Panie Marszałku! Panowie Premierzy! Wysoka Izbo! Jestem w jeszcze trudniejszej sytuacji, odnosząc się do exposé, niż pan minister Grzegorz Schetyna, bo o sprawach obrony narodowej było tylko jedno zdanie. Jest to bardzo dziwne i w kontekście obecnej sytuacji międzynarodowej, ale też i w kontekście poprzednich exposé - po roku 1989 nie było takiego premiera, który by tak mało uwagi poświęcił w swoim wystąpieniu programowym sprawom obrony narodowej.
Oczywiście trudno się nie zgodzić z tym, co pani premier Beata Szydło powiedziała, że będziemy wzmacniać Siły Zbrojne i wschodnią flankę NATO. To są sprawy, które również były priorytetem naszych kolejnych rządów. Chciałbym wykorzystać możliwość wystąpienia na temat exposé do zwrócenia uwagi na kilka spraw, których bardzo mocno zabrakło w wystąpieniu pani premier.
Na jedną z rzeczy zwracał już uwagę prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego, mianowicie kwestie finansowania obrony narodowej. Nasz rząd przy wsparciu Wysokiej Izby podniósł to finansowanie do 2% PKB. W kampanii pani premier Beaty Szydło padały zapowiedzi wzrostu do 3%, do 2,5%, do 2,3%. W exposé zabrakło o tym jakiejkolwiek wzmianki.
Nie było także mowy w exposé o najważniejszej sprawie, która czeka w najbliższym czasie naszą politykę zagraniczną i politykę bezpieczeństwa, mianowicie o szczycie NATO w Warszawie, który ma się odbyć w lipcu 2016 r., z najważniejszym dla Polski postulatem, mianowicie zagwarantowania stałej obecności wojskowej na terytorium Polski.
Zabrakło wspomnienia o sprawach weteranów w exposé, chociaż chciałbym docenić fakt, że nowy minister obrony pierwszy swój briefing po objęciu obowiązków zorganizował pod centrum weterana i pomnikiem poległych w misjach, które powstały w Warszawie naszą decyzją w roku 2014.
Na pewno exposé przyjęli z ogromnym rozczarowaniem liczni przedstawiciele ruchów proobronnych, którym wiosną pomogliśmy się zorganizować w Federację Organizacji Proobronnych i którym zaproponowaliśmy nowe formy współpracy z wojskiem, budujące realny, oddolny system obrony terytorialnej. Wspominam o tym, ponieważ bardzo dużo o tym państwo mówili w swojej kampanii wyborczej. Bardzo dziwne, że dzisiaj zabrakło chociaż jednego słowa na ten temat. Proszę was bardzo, nie marnujcie tego entuzjazmu obywateli.
Dobrze, że w wystąpieniu pani premier Szydło został dostrzeżony polski przemysł obronny, z kontynuacją lokowania w nim większości zamówień. W ubiegłym roku było to blisko 70% zamówień dla armii. W ramach tej dobrej kontynuacji proszę o dalszą konsolidację i wzmacnianie Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Zabrakło także czegoś, co w exposé jest bardzo ważne dla żołnierzy i funkcjonariuszy, mianowicie potwierdzenia, że podwyżki zagwarantowane przez nasz rząd w projekcie budżetu na rok 2016 nie znikną w autopoprawce budżetowej.
Dobrze, że pani premier Beata Szydło powiedziała o szczególnych relacjach ze Stanami Zjednoczonymi. Popieramy ten kierunek, wiele w tym kierunku zrobiliśmy. Lepiej jednak, jak sądzę, byłoby określać Stany Zjednoczone nie jako gwaranta światowego pokoju, ale gwaranta bezpieczeństwa Polski i demokratycznej Europy. Proszę państwa o kontynuację, zwiększanie obecności wojskowej USA w Polsce. Mamy amerykańskich lotników na stałe w Łasku, mamy uzgodnienie w sprawie baz ciężkiego sprzętu USA w Polsce, przygotowano budowę od 2016 r. amerykańskiej instalacji antyrakietowej w Redzikowie.
Kończąc, pragnę przypomnieć wypowiedź pani premier z debaty wyborczej o potrzebie budowania zgody politycznej wokół spraw bezpieczeństwa i obrony Polski. Dzisiaj zabrakło powtórzenia tego, ale przyjmuję tę zapowiedź z kampanii wyborczej za dobrą monetę i deklaruję gotowość do stałego dialogu w tych fundamentalnych dla Polski sprawach, uznając, że z powodu nadmiaru obowiązków albo z braku czasu w dzisiejszym exposé zabrakło tych tak ważnych, fundamentalnych dla Polski spraw. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Pani premier, po pierwsze, nazywam się Siemoniak, Tomasz Siemoniak.
Po drugie, źle pani premier powtórzono. Ja nie pytałem o przygotowania do szczytu NATO, bo wiem na ten temat bardzo dużo, ja zwróciłem uwagę, że w pani exposé zabrakło w ogóle tego tematu.
Po trzecie, chciałbym panią premier poinformować, że wszystkie przygotowania do szczytu NATO postępowały zgodnie z harmonogramem i w uzgodnieniu z Kwaterą Główną NATO.
Po czwarte, gdyby pani premier mi nie dowierzała, proszę zapytać o to przedstawicieli prezydenta Andrzeja Dudy, którzy pracowali w tym zespole. Oni potwierdzą to, co mówię.
Po piąte, żeby nie było wątpliwości, finansowanie szczytu NATO jest zawarte w ustawie okołobudżetowej i zapewne Wysoka Izba przyjmie takie rozstrzygnięcie. Tak że proszę się nie obawiać.
Pani Premier! Szanowni Państwo Ministrowie! Wysoka Izbo! Wszystkie przygotowania do szczytu NATO w Warszawie są na odpowiednim poziomie...
...i nie ma jakichkolwiek zagrożeń co do tego, żeby ten szczyt został właściwie przeprowadzony. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Chcę odpowiedzieć panu posłowi Brudzińskiemu. Ja się spodziewałem, że wychodzi na trybunę, żeby przeprosić za słowa ˝komuniści i złodzieje˝, którymi obraził 50 tys. obywateli demonstrujących w ostatnią sobotę.
Natomiast rozumiem, że przez pana marszałka Brudzińskiego przemawiała zazdrość wobec Platformy
, bo my mamy prawo wyboru swojego lidera.
I chcę pana zapewnić, że kogokolwiek wybierzemy na przewodniczącego Platformy, czy pana Schetynę, czy mnie...
...przewodniczący Platformy nie będzie obrażał Polaków tak jak wasz lider. I ja z Grzegorzem Schetyną się całkowicie zgadzam w tym, co on powiedział przed chwilą.
Żądam przeprosin, panie prezesie, za pańskie słowa.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! Rozpocznę od apelu do pana, żeby pan nie zwalniał więcej polskich fachowych dyplomatów w Brukseli, bo skoro pan minister nie wie, gdzie mieści się Kwatera Główna NATO, to nie będzie miał kto pana zawieźć do tej kwatery.
Ona nie mieści się w Mons, tak jak pan powiedział i rozesłał to do klubów, tylko mieści się w Brukseli. W Mons mieści się naczelne dowództwo NATO.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Niemniej jednak należy docenić te wątki w wystąpieniu ministra Waszczykowskiego, które dotyczą spraw bezpieczeństwa i NATO. Odnotuję z zadowoleniem, że w tym fragmencie to exposé było kontynuacją polityki poprzednich rządów, zresztą prowadzonej nie tylko przez ostatnich 8 lat, ale i rządów wcześniejszych.
Docenić należy to, że minister spraw zagranicznych mówi już innym językiem niż jeszcze kilka miesięcy temu, gdy był politykiem opozycji. Może trochę brakuje przypomnienia innych poprzedników niż tego, o którym pan minister zawsze lubi coś powiedzieć. Ale chciałbym zwrócić uwagę, doceniając spotkanie w Bukareszcie, że to prezydent Bronisław Komorowski przed szczytem walijskim stworzył taki format spotkań, więc należy bardzo cieszyć się z tego, że prezydent Andrzej Duda taki format kontynuuje.
Ważne jest również to, że używa pan takich sformułowań, jak strategiczna adaptacja NATO, porzucając wcześniejsze oczekiwania czy roszczenia wobec sojuszu i zmieniając punkt widzenia w zależności od punktu siedzenia. Ale wydaje mi się, że to podejście stało się zbyt ostrożne. Zamiast mówienia o stałych bazach NATO czy USA jest bardzo dużo dość miękkich i ostrożnych sformułowań o tworzeniu infrastruktury. Sama infrastruktura wojskowa nie obroni Polski. Potrzeba obecności wojskowej, potrzeba obecności żołnierzy tutaj. Apeluję do pana ministra o to, żeby odważniej o tym mówić. Na pewno pan minister będzie miał wsparcie Platformy Obywatelskiej w tym obszarze.
Dziękuję bardzo panu ministrowi, że docenia to, co zrobiliśmy w polityce dotyczącej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi. Mam na myśli odnotowanie rozpoczęcia budowy instalacji antyrakietowej w Redzikowie w tym roku - umowa z roku 2012 - docenienie ciągłych rotacyjnych ćwiczeń armii amerykańskiej na terytorium Polski, jak również dostrzeżenie faktu, że w maju ubiegłego roku podczas mojej wizyty w Waszyngtonie zapadły ustalenia co do magazynów ciężkiego uzbrojenia armii Stanów Zjednoczonych, które w roku 2016 w pięciu miejscowościach w Polsce powstaną.
Zwracam uwagę na jeszcze jeden fragment z pańskiego wystąpienia, który budzi wątpliwość, mianowicie na słuszną zgodę czy brak sprzeciwu Polski na powrót do współpracy w formacie NATO - Rosja.
Niemniej jednak chciałbym zwrócić uwagę, że powinniśmy oczekiwać, że w tym gremium będą omawiane kwestie bezpieczeństwa Polski, wzmacniania Polski, aktu stanowiącego NATO - Rosja, który bez naszego udziału w roku 1997 narzucił na nas ograniczenia, a nie kwestie Ukrainy i Krymu, które są szalenie istotne, ale w przypadku których stanowisko Rosji jest znane, przewidywalne, oczywiście negatywnie przez nas oceniane.
Dobrze, że pan minister odnotował wspólną politykę bezpieczeństwa i obrony Unii Europejskiej, to przez ostatnie lata był jeden z naszych priorytetów, także jeden z priorytetów polskiej prezydencji w roku 2011. Podkreślę słowa przewodniczącego Grzegorza Schetyny w tej kwestii: Do wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony trzeba aktywnego partnerstwa z Niemcami i Francją. Bez porozumienia z tymi partnerami nie będzie postępów w tym, co może realnie przysparzać zdolności obronnych Polsce i Unii Europejskiej.
Chciałbym też zauważyć, że dostrzegam, w jak trudnej sytuacji znajduje się w obecnym rządzie pan minister, stąd zapewne po tej bardzo kontynuacyjnej części swojego wystąpienia sformułowania, które nie brzmiały przekonująco w kontekście tego, co pan minister powiedział, mianowicie sformułowania o braku podmiotowości polskiej polityki zagranicznej. Jak mogła ona być niepodmiotowa, skoro osiągnęliśmy wszystko to, o czym pan minister wcześniej powiedział?
Skąd to się wzięło, czy to krasnoludki to wszystko załatwiły?
Drugą trudnością, jaką ma pan minister, tu współczuję, jest to, że jest inaczej, niż było przez 8 lat naszych rządów, kiedy minister spraw zagranicznych bardzo ściśle współpracował z ministrem obrony. Pan minister ma do czynienia z sytuacją, w której pańskie wysiłki, pańskie działania są psute różnymi wyskokami ministra obrony. I tak: rozmawia pan minister z niemieckimi politykami, minister obrony mówi w mediach, że Niemcy organizują nagonkę na Polskę. Jak w takich warunkach przekonywać Niemców do naszego stanowiska w NATO? Mówi pan minister o współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej, spotyka się pan minister z ministrem spraw zagranicznych Słowacji, podkreślając bliskość relacji, a z kolei minister Macierewicz doprowadza do tego, że minister obrony Słowacji kieruje bardzo ostry, protestacyjny list, nie tylko zresztą do Polski, ale, bardzo szeroko, do kierownictwa NATO i dowódców NATO. Rozmawiają panowie z Brytyjczykami i po tych ustaleniach brytyjskie ministerstwo obrony musi odcinać się od tego, co minister Macierewicz opowiada z kolei w polskich mediach na ten temat, absolutnie konfabulując. Zresztą wydaje mi się, że te ustalenia, które potwierdziliście w czasie ostatniego spotkania, które wynikały z wcześniejszych rozmów, mianowicie takie, że gdy Polska będzie państwem ramowym dla szpicy, dla sił VJTF, to siły brytyjskie wejdą pod polskie dowództwo, rażąco się kłócą ze sformułowaniami ministra, że polska armia znajduje się w stanie dramatycznym. Skoro znajduje się w stanie dramatycznym, to dlaczego Amerykanie i inni sojusznicy tak chętnie z nami ćwiczą i tak chętnie przechodzą pod nasze dowództwo?
Również zwróciłem uwagę, że główne wystąpienie klubowe, pani poseł Gosiewskiej, zawierało elementy dystansowania się od tego, o czym mówił pan minister.
Podsumowując, chcę powiedzieć, że w tych wszystkich sprawach, które budują bezpieczeństwo Polski, budują pozycję Polski za granicą, może pan minister mieć nasze poparcie. Proszę jednak - i apeluję do pani premier Beaty Szydło i do pana prezydenta Andrzeja Dudy, bo pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego nie było ani przez chwilę na tej debacie - o to, żeby właśnie panu ministrowi pozwolili tę politykę efektywnie prowadzić. Dziękuję bardzo.
