Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! My jako klub Kukiz’15 zgadzamy się z intencjami wnioskodawców.
Koniec będzie inny.
Wydaje się, że idziecie w dobrym kierunku...
...i my chcemy wam przyklasnąć, tylko prosimy o więcej wyjaśnień. Kierunki są dobre, założenia są dobre, argumentacja jest dobra...
...ale prosimy, żeby wnioskodawca wyjaśnił parę rzeczy. Chodzi m.in. o lokalizację. Dużo się mówiło w czasie wyborów o lokalizacji Ministerstwa Gospodarki Morskiej na Wybrzeżu. Chcemy was zapytać, czy nie jest to dobry moment, kiedy mówimy o decentralizacji urzędów w Warszawie, i czy nie możemy teraz tego zrobić. Może to być bardzo dobry ruch. Jako klub Kukiz’15 uważamy, że lokalizacja na Wybrzeżu byłaby bardzo dobra.
Dalej, widzimy, że nie jest dobre to, że rybołówstwo jest dzisiaj w resorcie ochrony środowiska, w innych ministerstwach. Mamy stocznie, firmy shippingowe, żeglugę śródlądową i inne działy, ale nie widzę, gdzie dokładnie planujecie, czy widzicie w przyszłym ministerstwie ratownictwo morskie i zespoły szkół żeglugi śródlądowej. One też powinny tam się znaleźć. To jest dobry kierunek, zwracamy na to waszą uwagę.
Sprawa kosztów. Uzasadnienie zawarte w projekcie ustawy jest dla nas niesatysfakcjonujące. Mówi się, że to będzie urzędnik za urzędnika, ale my żądamy, prosimy was, żebyście lepiej to uargumentowali. Chcemy, żebyście pokazali, czy stworzenie nowych ministerstw powinno być na zasadzie: jeden do jednego, tak jak mówicie. Obawiamy się, że niestety może to spowodować przyrost biurokracji, a tego przecież wszyscy nie chcemy. A więc jeśli tworzymy dwa nowe ministerstwa, to czy czasami czegoś nie powinno ubyć?
Dalej, bardzo niedawno dostaliśmy ten projekt ustawy. Na przykład cała branża górnicza podkreśla, jeśli chodzi o art. 1 pkt 10, że przy wyszczególnieniu konkretnych kwalifikacji górniczych trzeba je uszczegółowić, ponieważ w przyszłości może dojść do dużych nadużyć wewnątrz branży górniczej. Zostaliśmy troszkę zaskoczeni tymi kwalifikacjami, ale zwracam na to uwagę, bo to powinno być przed drugim czytaniem uszczegółowione.
Następna sprawa, to, co jest być może najważniejsze, co zostawiłem na koniec. Niezrozumiałe jest, dlaczego tak późno dostaliśmy projekt ustawy. Tak jak mówię, pani premier, to jest dobry kierunek, to są bardzo dobre zapisy, ale są nieuszczegółowione, niedopracowane.
Tak więc na dzisiaj my jako klub Kukiz’15 jesteśmy za odrzuceniem tego projektu ustawy.
Powinniśmy go lepiej przepracować, uszczegółowić, bo jeśli mówimy o tak fundamentalnych, ważnych zmianach dla naszego kraju, to powinniśmy to zrobić dobrze. Dlatego jestem przekonany, że jest to zły wyznacznik na początek kadencji nowego rządu, że dostajemy tak późno i tak źle przygotowany projekt ustawy. W związku z tym my jako klub Kukiz’15 będziemy głosować przeciw temu projektowi. Dziękuję.
Pani Marszałek! Pani Premier! Wysoka Izbo! Mamy świadomość, że jeżeli myślimy o wielkiej, bezpiecznej i dostatniej Polsce, musimy kłaść nacisk na wszystkie elementy jej rozwoju. Musimy pamiętać o kulturze, o rolnictwie, o gospodarce, o służbie zdrowia. Tutaj chciałbym powiedzieć, że szczególnie trzymam kciuki za pana premiera Morawieckiego. Chciałbym, żeby pan miał przez te wszystkie lata charakter, by dobrze nas prowadzić.
Ale, pani premier, chciałbym skupić się na infrastrukturze - na tym elemencie naszej gospodarki - gdzie realne owoce inwestycji można zobaczyć dopiero po paru latach po jej realizacji. Dziś mówiła pani o projekcie doliny mlecznej, doliny kolejowej, o bardzo ważnym miejscu Łodzi w planie rozwoju Polski, ale brakuje mi tu konkretnych kwot, konkretnych dat i miejsc realizacji. Czy np. jest pomysł na rewitalizację zdegradowanego okręgu wałbrzyskiego? Czy jest pomysł na tereny popegeerowskie? Czy w końcu zdecydujemy się, gdzie będzie zlokalizowane centralne lotnisko dla Polski?
Czy będziemy kontynuować projekty kolei szybkich prędkości, czy dalej będziemy stawiać tylko na drogi? To są bardzo ważne pytania i to trzeba doszczgółowić.
I na koniec chciałbym tylko przyklasnąć temu, że pani rząd zauważył zdegradowaną żeglugę śródlądową. Ale jeśli się powiedziało A, to teraz trzeba powiedzieć B i postawić na konkretne projekty
- na kanały rzeczne, w tym szczególnie na kanał Odra - Dunaj. I tutaj bardzo bym prosił panią premier o konkretne odpowiedzi. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Instytut Zachodni ma piękny rodowód. Tworzyły go przed wojną osoby o mentalności zachodniej, tak jak prof. Zygmunt Wojciechowski, jak ks. Prądzyński ze Stronnictwa Narodowego, jak Kirył Sosnowski z Młodzieży Wszechpolskiej. Te środowiska, te osoby przed wojną bardzo celnie, bardzo dobrze rozpoznały naszą tożsamość, nasze cele nad Odrą i Bałtykiem. By dzisiaj Instytut Zachodni wrócił do swoich korzeni, by jego analizy, studia w przyszłości były dla nas cenne, powinniśmy dookreślić zadania instytutu. Dlatego też wnoszę do wnioskodawców, by na przykład w art. 2 w ust. 1 w pkt 1 w lit. b dopisać: przemiany demograficzne. Ci, którzy widzieli Berlin 25 lat temu i widzą go dzisiaj, wiedzą, jak wielkie zmiany demograficzne zachodzą w Niemczech. My musimy je rozpoznać, musimy je wpisać do tej ustawy, bo te procesy będą bardzo mocno wpływać na naszą przyszłą politykę, na nasze życie w przyszłości.
Zmiany demograficzne dotyczą też naszego polskiego dzisiejszego osadnictwa na zachód od Odry, jak na przykład w mieście Łęknica koło Szczecina. Co jest ważne, powinien być dopisany punkt: rola Serbołużyczan i innych mniejszości narodowych. Te osoby, które czytały przedwojenny ˝Przegląd Zachodni˝, wiedzą, jak wielki nacisk kładły
te środowiska na poznanie Serbołużyczan, tego najmniejszego słowiańskiego narodu w Europie. Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Komisja Europejska już 2 lata temu włączyła podmioty przemysłu okrętowego jako te, które mogą brać udział bez żadnych przeciwwskazań w konkursach dotacyjnych na lata 2014-2020. Dodatkowe środki pozyskane z Unii Europejskiej mogłyby się znacznie przyczynić do rozwoju polskich firm stoczniowych.
Na dzień dzisiejszy firmy nie będą jednak mogły uczestniczyć w tych konkursach dotacyjnych, organizowanych np. przez Bank Gospodarstwa Krajowego, chodzi tu o kredyt technologiczny, ponieważ specjalizacja, której nazwa brzmi: innowacyjne technologie morskie w zakresie specjalistycznych jednostek pływających, konstrukcji morskich i przybrzeżnych oraz logistyki opartej o transport morski i śródlądowy, wciąż jest wyłączona z konkursów Banku Gospodarstwa Krajowego.
Niestety, także moje przedsiębiorstwa, z mojego okręgu wyborczego, ze Szczecina, z Polic, Świnoujścia, także z Trójmiasta, z Gdyni, z Gdańska, nie będą mogły startować w konkursach organizowanych przez samorządy w ramach działań RPO, gdyż w regionalnych specjalizacjach nie jest zapisany przemysł stoczniowy, mimo że - jak podkreślam - Komisja Europejska już 2 lata temu komunikatem włączyła przemysł stoczniowy do pomocy regionalnej.
Teraz moje pytanie, panie ministrze. Czy rząd Rzeczypospolitej Polskiej może podać datę, od której o środki unijne będą mogły aplikować firmy stoczniowe z naszego Pomorza, skoro sama Unia Europejska nie widzi przeciwwskazań już od 2 lat? Pytam jako poseł ze Szczecina, bo czas bardzo nam ucieka, konkursy dotacyjne już wystartowały, trzeba składać wnioski, trzeba aplikować, inne branże mogą w nich startować, a firmy stoczniowe niestety wciąż są dyskryminowane. Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Bracia Ślązacy pamiętają o swoich przodkach, którzy przelewali krew w powstaniach śląskich. Naród żyjący na Górnym Śląsku pomimo pozostania przez sześć wieków poza państwowością polską udowodnił daniną krwi swoje oddanie sprawom narodowym, polskim. I teraz próba usprawiedliwienia na siłę tendencji separatystycznych w imię doraźnych, trzeba podkreślić, interesów wąskiej grupy lokalnych polityków pod pretekstem żywiołu narodowego jest totalnym, ale to totalnym nieporozumieniem.
Naród polski łączy w sobie różne żywioły etniczne. Ważną rolę, trzeba to przyznać, odgrywał w nim także żywioł śląski. Od lat Ślązacy ciężko pracują na lepszy byt wszystkich Polaków, wpisując się tym samym w ukutą przez Romana Dmowskiego myśl, maksymę: ˝Jestem Polakiem, więc mam obowiązki polskie. Są one tym wyższe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka˝. I to są dla mnie też Ślązacy. To jest taki typ człowieka. I dlatego Ślązacy, jestem o tym przekonany, nie dadzą się omamić tym lokalnym populistom. Zresztą udowodniły to, że nie jesteście w ogóle związani, nie ma takiej myśli na Śląsku, ostatnie wyniki wyborów, gdzie ponieśliście totalną klęskę. Wasze przesłanie, wasza myśl, wasza manipulacja nie mają żadnego podłoża na Śląsku. Dziękuję.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Może na początku pozdrowię osoby na galerii w patriotycznych koszulkach. Witam państwa.
Wracam do sedna.
Szanowni Państwo! Pamiętam referendum w 2003 r., referendum akcesyjne, kiedy to i Platforma Obywatelska, i Prawo i Sprawiedliwość, partie euro, które wprowadzały nas do euro na tych warunkach, mówiły, że nasza pozycja w Unii Europejskiej będzie bardzo silna, nasz głos będzie równy z głosem Niemiec, bo mamy traktat z Nicei. W tym czasie doprowadziliście do tego, że nasza siła zeszła bardzo, bardzo, ale to bardzo nisko, przyjęliśmy traktat lizboński, i właśnie prezydencja luksemburska w 2015 r. pokazała nam, jaką mamy realną siłę. Otóż w sposób historyczny, bezprecedensowy daliśmy sobie narzucić kwoty imigranckie, łamiące naszą suwerenność. Wbrew opinii społecznej, wbrew większości Polaków doprowadzono do tego, że polityka kanclerz Niemiec, polityka herzlich willkommen narzuciła nam kwoty imigranckie, czyli nasza realna siła, nasze realne znaczenie w Unii Europejskiej zostało bardzo szybko zweryfikowane.
A cóż się działo w czasie prezydencji luksemburskiej? Dochodziło do bezprecedensowych decyzji. Przecież na ulicach europejskich miast pojawiło się wojsko, przestała działać strefa Schengen, zaczęliśmy budować mury, płoty. Przecież to, do czego doszło teraz, do czego doszło w Paryżu czy doszło także w Kolonii... Czy prezydencja luksemburska odpowiedziała na te wyzwania? Czy prezydencja luksemburska pokazała realną siłę? Nie. Podjęła działania doraźne, nie zaś całościowe, to trzeba podkreślić, to jest prawdziwy obraz Unii Europejskiej za prezydencji luksemburskiej.
Przedstawię konkretne działania ze strony prezydencji. Dyrektywa o broni - pełne kuriozum. Czyli mamy zamachy, mamy terrorystów w Paryżu, mamy ofiary, a Unia Europejska za tej prezydencji, podkreślam, mówi: Musimy się rozbroić, musimy ograniczyć dostęp do broni, musimy badać tych, którzy są w zespołach rekonstrukcyjnych, tych, którzy mają broń sportową. Czyli jak prezydencja odpowiedziała na zagrożenie? Kuriozalnie, niewyobrażalnie głupio, podkreślę.
Dalej. Cieszę się - podkreślił to minister Trzaskowski i minister Szymański, pomysł stałego mechanizmu relokacji - że my wszyscy jako Polacy w dużej grupie nie zgadzamy się na ten mechanizm. Ale znowu on jest symbolem, który pokazuje, jaki jest sposób myślenia w Unii Europejskiej. Jedni nabroili, zaprosili do Europy, do nas imigrantów, mówili: tak, przyjeżdżajcie, jakoś sobie poradzimy, a potem przez system mechanizmu relokacji wpycha się ich do nas, do Polski. Na to nie ma kompletnie zgody.
Dalej, Turcja. Mieliśmy - to był dobry kierunek - zgasić problem tam, przy źródle, czyli mieliśmy, tak w domyśle, stworzyć drugi plan Marshalla, budować fabryki, tak sobie myślałem, budować tam szkoły, zatrzymać Syryjczyków czy innych imigrantów tam, w ich krajach. My jako Unia Europejska zgodziliśmy się na to, że wydaliśmy 3 mld euro na Turcję, tak? Czyli też nie chcieliśmy kiedyś z nimi rozmawiać, ale dopuściliśmy ich do stołu, ponieważ ich głos był ważny. My jako Polacy wydaliśmy ponad 70 mln euro, czyli 250-300 mln zł. I cóż? Czy jesteśmy dzisiaj pewni, że przypilnowaliśmy granicy tureckiej? Czy jesteśmy pewni, że dobrze się dzieje na tej granicy, jeśli chodzi o sprawy związane z kryzysem imigranckim? Moim zdaniem kompletnie nie. Jestem przekonany, że na wiosnę ruszy kolejna fala imigrantów, kolejna fala, która przejdzie także do Polski. Czyli wydaliśmy 3 mld euro, a zyskamy 1 mln, 2 mln, 3 mln nowych imigrantów. To był zysk i sposób myślenia w czasie tej prezydencji.
Dalej, kolejne rzeczy, które już tutaj moi szanowni przedmówcy poruszali. Sprawa Nord Stream - podejście Unii Europejskiej za prezydencji było co najmniej pasywne, co zapowiada nam, że Nord Stream 2 powstanie. Niestety widać, że my nie mamy oparcia, nie ma sposobu myślenia, nie ma narracji polskiej, nie ma narracji, która mogłaby przesunąć tę granicę polskiego wpływu na Nord Stream 2. Moim zdaniem decyzja już zapadła w Unii Europejskiej.
Dalej, sprawa polityki wschodniej. Tu też i minister Trzaskowski, i minister Szymański podkreślali, że nie było zrozumienia dla spraw wschodnich w czasie prezydencji. Czy my, Unia Europejska, czy my jako Polska mieliśmy wpływ na sprawy wojny w Donbasie? Moim zdaniem minimalny, jeśli nie żaden. Czy pokazaliśmy w Luksemburgu narrację, że na Ukrainie szerzy się banderyzm, czyli najgorsza forma czy jedna z form faszyzmu? Nie, kompletnie to się nie przebiło.
Już na końcu chciałbym podkreślić, że prezydencja luksemburska nie powstrzymała zgubnej polityki herzlich willkommen pani kanclerz Merkel. Kompletnie nie.
Dalej. Jaka była prezydencja luksemburska? Nie powstrzymała na pewno w żaden sposób kryzysu imigranckiego, łamała suwerenność krajów narodowych, nakazując im przyjęcie kwot imigranckich, co jest wydarzeniem historycznym bez precedensu. I teraz cała ta prezydencja dla mnie odchodzi z niechlubną kartą do historii. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Poprawa gospodarki morskiej, innowacyjność - bardzo ważna rzecz. To pieniądze, które na pewno wrócą do nas, do budżetu. To nie są tylko pieniądze dla Szczecina, ale to jest całe wybrzeże środkowe, to jest Kołobrzeg, to jest Elbląg, to jest Trójmiasto. Można pomóc szczęściu. Apeluję tu do przyjaciół z Prawa i Sprawiedliwości: przy tym głosowaniu możecie się pomylić.
Myślę, że pan prezes nie będzie tu wyciągał konsekwencji.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Ja jestem osobą, która już chyba ostatnia będzie zadawała tutaj pytanie.
Mój wniosek dotyczy kanału Odra - Dunaj. To jest projekt jeszcze, który ma wieledziesiąt lat. To jest bardzo duże zaniedbanie, że my nie podeszliśmy do tego ważnego projektu dla całej ściany zachodniej, dla portu w Szczecinie. O ten projekt dopomina się już nie tylko port w Kędzierzynie-Koźlu, Opolu, Brzegu, Głogowie, Gorzowie czy Szczecinie, ale to jest bardzo ważna linia transportowa także dla całej Skandynawii, dla Bałkanów i dla wielu krajów, które tutaj na linii północ - południe czekają na ten nasz brakujący odcinek.
Pani premier, budowę tego kanału obiecał już prezydent Kwaśniewski, obiecał prezydent Komorowski i Czesi się dziwią, czemu jeszcze nie zaczęliśmy tych prac. Dlatego ja wnioskowałem o 2 mln zł, żeby rozpocząć budowę tego kanału, żeby rozpocząć projekt.
Ja bym chciał, pani premier, żeby pani wbiła łopatę...
Bardzo dziękuję, panie pośle.
...przy budowie tego kanału. Tak że bardzo proszę, żebyście państwo zagłosowali za tą poprawką. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałbym dodać do słów mojego przedmówcy, że takie rozwiązania, systemy elektroniczne działają już w Niemczech, w Słowacji, w Czechach, na Węgrzech czy też w Austrii. I co? Czym jest EETS? Podstawowe założenia to: jedna umowa, jedno rozliczenie, jedno urządzenie pokładowe. Urządzenie, które będzie kompatybilne z innymi systemami działającymi na terenie Unii Europejskiej, które takie opłaty drogowe będzie pobierać. Teraz należy nadmienić, że to nowe rozwiązanie bezpośrednio nie będzie ingerować w obecnie funkcjonujący u nas w kraju system poboru opłat w postaci viaTOLL, dając możliwość funkcjonowania wielu dostawców usług poboru opłat. W tym sensie też pokazuje słabość obecnie działającego systemu viaTOLL, który zmusza do korzystania z jednego urządzenia.
Powinniśmy przyjąć tę ustawę, to rozwiązanie już dużo wcześniej. Mamy teraz jeszcze troszkę czasu, chociaż już tu usłyszeliśmy, że Unia Europejska zapaliła nam tutaj już żółte światło, tak że musimy dosyć szybko przyjąć tę implementację. Też wielu moich przedmówców wyjaśniło, tj. pan minister Jerzy Polaczek bardzo dobrze wyjaśnił założenia rozwiązania EETS. Myślę, że bardzo dobrze nam to przedstawił, bardzo dogłębnie. Ja osobiście i moi koledzy zgadzamy się z jego interpretacją. Cóż, trzeba też to podkreślić, bo pojawiają się głosy, że to może przynieść nowe koszty dla kierowców, dla firm, które działają na terenie naszego kraju czy też działają na terenie Unii Europejskiej. Zostało to podkreślone, że opłata, która będzie pobierana, się nie zwiększy. Ona jest wskazana dokładnie w ustawach, w przepisach szczegółowych i ona nie ulegnie zmianie. Ja też jako realista generalnie zawsze podkreślam złe rozwiązania, które przychodzą z Brukseli, ale tu muszę podkreślić - pierwszy raz chyba z tej mównicy - że za tą implementacją, za tymi rozwiązaniami ja osobiście i my jako Kukiz’15 będziemy głosować. Dziękuję uprzejmie.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W nawiązaniu też do mojego przedmówcy chciałem zapytać: Czy ministerstwo jest przygotowane, jak idą przygotowania do wprowadzenia systemu EETS? Czy są już właśnie prowadzone konsultacje z podmiotami społecznymi czy z firmami, które będą chciały operować na terenie naszego kraju? Chciałem także zapytać: Jak będzie wyglądało zakończenie współpracy z viaTOLL-em, jak ono przebiegnie, czy oni będą chcieli się wpisać w ten system czy tam może dojść do jakiegoś zgrzytu? Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Przed chwilą w debacie słyszeliśmy, że szpica NATO może przybyć do nas w przeciągu paru dni. Ja znowu czytałem pogłębione analizy i tam jest mowa wręcz o paru tygodniach. Chciałbym więc spytać - jeśli mówimy o tak ważnej ustawie, bardzo potrzebnej, bardzo słusznej - jaka jest realna nasza wiedza, w jakim konkretnym czasie szpica NATO może przybyć do Polski, jeśli będziemy potrzebować takiej pomocy? I drugie pytanie, o kolejne poważne siły, komponenty wojskowe, które mogłyby do nas przybyć, żeby nas wspomóc. W jakim czasie one by przybyły do Polski? Dziękuję.
Dziękuję uprzejmie.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Dokładnie wszyscy obserwujemy, widzimy, jaka jest sytuacja na granicach Unii Europejskiej i wewnątrz Unii Europejskiej. Fala imigrantów przez zimę zmalała, ale też widzieliśmy rok, 2 lata temu, że właśnie na wiosnę, latem ta fala powracała, szła do góry. I teraz powiem, jakie są fakty. Na granicach węgierskiej i słoweńskiej są już płoty, które szczelnie zabezpieczyły Unię Europejską od południa, zabezpieczyły też tamte państwa. Dzisiaj jest informacja o tym, że Austria powiększyła, poszerzyła kontrole na swoich granicach i będą one bardziej szczegółowe, będą bardziej kategoryczne. I teraz pojawia się luka w Unii Europejskiej, na granicach zewnętrznych Unii Europejskiej, luka w Polsce na granicy polsko-ukraińskiej. Wielu specjalistów, także Frontex, mówi, że kolejna fala imigrancka może przejść właśnie tamtędy.
Chciałbym się zapytać, czy my jako państwo polskie przewidujemy i jakie przewidujemy zabezpieczenia. Dziękuję za bardzo dobrą odpowiedź, panie ministrze, którą otrzymałem na interpelację. Tam jest mowa o wieżach obserwacyjnych, o dodatkowych bezzałogowych statkach powietrznych. Tylko ja uważam, że my nie powinniśmy tylko i wyłącznie dbać o zabezpieczenie granic, żeby wyłapać imigrantów, my powinniśmy ich nie wpuścić. A to jest tym trudniejsze, że granica w Bieszczadach jest bardzo trudna do zabezpieczenia, tam mamy tylko 3228 pograniczników, którzy mają zabezpieczyć granicę, oni pracują na trzy zmiany. Moim zdaniem powinniśmy pomyśleć, raz, o płocie, może o mobilnych zabezpieczeniach, może o innych zabezpieczeniach. Bo na dzień dzisiejszy ja uważam, a także wielu specjalistów uważa, że nasza granica, właśnie ta granica z Ukrainą, nie jest
zabezpieczona.
Panie Ministrze! Ja tylko mam pytanie o zmianę. W 2015 r. mieliśmy zmianę ustawy o służbie granicznej, która zezwala na mechanizmy wsparcia przez Siły Zbrojne RP. I mam pytanie: Czy w tym roku też będzie dalej podpisana umowa z Siłami Zbrojnymi? A jeśli tak, bo myślę, że to jest oczywiste, że tak, to czy są wspólne ćwiczenia, czy jest już prowadzona koordynacja, czy służby, Siły Zbrojne znają swoje miejsce, czy dobrze spełnią w razie czego swoje zadanie? Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Przysłuchując się tej debacie, chciałbym zapytać przedstawicieli ministerstwa: Czy przy nowych koncesjach widzicie państwo korektę co do referencji, co do filozofii dopuszczania tych firm do przyszłych odwiertów? Jak te firmy, czy one mają się, czy w rozumieniu... Myślę, że to powinny być polskie firmy, które już mają duży know-how. Czy my też wpisujemy je w jakąś większą strategię, czy mamy pomysł na to, kto ma te odwierty w przyszłości robić? Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Kilka dni temu obchodziliśmy ważną rocznicę. 94 lata temu w dniach 25-26 marca podczas zjazdu w Warszawie przedstawiciele kół Narodowego Związku Młodzieży Akademickiej powołali do życia nową organizację o nazwie Związek Akademicki Młodzież Wszechpolska. Zjazd założycielski Młodzieży Wszechpolskiej przyjął deklarację ideową, w której odniesiono się do spraw zarówno istotnych dla ogółu młodzieży akademickiej, jak i spraw odrodzonego państwa. Wytyczając kierunek pracy formacyjnej, Młodzież Wszechpolska zapowiadała walkę z poglądami kosmopolitycznymi i klasowymi, co oznaczało walkę z młodzieżowym ruchem socjalistycznym i komunistycznym.
Wybuch II wojny światowej sprawił, że młodzież narodowa skupiona w Młodzieży Wszechpolskiej przystąpiła do obrony ojczyzny. Następnie setki działaczy Młodzieży Wszechpolskiej znalazło się w szeregach Narodowej Organizacji Wojskowej i Narodowych Sił Zbrojnych.
Organizacja wychowała w duchu wartości narodowych i katolickich kilka pokoleń Polaków. Nie tylko polityków i działaczy społecznych, ale również lekarzy, prawników i ekonomistów. Dzisiaj Młodzież Wszechpolska to jedna z największych i najlepiej zorganizowanych organizacji młodzieżowych w Polsce.
Z okazji 94. rocznicy powstania Młodzieży Wszechpolskiej życzę wszystkim działaczom wytrwałości w budowaniu wielkiej Polski. Czołem wielkiej Polsce! Dziękuję.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Debatujemy dzisiaj o projekcie ustawy o zmianie ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. W czasie tej debaty nasunęły mi się dwa pytania. Po pierwsze: Czy nasze służby już prowadzą prace nad stworzeniem bazy organizacji i osób, które miałyby być kiedyś niewpuszczane do Polski? Przecież musimy mieć świadomość, że to jest olbrzymia praca. Dzisiaj, po zamachach w Brukseli, mamy świadomość, że bardzo doświadczone, bardzo dobrze opłacane służby w Unii Europejskiej nie dały sobie rady z terroryzmem. Wiemy, że nawet w przypadku lotniska Zaventem wiele dziesiątek osób, dzisiaj mamy tego świadomość, bardzo blisko jest związanych w różny sposób z terrorystami z ISIS, bardzo z nimi sympatyzuje. Czy nasze służby monitorują takie osoby, takie organizacje? Chodzi o Bliski Wschód, o Afrykę. Przecież to jest Erytrea, to są różne religie, to są różne odłamy, to są różne osoby, to są różne związki wojskowe. Nie wiem, czy nawet te dwa miesiące, które dajemy na skontrolowanie danej osoby, czy to też nie jest za mało, bo naprawdę to jest bardzo ważna praca. A więc pierwsze pytanie: Czy już prowadzimy prace, żeby taką bazę stworzyć?
I drugie pytanie, poważniejsze: Czy jako Polska jednak chcemy przyjmować, respektować kwoty imigranckie, czy chcemy przyjmować cudzoziemców imigrantów, czy nie? Bo polski rząd wielokrotnie w ostatnich dniach podkreślał, że nie będziemy przyjmować imigrantów, a z drugiej strony przeprowadzamy prace legislacyjne, zmiany w ustawach, żeby w przyszłości była taka możliwość. Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! 20 kwietnia będziemy obchodzić rocznicę urodzin Wojciecha Korfantego, polskiego narodowego przywódcy Górnego Śląska.
Zgodnie z podstawami programowymi Narodowej Demokracji głosił on hasła nierozerwalnej łączności Górnoślązaków z narodem polskim. Domagał się równouprawnienia narodowego Polaków. Przez lata organizował naszych rodaków, by mogli wywalczyć swoją wolność, tworzył polskie pisma i organizacje. Był jednym z filarów Ligi Narodowej. W styczniu 1920 r. mianowany przez polski rząd komisarzem plebiscytowym na Górnym Śląsku kierował całością przygotowań organizacyjnych, propagandowych i politycznych. Jako przeciwnik polityki faktów dokonanych i rozstrzygnięć zbrojnych, sprawując funkcję faktycznego dyktatora trzeciego powstania śląskiego, po pierwszych sukcesach militarnych dał rozkaz wstrzymania działań zbrojnych i czekania na decyzję mocarstw ententy. Zmarł 17 sierpnia 1939 r. Jego pogrzeb przekształcił się w wielką patriotyczną manifestację.
Warto wspomnieć tę wybitną postać także w obliczu niedawnej dyskusji o sprowadzaniu Ślązaków do roli mniejszości etnicznej. Wojciech Korfanty udowodnił, że Śląsk to region głęboko oddany sprawom narodowym Polski. Dziękuję.
