Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Minister! Mam zaszczyt w imieniu klubu Prawo i Sprawiedliwość przedstawić nasze stanowisko w odniesieniu do projektu zawartego w druku nr 51, skierowanego przez pana prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, zawierającego propozycję zmiany ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.
Projekt zawiera propozycję zmiany ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych polegającą na wprowadzeniu dla płatników podatku PIT kwoty zmniejszającej podatek w wysokości 1440 zł. Dochody z rent i emerytur oraz pracy podlegają opodatkowaniu na zasadach ogólnych. Obecnie kwota 3091 zł stanowi maksymalny dochód, od którego w obowiązującym systemie prawnym nie występuje zobowiązanie podatkowe.
Zgodnie z przedłożeniem zawartym w projekcie zgłoszonym przez pana prezydenta kwota wolna od podatku miałaby zostać podniesiona do 8 tys. zł. W doktrynie prawa podatkowego wskazuje się, że dochód wolny od opodatkowania powinien odzwierciedlać minimum bytowe, które bierze pod uwagę koszt biologicznej i społecznej egzystencji podatnika. Roczne minimum egzystencji wynosi obecnie 6529,08 zł dla gospodarstw jednoosobowych pracowniczych i 6185, 16 zł dla gospodarstw emeryckich. Także Trybunał Konstytucyjny orzekł 28 października 2015 r., że brak mechanizmu korygowania kwoty zmniejszającej podatek, gwarantującej co najmniej minimum egzystencji, jest niezgodny z art. 2 i art. 84 konstytucji.
Kwota wolna od podatku obecnie w Polsce jest mniejsza pięciokrotnie niż na przykład na Słowacji, jedenastokrotnie mniejsza niż w Niemczech i blisko osiemnaście razy mniejsza niż w Wielkiej Brytanii. Obecnie kwota zmniejszająca zaliczki na podatek dochodowy wynosi 46,33 zł. Po wejściu w życie tej noweli wynosiłaby 120 zł. Według GUS stopa ubóstwa skrajnego wynosiła w 2014 r. 7,4%, poniżej minimum egzystencji żyło w Polsce 2,8 mln mieszkańców, 2800 tys. osób.
Proponowane zmiany wpłynęłyby korzystnie na sytuację emerytów, rencistów, ale też wszystkich osób, które płacą podatek dochodowy PIT, tych osób, które pobierają emerytury i renty, renty rodzinne. Mamy w tej chwili 7 mln obywateli. Szczególnie ważna byłaby ta zmiana dla osób, które zarabiają naprawdę niewiele, zarabiają w okolicach tych 8 tys., 10 tys. zł. Trzeba przyznać, że te osoby w dużym stopniu czekają na taką zmianę prawa. Ona była zapowiedziana przez pana prezydenta w toku kampanii wyborczej, podtrzymana również przez Prawo i Sprawiedliwość w toku kampanii wyborczej w wyborach do parlamentu. Dzisiaj mamy tę nowelę gotową. Ona może nie jest obszerna, ale jest bardzo poważną zmianą podatkową. Nie bójmy się tego powiedzieć również o określonych, niemałych, dużych skutkach dla dochodów budżetu państwa. One są tutaj oszacowane przez wnioskodawców na poziomie ponad 15 mld i trzeba przyznać, że w znacznym stopniu będą również rzutować na dochody jednostek samorządu terytorialnego, szczególnie dochody gmin, ponieważ partycypowanie w dochodach z tego podatku PIT gmin, samorządów gminnych stanowi 39,4%. Są to kwoty bardzo wysokie.
Cóż więcej można powiedzieć? To jest dobra wiadomość, że pan prezydent wyszedł z tą inicjatywą, wykonując swoje zobowiązanie względem wyborców. Należy zrobić wszystko, żeby dzisiaj znaleźć w budżecie kwoty, które pozwolą na realizację tego postulatu, tym bardziej że mamy tak drastyczną sytuację w porównaniu z innymi krajami sąsiadującymi z Polską i z innymi krajami Unii Europejskiej.
Ja tylko dodam na zakończenie, że w okresie rządów Platformy
ta kwota niechlubnie została podniesiona tylko o 2 zł. To jest powód, żeby dzisiaj się tego wstydzić. Pewnie dyskusja na ten temat nie byłaby tak interesująca, gdyby ta kwota była waloryzowana, gdyby była podnoszona w okresie ostatnich co najmniej ośmiu lat, a przypomnę, że również w tym okresie były zamrożone wynagrodzenia w sferze budżetowej. Dziękuję bardzo.
Klub Prawo i Sprawiedliwość wnioskuje o przekazanie, o skierowanie projektu do dalszych prac w Komisji Finansów Publicznych.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Mam zaszczyt w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość przedstawić stanowisko klubu w sprawie projektu ustawy z druku nr 69 o zmianie ustawy o funduszach inwestycyjnych oraz niektórych innych ustaw.
Celem projektu jest wdrożenie dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/61/UE w sprawie zarządzających funduszami inwestycyjnymi i zmiany dyrektyw 2003/41/WE i 2009/65/WE oraz rozporządzeń WE/1060 z 2009 r. i 1095 z 2010 r. Celem projektu jest realizacja w ramach prawa krajowego celów wyznaczonych przez prawodawcę unijnego.
Dodatkowo projekt wdraża dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady nr 91 z 2014 r. w sprawie koordynacji przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych, odnoszących się do przedsiębiorstw zbiorowego inwestowania w zbywalne papiery wartościowe, regulując zakres funkcji depozytariusza polityki wynagrodzeń i sankcji.
Projekt wdraża też dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady z 2013 r. nr 14 w sprawie działalności instytucji pracowniczych programów emerytalnych oraz nadzoru nad takimi instytucjami i dyrektywę nr 61 z 2011 r. Unii Europejskiej w sprawie zarządzających alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi w odniesieniu do nadmiernego polegania na ratingach kredytowych. Regulacje dotyczą europejskich funduszy venture capital, dotyczą funkcjonowania kwalifikowanych rodzajów alternatywnych funduszy inwestycyjnych, określają sankcje i wskazują właściwy organ nadzoru. Celem dyrektywy ZAFI jest ustanowienie rynku wewnętrznego zarządzających funduszami inwestycyjnymi.
Podejmując próbę nowej regulacji, uwzględniono zidentyfikowane w czasie kryzysu finansowego ryzyka związane z działalnością takich podmiotów. Odpowiadają one za zarządzanie znaczną kwotą zainwestowanych aktywów, dokonują na rynkach instrumentów finansowych transakcji o istotnej wartości i mogą wywierać znaczący wpływ na rynki i przedsiębiorstwa, w które inwestują, a ich działalność może przyczynić się również do rozprzestrzeniania lub zwiększania ryzyka w obrębie systemu finansowego, a w ten sposób do zwiększania ryzyka inwestorów, kontrahentów i innych uczestników rynku finansowego.
Projektowana zmiana ustawy o funduszach inwestycyjnych wzmacnia wymogi dotyczące obowiązków i odpowiedzialności depozytariuszy polityki wynagrodzeń spółek zarządzających i spółek inwestycyjnych oraz wprowadza wspólne unijne standardy dotyczące sankcji, precyzuje również uprawnienia Komisji Nadzoru Finansowego.
W imieniu klubu Prawo i Sprawiedliwość składam wniosek o skierowanie tej zmiany ustawy do dalszych prac w sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość przedstawić stanowisko klubu w odniesieniu do zawartego w druku nr 75 poselskiego projektu ustawy o podatku od niektórych instytucji finansowych.
Podstawą opodatkowania ma być nadwyżka sumy wartości aktywów podatnika wynikająca z zestawienia obrotów i sald wynikających z zapisów na koncie księgi głównej na koniec miesiąca, przewyższająca kwotę 4 mld zł. Podstawa opodatkowania obniża się o wartość funduszy własnych szczegółowo opisanych w art. 5. Stawka podatku ma wynosić 0,0325% podstawy opodatkowania za każdy miesiąc dla banków krajowych, oddziałów banków zagranicznych, banków, instytucji kredytowych i spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych oraz 0,05% podstawy opodatkowania też w ujęciu miesięcznym dla krajowych zakładów ubezpieczeń, krajowych zakładów reasekuracji, oddziałów zagranicznych i zakładów ubezpieczeń i reasekuracji i głównych oddziałów zagranicznych oddziałów ubezpieczeń i zakładów reasekuracji.
Celem regulacji jest uzyskanie dodatkowego źródła finansowania wydatków budżetowych związanych z przedstawionym w toku wyborów programem Prawa i Sprawiedliwości, a podtrzymanym później w wypowiedzi, exposé pani premier Beaty Szydło.
Polska jest jednym z niewielu państw na terenie Unii Europejskiej, które nie wprowadziły tego podatku. Trzeba przyznać, że takie kraje jak Wielka Brytania, Francja, Portugalia, Szwecja czy Węgry taki podatek wprowadziły bezpośrednio jako odpowiedź na kryzys na rynkach finansowych, na kryzys na rynkach kredytów subprime, który spowodował uświadomienie sobie, że w obszarze finansowym ryzyko, jakie jest generowane przez te instytucje, musi być asekurowane poprzez siłę finansów publicznych państwa. Właściwe kumulowanie kapitału, właściwe opodatkowanie tych instytucji jest w pełni uprawnione i uzasadnione wtedy, kiedy w momencie kryzysu to właśnie siłą finansów publicznych, budżetów poszczególnych państw tylko i wyłącznie można asekurować ryzyko, jakie jest wytwarzane przez te działające komercyjnie instytucje.
Szacowane wpływy z podatku w 2016 r. wyniosą ok. 6,5-7 mld zł. Podatek nie będzie stanowił kosztu uzyskania przychodu, a zatem w założeniach nie obniży podstawy opodatkowania podatkiem dochodowym. Wynik netto sektora za 2013 r. dla przykładu wynosił 16,2 mld. Nikt nie lubi, proszę państwa, płacić podatków, ale są takie podatki, na które jest większe przyzwolenie społeczne niż na inne. Trzeba przyznać, że rząd Prawa i Sprawiedliwości, nasz program nie przewidywał drastycznych ruchów na podatku dochodowym od osób prawnych, od osób fizycznych. Są deklaracje obniżenia podatku VAT. Jeśli chodzi o podatek bankowy, przyzwolenie społeczne w tym zakresie wydaje się wysokie, można powiedzieć, najwyższe, na wprowadzenie tego podatku, tej daniny.
Proszę państwa, trzeba przyznać, że banki chyba zapracowały dość mocno na taką ocenę zbiorową i przyzwolenie. Pamiętamy sytuację związaną z kredytami we franku szwajcarskim udzielanymi w sposób niepohamowany w Polsce, ale też wcześniej, sytuację związaną z opcjami walutowymi. To były te wszystkie momenty, w których klienci powoli tracili zaufanie do banków. Dzisiaj warto przypomnieć również jedną rzecz: oprocentowanie kredytów detalicznych 1 rok, 1,5 roku temu zostało istotnie obniżone po redukcji stopy lombardowej, ale nigdy z własnej inicjatywy instytucji komercyjnych, chociaż taka możliwość była. Marże stosowane zarówno w segmencie detalicznym, obsługi klienta, jak i komercyjnym były drastycznie, dużo wyższe niż w krajach sąsiednich, niż w krajach Unii Europejskiej. Warto dzisiaj o tym pamiętać.
Pada zarzut o to, czy takie działanie nie obniży akcji kredytowej w Polsce. Musimy szukać nowych rozwiązań na generowanie wolumenu kredytowego, który niewątpliwie jest warunkiem wzrostu PKB, rozwoju gospodarki. Takie rozwiązania wymagające odwagi muszą być przygotowane. To jest kwestia udostępnienia możliwości emitowania listów zastawnych w tym sektorze.
Jeśli chodzi o wskaźniki takie jak rezerwa obowiązkowa, który to wskaźnik dzisiaj wynosi 3,5%
, to też daje pozycję elastyczną, która może być rozważona jako czynnik do zmiany i ewentualnie zabezpieczyć możliwość generowania większej akcji kredytowej.
Drugi parametr adekwatności kapitałowej, wypłacalności, dzisiaj występujący na poziomie 13,6, choć według ustawy Prawo bankowe art. 128 minimalny może wynosić 8%, również pozwala optymistycznie patrzeć do przodu, jeśli chodzi o właśnie zapewnienie dobrego wolumenu kredytów polskiej gospodarce.
Szanowni państwo, w imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości wnoszę o skierowanie projektu do dalszych prac na forum Komisji Finansów Publicznych. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Rzeczywiście państwo, nakładając określone podatki, może wykorzystać również funkcję stymulacyjną polegającą na stworzeniu zachęt do podejmowania określonego typu działalności. Ewidentnie jeśli ten podatek miałby być wprowadzony w wersji przedłożenia, uprzywilejowuje mniejsze podmioty, i chyba wszystkim nam na tym zależy, bo w tym segmencie małych i średnich podmiotów podmioty te operują, funkcjonując w oparciu o nasz rodzimy kapitał, i w tym sensie to absolutnie idzie w kierunku tej polityki, którą rząd zaplanował do realizacji na obecną kadencję.
Chciałbym zapytać o taką rzecz: Czy jest możliwość zmodyfikowania tego projektu w taki sposób, żeby firmy pożyczkowe, które mają dosyć spory wolumen... Rzeczywiście w idei tego projektu jest tak, że fundusze własne cały czas pomniejszają podstawę do opodatkowania tym podatkiem, a firmy pożyczkowe bazują na własnych środkach, niemniej jednak pamiętamy, że operują one na naszym rynku usług finansowych w sposób bardzo odważny, często z określonymi bardzo negatywnymi skutkami tej działalności. Pamiętamy wszyscy różnego rodzaju sensacje o najwyższych marżach, o bardzo wysokich oprocentowaniach. Czy jest możliwość na dalszym etapie prac uzupełnienia katalogu podmiotów objętych podatkiem o firmy pożyczkowe?
I ostatnie pytanie, jakie chciałem zadać. Państwo tutaj wylewacie łzy nad kosztami usług finansowych dla obywateli, natomiast pytanie, czy Ministerstwo Finansów jest albo może być w korespondencji z nadzorem finansowym w Polsce odnośnie do wolumenu akcji depozytowej i kredytowej, który w moim odczuciu jest duży wobec podmiotów powiązanych kapitałowo
z największymi bankami i instytucjami finansowymi w Polsce, z kapitałem zagranicznym. Dlatego że wobec tych podmiotów - docierają takie dane - parametry finansowe usług, prowizji, ale przede wszystkim oprocentowania kredytów i lokat, są drastycznie korzystniejsze niż dla klientów polskich. Pytanie, jaki to jest wolumen i o ile, gdyby był on urealniony, uśredniony do parametrów stosowanych na rynku krajowym, powiększyłby wynik finansowy netto banków? Dziękuję.
Już wyjaśniam.
Pani marszałek, wnoszę o przerwę w takim celu, żeby pani łaskawie zapoznała się z regulaminem Sejmu, dlatego że po raz kolejny zdarza się sytuacja, w której pani udziela głosu przedstawicielom ugrupowania, które pani reprezentuje w Sejmie, w trybie nieodpowiednim do sytuacji. Nie można prostować własnej źle zrozumianej wypowiedzi w sytuacji, kiedy nie odnosił się do niej jeszcze ani przedstawiciel rządu, ani poseł wnioskodawca, ani nikt inny. Tak że jest to preferowanie posłów swojego ugrupowania w sposób nieprzemyślany i nieuprawniony.
Powiem, że jest to absolutny precedens, z którym się nie spotkałem w toku...
...procedowania poszczególnych ustaw na tym etapie pracy. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość w odniesieniu do zawartej w druku nr 75 ustawy o podatku od niektórych instytucji finansowych, a także w odniesieniu do sprawozdania z pracy Komisji Finansów Publicznych, do której po pierwszym czytaniu ten dokument został skierowany.
Szanowni Państwo! Podatek od niektórych instytucji finansowych jest tym podatkiem, który już w toku kampanii wyborczej w związku z wyborami prezydenckimi, ale również wyborami parlamentarnymi był akcentowany. Trzeba przyznać, że występowały cały czas duże przyzwolenie i zgoda społeczna na wprowadzenie tego podatku. Dokument, nad którym procedujemy, ma określić jego wysokość, charakter i szczegółowo pokazać w takim ujęciu już precyzyjnym, jakie podmioty, jakie instytucje zostaną nim obciążone. Wiemy, że ma to dotyczyć instytucji bankowych, katalog obejmuje również ubezpieczycieli. W toku pracy nad dokumentem, już w komisji finansów, włączono w to kolejne instytucje, w tym wypadku instytucje pożyczkowe, te, których fundusze własne przewyższają kwotę 200 mln zł.
Wprowadzono też szereg zmian, ale odbyła się bardzo racjonalna dyskusja nad tym projektem poselskim, która też ujawniła szereg aspektów, które być może do tej pory nie zostały jeszcze wyważone. Drugie czytanie jest takim momentem, który daje pełną możliwość zgłaszania korekt do projektu ustawy, i Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość postanowił to wykorzystać i jeszcze złożyć poprawki w drugim czytaniu.
Za chwilę przedstawię te poprawki, złożę je na ręce pani marszałek. Może krótko o nich powiem. Pierwsza z nich: w art. 5 po ust. 7 dodaje się ust. 8 w brzmieniu... Chodzi o podnoszony przez banki spółdzielcze temat dotyczący opodatkowania środków finansowych zgromadzonych na rachunkach banków zrzeszających. Tutaj nasz klub proponuje taką zmianę, żeby aktywa banków, które są częścią zrzeszenia, nie sumowały się przy wyliczaniu tej kwoty podatku.
Następna zmiana, jaką proponujemy, to jest zmiana polegająca na tym, że chcemy wyłączyć o połowę podstawę opodatkowania, o połowę wartości aktywów nabytych przez podatnika od Narodowego Banku Polskiego, a stanowiących zabezpieczenie kredytu refinansowego udzielonego przez Narodowy Bank Polski.
Kolejna zmiana, którą proponujemy, to jest kwestia wyłączenia z podstawy opodatkowania kwot obligacji, które zostały zakupione na finansowanie długu publicznego. Taki wniosek był analizowany szeroko w Komisji Finansów Publicznych. Dyskutowaliśmy to i w obawie, żeby nie nastąpił taki mechanizm podnoszenia kosztów obsługi zadłużenia finansów publicznych, taka poprawka została przygotowana.
Szanowni Państwo! Kolejna sprawa to jest kwestia tego podatku i stawki, która wynosiła na początku 0,0325 i została ujednolicona, jak przypomnę, dla ubezpieczycieli, w tym wypadku obniżona i utrzymana w toku prac dotychczas dla instytucji bankowych. Mamy poprawkę mówiącą o podwyższeniu tej stawki do poziomu 0,0366% podstawy opodatkowania miesięcznie. Może objaśnię, że jedynym powodem takiego działania jest wola uzyskania jednak wpływów podatkowych na planowanym poziomie, który, jak dodatkowo nadmienię, jest wpisany również do projektu ustawy budżetowej na rok 2016. Nie chcemy, żeby te wpływy podatkowe zostały w znacznym stopniu uszczuplone, a po tych wyłączeniach, które tutaj przedstawiamy w poprawkach, mogłoby tak się stać. W związku z tym ta zmiana.
Te poprawki przedkładam na ręce pani marszałek. Oczywiście stanowisko klubu Prawo i Sprawiedliwość jest pozytywne w odniesieniu do tego projektu i zależy nam na jego szybkim procedowaniu. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Premier! Ja gratuluję dobrego samopoczucia szefowi Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej, który powoływał się na wiele cyfr, danych statystycznych ku swojemu samozadowoleniu. Tego poglądu nie odzwierciedla społeczeństwo, nie podzielają ludzie, bo cyfry nie oddają nastroju społecznego...
...który skutecznie oddalił państwa od konstruowania kolejnych budżetów. Pragnę wyrazić radość z tego powodu, że nie będziecie mieć istotnego wpływu na kształt tego budżetu, który przedłożył rząd pani premier Beaty Szydło.
Dla lidera innego klubu opozycyjnego mam taką uwagę. Z pewną cyniczną odwagą, wyzywająco odnosi się pan tutaj do natychmiastowego realizowania wszystkich celów programowych, jakie podjęliśmy w toku wyborów.
My nie wycofujemy się z realizacji tych celów, ale szanując kompetencje, przygotowanie zawodowe, prosiłbym, żeby za każdym razem podpierać swoje propozycje propozycjami zwiększenia dochodów do budżetu państwa, bo przez 8 lat rządów Platformy Obywatelskiej nie było żadnej odwagi kreowania budżetu w taki sposób, żeby formułował on reguły trwałego wzrostu w Polsce. Był on jedynie bardzo konserwatywnym, zachowawczym, stanowczo chłodzącym gospodarkę dokumentem
, wypełniającym być może wiele reguł, które narzuca nam Unia Europejska, wiele reguł, które narzucaliśmy sobie sami, ale za każdym razem był to dokument, który mocno chłodził aktywność Polaków i nie dawał perspektywy trwałego wzrostu.
W swoim wystąpieniu zaplanowałem omówienie sytuacji dochodów podatkowych budżetu. Zapraszam państwa na taką wycieczkę po wydarzeniach, które przez 8 lat generowała Platforma Obywatelska, tworząc budżet zachowawczy, nie prezentując żadnej odwagi w modyfikowaniu konstrukcji, którą zastała.
Prawdopodobnie PO nie przegrałaby z nami wyborów, gdyby nie zlekceważyła topniejących z roku na rok dochodów podatkowych budżetu państwa w relacji do PKB, mając tak gigantyczną siłę w środkach przekazu, która dziś jeszcze pokazuje swą rozpaczliwą moc. To taka ocena faktów i smutna prawda dla tych członków Platformy i PSL, którzy jeszcze nie chcą wysiąść z klimatyzowanego autobusu, którym podróżowali 8 lat, tracąc kontakt z ludźmi i ich problemami.
W najbliższej, ale już słusznie minionej przeszłości, często powielaną reakcją, receptą na coraz niższe dochody budżetu w relacji do PKB było obcinanie wydatków, cięcie i mrożenie płac i wynagrodzeń w sferze publicznej, w administracji. Przypomnę, kwota wolna od podatku przez całe 8 lat wzrosła, proszę państwa, tylko o 2 zł, odebrano połowę zasiłku pogrzebowego, a roczne kwoty waloryzacji rent i emerytur miały charakter symboliczny, były dalekie od oczekiwań. Wydłużano wiek emerytalny, żeby pokazać mniejszą kwotę w pozycji zobowiązań pozabilansowych. Od sporów o podatki zaczynały się konflikty, wojny. Często ludzie toczyli spory nie o to, że nie chcieli płacić podatków, tylko o to, że ta danina była rozłożona niesprawiedliwie, to znaczy obciążano nią w jeszcze większym stopniu, jeszcze bardziej tylko tych, którzy płacili. Przykładem może tu być rok 2012, kiedy wzrost stawki VAT o 1% nie spowodował poprawy dochodów budżetowych z tego tytułu.
Proszę państwa, VAT miał być w założeniach panaceum na wszystko. Wmawiano słabym państwom w Europie i na świecie: możecie sprzedać wszystko, czym dysponujecie, wszystko, czym dysponuje sektor publiczny, sprywatyzować wszystko, co państwowe, wszystkie środki produkcji, fabryki, kopalnie, przemysł stoczniowy, ba, zaoszczędzicie na tym, bo nawet nie będziecie ponosić kosztów zarządzania taką substancją, a nowoczesne państwo utrzyma swoje wydatki i administrację z wpływów z VAT. Tyle że nikt nigdy tego nie liczył. To była czcza obietnica, bo kończyło się tak, jak to widać na przykładzie kolejnych budżetów konstruowanych przez Platformę Obywatelską: systematycznym spadkiem dochodów w relacji do PKB. Ogółem od 2010 r. do 2015 r. PKB wzrósł o ponad 24%, a wpływy z VAT tylko o 13%.
Proszę państwa, deklaracja Stanów Zjednoczonych z 4 lipca 1776 r. - można ją odnieść w pewnym fragmencie przede wszystkim do nakazów i przywilejów obywateli w państwie - mówi: Doświadczenie wykazało, że ludzie wolą raczej ścierpieć wszelkie zło, które jest do zniesienia, niż wyprostować swoje ścieżki przez usunięcie form, do których przywykli. Ta sentencja może stać się właściwą definicją i ilustracją stagnacji, jakiej w sensie pomysłów na rozwój i wyjście z pułapki średniego rozwoju podlegała poprzednia ekipa rządowa. Środki Unii Europejskiej wydawane według zasad, które nie generowały trwałego wzrostu, według zasad nieobjętych celowością i gospodarnością, szastanie pieniędzmi, tymi z dotacji i tymi z kredytów, tymi pożyczonymi, przy budowie autostrad i dróg ekspresowych budowanych po 200 mln za 1 km, stadionów. Przy okazji sztandarowych inwestycji posłano na pastwę komorników tysiące polskich firm pracujących, jak w efekcie się okazało, niewolniczo, bo za darmo, przy budowie stadionów, dróg, autostrad. Trzeba o tym dzisiaj jeszcze raz powiedzieć, przypomnieć to.
To jest odciśnięte na kolejnych budżetach, których cechą wspólną są systematycznie i groźnie malejące dochody podatkowe państwa w relacji do PKB. Jaskrawy przykład podaje minister finansów, przywołując szacunki PricewaterhouseCoopers o tym, że luka VAT w Polsce Anno Domini, bieżącego roku to już 53 mld zł. Policzcie tę kwotę narastająco, jakie ona ma skutki dla budżetu, dla kolejnych budżetów, dla konstruowanego dzisiaj budżetu na rok 2016.
Przypomnijmy jeszcze raz, co jako pierwsze zrobił Donald Tusk w obliczu kryzysu na rynkach finansowych. Zamroził płace. Mrożenie to postbalcerowiczowska sztuka rządzenia. Doroczny budżet przedstawiany przez PO był przeważnie bardzo schematyczny, nie zawierał przez lata żadnej innowacyjności czy pomysłu na perspektywiczny, długoterminowy wzrost. Nawet jak skasowano OFE, co doprowadziło do znacznej poprawy wskaźnika zadłużenia, żadnego pomysłu nie wniesiono na forum Sejmu, co nowego można byłoby podjąć, zacząć, zaproponować, żeby nie zmarnować kolejnego roku, żeby rozszerzyć ofertę polskiego przemysłu, polskiej przedsiębiorczości, konkurencyjność polskiej oferty eksportowej lub chociaż zaproponować i podjąć poprawę konkurencyjności polskich produktów na rynku wewnętrznym.
Jakiż to wielki spór uruchomiono przy modyfikacji reguły stabilizacyjnej dwa tygodnie temu, że to zamach na finanse, na elementy antycykliczności zapisane w regule. A jak sytuacja wyglądała przy kryzysie subprime, kryzysie na rynkach finansowych na początku rządów Platformy Obywatelskiej? Proszę państwa, kasowano w popłochu i panice, na wielką skalę roboty publiczne, inwestycje publiczne, zmieniano budżet, cięto wydatki, bo brakowało odwagi - o tym mówił dużo pan przewodniczący klubu Platformy Obywatelskiej - żeby wydawać płynnie zaplanowane do wydania wcześniej pieniądze publiczne w sytuacji dużej niepewności na rynku inwestycji i usług komercyjnych, a to właśnie w takich warunkach państwo miało być i musi, i powinno być odważnym partnerem i utrzymywać płynność rynku inwestycji jako najpotężniejszy zamawiający usługi inwestor. To wszystko miało przez kolejne lata wielki wpływ na pogarszającą się jakość dochodów firm działających w Polsce, a w konsekwencji dochodów budżetowych państwa.
Dodatkowe elementy osłabiania wpływów do budżetu powstawały przy kryzysie walutowym na opcjach walutowych, gdzie wyprowadzono według różnych danych kilkanaście i więcej miliardów. Nie wsparto polskich firm poprzez działania nadzorcze wobec kontrahentów ani nie zawieszono stosowania BTE. Brakowało wam odwagi działania, panie, panowie.
Jeszcze można dodać do tego stosowane przez 8 lat wysokie marże na bankowych produktach detalicznych, prowizje od kart, marże na kredytach dla konsumentów trzykrotnie wyższe niż za granicą, niż u sąsiadów. I to wszystko przy jawnej, milczącej akceptacji rządu albo wręcz otwartym przyzwoleniu rządu na drenowanie miliardów z polskich kieszeni na prowizje od operacji kartowych wielokrotnie wyższe niż w innych krajach Unii Europejskiej, na zapłatę zobowiązań z tytułu zawartych umów o opcje walutowe, z tytułu prowizji i opłat. To były elementy hamujące wzrost i wpływy do budżetu.
Mamy dzisiaj pierwszy raz od 8 lat budżet, który coś wyraża, pokazuje kierunek, pokazuje...
...co jest ważne dla państwa. To coś to przede wszystkim realizacja sztandarowego programu Prawa i Sprawiedliwości 500+ adresowanego do rodzin. Wprowadzenie polityki, która może w konsekwencji zmienić sytuację wielu polskich rodzin wychowujących dzieci, może przełamać impas demograficzny w Polsce przy jednoczesnym uruchomieniu popytu wewnętrznego, który jest spodziewany z tego tytułu.
Równolegle w budżecie zapisano szereg wielkości po stronie dochodowej, które mają przynieść rosnący strumień dochodów podatkowych, również wskutek uszczelnienia systemu podatkowego. Do działań podnoszących dochody będzie należało wprowadzenie podatków sektorowych od banków, firm ubezpieczeniowych, pożyczkowych i sklepów wielkopowierzchniowych, ale przede wszystkim uszczelnienie systemu podatkowego, co jest spójne z zaleceniem Rady Ecofin dla Polski z ubiegłego roku.
Zwiększenie ściągalności danin publicznych, głównie z podatku VAT, jest aktualnie priorytetem. Utrzymujące się od kilku lat problemy w tym zakresie powodowały niekończącą się konieczność konsolidacji finansów publicznych poprzez powściąganie strony wydatkowej budżetu państwa. Dzięki uszczelnieniu systemu podatkowego możliwe będzie realizowanie polityki społecznej państwa zapowiedzianej w programie Prawa i Sprawiedliwości i powtórzonej przez panią premier Beatę Szydło w exposé.
Polityka fiskalna będzie prowadzona z zachowaniem ograniczeń prawa Unii Europejskiej i krajowego, w szczególności procedury nadmiernego deficytu oraz stabilizującej reguły wydatkowej. Państwo ma brać na siebie obowiązek utrzymania płynności obrotu gospodarczego w przemyśle, w budownictwie, w tworzeniu infrastruktury, utrzymując bufor płynności i bezpieczeństwa. To, co poprzedni rząd umiał stosować, to w głównej mierze systematycznie chłodzić gospodarkę, ciąć wydatki, bez liczenia skutków tej operacji dla tempa wzrostu, dla dochodów firm, a w konsekwencji dla dochodów budżetowych, jako jedyne antidotum na utratę kontroli nad wpływami podatkowymi do budżetu państwa.
Rząd pani premier Beaty Szydło przedłożył budżet, w którym dochody planuje na 313 788 mln zł. To w istocie duży wzrost dochodów w porównaniu z rokiem 2015, kiedy te pozycje dochodów określała kwota 286 700 mln. Wydatki zaplanowano na 368 528 mln, deficyt na 54 740 mln. Prognoza dochodów oparta jest na przewidywanej na 2016 r. wyższej dynamice wzrostu PKB - 3,8 do 3,4 w bieżącym roku, średniorocznym wzroście cen towarów i usług konsumpcyjnych - 1,7%, wzroście wynagrodzeń w gospodarce narodowej - 3,6, wzroście zatrudnienia w gospodarce narodowej - 0,8, wzroście spożycia prywatnego w ujęciu nominalnym - 5,5%. Na poziom dochodów budżetu państwa pozytywnie wpłynie zakładana wpłata z tytułu opłat jednorazowych z aukcji na rezerwację częstotliwości z zakresu 800 i 2600 MHz, wprowadzenie podatku od niektórych instytucji finansowych, ubezpieczeniowych. Strumień dochodów podatkowych będzie również determinowany przez efekty działań mających na celu zwiększenie stopnia przestrzegania przepisów podatkowych i poprawy efektywności.
Wydatki. W ramach wydatków z budżetu państwa na przyszły rok, oprócz szeregu nowych i kontynuowanych działań, zabezpieczono środki na realizację priorytetowego programu rządu ˝Rodzina 500+˝. W kwocie wydatków budżetu państwa zaplanowano środki na finansowanie i współfinansowanie programów realizowanych z udziałem środków unijnych w ramach funduszy strukturalnych, Funduszu Spójności oraz funduszy unijnych finansujących wspólną politykę rolną, ale także środków pochodzących z pomocy udzielanej przez państwa członkowskie europejskiego porozumienia o wolnym handlu EFTA.
Dodatkowymi elementami wzrostu, który może przełożyć się na jeszcze większą poprawę wpływów podatkowych, będzie tworzenie prawa sprzyjającego rozwojowi gospodarczemu naszego kraju, które oprócz funkcji fiskalnych będzie również mieć charakter motywujący do działalności. Rozwój infrastruktury, wsparcie rodzinnych firm, tworzenie stabilnych miejsc zatrudnienia, wykorzystanie efektu skali polegającego na tym, że im więcej się produkuje, tym cena jednostkowa może być niższa. Kształtowanie decyzji konsumenckich, decyzji zakupowych polskich konsumentów, którzy podejmując decyzje o wydawaniu swoich ciężko zarobionych pieniędzy, decydują o tym, kto rozwija się szybciej. Trzeba uruchomić mechanizm promocji polskich towarów i polskich usług. Tego nikt nie robił przez ostatnie ćwierć wieku.
Minimalizowanie kosztów obsługi zaciągniętego długu. Przy pełnej otwartości polskiego rynku dla firm z Zachodu jednocześnie państwo musi wzmocnić działania nakierowane na otwieranie zachodnich rynków zbytu. Państwo musi promować dobry wizerunek polskich produktów i usług. Trzeba sprzyjać budowie kapitału polskich firm, podnosić poziom zaufania społecznego. To wszystko może sprawić, że dodatkowo poziom dochodów budżetu zaplanowanych na ten rok będzie jeszcze wyższy. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! Mam zaszczyt w imieniu klubu Prawo i Sprawiedliwość wyrazić stanowisko klubu w odniesieniu do sprawozdania Komisji Finansów Publicznych zawartego w druku nr 173.
Chcę powiedzieć, że podatek od niektórych instytucji finansowych oczywiście wzbudzał dużo emocji, był dyskutowany szeroko na łamach prasy fachowej, w mediach, jednakowoż warto przypomnieć, że sama idea tego podatku znajdowała bardzo wysokie przyzwolenie społeczne. Wnioskodawcy w projekcie planowali dochody z tego podatku na poziomie wyższym niż planował minister finansów, przygotowując projekt ustawy budżetowej na rok bieżący, bo tam mamy kwotę 5,5 mld, a wnioskodawcy pisali o kwocie wyższej o 1 mld - 1,5 mld nawet. Myślę, że praca nad tą ustawą pozwoliła w znacznej mierze przybliżyć szansę na uzyskanie dochodów do budżetu państwa na tym poziomie, który był zapisany w uzasadnieniu projektu poselskiego. To jest chyba dobra wiadomość.
Komisja finansów, ale również Senat, przepracowała ten dokument bardzo wnikliwie i doprecyzowano pole dla funkcjonowania tego podatku w taki sposób, żeby, po pierwsze, ten podatek funkcjonował i dawał istotne pozycje dochodu dla budżetu państwa, ale z uwzględnieniem takiego podstawowego kryterium, żeby też nie zakłócał konkurencyjności podmiotów, które operują w tej sferze. Ciekawostką jest fakt, że na skutek inicjatywy zgłaszanej przez państwa posłów dołączono tutaj również podmioty, które w pierwotnej wersji miały być pominięte w tym podatku, ale operują w obszarze usług finansowych, kredytowych, pożyczkowych i nie było powodu, dla którego miałyby mieć tutaj specjalny przywilej i konkurować z instytucjami, które będą obarczone tą daniną. W moim odczuciu, myślę, że nie jestem w tym odosobniony, właśnie dobrze się stało, że kierunek prac nad tym dokumentem został wyznaczony i dopełniony właśnie w taki sposób.
Szanowni państwo, Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość będzie głosował nad poprawkami Senatu zgodnie ze stanowiskiem Komisji Finansów Publicznych. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! Szanowni Państwo! Dobrze, że pani poseł reprezentująca klub Platformy Obywatelskiej - celowo nie wymienię nazwiska, żeby nie dawać okazji do sprostowania - moja przedmówczyni przypomniała atmosferę sugerowania się przez rząd, większość parlamentarną cytowanymi tutaj opiniotwórczymi pismami w Europie i powoływała się na ocenę z gazet drukowanych w zachodniej Europie, która często wiązała i paraliżowała działania rządu, trzymała nasze państwo w ciasnym gorsecie bez reform, bez odwagi kreowania polityki podatkowej, polityki rozwojowej państwa. To trwało 8 lat. To było chłodzenie gospodarki, to było spowalnianie możliwego do uzyskania tempa wzrostu pod dyktando, pod egidą silnych państw, bez żadnego pomysłu, bez żadnej innowacji, takie siermiężne rządzenie, utrzymywanie stanu zastanego poprzez kolejnych ministrów finansów, którzy nie mieli żadnego pomysłu na naprawę finansów publicznych w Polsce...
...i nie korzystali z żadnego jednego mechanizmu, z żadnego jednego mechanizmu, który obejmowałby kwoty kilkumiliardowe. Posługiwali się tylko takim myśleniem: dawali sobie np. prawo do skasowania połowy systemu emerytalnego, OFE, planowali sprywatyzować lasy w Polsce, tam mieli taką pozycję typu...
...250 mld zł jednorazowo do wzięcia. Ale kiedy chodziło o naprawę finansów publicznych np. poprzez lepsze zarządzanie płynnością całego sektora finansów publicznych, lepszą dystrybucję środków dla samorządów albo restrukturyzację tegoż zadłużenia w jednostkach samorządu terytorialnego...
...i w jednostkach okołobudżetowych państwa, nie realizowali żadnego pomysłu. Nie mieliście państwo żadnej inicjatywy i prowadziliście kraj do coraz większego zadłużenia.
Pan, który występował, z klubu Kukiz’15 szczodrze tutaj deklarował, że poparłby taki budżet, który nie miałby deficytu. Proszę państwa, składam jemu i tym, którzy z tej trybuny wielokrotnie mówili i formułowali takie opinie, wyrazy współczucia i żałuję, że nie robili tego wcześniej, bo należało się opamiętać 4 lata temu, odsunąć Platformę Obywatelską od władzy, bo z ogromnym samozadowoleniem regularnie generowała deficyt na tak wysokim poziomie, ciesząc się. Ja też bym chciał głosować i podniósłbym rękę za budżetem, który nie zawiera deficytu. Mam nadzieję, że będzie nam to dane jak najszybciej, oby w przyszłym roku, ale dzisiaj mamy sytuację taką, jaka jest możliwa, i nie mamy innej sytuacji.
Proszę państwa, jesteśmy w czasie drugiego czytania ustawy budżetowej. Czym można ożywić debatę nad budżetem państwa w drugim czytaniu po bardzo wyczerpującej debacie w Komisji Finansów Publicznych, debacie w Sejmie w czasie pierwszego czytania? Niewiele jest na to sposobów. Między pierwszym a drugim czytaniem nie nastąpiła żadna sensacja i trudno nadać dzisiaj temu dokumentowi powab świeżości, jaki ma projekt w momencie publikacji, kiedy opuszcza Ministerstwo Finansów, forum rządu czy kiedy nadawany jest mu numer druku sejmowego, zwłaszcza w sytuacji, kiedy poprawki przyjęte w czasie obrad komisji finansów nie mają żadnego istotnego znaczenia zmieniającego pozycję dochodów i wydatków.
Muszę powiedzieć tak: zawsze w tym miejscu przez 8 lat słyszałem, że opozycja, zgłaszając poprawki, chciała zrujnować budżet. My takiego sformułowania nie użyjemy. Ja wręcz uważam, że opozycja powinna mieć prawo zgłaszania poprawek i chciałbym zawsze, żeby te poprawki mogły zostać przyjęte, ale to się stanie dopiero wtedy, kiedy tutaj będą padały pomysły dotyczące tego, jak zwiększyć dochody budżetowe. I, proszę państwa, bardzo proszę, żeby się na tym koncentrować. Wierzę w to, że znajdzie się tutaj garstka ludzi na sali sejmowej i wielu ludzi w naszym rządzie, którzy będą się koncentrować głównie na tym, a potem będziemy zaspokajać słuszne roszczenia, słuszne pomysły w wielu sferach społecznych, gdzie naprawdę brakuje pieniędzy na podstawowe cele.
Projekt budżetu nie był szczególnie krytykowany w toku procedowania. Uzyskał pozytywne opinie wszystkich komisji rozpatrujących poszczególne jego części właściwie przypisane merytorycznie i takąż opinię Komisji Finansów Publicznych. Były podejmowane w międzyczasie od pierwszego czytania próby takiej destrukcji względnie stabilnego jak dotąd otoczenia gospodarczego. Nie sposób nie zobaczyć tego, co dzieje się na rynku Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, gdzie inwestorzy stracili naprawdę sporo pieniędzy na taniejących akcjach spółek notowanych na parkiecie w konsekwencji decyzji PO o korekcie systemu OFE. Nie oszukujmy się, to jest podstawowy powód. Do takich rozpaczliwych prób destrukcji otoczenia gospodarczego, w którym działamy, można by zaliczyć przede wszystkim debatę o Polsce, którą zaserwowano w Parlamencie Europejskim w wyniku wspólnej inicjatywy podjętej za granicą przeciw Polsce ze strony opozycji.
Ta próba się nie powiodła dzięki wspaniałej argumentacji, jakiej użyła pani premier Beata Szydło w Strasburgu. Mimo wszystko nie było istotnych okoliczności, które uzasadniałyby znaczące przeformowanie tego dokumentu budżetowego. Za takie nie należy również uznać próby podważenia bezpieczeństwa i oceny stanu polskich finansów w opinii wydanej przez Standard &amp; Poor’s, która obniżyła wydany przez siebie uprzednio rating. Opinia ta pozostała do dzisiaj odosobniona i ma ewidentnie charakter spekulacyjny i mało obiektywny, głównie wyraża jedynie brak życzliwości. Pozostałe ratingi dla Polski zostały utrzymane przez agencje Moody’s Corporation i Fitch Ratings.
Można powiedzieć, że projekt ustawy budżetowej w Sejmie w pierwszym czytaniu został obroniony. W czasie od pierwszego czytania budżetu na sali sejmowej nastąpiło istotne uwiarygodnienie dochodów budżetowych, proszę państwa, poprzez przeprowadzenie i ukończenie prac nad podatkiem od niektórych instytucji finansowych. Ta nowa forma opodatkowania instytucji bankowych, ubezpieczeniowych i pożyczkowych, która zgodnie z planem dochodów zapisanych w omawianym dokumencie ma zabezpieczyć wpływy do kasy państwa na poziomie 5,5 mld, uzyskała swój kształt i ostateczne ramy. Na dzisiaj jest już podpisana przez pana prezydenta, a podmioty zobowiązane z tytułu tej ustawy mogą się zapoznawać z dokładnym jej brzmieniem i przygotowywać się do realizacji.
Ta ustawa w toku prac parlamentarnych zresztą uzyskała naprawdę dobry, przyzwoity kształt, który miał na celu osiągniecie wpływów i zachowanie warunków konkurencyjności podmiotów branży. Wypada podziękować jeszcze raz tym, którzy wnieśli do jej ostatecznego kształtu swoją wiedzę i doświadczenie, w szczególności posłom, i uformowali odważnie ten dokument, włączając choćby firmy pożyczkowe do płacenia tej daniny. Firmy, które, jak pamiętamy, często działały w sposób agresywny marketingowo i cenowo wobec klientów wypchniętych poza nadzorowany obszar sektora bankowego.
Trzeba przyznać tutaj, że opozycja nie robiła nic, aby uwiarygodnić wpływy z tego tytułu do budżetu, a wręcz przeciwnie - zgłaszała permanentnie szereg poprawek, które miały te wpływy zdestruować, ulżyć największym instytucjom finansowym, podać w wątpliwość skalę zaplanowanych dochodów z tytułu tej daniny, zapowiedzianej przecież przez nas w wyborach i posiadającej bardzo wysoki wskaźnik przyzwolenia społecznego na dokonanie takiej zmiany w systemie prawa podatkowego.
Ważne jest również i to, że został przygotowany i skonsultowany społecznie, a zwłaszcza w gronie osób reprezentujących branżę handlu detalicznego i sklepów wielkopowierzchniowych, projekt ustawy o podatku od hipermarketów, a minister finansów przedstawił ostateczne jego parametry. Markety będą płacić trzy stawki podatków od obrotów. Stawka podstawowa wynosić będzie 0,7%, a pozostałe - 1,3 i 1,9. Podatek zawierać też będzie kwotę wolną, wynoszącą 1,5 mln zł miesięcznego obrotu, i dodatkową stawkę za handel w niedziele. To jego wstępna projekcja. Myślę, że Sejm dopracuje tutaj, uwzględniając dalsze głosy środowiska, ten dokument, ale nie zostaną zakłócone projekcje dochodów do budżetu państwa. Przypomnijmy, że wpływy z tego podatku oszacowano na 2 mld zł. Uwzględniono w maksymalnym stopniu głos środowiska kupieckiego i handlowego, co uwidocznione jest w zastosowaniu progresji podatkowej polegającej na tym, że podmioty silniejsze kapitałowo, o większej skali działalności handlowej, zapłacą więcej. W tym wypadku zostanie wykorzystana funkcja symulacyjna podatku od obrotów i powinna ona przyczynić się do poprawy warunków konkurencyjności na rynku usług handlowych mniejszych podmiotów, takich jak np. sklepy osiedlowe, które przy planowanych założeniach tego podatku nie zapłacą często w ogóle. Dodatkowo wyjdziemy naprzeciw głosom o ograniczeniu handlu w niedziele, zaproponowano bowiem dodatkową daninę, o czym mówiłem, stymulującą handel w ciągu tygodnia. Warto nadmienić, że partie opozycyjne w tym czasie nie przedłożyły w parlamencie żadnego projektu, który miałby na celu udokumentowanie ich troski i starania o finanse publiczne w Polsce i zasobność kieszeni naszych współobywateli. Nie przedłożyły dosłownie żadnego pomysłu ani założeń do ustawy, które poprawiłyby sytuację dochodów budżetu państwa. To są fakty. Tym się kompletnie nie zajmują. Oczywiście wielu działaczy i liderów ugrupowań opozycji, na szczęście nie wszyscy, wkłada masę energii, aby podważać pozycję Polski na arenie międzynarodowej. Jest to żałosne.
Nieodpowiedzialnie starają się rozchybotać łódź, którą wszyscy razem płyniemy i która powinna być nadrzędną wartością.
Wysoki Sejmie! Pieniądze są potrzebne na program 500+, sztandarowy program, który jest oczekiwany społecznie. Byłoby jednak dzisiaj nieuczciwe, gdybyśmy nie powiedzieli, że cały czas trwają starania o zwiększenie dochodów budżetowych na większą skalę, przy zachowaniu dotychczasowych stawek podatku dochodowego od osób prawnych i fizycznych. Tak, to jest ogromne osiągnięcie. Deklaracja o niepodnoszeniu tych podatków jest utrzymana...
...i są zapewnienia o tym, że będziemy się starać o ich obniżenie. Widzimy ogromne możliwości naprawy finansów publicznych przez uszczelnienie systemu poboru podatku VAT. Przez lata z tej trybuny wygłaszaliśmy ostrzeżenie i wołaliśmy o zwiększenie efektywności egzekwowania tego podatku. Karuzelowe oszustwa, podstawianie firm słupów, wyłudzenia VAT osiągnęły niebywałą skalę. Bezradność systemu skarbowego i kontrolnego państwa w tym zakresie osiągnęła swoiste apogeum. Analitycy i eksperci zgodnie twierdzą, że uczciwe odprowadzenie podatku od transakcji handlowych może mieć najistotniejszy wymiar przeszacowujący skalę dochodów budżetu państwa. Potrzeba lepszych metod ściągania tego podatku. Strach przed wchodzeniem z kontrolą do dużych zagranicznych podmiotów i do podmiotów korporacyjnych musi się skończyć, a taki obowiązywał za rządów poprzedniej ekipy. Muszą być usprawnione procedury namierzania przestępców VAT-owskich w taki sposób, żeby można było szybko reagować na wyłudzenia, wykorzystanie bieżącej wiedzy sektora bankowego, która i tak jest gromadzona już w tej chwili na potrzeby głównego inspektora informacji finansowej, do natychmiastowego diagnozowania intencji oszukańczych i działań polegających na rejestrowaniu nowych podmiotów, najczęściej zagranicznych, które robią najwięcej szkody systemowi poboru tego podatku w pierwszych kilku tygodniach istnienia. Przy zastosowaniu dotychczasowej metody są poszukiwane w momencie, kiedy nie ma już śladu po prowadzeniu biznesu, najlepiej 2 lata od momentu wyłudzenia.
Musimy dać przejrzystą, ogólnie dostępną wiedzę o podmiotach nieuczciwych i niepewnych. Państwo musi przestać się bać przestępców gospodarczych i takich podmiotów. Nawet sama publikacja świeżo rejestrowanych podmiotów, ich wykazu na rządowych stronach internetowych mogłaby być wskazówką do ostrożnego zawierania transakcji w sektorze wysokich technologii, elektroniki, na rynku paliw, na rynku usług budowlanych. Podobnie dochowanie wymogów formalnych, takich jak dokładne potwierdzenie danych o miejscu zamieszkania osoby rejestrującej w Polsce spółkę, obejmującej udziały w spółce, może znacznie ułatwić diagnozę kondycji tych podmiotów. Dostęp do wiedzy o posiadanych kapitałach własnych podmiotów i ich adekwatności do realizacji ze skalą prowadzonego biznesu może i musi być pierwszym wskazaniem dla urzędów skarbowych do włączenia światełka ostrzegawczego o możliwości wprowadzenia na rynek nieuczciwego podmiotu, który jest zakładany w celu wyłudzeń podatkowych, a jego działalność uderza w nasze rodzime podmioty, które ponoszą często koszty procesowania się z fiskusem o zapłatę VAT jako podmioty będące kontrahentami.
Państwo musi wreszcie przestać być bezradne i nieudolne wobec przestępców, którzy działają nie tylko w Polsce, ale państwo musi pokazać wolę uszczelnienia systemu i wolę ochrony polskiego kapitału i polskich firm. Do tej pory państwo tego nie robiło w wystarczającym stopniu. Powiedzmy to głośno, niech to padnie z trybuny sejmowej: nie kradnie większość, kradnie mała grupa. Nie można dopuszczać do tego, żeby mały i średni przedsiębiorca był nękany za tę grupę niekończącymi się kontrolami, trwającymi lata. Państwo ma być przyjazne dla obywateli. I ten budżet jest ilustracją formowania się państwa przyjaznego dla obywateli i dla rodzin.
Proszę państwa, szukamy 70 mld dochodów. Trzeba znaleźć 70 mld dochodów, żeby Polska stanęła na nogi, żeby ludzie byli dumni ze swojej ojczyzny. I wiemy, że to można zrobić bez podnoszenia podatków, i wszyscy to wiemy. To mówią na spotkaniach poważni analitycy, duzi i średni przedsiębiorcy - oni wierzą, że to jest możliwe, dodają nam sił i cieszą się ze zmian, i nie przeszkadza im to, że Sejm pracuje dzień i noc. Idziemy po te 70 mld z VAT, idziemy. Wydaje się to państwu nierealne? Kto wierzy, że to jest możliwe? Na razie nikt. Mamy jeden głos, dzięki Bogdan.
Szanowni państwo, John Kennedy, obejmując urząd, powiedział kiedyś: Nie pytaj, co może zrobić dla ciebie kraj, tylko o to, co ty możesz zrobić dla kraju. Ale powiedział inne słowa, które inspirują jeszcze bardziej, i w tym momencie je przytoczę, bo to jest kwestia być albo nie być - albo nasze państwo będzie silniejsze, silne, bo potrafi zwiększyć dochody budżetowe, albo będzie państwem słabym, zdanym na łaskę silniejszych. John Kennedy powiedział: Wybraliśmy lot na Księżyc i inne trudne projekty do realizacji, bo dzięki temu poznamy i wydobędziemy to, co w nas najlepsze.
To jest poważne zadanie, to jest bardzo trudne zadanie. To jest bardzo trudne zadanie przed nami, ale ja wierzę w to, że minister finansów...
...jego koledzy, resort i my tutaj, na sali sejmowej, i ludzie, którzy pracują w poszczególnych komisjach - i w komisji finansów, i w podkomisji stałej komisji finansów do spraw systemu podatkowego - i Najwyższa Izba Kontroli, i inne komisje stworzą warunki do tego, żeby w naszym kraju nie można było oszukiwać, zakładając krótkoterminowo podmioty, działając w ramach zorganizowanej przestępczości światowej, europejskiej. Bo to nie jest oskarżenie rzucane pod adresem małych i średnich firm, to jest uniwersalny problem w ramach Europy, ale taki, z którym można i trzeba się zmierzyć.
Zostaje jeszcze do podniesienia problem regulacji rynku gier hazardowych, pozostawionego od czasów afery hazardowej prawie całkowicie bez regulacji. Około 120 tys. maszyn, jednorękich bandytów do gry pracuje dzisiaj, jak mówią, bez opodatkowania. To skandal, to skandal, prawdziwa spuścizna rządów PO i w konsekwencji uszczuplenie dochodów państwa na kwotę porównywalną ze spodziewanym dochodem z tytułu podatku od marketów, czyli co najmniej 2 mld.
Jest jeszcze i inny problem, który trzeba rozwiązać, chodzi o posprzątanie po ekipie PO-PSL i pokazanie drogi dla kilkunastu tysięcy podmiotów, które zostały zmiecione z rynku przy budowie autostrad, dróg i stadionów. To jest wielki problem do rozwiązania, jak odblokować aktywność tysięcy podmiotów gospodarczych ludzi mojego pokolenia, którzy posiadali wybitną energię i wolę działania na rzecz budowy kraju, a zostali oszukani na robotach publicznych i zepchnięci na margines obrotu gospodarczego, do szarej strefy. Dzisiaj nie płacą żadnych podatków, są bankrutami, zatrudniają na czarno. Zaufali państwu, zgoda, czasami naiwnie, to prawda, ale wierzyli, że na robotach w sektorze publicznym nie będą oszukani, oni wierzyli w uczciwość państwa. To państwo ma obowiązek wrócić do ich problemów, do ich sytuacji prawnej i rozwiązać problemy po to, żeby przywrócić ich do sfery aktywności gospodarczej, do działania biznesowego.
Nie możemy zaprzepaścić do końca energii i mocy tego pokolenia. To działanie jest możliwe, takie działania muszą być i będą podjęte.
Budżet ma pozycje dochodów i wydatków. Tak dużo ludzi chce mówić, komu jeszcze są potrzebne pieniądze, i to nieodwołalnie, natychmiast, i mają rację - brakuje pieniędzy na wiele słusznych spraw. W rządzie, ale też tu, w Wysokiej Izbie musi być choćby garstka osób, które będą pokazywać, jak zwiększyć siłę państwa poprzez zwiększenie jego dochodów. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! 12 stycznia komisja finansów rozpatrzyła wnioski w sprawie wyboru kandydatów na członków Rady Polityki Pieniężnej, przeprowadziła dyskusję, w czasie dyskusji kandydaci wypowiedzieli się na temat licznych mechanizmów i zasad oddziaływania poprzez politykę pieniężną na wzrost gospodarczy i podmioty generujące ten wzrost, jego tempo i jakość.
Komisja udziela pozytywnej opinii co do pełnienia funkcji członka Rady Polityki Pieniężnej w odniesieniu do kandydatur przedłożonych i omówionych uprzednio przez posłów reprezentantów poszczególnych klubów parlamentarnych. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! Mam zaszczyt w imieniu klubu Prawo i Sprawiedliwość przedstawić opinię klubu w sprawie projektu ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji, zawartego w druku sejmowym nr 215.
Według raportów Komisji Europejskiej wartość uruchomionego w różnych formach wsparcia publicznego skierowanego do instytucji finansowych tylko w krajach Unii Europejskiej w latach 2008-2012 wyniosła ponad 2 bln euro. Mimo tak znacznego zaangażowania środków zagrożenie dla stabilności finansowej poszczególnych krajów oraz rynków globalnych nie zostało ostatecznie wyeliminowane.
Z uwagi na znaczną pomoc płynącą do sektora w ostatnich latach powstało przekonanie o funkcjonowaniu instytucji, które są tak duże, że nie mogą upaść, bo ich upadłość powodowałaby o wiele gorsze i nieprzewidywalne skutki, stąd wielu uczestników obrotu i wymiany aktywów dla celów spekulacyjnych, inwestycyjnych lub osób poszukujących po prostu możliwości lokowania swoich oszczędności pozostaje w przekonaniu, że państwa nie mogą sobie pozwolić na upadłość instytucji bankowych, zwłaszcza dużych według standardowych reguł. To dodatkowo powoduje przekonanie wśród klientów zawierających transakcje finansowe o wszechobecnie obowiązującym niskim poziomie ryzyka i rozszerza brak dyscypliny i krytycyzmu, a często też brak zdrowego rozsądku przy ocenie podstawowych zagrożeń ze strony niesolidnych kontrahentów lub źle skonstruowanych ofert.
Panuje też przeświadczenie o wszechobecnym nadzorze upoważnionych instytucji, który jest odpowiedzialny za wszystko, co jest do kupienia na rynku usług finansowych. W konsekwencji nikt do końca nie zastanawia się nawet, co kupuje w okienku bankowym z polecenia pracownika instytucji, któremu często bardziej zależy na wypracowaniu premii bądź utrzymaniu swojego miejsca pracy niż na środkach powierzonych przez klienta. Rodzi to szereg konsekwencji. Procedowana ustawa o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym obejmuje jedną z nich, oczywiście tę najmniej oczekiwaną, najmniej pożądaną, ale taką, która musi być w zasobach działań dostępnych, skatalogowanych, opisanych formalnie i przygotowanych, nawet gdyby nigdy nie miała nastąpić.
Konieczne jest posiadanie odpowiednich ram prawnych prowadzenia postępowania przymusowej restrukturyzacji instytucji finansowych umożliwiających szybką naprawę podmiotu zagrożonego niewypłacalnością, bez względu na jego wielkość i powiązania rynkowe. Stabilność finansowa i ochrona deponentów są wartościami, które należy chronić w interesie publicznym. Zasadne jest wprowadzenie przepisów, które będą służyły ograniczeniu ryzyka wystąpienia zagrożenia dla stabilności finansowej w przypadku pogorszenia się sytuacji ekonomicznej podmiotów z sektora finansowego.
W krajach takich jak Stany Zjednoczone, Kanada, Japonia, Brazylia, Meksyk, Rosja, Turcja oraz w państwach azjatyckich stworzono odrębne prawo regulujące postępowanie przymusowej restrukturyzacji instytucji finansowych przeprowadzanej w trybie pozasądowym przez powołane do tego organy. Nie wszyscy już dzisiaj pamiętają, że w Polsce też po rozpoczęciu kryzysu w roku 2008 Sejm przyznał ponadstandardowe kompetencje dla ministra finansów, którym był ówcześnie Jan Vincent-Rostowski, do udzielania wsparcia jednoosobową decyzją do kwoty 50 mld zł ze środków publicznych bez niczyjej wiążącej opinii oprócz niego samego. Długo trwała dyskusja, czy może te pieniądze podatników jednoosobowo również umorzyć, i ostatecznie ten przywilej ministrowi wycofano, ale był zaprojektowany przez rząd i podpisany w wersji druku sejmowego przez premiera Donalda Tuska.
Prace nad przymusową restrukturyzacją instytucji finansowych, w szczególności banków i firm inwestycyjnych, prowadzone są w wymiarze światowym i europejskim. Wystandaryzowane rozwiązania legislacyjne opracowane przez Radę Stabilności Finansowej, skupiającą przedstawicieli najbardziej rozwiniętych państw, w tym krajów należących do G20, mają być wprowadzone we wszystkich krajach grupy, również na skutek rekomendacji płynących ze strony Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Banku Światowego czy Banku Rozrachunków Międzynarodowych.
W oparciu o założenia przyjęte we wcześniejszych dokumentach roboczych Komisja Europejska opracowała projekt dyrektywy ustanawiającej definicje działań naprawczych oraz restrukturyzacji w odniesieniu do instytucji kredytowych i firm inwestycyjnych. Dyrektywa została przyjęta przez Parlament Europejski i opublikowana w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej 12 czerwca 2014 r. jako dyrektywa 2014/59/UE, znana bardziej jako dyrektywa BRRD albo dyrektywa BRR. Nakłada ona na państwa członkowskie obowiązek implementowania do krajowych porządków prawnych regulacji nadających odpowiednim organom uprawnienia do prowadzenia postępowania przymusowej restrukturyzacji poprzez zastosowanie instrumentów: przejęcia przedsiębiorstwa, instytucji pomostowej, wydzielenia aktywów bądź umorzenia lub konwersji długu. Dyrektywa, a w ślad za nią proponowany projekt ustawy o BFG wprowadza przepisy nadające odpowiednim organom uprawnienia do dokonania umorzenia instrumentów kapitałowych w ramach postępowania restrukturyzacji lub na etapie poprzedzającym postępowanie oraz wprowadza częściową harmonizację w kolejności zaspokajania roszczeń w postępowaniu upadłościowym poprzez nadanie uprzywilejowania wybranym kategoriom zobowiązań, w szczególności depozytom gwarantowanym.
Państwa członkowskie powinny transponować zapisy dyrektywy BRR do krajowych porządków prawnych przed dniem 1 stycznia 2015 r., z zastrzeżeniem regulacji dotyczących instrumentu umorzenia lub konwersji długu, które mogą być wprowadzone rok później. W związku z koniecznością implementowania do krajowego porządku prawnego dyrektywy BRR projekt ustawy został odpowiednio do niej dostosowany. Zakres podmiotowy został rozszerzony w stosunku do pierwotnych założeń przedstawionych przez grupę roboczą Komitetu Stabilności Finansowej o firmy inwestycyjne, instytucje finansowe oraz spółki holdingowe będące podmiotami dominującymi wobec grup, w skład których wchodzi podmiot zagrożony niewypłacalnością. Dodatkowo projektodawca objął zakresem podmiotowym postępowania przymusowej restrukturyzacji również spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe.
Ponadto w czerwcu 2014 r. została uchwalona nowa dyrektywa 2014/49/UE Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie systemów gwarancji depozytów, DGSD. Uwzględniła ona potrzebę wprowadzenia harmonizacji na poziomie europejskim, m.in. w zakresie: mechanizmów finansowania systemów gwarancji depozytów i ustalania docelowego poziomu środków zgromadzonych w systemie gwarancji depozytów, określenia podstawy naliczania obligatoryjnych składek na rzecz systemów gwarancji depozytów, kategorii produktów i grup deponentów objętych gwarancjami, terminu wypłaty środków gwarantowanych - skrócenie do 7 dni roboczych tego terminu - możliwości wykorzystania środków systemów gwarancji depozytów na potrzeby postępowania restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji. Odpowiednie obowiązki w tym zakresie określa właśnie dyrektywa BRR.
W świetle powyższego na gruncie krajowym okazuje się niezbędne wprowadzenie istotnych zmian w przepisach regulujących funkcjonowanie polskiego systemu gwarantowania depozytów, tj. w ustawie o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym. Termin na implementację znaczącej części przepisów zawartych w DGSD wyznaczono do dnia 3 lipca 2015 r. Jednocześnie w dyrektywie wskazano jednak liczne okresy przejściowe i dostosowawcze dotyczące np. stopniowego skracania terminu wypłaty depozytów aż do osiągnięcia docelowego terminu 7 dni roboczych - od dnia 1 stycznia 2024 r. - lub osiągnięcia wymaganej wysokości dostępnych środków systemu gwarancji depozytów - do dnia 3 lipca 2024 r.
Mając na względzie istotę projektowanych zmian oraz ich szeroki zakres, jak również uwzględniając potrzebę uporządkowania dotychczasowych przepisów uzupełnionych o nowe rozwiązania i wobec tego zapewnienie im przejrzystości, wdrożenia postanowień BRRD i DGSD postanowiono dokonać poprzez wydanie nowego aktu prawnego regulującego funkcjonowanie Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, systemu gwarantowania depozytów i postępowania przymusowej restrukturyzacji, nie zaś poprzez nowelizację obecnie obowiązującej ustawy z dnia 14 grudnia 1994 r. o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym i niektórych innych ustaw.
Celem projektowanej ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym jest również modyfikacja przepisów dotyczących obecnie istniejącego w Polsce systemu gwarantowania depozytów oraz stworzenie ram prawnych umożliwiających przeprowadzenie postępowania przymusowej restrukturyzacji podmiotów objętych zakresem podmiotowym regulacji.
W związku ze zmianami wprowadzanymi projektowaną ustawą mającą na celu implementację BRRD i DGSD fundusz, pełniący dotąd głównie funkcję administratora polskiego systemu gwarantowania depozytów, w nowych warunkach uzyska dodatkowe kompetencje organu do spraw przymusowej restrukturyzacji banków, oddziałów banków zagranicznych, firm inwestycyjnych i spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych.
Projektowana ustawa swoimi regulacjami będzie oddziaływała na banki krajowe, oddziały banków zagranicznych, firmy inwestycyjne, spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe, ministra właściwego do spraw instytucji finansowych, Narodowy Bank Polski, Komisję Nadzoru Finansowego, Bankowy Fundusz Gwarancyjny, Komitet Stabilności Finansowej oraz właścicieli, klientów, deponentów, inwestorów i innych wierzycieli ww. instytucji, a także na Skarb Państwa.
W założeniach ma się przyczynić do wzrostu bezpieczeństwa instytucji finansowych i ich klientów. Stabilność i bezpieczeństwo sektora finansowego dostarczającego usług kredytowych, pożyczkowych, przyjmującego depozyty ludności i podmiotów gospodarczych, dostarczającego usług rozliczeniowych bezpośrednio rzutuje na stabilne warunki otoczenia, w którym działają instytucje i firmy generujące
miejsca pracy i wzrost gospodarczy.
W imieniu klubu Prawo i Sprawiedliwość wnoszę o skierowanie projektu do dalszych prac w Komisji Finansów Publicznych. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo, pani marszałek.
W tej chwili, występując w nowej roli, w imieniu klubu Prawo i Sprawiedliwość mam zaszczyt i przyjemność przedstawić stanowisko klubu w odniesieniu do sprawozdania sejmowej Komisji Finansów Publicznych zawartego w druku nr 266. Przypomnę, że zawiera ono połączone sprawozdanie z pracy nad dwoma projektami, które trafiły pod obrady Sejmu: zawartym w druku nr 70 o zmianie ustawy o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych oraz niektórych innych ustaw wraz z projektami aktów wykonawczych oraz projektem ustawy zawartym w druku nr 69 o zmianie ustawy o funduszach inwestycyjnych oraz niektórych innych ustaw.
Podstawowym celem projektu ustawy o zmianie ustawy o funduszach inwestycyjnych było wdrożenie dyrektywy Parlamentu Europejskiego 2011/61 w sprawie zarządzających alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi oraz dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/91/UE z dnia 23 lipca w sprawie koordynacji przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych odnoszących się do przedsiębiorstw zbiorowego inwestowania w zbywalne papiery wartościowe w zakresie funkcji depozytariusza, polityki wynagrodzeń oraz sankcji. Drugi dokument, kolejny, polegał przede wszystkim na wdrożeniu do polskiego porządku prawnego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2013/50/UE. Celem tej dyrektywy jest również wzmocnienie systemu kar i środków administracyjnych za naruszenie przepisów dyrektywy, co powinno się przyczynić do wzrostu bezpieczeństwa obrotu na rynku kapitałowym oraz do ochrony inwestorów w Polsce.
Szanowni Państwo! W toku procedowania tego dokumentu przyjęliśmy liczne poprawki do pierwotnych wersji przedłożenia, zgłoszone m.in. ze strony Związku Banków Polskich, ze strony Polskiego Stowarzyszenia Inwestorów Kapitałowych, ze strony przedstawicieli różnych instytucji uczestniczących w obrocie giełdowym, nadzorujących ten obrót, takich jak Komisja Nadzoru Finansowego, autopoprawki pochodzące, ponieważ jest to projekt rządowy, ze strony właśnie resortu, podpowiedzi ze strony Biura Legislacyjnego. Mieliśmy pełną ambicję stworzenia dobrego dokumentu, który będzie przejrzysty, choć mamy świadomość tego, że jest to dokument obszerny i właściwe jego przeanalizowanie i wdrożenie będzie wymagało dużo czasu. Będzie to wyzwanie dla giełdy, dla biur maklerskich, dla towarzystw funduszy inwestycyjnych, dla osób, które na co dzień zajmują się inwestowaniem środków klientów - klientów instytucjonalnych i indywidualnych. Naszym zadaniem jest ochrona inwestorów, tworzenie jak najlepszych warunków konkurencyjności. Wierzymy w to, że ta praca przyczyni się do podniesienia standardów na rynku, do podniesienia standardów bezpieczeństwa, uczciwości, etyki, które są podstawowymi elementami składowymi decydującymi o tym, że występuje zainteresowanie rynkiem kapitałowym, że firmy mogą zdobywać kapitał powierzany bezpiecznie przez inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych. Uwzględniono szereg naprawdę licznych wniosków ze strony środowiska, oczywiście nie wszystkie.
Może powiem tylko, że dyskusja sprowadzała się do ustalenia właściwych poziomów reprezentacji na forum walnego zgromadzenia, która np. daje możliwość wycofania spółki z obrotu, pozostawiając jakby bez możliwości już zobiektywizowanej sprzedaży poprzez giełdę resztujących, mniejszych udziałów. Dyskusja sprowadzała się również do postulatów, które wykraczały poza samą sferę implementacyjną, m.in. Związek Banków Polskich zgłaszał swoje postulaty odnośnie do funkcji depozytariusza, którą banki często pełnią, i jego relacji z towarzystwami funduszy inwestycyjnych, kwestii odpowiedzialności, kalendarza, wycofywania się ze zobowiązań, z umów, odpowiedzialności za zarządzanie w sytuacjach, w których powstają kłopoty, kontrowersje.
Staraliśmy się wsłuchać w głos środowiska i mam nadzieję, że zrobiliśmy to w sposób odpowiedzialny i daleko idący - mówię tutaj w imieniu klubu Prawo i Sprawiedliwość, który dysponował większością rozstrzygającą i na forum podkomisji nadzwyczajnej, i na forum komisji finansów. Zapewniam tylko, że jeśli będą postulaty ze strony środowisk, które będą musiały
implementować te dokumenty, to na pewno zostaną uwzględnione w pracach Komisji Finansów Publicznych, i wierzę w to, że ten dokument przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa i wzrostu konkurencyjności polskich podmiotów operujących na rynku kapitałowym.
Ostatnie zdanie. Uwzględniliśmy też zasadniczy postulat środowisk biur maklerskich, izb zarządzających funduszami: obniżenie stosownych kar i opłat za naruszenia odpowiednich przepisów, wychodząc naprzeciw głosowi tego środowiska.
Dziękuję bardzo za uwagę i nadmienię, że do tego projektu pragnę złożyć na ręce pani marszałek jeszcze dwie poprawki w drugim czytaniu w imieniu klubu Prawo i Sprawiedliwość. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! Dobiegają końca prace nad budżetem na 2016 r. Mam zaszczyt przedstawić w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość stanowisko klubu w odniesieniu do uchwały Senatu w sprawie ustawy budżetowej, druki sejmowe nr 251 i 257.
Prawo i Sprawiedliwość popiera wszystkie zgłoszone przez Senat poprawki, jeśli wziąć pod uwagę stanowisko Komisji Finansów Publicznych. Ostatecznie zaś wypowiemy się w głosowaniu nad tymi poprawkami na forum sali obrad plenarnych.
Prace nad ustawą przebiegały sprawnie od samego początku. Pomimo licznych uwag, rozbieżności zarówno merytoryczne komisje, jak i Komisja Finansów Publicznych miały wystarczająco dużo czasu, aby z uwagą prześledzić szczegółowe zapisy projektu ustawy. Pomimo zmiany władzy jest pełna szansa na to, aby dysponenci poszczególnych części budżetowych otrzymali za parę dni podpisany przez pana prezydenta Andrzeja Dudę gotowy dokument i przystąpili do realizacji wydatków, rozpisując przetargi, zaprzęgając pieniądze publiczne do jak najszybszej pracy, tak aby nie trzeba było realizować na przykład inwestycji na drogach, inwestycji mostowych późną jesienią pod śnieg.
Poprawki zgłoszone w Senacie mogą rozwiązać problemy niektórych instytucji, tak aby umożliwić realizację podnoszonych przez nie projektów. W Senacie zgłoszono ponad 100 poprawek, większość uzyskało tylko 20 z nich. I podobnie taka sama liczba uzyskała pozytywną opinię sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Zwiększono m.in. o 8 mln kwotę na Fundusz Kościelny, na renowację zabytków sakralnych, ograniczono środki na Krajowe Biuro Wyborcze. Jak wiadomo, w tym roku nie ma wyborów. O 5,4 mln zwiększono środki na IPN, zwiększono o 5,4 mln zł środki dla Państwowej Inspekcji Pracy w związku z dodatkowymi uprawnieniami, jakie otrzymała ta instytucja.
Przychodzi czas podsumowań. W dwóch debatach średnich, w wielogodzinnych dyskusjach o budżecie powiedziano prawie wszystko. Budżet na 2016 r. pozostaje oparty na wstępnych założeniach makroekonomicznych, do których należy 3,8-procentowy wzrost PKB, planowana inflacja 1,7%, deficyt sektora finansów publicznych 2,8% - niższy od 3% od tzw. kryterium fiskalnego zawartego w traktacie z Maastricht. Kończy się zarazem bardzo populistyczny festiwal różnorakich doraźnych obietnic zgłaszanych podczas procedowania nad tym dokumentem, głównie przez posłów opozycji, o co trudno mieć jakiekolwiek pretensje i nikt takich pretensji nie ma, jednak zadziwiający dla mnie pozostaje fakt, że były to propozycje dotyczące zwiększenia wydatków, najczęściej poprzez odbieranie kwot innym dysponentom budżetowym, czyli z uporem godnym lepszej sprawy podejmowano próby odbierania jednym, a dawania drugim. Zastanawiające jest, że nikomu nie przychodziło do głowy - mówię tutaj o głowach liderów opozycji, o głowie pana Schetyny, o głowie pana Petru, pana Kukiza, pana Kosiniaka - żeby przedstawić równolegle pomysł na zwiększenie dochodów budżetu państwa, tak aby ostatecznie wydatki mogły stanowić kwotę wyższą niż planowana 368 mld zł.
Mówiono często, że deficyt na poziomie 54,7 mld jest duży, ale nie przedstawiano żadnych istotnych propozycji jego zmniejszenia. Wszystkie szczegółowe aspekty budżetu omówiono już wielokrotnie. Do Sejmu nie wpłynęła w międzyczasie, a procedowaliśmy nad dokumentem budżetowym prawie 3 miesiące, żadna ustawa zaproponowana przez opozycję, która zwiększałaby dochody o istotną kwotę. Dla przykładu partia pana Petru do 13 stycznia złożyła trzy pierwsze swoje propozycje ustaw. I czegóż dotyczyły? Zniesienia ciszy wyborczej, ograniczenia uprawnień związków zawodowych. Jest tyle miejsc, w których można znaleźć pieniądze dla budżetu państwa, ale nikt ich nie widzi. To jest ciekawe. Obserwuję ten proces z zastanowieniem i chwalę ten budżet, ponieważ Prawo i Sprawiedliwość po raz pierwszy od lat pokazało odwagę w kreowaniu nowych dochodów budżetu, równolegle wprowadzając już ustawę o podatku od niektórych instytucji finansowych, a w opracowaniu jest podatek od hipermarketów.
Ale chodzi też o inne działania. Otóż działania naprawcze podatkowe polegające na tym, aby nie zwiększając stawek podstawowych podatków CIT, PIT, VAT, akcyzy, doprowadzić do pewnego wyrównania pozycji podatników i doprowadzić do przekonania o nieuchronności płacenia podatków, a w szczególności do likwidacji oszustw podatkowych i fraudów. Lub choćby pomysł na to, jak pobudzić rozwój jakiejś branży, spowodować ożywienie popytu, wygenerowanie większej skali obrotu w eksporcie w celu uzyskania większych wpływów do budżetu państwa.
Nie zgłoszono, nie zaproponowano ani nie omawiano żadnej legislacyjnej inicjatywy pozytywnej w tym zakresie, za to z maniakalnym uporem biegano do telewizji i mówiono, że to się nie uda i tamto się nie uda, że nic się nie uda i że nic nie da się zrobić.
Jedynym ugrupowaniem, które nie zmarnowało ostatnich kilku miesięcy w tym względzie, jest Prawo i Sprawiedliwość, a przykładem jest program 500+, na który zabezpieczono finansowanie i który już rusza i będzie generował popyt konsumentów i napędzał wzrost przy realizacji tej inwestycji w polską rodzinę
, która wreszcie uzyska lepsze warunki do wychowania dzieci i - nie bójmy się tego powiedzieć - zatrzyma też w znacznym stopniu emigrację. A dzisiaj już także nowy program, plan Morawieckiego, który definiuje szanse na rozwój, pokazuje drogi finansowania tego rozwoju, opisuje mocne strony polskiej gospodarki, diagnozuje szanse na przyspieszenie tempa wzrostu, zachęca wreszcie do inwestowania i daje jasny sygnał przedsiębiorcom, że państwo potrzebuje ich aktywności i będzie się przychylnie odnosić do ich projektów. Państwo wesprze rozwój firm, ich innowacyjność i produktywność, wesprze ich ekspansję zagraniczną, zadba o równomierny rozwój kraju, skoncentruje się na inwestycjach, na skoordynowanym i równomiernym rozwoju regionów Polski. Państwo pomoże w wyszukaniu przewag konkurencyjnych polskiej gospodarki, wesprze innowacje, eksport, pomoże promować polskie marki, wykona reformę dyplomacji ekonomicznej, zreformuje kształcenie zawodowe, włączy obszary wiejskie i małe miasta w procesy rozwojowe.
Jest jeszcze jedna rzecz, na której chcemy się skoncentrować i którą niebawem przedstawimy. To jest przegląd prawa podatkowego, stworzenie zasad i uszczelnienie systemu podatkowego, który obecnie funkcjonuje, żeby bez podnoszenia podatków, przy zachowaniu obecnych stawek podatkowych uzyskać lepsze efekty dochodów poprzez ograniczenie fraudów i oszustw podatkowych, wyłudzania podatku VAT, CIT na wielką skalę przez nieuczciwe podmioty gospodarcze, które wciągają przy okazji w tarapaty finansowe naszych przedsiębiorców.
Prezydent Andrzej Duda będzie miał teraz 7 dni zgodnie z zapisem konstytucji na podpisanie budżetu. W ten sposób rząd pani premier Beaty Szydło wywiąże się ze zobowiązania uchwalenia budżetu w ciągu 3 miesięcy.
Klub Prawo i Sprawiedliwość ostatecznie wypowie się w głosowaniu co do propozycji Senatu. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! Dziękuję bardzo za rzetelną dyskusję, za pytania. Odpowiedzi udzielił wyczerpująco, moim zdaniem, pan minister. Dyskusja była szersza niż samo pole tematyczne przedłożenia, które jest tematem w tym punkcie. Ale dodatkowo korzystając z możliwości zabrania głosu, również jako reprezentant wnioskodawców, ponieważ mówimy o projekcie poselskim, pragnę podziękować wszystkim, którzy zaangażowali się w prace nad tym dokumentem.
Dzisiaj również w toku tego czytania przez przedstawiciela klubu Prawa i Sprawiedliwości zostały zgłoszone dodatkowe poprawki. Na uwagę zasługuje poprawka piąta, która rzeczywiście doprowadza tę propozycję noweli do stanu wyjściowego, czyli nie zmienia kwoty wysokości stawki opłaty dodatkowej, podwyższonej, tak jak to było do tej pory jeszcze w przedłożeniu skierowanym do drugiego czytania, w sprawozdaniu Komisji Finansów Publicznych, do poziomu 0,15, czyli do tego poziomu podstawowego. Istotnie intencją wnioskodawców było utrzymanie tych wszystkich parametrów rocznych i nie podejmowaliśmy dyskusji w zakresie zwiększenia ich w jakikolwiek sposób, ponieważ pozostawienie tego w wersji przedłożenia przy stawce 0,30 powodowałoby taki element zmiany, który jednak trzeba byłoby też kwalifikować jako dodatkowe ryzyko prowadzenia działalności w tym segmencie bankowym, i na pewno nie był to element oczekiwany przez środowisko bankowe.
Dziękuję za życzliwość wobec tego projektu, za wyrażane poparcie wobec niego. W tej chwili, ponieważ zostały zgłoszone poprawki, on ponownie trafi do Komisji Finansów Publicznych i myślę, że tam już uzyska ostateczny kształt. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Panowie Premierzy! Mam zaszczyt w imieniu sejmowej Komisji Finansów Publicznych przedstawić stanowisko komisji w odniesieniu do zaproponowanych kandydatów na członków Rady Polityki Pieniężnej, tj. kandydatur pana prof. Cezarego Wójcika i pana prof. Jerzego Żyżyńskiego.
Rozmawiano, dyskutowano, pytano kandydatów o standardowe i niestandardowe narzędzia polityki pieniężnej. Kandydaci zaprezentowali rozległą i nieszablonową wiedzę ekonomiczną. Obydwie kandydatury Komisja Finansów Publicznych opiniuje pozytywnie. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! Państwo wybaczycie, że zacznę od tego. Uważam za nadużycie, uważam, że w sposób nieuprawniony pan poseł wnioskodawca Witold Zembaczyński użył porównania statystyk recepcji społecznej odnośnie do tego, co społeczeństwo uważa na temat kwoty wolnej i na temat katastrofy smoleńskiej. Panie pośle, na tej sali znajdują się osoby, ale też poza tą salą jest wiele rodzin i bliskich ofiar katastrofy smoleńskiej...
...na czele z panem prezydentem Lechem Kaczyńskim i jego małżonką Marią.
To było nadużycie, za które, mam nadzieję, pan przeprosi. Ja o to apeluję.
A chcę też przy tej okazji wspomnieć panią poseł Olę Natalli-Świat, która pracowała przez wiele lat w tej Izbie, przynosząc tutaj dobre rozwiązania dla systemu finansów publicznych w Polsce, pracowała w prezydium Komisji Finansów Publicznych. Ci ludzie na pewno nie zasługują na to, żeby w sposób taki, uważam, niegodny i poniżający przywoływać niektóre porównania. Apeluję do pana, żeby pan się z tego wycofał.
Szanowni Państwo! Mam zaszczyt w imieniu klubu Prawo i Sprawiedliwość przedstawić opinię w sprawie projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego z druku nr 288, wniosek złożony przez posłów klubu Nowoczesna.
Szanowni Państwo! Próbujecie się ogrzać przy tym ogniu zaufania społecznego, który został w wyborach parlamentarnych i prezydenckich wskrzeszony jako nadzieja na rozwiązania nieliberalne w naszym społeczeństwie. Zapowiedź skierowana przez pana prezydenta Andrzeja Dudę, potem podtrzymana przez obecną panią premier Beatę Szydło, dotycząca zmiany w tej sferze, również w ślad, chociaż jeszcze wcześniej, przed wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, który nakazał uporządkować tę sferę... Przez 8 lat rządów poprzedniej koalicji podniesiono kwotę wolną tylko o 2 zł. To przykra sprawa. Ona pokazywała w sposób surowy, ostry i bez nawiasu tok rozumowania rządu.
Rozszerzało się to również na inne sfery: kwestia czasu pracy, kwestia umów śmieciowych. To wszystko zostawiało tych ludzi, którzy ciężko pracują, osamotnionymi. Myśmy zmienili to. Dzisiaj każdy, kto złoży kolejny projekt w tej sferze, będzie próbował świecić na zasadzie światła odbitego, bo ten projekt w Sejmie jest, on czeka na swoją realizację. To są bardzo odpowiedzialne, poważne projekty i my je zrealizujemy. Podtrzymała to pani premier Beata Szydło w swoim exposé i zgodnie z kalendarzem, jaki rząd uzna za stosowny w tej sprawie, one zostaną wykonane.
Proszę państwa, z ubolewaniem obserwuję to ugrupowanie, które ma w nazwie: Nowoczesna, bo ten projekt jest przykładem tego, że państwo oprócz dzielenia biedy dalej niczego nie potraficie wymyśleć. Bo czymże jest to, że chcecie uwolnić jednostki samorządu terytorialnego od skutków działania takiej regulacji, kiedy nie pokazujecie, w jaki sposób zabezpieczyć dochody tam, gdzie mają być skompensowane poprzez niezaangażowanie samorządów w tę sferę działania? A przyznam, że rząd Prawa i Sprawiedliwości jest bodaj jednym z pierwszych, które jak daje zadanie samorządowi, to daje na to pieniądze. Dowodem na to jest program 500+, przecież równie ambitny, o ile nie bardziej ambitny, ale bardziej oczekiwany. Gdyby przytoczyć tutaj statystykę z tego zakresu, to dowiedzielibyśmy się, że na pewno bardziej oczekiwany niż kwestia podniesienia kwoty wolnej od podatku.
Wydaje mi się tylko, że klub Nowoczesna, ale czasami nie tylko, jak słucham debaty - cierpliwie słucham i rzadko zabieram głos - nie zdaje sobie sprawy z jednego: na czym polega praca w parlamencie. Oczywiście w jakiejś części jest to polityczna praca po to, żeby się przypodobać, ale od osób rzetelnych, odpowiedzialnych liderów partii, którzy demonstrują swoje programy, oczekuję odpowiedzialności. To, co mogłoby przyspieszyć prace nad tą ustawą, powinno bardziej skierować się w tę stronę, żeby pokazać, w jaki sposób zwaloryzować ubytek dochodów do budżetu państwa, bo ciężar tej regulacji jest przeniesiony w całości, jeśli nie na samorządy, to na budżet państwa.
Proszę państwa, w tym sensie ten projekt nie zasługuje na jakąś nadmierną uwagę, ponieważ on takiego pomysłu nie przynosi, natomiast Prawo i Sprawiedliwość nie będzie wnosiło o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu. Zostanie skierowany, jak sądzę, do prac w sejmowej Komisji Finansów Publicznych i dalej będziemy nad nim debatować. Dziękuję bardzo.
