trybunał Konstytucyjny tego samego dnia takie postanowienie wydał.
Sprzeczne z prawem. Jestem przekonany, że uczynił to tylko i wyłącznie dlatego, że był zaprzyjaźniony.
I myślę też, że uczynił to wbrew swojej dotychczasowej linii orzeczniczej. Właśnie w roku 2005...
Przepraszam pana posła Piotrowicza.
Panią poseł Kochan upominam. Proszę nie pokrzykiwać, proszę pani. Utrudnia pani prowadzenie obrad.
Proszę kontynuować, panie pośle.
Pytaliście państwo, jaka jest przewlekłość spraw w trybunale, i moja odpowiedź w tym fragmencie odnosi się do tego: w zależności od tego, kto występuje do trybunału z wnioskiem. Jak wystąpi Platforma, orzeczenie jest tego samego dnia. Jak wystąpią obywatele, czekają po kilka lat.
My chcemy tę sytuację unormować, żeby nie było tak wedle uznania prezesa Trybunału Konstytucyjnego, którzy sędziowie będą sprawę rozpoznawać, kiedy to będą robić i w jakiej kolejności. Dlatego ustawa to cywilizuje, sędziowie trybunału będą orzekać według kolejności wpływu spraw, będą orzekać w pełnych składach, a czasami w składach 7-osobowych, tak jak przewiduje to nowelizacja ustawy.
Przejmowaliście się państwo przeciążeniem pracą Trybunału Konstytucyjnego. Wedle mojego rozeznania na przestrzeni 28 lat trybunał rozpoznał, wydał ok. 2510 rozstrzygnięć, czyli z pobieżnego wyliczenia wychodziłoby, że 86 spraw rocznie, czyli przypadałoby sześć spraw na sędziego rocznie.
Ale cóż się dziwić, drodzy państwo, jak sędziowie pracują 2 dni w tygodniu, jak sędziowie pracują na różnych uniwersytetach i to po kilku naraz, to nic dziwnego, że zaległości są takie i takie są efekty pracy.
Mówiłem już o tym kiedyś, że przecież w grudniu trybunał nie wyznaczył ani jednej rozprawy, a w listopadzie tylko trzy.
To obrazuje, w jaki sposób trybunał podchodzi do swoich obowiązków, a państwo mówicie, że obywatele czekają. Owszem, czekają i trzeba, żeby trybunał zajął się tym, czym zajmować się powinien.
Cechą charakterystyczną dla państwa to jest wymyślanie nieprawdziwych stanów faktycznych i potem niesamowite oburzanie się, jak tak można.
To jest przecież niesamowite zakłamanie i wprowadzanie opinii publicznej w błąd.
W szczególności powiadacie państwo, że oto w nowelizacji dokonuje się zamachu na niezawisłość sędziowską, bo to parlament chce złożyć z urzędu sędziów. Nic bardziej pokrętnego, nic bardziej nieprawdziwego.
Wyraźnie chcę to podkreślić z całą mocą. Zarówno ustawa z 1985 r...
...to znaczy z 1997 r., jak i z 2015 r. wśród kar regulaminowych przewidywała karę upomnienia, karę nagany i karę złożenia z urzędu sędziego.
Te wszystkie kary były wymierzane przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a więc to przecież Trybunał Konstytucyjny w ustawie zaprezentowanej i uchwalonej przez Platformę Obywatelską przewidział karę złożenia sędziego z urzędu. My niczego w tym zakresie nie zmieniamy. Niczego. W dalszym ciągu pozostawiamy tę kompetencję zgromadzeniu ogólnemu sędziów. I proszę jasno o tym mówić i nie bałamucić w kółko, że jest inaczej.
Chcemy co prawda, ażeby zgromadzenie nie czyniło, podejmowało pochopnie tej decyzji o złożeniu sędziego z urzędu. Skoro chcemy mieć kontrolę nad tą decyzją, no to chyba w trosce o nieusuwalność ze stanowiska sędziowskiego.
Bo parlamentowi nie służy żadne inne uprawnienie.
Jeżeli zgromadzenie ogólne nie wystąpi z takim wnioskiem, parlament w ogóle żadnych działań nie ma prawa podejmować i podejmował nie będzie. A zatem decyzja parlamentu może być taka, że przychyli się do stanowiska zgromadzenia ogólnego albo obroni nieusuwalność sędziego i jego niezawisłość i stwierdzi, żeby trybunał jednak bliżej sprawie się przyjrzał, bo może zbyt emocjonalnie i pochopnie podszedł do sprawy. To tyle i tylko tyle.
Mówiliście państwo również o tym, że przyznano niespotykane uprawnienia ministrowi sprawiedliwości, że przyznano niespotykane uprawnienia prezydentowi. Drodzy państwo, przepis brzmi enigmatycznie. I rzeczywiście mogę się zastanawiać, czy istotnie on jest aż tak bardzo potrzebny, dlatego że na dobrą sprawę nie rodzi żadnych skutków. Na dobrą sprawę nie rodzi żadnych skutków.
Dlaczego? Że jeżeli do prezydenta czy ministra sprawiedliwości docierają sygnały, które mogłyby świadczyć o tym, że sędzia trybunału uchybia godności sędziego, mogą oni ten fakt zasygnalizować Trybunałowi Konstytucyjnemu. Tyle i tylko tyle. Trybunał Konstytucyjny albo zajmie się zbadaniem tej sprawy, albo odmówi badania tej sprawy i na tym się kończy rola prezydenta i ministra sprawiedliwości, więc nie demonizujcie państwo, że są to takie wielkie uprawnienia.
Były tutaj gromkie słowa o rzekomych nadużyciach podczas posiedzenia komisji, sprowadzających się do reasumpcji głosowania. Drodzy państwo, przez cały przebieg głosowania była określona liczba posłów Platformy Obywatelskiej.
Nagle kolejny wniosek o przerwę i pojawiła się niespotykana wcześniej liczba głosów.
Natychmiast złożyłem wniosek o reasumpcję.
Przeprowadzono reasumpcję i okazało się, że wynik był zupełnie inny...
Taki, jak dotychczas podczas wszystkich głosowań.
Z tego jest niezbity wniosek, że w głosowaniu wzięli udział członkowie
, że wzięli w nim udział posłowie niebędący członkami komisji.
Bardzo państwo się oburzacie w związku z konsekwencjami prawnymi przeniesienia Trybunału Konstytucyjnego z Warszawy do innych miast Polski. Przy okazji też pokazaliście, i to może było tego warte, co myślicie o innych miastach w Polsce
, co myślicie o mieszkańcach innych regionów Polski. Mówiliście o tym, że przeniesienie trybunału do innych miast w Polsce uchybiałoby godności tego urzędu.
Okazuje się, że są miasta niegodne takich instytucji w mniemaniu posłów Platformy Obywatelskiej.
A my uważamy, że Polacy są wszędzie równi
i że wszystkie miasta zasługują na zrównoważony rozwój. I o to zabiegamy. Nie czynimy Polski równej i równiejszej, tak jak czyniliście to przez 8 lat.
Obawiacie się państwo, jakie to będą koszty, co z pracownikami itd., itd., a przecież póki co nikt trybunału nie przeniósł i przenosić nie zamierza.
To był test, co myślicie o Polakach i o innych miastach.
Trybunał pozostanie w Warszawie, ale przy okazji dowiedzieliśmy się, jakie macie zdanie na temat Polaków i innych miast w Polsce.
Uwzględniliśmy również wasze sugestie, że jednak tak lepiej.
Powiadacie państwo, że trybunał został narażony na szwank, że doszło do destabilizacji trybunału. No to trzeba sięgnąć do korzeni. Kto o to wszystko zadbał? Kto jest twórcą tego bałaganu? Kto jest twórcą łamania konstytucji w Polsce?
To państwo żeście to zrobili! To państwo żeście to zrobili i muszę o tym z całą mocą i wielokrotnie powtarzać.
Pan Borys Budka...
...powiedział: Przepraszam, to był błąd. No, można zamach błędem nazwać, niewątpliwie tak. Czy to słowo jest adekwatne? A jakich wy słów teraz używacie?
Jakich? Adekwatnych do sytuacji? A sprawca tego zamachu siedzący tutaj, zaprzyjaźniony z trybunałem... Trzeba, żeby to wybrzmiało. Niechże pan ma odwagę powiedzieć publicznie...
...że recenzentem pracy doktorskiej pana posła Kropiwnickiego jest nie kto inny, a prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński.
Państwo widzicie te związki. I teraz wiecie, dlaczego tak Platforma zabiegała o to, żeby obsadzić trybunał swoimi ludźmi...
...łamiąc konstytucję. Łamiąc konstytucję! Bo chcieli nie dopuścić...
...do jakichkolwiek zmian w Polsce. Naród wybrał nas po to, żebyśmy reformowali kraj. Dał wyraz swojemu niezadowoleniu z ośmioletnich rządów Platformy.
My dotrzymamy obietnic wyborczych, a wy przy pomocy Trybunału Konstytucyjnego, jak twierdzicie, z wami zaprzyjaźnionego, chcecie wkładać kij w przysłowiowe szprychy albo przysłowiowy kij w szprychy reform - jak kto woli.
Drodzy państwo, nic złego wokół Trybunału Konstytucyjnego nie dzieje się.
Jeżeli działamy pospiesznie, to dlatego że ktoś doprowadził do destabilizacji. Trzeba powiedzieć o tym, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, a przynajmniej niektórzy - głównie z kierownictwem na czele - przyczynili się do tej destabilizacji. To oni napisali ustawę dla siebie, to oni pracowali nad tą ustawą w komisji sprawiedliwości...
...i w podkomisji komisji sprawiedliwości. Aktywnie uczestniczyli w tych pracach, zabiegali o konkretne zapisy. Oddają to przecież stenogramy z obydwu...
...z komisji sprawiedliwości i podkomisji. I teraz panowie sędziowie...
...będą oceniać owoce swej pracy. Mało tego, ocenili już owoce tej pracy, stali się sędziami we własnej sprawie. A tak - już, panie marszałku, kończę - nawoływali do tego, żeby przestrzegać europejskich standardów prawnych.
To znaczy, że do europejskich standardów prawnych w wydaniu pana prezesa Rzeplińskiego należy to, żeby być sędzią we własnej sprawie.
To jest przełamanie starej rzymskiej zasady i ugruntowanego porządku prawnego. Trzeba, żeby rodacy usłyszeli, jaka jest prawda o Trybunale Konstytucyjnym.
Platforma chciała obsadzić trybunał swoimi ludźmi i blokować w Polsce wszystkie reformy dla obywateli.
A że trybunał działał w taki sposób, jak Platforma na to liczyła... Warto w kontekście wcześniejszych wyliczeń przytoczyć, jak orzekł trybunał w przypadku otwartych funduszy emerytalnych, kiedy zagrabiono Polakom pieniądze.
Orzekł, że jest wszystko w porządku i zgodne z konstytucją. Jak orzekł Trybunał Konstytucyjny...
...wtedy, kiedy dopuszczano się nadużyć przy prywatyzacji banków polskich, sprzedając je za bezcen. Jak wtedy trybunał orzekł? Że niedopuszczalna jest komisja śledcza, nie można tego badać.
Jak zachował się Trybunał Konstytucyjny w przypadku wieku emerytalnego? Polacy czego innego oczekiwali. Uważali, i mieli rację, że zostały naruszone ich podstawowe prawa i wolności obywatelskie. Trybunał, tak jak Platforma sobie tego życzyła, orzekł, że wszystko jest w porządku i podwyższony wiek emerytalny jest zgodny z konstytucją.
Jeżeli dziś ktoś mówi, że coś jest niezgodne z konstytucją, to trudno mi się oprzeć refleksji: wszystko jest niezgodne z konstytucją, jeżeli projektu nie przygotuje Trybunał Konstytucyjny. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier!
Panie i Panowie Posłowie!
Padły tu na początku dzisiejszej debaty słowa o konieczności dialogu, słowa o porozumieniu i rzeczywiście przez moment uwierzyłem, że w tym szczególnym dniu jest w nas, w was taka wola.
Ale to trwało krótką chwilę. Ile trzeba mieć w sobie zakłamania i hipokryzji...
...żeby wychodzić na mównicę, zadawać pytania po to, żeby się nie chcieć niczego dowiedzieć?
Ile razy można na te same pytania odpowiadać?
Celem pytań nie było uzyskanie odpowiedzi.
Państwo chcieliście bez końca wypowiadać rzeczy niepolegające na prawdzie.
O właśnie, cieszę się z tego. Demokracja, prawa człowieka, prawa obywatela, konstytucja to tylko parawan dla waszych ciemnych interesów. To tylko parawan.
Waszym celem jest ochrona interesów określonych grup społecznych.
Zaraz powiem, zaraz powiem. Spokojnie, spokojnie.
Rządziliście przez 8 lat i Polacy zobaczyli, ile znaczą w waszych ustach słowa: by żyło się lepiej. Komu się dziś lepiej żyje? Komu się lepiej żyje?
Dziś też chcecie straszyć Polaków...
...że oto zagrożone są ich prawa i wolności obywatelskie. Nic podobnego, my zadbamy o prawdziwe, rzeczywiste interesy Polaków.
Trybunał Konstytucyjny powinien stać na straży zgodności prawa z konstytucją...
...a nie być na usługach jednego ugrupowania.
Przed chwilą pan poseł Budka wymachiwał już tutaj wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego o zabezpieczenie. Jako prawnik powinien wiedzieć, że to jest niedopuszczalne.
O tym, że tego rodzaju działanie jest niedopuszczalne, wypowiedział się trybunał w 2006 r.
Wypowiedział się prokurator generalny, że to jest niedopuszczalne, i złożył stosowny wniosek. Państwo z uporem narażacie trybunał na szwank, ale cóż się dziwić, wszak senator Rulewski powiedział, że to jest wasz zaprzyjaźniony trybunał. Tak kiedyś o tym powiedział.
Jeżeli traktowaliście trybunał serio, jeżeli rzeczywiście przywiązywaliście wagę do tej wartości, jaką prezentują sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, to rodzi się pytanie, po co dokonaliście zamachu, po co chcieliście trybunał obsadzić tylko swoimi sędziami.
Po co wam to było? Rozpoczęliście batalię wokół trybunału...
...bo nie mogliście się pogodzić z werdyktem społecznym z 25 października 2015 r.
Dziś pan poseł Budka mówił: Trybunał Konstytucyjny uznał za zgodne z konstytucją wszystkie artykuły ustawy o Trybunale Konstytucyjnym z wyjątkiem tego ostatniego. Otóż i w tym zakresie pan poseł powiedział nieprawdę.
Trybunał rozpoznaje sprawę w zakresie zaskarżenia. Czyżbyście wszystkie artykuły zaskarżyli?
Wszystkie artykuły zaskarżyliście? Nie.
Trybunał orzeka w granicach zaskarżenia i dlatego stwierdził, że jest niekonstytucyjny ten artykuł, który zaskarżyliście.
Drodzy państwo, nie chcieliście się dziś, zadając pytania, niczego dowiedzieć. Chcieliście wprowadzać Polaków w błąd.
Chcieliście ich straszyć, a my doprowadzimy do tego, że Trybunał Konstytucyjny będzie wywiązywał się ze swej roli, z tej roli, do jakiej został powołany.
Mówiliście państwo o paraliżu Trybunału Konstytucyjnego, a mnie się wydaje, że ten trybunał to sam się sparaliżował.
W listopadzie odbył tylko trzy wokandy.
W grudniu żadnej. W ciągu roku na sędziego przypada sześć spraw.
Drodzy państwo, natomiast sędziowie trybunału nie zajmują się tym, czym się zajmować powinni.
Pracują dwa razy w tygodniu, resztę spędzają na uniwersytetach i gdziekolwiek indziej dorabiają, a nie wiem, czy państwo wiecie o tym, że nagminnie sędziowie Trybunału Konstytucyjnego wizytują inne trybunały w świecie.
Ostatnio trybunał w Chinach, bo rzeczywiście jest tam się czego nauczyć.
Ale to potwierdza pewną prawidłowość. Za waszych czasów Państwowa Komisja Wyborcza też po nauki do Moskwy dwukrotnie jeździła.
A teraz trybunał do Chin. Doprowadziliście do destabilizacji Trybunału Konstytucyjnego. My spowodujemy to, żeby trybunał rzeczywiście zajmował się tym, do czego został powołany. Dlatego wyznaczamy reguły: trybunał będzie rozpoznawał sprawy wedle kolejności, w jakiej wpływają, a nie po uważaniu, że jak składa wniosek Platforma, to wyznacza na drugi dzień posiedzenie albo jeszcze tego samego dnia.
To nie jest państwo prawa. To nie jest demokracja, chyba że w waszym wydaniu. Ale na taką demokrację nie ma przyzwolenia Polaków, narodu. Trybunał będzie czynił to, co do jego obowiązków należy.
My honorujemy orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego.
I on będzie, ale nie będzie w takim wydaniu.
Nie będzie trybunał tak sponiewierany, jak wyście to uczynili.
I dlatego też, drodzy państwo, ta ustawa przyczynia się do naprawy...
...zaistniałej sytuacji w państwie.
Od tej pory trybunał będzie służył państwu i obywatelom.
I my do tego doprowadzimy. Zrealizujemy wszystkie obietnice złożone Polakom w czasie kampanii wyborczej.
Nie przeszkodzicie nam w tym.
Nie przeszkodzi nam trybunał, w którym chcieliście mieć tę ostatnią redutę. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Na reformę prokuratury czeka Polska, czekają sami prokuratorzy, a przynajmniej spora ich część. Prokuratorzy w 2009 r. rzeczywiście zachłysnęli się reklamowaną na wszystkie sposoby niezależnością prokuratury. Spodziewali się, że idą nowe czasy, że oto prokuratura w sposób nieskrępowany będzie mogła wywiązywać się ze swoich ustawowych zadań. Dziś wielu z nich z goryczą stwierdza: zostaliśmy oszukani. Bo tak na dobrą sprawę ową niezależność trzeba pomiędzy bajki włożyć. Prokuratorzy tego doświadczają na co dzień. Doświadczył tego również pan prokurator generalny Andrzej Seremet. Oczywiście o pewnych rzeczach powiedzieć nie może, ale i ja w przeszłości wyręczałem go, bo widziałem, w jakiej znalazł się sytuacji, że oto wmówiono środowisku prokuratorskiemu - jesteście niezależni, i na wszystkie sposoby tę niezależność odmieniano, a de facto używano nieformalnych instrumentów po to, żeby w pełni podporządkować sobie prokuraturę. Owa niezależność to kolejny parawan, który miał służyć ręcznemu sterowaniu prokuraturą. Nie będę powielał treści wygłoszonych przez mojego przedmówcę. Ze słowami, które padły przed chwilą z tej mównicy, w pełni się utożsamiam. Utożsamiam się również z tego względu, że środowisko prokuratorskie jest mi dobrze znane.
Zasady funkcjonowania prokuratury również. Obecne kontakty z prokuraturą utwierdzają mnie w przekonaniu, że to, o czym mówił wnioskodawca, to jest właściwa diagnoza sytuacji w prokuraturze.
Drodzy państwo, przecież taki był zamysł ustawodawcy konstytucyjnego, ażeby prokuratura była częścią władzy wykonawczej. Z tego też względu ustawodawca konstytucyjny nie zdecydował się na to, ażeby prokuratura znalazła swoje miejsce w konstytucji. Oto wbrew postanowieniom konstytucji postanowiliście państwo utworzyć rzekomo niezależną instytucję niemającą zakotwiczenia konstytucyjnego. Na tę nieprawidłowość zwracałem uwagę, będąc senatorem w 2009 r., ale głos oczywiście był głosem wołającego na puszczy.
Polska nie może się składać, żadne państwo nie może się składać z instytucji od nikogo niezależnych. Musi być spoiwo, które stanowi o państwowości. Oczywiście jest jeden wyjątek: niezależne mają być sądy, niezawiśli mają być sędziowie, ale nie prokuratury, nie prokuratury. To państwo na podstawie konstytucji, Rada Ministrów odpowiada za bezpieczeństwo. Prokuratura jest jedynym instrumentem w rękach władzy wykonawczej, poprzez który można wpływać na kształt orzecznictwa sądowego, na kształt orzecznictwa, który sprzyja odczuciu sprawiedliwości społecznej. W konstytucji w art. 2 wszak zapisane jest: Polska jest demokratycznym państwem prawnym urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. Potrzebny jest instrument w rękach prokuratora polegający na tym, że oto prokurator wnioskuje przed sądem o określone kary, a w przypadku niesatysfakcjonującego wyroku zaskarża go. W ten oto sposób ma wpływ na kształtowanie orzecznictwa sądowego.
Rząd nie może wyzbyć się takiego instrumentu, który służy poczuciu sprawiedliwości. Doświadczaliśmy przecież w ostatnim okresie, czasie tego, jak pan prokurator generalny, rzekomo niezależny, wielokrotnie wzywany był przez premiera na dość twarde rozmowy.
Wspomniana interwencja prokuratorów w tygodniku ˝Wprost˝. Drodzy państwo, niespotykana sytuacja. Nie jest domeną prokuratorów dokonywanie przeszukania na miejscu zdarzenia. Oni zarządzają przeszukania, ale wykonują je inne służby, bardziej - bym powiedział - przygotowane do wykonywania tych czynności. W tygodniku ˝Wprost˝ znalazło się nagle czterech prokuratorów, którzy dokonywali przeszukania.
Komisja sprawiedliwości zainteresowała się tym przypadkiem w tamtym czasie. Otóż okazało się, że tego właśnie dnia wezwany był do premiera pan prokurator generalny Seremet. Resztę możecie państwo sobie dośpiewać, jaki był scenariusz i jaki zadziałał mechanizm, że na przeszukanie pobiegło aż czterech prokuratorów. Wspomniano o naciskach wiążących się z rozpoznawaniem sprawozdania prokuratora generalnego, zwlekaniem z rozpoznaniem tego sprawozdania do późnej jesieni. Mijało się to już w ogóle z celem, dlatego że przyjęte sprawozdanie miało być wytyczną do działań prokuratury w kolejnym roku. Otóż taka zwłoka powodowała nieaktualność tego rodzaju wniosków wypływających z przyjętego bądź też odrzuconego sprawozdania.
Trzeba skończyć z tą fikcją, że za bezpieczeństwo państwa to nikt nie odpowiada, bo przecież tu też mieliśmy do czynienia z wielką hipokryzją. Kiedy zależało, to naciskano na prokuratora generalnego, co on ma zrobić. Tu, w parlamencie go z tego rozliczano, bo to były wycieki materiałów kompromitujących rządzących. Ale kiedy indziej, kiedy obywatele domagali się określonych działań ze strony prokuratury, państwo sprawujący władzę powiadali: to nie my, to niezależna prokuratura.
Czas z tym skończyć. Trzeba jednoznacznie postawić, kto ponosi odpowiedzialność za działania prokuratury. Kto stanie tutaj przed parlamentem i odpowie Polakom, dlaczego jest taka, a nie inna kondycja prokuratury, dlaczego są takie, a nie inne działania? To państwo doprowadziliście do tego, że prokurator generalny, ilekroć tutaj przychodził, to zaczynał swoje wystąpienie od tego: Nie mam obowiązku stawać przed państwem, jestem prokuratorem niezależnym, nie mam obowiązku informowania Sejmu o działaniach prokuratury, tak wynika z przyjętej przez państwa ustawy, przychodzę ze swojej dobrej woli. A my, ja dziękowałem w tamtym czasie panu prokuratorowi generalnemu, że ze swej dobrej woli przyszedł i o tym powiedział. Ale to jest sytuacja nienormalna. Prokurator generalny wzorem innych ważnych instytucji w państwie powinien przyjść i poinformować Sejm o funkcjonowaniu urzędu, który mu podlega. Dla przykładu powiem, że robią to wszyscy pozostali: prezes Trybunału Konstytucyjnego składa informację o działalności trybunału w poprzednim roku, prezes Sądu Najwyższego składa informację o funkcjonowaniu Sądu Najwyższego, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego - to samo, prezes Instytutu Pamięci Narodowej, prezes Najwyższej Izby Kontroli, rzecznik praw obywatelskich, rzecznik praw dziecka, generalny inspektor ochrony danych osobowych. To są podmioty wymienione w konstytucji i przedstawiciele tych podmiotów przychodzą i informują Wysoką Izbę o funkcjonowaniu tych instytucji. Prokurator, rzekomo niezależny, nie ma go w konstytucji, w związku z tym nikogo o niczym informował nie będzie. Przecież to jest sytuacja nie do zaakceptowania. Uważam, że to jest rozwiązanie niekonstytucyjne. Prokuratura nie ma zakotwiczenia w konstytucji.
Drodzy państwo, prawdą jest to, że najcięższe niemal sprawy, największa ilość spraw w prokuraturach prowadzona jest na najniższym szczeblu przez prokuratorów najmłodszych, o najmniejszym doświadczeniu. To od dobrej woli jednostek zwierzchnich należy to, czy się zdecydują na przejęcie jakiejś sprawy, czy też nie. Wielokrotnie w tej roli występowałem i zwracałem się do zwierzchników, żeby przejęli najcięższe sprawy, bo nie ma fizycznej możliwości, żeby w jednostkach rejonowych można było uporać się z wszelką przestępczością. Dziewięćdziesiąt parę procent spraw prowadzonych jest przez prokuratorów najmłodszych, często niedoświadczonych, obłożonych ciężką pracą. Ci nie są w stanie podołać zakresowi zadań. Wspominał o tym mój przedmówca. Jest nawet w prokuraturze takie powiedzenie: Im wyższa instancja, tym mniej pracy i wyższe wynagrodzenie. I dobrze, że tę piramidę odwraca obecna ustawa o prokuraturze. Nie może tak być. Jeżeli ktoś w prokuraturze awansuje do wyższej jednostki, to znaczy, że jest dobrym prokuratorem, że ma wiedzę, że ma doświadczenie. Niech on przejmuje na siebie ciężar prowadzenia najpoważniejszych spraw. To dobrze, że właśnie na szczebel centralny wracają sprawy najbardziej dotykające państwo i Polaków: sprawy dotyczące korupcji, przestępczości zorganizowanej, tej, która niszczy państwo polskie. To dobrze, że właśnie tam istnieje możliwość tworzenia zespołów, korzystania z pomocy ekspertów. Dziś prokurator w prokuraturze rejonowej o ograniczonym budżecie, o ograniczonych możliwościach skorzystania z pomocy ekspertów, biegłych nie jest w stanie rozprawić się ze świetnie zorganizowaną mafią. Muszą to czynić struktury na najwyższym szczeblu, to musi się dziać za sprawą prokuratora generalnego, który jeżeli będzie potrzeba, na forum rządowym będzie miał możliwość wynegocjowania dodatkowych środków do walki z groźną przestępczością, bo prokurator generalny jest partnerem dla innych ministrów na forum Rady Ministrów, a nie petentem u rządzących.
Warto przecież podkreślić to, co już padło, ale ja to jeszcze powtórzę, uważam to za stosowne: prokurator generalny w kształcie, jaki państwo przyjęliście w 2009 r., nie może nawet zdecydować o organizacji prokuratury, bo on nie ma żadnej inicjatywy ustawodawczej. Regulamin wewnętrznego urzędowania powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury jest opracowywany przez ministra sprawiedliwości, który się odcina od prokuratury i powiada, że on za prokuraturę nie odpowiada, bo prokuratura jest niezależna. A więc ktoś szyje garnitur prokuratorowi generalnemu, a on może tylko narzekać, że jest mu ciasno w tym garniturze, i nie ma żadnej mocy sprawczej. Wtedy nawet go odsunięto od prac nad nowelizacją ustawy o prokuraturze, odsunięto go i pozbawiono możliwości prac nad regulaminem wewnętrznego urzędowania prokuratury, a więc stał obok tych ważnych spraw.
Chcę też powiedzieć, że tak skonstruowano ustrój prokuratury w 2009 r., że z jednej strony powiada się, że prokurator generalny odpowiada, a z drugiej strony pozbawiono go instrumentów, które by mogły materializować tę odpowiedzialność. Ustanowiono kadencyjność prokuratorów. I cóż z tego, że prokurator generalny stwierdził, że prokurator funkcyjny nie spełnia swoich zadań i nie kieruje właściwie jednostką prokuratury, skoro on go odwołać z tej funkcji nie może, bo on jest kadencyjny? Utworzono dwuwładzę w prokuraturze - Krajową Radę Prokuratury. To ona decydowała o tym, jaka będzie kadra w prokuraturze. To Krajowa Rada Prokuratury - i to jest główne zadanie Krajowej Rady Prokuratury... Wiem, o czym mówię, bo byłem członkiem Krajowej Rady Prokuratury z woli Sejmu. Lwia część pracy Krajowej Rady Prokuratury to jest przygotowywanie nominacji na prokuratorów na poszczególnych szczeblach i przedstawianie ich prokuratorowi generalnemu. Bardzo związane ręce prokuratora generalnego.
A więc z jednej strony kto inny ustanawia prawo regulujące ustrój prokuratury, kto inny decyduje o kadrach, a prokurator generalny ma odpowiadać i jeszcze ma ograniczone możliwości. Przykładem tego niech będzie posiedzenie komisji sprawiedliwości, jakie odbyło się w poprzedniej kadencji. Wiązało się ono z ujawnioną aferą dotyczącą korupcji w Sądzie Najwyższym. Państwo nieczłonkowie komisji znają tę sprawę z mediów. Prokurator generalny po zapoznaniu się z aktami tamtej sprawy przyszedł na posiedzenie komisji i powiedział tak: Uważam umorzenie postępowania w tamtej sprawy za przedwczesne. Moim zdaniem źle się stało - powiada - ale z drugiej strony ja nie mam możliwości niczego panu prokuratorowi apelacyjnemu nakazać, bo on jest niezależny. Ja mogę mu tylko przedstawić swoje stanowisko, że umorzenie uważam
za niewłaściwe, ale co on z tym zrobi, tego ja nie wiem. Tak wypowiadał się prokurator generalny na posiedzeniu komisji sprawiedliwości.
Już, panie marszałku, będę kończył.
Ustawa wprowadza również likwidację prokuratury wojskowej, co jest przecież oczywiste i było wielokrotnie zapowiadane, z tego też względu, że taka prokuratura nie ma racji bytu dziś w Polsce. Trudno o obsadę i trudno też o zadbanie o to, ażeby prokuratorzy tejże jednostki byli w sposób właściwy obciążeni.
Chciałbym też jeszcze powiedzieć, drodzy państwo, do czego doprowadziło rozdzielenie funkcji prokuratora generalnego i osłabienie jego możliwości kierowania prokuraturą. Pamiętacie państwo kuriozalną i kompromitującą prokuraturę sytuację. Oto dwie prokuratury w Polsce prowadzące śledztwo o to samo doszły do krańcowo różnych wniosków. To jest przecież kompromitacja. Państwo wiecie, chodzi o sprawę zabójstwa gen. Papały, cokolwiek by powiedzieć, kluczową i sztandarową sprawę. Zginął funkcjonujący komendant główny Policji w randze generała, do dziś sprawy nie przeprowadzono, a dwie prokuratury w dwóch różnych miastach: prokuratura warszawska i prokuratura łódzka, jak dobrze pamiętam, doszły do krańcowo różnych wniosków, kompromitując instytucję prokuratury...
Panie pośle, proszę zmierzać do końca.
...bo zabrakło kogoś, kto decyduje, kto kieruje. Z tą sytuacją postanawiamy skończyć raz na zawsze. Przez 20 lat nie kwestionowano instytucji prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości w jednej osobie. Myślę, że w 2009 r. chodziło o to, ażeby osłabić skuteczność działania prokuratury, podobnie jak zadbano o to, ażeby osłabić funkcjonowanie służb specjalnych i policyjnych. My przywrócimy...
Panie pośle...
...właściwe funkcjonowanie tych służb, zadbamy o bezpieczeństwo...
Panie pośle, bardzo proszę o...
...Polski i Polaków. Dziękuję.
