Szanowny Panie Marszałku! Panie Posłanki i Panowie Posłowie! To wiele mówi, że pierwsza sprawa, którą zajmuje się Sejm VIII kadencji, projekt uchwały o zmianie Regulaminu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej w swojej zasadniczej części dotyczy ograniczenia opozycji i możliwości kontrolowania pracy służb specjalnych.
Wczoraj na tej sali padło wiele wzniosłych słów. Pan marszałek Marek Kuchciński bezpośrednio po wyborze na tę funkcję sporo miejsca poświęcił funkcji kontrolnej parlamentu nad rządem. Tymczasem rozpoczynamy od ograniczenia możliwości kontrolnych Sejmu nad służbami specjalnymi.
Także wczoraj tutaj przypominano, że słowo ˝parlament˝ pochodzi od francuskiego ˝parler˝ oznaczającego mówić, rozmawiać. Oczywiście dyskusja i płomienne deklaracje są ważnym elementem prac parlamentarnych, ale najważniejsze jest przyjmowanie konkretnych uchwał i ustaw.
Cóż więc znajdujemy w pierwszym projekcie złożonym przez posłów Prawa i Sprawiedliwości? Pierwsza część uchwały nie budzi oczywiście większych wątpliwości, to zmiany regulaminu zmierzające do utworzenia merytorycznych komisji będących odzwierciedleniem ministerstw w przyszłym rządzie. Oczywiście można zadać pytanie, czy dla gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej powinno być tworzone nowe, odrębne ministerstwo, ale to pytanie powinno paść przy okazji pracy nad innym dokumentem.
To, co musi budzić sprzeciw i przeciwko czemu zdecydowanie protestuje Platforma Obywatelska, to zmiany zawarte w pkt 2 i 3 w art. 1 przedłożonego projektu uchwały. Zgodnie z nimi maksymalna liczba członków Komisji do Spraw Służb Specjalnych zostanie zmniejszona z dziewięciu do siedmiu, zlikwidowana zostanie również zasada rotacyjnego przewodnictwa tejże komisji. Zaiste, wiele to mówi o priorytetach nowej ekipy większościowej. Zmniejszenie maksymalnej liczby członków Komisji do Spraw Służb Specjalnych z dziewięciu do siedmiu spowoduje, że zapewne zabraknie w niej miejsca dla jednego z klubów opozycyjnych, gdyż niewątpliwie Prawo i Sprawiedliwość będzie chciało zapewnić sobie w niej większość, a więc desygnuje do niej cztery osoby. Dla pozostałych czterech klubów opozycyjnych pozostaną trzy miejsca.
Chciałbym zapytać wnioskodawców o motywację takiego postępowania. Przecież przy dziewięcioosobowym składzie komisji także Prawo i Sprawiedliwość bez problemu mogłoby zapewnić sobie większość, przy jednoczesnej reprezentacji wszystkich klubów. Nie sposób również mówić tu o jakichkolwiek oszczędnościach czy też o usprawnieniach pracy komisji. Szanowni państwo, dziewięcioosobowa komisja potrafi sprawnie pracować. Czy wnioskodawców tak bardzo niepokoi fakt, że aż czterech posłów opozycji mogłoby mieć wgląd w dokumenty dotyczące pracy służb specjalnych, że zamierza zmniejszyć tę liczbę do trzech?
Po drugie, szanowni państwo, w czym przeszkadza wam rotacyjne przewodniczenie komisji, skoro mielibyście w niej większość? Chciałbym w tym miejscu przypomnieć, że ta demokratyczna zasada zmiany co pół roku na stanowisku przewodniczącego Komisji do Spraw Służb Specjalnych wprowadzona została w 2009 r., kiedy większość w Sejmie miała Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe, a na czele tej komisji w ostatnich latach stał, bodaj dwukrotnie, reprezentujący SLD pan poseł Wziątek, jak również raz pan poseł Marek Opioła z Prawa i Sprawiedliwości, mój przedmówca...
...który mówił o fikcji przewodniczenia komisji przez przedstawiciela opozycji.
Chciałbym także wspomnieć, że taka zasada, aby Komisja do Spraw Służb Specjalnych kierowana była rotacyjnie lub żeby stali na jej czele przedstawiciele opozycji, jest jednym ze standardów kierunkowych Rady Europejskiej.
Panie marszałku, klub Platformy Obywatelskiej złożył dwa wnioski mniejszości do projektu uchwały polegające na wykreśleniu pkt 2 i 3 w art. 1, a więc likwidujące te niedobre zmiany dotyczące Komisji do Spraw Służb Specjalnych.
Na posiedzeniu komisji, która omawiała ten projekt, padło stwierdzenie, że w przypadku większości jednej partii jedyne, co ogranicza jej władzę, to przyzwoitość. I do przyzwoitości państwa posłów chciałbym zaapelować. Nie zaczynajmy prac w nowej kadencji Sejmu od ograniczenia możliwości nadzoru nad pracami służb specjalnych przez opozycję.
Proszę o poparcie wniosków mniejszości zgłoszonych przez klub Platformy Obywatelskiej. W przypadku ich odrzucenia Platforma Obywatelska będzie głosowała przeciwko projektowi uchwały. Dziękuję.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoki Sejmie! Mamy do czynienia z błyskawicznym tempem prac parlamentu. To tempo pokazuje, że gdyby była wola realizowania obietnic wyborczych, nie byłoby problemu z wypłacaniem 500 zł na dziecko od 1 stycznia, bo parlament radzi sobie sprawnie. Dzisiaj po godz. 17 członkowie Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich dowiedzieli się w ogóle o tym, że wpłynął jakiś projekt. W błyskawicznym tempie zostało przeprowadzone pierwsze czytanie, dostarczone sprawozdanie państwu posłom, Kancelaria Sejmu też sobie radzi z dostarczaniem tychże dokumentów.
Czego dotyczy projekt? Projekt usuwa ostatnią drobną przeszkodę prawną, co umożliwi większości sejmowej ponowne powołanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Walec Sejmu pracuje szybko. Poradziliście sobie państwo z unieważnieniem, pierwszy raz w historii wolnej Polski, z unieważnieniem uchwały Sejmu. Zapewne będziecie chcieli, jak rozumiem, szybko powołać nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Do tej pory regulamin Sejmu precyzyjnie określał, w jakim terminie należy marszałkowi Sejmu zgłaszać kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego, mówił, że dokonuje się tego 30 dni przed upływem ich kadencji, 21 dni od odwołania lub wygaśnięcia mandatu na pierwszym posiedzeniu Sejmu lub, w przypadku wyboru organu po raz pierwszy, w pierwszym możliwym terminie.
Pozornie procedowana uchwała naprawia lukę prawną. Jak pisali, napisali posłowie wnioskodawcy, posłowie z Prawa i Sprawiedliwości, zarówno regulamin Sejmu, jak i ustawa o Trybunale Konstytucyjnym normują termin składania wniosku tylko w normalnych okolicznościach powstania wakatu. Myślę, że to słowo ˝normalnych˝ jakoś przez przypadek pozostało w państwa uzasadnieniu, bo rzeczywiście do tej pory mieliśmy do czynienia z normalnym trybem wyboru osób na ważne stanowiska państwowe przez Sejm. Dzisiaj mamy do czynienia z sytuacją rzeczywiście niezbyt normalną. Cyniczne, bardzo cyniczne jest uzasadnienie tego wniosku, tego projektu uchwały, w którym możemy przeczytać, że prawodawca nie przewidział i nie uregulował w szczególności sytuacji, kiedy osoba zgłaszana we wniosku albo osoba już wybrana, lecz która nie złożyła ślubowania, rezygnuje z dalszego postępowania w sprawie wyboru lub umiera.
Szanowni Państwo! Oczywiście można by powiedzieć, że taka sytuacja może się zdarzyć, że ktoś między wyborem a ślubowaniem umrze i rzeczywiście jest to nieuregulowane, i być może należy to uregulować, natomiast, no, traktujmy się poważnie. Ta ustawa jest procedowana..., ta uchwała jest procedowana dzisiaj w tak szybkim tempie nie dlatego, żeby naprawić ten błąd dotyczący sytuacji, gdyby ktoś między wyborem a ślubowaniem umarł lub zrezygnował z objęcia mandatu, tylko dlatego żebyście mogli, nie wiem, może jutro powołać sędziów Trybunału Konstytucyjnego, tak?
Być może pan marszałek ogłosi, że termin składania kandydatur jest jutro do godz. 11, a wybieramy ich o 16, tak?
Szanowni Państwo! Jakaś powaga, no, macie większość, możecie wprowadzać swoje zapowiedzi wyborcze, możecie reformować kraj, tak jak chcecie, w ramach jednak konstytucji i też jakiegoś nieośmieszania autorytetu Wysokiej Izby.
W związku z trybem i potrzebą polityczną przyjmowania tej uchwały, mimo że ona rzeczywiście w jakimś stopniu tę drobną lukę prawną tutaj próbuje naprawiać, ale że jest przygotowana w konkretnym celu, wydaje się, że głosowanie za tą uchwałą dzisiaj byłoby przyłożeniem ręki do zamachu na Trybunał Konstytucyjny, zamachu na konstytucję, więc nie można za nią głosować i przeciwko przyjęciu tej zmiany w regulaminie będzie głosować klub Platformy Obywatelskiej. Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Chciałem zapytać przedstawiciela wnioskodawców o najbardziej kuriozalny zapis tej ustawy, zakładający przeniesienie siedziby trybunału poza Warszawę. Chciałem zapytać, co poza jakąś dziecinną złośliwością wobec instytucji, która stoi na straży konstytucji i przeciwstawia się zawłaszczeniu państwa przez jedną siłę rządzącą, chcecie osiągnąć tym zapisem. Czy liczycie na to, że jeżeli nie będzie on zlokalizowany w stolicy, tylko - nie wiem - w jakimś trudniej dostępnym logistycznie miejscu, obywatele przestaną składać wnioski do Trybunału Konstytucyjnego? Bo przecież 90% wniosków składają obywatele. Czy liczycie na to, że media nie będą relacjonować prac Trybunału Konstytucyjnego? Ten pomysł jest groteskowy i śmieszny, a kiedy obywatele zaczynają się śmiać z władzy, to jest to pierwszy krok do zmiany rządzących. Nie wystarcza wam, że paraliżujecie prace Trybunału Konstytucyjnego? Bo wystarczy, że wybrani przez was przecież czynni politycy - sędziowie Trybunału Konstytucyjnego absencją mogą zablokować prace Trybunału Konstytucyjnego, a jeszcze w śmieszny sposób próbujecie obniżyć wartość tego trybunału i przenieść jego siedzibę z Warszawy. Dziękuję.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Chciałem spytać o wynikającą z ustawy konsekwencję związaną z brakiem miejsc w przedszkolach w roku szkolnym 2016/2017. Czy jest tak, że w wyniku tej złej zmiany, którą dziś wprowadza większość sejmowa, w przyszłym roku dla trzylatków praktycznie nie będzie miejsc w przedszkolach? A przecież dostęp do przedszkoli to najcenniejsze wsparcie polityki prorodzinnej. Polskie sześciolatki świetnie radzą sobie w polskich szkołach, które miały wiele lat na przygotowanie się na ich przyjęcie i z zadania tego wywiązały się dobrze.
Świadczą o tym zarówno wyniki badań postępów w nauce dzieci, które poszły do szkoły w wieku lat 6, jak i opinie ich rodziców, bo właśnie te opinie, rodziców, którzy mieli do czynienia z dziećmi 6-letnimi w szkole, powinny być brane pod uwagę bardziej niż badania przeprowadzane powszechnie, głównie wśród osób, które od dawna nie miały do czynienia ze szkołą.
Mam dwie córki, które poszły do szkoły w wieku 6 lat, do publicznej szkoły podstawowej w Tarnowskich Górach.
Radzą sobie w niej świetnie i uwielbiają szkołę.
Nie są w tym odosobnione. Podobnie jest z ich koleżankami i kolegami z klasy.
Faktu, że 6 lat to optymalny wiek do rozpoczęcia szkoły, nie zmienią histeryczne głosy środowisk, które nie wierzą w polskie dzieci, także tych, które wystraszenie szkołą
wykorzystały do stworzenia dla siebie intratnego biznesu. Zmieniając to rozwiązanie, działacie na szkodę dzieci, także poprzez odebranie im szansy na powszechny dostęp do przedszkoli. Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska RP w sprawie sprawozdania Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich oraz Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka na temat prac nad poselskim projektem ustawy o zmianie ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich oraz niektórych innych ustaw. To ustawa ustanawiająca procedury uchylania immunitetu, postępowania z wnioskiem o uchylenie immunitetu składanym wobec rzecznika praw obywatelskich, prezesa Najwyższej Izby Kontroli, generalnego inspektora ochrony danych osobowych, prezesa IPN, rzecznika praw dziecka, a także zmieniająca w drobny sposób przepisy dotyczące immunitetów posłów i senatorów.
Może zacznę od tego, że oczywiście zdajemy sobie sprawę, że ustawa ta, jej geneza, wynika z konieczności rozpatrzenia, konieczności i chęci rozpatrzenia wniosku skierowanego przez prokuraturę wobec prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że ten wniosek musi być rozpatrzony, pan prezes NIK także wielokrotnie podkreślał, że życzyłby sobie, aby immunitet w tej sprawie był mu uchylony i aby sąd w jego sprawie miał okazję się wypowiedzieć.
Chciałem wyrazić satysfakcję, że w czasie pracy zostały uwzględnione przynajmniej dwa aspekty, które artykułowałem podczas pierwszego czytania, czyli że zmieniono podmiot, który przekazuje wniosek do parlamentu - zmieniono ministra sprawiedliwości na prokuratora generalnego. Nawet jeśli obecnie jest jedność personalna tych dwóch stanowisk, wydaje się zasadne, żeby to prokurator generalny, żeby pion prokuratorski podlegający prokuratorowi generalnemu, a nie np. gabinet polityczny ministra zajmował się tego typu wnioskami. Tak więc z satysfakcją odnotowuję to, że wnioskodawcy zamienili ministra sprawiedliwości na prokuratora generalnego, a także fakt, że został wprowadzony zapis umożliwiający prezesowi NIK-u, rzecznikowi praw obywatelskich, wszystkimi tym podmiotom wystąpienie także przed Sejmem, tak jak ma to miejsce w przypadku posłów.
Ustawa nie precyzuje, jaki organ będzie właściwy do zajęcia się wnioskiem, jeśli chodzi o wyrażenie opinii. Oczekujemy na propozycję większości sejmowej, czy to ma być komisja regulaminowa, czy poszczególne komisje branżowe z obszarów, które dotyczą tych osób. Generalnie można powiedzieć, że ustawa wprowadza procedurę analogiczną do tego, jak się postępuje z wnioskami wobec parlamentarzystów, czyli komisja przedstawia opinię, na forum, na posiedzeniu Sejmu ta opinia tylko jest zaprezentowana, zainteresowany ma prawo do wystąpienia i Sejm podejmuje decyzję.
Ustawa dodatkowo wprowadza także drobne zmiany, jak wspomniałem, w sprawie rozpatrywania wniosków dotyczących parlamentarzystów, wprowadza procedurę poprawienia i uzupełnienia wniosku.
Rozumiejąc konieczność przyjęcia tego typu rozwiązań, wprowadzenia ich w życie, klub Platformy Obywatelskiej nie będzie się sprzeciwiał ich przyjęciu.
Chciałbym natomiast zgłosić dwie poprawki do tej ustawy, które, mówiąc w skrócie, umożliwią rzecznikowi praw obywatelskich i prezesowi Najwyższej Izby Kontroli przyjmowanie mandatów za wykroczenia drogowe. Zdaję sobie sprawę, że w czasie prac komisji podkreślano, legislatorzy podkreślali, że konstytucja nie przewiduje samodzielnego zrzekania się tychże osób z immunitetu, ale idąc bardziej w kierunku ducha prawa, a nie litery prawa, można powiedzieć, że także nigdzie bezpośrednio nie zabrania takiej sytuacji.
Parlament w poprzedniej kadencji przyjął rozwiązania, dzięki którym parlamentarzyści, rzecznik praw dziecka, główny inspektor ochrony danych osobowych czy prezes IPN-u popełniający wykroczenia drogowe mogą przyjmować mandat od policjanta czy strażnika miejskiego lub też zapłacić tzw. mandaty kredytowe bez tej czasochłonnej, niepotrzebnej zupełnie procedury. Wydaje się, że te przepisy działają, o czym świadczy chociażby fakt, że do parlamentu praktycznie nie trafiają wnioski o uchylenie immunitetu, a w zeszłych kadencjach zawsze było ich kilkadziesiąt, więc można przypuszczać, że statystyka się nie zmieniła, tylko po prostu parlamentarzyści zwyczajnie płacą mandaty, tak jak wielokrotnie podkreślali, że chcieliby płacić.
Dlatego, panie marszałku, pozwolę sobie złożyć na pana ręce poprawki, które wprowadzą możliwość płacenia mandatów za wykroczenia drogowe przez prezesa Najwyższej Izby Kontroli oraz rzecznika praw obywatelskich. Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! W imieniu klubu Platformy Obywatelskiej mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec projektu uchwały w sprawie zmiany regulaminu Sejmu.
Chciałem zadeklarować poparcie dla tych zmian wydłużających czas po przyjęciu przez parlament, przez Sejm patrona, ustaleniu osoby lub wydarzenia patronem następnego roku. Oczywiście ustanowienie patrona roku to nie jest najważniejsza decyzja, jaką podejmuje parlament, ale niewątpliwie o ważnym wydźwięku symbolicznym. Istotną sprawą jest, aby wszystkie instytucje w całym kraju miały czas przygotować się także do właściwego zorganizowania danego roku. Pewnie takim ideałem ostatnich lat jest rok chopinowski, który miał bardzo szerokie odzwierciedlenie w całym kraju, a także za granicą. Wiem, że zawsze, w każdym roku, chociażby nauczyciele oczekują decyzji parlamentu, kto będzie patronem danego roku, i przygotowują się do swojej pracy dydaktycznej z młodzieżą. Fakt, że będą mieli na to pół roku więcej, to bardzo dobre rozwiązanie. Tak że w imieniu klubu Platformy Obywatelskiej deklaruję poparcie dla tej zmiany regulaminowej. Dziękuję.
