Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Premier! Na początku chciałbym pogratulować znakomitego exposé...
...bardzo merytorycznego, bardzo mądrego i dającego nadzieję na przyszłość, nadzieję wszystkim Polakom. Również nadzieje te dotyczą ochrony zdrowia, bo warto podkreślić, że hasło powrotu do programu śp. profesora Religi daje właśnie takie nadzieje. To pokazanie, że rząd pani premier ma uporządkowany, przemyślany program wdrażania reform w ochronie zdrowia.
Poprzednicy mówili często o tym, co było w tym programie, odwoływali się chociażby do kwestii regionalnych potrzeb zdrowotnych, sieci szpitali, zdiagnozowania tych potrzeb, ale nigdy tego nie zrealizowali. Pora wreszcie, aby te sprawy były rzeczywiście dla dobra Polaków realizowane.
Pani premier wspomniała, mówiąc o służbie zdrowia... Zresztą należy podkreślić słowo ˝służba˝, bo to nie jest ochrona zdrowia, to jest coś więcej niż tylko ochrona zdrowia, jest to misja, jaką rząd realizuje wobec obywateli. Pani premier wspominała o tym, mówiąc, że służba zdrowia nie może być nastawiona na zysk, a szpital nie może być przedsiębiorstwem. Tak właśnie mówiliśmy wielokrotnie i pisaliśmy w programie Prawa i Sprawiedliwości - że jednym ze źródeł tego zła, które dzieje się obecnie w ochronie zdrowia, jest ustawa o działalności leczniczej, gdzie właśnie wpisano nadrzędną rolę zysku, nadrzędną rolę ekonomii w stosunku do dobra pacjenta. To nie pacjent stał w centrum systemu, a właśnie wskaźniki ekonomiczne, liczby i konieczność rozliczania się po dyżurze z tego, w jaki sposób lekarze, pielęgniarki i inny personel medyczny wywiązywali się z obowiązków. Pora wrócić do normalności. Cieszę się, że tę normalność pani premier zadeklarowała - to, że właśnie pacjent jest tą centralną postacią całego systemu.
Pani premier mówiła także o medycynie szkolnej i opiece nad dzieckiem i nad osobami starszymi. To nie tylko, jak do tej pory, myślenie o instytucie geriatrii, o różnego rodzaju zmianach organizacyjnych. Tak naprawdę trzeba pewnej zmiany w systemie, która jest tutaj niezbędna. O tym zresztą również było w programie śp. pana profesora. Warto też wspomnieć przy tej okazji chociażby o medycynie szkolnej - pani premier nadmieniła o niej - i gabinetach stomatologicznych. Tak, musimy w końcu zrealizować to, o czym wielokrotnie w tej sali się mówiło - również przedstawiciele rządu mówili o tym, że ta opieka nad dziećmi, nad młodzieżą jest coraz słabsza - ale co nigdy nie było zrealizowane. Pamiętam takie dyskusje w Komisji Zdrowia, zresztą powracaliśmy dwu- czy trzykrotnie do debaty nad problemami stomatologii, stwierdzenia, że znaleźliśmy się w tym zakresie gdzieś daleko, daleko, między Wietnamem a Gabonem. Przypominam to sobie z tamtych dyskusji, to wynikało z danych, które rząd nam przygotował. Cieszę się w związku z tym, że w tej sprawie jest jasna deklaracja, deklaracja przełomu.
Medycyna szkolna to jest jedno z ważnych zagadnień, ale trzeba też wspomnieć o Państwowym Ratownictwie Medycznym - z naciskiem na ˝państwowe˝. Tak się składa, że wiele razy słyszeliśmy, że coś w Państwowym Ratownictwie Medycznym nie funkcjonuje, ale też wszyscy mamy świadomość tego - wielu kolegów, i to z różnych klubów, zgłaszało interpelacje mówiące o tym - że to pomysły prywatyzacyjne doprowadziły do różnego rodzaju czy to patologii, czy też dysfunkcyjności ratownictwa medycznego. Ono rzeczywiście musi być przede wszystkim państwowe, tak jak państwowa jest Policja, jak państwowa jest straż pożarna, a nikomu nie przychodzi do głowy dokonywanie w tym zakresie prywatyzacji.
Jeżeli mówimy o dostępie do leków, warto tutaj wspomnieć o czymś, co też często w opinii publicznej jest podnoszone, a rządzący w Polsce niespecjalnie się tym przejmowali. To jest kwestia dostępu osób starszych do leków, o czym powiedziała pani premier, ale również dostępu obywateli w ogóle. W Polsce wielu obywateli niestety odchodzi od okienka aptecznego bez wykupienia całej recepty. I cieszę się, że w tej sprawie jest jasny przekaz, jasny pogląd, że nie można być obojętnym wobec problemu najdroższych, w sensie procentowej skali dopłat, leków w Polsce w stosunku do innych krajów europejskich.
W wystąpieniu klubowym dużego klubu opozycyjnego usłyszałem o tym, że jest poczucie bezkarności. Chciałbym wyraźnie podkreślić, że to poczucie bezkarności było właśnie w resorcie zdrowia i właśnie w ciągu ostatnich 8 lat. Można przywołać wiele spraw, ale wspomniany przykład leków jest bardzo dobrym unaocznieniem i uzasadnieniem tej tezy. Leki wyjeżdżały, nikt nad tym nie panował. Co więcej, można mieć, trzeba mieć wątpliwości, czy leki wyjeżdżały w sposób zgodny z prawem.
Dalej, kwestia wpływu ingerencji - są przecież konkretne pisma w tej sprawie - w proces kontraktowania takich czy innych podmiotów, jeżeli chodzi o świadczeniodawców. To też jest przykład pewnej bezkarności, którą można było obserwować w ostatnich latach w resorcie zdrowia. I tę bezkarność trzeba w końcu ukrócić. Wiem, że teraz jej nie będzie, ale z pewnością trzeba przyjrzeć się procesom, które odbywały się w resorcie w ciągu ostatnich lat.
I wreszcie w jaki sposób były wydatkowane środki? Podczas składania dymisji rządu pani premier Kopacz powiedziała, że w ciągu tych ośmiu lat pieniądze, które są w dyspozycji Narodowego Funduszu Zdrowia, zwiększyły się aż o ok. 26 mld zł. Pytam więc, czy dzięki tym kolejnym 26 mld zł mamy lepszą dostępność. Skróciły się kolejki? Czy w takim razie dobrze zarządzaliśmy tymi pieniędzmi? Jak widać nie. Jak widać, kolejki się nie skróciły, ba, w wielu przypadkach nawet się wydłużyły. To pokazuje, że instytucja, jaką jest Narodowy Fundusz Zdrowia, jest instytucją co najmniej źle zarządzaną albo na pewno źle gospodarującą naszymi wspólnymi pieniędzmi. Stąd cieszę się z tych deklaracji zmian i przełomów. Ten przełom, również w zakresie finansowania opieki zdrowotnej, jest Polsce i polskim pacjentom niezwykle potrzebny. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Mam zaszczyt i przyjemność przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość do obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych oraz ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, druk nr 25.
Chciałbym także przypomnieć Wysokiej Izbie, że projekt ten wpłynął do laski marszałkowskiej w czasie trwania poprzedniej kadencji Sejmu, mniej więcej w połowie poprzedniej kadencji, o ile pamiętam, w roku 2013. Po trzymaniu przez pewien czas w zamrażarce ówczesnej marszałek Sejmu został skierowany do procedowania w Wysokiej Izbie w kwietniu roku 2014, a następnie po skierowaniu do dalszych prac w komisji, po utworzeniu podkomisji już do końca prac Sejmu, czyli przez półtora roku, w ogóle nie był procedowany. Warto o tym wiedzieć, że nie odbyło się ani jedno, o ile się nie mylę, posiedzenie podkomisji poświęcone temu projektowi, czyli nawet nie udawano, że jest coś na rzeczy, że trzeba nad tym projektem dalej popracować. Wówczas występowałem również w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość i dziękowałem przedstawicielom inicjatywy ustawodawczej za tę inicjatywę. Niniejszym również dziękuję, ponieważ poruszonych jest tutaj szereg ważnych kwestii z puntu widzenia nie tylko lekarza, o czym państwo wspominali i co jest naturalne z pozycji lekarza, ale pewnej biurokracji, nadmiaru biurokracji, która jest, ale przede wszystkim z punktu widzenia interesu pacjenta. Oczywiście diabeł tkwi w szczegółach i o tych szczegółach z pewnością trzeba dyskutować właśnie w podkomisji, co jest do przyjęcia, a co do czego można mieć wątpliwości, albo co szybciej, co później, co w większym zakresie bądź mniejszym. Natomiast - i tutaj od razu uprzedzę - klub Prawa i Sprawiedliwości jest za dalszymi pracami nad tym projektem i nad skierowaniem go do prac w komisji. W tym sensie nic się nie zmieniło w ciągu tych kilku lat, kiedy ten projekt leżał gdzieś tam w zamrażarce czy marszałkowskiej, czy też podkomisji.
Warto też, z dużym zainteresowaniem posłucham stanowiska Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość... Przepraszam, to naturalne - wygłaszam je. Posłucham stanowiska Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska, ponieważ jestem ciekaw, czy punkt widzenia zależy od punktu siedzenia albo w jak dużym stopniu to zależy. Pozwolę sobie - żebyśmy mieli pełną jasność w tej kwestii - zacytować ministra Radziewicza-Winnickiego, który w imieniu rządu i ówczesnej koalicji prezentował stanowisko rządu dotyczące tego projektu. Pozwólcie państwo, choćby dwa fragmenty. Cytuję: Ten projekt jest niekorzystny, ten projekt jest skrajnie niebezpieczny, bo jego uchwalenie grozi wycofaniem się państwa polskiego z refundacji leków, które już udało się włączyć do refundacji. Ten projekt wiąże się z roszczeniem systemu nadzoru publicznego i z wyłączeniem mechanizmów, które pozwalają zachować równość obywateli w dostępie do produktów leczniczych, które pozwalają państwu realizować zasadę uczciwości i które pozwalają w sposób racjonalny i równy dla wszystkich obywateli zaspokajać ich potrzeby zdrowotne. Ten projekt tak naprawdę prowadzi do powrotu do niczym niereglamentowanej refundacji lekowej, preskrypcji dowolnych leków na dowolne choroby według dowolnej woli osoby, która lek ordynuje, bez jakichkolwiek reguł i zasad. Jest to zatem powrót do świata doktora Judyma i jego, przepraszam za kolokwializm, ułańskiej fantazji, która nijak się ma do nowoczesnej farmakoterapii.
I jeszcze może końcowe słowo pana ministra Radziewicza-Winnickiego: Jeszcze raz proszę Wysoką Izbę o głębokie przemyślenie decyzji co do skierowania tego projektu do prac w komisji, bo wydaje się, że przyjęcie tego projektu do prac w komisji otworzy dyskusję, która nie doprowadzi nas do konkluzji pozwalającej kiedykolwiek Wysokiej Izbie podjąć decyzję o przyjęciu ustawy w takim kształcie, ponieważ głęboko wierzę, że Wysoka Izba zagłosuje za projektem, który tak naprawdę zniszczyłby dorobek ustawy refundacyjnej, który wypracowaliśmy przez ostatnie 2 lata.
Taki był wówczas stosunek Platformy Obywatelskiej i rządu koalicji PO-PSL do tego projektu, stąd jestem ciekaw, czy coś się w tej materii zmieniło.
A odnosząc się do samego projektu, panie doktorze, powiem tak: rzeczywiście kwestia charakterystyki produktu leczniczego jest to coś, co w sposób znaczący ogranicza z jednej strony możliwości terapeutyczno-lecznicze lekarzy, z drugiej strony stawia też w bardzo trudnej sytuacji wielu pacjentów. Oczywiście można, być może trzeba, dyskutować, gdzie postawić tę granicę, na ile coś uznamy już nowym i sprawdzonym modelem terapeutycznym potwierdzonym różnego rodzaju doniesieniami naukowymi, ale z pewnością o tym trzeba dyskutować i trzeba tutaj dokonać szeregu zmian. Nie może być tak, że z jednej strony tej charakterystyki zmienić nie możemy, bo funkcjonują na rynku leki generyczne, w związku z czym tej firmy, która lek na rynek wprowadzała, nie stać na rozszerzenie katalogu charakterystyki produktu leczniczego. Ale z drugiej strony też trzeba obiektywnie spojrzeć na pewne nowe dokonania i nowe odkrycia medyczne.
Kolejną sprawą, o której też pan wspomina i która jest w moim przekonaniu warta podkreślenia i rozważenia, to ochrona interesu tych drobnych, małych aptekarzy, którym zmienia się co chwila ceny leków. Oni pozostają w niezwykle trudnej sytuacji. To jest też coś, za co państwu dziękuję, bo trzeba tutaj szukać rozwiązań albo po stronie rządowej, czyli znaleźć takie rozwiązania, które zabezpieczą tych drobnych aptekarzy przed może zbyt częstą zmianą tych cen, albo z drugiej strony dać im szansę i dać im instrumenty, czy takie jak państwo proponują, czy też może inne, które zabezpieczą ich, wydaje się, jasne i oczywiste interesy.
Wreszcie kwestia wydatków obywateli na leki. Chcę przypomnieć, że w międzyczasie wydarzyło się bardzo wiele. Jest chociażby program Prawa i Sprawiedliwości, są pewne propozycje wynikające z tego programu, ot, chociażby to, o czym mówi się ostatnio i co będziemy w najbliższym czasie wprowadzać, czyli leki darmowe dla obywateli w wieku 75+. W związku z tym, jak rozumiem, i na to liczę, strona obywatelska jest tym zainteresowana i otwarta na dyskusję, w jaki sposób tym pacjentom, którzy mają najtrudniejszą sytuację, pomóc, bo jedną z propozycji państwo przedstawili, inna jest - tak jak powiedziałem - w przedłożeniu rządowym i wokół jednego bądź drugiego projektu w moim przekonaniu dyskusję, debatę publiczną prowadzić trzeba.
Jak powiedziałem, klub Prawo i Sprawiedliwość jest za skierowaniem tego projektu ustawy do dalszych prac w komisji. Przypominam, że cytowałem poprzedni rząd i poprzedniego ministra zdrowia, żeby nie było żadnych wątpliwości, czyje opinie rządowe w swoim wystąpieniu przytaczałem. Dziękuję uprzejmie.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Mam przyjemność przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość wobec sprawozdania Komisji Zdrowia o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw, druki nr 73 i 118.
Wysoka Izbo! Mamy do czynienia z sytuacją, kiedy - można powiedzieć: niestety - ze względu na zaistniałe okoliczności jest potrzeba ponownego aneksowania umów ze świadczeniodawcami. Sytuację tę wymusza szereg spraw. Po pierwsze, jak zresztą jest to zapisane również w uzasadnieniu do tej nowelizacji, jest potrzeba skorelowania mapy świadczeń zdrowotnych z zawieraniem nowych kontraktów, dalej, pamiętajmy, z pracami prowadzonymi w Ministerstwie Zdrowia, a dotyczącymi zastąpienia Narodowego Funduszu Zdrowia innymi rozwiązaniami, jeżeli chodzi o finansowanie opieki zdrowotnej, i - biorąc pod uwagę konieczność zachowania ciągłości wykonywania świadczeń - płynnego przejścia na nowy system finansowania, jak również uwzględnienia wspomnianych przeze mnie zarówno mapy świadczeń zdrowotnych, jak i jakości wykonywania świadczeń. Na podstawie tego zawierania umów doszło do konieczności przedłużenia terminu kolejnego aneksowania umów. Zakreślono termin ostateczny, najdalszy, na czerwiec roku 2017, zakładając, że być może ten okres będzie skrócony w zależności od stanu prac nad likwidacją Narodowego Funduszu Zdrowia.
Klub Prawo i Sprawiedliwość popiera to rozwiązanie, rozumiejąc, że sytuacja, którą nowe kierownictwo resortu zastało we wspomnianym resorcie, jeżeli chodzi o zaawansowanie prac zarówno nad przygotowaniem możliwości nowego kontraktowania, jak i wspomnianych map potrzeb zdrowotnych, w zasadzie nie daje możliwości, aby przygotować inne rozwiązania, czy to kontraktowe, czy też w oparciu o nowe rozwiązania finansowe po 30 czerwca roku przyszłego. Stąd też w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość oznajmiam, że będziemy popierać wspomnianą nowelizację zawartą w druku poselskim. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Czy nie jest tak, że to mapowanie potrzeb zdrowotnych jest niezwykle opóźnione? Czy nie jest tak, że Platforma Obywatelska...
...w ogóle nie przygotowała tych kwestii i Prawo i Sprawiedliwość, rząd Prawa i Sprawiedliwości, pan minister zastał totalny bałagan w resorcie?
I czy nie jest też tak, panie ministrze, że ten termin wyznaczony w nowelizacji jest terminem ostatecznym, docelowym: nie później niż? Można oczywiście te procesy zakończyć wcześniej i z pewnością Prawo i Sprawiedliwość nie zmieniło swojego programu, natomiast zderzyło się z bałaganem zostawionym przez Platformę Obywatelską.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Panowie Ministrowie! Muszę powiedzieć, że trudno nie zauważyć, jak to odpoczynek od rządzenia przewietrza umysły i poprawia myślenie koncepcyjne na temat ochrony zdrowia, a w zapracowaniu, zabieganiu ministerialnym trudno te liczne problemy dostrzec. Przy okazji podpowiadam, że zmarnowana została okazja dla kilkunastu interpelacji sejmowych, którymi można by się zająć, zamiast tylko zaledwie odpowiedzi na piśmie na zadane pytania.
W takim razie, skoro tak dociekamy funkcjonowania systemu i tych potencjalnych nieprawidłowości, bo nie chcę tu używać mocniejszych słów, ja chciałbym zapytać pana ministra o sytuację, którą też pewnie warto byłoby wyjaśnić, czy bada się również te efekty, ewentualnie również karne, wpływania pismami przez wiceministra na zawieranie kontraktów, na dodatek z jednostkami, które już miały kontrakt wypowiedziany, zerwany, i namawiania Narodowego Funduszu Zdrowia do aneksowania tychże umów. Zapewne stosowna dokumentacja znajduje się w resorcie.
Dalej: Jakie są losy wywozu leków, o którym wspomniał pan minister, i ewentualnej odpowiedzialności za niestosowanie ustawy, która dość jednoznacznie
mówi o pewnych marżach? Czy ta sprawa jest w dalszym ciągu badana w sensie odpowiedzialności nie poszczególnych urzędników, ale ewentualnie osób nadzorujących?
No i wreszcie jak panowie oceniają bałagan, który został zostawiony w resorcie? Bo jak rozumiem, pewne decyzje i ich odkładanie w czasie bierze się również z tej sytuacji. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Chcę zapytać o finansowanie leczenia chorych na hemofilię. Tam była, zdaje się, taka sytuacja, że poprzednia koalicja PO-PSL była zapominalska i zapomniała, że jest 12 miesięcy w roku i trzeba zapewnić finansowanie leczenia tych chorych przez cały rok, a nie tylko przez pierwsze półrocze. Tę sprawę przy korekcie budżetu udało się poprawić, ale też przy okazji chciałem prosić o pewne odniesienie się do mądrości wygłaszanych z tej mównicy przez byłego ministra, któremu się cyfry, liczby, pacjenci mylili. Mówił coś o jakichś setkach złotych na leczenie osób po przeszczepach, a zdaje się, że chodzi o miliony, ale o 80 mln, które straci koncern farmaceutyczny wskutek wprowadzenia leków generycznych. Te leki będą kosztowały, o ile mi wiadomo, 3,20 i 10,50, a nie 100 zł.
Warto, żeby też do tej sprawy się odnieść.
I na koniec...
Bardzo dziękuję, panie pośle.
... chciałem zapytać o finansowanie drogi ekspresowej S5. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Ja odniosę się na moment do mojej reakcji. Po prostu uważam, że pewne zasady powinny obowiązywać co do czasu, który...
Ale wszyscy posłowie, panie pośle, którzy dzisiaj przekraczali czas... nikomu czasu nie ograniczałam.
No, niekoniecznie...
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałbym powiedzieć, że te pytania, które w tej chwili są zadawane na sali, były wielokrotnie powtarzane i powtarzane, zadawane podczas posiedzeń komisji, podkomisji. Były na nie udzielane odpowiedzi.
Doprawdy nie rozumiem, czemu posłowie ponownie zadają te same pytania.
W uzupełnieniu chciałbym też zauważyć, że powiedziano w czasie dyskusji w komisji i podkomisji o tym, że kolejka do specjalisty jest często niestety wielomiesięczna, i to są fakty, jak również faktem jest to, że to za poprzedniego rządu wprowadzono obowiązek skierowania do okulisty i dermatologa, co właśnie spowodowało wysłanie pacjentów najpierw do lekarza rodzinnego. Przedtem mogli korzystać z porad dermatologów czy okulistów bez skierowania. Dziękuję bardzo.
Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ja chciałem dołączyć się do tych podziękowań pana ministra i dziękuję też panu ministrowi, wszystkim państwu za pracę nad tą niezwykle ważną ustawą. Bardzo dziękuję rządowi, że dostrzegł problemy polskich seniorów.
Ja wiem, że państwo musieliście - taka retoryka - zadawać pewne uszczypliwe pytania, ale nie chce mi się wierzyć w to, że państwo nie zagłosują za ustawą, która w przyszłym roku zostawi 564 mln zł w kieszeniach seniorów.
Nie chce mi się w to wierzyć.
Dlatego jestem przekonany, że cała sala poprze tę dobrą ustawę.
Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Moi Przyjaciele z Bydgoszczy! Ponieważ występuję nie w imieniu klubu, lecz w imieniu swoim własnym, mogę wprost i jednoznacznie, nie bawiąc się w pewne konwenanse, powiedzieć, co o tym wszystkim sądzę.
Na początek chciałbym bardzo podziękować wszystkim mieszkańcom Bydgoszczy za wysiłek związany z zebraniem 160 tys. podpisów. Mam świadomość, że gdyby wszystko było dobrze, gdyby wszystko grało, gdyby również nie było napięć na linii z urzędem marszałkowskim, pewnie tych podpisów by nie zebrano.
Popełniono wielki, historyczny błąd w roku 2004, ale wtedy zapewne zakładano, że ta współpraca będzie przebiegała lepiej. W tej chwili ona zupełnie nie funkcjonuje tak, jak powinna. To było dość jasne, a szczególnie lokalnie było to wielokrotnie omawiane, przedstawiane. Nie można działać w taki sposób, że marginalizuje się swoje własne Collegium Medicum, bo do tego de facto sprowadzają się decyzje, które są podejmowane przez władze UMK. Przykłady można mnożyć. To jest kwestia rozwoju Collegium Medicum, to jest kwestia budynku na ul. Dworcowej, tworzenia Collegium Stomatologicum, to jest kwestia nieracjonalnych z punktu widzenia mapy potrzeb zdrowotnych inwestycji w obiekty medyczne w Toruniu, jak rozumiem z zamiarem przenoszenia Collegium Medicum do Torunia, to są wreszcie inwestycje w sprzęt, jak chociażby - słynny przykład - robot ˝da Vinci˝.
W moim przekonaniu ani dziś, ani za 5 lat, ani za 20 lat dobrze nie będzie. W związku z tym rzeczywiście szukajmy porozumienia.
Jest teraz potrzeba tworzenia nowych uczelni medycznych. Dajmy zielone światło, szukajmy wspólnie pieniędzy, kilkuset milionów na budowę bazy medycznej w Toruniu.
Dziękuję, panie pośle.
To jest moim zdaniem cel, który powinien być pewnego rodzaju kompromisem. Dziękuję.
Przepraszam, panie marszałku.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Mam zaszczyt przedstawić jako sprawozdawca komisji stanowisko komisji w tej sprawie. Później będzie dyskusja merytoryczna pomiędzy klubami.
Na początku chciałem powiedzieć, że stanowisko komisji jest pozytywne, wnosimy o przyjęcie informacji zaproponowanej w druku nr 192, informacji o realizacji działań wynikających z ˝Krajowego programu przeciwdziałania narkomanii w 2014 r.˝. My oczywiście tutaj sięgamy do pewnej historii i ocenialiśmy na posiedzeniu komisji nie sytuację bieżącą, z roku 2016, ale pewną sytuację historyczną.
Będziemy niedługo również oceniać sprawozdanie z roku 2015.
Dyskusja mniej więcej przebiegała podobnie jak w poprzednich latach. Ja zresztą mam zaszczyt praktycznie co roku być sprawozdawcą komisji w tym punkcie, już niejako historycznie. Patrzę tutaj na pana dyrektora Jabłońskiego, cieszę się, panie dyrektorze, że już od 11 lat możemy ze sobą współpracować. Natomiast jeżeli chodzi o same dane, to nie będę o szczegółach tutaj mówił, bo mówił o tym pan minister, będą na pewno o tym mówić również przedstawiciele poszczególnych klubów. Trzeba powiedzieć jedno, w niektórych dziedzinach, i to było podkreślane w dyskusji, uzyskujemy postęp, w innych niestety jest brak tego postępu. Zastanawialiśmy się podczas posiedzenia komisji nad tym, co można zrobić, aby uzyskać pewne przełamanie tych złych tendencji, które się obserwuje, i jednocześnie jak uporać się z nowymi zagrożeniami, myślę tutaj o dopalaczach. Co jakiś czas są urządzane spektakularne akcje, które dotyczą walki z dopalaczami. Zmieniono w ubiegłym roku ustawę, wpisano kolejne nowe substancje na listę substancji zabronionych, ale cały czas nie można nie ulec wrażeniu, niestety, że pozostajemy jeden krok z tyłu za producentami dopalaczy. Muszę powiedzieć obiektywnie, że niezależnie, zresztą tak było co roku, od tego, kto rządził w Polsce, wspólnie zgodnie dyskutowaliśmy właśnie o tym, co można zmienić, co można poprawić w kwestii czy to walki z dopalaczami, czy problemu narkomanii, czy też leczenia, coraz to nowszego, bo przecież pojawiają się różne nowe tendencje, trendy w postępowaniu z leczeniem osób uzależnionych od narkotyków.
Tak czy inaczej, jeszcze jeśli chodzi o ten postęp, który uzyskujemy, niezależnie od pozytywnej opinii dotyczącej tego sprawozdania, w opinii właściwie wszystkich klubów, wszystkich posłów chcielibyśmy uzyskać więcej, aby te efekty były lepsze. To oczywiście dotyczy również kwestii związanych z proponowaniem poszczególnych rozwiązań, które wynikają z przedstawienia realizacji programu. Zawsze otrzymujemy bardzo dokładny, wnikliwy materiał, bardzo obszerny, również obszerny merytorycznie, pełen danych statystycznych, ale w przekonaniu członków komisji... Chcielibyśmy niezależnie albo nawet zamiast tych merytorycznych informacji mieć pokazane bardzo wyraźnie kierunki, w których będziemy w przyszłości zmierzać, aby ten postęp móc uzyskać, oczywiście przy wykorzystaniu wszystkich możliwych i dostępnych współcześnie środków, czy to Internetu, czy to mass mediów, czy też ewentualnie innych możliwości oddziaływania na osoby, które są potencjalnie zagrożone tym problemem.
Wreszcie oczywiście pojawia się też co roku kwestia związana z działaniem i współdziałaniem innych służb oprócz krajowego biura. Myślę tutaj przede wszystkim o Policji, o penetrowaniu środowisk, które są odpowiedzialne za dystrybucję narkotyków. Wydaje się, że te miejsca są dość dobrze zidentyfikowane w poszczególnych miejscowościach. Z pewnością, być może w sposób bardziej skuteczny, można docierać i skutecznie przeciwdziałać takim czy innym postępowaniom dilerów narkotykowych. To samo dotyczy oczywiście narkotyków i zamykania sklepów. Tutaj, jak powiedział pan minister podczas posiedzenia komisji, uzyskano dość duży postęp, jeżeli chodzi o liczbę zamykanych sklepów. Ta liczba sklepów z dopalaczami spadła, o ile pamiętam, z tysiąca kilkuset do kilkuset, ale jednak w dalszym ciągu te sklepy z dopalaczami funkcjonują, istnieją i trzeba znaleźć odpowiedź, co można zrobić, aby skutecznie pozostałe sklepy zamykać. To jest oczywiście wpływ również innych służb, z inspekcją sanitarną włącznie, tak aby skutecznie wspierać służby podległe ministrowi spraw wewnętrznych, które mogą te sklepy zamykać czy w sposób skuteczny ścigać tego rodzaju przestępców.
Myślę, że ta dyskusja, jak co roku, jednak wniosła wiele ważnych elementów, które, mam nadzieję, w realizacji programu w kolejnych latach będą uwzględnione. Przed nami, jak wspomniałem, będzie zapewne - mniej więcej w połowie roku - przyjmowanie sprawozdania za rok 2015 i później dalszych, kolejnych informacji z kolejnych lat.
Tak jak powiedziałem, Komisja Zdrowia wnosi, aby Wysoki Sejm raczył przyjąć informację z druku nr 192. Dziękuję uprzejmie.
Na pewno pan, panie marszałku. Bardzo dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! Ja myślę tak. Co roku rozmawiamy na ten temat, co roku w jakimś sensie, przepraszam, że tak powiem, w żółwim tempie posuwamy się do przodu. Chciałem w związku z tym zapytać panów ministrów o możliwe nowe działania, które będą z jednej strony promować świat wolny od narkotyków i wolny od dopalaczy, bo niestety sygnały środowisk ważnych dla młodzieży płyną zupełnie inne. Pamiętacie państwo chociażby debatę na temat wolnych konopi, narkotyków, to było jeszcze powiązane z terapią z wykorzystaniem marihuany. Ważni celebryci wypowiadali się w mediach, że to w zasadzie jest nic takiego, a papierosy są prawie że gorsze - tak twierdzili. Wydaje mi się, że trzeba na to odpowiedzieć tą samą metodą, czyli w kampanii ogólnopolskiej należy też użyć celebrytów, którzy powiedzą: nie, jesteśmy wolni od tego nałogu, działamy, funkcjonujemy, tworzymy fantastyczne rzeczy, jesteśmy znani, słynni, ale nie korzystamy z tego typu używek. Namawiam państwa gorąco do odpowiedzi niejako na tym samym poziomie emocjonalnym na to wszystko, co się dzieje w ostatnim czasie.
Oczywiście zastanawiam się wspólnie z państwem i pytam też o to, co można zrobić, aby sklepy z dopalaczami skutecznie, do końca zamknąć, zlikwidować. Co można zrobić w tej sprawie? I wreszcie, co można zrobić, aby skutecznie ścigać - o to pytam jak co roku - kierowców
, jeżeli chodzi o nadużywanie czy w ogóle korzystanie z narkotyków i korzystanie z dopalaczy? Bardzo dziękuję. Dziękuję, panie marszałku.
Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! Chciałbym bardzo gorąco podziękować za dyskusję, można powiedzieć, jak zwykle merytoryczną w tych sprawach, bo oczywiście możemy mieć różne poglądy i różnie oceniać to wszystko, co dzieje się, jeżeli chodzi o narodowy program, natomiast niewątpliwie wszystkie głosy, które padły w czasie posiedzenia komisji czy na sali plenarnej, były głosami konstruktywnymi i wynikającymi z tego, że chcemy dokonać kolejnego przełomu i poprawić tę sytuację, która w dalszym ciągu jest dla nas wszystkich niezadowalająca. Dziękuję bardzo za odpowiedź panu ministrowi, który de facto tłumaczył się za działanie rządu nie swojego, nie naszego rządu, tylko poprzedniego, bo program dotyczy roku 2014, no, ale idea jest ideą łączącą wszystkich, wszyscy chcemy, aby problem narkotyków czy dopalaczy wyeliminować. Uprzejmie wszystkim dziękuję. Kłaniam się.
