Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Premier! Podczas wizyty we Władysławowie, przed samymi wyborami, złożyła pani deklarację - jeśli można, pani premier - że będzie pani zabiegała o to, ażeby Elektrownia Adamów nadal pracowała. Jest to bardzo ważna deklaracja, która padła, i jest konsekwentną realizacją tego, co już rozpoczęliśmy. Oto w Brukseli przedstawiciel załogi wraz z Ministerstwem Środowiska jeszcze w październiku rozpoczęli proces negocjacyjny, który ustał w związku z tym, że jest wymiana władzy. W związku z tym w Brukseli odczuli, że być może nie będzie determinacji do tego, ażeby powalczyć o tę Elektrownię Adamów. Wierzę, że ta deklaracja, którą pani premier złożyła, będzie realizowana. Mamy na to 1,5 miesiąca, więc bardzo proszę o szybkie działania.
Druga sprawa, również ważna dla regionu konińsko-turkowskiego, z którego pochodzę, to są nowe odkrywki, nowe złoża. W Ministerstwie Środowiska jest biała księga, która ma podlegać w tej chwili procesowi konsultacji. Bardzo proszę o kontynuację myślenia o tym, ażeby umieścić w załączniku w białej księdze złoża Ościsłowo i Dęby Szlacheckie po to, ażeby ludzie mieli pracę w naszym regionie, a 7% energii kraju było zabezpieczone.
I trzecia, natury ogólniejszej.
Mamy w Ministerstwie Gospodarki, obecnie ministerstwie energii, złożony projekt ustawy o tzw. rynku mocy. Jest to bardzo ważna ustawa, która również zabezpieczy proces inwestycyjny w energetyce. Bardzo proszę, apeluję również o to, ażeby słowo stało się ciałem, a więc żeby ten projekt ustawy także znalazł się jak najszybciej w procesie...
...naszych zabiegów. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Pani minister, podziwiam odwagę. Jest pani bardzo odważna. Każdy rewolucjonista jest bardzo odważny. A wie pani dlaczego? Ponieważ kieruje się przeświadczeniem, że ma rację. Ale nie do końca. Nie jestem nauczycielem, nie jestem samorządowcem, ale słyszę to od rodziców. Jestem dziadkiem i boję się o swoje wnuczki. Boję się o to, że w pewnym momencie trafią do systemu, w którym... Uruchamiając pani wyobraźnię, o której pani mówiła, jak to jest teraz strasznie w świetlicach, wyobraźmy sobie, że za cztery czy pięć lat siedmiolatka wejdzie do tej świetlicy i stanie naprzeciwko grupy kilku, kilkunastu czternastoletnich osób. Jak wychowawczo wy się zachowacie? Jak zbudujecie system, w którym będziecie chronić tę siedmioletnią dziewczynkę? Co wy zrobicie?
W tej chwili chcecie rozwalić system, ale rozwalenie systemu może doprowadzić do paraliżu systemu, do zniszczenia czegoś, co jest wypracowywane stopniowo. W tej chwili mam mnóstwo przykładów ze strony samorządów, które mówią: Nie dla takich rozwiązań, bo to tak naprawdę spowoduje, że nie dadzą sobie rady ze szkołami, z przedszkolami, z naborem i z absorpcją, z przyjęciem tej młodzieży. To jest bardzo odważne, bardzo niebezpieczne i tak naprawdę może spowodować, że i nauczyciele stracą pracę, i rodzice nie będą zadowoleni. A czy nie lepiej pomyśleć o usprawnieniu tego, co jest, a nie o zburzeniu? Nie burzcie tego, co nie powinno być zburzone.
Pani Minister! Czy to oznacza, że sześciolatki zaczną edukację od powtórzenia tych samych elementów programowych? Czy to nie spowoduje regresu rozwojowego albo zatrzymania w rozwoju?
Czy zatrzymanie dzieci 6-letnich w przedszkolach nie ograniczy przyjęcia dzieci 3-letnich? Czy w szkołach podstawowych w 2016 r. nie będzie mniej oddziałów? Ilu nauczycieli w wyniku tego działania straci pracę?
Pani Minister! W dwa dni od ogłoszenia, powołania na Facebooku społeczności ˝Nie dla likwidacji gimnazjum˝ zapisało się mnóstwo ludzi na tej stronie do tej społeczności. Ludzie zaczynają się bać waszych reform. Zaczynają bać się was.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Platforma Obywatelska udowodniła przez 8 lat, że potrafi budować drogi. Zbudowała i oddała ich ogromne ilości - zarówno drogi lokalne, jak i ekspresowe. Zmiana Polski to jest zmiana oblicza właśnie dzięki projektom infrastrukturalnym realizowanym przez Platformę.
Program, który zaproponowaliśmy na nadchodzące lata, to także wielki program modernizacji, do którego byliśmy przygotowani - profesjonalnie, z dużą świadomością zadań, które przed nami stoją. Mam w związku z tym apel: dajcie radę. Panie ministrze, dajcie radę zrealizować ten dobry program. Z tego, co wiem, to deklarujecie, że dacie radę, więc dajcie radę.
Droga S11 to kręgosłup Wielkopolski. Mówili już o tym posłowie PSL, Platforma Obywatelska również podkreśla rangę tej drogi. Ale skoro dacie radę zrobić to, co deklarujecie, zróbcie jeszcze więcej.
Apeluję o rozwiązanie jednego z głównych w tej chwili wielkopolskich problemów w zakresie rozwoju inwestycyjnego miasta Wrześni. Rozwój inwestycyjny, 3000 nowych miejsc pracy, wielka inwestycja Volkswagena. Kolejne firmy, które zakładają tam swoje siedziby. To jest rozwój, który także wymaga pomocy ze strony rządu, i bardzo wierzę, że tę pomoc uzyska.
Chodzi o to, ażeby zbudować obwodnicę Wrześni, zbudować w najbliższym czasie. Apeluję o to do pana, panie ministrze, i wierzę, że się nie zawiodę. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jeszcze nie tak dawno mieliśmy prezydenta, który był strażnikiem konstytucji. Jeszcze nie tak dawno mieliśmy marszałka, który pozwalał wszystkim na tej sali mówić to, co uważają za stosowne. I oto niedawno, po wyborach 25 października nagle okazało się, że prezydent jako obrońca konstytucji, strażnik konstytucji stał się zakładnikiem jednej strony - pana, panie prezesie, to jest bardzo przykre. Nagle okazało się, że marszałek ogranicza coraz częściej nasze wypowiedzi i staje się tylko strażnikiem rządzącej większości.
I co w tym momencie my mamy zrobić? I dzisiaj dostaliśmy w propozycji nowelizacji taki oto wybór: niech teraz ślubowanie przyjmuje nie prezydent jako strażnik konstytucji, tylko niech przyjmuje ślubowanie od sędziów strażnik rządzącej większości. To jest na prawach symbolu.
Wysoka Izbo! Koniec z wolnością. Oto czas strażników większości na tej sali powoduje, że ta wolność się staje coraz bardziej ograniczona, ba, żeby tu chodziło tylko o wolność, tu chodzi o interpretację, o stanowienie państwa prawa. Obawiam się, że czas państwa prawa minął 25 października. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Minister! Dawnych wspomnień czar. Pamięta pani, że jak była pani posłem opozycji, to dla pani święte słowa to było ˝wysłuchanie publiczne˝? Nie tylko słowa. Ulegliśmy pani urokowi i co się stało?
Zrobiliśmy wysłuchanie publiczne, bo uważaliśmy, że wysłuchanie publiczne jest rzeczywiście potrzebne. Spieszyliśmy się wtedy, oj, spieszyliśmy się, a mimo wszystko... Pani minister, co się z panią stało? Dlaczego pani nie chce zorganizować wysłuchania publicznego? Dlaczego pani zagłosowała przeciwko wysłuchaniu publicznemu?
Pani minister, wielu nauczycieli 25 października głosowało za zmianą, chciało tej zmiany. A teraz mówią: tak, chcieliśmy, ale nie takiej zmiany. No, wcale się nie dziwię, boją się utraty miejsc pracy. I w związku z tym, pani minister: Czy zapłacicie tym nauczycielom postojowe? Chodzi o to, że nie będą pracowali przez rok i kolejne lata, przez cały cykl edukacji.
Co zrobicie z nauczycielami? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie ministrze, udało się w tym roku - mówię do ministra finansów - bo 9 mld zastrzyku z Internetu szerokopasmowego uratuje nam wieloletni program rodzina+. Przynajmniej na te 17,5 mld znajdzie się połowa, ale co będzie w poszczególnych, następnych latach, kiedy takich zastrzyków finansowych nie będzie? I oto czytamy, że 10-letni program - chwała zresztą, że jest organizowany - będzie kosztował, będzie kosztował, zgodnie z OSR, 245,5 mld, a według Ministerstwa Finansów 220 mld. 25 mld gdzieś nam zaginęło. Rozumiem, że jeśli pyta pan minister finansów, dyskutuje z wnioskodawcami, to nie jest stawiany do kąta, tak jak był dzisiaj postawiony parlament, kiedy pytał tak naprawdę o to samo, o to
, jak zostanie sfinansowany program wieloletni ˝Rodzina 500+˝. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Mógłbym zadać pytanie o europejski kontekst tej ustawy, o prawa związane z niezależnością, ale nocą - PiS-owską nocą - raczej zadam pytanie o prawo siły, o wilcze prawo, o wilcze bilety dla niezależnych dziennikarzy.
Proszę odpowiedzieć konkretnie, ilu dziennikarzy mediów publicznych w wyniku zmiany ustawy medialnej będzie zwolnionych.
Proszę powiedzieć, jakie kryteria będą stosowane przy decyzjach personalnych i czy będą pochodną dziennikarskiej niezależności. I wreszcie, jakie będą media pod wpływem tej nowej ustawy?
Czy będą niezawisłe, czy może na wzór prezydencki niezłomne? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! To już zapewne jedna z ostatnich transmisji na lajfie w telewizji publicznej. Bardzo proszę włączyć wszystkie rekordery po to, ażeby została chociaż pamięć o takiej debacie, bowiem chyba był czas i ten czas minął. Oto nadszedł czas, kiedy media publiczne - TVP PiS - będą nas informowały o wszystkim, co jest ważne w kraju i co jest wyraźnie reprezentujące tylko jedną stronę dialogu.
Art. 54 konstytucji: wolność słowa i z wolności słowa wywodząca się niezależność mediów...
...niezależność mediów gwarantowana przez Trybunał Konstytucyjny. Zaśmiejecie się państwo, ja też. Oto konstytucja bez gwaranta, media publiczne bez gwarancji i my, my wszyscy...
...Polacy
zostający tylko z jednym jedynym przekazem: TVP PiS. Dziękuję.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Wniosek mniejszości: 30 dni na refleksję. Pani premier, podczas naszych obrad nie było żadnego przedstawiciela rządu, nie było pani, nie było ministra skarbu, który ma przejąć, wziąć władzę w mediach publicznych zgodnie z waszymi oczekiwaniami, nie było ministra kultury. Może te 30 dni przydałyby się, ażebyście się zastanowili, żebyście przeanalizowali, kogo tak naprawdę trzeba było włożyć na prezesa spółki, po to ażeby zrealizować zapis ustawy, który tak naprawdę uniemożliwi odwołanie kogoś, kto działa na szkodę spółki. A więc trzeba kogoś takiego znaleźć, kogoś, kto również nie popełnił żadnego przestępstwa.
Pani premier, trzeba też zastanowić się, żeby odpowiedzieć europejskiej radzie nadawców na ich list, list otwarty, w którym sugeruje się, że ustawa ta zagraża
wolności mediów. Potraktujmy i Polaków, i Europę poważnie.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Nowak, Kowalski, Wiśniewski - każdy z nas ma swoją twarz i swój życiorys. Każdy z nas lubi i ceni swoją wolność w Internecie. Praw Nowaka, Wiśniewskiego i Kowalskiego broni generalny inspektor ochrony danych osobowych, broni również rzecznik praw obywatelskich. Proszę powiedzieć, panie ministrze, co sądzą o tej ustawie właśnie te dwa organy państwa. Kowalskiego, Nowaka i Wiśniewskiego broni także Unia Europejska ze swoimi standardami wolności, nad którymi teraz tak chętnie procedujecie. Chcecie dialogować z komisarzami Unii Europejskiej właśnie na ten temat. Proszę powiedzieć, czy w stanowisku BAS-u podkreśla się, że procedowana ustawa jest niezgodna z prawem Unii Europejskiej. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Poprawki regionalne są bardzo istotne, bo tak naprawdę sięgają dialogu społecznego, który toczy się między samorządami a państwem, między instytucjami samorządowymi a instytucjami państwowymi. Są bardzo istotne i wydaje się, że w momencie, w którym mówimy o dialogu społecznym, sięganie po nie jako narzędzie takiej bardzo aktywnej komunikacji ze społeczeństwem jest bardzo ważne. Stąd pytanie, czy poprawki, które generalnie niestety jako wnioski mniejszości zostały zgłoszone, państwo je wszystkie odrzucacie... Czy będziecie do końca tak aspołeczni, a nie będziecie myśleli właśnie o rozwoju tych małych ojczyzn?
Ja chciałbym zwrócić uwagę na dwie poprawki dotyczące miasta Konina. Pierwsza to jest kwestia otwarcia dużych terenów inwestycyjnych i utworzenia miejsc pracy poprzez to, że zainwestuje się w drogę między autostradą a terenami inwestycyjnymi, a właściwie na tych terenach inwestycyjnych, o wartości 36,6 mln, która otworzy miejsca pracy, stworzy nowe miejsca pracy. Druga poprawka dotyczy remontu mostu Bernardynka niezbędnego do tego, ażeby w Koninie, Cukrowni Gosławicach odbywał się ruch, który umożliwi komunikację między poszczególnymi dzielnicami miasta. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! COP 21 w Paryżu - postawienie na geotermię to dobra decyzja. W Koninie w 2015 r. dowiercono się do wód geotermalnych o rekordowych w skali kraju parametrach: 97°C, najwyższa temperatura wód geotermalnych w kraju, 150 m
na godzinę - takie są zasoby. Badania fizykochemiczne mówią o wysoko zmineralizowanej wodzie.
W związku z tym są pytania. Mamy oto odwiert, który został wykonany za 15 mln zł z programu ˝Energetyczne wykorzystanie zasobów geotermalnych˝ przy 50-procentowej dotacji z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Teraz poszukujemy pieniędzy na drugi odwiert - odwiert zatłaczający. Jest pytanie o możliwość pozyskania środków z narodowego funduszu lub, jeśli się myśli o geotermii jako wiodącej w kraju, z dedykowanego programu rządowego na zatłaczanie. Poszukujemy także pieniędzy na inwestycje związane z wykorzystaniem tego oto zasobu. Gdzie poszukujemy? Otóż w programie ˝Infrastruktura i środowisko˝ w ramach zadania 1.1., czyli dotyczącego wysokosprawnej kogeneracji - środki dedykowane budowie elektrociepłowni, lub zadania 1.4. - środki dedykowane odnawialnym źródłom energii. To sprawa budowy elektrociepłowni. Natomiast pozostałe kwestie: balneologia, rekreacja, chcielibyśmy potraktować jako działalność komercyjną albo poszukać też środków w ramach programów operacyjnych.
Stąd pytanie: Jak i kiedy ogłoszone będą te programy, np. Program Operacyjny ˝Infrastruktura i środowisko˝, i czy te programy będą wysoko punktowały właśnie źródła geotermalne?
Druga sprawa to jest miasto Koło. I tutaj jest źródło wody geotermalnej. Otwór wydobywczy powinien także być zrobiony na tej samej zasadzie jak w Koninie po to, ażeby było władztwo miasta nad tym otworem i ażeby ewentualne inne działania, już komercyjne, były realizowane, ale przy zachowaniu władztwa miasta nad otworem wydobywczym. W związku z tym pytanie: Czy program będzie kontynuowany w narodowym funduszu ochrony środowiska i czy ten program jest w zasięgu miast takich jak Koło?
Panie ministrze, jeszcze tylko, jeśli można, dodatkowe pytanie. Jeśli się ma już otwór wydobywczy, to czy można aspirować, starać się już tylko o otwór zatłaczający w tym programie?
Panie Marszałku! Państwo Ministrowie! Wysoka Izbo! Program 500+ jest i będą się zmagać z nim samorządy, z kosztem obsługi tego programu. Rząd proponuje, ażeby 2% wartości zadania pokryło faktyczne koszty jego obsługi. To wydaje się niewystarczające, o czym świadczy chociażby to, że 3% na obsługę wypłat z funduszu alimentacyjnego, świadczeń rodzinnych nie wystarcza na realizację zadań typowo administracyjnych.
Samorządy postulują, żeby te 2% zostało podniesione i to co najmniej do 3%. Przypomnę, że każde wydanie decyzji administracyjnej to koszt ok. 30 zł. Wydanie samej decyzji nie kończy postępowania w sprawie, gdyż każdego miesiąca sporządzana jest dla każdego świadczeniobiorcy lista wypłat w formie papierowej, co generuje takie koszty, jak wydatki na papier, tusz, energię, wynagrodzenia pracownicze, a także obsługę wypłat świadczeń w kasie. Zasadne byłoby ujednolicenie przepisów dotyczących kosztów obsługi świadczeń rodzinnych i z funduszu alimentacyjnego oraz świadczeń wychowawczych do 5%, i to postulują samorządowcy.
Jak samorządy będą mogły teraz, w tym roku, organizacyjnie i finansowo przygotować się do wdrożenia programu? Czy rząd przygotuje jakąś promesę w związku z pieniędzmi, które trzeba będzie w tym roku uruchomić? Ale też jest sprawa, kiedy już program będzie funkcjonował, jak będzie wyglądała kontrola wykonawcza programu 500+? Co będzie, gdy kontrola zakwestionuje wydatkowanie środków, i czy samorządy będą obciążane skutkami finansowymi stwierdzonych nieprawidłowości i funkcjonowania programu? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Prof. Adam Rotfeld niecały miesiąc temu zrezygnował z funkcji przewodniczącego Polsko-Rosyjskiej Grupy do Spraw Trudnych. Jaka jest ocena pana ministra tej grupy? Jakie zadania widziałby pan przed tą grupą? Nawiązuję w tym momencie do pana wypowiedzi na portalu www.wpolityce.pl, gdzie pan powiedział: Dotychczasowe prace grupy do spraw trudnych raczej napawają optymizmem, a prof. Rotfeld w zasadzie dba o polską rację stanu. Pozwala to sądzić, że Polsko-Rosyjska Grupa do Spraw Trudnych jest dla pana ważna i ocenia pan jej zadania dobrze. To jest jedno pytanie.
Drugie natomiast związane jest z dzisiejszym exposé i z COP-em 21. Pan mówi, że będzie organizował taką grupę, która będzie realizowała polską ścieżkę ograniczenia emisji
, będzie to grupa organizowana wśród, jak pan powiedział, największych, z którymi pan dążył będzie do porozumienia. Jacy to są ci najwięksi? Co nas połączy w tym działaniu? Dziękuję.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Dynamika lat: 2013 r. - rozpoczynamy inwestycje, otwierając tereny inwestycyjne w Koninie, wydajemy na to kilka milionów złotych, po czym 2014 r. do 2015 r. - cała infrastruktura, uzbrojenie terenów inwestycyjnych, 18,8 mln. Dochodzimy do wspaniałej, cudownej daty 25 października. I co? I powstają znaki zapytania.
Jak te znaki zapytania będą się kończyły?
Czy posłowie PiS-u, do których zwróciłem się listownie z argumentacją, ażeby pomogli w wybudowaniu drogi, która otworzy tereny inwestycyjne, czy ci posłowie PiS-u zrobią dzisiaj niespodziankę i zagłosują za tym, ażeby otworzyć tereny inwestycyjne w Koninie?
Wierzę bardzo, że, Wiesławie, dasz radę.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Premier! Zrobimy interes.
Pani premier: 3,5 mld zł na wielką inwestycję we Wrześni. Fabryka Volkswagena to jeden z ułamków inwestycji, które były robione przez 8 lat przez Platformę Obywatelską. Takich inwestycji jest wiele. Chcemy podzielić się sukcesem, ale żebyśmy mogli się skutecznie podzielić sukcesem, musicie trochę wyłożyć.
Wyłóżcie na początek, w tym roku, 6 mln zł na wykup ziemi we Wrześni po to, żeby zrobić obwodnicę Wrześni, żeby można było wyjechać z fabryki Volkswagena. Dołóżmy w następnych latach, bowiem do 3,5 mld zł warto dołożyć. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Zwracałem się do pani premier, teraz zwrócę się do mojego kolegi z PiS-u, Witka Czarneckiego. Wiesz, w gminie Cukrowni
czeka na ciebie tysiąc osób...
Panie pośle, pytanie może pan zadać do rządu albo do posła sprawozdawcy.
...które nie mogą doczekać się remontu mostu na drodze Bernardynka. Te osoby czekają na ciebie po to, ażebyś im odpowiedział: Dlaczego nie zagłosujecie i nie dacie 3,6 mln na uratowanie mostu, któremu grozi katastrofa budowlana i przez który w związku z tym nie mogą odbywać się przeprawy? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Co do oszustwa, to było tak. Spotykam młode małżeństwo w trakcie kampanii. Zawsze głosowali na Platformę. Mówią: wiesz, teraz nie zagłosuję, bo moja żona jest w ciąży. Wiesz, 500 zł dostanę. W tymże samym czasie usłyszałem z konwencji takie oto stwierdzenie. Nazywam się Bond, James Bond - powiedziała kandydatka na panią premier. I uświadomiłem sobie, że James Bond ma taką umiejętność, pozwolenie, licencję na zabijanie. I zacząłem się tak zastanawiać, jakie zabijanie, jaka licencja. Rozumiem już teraz - 1,8 mln polskich rodzin.
Panie pośle, ja naprawdę przywołuję pana do porządku i bardzo proszę...
To jest ta licencja na zabijanie.
Panie marszałku, pytanie do pani minister.
Czy na poziom dzietności wpływa to, że młode małżeństwo może pozyskać na pierwsze dziecko 500 zł?
Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! 1,5 mld zł na tej operacji mogą stracić samorządy. Platforma Obywatelska złożyła stosowny projekt ustawy i liczymy na to, że państwo nie zechcecie zostawić samorządów z tym problemem natury finansowej. Bo niestety zostawiacie te samorządy z problemem natury organizacyjnej. Oto mówicie, że nie jest żadnym problemem np. to, żeby nauczyciele ze szkoły podstawowej przenieśli się do przedszkola. To podobno według słów pani minister tylko kwestia dobrych chęci. Ja wiem, czy tylko dobrych chęci, może również prawa, które powinno ułatwić ewentualne przejście i dostosowanie potencjału nauczycieli i możliwości logistycznych, organizacyjnych. Tego niestety nie ma.
Dzisiaj na jednym z portali czytam, że państwo chcecie się wycofać z reformy związanej z likwidacją gimnazjów.
To wiąże się z sześciolatkami. Pytanie, czy to jest...
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Na poszczególnych szczytach reaguje się na zastaną bardzo dynamiczną sytuację i reaguje się na nią w sposób następczy, czyli w wyniku zagrożenia znajdowane są sposoby rozwiązania problemu. Na ostatnim szczycie, który się odbył, a był on poświęcony porozumieniu między Unią Europejską a Turcją, zdecydowanie zwiększono środki, które będą przeznaczone na pomoc, jeżeli chodzi o zapanowanie nad całą uchodźczą sytuacją, do 6 mld euro do roku 2018. Stąd pytanie: Rząd polski na rok 2016 przeznaczył kwotę 4,5 mln euro, czy przewiduje się już w 2016 r. w związku z tak daleko idącą deklaracją krajów Unii Europejskiej zwiększenie tej kwoty? Co prawda ona będzie rosła do 2018 r., ale zapewne może dojść do zagrożenia albo poszukiwania tych środków w różnych obszarach budżetu Unii Europejskiej. Czy my będziemy skutecznie zabezpieczać się przed tym, ażeby nie sięgnięto np. po środki związane z perspektywą unijną na lata 2014-2020, czyli czy będziemy skuteczni w tym, ażeby ta absorpcja była taka, ażeby nie zagroziło to właśnie przekierowaniu tych środków europejskich?
Ale też to, co się dzieje w tej chwili. W związku z tą dynamiczną sytuacją pojawiają się nowe kierunki przerzutu. Słyszymy, że może być uderzenie na granicę Polski od strony Ukrainy. Czy w związku z tym nasz rząd także zabezpieczy na to środki? Te wszystkie pytania związane są z procedowaną uchwałą
w zakresie tego, że Polska będzie wnosić określone środki. Sejm to akceptuje? Jeśli akceptuje, musi mieć wiedzę: jak, gdzie i skąd. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Proces kontradyktoryjny w procedurze karnej wzbudzał w wielu środowiskach związanych z wymiarem sprawiedliwości wiele nadziei na usprawnienie pracy sądów. Nowelizacja Platformy Obywatelskiej zakładała wprowadzenie równości stron, oskarżyciela i obrony, oraz zwiększała obiektywizm sędziego, którego aktywność nie była wykluczona, miał on tylko stać na straży prowadzonego procesu i zachowania równości stron. Sędzia miał być tylko arbitrem, oceniać postępowanie i przygotowanie merytoryczne stron, które walczą między sobą na argumenty i dowody. Zmiana zmuszała do większej pracy w postępowaniu dowodowym prokuratorów, których rola nie kończyła się teraz na złożeniu aktu oskarżenia, lecz na późniejszym procesowaniu się z obroną, której rola praktycznie się nie zmieniła w procesie.
W postępowaniach cywilnych zasada kontradyktoryjności jest sprawdzającą się w zastosowaniu normą. Zmusza to do zapoznania się ze sprawą prokuratora, który wcześniej po złożeniu dowodów do sądu nie zawsze interesował się dalszym przebiegiem procesu.
Minister sprawiedliwości uważa, że reforma przyniosła skutek odwrotny, ponieważ zmalała liczba aktów oskarżenia kierowanych do sądów, a nie zmalała liczba przestępstw. Sugeruje, że prokuratury korkują się, a procesy sądowe się wydłużają. Wrócimy więc do sytuacji sprzed nowelizacji, że wszelkie błędy śledztwa znów będzie musiał naprawiać sąd. Niewinności udowadniać nie trzeba, więc sędzia musiał będzie szukać dowodów winy. Sędziowie zatem miesiącami szukali potrzebnych i niepotrzebnych dowodów z obawy przed uchyleniem, a uchylenia, zwłaszcza w przypadku uniewinnień, i tak następowały, więc wszystko zaczynało się od nowa.
Dlaczego więc ministerstwo chce wrócić do niekorzystnego dla obywateli stanu prawnego wydłużającego czas procesów, w których sąd zamiast być niezależnym i obiektywnym arbitrem, staje się jedną ze stron
, tygodniami szukając materiałów i dążąc do udowodnienia winy oskarżonego, co - sięgając korzeni prawa rzymskiego - jest zadaniem oskarżyciela, czyli właśnie prokuratora? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Ojcowizna to dzisiejszy temat przewodni. Obawiam się, że zmiany mogą naruszyć Konstytucję RP w zakresie prawa własności i prawa dziedziczenia. Jeśli nie, to proszę poprawić mój tok rozumowania. Oto jest ziemia, którą ojciec chce przekazać synowi, który jest artystą plastykiem. Ten syn, artysta plastyk, dostaje tę ziemię i co? Musi ją uprawiać osobiście, czy może ją komuś wydzierżawić?
Czy może ją komuś odsprzedać? Czy może nią swobodnie dysponować? Bo jeśli nie może...
...to jest to ograniczenie prawa własności w sposób naturalny i prosty. Czy jeśli Agencja Nieruchomości Rolnych stwierdzi, że artysta plastyk nie pracuje na tej ziemi osobiście, to czy w wyniku decyzji administracyjnej będzie mogła mu zabrać tę ziemię?
No przecież to jest naprawdę niekonstytucyjne działanie. Czy to też będzie jednoosobowa decyzja, ta dotycząca odebrania tej ziemi, jednoosobowa decyzja prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych, czy może to sąd będzie mógł się odezwać? Bo jeśli sąd nie będzie się mógł odezwać, to jakie tu są prawa naruszane? Prawa wolności osobistych i właśnie dziedziczenia. Panie ministrze, czy i dlaczego dwuzawodowcy opłacający składki ZUS nie będą mogli dokupić ziemi?
Dlaczego nie będą mogli dokupić ziemi?
I ostatnie...
Bardzo dziękuję panu posłowi.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Procesy inwestycyjne w polskiej energetyce konwencjonalnej są obecnie zagrożone w związku ze spadkiem cen za energię elektryczną i nierentownością elektrowni węglowych oraz zwiększającym się w bilansie energetycznym udziałem energii z OZE. Niska rentowność energetyki konwencjonalnej to problemy z pozyskaniem kredytów inwestycyjnych i modernizacyjnych. Bezpieczeństwo energetyczne Polski wymaga jak najszybszego wdrożenia mechanizmów wsparcia. Jednym z takich rozwiązań mógłby być rynek mocy, który pozwoliłby na sfinansowanie stanu gotowości elektrowni węglowych stabilizujących dostawy energii elektrycznej w przypadku przerw w dostawach pochodzących np. z OZE.
W poprzedniej kadencji w Ministerstwie Gospodarki zostały przedstawione dwie koncepcje rynku mocy: zdecentralizowana i scentralizowana, która została zastosowana w Wielkiej Brytanii i notyfikowana przez Komisję Europejską. Zastosowanie mechanizmu wsparcia jest szczególnie istotne dla Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin, który w przeciwieństwie do innych producentów energii nie posiada sieci dystrybucji, z których czerpane są obecnie największe przychody. PAK przeprowadził modernizację bloków energetycznych nr 1 i 2 w Pątnowie i ze względu na złe warunki rynkowe wstrzymuje konieczne remonty jednostek nr 3 i 4. PAK produkuje 7% energii elektrycznej w skali kraju, jest największym pracodawcą w regionie konińskim, zatrudniającym wraz ze spółkami zależnymi kilkanaście tysięcy osób. Dalsze pogarszanie się sytuacji PAK może doprowadzić do zagrożenia energetycznego kraju, natomiast w regionie konińskim - do niewyobrażalnego kryzysu bezrobocia.
W związku z powyższym proszę o odpowiedzi: Czy Ministerstwo Energii planuje wdrożenie systemowych mechanizmów wsparcia dla energetyki konwencjonalnej? Czy i kiedy ministerstwo przewiduje wprowadzenie ustawy o rynku mocy? Czy ustawa o rynku mocy będzie oparta o doświadczenia brytyjskie, tak aby jak najszybciej uzyskać akceptację Komisji Europejskiej? Czy ministerstwo podejmie interwencję mającą na celu poprawę sytuacji takich wytwórców energii jak PAK, wytwórców nieposiadających sieci dystrybucji i prowadzących sprzedaż jedynie na rynku hurtowym? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Oto premier Beata Szydło w Parlamencie Europejskim jakże była dumna i pewna swojej siły. Z czego wynikała siła pani premier? Ano z tego, że oświadczyła, że Polska zwróciła się do Komisji Weneckiej, ażeby ta wydała opinię na temat tego, czy Polska jest tak naprawdę państwem prawa. I oto teraz mnie zastanawia, co zrobi premier Beata Szydło, kiedy ponownie będzie musiała stanąć przed Parlamentem Europejskim. Czy powie, że nie, my nie akceptujemy opinii Komisji Weneckiej, bowiem jest lewacka?
Tak? Pani, konstytucjonalistka...
Właśnie to jest problem...
...że o tym, że jest sprzeczna z konstytucją, mówi tylko jedno środowisko, jedno jedyne środowisko.
Co się okazuje w prasie międzynarodowej, w Stanach Zjednoczonych dzisiaj z rana?
Gorzkniejący romans USA i Polski. Jak ten gorzkniejący romans USA i Polski wpłynie na gospodarkę...
...na wymianę, na bezpieczeństwo Polski? Słyszy się: samotna polityka zagraniczna Polski. Faktycznie byliśmy na kolanach według was, a teraz wstajemy i idziemy - idziemy w zwarcie...
...silni, gotowi, naprzeciwko nas Parlament Europejski, Komisja Europejska, Rada Europejska.
My samotni i coraz bardziej przegrywający. W czym widzimy to przegranie? Ano chociażby w styczniu, kiedy nagle się okazało, że obligacje Skarbu Państwa zdrożały. A dlaczego zdrożały? Czy tylko dlatego, że robicie znakomitą politykę gospodarczą? Nie wiemy jeszcze, jaką robicie, więc nie to wpłynęło. Wpłynęło na pewno zamieszanie z Trybunałem Konstytucyjnym. Co z inwestorami, którzy zaczną się zastanawiać, jaki kraj wybrać? Polska?
Dobry kraj, tylko niestety z zagrożoną demokracją.
Pani Minister! Wysoka Izbo! Tak jak większość posłów objechałem swój okręg wyborczy, spotykałem się w szkołach, patrzyłem, jak wyglądają szkoły, jak są przygotowane. Widziałem, jakie pieniądze zostały przeznaczone przez samorządy na to, ażeby w tych szkołach były przyjęte dzieci 6-letnie. I wszędzie podczas rozmów z nauczycielami słyszałem o jednym: jeśliby się odbyła prawdziwa debata, to ta prawdziwa debata służyłaby takiemu oto wnioskowi, że lepiej być konsekwentnym w działaniach. Jeśli się wydaje pieniądze, jeśli się robi programy specjalne, to lepiej, żeby te programy były realizowane konsekwentnie. Do czego bowiem by się to sprowadziło? Ano do tego, że wreszcie w przyszłym roku mielibyśmy jednorodne klasy sześciolatków. Jednorodna klasa sześciolatków to klasa, w której mamy adekwatny do rozwoju dzieci, bez tej mieszanki sześcio-, siedmiolatków, program, w którym zabezpieczamy ich, począwszy od czynności fizjologicznych, czyli zabezpieczenia, zagwarantowania asystenta nauczyciela, poprzez cały, konsekwentnie realizowany w szkole program.
Szkoły, widziałem, są przygotowane. Nauczyciele natomiast są straszliwie zaniepokojeni, dyrektorzy również. Pani mówi o tym, że debata była prawdziwa. Ja niestety czytam w gazetach... Oto co jest w gazecie z Poznania po pani debacie: MEN zaczęło debatę w szkołach. Minister przywitała się i wyszła. Wielkie nieporozumienie, instrumentalne traktowanie. Takie tytuły w poznańskich gazetach.
Bardzo proszę: Google, wystarczy wejść.
Natomiast nauczyciele o czym mówią? Ano o tym, że stracą pracę. A jaką metodą? Po pierwsze, będą roczne urlopy zdrowotne. To jest pierwsza metoda. Ile to będzie kosztowało nas jako państwo? Później będą niepełne etaty, etaty tzw. ograniczone. Jak to będzie skutkowało, tak ? propos, później na system ubezpieczeń dla nauczycieli? Wysyłani będą na emeryturę. Dlaczego tak szybko będą wysyłani? Ano bo nie będzie możliwości przesunięcia do przedszkoli.
I wreszcie zwolnienia. W przedszkolach nie ma miejsca dla nauczycieli z podstawówki. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Kluczem do osiągnięcia sukcesu jest ścisła współpraca Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Edukacji Narodowej, ale także, myślę, Ministerstwa Sprawiedliwości. Otóż docierają do nas głosy organizacji, które zajmują się np. dopalaczami, typu sanepid, że mają kłopot np. z egzekucją kar, które są wymierzane przez sanepid w wyniku odkrycia, stwierdzenia prowadzenia działalności gospodarczej przez ludzi zajmujących się dopalaczami. Egzekucja 25 mln zł nałożonych kar to jest poziom kilku procent. Przedawnienie, które następuje w wyniku nałożonych kar, to tylko 5 lat, a po 5 latach jest to zamazane. Wydaje się, że trzeba by było podjąć działania, które doprowadzą do tego, że nie będzie przedawnienia i będzie skuteczniejsza egzekucja.
Następna sprawa to jest dostępność poprzez sklepy. Wydaje się, że trzeba by było wprowadzić zakaz prowadzenia działalności co najmniej przez 3 miesiące dla tych firm, w przypadku których stwierdzono, że prowadzą tego typu działalność, ale także dla tych, którzy wynajmują lokale, może nie za pierwszym razem, ale za drugim razem. Jak okazuje się, że w tym samym lokalu inna firma prowadzi tę samą działalność, to powinno powstać pytanie, czy ten najemca nie jest czasami osobą współpracującą z firmą i udostępniającą te lokale.
Przesyłki kurierskie - to jest kolejny problem, który mamy na granicach. W styczniu, jak twierdzi Policja, zostało sprowadzonych z Chin 230 kg dopalaczy. Jaka jest skala importu? Czy coś wiemy i czy jest program zwalczania tego typu praktyk?
I wreszcie ostatnia sprawa: sprawozdawczość w szpitalach, GIODO, czyli ochrona danych osobowych, i kwestia weryfikacji miejsc dostępności, czyli szpital informuje, że doszło do przypadku zatrucia dopalaczem
, i stwierdzamy, na jakim to jest obszarze. Jakie mamy narzędzia, ażeby wejść np. do szkoły czy do tego miejsca, z którego pochodzi osoba uzależniona, żeby zweryfikować, skąd pochodzi dany produkt? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! 30 lat oczekiwania, 30 lat dialogu społecznego i społeczeństwa, również z nami, politykami, po to, ażeby doszło do konsensusu. Do konsensusu dochodzi w wyniku projektu obywatelskiego, w wyniku działań obywateli. Wydaje się, że to, co zostało dokonane w tamtej kadencji Sejmu, powinno być bardzo szanowane przez PiS, który uważa, że projekty obywatelskie są bardzo konstruktywne i powinny podlegać unormowaniom, regulacjom prawnym. To się dokonało. Tymczasem w tej chwili środowisko Prawa i Sprawiedliwości mówi: nie, nie, nie, ale obywatele może coś tam decydowali, ale to nie było tak, bo to nie było za czasów Prawa i Sprawiedliwości, my jako Prawo i Sprawiedliwość dopiero się z nimi dogadamy, bo wy się nie dogadaliście tak naprawdę. A oni - społeczeństwo, stowarzyszenie mówi, że się dogadaliśmy, że to jest dokładnie to, czego to środowisko chce.
Ten projekt spełnia wszystkie zalecenia środowiska.
W związku z tym dowiadujemy się kolejnej rzeczy. Oto po tych uregulowaniach, po ustawie, która ma ruszyć 31 maja, ministerstwo zaprasza do siebie i mówi: wiecie, tego, my tu chcielibyśmy zmienić i tak naprawdę ograniczyć. Ograniczyć. Ograniczyć zawód. Ograniczyć w zakresie izby, ograniczyć w zakresie skierowań, bo mają być tylko skierowania lekarskie, ściśle wyznaczone, nie może być... Tak naprawdę ograniczenie 80-procentowej praktyki prywatnej w gabinetach rehabilitantów. My wszyscy mieliśmy do czynienia z rehabilitacją, wszyscy mieliśmy do czynienia z rehabilitantami, wszyscy pamiętamy wielokrotną prośbę do nas jako do polityków: spieszcie się, zróbcie wreszcie tę ustawę. Panowie, panie z PiS-u, spieszcie się, zróbcie wreszcie tę ustawę. Dziękuję bardzo.
