Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego, grupa posłów wnosi do Wysokiej Izby o ustanowienie liczby wicemarszałków, która da pełną partycypację, która wypełni dobry zwyczaj i obyczaj panujący w polskim parlamencie. Proponujemy powołanie siedmiu wicemarszałków.
To z jednej strony pozwoli większości parlamentarnej, Prawu i Sprawiedliwości, na posiadanie większości w prezydium, bo PiS będzie mógł mieć i marszałka, i trzech wicemarszałków, a z drugiej strony każdemu ze stronnictw pozwoli na bycie wysłuchanym i pozwoli na udział w debacie na posiedzeniach Prezydium.
Dzisiaj w podjęciu tej decyzji umocnił nas pan prezydent, który mówił o szacunku - o szacunku do wszystkich stronnictw parlamentarnych.
Pan prezydent mówił o różnorodności, której też trzeba okazać szacunek, bo to jest szacunek okazany wyborcom.
Ważne w wystąpieniu pana prezydenta było również podejście i odwołanie się do tego, od jakiego słowa wywodzi się słowo ˝parlament˝ czy ˝parlamentaryzm˝. Chodzi o swobodę wypowiedzi. Tej swobody wypowiedzi nie musimy się bać również na posiedzeniach Prezydium Sejmu. Ona jest tam bardzo ważna, tak żeby każde stronnictwo, każda grupa obywateli, która głosowała na daną partię, miała poczucie pełnego udziału w demokracji. Mówił o tym dzisiaj w swoim pierwszym wystąpieniu również szanowny pan marszałek. Mówił o wolności wypowiedzi, mówił o prawie do debaty ze stronnictwami. To prawo do debaty musi być również realizowane na poziomie Prezydium.
Warto też przytoczyć, odnieść się do historii polskiego Sejmu i wypowiedzi z tej trybuny. 13 listopada 2003 r. pan premier Jarosław Kaczyński, rekomendując na stanowisko wicemarszałka pana posła Kazimierza Michała Ujazdowskiego, mówił tak: Prezydium jest niepełne i ta niepełność Prezydium ma charakter faktu nieprzypadkowego, ma charakter faktu, który narusza pewną regułę - regułę, która nie jest zawarta w przepisach prawa, nie jest zawarta w szczególności w przepisach konstytucji, ale która tworzy element swego rodzaju obyczaju, któremu można nawet nadać znaczenie prawa zwyczajowego, które uzupełnia konstytucję, uzupełnia ustawę o konstytucyjnym charakterze. Tego rodzaju zjawisko występuje we wszystkich państwach demokratycznych. Gdzie demokracja działa sprawnie, tam działa tego rodzaju prawo zwyczajowe.
Te słowa są wciąż aktualne. Wsłuchajmy się w słowa wypowiedziane, przytoczone dziś w tej Izbie, rozszerzmy formułę, dajmy partycypację wszystkim stronnictwom. Wsłuchajmy się w te słowa, a na pewno damy radę. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Wielce Szanowny Panie Prezydencie! Panie Marszałku! Pani Premier! Szanowni Państwo! Wysoka Izbo! To najważniejsze zawsze wystąpienie dla każdego rządu, bo określa jego politykę, jego kierunki działania. Pani premier, przygotowując to wystąpienie, zdecydowała się na użycie specjalnego chwytu retorycznego, który polegał na tym, że pani premier stawiała diagnozę, później się z nią rozprawiała. I tak było w wielu przypadkach. Tylko żeby postawić dobrą diagnozę - ja jestem lekarzem - tak jak w medycynie trzeba przeprowadzić skuteczne i dobre badanie fizykalne i wywiad, a tutaj tego rozeznania zabrakło
, zabrakło wglądu w stan faktyczny.
Pani premier mówiła o tych najważniejszych wyzwaniach: 500 zł, kwota wolna od podatku sięgająca 8 tys., stawka minimalna godzinowa 12 zł, zmiany w wieku emerytalnym. Mówiła, że w wielu przypadkach nie ma podstaw i nie ma polityk. 0
Pani Premier! Szanowni Państwo! Polityka rodzinna, bo od niej zacznę, została w ostatnich ośmiu latach, szczególnie w ostatnich czterech latach, po raz pierwszy zbudowana horyzontalnie i wielowymiarowo
, bo nie można tylko jedną zmianą i jedną propozycją, nawet bardzo ciekawie brzmiącą, 500 zł, zmienić oblicza demograficznego Polski. To musi być system działań związanych z budową pozycji nas jako Polski, jako narodu.
Co się udało zrobić przez ostatnie cztery lata? To tak, żeby ten stan faktyczny, żeby tę diagnozę, którą będziecie państwo pogłębiać, można było lepiej przeprowadzić. Po pierwsze, najdłuższe urlopy rodzicielskie w Europie, największy przyrost żłobków, ponad 2,5 tys. miejsc opieki nad dziećmi do 3. roku życia, wprowadzona pierwszy raz polityka senioralna, przedszkola za złotówkę, kolejne zmiany, które muszą następować w wielu obszarach, nie tylko jeden projekt.
Jeśli chodzi o zmiany dotyczące emerytur, to wyciągamy rękę. Jest projekt Polskiego Stronnictwa Ludowego - 40 lat stażu pracy, wolność wyboru, możliwość przejścia na emeryturę - złożony do laski marszałkowskiej. Może nie o Trybunale Konstytucyjnym najpierw, a o wieku emerytalnym, o stażu pracy. Można podjąć prace już dziś.
Pani premier, 12 zł - była ogólna zgoda jeszcze w kampanii wyborczej różnych klubów parlamentarnych. Tak, stawka minimalna godzinowa, ale ona musi być wprowadzona w umowach-zleceniach. Ona musi być wprowadzona nie tylko w prawie pracy, bo ona już tam jest, w umowach o pracę, ona musi być wprowadzona w umowach cywilnoprawnych, bo inaczej będzie bardzo łatwa do obejścia. Projekt, który przedstawialiście przed wyborami, nie zabezpieczał Polaków i nie dawał gwarancji minimalnej stawki godzinowej. PSL będzie proponowało minimalną stawkę godzinową w umowach cywilnoprawnych, żeby nie było niższej kwoty, żeby nikt nie zarabiał mniej niż 12 zł za godzinę.
Jeśli chodzi o zmiany w szkolnictwie, to warto też wrócić do źródeł i powodów problemów, z jednej strony, szkolnictwa zawodowego. Dzisiaj pani premier mówiła o potrzebie jego odbudowy. My tę odbudowę rozpoczęliśmy po nieudolnych decyzjach rządu AWS i Unii Wolności w latach 90., bo to wtedy zostało zniszczone szkolnictwo zawodowe.
Tak samo było z gimnazjami. Wtedy zostały wprowadzone gimnazja i to wasze środowisko polityczne uczestniczyło w tym rządzie. Dobrze, że po wielu latach przyszła refleksja, ale teraz trzeba zapytać Polaków. Mamy słuchać i słyszeć - pełna zgoda. To zróbmy referendum w sprawie gimnazjów, zapytajmy Polaków, jaki jest ich stosunek do tego.
Jest szansa na wsłuchanie się w ten głos? Bo to jest niezwykle ważna zmiana nie tylko dla tych, którzy się uczą, i ich rodziców, ale również dla tych, którzy organizują nauczanie i prowadzą to nauczanie, czyli dla samorządów.
I tutaj kwestia niezwykle ważna. Pani premier mówiła, że polska wieś potrzebuje dobrego gospodarza. Dobrego gospodarza potrzebuje polska wieś, potrzebują polskie miasta i miasteczka, polskie miejscowości. Wszędzie jest potrzebny dobry gospodarz. Tylko, szanowna pani premier, ten dobry gospodarz już dzisiaj jest. To jest polski samorząd, to są wójtowie, burmistrzowie, starostowie, marszałkowie, to są radni samorządów.
Z pani ust, pani premier, nie padło ani razu słowo ˝samorząd˝. Pani była wieloletnim burmistrzem Brzeszcz, z mojej rodzinnej, z naszej rodzinnej Małopolski. Nie padło ani razu słowo ˝samorząd˝. Nie da się wprowadzać tych wszystkich zmian, nie da się zmieniać polityki rodzinnej bez samorządów, nie da się zwiększać kwoty wolnej od podatku bez rekompensaty utraconych dochodów z PIT dla samorządów, nie da się zmieniać rzeczywistości w gimnazjach, w szkołach bez samorządu. Nie będzie dobrej polityki, nie będzie możliwości realizacji nawet najpiękniejszych obietnic - dzisiaj było ich bardzo dużo - bez współpracy z samorządem. Oni są dobrymi gospodarzami. Warto wsłuchać się w ich głos, bo nie ma wolności bez samorządności. I my tej wolności z Polski samorządowej będziemy bronić.
A w tej samej wypowiedzi, to jest zastanawiające i skłania do refleksji, powiedziała pani premier: Państwo musi wrócić na wieś. Mam nadzieję, że nie poprzez likwidację w jakikolwiek sposób samostanowienia tej wsi o sobie, nie poprzez likwidację reprezentacji samorządowej na tym poziomie.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! O rolnictwie było krótko, ale było, dlatego warto się też odnieść do stanu faktycznego. I tutaj znów źle zbadany pacjent, bo te dwie ustawy, o których pani premier mówiła: ustawa o ubezpieczeniach w rolnictwie oraz ustawa o ochronie polskiej ziemi, to są ustawy już przyjęte i podpisane przez pana prezydenta.
Ostatnio ustawę o ochronie polskiej ziemi podpisał pan prezydent Andrzej Duda - panie prezydencie, bardzo dziękujemy - i nie trzeba nowej ustawy.
To jest gotowe. Rozumiem, że w 100 dni będzie wam łatwiej zrealizować zapowiedzi, bo PSL zrobiło to wcześniej.
Nie odpowiedziała pani premier w swojej wypowiedzi na pytanie, które jest dla wielu rolników, dla wielu mieszkańców polskiej wsi najważniejsze, bo to obiecywaliście w kampanii: Kiedy podniesiecie dopłaty do poziomu najwyższych w Europie? Kiedy zrównacie dopłaty bezpośrednie do rolnictwa z poziomem niemieckim? My doprowadziliśmy je do wysokości średniej w Europie, wy obiecywaliście tutaj dużo więcej, tylko dzisiaj nie padły żadne zapowiedzi w tej sprawie. Kiedy to będzie zrobione? O to już pytają polscy rolnicy.
Podatki. Była propozycja obniżenia CIT-u i pewnie pierwsza reakcja nas wszystkich jest bardzo pozytywna. Tylko co to oznacza w szczegółach? 15-procentowy, obniżony CIT dla małych i średnich przedsiębiorstw może okazać się rajem dla doradców podatkowych, którzy zaraz będą dzielili firmy. Na to będzie stać tylko tych bogatych przedsiębiorców. A mali przedsiębiorcy, którzy dzisiaj CIT-u nie płacą, czy uzyskają obniżkę podatku PIT? Chodzi o tych najmniejszych, o to, żeby propozycja dobra na pierwszy rzut oka - obniżka podatków jest zawsze atrakcyjna - nie okazała się w swoich skutkach korzystna tylko dla bogatych i tych mających pieniądze na doradców finansowych, a nie dla najmniejszych przedsiębiorców, którzy dzisiaj CIT-u nie płacą.
Kultura, o której pani premier wspominała, i ta wysoka, i ta lokalna, tradycyjna. Widziałem, że chyba cisnęło się na usta pani premier słowo ˝ludowa˝. Nie ma się co obawiać słowa ˝ludowa˝. ˝Ludowy˝ znaczy ˝powszechny˝ i takie jest też Polskie Stronnictwo Ludowe.
Pewnie oprócz tego, co było w exposé, dla wielu osób jeszcze bardziej ciekawe jest to, czego w nim nie było. Na pewno zabrakło nam, kiedy była mowa o bezpieczeństwie energetycznym, wskazania odnawialnych źródeł energii. To jest bardzo dobra alternatywa, bo przy domu można stosować energetykę prosumencką, można nie tylko wytwarzać prąd na własny użytek, lecz także można dzięki temu zarabiać, można też tak tworzyć dużo lepsze warunki do życia w Polsce, bo to jest ekologia. I to nie jest tylko pogląd partii politycznej, ale to jest również nasze zobowiązanie na poziomie europejskim, na poziomie światowym, z którego też pani rząd będzie się musiał wywiązywać. Chodzi o dochodzenie do określonego procentu zaangażowania energii odnawialnej w całej Polsce.
Co z Lasami Państwowymi? Tyle było w kampanii mowy, że PSL robi zamach na Lasy Państwowe.
Widzę, że się przekonaliście i przynajmniej w tym aspekcie nasza kampania was przekonała, że nie było żadnego zamachu, bo pani premier nic nie mówiła o...
...potrzebie obrony polskich lasów.
Co z obniżeniem VAT-u, pani premier? To też zapowiedzi z kampanii, dzisiaj nie usłyszeliśmy o tym ani słowa.
Czy będzie wprowadzone 3-procentowe finansowanie armii? Słyszeliśmy o tym podczas kampanii, dzisiaj o finansowaniu armii, finansowaniu zmian w wojsku nie było ani słowa, więc rozumiem, że pozostajemy przy 2-procentowych wydatkach na modernizację armii.
Było co prawda o polityce zagranicznej, ale może ze względu na wymiar czasowy, może ze względu na te priorytety, które pani premier chciała określić, zabrakło pełnej dyskusji na ten temat. Dlatego PSL proponuje debatę i żeby małe exposé, które przeważnie jest wygłaszane przez ministra spraw zagranicznych na wiosnę, w tym roku zostało wygłoszone dużo wcześniej, żeby to odbyło się jeszcze w grudniu. Jest tak dynamiczna sytuacja w Europie, na świecie, są sprawy związane z sytuacją na Ukrainie, z migracjami ludności, z uchodźcami, ale też Wysoka Izba musi mieć informacje po zamachach terrorystycznych. Naszym zdaniem taka debata powinna się odbyć w najbliższych miesiącach. Nakłaniam do tej refleksji. Jeżeli będzie taka możliwość, z chęcią i jak najszybciej wzięlibyśmy udział w takiej debacie. Będziemy też składać stosowne wnioski.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Premier! I na koniec - bardzo dużo było w wypowiedziach o demokracji, o szacunku dla różnorodności. O tym mówił też pan prezydent, występując na rozpoczęcie prac parlamentu - o tym, jak demokracja jest ważna. Ale w demokracji ważna jest też kultura polityczna. Ona nie jest dodatkiem do demokracji, ona jest istotą demokracji. Tej kultury politycznej w pierwszych trzech dniach, na co zwracali
uwagę w wypowiedziach moi poprzednicy, po prostu zabrakło. Zabrakło możliwości poszanowania prawd różnych środowisk politycznych, zabrakło
poszanowania dla udziału w dyskusji. Tu nie chodzi o wicemarszałka - nic wam nie przeszkadzało w zwiększeniu liczby wicemarszałków w Senacie, choć tam takiej potrzeby nie było, bo nie było nowych stronnictw tworzących kluby parlamentarne - tu chodzi o głos w Prezydium i dostęp do informacji. Tak samo było z Komisją do Spraw Służb Specjalnych, a może nawet jeszcze bardziej, bo nie było, pani premier, potrzeby tej zmiany, z 9 na 7, a to się dokonało. Nie mamy prawa do pełnego wykonywania mandatu posła w naszym ujęciu, nie mamy tej możliwości zabierania głosu i dostępu do informacji. Demokracja nie jest tylko i wyłącznie wolą większości, to jest też w swej istocie poszanowanie praw mniejszości
- poszanowanie praw mniejszości do dostępu do informacji i wiedzy. Wy i tak byście tam mieli większość, to jest naturalne - wygraliście te wybory - ale demokracja szanuje również różnorodność i tych, którzy dzisiaj są w opozycji.
Szanowni Państwo! Wysoka Izbo! Nie będziemy stosować zasady ˝oko za oko˝, bo za chwilę wszyscy bylibyśmy ślepi. Nie możemy w pełni popierać tych rozwiązań, choćby z uwagi na te zachowania dotyczące wdrażania różnych rozwiązań antydemokratycznych na poziomie funkcjonowania Sejmu, ale dajemy szansę przez wstrzymanie się od głosu. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt w imieniu grupy posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego i klubu Nowoczesna przedstawić kandydaturę pana marszałka Józefa Zycha, osoby bardzo dobrze znanej Wysokiej Izbie.
Józef Zych jest doktorem nauk prawnych. Napisał i wydał ok. 15 książek z zakresu prawa cywilnego, prawa pracy, prawa ubezpieczeń oraz prawa konstytucyjnego, jest też autorem ponad 300 publikacji o tematyce prawniczej. Współtwórca samorządu radców prawnych, przez dwie kadencje prezes tego samorządu. Kariera parlamentarna - od 1989 r. nieprzerwanie poseł na Sejm, do 2015 r., marszałek, kilkukrotnie wicemarszałek, współtwórca konstytucji, osoba o nieskazitelnej postawie, posiadająca wszelkie umiejętności oraz głęboką wiedzę w zakresie prawa.
Zachęcam do poparcia kandydatury pana marszałka Józefa Zycha. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Wielce Szanowna Pani Marszałek! Pani Premier! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego mam zaszczyt przedstawić projekt ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw.
W kampaniach wyborczych - i tej prezydenckiej, i parlamentarnej - temat emerytur, zabezpieczenia społecznego, wieku emerytalnego, uprawnień do przejścia na emeryturę był jednym z dominujących. Był poruszany niemal przez wszystkie formacje i stronnictwa polityczne. Dzisiaj mamy okazję, Wysoka Izbo, zająć się pierwszym złożonym projektem, bo żadnego innego projektu w tym obszarze jeszcze nie ma. Jest jeden gotowy, ten Polskiego Stronnictwa Ludowego, który jest przez bardzo wiele osób w Polsce oczekiwany. Polacy nie oczekują dyskusji na tematy zastępcze. Oni chcą rozwiązania najważniejszych tematów, najważniejszych problemów.
W czasie dyskusji wyborczej padały różne propozycje: od zmiany wieku emerytalnego przez pozostawienie obecnych zasad, my jako formacja polityczna - wcześniej zgłaszali też podobne rozwiązania i związkowcy, i obywatele i ten temat podejmowali poprzedni prezydent i obecny prezydent Rzeczypospolitej - PSL proponuje 40 lat stażu pracy, 40 lat odprowadzania składek i możliwość przejścia na emeryturę.
To jest projekt bazujący na wolności - na wolności ubezpieczonego do dokonania wyboru, kiedy chce przejść na emeryturę, szczególnie tej wolności dla osób, które wcześnie rozpoczęły aktywność zawodową. I dotyczy różnych grup zawodowych, nie tylko grupy rolników, ale również tych, którzy kończyli szkołę zawodową lub już w trakcie bycia w szkole zawodowej podjęli zatrudnienie. Często to jest 16., 17. rok życia. Jeżeli przez 40 lat odprowadzali składki na ubezpieczenie społeczne, to ta wolność wyboru im się należy. To jest projekt, który wychodzi i sięga w przyszłość. Nie cofa nas do rozwiązań z minionej epoki, ale daje szansę na stworzenie systemu opartego na latach składkowych, bo one dzisiaj są ważniejsze niż wiek emerytalny.
Docelowo chcielibyśmy jako Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego proponować rozwiązania odchodzące od wieku emerytalnego, a przechodzące tylko i wyłącznie na staż pracy, bo wynik wartości emerytury, wartość świadczenia, jakie będą pobierać emeryci, zależy od ilości zgromadzonych składek podzielonych przez dalszą przewidywaną długość trwania życia. I to jest niezwykle ważne.
Ten projekt też nie jest przypadkowo zgłoszony i nie jest oderwany od rzeczywistości gospodarczej. My go zgłaszaliśmy pod koniec kadencji ubiegłego Sejmu, ubiegłego parlamentu, ale warto podkreślić, że mamy w tym momencie najniższe bezrobocie od siedmiu lat, największą liczbę Polaków pracujących.
Dokonała Wysoka Izba na wniosek poprzedniej Rady Ministrów zmian w umowach cywilnoprawnych. Od 1 stycznia 2016 r. każda umowa cywilnoprawna lub zbieg umów cywilnoprawnych będą oskładkowane przynajmniej od minimalnego wynagrodzenia. To są niezwykle ważne zmiany, które powodują, że zwiększać się będzie liczba osób, które będą miały odprowadzaną składkę. To jest wielkie wyzwanie. Temu ma służyć również wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej. Mam nadzieję, że ten projekt zostanie jak najszybciej przedstawiony. PSL też zaproponuje swój własny.
Te wszystkie działania w otoczeniu gospodarczym, w otoczeniu rynku pracy powodują, że na żywym organizmie, jakim jest system ubezpieczeń społecznych... A żywy organizm, i to potwierdza Trybunał Konstytucyjny w wielu orzeczeniach, wymaga zmian i dostosowywania się do obecnej sytuacji gospodarczej, też do tych potrzeb, które wynikają z dyskusji z obywatelami.
Państwo - mówię o rządzie, o PiS-ie - bardzo często podkreślacie słowa: słuchanie i wsłuchiwanie się w głos obywateli. To my dzisiaj ten głos obywateli, mówiący o ubezpieczeniu i wolności przejścia na emeryturę po 40 latach stażu pracy, prezentujemy. Mam nadzieję, że nie będzie to tylko słuchanie, ale też danie szansy na zrealizowanie tego projektu. Jesteśmy otwarci na dyskusję nad tym.
Chcemy też usunąć pewien błąd, który wkradł się w art. 24b i pozostawić - podczas dyskusji w komisji - ust. 1a, ale bez pkt 26-85, żeby ta możliwość skorzystania z przejścia na emeryturę po 40 latach dotyczyła wszystkich, dotyczyła i kobiet, i mężczyzn, żeby to była zupełna wolność wyboru. Ten projekt daje taką szansę, podobnie jak w innych krajach europejskich, bo ta zasada jest stosowana i u naszych sąsiadów, i w większości państw Unii Europejskiej, gdzie jest połączenie wieku emerytalnego i stażu pracy. My docelowo planujemy odejście od wieku emerytalnego i pozostawienie stażu pracy, bo on, tak jak mówiłem wcześniej, jest kluczowy dla tych rozwiązań.
Szanowni Państwo! Wysoka Izbo! System emerytalny bazuje na dwóch zasadach. Pierwsza zasada to jest zasada solidarności i ona jest niezmienna pomimo zmian dokonanych w 1999 r. Dalej, wciąż zasada solidarności jest niezwykle ważna. Ale równie ważna, na bazie zmienionego pod koniec lat 90. systemu, jest zasada: ile uzbierasz, taką później będziesz miał emeryturę. Warto zachęcać oczywiście wszystkich do aktywności zawodowej, ale tych, którzy będą w stanie, bo są zawody, są takie przestrzenie aktywności zawodowej, w których bardzo ciężko jest kontynuować tę aktywność. Dlatego są świadczenia przedemerytalne, dlatego jest system emerytur pomostowych, nauczycielskich świadczeń kompensacyjnych, jest system emerytur częściowych, który wbrew opiniom części ekspertów, gdy był wprowadzany, sprawdził się, choć pewnie nie satysfakcjonuje wszystkich. Dlatego potrzebne jest dołożenie kolejnego elementu, dlatego potrzebne jest poszerzenie i dołożenie kolejnego elementu, który daje poczucie bezpieczeństwa Polakom.
Z jednej strony bezpieczeństwo emerytalne gwarantuje państwo, i to jest bezsprzeczne, bo państwo jest odpowiedzialne za wypłatę emerytur, za skuteczność stosowania prawa i za bezpieczeństwo emerytalne w ujęciu podniesienia wartości emerytury do przynajmniej minimalnego świadczenia, nawet jeżeli nie ma się uzbieranych odpowiednich funduszy, a są odpowiednie lata składkowe. I to jest ważna zasada, że budżet państwa, rządzący, moim zdaniem niezależnie kto sprawuje władzę, w ciągłości swojej i historii państwa biorą odpowiedzialność za wypłacalność emerytur - i tej minimalnej, i tej wynikającej z dorobku zawodowego.
To jest bardzo ważne, żeby było też poczucie stabilności. Ten projekt nie zaburza poczucia stabilności, on poszerza możliwość wyboru. Daje tę szansę tym, którzy ciężko pracowali.
Wiem, że są projekty - mam nadzieję, że też będą zgłoszone - dotyczące zmian wieku emerytalnego. Taki projekt wniósł jeszcze w poprzedniej kadencji pan prezydent Andrzej Duda. Pewnie najlepiej by było, gdyby te wszystkie projekty, również obywatelskie... Wczoraj Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego spotkał się z jedną z reprezentatywnych central związkowych, partnerów społecznych, z OPZZ-em, z przewodniczącym i wiceprzewodniczącą. Oni popierają ten projekt, bo wiele osób w Polsce, wielu ludzi pracy po prostu na niego oczekuje. Dlatego im szybciej zgłoszone zostaną wszystkie projekty związane z możliwością uzyskania prawa do emerytury, zarówno te deklarowane w kampanii wyborczej przez dziś rządzących, jak i przez pana prezydenta, jak również inne formacje polityczne, tym lepiej, bo tej decyzji nie można podjąć w 2019 r. Nasz projekt zakłada wejście w życie w 2016 r. i to jest jeszcze możliwe. To jest możliwe przy szybkim procedowaniu. O to zwracam się do pani marszałek, o to zwracam się do przewodniczących komisji, żebyśmy szybko przepracowali ten projekt.
Skutki finansowe są zobrazowane w załączonym uzasadnieniu. One, jeżeli skorzystałaby 1/4 uprawnionych, do roku 2019 wyniosą ok. 9 mld, przy zmienionej sytuacji na rynku pracy, przy największej aktywności zawodowej Polaków, największej liczbie Polaków pracujących, najniższym od siedmiu lat bezrobociu, czyli też zwiększonych wpływach z uwagi na oskładkowanie większej grupy umów cywilnoprawnych i w konsekwencji, mam nadzieję, oskładkowanie tych wszystkich dochodów, które pochodzą z umowy cywilnoprawnej, z umowy-zlecenia, które nie mogą zastępować umowy o pracę. Szczególnie też warto wspomnieć o umowie o dzieło, która często jest nadużywana i wykorzystywana w nieuprawniony sposób, a od niej składka nie jest pobierana. Dlatego tak ważne jest wprowadzenie stawki godzinowej minimalnej. Te koszty to nie jest wydatek, to jest inwestycja w bezpieczeństwo emerytalne Polaków, to jest inwestycja w to, żeby ci, którzy najciężej pracują, którzy rozpoczynają wcześnie swoją aktywność, mieli prawo wyboru.
Szanowni państwo, ten projekt, mam nadzieję, przy akceptacji wszystkich stronnictw politycznych, trafi do komisji. My jako wnioskodawcy jesteśmy otwarci na dyskusję nad nim, nad rozważaniami, połączeniem z innymi projektami, ale najbardziej nam zależy na szybkim wprowadzeniu tego projektu.
Polacy oczekują zmian w systemie zabezpieczenia społecznego, Polacy oczekują dostępu do emerytur po przepracowanym stażu pracy. Warte jest również zauważenia, jakie okresy są wliczane do tego stażu pracy.
To nie jest tylko okres aktywności zawodowej, ale również przebywania na urlopie macierzyńskim i wychowawczym. Warto rozważyć, czy dla tych okresów, kiedy jeszcze urlop wychowawczy nie był oskładkowany, nie wprowadzić takiego uprawnienia. Na taką dyskusję jesteśmy otwarci.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Jeszcze raz proszę wszystkich o poparcie tego projektu i skierowanie do dalszych prac parlamentarnych. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Bardzo serdecznie dziękuję za tę debatę. Wszystko wskazuje na to, sądząc po deklaracjach największych klubów, że projekt trafi do dalszych prac. I to jest rzecz fundamentalna dla Polaków.
Nie dla PSL-u, nie dla noszenia palmy pierwszeństwa, jak wspominała pani poseł Mazurek, bo nie o to chodzi. Chodzi o to, że ludzie po prostu na tę ustawę czekają i warto ją jak najszybciej wprowadzić.
Dlatego składaliśmy ją w poprzedniej kadencji i nic się nie zmieniło. Po pierwsze, pozwólcie, szanowni państwo...
...że odniosę się do słów pana ministra, dziękując też za poparcie omawianego projektu wraz z tymi uwagami.
Na pewno ta zmiana dotycząca kobiet to jest błąd o charakterze niezamierzonym. Zostanie on naprawiony. Wszystkie kobiety będą miały prawo do skorzystania z tego - 40 lat - i przejścia na emeryturę. Jeśli chodzi o emerytury częściowe, Trybunał Konstytucyjny zakwestionował rozbieżność pomiędzy wiekiem kobiet i mężczyzn, a nie samą ideę...
...wprowadzania emerytur częściowych. I to orzeczenie jest aktualne. Myślę, że ta ustawa - jak mówię, 40 lat - rozwiązałaby ten problem.
Jeśli chodzi o wystąpienia klubowe, najpierw się odniosę do największej formacji politycznej. W części się zgadzam, w części się nie zgadzam. Emerytura jest prawem i to jest chyba zasadniczy fundament systemu zabezpieczenia społecznego. Nie bezwarunkowo podczas dyskusji nad wiekiem emerytalnym zgadzaliśmy się na wszystkie rozwiązania. Pamiętajmy, że to z inicjatywy PSL zostały wprowadzone właśnie emerytury częściowe oraz ubezpieczenie i odprowadzanie składek za kobiety lub mężczyzn przebywających na urlopie wychowawczym - za osoby, które były nieubezpieczone, osoby prowadzące własną działalność gospodarczą i ubezpieczone w KRUS. Takie ubezpieczenie emerytalne funkcjonuje od września 2013 r. Nie skokowo, tylko krocząco, bo skokowa zmiana to jest od razu zmiana z jednej wartości na drugą, a tu jest dojście do wyższych wartości w etapach ok. 30-letnich. A więc myślę, że tutaj zostało użyte przez panią poseł złe słowo. Zobaczymy - teraz wy macie szansę, szanowni państwo - jak będziecie wprowadzać różnego rodzaju projekty społeczne. 500 zł nie tak dawno jeszcze było dla każdego, później na drugie dziecko i dla tych, którzy mają najniższy dochód. Od wczoraj już słyszymy...
Bo ustawy jeszcze nie było, panie pośle. Ja z chęcią ją przeczytam. Z chęcią przeczytam ostateczny projekt ustawy.
Były różne zapowiedzi. Zobaczymy, jaki będzie finał. PSL będzie stało na stanowisku, że ta zmiana będzie tylko wtedy dobra, kiedy w pierwszej kolejności pomoże tym, którzy mają najniższe świadczenia, czyli jeśli nie będzie to wliczane do dochodu. Wliczenie do dochodu spowoduje, że ci, którzy dzisiaj pobierają inne świadczenia, nie zyskają tych 500 zł na pewno w pełnej wysokości.
Jeśli chodzi o panią poseł, panią minister Izabelę Leszczynę. Chyba zapomnieliście, kto pierwszy podniósł to hasło i z jakiej formacji politycznej wywodził się pan prezydent Komorowski.
Wywodził się - myślę, że chyba się nie będziecie odżegnywać - z Platformy Obywatelskiej. I pan prezydent Komorowski mówił, to było hasło, o 40 latach stażu pracy. Szkoda, że nie ma tutaj spójności.
Myślę, że ten efekt byłby większy.
Ta wolność wyboru, którą przedstawiamy, leży po stronie decyzji Polaków. 40 lat stażu pracy, uzbierany kapitał na emeryturę często może stanowić nawet większy kapitał niż dojście do wieku emerytalnego bez uzbierania pewnego kapitału. To był zawsze taki spór w tej naszej koalicji, którą ja dobrze oceniam.
Spór był taki, że dla was zawsze finanse publiczne były najważniejsze, a dla nas najważniejsze były finanse polskich rodzin. Finanse publiczne są bardzo ważne, ale najważniejsze są dla Polskiego Stronnictwa Ludowego finanse...
...polskich rodzin - przy założeniu, że finanse publiczne są bardzo ważne.
My ten projekt zgłaszaliśmy wcześniej, zgłaszaliśmy go, będąc jeszcze w koalicji rządowej. W maju padły pierwsze zapowiedzi pana prezydenta, a my, w jakiś sposób przejmując tę inicjatywę, poddaliśmy ją jako projekt nie pod dyskusję, bo niestety nie została ona dopuszczona do dyskusji w Wysokiej Izbie, ale złożyliśmy ten projekt dużo wcześniej. Będąc jeszcze ministrem pracy i polityki społecznej, też w swoim imieniu, bo nie było stanowiska rządu, popierałem ten projekt. Nie obawiajcie się tego rozwiązania, bo ono daje - wielokrotnie to już powtarzałem - możliwość wyboru. Kto będzie chciał z niego skorzystać, kto uzna, że ta wartość emerytury lub to zmęczenie wynikające z trudu pracy są duże, będzie mógł przejść na emeryturę. Jeżeli nie będzie chciał, będzie mógł być dalej aktywny.
Wczoraj rozmawialiśmy z OPZZ również o programie aktywnego starzenia się, też zawodowego - czyli może mniejszych obciążeń dla firm, może mniejszej liczby godzin dla tych, którzy dłużej pracują. To jest kwestia do rozważań.
Jeśli chodzi o wystąpienie pani poseł Agnieszki Ścigaj w imieniu klubu Kukiz’15 - te zmiany są dla wszystkich, nie tylko dla rolników, nie tylko dla ubezpieczonych w KRUS, ale dla wszystkich ubezpieczonych. Jest wielu ubezpieczonych w ZUS, którzy pracowali od 16., 17. roku życia, bo zaczynali w szkołach zawodowych, przyzakładowych miejscach pracy, bo w przyszkolnych miejscach pracy rozpoczynali aktywność zawodową i kontynuowali ją przez całe życie, czasem w jednym miejscu. A więc ten projekt jest dla wszystkich, nie dla wybranych. Macie swoją inicjatywę, chcecie zgłaszać projekt dotyczący emerytury obywatelskiej - nic nie stoi na przeszkodzie, żeby taki projekt przedstawić. Dobrze, że wreszcie jest merytoryczna dyskusja. Za wszystkie głosy dziękuję, bo dyskusja dotyczy spraw najważniejszych dla Polaków.
To rozwiązanie uwzględnia długofalowe zamierzenia - była wątpliwość, czy ono uwzględnia długofalowe zamierzenia. Tak, to jest długofalowe rozwiązanie. Dlatego padła ta propozycja odejścia od wieku emerytalnego. Do tego są potrzebne zmiany w konstytucji. Zaraz do wystąpienia pana przewodniczącego Petru będę z największą przyjemnością się odnosił. Do całkowitego odejścia od wieku emerytalnego i zastąpienia go tylko stażem są potrzebne zmiany w konstytucji.
Pan przewodniczący Petru o tej konstytucji też mówił. Są różne opinie w tym zakresie, bo my nie mówimy, że nie ma być wieku emerytalnego w Polsce. Pozostawiamy rozwiązania dotyczące wieku, uzupełniamy ten system. Tak jak pewnym uzupełnieniem i ochroną w tym systemie są świadczenia przedemerytalne z jednej strony, są emerytury częściowe czy emerytury pomostowe, my proponujemy dodanie kolejnego elementu, który uzupełnia system, ale w konsekwencji myślimy o tym, że ważniejsza dla stażu ubezpieczeniowego, ważniejsza dla wysokości emerytur jest ilość odprowadzonych składek, na bazie systemu, który, myślę, pan przewodniczący bardzo popierał w latach 90., którego był w jakiś sposób współtwórcą.
Jeśli chodzi o rolników i KRUS, na podstawie wielu wypowiedzi w kampanii wyborczej i teraz widzimy, że ten temat jest bardzo żywy, jest to w wypowiedziach pana przewodniczącego. Nie wiem, czy to nie jest jakieś niespełnione z młodości marzenie o posiadaniu gospodarstwa rolnego.
My możemy w jakiś sposób dać szansę jego realizacji.
Praca rolnika i ubezpieczenie w KRUS-ie, które nie jest przywilejem, jest innego rodzaju formą zabezpieczenia społecznego, bo są inne relacje odprowadzanych składek do wysokości emerytury, na innej zasadzie, inne są relacje otrzymywania świadczenia, zasiłku chorobowego przez rolnika i przez ubezpieczonego w ZUS-ie, bo inna jest składka. To nie jest przywilej, to jest inny system. Ten system jest utrzymywany w takich krajach, jak Francja i Niemcy, czyli w krajach, gdzie rolnictwo stanowi też ważną część gospodarki. I tam nikomu od wielu lat nie przychodzi do głowy łączenie tych systemów. Nawet mały Luksemburg, który ma może 5 tys. gospodarstw rolnych, też utrzymuje oddzielny system wspierania gospodarki i części bardzo ważnej części gospodarki, jaką jest rolnictwo, czyli bezpieczeństwa żywnościowego. Bo to nie jest to samo, co dopłata do rolnictwa, czyli wspólny program Unii Europejskiej, jak inne ubezpieczenia nie są dopłatą do gospodarstwa rolnego, one w swej konsekwencji są dopłatą do tego, żeby każdy mógł kupić żywność, żeby każdy mógł, przede wszystkim ci, co mieszkają w mieście, mieć dostęp do żywności nie po cenach realnych, ale po cenach możliwych do wygospodarowania. Więc jeśli to marzenie i chęć bycia ubezpieczonym w KRUS-ie jest tak duże, my je na pewno w jakiś sposób będziemy starali się dla pana przewodniczącego spełnić.
Jeśli chodzi o kobiety, nie będzie zróżnicowania, to już wyjaśniałem. A czas poświęcony na wychowanie dzieci po zmianach, które wprowadziliśmy w ostatnich czterech latach, i zmianach, które zostały wprowadzone wcześniej, nie będzie czasem zmarnowanym z punktu widzenia ubezpieczeniowego, bo okres urlopu wychowawczego jest zaliczany do stażu pracy wszystkim, nie tylko pracującym. Od różnej podstawy oczywiście, dla tych, którzy pracują na podstawie umowy o pracę, to jest od 60% przeciętnego wynagrodzenia, podobnie jest przy prowadzących działalność gospodarczą. Inaczej jest przy tych, którzy są nieubezpieczeni, czy tych, którzy są ubezpieczeni w KRUS-ie, tam te stawki są inne, ale czas poświęcony na wychowanie dzieci jest zaliczany do urlopu wychowawczego. Oczywiście mamy temat dotyczący tych, którzy byli wcześniej, w latach poprzednich. Chcemy go rozwiązać, jeżeli będzie wasze wsparcie i innych stronnictw parlamentarnych, żeby dołożyć i wszystkie urlopy wychowawcze, również przed zmianami wprowadzonymi w 2013 r. i wcześniej, zaliczyć do stażu ubezpieczeniowego, to bardzo, bardzo dobrze. Jeśli chodzi o koszty ZUS, myślę, że to jest zmiana o charakterze strategicznym, fundamentalnym, o charakterze właśnie długofalowym i państwo takie jak Polska na pewno stać na dokonanie zmian, których, z jednej strony, oczekują obywatele, a z drugiej strony, które lepiej realizują możliwość uzyskania kapitału emerytalnego.
Jeśli chodzi o pytania państwa posłów, to w dużej mierze Archiwa Państwowe zajmują się tym, one nie podlegają ministerstwu pracy, teraz już nie jestem ministrem, więc pewnie, pani poseł, te pytania należy kierować do rządu. Nie ma tutaj, w tej ustawie, tych rozwiązań.
Jeśli chodzi o pytanie pana posła Marcina Święcickiego, staż pracy w tym rozwiązaniu jest najważniejszy. Jeżeli to jest 40 lat odprowadzania składek, to w znakomitej większości przypadków on pozwoli na zebranie na emeryturę minimalną. Dużo większe ryzyko niezebrania na emeryturę minimalną i dopłaty z budżetu państwa istnieje w przypadku, kiedy mówimy tylko o wieku emerytalnym, a nie mówimy o stażu ubezpieczeniowym, bo wtedy w czasie trwania życia nie wiadomo, ile składek zostało odprowadzonych. Potrzebne jest dokonanie dalszych zmian w odprowadzaniu składek i wejście w życie tych, które zostały zastosowane.
Pan Jakub Rutnicki pytał, jaka będzie wysokość emerytury. Ona jest zależna od uzbieranych składek. Tu się nic w podejściu nie zmieniło. Ile sobie uzbierasz, takie będziesz miał świadczenie emerytalne. Ale fundamentem tego projektu jest to, że to ty zdecydujesz. Każdy ubezpieczony będzie mógł zdecydować, czy jest w stanie dalej pracować i czy wartość wyliczonej emerytury po 40 latach stażu pracy mu odpowiada, czy chce być dalej aktywny. Warto zastanowić się nad tym pomysłem aktywnego zawodowego starzenia się, które umożliwi, może w połowie etatu, w mniejszym wymiarze, dokładanie do tej emerytury lub niższe obciążenie.
Były pytania dotyczące tego, czy zmieniliśmy zdanie. Nie zmieniliśmy zdania, bo my ten projekt prezentowaliśmy jeszcze w tamtej kadencji parlamentu. Złożony został chyba w czerwcu albo na początku lipca, w tamtej kadencji parlamentu. I nie zmieniło się podejście do długości życia Polaków, nie zmieniło się to, co wpływa na wartość emerytury. Tak jak wtedy wnioskowaliśmy o emerytury częściowe, które dają szansę na wcześniejsze przejście na emeryturę, tak jak wtedy wnioskowaliśmy o utrzymanie świadczeń przedemerytalnych, w zmienionej sytuacji na rynku pracy, przy najniższym od wielu lat bezrobociu, jak w zmienionej sytuacji gospodarczej, z dobrym PKB i z dobrą perspektywą na przyszły rok, z wprowadzonymi zmianami w oskładkowaniu umów-zleceń, czyli większymi wpływami do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Przyszedł dobry moment na obudowanie tego systemu. Mam nadzieję, że to poprzecie.
Czy antyspołeczne rozwiązania wprowadzaliśmy? Bardzo dziękuję panu posłowi Andzelowi za to pytanie. To czemu za tymi antyspołecznymi rozwiązaniami głosowaliście? Czemu głosowaliście za wydłużonym urlopem rodzicielskim do 52 tygodni, jednym z najdłuższych w Europie? Czemu to popieraliście? Pan mówił, że ten rząd i to ministerstwo, którym miałem przyjemność kierować, wprowadzały antyspołeczne rozwiązania. Czy Karta Dużej Rodziny to jest antyspołeczne rozwiązanie? Czy budowa żłobków, program ˝Maluch˝, to jest antyspołeczne rozwiązanie? Czy oskładkowanie na urlopie wychowawczym to jest antyspołeczne rozwiązanie? Czy polityka senioralna i programy dla seniorów to są antyspołeczne rozwiązania? Za wieloma tymi rozwiązaniami w tamtej kadencji głosowaliście, więc naprawdę nie potępiajcie w czambuł wszystkiego, co zostało przyjęte przez ostatnie osiem lat, łącznie z tym, za czym byliście, bo to się robi już pomieszanie z poplątaniem. Rozumiem, że w wielu sprawach możemy się nie zgadzać, ale mówienie tak i stawianie tezy, że to tylko antyspołeczne rozwiązania, jest dalece nieuprawnione.
Nie obudziło się, PSL ma dobrą aktywność od wielu, wielu lat.
Pokolenie osób młodych, wykształconych - pan poseł Weber pytał. Warto zastanowić się nad różnymi rozwiązaniami. Bardzo dziękuję, bo to rozwiązanie dotyczące 40 lat w pierwszej kolejności trafia do tych najciężej pracujących, również do pielęgniarek wspomnianych przez pana przewodniczącego Petru. W komisjach, myślę, warto otworzyć się na różnego rodzaju pomysły, na te zgłaszane przez środowiska polityczne, ale też na pomysły obywatelskie.
Jeśli chodzi o pytania dotyczące konstytucji i rolników, to mówiłem: ta ustawa nie jest dla wybranych, jest dla wszystkich, prawo jest tutaj równe, choć są różne systemy zabezpieczenia i te systemy zabezpieczenia są różne nie tylko w obszarze rolnictwa i systemu ZUS-owskiego, jest też system mundurowy, system emerytur górniczych i inne.
Szanowni Państwo! Bardzo serdecznie dziękuję za tę debatę. Mam nadzieję, że szybko przejdziemy do procedowania w komisji, że zostaną też złożone inne projekty, bo nie można marnować czasu. Polacy czekają na takie zmiany. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Premier! Miał być czas, kiedy będziemy, większość rządowa przede wszystkim będzie zmieniać przepisy dla polskich rodzin, dla tych młodszych, starszych, dla seniorów, dla lepszego funkcjonowania i życia w Polsce.
Dzisiaj mieliście szansę i początkowo...
...wydawało się, że będziecie popierać projekt Polskiego Stronnictwa Ludowego o wcześniejszym przejściu na emeryturę, o możliwości przejścia na emeryturę po 40 latach pracy. Takie były deklaracje
pani poseł Mazurek, taka była opinia z resortu pracy i polityki społecznej - że warto kontynuować prace nad tym projektem w komisji. Ale w głosowaniu wstrzymaliście się od głosu.
Odrzuciliście ten projekt.
De facto poparliście wniosek o odrzucenie tego projektu...
...pomimo szerokich i bardzo daleko idących obietnic o zmianach dotyczących wieku emerytalnego. Mieliście dzisiaj szansę zmieniać Polskę na lepszą. Nie skorzystaliście z tego. Nie chcieliście nawet nad tym projektem dyskutować i pracować w komisji.
Nie chcieliście pracować nad projektem o wolności wyboru przez Polaków przejścia na emeryturę po 40 latach pracy.
Ale nie tracicie czasu. Nie tracicie czasu, macie teraz swój czas na zmiany, które dotyczą Trybunału Konstytucyjnego...
...w pierwszej kolejności, teraz regulaminu Sejmu. Pytanie brzmi: Kiedy będą zgłoszone nowe kandydatury na sędziów trybunału? Czy to będzie jeszcze dzisiaj, jutro...
...czy pojutrze?
Wydawało nam się, że jak nie będzie nas w Prezydium Sejmu, to będziemy tracić, ponieważ nie będziemy mieli dostępu do informacji. Ale chyba ci wicemarszałkowie z opozycji, którzy są dzisiaj w Prezydium Sejmu, też nie mają tej wiedzy, bo jesteśmy non stop zaskakiwani nowymi projektami wrzucanymi z godziny na godzinę.
Nie jesteśmy w stanie, szczególnie ci posłowie, którzy są pierwszą kadencję, zapoznać się z tymi projektami. Uchwała w sprawie nieważności mandatu sędziego trybunału, uchwała w sprawie zmiany regulaminu Sejmu. I tak non stop, bez poruszania spraw ważnych dla ludzi, na które czekają, na które czekają ludzie pracy, ludzie aktywni zawodowo, emeryci, renciści, polskie rodziny. Program 500 zł. Też słyszymy już kolejne zapowiedzi. Czemu, szanowni państwo, zajmujecie się nie tymi projektami, które obiecaliście w kampanii wyborczej...
...tylko tymi, które wnosicie zawsze pod obrady nocą? Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Premier! To jest ostatnia szansa, bo mamy ostatnie minuty jako klub parlamentarny, na zabranie głosu i zaapelowanie jeszcze raz do pana prezydenta o wypowiedzenie się w kwestii zamieszania dotyczącego Trybunału Konstytucyjnego. W kampanii wyborczej pan prezydent, wtedy kandydat, Andrzej Duda mówił, że ma być prezydentura aktywna, że Polacy potrzebują prezydentury aktywnej.
Tak, Polacy dziś potrzebują aktywności pana prezydenta.
Polacy dziś oczekują... To dobrze, że wczoraj zostały zwołane konsultacje, dobrze, że mieliśmy szansę się wypowiedzieć, wszystkie kluby parlamentarne, nie wybrani, bo demokracja jest dla wszystkich, nie dla wybranych. Ale dzisiaj powinna być konkluzja z tego spotkania.
Panie Prezydencie! Szanowni Państwo! Jest ostatnia szansa przed głosowaniami, dlatego też zwracam się z prośbą do pana marszałka o ogłoszenie jeszcze przerwy, o danie szansy, żeby Polacy i Wysoka Izba mogli zapoznać się ze stanowiskiem pana prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Dziękuję bardzo.
Do pana posła Piotrowicza.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Pan poseł Piotrowicz mówił o zamachu dokonanym w czerwcu na...
...ustawę o Trybunale Konstytucyjnym. Jeszcze raz przypominam, że o zgodności lub niezgodności ustaw z konstytucją może orzekać tylko i wyłącznie Trybunał Konstytucyjny, nie Wysoka Izba.
To jest pierwsza kwestia.
Druga kwestia, panie pośle, jeżeli uważacie, że jest ona niezgodna z konstytucją, ta zmiana z czerwca, macie do tego prawo, oczywiście.
Macie do tego prawo.
To dlaczego
na podstawie ustawy zmienionej w czerwcu chcecie dzisiaj wybierać sędziów Trybunału Konstytucyjnego?
Dlaczego? Dlaczego dzisiaj na podstawie tej samej ustawy...
...chcecie wybierać sędziów Trybunału Konstytucyjnego i nie czekacie...
...na wejście w życie ustawy zmienionej przez was? To jest pytanie, które rodzi się po sformułowaniu przez pana posła myśli o niekonstytucyjności ustawy z czerwca 2015 r. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Minister! Szanowni Państwo Ministrowie! Wysoka Izbo! Mam nadzieję, że dzisiejsza debata będzie miała swój ciąg dalszy w komisji, nie tak, jak się stało z projektem Polskiego Stronnictwa Ludowego zgłoszonym na samym początku tej kadencji, procedowanym przez 1,5 godziny, ok. 1,5 godziny w Wysokiej Izbie. Ten projekt dotyczył właśnie emerytur. Szkoda, że te projekty nie mogły się spotkać. Szkoda, że pan prezydent nie skierował wcześniej gotowego już projektu do Sejmu, bo przecież widzieliśmy go przed wyborami, był w tamtej kadencji projektem pana prezydenta skierowanym do Sejmu, i że nie mogliśmy nad tymi projektami procedować razem.
Mówię o stażu pracy i możliwości przejścia na emeryturę. Ten projekt Polskiego Stronnictwa Ludowego po dyskusji na tej sali trwającej troszkę dłużej niż godzinę został odrzucony - odrzucony na wniosek Nowoczesnej. I to jestem w stanie zrozumieć, bo liberalne podejście do spraw emerytalnych pana przewodniczącego Petru i jego ugrupowania jest znane od lat. Dzisiaj zostało powtórzone. Ale że za tym odrzuceniem zagłosowali i Platforma, i Kukiz’15... Ale widzę, że już w klubie Kukiz’15 ta refleksja nastąpiła, bo dzisiaj w oświadczeniu było, że właśnie o staż pracy trzeba oprzeć rozwiązania emerytalne. Szkoda, że tego nie było dwa tygodnie temu, że swoimi głosami nie wsparliście kontynuacji pracy nad dużo lepszym projektem niż ten, który dzisiaj jest przedstawiany w Wysokiej Izbie.
Nie było też wsparcia, pomimo deklaracji, szkoda, ze strony PiS. W wystąpieniach klubowych mówiliście państwo, że warto kontynuować dyskusję nad projektem dotyczącym 40 lat stażu pracy. Pan minister Zieleniecki, za co bardzo dziękuję, w imieniu pani minister mówił, że warto kontynuować prace nad kwestią 40 lat stażu pracy, a później co? A później było wstrzymanie się od głosu. Przy większości, jaką ma PiS, to wstrzymanie się jest wyrzuceniem do kosza, wrzuceniem nie do zamrażarki, tylko do niszczarki.
Dlaczego ten pomysł dotyczący 40 lat stażu pracy jest dużo lepszy niż tylko to, co dzisiaj przedstawia Kancelaria Prezydenta? On daje wolność wyboru i uzależnia prawo przejścia na emeryturę od zgromadzonych składek. To niewątpliwie wpływa na wysokość emerytur. To jest pójście do przodu, a nie cofanie się. To jest zaproponowanie nowych rozwiązań, które dają szansę na zwiększenie wolności wyboru kobiet, mężczyzn, ubezpieczonych, wszystkich, niezależnie od miejsca zatrudnienia, nie tak, jak było to prezentowane podczas poprzedniej debaty. Tu pan przewodniczący Petru skupiał się głównie na rolnikach. To nieprawda, jeszcze raz to powtórzę. To dotyczy wszystkich, którzy zaczęli wcześniej aktywność zawodową, ciężko pracowali i odprowadzali swoje składki. Jeśli byli aktywni zawodowo, wtedy mają możliwość przejścia na emeryturę.
Pani minister, prezentując dzisiaj ustawę, zapomniała o tym, co się udało wprowadzić w tamtej zmianie z 2012 r. dzięki staraniom Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego, naszej aktywności: to były emerytury częściowe, z których dzisiaj korzystają Polacy. Zmian dla rolników, które weszłyby w życie, pani minister, w tej ustawie nie było. Tak więc tu nie ma czego odwracać, ponieważ wiek emerytalny dla rolników, ten wcześniejszy, jest dalej aktualny: 55 lat dla kobiet, 60 lat dla mężczyzn. Do końca 2017 r. żadne zmiany nie wchodziły tutaj w życie, więc tutaj nie ma czego odwracać.
Jeśli chodzi o aktywność na rynku pracy, to też pragnę zauważyć, że aktywność osób po 55. roku życia od 2008 r., gdy wynosiła ok. 31-32%, wzrosła w tym momencie do ponad 42-43%. Ta aktywność zawodowa wzrosła szczególnie u kobiet.
Szanowni Państwo! Ta dyskusja na temat systemu emerytalnego pewnie będzie trwać przez okres całej kadencji. My nie pozwolimy wyrzucić na stałe do kosza propozycji 40 lat stażu pracy, będziemy zgłaszać to jako poprawkę do tej ustawy. To będzie test wiarygodności, czy chcecie pójść dalej i zmieniać ten system, unowocześniać ten system, czy chcecie dać większą wolność wyboru. Czy szanowny rząd i Wysoka Izba będą chcieli dać możliwość ciężko pracującym rzemieślnikom, ślusarzom, mechanikom, rolnikom, wszystkim tym, którzy wykonują te zawody od bardzo młodego wieku, dać im szansę na przejście na emeryturę wtedy, kiedy uzbierają 40 lat stażu pracy?
I tu znowu nie zgadzam się z Nowoczesną. Państwo mówicie, że nie warto odprowadzać składek od umów cywilnoprawnych, że to ogranicza możliwość funkcjonowania na rynku pracy. Nie, to, co wchodzi w życie od 1 stycznia 2016 r., czyli oskładkowanie umów cywilnoprawnych, przynajmniej od minimalnego wynagrodzenia, i zbiegu umów cywilnoprawnych, jest bardzo dobrym rozwiązaniem wzmacniającym pozycję pracownika na rynku pracy, też w kontekście zabezpieczenia emerytalnego, w kontekście zbierania składek, bo od tego zależy wartość przyszłej emerytury.
Na koniec, szanowni państwo, powrócił temat OFE i znów powrócił w głosie pana przewodniczącego Petru. Mówił, że zostały zabrane pieniądze, jego pieniądze.
Panie przewodniczący, to czemu pan przed tymi zmianami, które wprowadził Sejm, poprzednia Izba, nie wyjął tych pieniędzy z OFE i nie zabrał ich do siebie do domu? Czemu pan nie znalazł takiego bankomatu, który by te pieniądze wypłacił? Bo takiego bankomatu nie ma.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pan marszałek już trzeci raz tak się do mnie zwraca, więc mam nadzieję, że to będzie dobra wróżba na przyszłość.
Pani premier, z pytaniem do pani premier...
W tamtej kadencji Polskie Stronnictwo Ludowe zaproponowało ustawę o ochronie ustroju rolnego, żeby nie było nieuczciwej spekulacji polską ziemią, żeby polska ziemia była chroniona. Prawo i Sprawiedliwość poparło tę ustawę, a dziś wnosicie państwo o przesunięcie terminu jej wejścia w życie. Dlaczego nie chcecie chronić polskiej ziemi? Dlaczego nie chcecie dbać o polską ziemię, o to, żeby mogli ją kupować rolnicy, żeby mogli rozwijać swoje gospodarstwa?
Pani premier, w swoim exposé mówiła pani o tej ustawie, że pani rząd szybko przygotuje ustawę chroniącą polską ziemię. Naprawdę nie trzeba przygotowywać nowej ustawy. Ustawa jest podpisana przez pana prezydenta Dudę...
...nie trzeba tylko przesuwać terminu jej wejścia w życie. Trzeba dać szansę na ochronę polskiej ziemi.
Dlaczego nie chcecie chronić polskiej ziemi? Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dziękuję za przegłosowanie uchwały upamiętniającej wybitnego działacza ruchu ludowego, posła na Sejm I kadencji II Rzeczypospolitej, etnografa, wybitnego badacza kultury kurpiowskiej. Jest dzisiaj z nami jego wnuk, pan Jacek Chętnik.
Bardzo serdecznie witamy.
Dziękuję bardzo Wysokiej Izbie.
Dziękuję bardzo.
Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Cieszę się, że możemy wspólnie obradować nad projektem, który miałem okazję przesyłać do konsultacji społecznych. To jest odpowiedź najpierw na pytanie czy na stwierdzenie pani poseł Tomaszewskiej, że późno to robimy, że musi to być drogą poselską. Nie, ten projekt był wysłany do konsultacji społecznych 15 września. Konsultacje się zakończyły. Są opinie OPZZ, Lewiatana, krajowego związku emerytów, rencistów i inwalidów, innych partnerów społecznych, którzy wyrażali swoje uwagi i mieli szansę odnieść się do projektu, który przedstawiło Polskie Stronnictwo Ludowe, też Platforma Obywatelska, a Platforma Obywatelska... De facto projekt PiS-u jest taki sam. Zmieniły się tylko wartości w jednej grupie, w jednym przedziale. A więc do tego projektu partnerzy społeczni mogli się odnieść. To jest wielka różnica w porównaniu z projektami, które są teraz przedstawiane w Wysokiej Izbie, wrzucane dzień wcześniej, nawet bez 7 dni na zapoznanie się przez posłów. Już nie mówię o konsultacjach społecznych.
Ale dzisiaj jest projekt bardzo ważny, oczekiwany przez emerytów. Waloryzacja może być jeszcze niższa od tego, co tutaj słyszeliśmy, bo nie wiadomo, jaka będzie, jaki będzie wzrost płac, jaki będzie wskaźnik waloryzacji. Ten wskaźnik waloryzacji zawsze ostatecznie poznajemy na początku roku, więc bez wprowadzenia jednorazowego dodatku waloryzacja od najniższej emerytury, dla najniższej emerytury byłaby kilkuzłotowa.
I trochę dziwi to stwierdzenie pani poseł Wróblewskiej o mydleniu oczu, o mydleniu oczu emerytom i rencistom. To właśnie nie jest mydlenie oczu. Mydleniem oczu byłoby oczekiwanie na waloryzację. Może nastąpi jakieś cudowne ożywienie, zmiana i wskaźnik waloryzacji wzrośnie w ostatniej chwili. Tak się nie stanie. To by było mydlenie oczu. Ta ustawa daje szansę. Ona oczywiście nie spełnia wszystkich oczekiwań, ani jedna, ani druga, ani trzecia, oczekiwań emerytów i rencistów, szczególnie tych o najniższych świadczeniach. Oni by chcieli mieć i większe świadczenia, i większą waloryzację. Pewnie marzeniem byłaby ta waloryzacja z 2012 r., na którą chyba przeznaczono ok. 8 mld zł. Wtedy było 71 zł dla każdego emeryta i Trybunał Konstytucyjny orzekł, że epizodycznie można taką formułę stosować. Ale dziś jest potrzeba pomocy tym o najniższych świadczeniach. Naprawdę klub Nowoczesnej nie musi się obawiać, jak emeryci i renciści wykorzystają te pieniądze, bo zrobią to dobrze i nie powiększy to ich wskaźników ubóstwa, nie zmniejszy to ich dochodów, ale zwiększy. Oni wiedzą, jak te pieniądze wykorzystać. Oczywiście chcieliby mieć je większe. Może trzeba pójść w tym kierunku.
Naprawdę, cieszę się, że mogłem w tamtej koalicji wywalczyć 1410 mln zł, zaplanować to w budżecie. Dziś rząd PiS-u może z tego skorzystać, bo zostało to zapisane w budżecie.
Wykorzystujecie 1410 mln, bo zostało zablokowane w budżecie, żeby nie poszło na nic innego, tylko właśnie dla emerytów i rencistów, i bardzo dobrze. Zmieniacie wartość 400, dodajecie trochę na dole, odbieracie trochę na górze, ale widzę, że jest w Prawie i Sprawiedliwości wielka zdolność do znajdowania nowych dochodów. Myślę, że ta ustawa może być bardziej odważna. My za bardziej odważną ustawą zagłosujemy. Może warto spróbować podnieść nie tylko... Początkowo, gdy zaczynałem tę debatę, gdy rozmawialiśmy z koleżankami i kolegami w klubie Polskiego Stronnictwa Ludowego, myśleliśmy o poprawce, połączeniu dwóch projektów: od 400 zł, które proponuje PiS dla najniższych emerytur, do 100 zł przy tych emeryturach sięgających do 2 tys. I to by było połączenie dwóch projektów, to by kosztowało kilkaset milionów - tutaj, jeżeli można, poproszę pana ministra o precyzyjne wyliczenia w tym względzie - ale widać, że jest możliwość zwiększenia, może nawet o 100%, tych dodatków. Może poszukajmy wspólnie tych pieniędzy. Jest projekt budżetu dopiero przed nami. Wczoraj została przyjęta autopoprawka. Jeżeli na waloryzację z zaplanowanych ok. 900 milionów wydamy jeszcze mniej, to powstanie ta rezerwa. Przesuwane są środki na zakup węgla przez Agencję Rezerw Materiałowych, to myślę, że znajdzie się dodatkowych 1410 mln do podwojenia tych wskaźników, tego specjalnego dodatku. Wtedy to już nie będzie 400, tylko 800 zł. Wtedy ci, którzy mają dostać 200, dostaną 400 itd. Znaczy, damy szansę na godniejszą de facto waloryzację i specjalny dodatek.
Dzisiaj była też jeszcze mowa o nowych sposobach waloryzacji. Zgadzam się, że sposób waloryzacji mieszanej kwotowo-procentowy jest na dzień dzisiejszy chyba najlepszy, bo jest na pewno zgodny z konstytucją, bo wszyscy dostają procentowo, a co roku warto ustalić najniższy próg, który szczególnie dla tych emerytów, rencistów, dla tych, co pobierają rentę socjalną, będzie bardzo ważny. Może na trwałe wpiszmy waloryzację kwotowo-procentową z ustanawianą przez rząd czy w ramach dyskusji parlamentarnej kwotą najniższej waloryzacji na dany rok. To by było rozwiązanie systemowe.
Nie mogę pozostać też obojętny wobec słów pani posłanki Agnieszki Ścigaj dotyczących prawie 50 tys. pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Polsce. To są urzędnicy, to są pracownicy w całej Polsce, którzy za pensje nie najatrakcyjniejsze w tym kraju, często za pensję minimalną, pracują na rzecz swoich rodaków, pracują na różnych stanowiskach, w różnych miejscach w Polsce. Nie dają zginąć Polsce lokalnej, bo jest dostęp do tych urzędów na poziomie powiatu, na poziomie małych ośrodków miejskich. Naprawdę nie warto obrażać 50 tys. pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych czy Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, czy innych jednostek. To są tysiące ludzi w Polsce, zwykłych obywateli, którzy mają różne poglądy, którzy pewnie też głosowali i w jakiejś części na Kukiz’15. Naprawdę, dajmy szansę też tym osobom na godną pracę i możliwość wykonywania swojej pracy. Nie będzie uzdrowienia i kraju miodem i mlekiem płynącego, jak się zlikwiduje jedną czy drugą instytucję, jak się zwolni 10, 20, 30 czy 100 tys. osób - bo to do tego by się sprowadzało - normalnych Polaków, którzy pracują w różnych miejscach i pewnie często najmniej interesują się tym, co się dzieje w parlamencie, tylko interesują się tym, co dotyczy ich rodziny, co dotyczy ich najbliższych. Warto im też tę godność oddać i pozwolić zachować.
Szanowni Państwo! Dobrze, że jest szansa na skierowanie trzech projektów, ale bądźmy bardziej odważni w podejmowaniu tej decyzji o specjalnym dodatku. Jest szansa na podniesienie tych dodatków o 100%, widać, skąd możliwe są źródła dochodów dla budżetu i jaka jest dzisiaj ta inwencja rządu w szukaniu nowych dochodów. Nie oszczędzajmy na emerytach. Jeżeli jest na zakup węgla z hałd, z Kompanii Węglowej, z kopalni, to muszą się znaleźć tym bardziej pieniądze dla emerytów i rencistów. Dziękuję bardzo.
Szanowna Pani Marszałek! Szanowni Państwo! Tylko w formie sprostowania. Konsultacje społeczne tego projektu rozpoczęły się 15 września, zakończyły się po 21 dniach. Była prośba o skrócenie. Jest na stronach RCL-u zapis całych konsultacji. 20 października Rada Ministrów przyjęła ten projekt. Został on skierowany do Sejmu i uległ dyskontynuacji. Rząd pani premier Beaty Szydło mógł powtórzyć ten projekt i przesłać go jako skonsultowany z partnerami społecznymi. Wybrał ścieżkę parlamentarną, wybrał ścieżkę poselską. Rozumiem to. Jest też taka możliwość. Nie ma żadnej różnicy pomiędzy grudniem a wrześniem, bo my ten sam projekt wnieśliśmy zaraz po rozpoczęciu funkcjonowania tego parlamentu, chyba 17 listopada. Dopiero dzisiaj mamy szansę na pierwsze czytanie.
A więc, panie pośle, bez obaw. Projekt był skonsultowany i w większości miał bardzo pozytywne opinie. Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! W imieniu Polskiego Stronnictwa Ludowego chciałbym oddać szacunek śp. panu prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu.
W swoich wypowiedziach, w swoim działaniu pan prezydent Lech Kaczyński wielokrotnie mówił o społecznej nauce Kościoła, która ruchowi ludowemu, Polskiemu Stronnictwu Ludowemu jest bardzo bliska. Mówił też z godnością o polskiej wsi, o polskich rolnikach, o Polsce lokalnej.
Przywołam dla nas bardzo ważny cytat, może nieodnoszący się tak, jak te zaprezentowane przez pana przewodniczącego Petru, do współczesnych wydarzeń, ale sięgający trochę w przyszłość, a odnoszący się do podstawowych wartości, które są bardzo ważne. Pozwólcie państwo, że zacytuję słowa pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego z 12 listopada 2008 r.: Ludzie się rodzą w różnych rodzinach, mają zupełnie inne warunki socjalizacji, czyli wychowania. Zadaniem państwa - przy czym dla mnie samorząd, to również państwo - w związku z dwoma wartościami elementarnymi: solidarnością i sprawiedliwością, jest to, żeby owe różnice w miarę możliwości wyrównywać.
To wyrównywanie różnic pomiędzy różnymi poziomami rozwoju, czasem zmaganie się z wykluczeniem społecznym, o którym mówił pan prezydent Lech Kaczyński, dla Polskiego Stronnictwa Ludowego, dla całego ruchu ludowego, u którego podstaw leżało wyrównywanie szans, jest niezwykle ważne. Niezwykle ważne jest też podejście do samorządu jako jednej z najważniejszych instytucji państwa polskiego, realizującej potrzeby narodu, bo to samorząd jest wyrazicielem potrzeb narodu.
Chciałbym, szanowni państwo, żebyśmy w tej gorączce często wielkich emocji, które towarzyszą nam wszystkim w ostatnich tygodniach, w podejmowanych decyzjach, w manifestowaniu naszych poglądów, pamiętali o tych wartościach, które wielokrotnie były przywoływane przez pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego, o szacunku do drugiego człowieka - to jest ważne nie tylko dla tych, którzy dzisiaj są w opozycji, ale myślę, że to jest też ważne, bardzo ważne dla tych, którzy dzisiaj stanowią większość parlamentarną - o wzajemnym szacunku dla różnych poglądów i stronnictw politycznych. O tym mówił pan poseł Sasin, o tym, że ta różnorodność jest wpisana w rzeczywistość polską i musi być do niej odpowiedni szacunek.
Szanowni Państwo! Nie byłoby możliwe dobre kontynuowanie polityki państwa polskiego w ujęciu i historycznym, i współczesnym, ale nie byłaby też możliwa ciągłość państwa polskiego bez aktu, który miał miejsce 22 grudnia 1990 r. Jutro minie 25 lat od tego wydarzenia. To było przekazanie insygniów władzy II Rzeczypospolitej przez śp. prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego, ostatniego prezydenta Polski na wychodźstwie
pierwszemu wolno wybranemu prezydentowi Lechowi Wałęsie. I nie byłoby możliwe kontynuowanie również misji śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego bez tego aktu przekazania insygniów władzy, chorągwi państwa polskiego, pieczęci prezydenta Rzeczypospolitej, dokumentów państwowych, takich jak choćby konstytucja, przekazania także insygniów Orderu Orła Białego i Orderu Odrodzenia Polski.
Te dwie ważne daty, przekazania insygniów i połączenia emigracji i wychodźstwa, rządu państwa polskiego z rządem demokratycznym, z prezydentem wybranym demokratycznie... Dla wszystkich następnych prezydentów, w tym dla prezydenta Lecha Kaczyńskiego bardzo ważne było przekazanie tych insygniów. To jest wspólnota państwa, która połączyła emigrację z rzeczywistością krajową, tych, którzy nie zaakceptowali porządku jałtańskiego, z tymi, którzy pozostali w Polsce i tworzyli rzeczywistość, rzeczywistość polską. Bardzo ważne dla nas jest to, żebyśmy w tych dniach, przy okazji podejmowania tej uchwały
, którą Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego popiera, pamiętali o ciągłości historii państwa polskiego.
Chciałbym również wspomnieć, że w ostatniej podróży śp. pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego do Katynia towarzyszyło mu trzech posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego. Był to śp. poseł Wiesław Woda, mój prezes, prezes małopolskich ludowców, u którego miałem okazję się wychowywać, prezes i poseł z Lubelszczyzny Edward Wojtas i poseł z Podkarpacia Leszek Deptuła. To upamiętnienie prezydenta Lecha Kaczyńskiego w naszym poczuciu jest również upamiętnieniem tych trzech posłów i wszystkich, którzy zginęli w katastrofie pod Smoleńskiem. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Dzisiaj podczas porannych obrad pan minister Grzegorz Tobiszewski...
...zamienił wygaszanie na wyciszanie. Wyciszanie, a przez to rozszyfrował hasło, z którym PiS szło do wyborów: dobra zmiana. Dobra zmiana oznacza wyciszanie. W pierwszej kolejności wyciszanie PSL-u w Prezydium, teraz wyciszanie Trybunału Konstytucyjnego.
A co oznacza słowo wyciszanie, wyciszać, wyciszyć według języka polskiego?
Przestać informować o jakiejś sprawie, aby ludzie o niej zapomnieli.
Ludzie, Polacy nie zapomną o wyciszaniu Trybunału Konstytucyjnego, Polacy nie zapomną tych ustaw pisanych na kolanie.
Polacy nie zapomną...
...Polacy nie zapomną sposobu procedowania nad tą ustawą. I nie da się wyciszyć głosu opozycji w tej sprawie.
Pytanie do pani premier: Co z dialogiem społecznym, jak wyglądały konsultacje społeczne tej ustawy...
...jak były przeprowadzone rozmowy z partnerami społecznymi? Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Jak niewiele trzeba: upłynęło kilkanaście dni, widok z ław rządowych lepszy, bo wyższy, i widać, że Polska się jednak rozwija, że jest wzrost gospodarczy, są tworzone nowe miejsca pracy, spada bezrobocie, mamy najwięcej miejsc pracy od 1989 r., najniższe od 7 lat bezrobocie, wzrost wynagrodzeń. Wszystko wreszcie zostało dostrzeżone. I pan minister, bardzo słusznie, prezentując budżet, korzystał z wypracowanych przez poprzednią koalicję rozwiązań. Dobrze, że są one podtrzymane w tym budżecie. Szczególnie dobrze, bo zawsze dla Polskiego Stronnictwa Ludowego to było najważniejsze: najważniejsze są finanse polskich rodzin. Finanse publiczne są bardzo ważne, ale dla nas, dla Polskiego Stronnictwa Ludowego, najważniejsze są finanse polskich rodzin. Kontynuujecie naszą politykę rodzinną. To jest na pewno dobry kierunek. Podtrzymujecie program ˝złotówka za złotówkę˝, 1000 zł, dofinansowanie przedszkoli, budowę żłobków, program ˝Senior-WIGOR˝ - program dla osób starszych. To wszystko było zarezerwowane w budżecie przygotowanym przez nas, przez nasz rząd. Tak samo dodatki dla emerytów - 1,4 mld zł. Choć zgłosiliście własną ustawę poselską, to są pieniądze, które my już rezerwowaliśmy, wiedząc, że z uwagi na bardzo niską inflację będzie potrzeba wsparcia emerytów i rencistów w kolejnym roku, bo waloryzacja będzie bardzo niska.
Ale czy zaprezentowane w tym budżecie liczby, wszystkie liczby, możemy brać na poważnie? Weźmy na przykład podatek od supermarketów. W październiku mówiliście, że to dodatkowe 3,5 mld, w listopadzie - 2,5, może 3 mld, w grudniu to już 2 mld. Czy to już jest ostateczna liczba? Czy może za chwilę, w ostatnim dniu, w sylwestra to już będzie 1 mld zł? Podobnie z programem 500+. Ja już pomijam, że mówicie o tym programie od kilkunastu miesięcy. Najpierw miało być na każde dziecko, teraz ma być na co drugie dziecko, choć jeszcze się w wielu wypowiedziach powtarzacie, że to jest 500 zł na każde dziecko. Ma być na co drugie dziecko...
Ma być 500 zł, które na pierwsze dziecko będzie obwarowane spełnieniem kryterium dochodowego. I wczoraj była bardzo dobra informacja od pani minister Rafalskiej na stronach internetowych, że 500 zł dostaną rodziny zastępcze oraz że nie będzie to wliczane do dochodu. Bardzo dobry kierunek. Ale dzisiaj jest smutna informacja od ministra finansów, z listu, który wpłynął do pani minister Rafalskiej, który media publikują, że może będzie górne ograniczenie, górny pułap dostępności 500 zł. Rozmieniacie swój sztandarowy program na drobne. Rozmieniacie swój sztandarowy program na drobne
i nie dajecie prawdziwej szansy na stworzenie tego wsparcia.
Obiecaliście bardzo dużo, Polacy wam zaufali, uwierzyli w 500 zł, uwierzyli w kwotę wolną od podatku, uwierzyli w niższy wiek emerytalny. I co?
I w budżecie nie ma pieniędzy na niższą kwotę wolną od podatku.
Czemu nie szanujecie pana prezydenta? On wysyła do Sejmu ustawę i prosi: wprowadźcie ją od 1 stycznia 2016 r. Pan prezydent jest lojalny wobec was: przyjeżdża z Wisły, podpisuje ustawę o Trybunale Konstytucyjnym w trybie pilnym
, podpisuje wszystkie ustawy, a wy prezydenta nie szanujecie, nie przyjmując jego ustawy o kwocie wolnej od podatku od 1 stycznia 2016 r. Dlaczego?
Co z wiekiem emerytalnym? Odrzuciliście naszą propozycję 40 lat, racjonalną, dużo tańszą. Nie chcieliście nad nią debatować. W pierwszym czytaniu, bach, do kosza. Jak najszybciej odrzucić, wyrzucić, zapomnieć. Macie... Naprawdę, ja jednak wierzę w to hasło ˝Damy radę˝. Damy radę, wszyscy damy radę. Pokazaliście, że dajecie radę z mediami, z trybunałem, ze służbą cywilną. Pokażcie, ze dacie radę z kwotą wolną od podatku od 1 stycznia 2016 r., a nie 2017, 2018 czy 2019 r. Pokażcie, że dacie radę ze zmianą w systemie emerytalnym, ale racjonalną - 40 lat stażu pracy.
Szanowni Państwo! Na koniec jeszcze o tej wiarygodności. Co z lepszą ściągalnością podatków? Pan minister Kowalczyk nie tak dawno mówił, że to może być kilka, kilkanaście miliardów złotych. A ta propozycja przedstawiona dzisiaj przez ministra finansów niewiele się różni w zakresie ściągalności podatków od tego, co pan minister Szczurek przedstawiał nie tak dawno, jeszcze za czasów naszej koalicji.
I wiarygodność słów, które padają z tej mównicy. Pani premier na nasz wniosek podczas exposé przyjęła propozycję debaty na temat polityki zagranicznej w grudniu tego roku. Pani premier, za dwa dni sylwester. Kiedy będzie debata o polskiej polityce zagranicznej?
Polskie Stronnictwo Ludowe będzie zgłaszało poprawki do zaprezentowanego projektu budżetu. Dziękuję bardzo.
Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Pani premier powiedziała, że nie złożyliśmy żadnego projektu. Pani premier, to wy odrzuciliście już nasze projekty - w pierwszym czytaniu, po godzinie dyskusji nad programem 40 lat pracy i możliwości przejścia na emeryturę...
...od razu, wstrzymując się od głosu, odrzuciliście
ten projekt, naprawdę. Nie chcieliście nad nim pracować, ale będziecie chcieli pewnie go wprowadzić, tylko już jako swój, żeby przypadkiem ktoś nie powiedział, że dobry projekt wyszedł z ław opozycyjnych.
I jak to się ma, pani premier, do pani zaproszenia, żebyśmy pracowali nad tym budżetem? My będziemy pracować, będziemy zgłaszać poprawki, tylko też bym chciał, żeby pani premier zadeklarowała, że otworzycie się na jakieś poprawki opozycji, że będziecie chcieli je przyjąć, a nie tak, jak z ustawą o służbie cywilnej - komisja przyjmuje jedno, przychodzicie na salę posiedzeń, odwracacie wszystko z powrotem, co zostało przyjęte.
I tak będziecie działać, jeśli tylko projekt nie będzie przez was zgłoszony. Tak samo było ze specjalnymi dodatkami. Też nasza ustawa była zgłoszona jako pierwsza, szybko napisaliście swoją, analogiczną do naszej, żeby tylko nie dać szansy opozycji na jakiekolwiek zgłoszenie swoich pomysłów.
Jeśli chodzi o społeczne konsultacje, bo bardzo często to poruszacie, to niestety składacie projekty poselskie w większości, one dominują, w 90% to są projekty poselskie, które nie podlegały żadnym konsultacjom, żadnej dyskusji ze społeczeństwem, żadnemu dialogowi społecznemu, a projekty rządowe na podstawie ustaw o związkach zawodowych, o pracodawcach muszą być konsultowane. To jest wasz obowiązek jako rządu - konsultować ustawy rządowe. Więcej ustaw rządowych, więcej konsultacji, więcej otwarcia się na propozycje opozycji. Dziękuję.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nawiązując do pierwszej części wystąpienia, chciałbym zapytać i pana ministra, ale też panią premier, bo ona jako lider formacji politycznej, startując w wyborach, 20 października w debacie wyborczej mówiła tak: Powiem o konkretach i o tym, co już mamy przygotowane, czyli o projektach ustaw, a nie o tym, co być może wejdzie w życie w 2017 r. czy 2020 r. Po pierwsze, proponujemy 15% CIT dla małych przedsiębiorstw.
Pytanie: Gdzie, panie ministrze, w budżecie obniżenie CIT-u dla małych przedsiębiorstw od 2016 r.? Nie od jakiegoś 2017 r. czy 2020 r.
Kiedy wejdzie w życie obniżenie CIT-u dla małych przedsiębiorstw?
Kolejne pytanie, może niebezpośrednio związane z budżetem, ale ważne, o tym, o czym mówił pan poseł Cymański, o rozmowach z ludźmi, o tym, co mówią ludzie w terenie: Kiedy wzrosną dopłaty bezpośrednie
dla rolnictwa, które obiecaliście, i w jaki sposób zrekompensujecie straty poniesione przez zahamowanie eksportu do Rosji? Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Wielokrotnie pani premier apelowała o to, żeby o polskich sprawach mówić w polskim domu. I zgoda. Pani premier mówiła: Dziękuję za wczorajsze spotkanie. A czy dzisiaj z ust pani premier usłyszymy słowo ˝przepraszam˝?
Za wysłuchanie publiczne rok temu w Parlamencie Europejskim, za wysłuchanie publiczne, gdzie jako PiS mówiliście o demokracji zagrożonej przez sfałszowane, według was, wybory samorządowe w Polsce. Czy to było potrzebne, pani premier?
Pani premier, pytała pani, czy na tej sali... Mówiła pani, że wierzy, że na tej sali nie ma osoby, która by kwestionowała demokratyczne wybory. Otóż niestety w pani ugrupowaniu są takie osoby, które kwestionowały wtedy demokratyczne wybory w Polsce, demokratyczne wybory do samorządu terytorialnego.
PSL protestuje i będzie protestować przeciwko pohukiwaniu przez niemieckich czy innych polityków na Polskę i będzie broniło dobrego imienia Polski, ale dobre imię Polski nie jest tożsame z dobrym imieniem PiS-u.
W wielu kwestiach nie oznacza to naszego przyzwolenia na wasze działanie, bo gdyby chodziło o płacę minimalną, gdyby chodziło o 500 zł na każde dziecko, gdyby chodziło o poważną debatę o emeryturach, to zaręczam, pani premier, w Europie nie budziłoby to żadnego oburzenia. Płacę minimalną godzinową Niemcy wprowadzili kilkanaście miesięcy temu, ale tej ustawy my wciąż nie mamy w parlamencie. Nawet nie mamy jej przedstawionej do konsultacji społecznych. Pani premier mówi o Radzie Dialogu Społecznego, ale ta rada nie ma się czym zajmować, skoro większość projektów to są projekty poselskie, a nie rządowe. Co ma trafiać do Rady Dialogu Społecznego?
Pani premier, gdyby było więcej na tej sali debaty o sprawach społecznych, o tym, dzięki czemu wygraliście wybory... Wy nie mówiliście w wyborach każdego dnia, że będziecie zmieniać Trybunał Konstytucyjny, nie mówiliście o zmianach w służbie cywilnej. Mówiliście: zmiana wieku emerytalnego, 500 zł, kwota wolna od podatku. A co? A pan prezydent wysyła projekt ustawy i jest data wejścia w życie kwoty wolnej od podatku i zmian w wieku emerytalnym - 1 stycznia 2016 r. Projekty nieaktualne, ale to przez was nieaktualne. My chcieliśmy nad nimi pracować, zgłosiliśmy projekt dotyczący 40 lat stażu pracy. Odrzuciliście go, odrzuciliście, choć deklarowaliście chęć współpracy.
Jak mamy traktować pani oczekiwania, zrozumiałe w tej trudnej sytuacji, oczekiwanie współpracy tylko i wyłącznie w sprawach międzynarodowych? Oczekiwalibyśmy partnerskiego traktowania w sprawach dotyczących kwestii również społecznych. Pani premier mówi o współodpowiedzialności, ale nie chcieliście tej współodpowiedzialności, kiedy chodziło o wybór Prezydium Sejmu.
Wtedy może najmniejszy, ale nie mniej ważny klub parlamentarny rugowaliście z tego.
Pani premier, pełna zgoda - dbanie o dobre imię Polski jest Polsce potrzebne. Polskie Stronnictwo Ludowe będzie to czynić i będzie stało na straży interesów polskich za granicą.
Może dzisiaj trzeba przejąć większą rolę od rządu. Może dzisiaj trzeba przejąć większą rolę reprezentowania i tworzenia wizerunku Polski za granicą, bo nie ma zgody na psucie też dorobku, symbolów polskiej gospodarki, polskiego rolnictwa za granicą. Na to nie ma zgody i tutaj na wsparcie nie możecie liczyć. Obrona dobrego imienia Polski nie oznacza obrony imienia PiS-u
, o dobrym trudno powiedzieć. Bo trzeba sobie uświadomić, że PiS to nie jest Polska i dzisiaj często krytyka rządów PiS-u jest w interesie Polek i Polaków.
Ale rozmowa - tu, w Polsce, bardzo trudna, bardzo mocna.
Pani premier, czy możemy liczyć w tych wszystkich działaniach, które pani będzie podejmować - pani o nich dzisiaj wspominała - na taki rzetelny dialog, na możliwość wypowiedzi w parlamencie, na możliwość pracy w komisji, na akceptowanie rozstrzygnięć komisji, a nie później reasumpcję głosowania albo dokooptowanie nowych posłów, bo głosowanie wam nie wyszło? Czy na taki dialog możemy liczyć?
Gdy mówimy i gdy chcemy wspólnie odpowiedzialnie podejść do spraw międzynarodowych, to chcielibyśmy też się dzisiaj dowiedzieć, co pani premier zamierza prezentować, jakie stanowisko zająć, jakich argumentów używać w debacie w Parlamencie Europejskim. Jakie stanowisko chce pani zająć w Parlamencie Europejskim i co pokazywać, co będzie na obronę decyzji PiS-u podjętych niestety w wielu miejscach w sprzeczności z wolą obywateli? I nie mówię tutaj bynajmniej o wynikach wyborów, bo my je, w przeciwieństwie do was, akceptujemy. Nigdy nie padło z ust żadnego polityka PSL sformułowanie o sfałszowaniu wyborów.
Wy to ciągle powtarzaliście. Naprawdę, zaglądnijcie do swoich wypowiedzi sprzed roku, zreflektujcie się.
Ale dobrze, że ta refleksja przychodzi - że sprawy polskie trzeba rozstrzygać w Polsce. Dziękuję bardzo.
Panie marszałku, bardzo dobrze, że są przekazywane, tylko Rada Dialogu Społecznego nie jest w stanie się zebrać pomiędzy godz. 1 a 2 w nocy, żeby zaopiniować projekt, który jest czytany następnego dnia o godz. 8 rano.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Cieszy fakt, że nowy rząd skorzystał z naszej propozycji. Nawet nie rząd, tylko posłowie PiS-u, ale z poparciem rządu. Dobrze, że wypracowaliśmy w poprzedniej kadencji i zabezpieczyliśmy 1410 mln zł w budżecie państwa, i dobrze, żeby tak niska waloryzacja, chyba najniższa od wielu, wielu lat, jaka będzie w tym roku według wszystkich wskazań, choć dopiero za kilka tygodni będziemy mieć pełne dane dotyczące wskaźnika waloryzacji, nie pozostała jedynym wsparciem dla emerytów i rencistów w 2016 r.
Dlatego bardzo dobrze, że jest kontynuacja i były zgłoszone trzy projekty. Pierwszy to był oczywiście projekt Polskiego Stronnictwa Ludowego, który mówił o wsparciu osób pobierających świadczenia od tych najniższych, od minimalnej emerytury, poniżej 900 zł, do emerytury czy renty o wartości 2 tys. Tu były niewielkie różnice pomiędzy propozycją PSL-u, Platformy czy PiS-u. Te wszystkie projekty zmierzają w dobrym kierunku wsparcia emerytów i rencistów w trudnym roku.
Ale ten projekt może być jeszcze lepszy. Rozmawialiśmy podczas pierwszego czytania, też w trakcie prac komisji były dyskusje nad poprawkami, ale dzisiaj do tej poprawki, którą zaraz będę proponował w imieniu klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego, przekonała mnie pani poseł Rusecka, mówiąc o wrażliwości, o wrażliwości projektu PiS-u, że on jest o najwyższej wrażliwości z tych wszystkich projektów.
Ja bym tego tak nie kategoryzował, ale skoro rozpoczęliśmy taką dyskusję, to zachęcam do wytężenia wrażliwości wszystkich klubów, ale szczególnie patrzę na ten klub, który dziś ma większość w parlamencie i będzie decydował, czy jest na tyle wrażliwy, czy jest na tyle odpowiedzialny, czy jest na tyle chętny, czy da radę i poprze poprawkę dotyczącą podwojenia tej kwoty dla każdej z tych grup, czyli nie 400 zł, tak jak jest propozycja, ale 800 zł dla emerytów i rencistów, którzy pobierają świadczenia do 900 zł, czy poprze poprawkę mówiącą, że dla emerytów i rencistów, którzy mają świadczenie od 900 do 1100 zł, będzie nie 300, ale 600 zł, 400 dla tych, którzy mają świadczenia od 1100 do 1500, i 200 zł, a nie 50 czy 100, dla tych, którzy mają świadczenia od 1500 do 2000. To jest wielki sprawdzian dla wszystkich parlamentarzystów. My proponujemy, żeby tę wrażliwość, o której mówiła pani poseł, udowodnić w głosowaniu i przyjąć tę poprawkę. To jest pewnie ok. 1500 mln więcej wydatków z budżetu państwa. Nie, stop: lepsza inwestycja w jakość życia osób starszych.
Bardzo dużo mówicie państwo - i ja się zgadzam - o inwestycji w politykę rodzinną, o tym, że trzeba jak najwięcej wspierać polskie rodziny, wspierać politykę rodzinną. Ale polityka rodzinna to nie jest tylko wsparcie dzietności, to nie jest tylko wsparcie wychowania dzieci, to jest też wsparcie tych, którzy są w dostojnym wieku, seniorów. To jest polityka senioralna, która jest częścią polityki rodzinnej. Trzeba w tym budżecie, który procedujemy w Sejmie, wspólnie znaleźć 1500 mln, i to jest możliwe. Myślę, że te sformułowania, które przedstawiała pani poseł Okła-Drewnowicz, mówiące, że nie - odpowiedź była taka, że nie ma takiej możliwości, że może nie starczyć tych pieniędzy - to nie wydaje mi się możliwe, żeby padły z ust ministra rządu pani premier Beaty Szydło, bo przed wyborami bardzo często słyszeliśmy: Dla nas nie ma takich rzeczy, że mówimy ˝nie da się˝. To tu się musi dać. To znaczy 3 mld zł... Ja pamiętam waloryzację w roku 2012, na waloryzację wydawaliśmy 7-8 mld zł. Tu na waloryzację nie wiem, czy będzie 900 mln, może będzie nawet mniej. Te 3 mld w niezwykły sposób pomogłyby obywatelom, pomogłyby emerytom i rencistom. Może to trzeba wypłacić w dwóch ratach, pierwszą w marcu, drugą we wrześniu, ale nieopodatkowany, wtedy dwukrotny dodatek byłby niewątpliwym wsparciem dla gospodarstw domowych. Liczę też na poparcie tych, którzy czasem sceptycznie podchodzą do rozwiązań w systemie emerytalnym.
Niepotrzebny był ten wniosek, zwracam się do pani poseł Kornelii Wróblewskiej, niepotrzebny był ten wniosek Nowoczesnej o odrzucenie w pierwszym czytaniu ustawy dotyczącej 40 lat stażu pracy i prawa do emerytury. Szkoda, bo dzisiaj chcecie rozmawiać o nowych rozwiązaniach, trwałych. Była wielka szansa...
Panie pośle, czas minął.
...wielka okazja, ale z tej okazji nie skorzystaliście.
Panie marszałku, jeszcze dwa zdania dosłownie.
Zwracam się więc w imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego o przyjęcie poprawki, która poprawi byt, jakość życia emerytów, rencistów, wszystkich tych milionów Polaków, którzy korzystają z tych świadczeń w roku 2016. To będzie sprawdzian dla nas wszystkich, czy chcemy naprawdę z wielką wrażliwością...
Bardzo dziękuję, panie pośle.
...wspierać wszystkich w dostojnym wieku. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Po pierwsze, naturalną pozycją każdego ministra do spraw społecznych, socjalnych jest zabieganie o środki. Jest to swoista, tak jak powiedziała pani poseł Możdżanowska, walka o te środki z ministrem finansów w każdej sprawie. I ja jestem przekonany, że pani minister Rafalska, pan minister Zieleniecki też walczą o środki, np. na program 500+, żeby był dostępny również dla rodzin zastępczych. To nie jest nic niezwykłego. Oczywiście trudniej się walczy, jeżeli się reprezentuje 30-osobowy klub, bo ja taki reprezentowałem w tamtym rządzie, a nie 235-osobowy. Macie naprawdę 100% odpowiedzialności, macie swojego ministra finansów, my mieliśmy koalicyjnego, to jest też zawsze trudniejsza dyskusja. A więc nie zwalajcie na to, że my proponowaliśmy za 1400 mln. Po pierwsze, przeprowadziliśmy konsultacje tego projektu, napisaliśmy ten projekt, zabezpieczyliśmy te 1400 mln. Wy z niego skorzystaliście, więc chyba nie jest taki zły. Czyli nie zmarnowaliśmy tych 8 lat, bo z tego korzystacie dzisiaj.
I możecie skorzystać, o czym mówił pan poseł Jarubas, z zysku NBP. Miało być 3,5 mld, jest 8 mld. Naprawdę, wystarczy te 1500 mln przekazać na emerytów i rencistów. Nie bądźcie tutaj tak źle nastawieni do tego, co robili poprzednicy, bo teraz z tego korzystacie. Naprawdę warto przy tych sprawach dotyczących seniorów, rodziny działać wspólnie.
Jeszcze do pani poseł Tomaszewskiej. Naprawdę przez ten okres ostatnich 4 czy 8 lat
udało się bardzo dużo zrobić.
Panie pośle, nie wiem, czemu pan dostał 2 minuty.
I za tym też głosowaliście: urlopy rodzicielskie, żłobki, przedszkola...
Teraz przekracza pan tę 2 minutę.
I myślę, że możemy się dogadać co do jednej sprawy, bo o tym pani poseł mówiła, co do waloryzacji kwotowo-procentowej, wpisania do nowej ustawy, bo tu się zgadzamy.
Bardzo dziękuję, panie pośle.
I ten mechanizm też pierwszy raz zastosowaliśmy za czasów naszych rządów, a wyrażone przez panią poseł ostatnio zadowolenie z tego projektu...
Dziękuję bardzo, panie pośle, bardzo dziękuję.
...powoduje, że możemy nad nim kontynuować prace. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zwracam się w imieniu klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego z wnioskiem formalnym o przerwę. W tej przerwie prosiłbym pana marszałka o zwołanie Konwentu Seniorów.
Wczoraj pojawił się wpis w portalu społecznościowym, na koncie pana marszałka Kuchcińskiego: ˝Przed nami wyzwanie podziału Mazowsza - z odrębną Warszawą˝.
Chciałbym prosić pana marszałka, żeby podczas Konwentu Seniorów, podczas tej przerwy wyjaśnił, czy to jest zapowiedź reformy administracyjnej w Polsce. W jakim trybie ta reforma ma być przeprowadzona? Jakie konsekwencje wywoła ta zmiana podziału regionu? Czy to ma się opierać tylko i wyłącznie na podziale Mazowsza, czy mają w to wchodzić inne zmiany w samorządach? Jak to odbije się na wykorzystaniu środków europejskich? Ten wpis otwiera poważną dyskusję o ustroju samorządowym w Polsce, o reformie samorządowej z lat 90., która była, która jest najlepiej ocenianą reformą. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Nie chcieliście dać 1500 mln zł dla emerytów w pierwszej zaproponowanej poprawce, nie chcieliście, szanowni państwo, dać nawet 100 mln na to, żeby dodatki dla emerytów i rencistów były wyższe.
Szanowni państwo, przejęliście to. I cieszę się, że pani minister powiedziała: proszę, zagłosujcie za tym projektem, bo to dobry projekt. Tak, to jest dobry projekt, my go napisaliśmy, wy go przepisaliście i zaproponowaliście taki sam. I dobrze, że przychodzi ta refleksja, że uważacie, iż nasze projekty są dobre, i chcecie z nich korzystać, chcecie je zgłaszać jako swoje, oczywiście zmieniając tylko niewiele, nie zmieniając kwoty bazowej.
1400 mln zł zostało zabezpieczone w budżecie zaproponowanym przez rząd PSL-PO. Wy nie zrobiliście w tym względzie nic, więc daliśmy wam szansę, dwie poprawki, jedna większa, druga mniejsza. Jest prawie 8 mld zysku z NBP. Dlaczego nie chcieliście się podzielić tym zyskiem NBP z tymi, którzy najbardziej tego potrzebują?
Mówicie o programie dla rodzin, ale pamiętajcie też, że jest bardzo wielu emerytów i rencistów, którzy żyją samotnie. Kto im pomoże, kto im pomoże, jeżeli nie te dodatki?
Dziękuję panu.
Pani premier, proszę odpowiedzieć, dlaczego nie chcieliście dać nawet 100 mln dla emerytów w specjalnych dodatkach emerytalnych.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Dobrze, że ta debata odbywa się wcześniej, niż zwykle bywało, i to jest realizacja wniosku klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego. Co prawda miała się odbyć w grudniu, jest w końcówce stycznia, ale dobrze, że się odbywa wcześniej, bo jest szansa, że po tych 3 miesiącach złych zmian w polityce zagranicznej zostaną one zahamowane.
Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego od 25 lat bierze udział w debacie o polityce zagranicznej. Ale ta różni się od tych poprzednich tym, że z kraju, który był przykładem takiego europejskiego lidera zmian, integracji, staliśmy się maruderem Europy. Jak to jest możliwe, żeby w ciągu 3 miesięcy dokonać takiej złej zmiany? Jak to jest możliwe, że w ciągu 3 miesięcy opinia o Polsce i artykuły, bynajmniej nie w prasie rosyjskiej czy - jak pewnie chciałby PiS - w niemieckiej, ale w ˝Washington Post˝, w ˝New York Times˝, mówią o tym, że Polska odwraca się od Zachodu, mówią o słabym i złym wizerunku Polski? Jak to jest możliwe, że w ciągu 3 miesięcy można zniweczyć coś, co się buduje przez lata? Wynika to z prostej przyczyny. Wynika to tylko i wyłącznie z tego, że państwo co innego mówicie tu, w Polsce, a co innego mówicie na otwartych spotkaniach. Wy wciąż uważacie, że jesteście w czasie kampanii wyborczej. Głosicie zupełnie inne hasła tu, w Polsce, niż to, co mówicie w Europie. Dzisiejsze wystąpienie też było dobrym tego przykładem. Było ono bardziej skierowane do korpusu dyplomatycznego niż do Polaków, i to jest ta różnica, bo przeważnie z tej trybuny chcecie mówić tylko i wyłącznie hasłami wyborczymi, których później zresztą nie realizujecie z taką konsekwencją, jak zapowiadaliście.
Jeżeli chcemy tworzyć realną politykę zagraniczną Polski, opartą na wartościach, to tutaj zgoda, bo Europa została zbudowana na wartościach, Unia Europejska została zbudowana na wartościach, można powiedzieć, na trzech wzgórzach: na greckim Akropolu, na rzymskim Kapitolu i na jerozolimskiej Golgocie, która dała etykę chrześcijańską. I do tego trzeba wrócić. Ale Polska musi dawać przykład tego, że to jest możliwe. Wy głosicie piękne hasła o Unii Europejskiej w Parlamencie Europejskim, choć pewnie nie zawsze, bo rok temu donosiliście o sfałszowanych wyborach, ale teraz na salonach europejskich głosicie hasła o integracji, o pomocniczości. Usłyszałem dzisiaj od pana ministra o zasadzie subsydiarności w Unii Europejskiej. Tylko wy tej zasady nie chcecie stosować tutaj w Polsce. Nie chcecie jej stosować np. w odniesieniu do samorządów. Gubicie tę zasadę i demokrację samorządową, demokrację subsydiarną, przedkładając nad nią demokrację suwerenną, która to nazwa została wymyślona w Rosji, nie została nawet przetłumaczona na angielski.
Co się stało, że Polska, lider dobrych przemian, musi się teraz tłumaczyć w Europie z tych zmian, które zachodzą? Czasem jedyną waszą odpowiedzią jest takie odbijanie piłeczki, że Niemcy się nie mogą wypowiadać, bo wywołali II wojnę światową, albo przyczyn krytyki szuka się w tym, że któryś z europejskich polityków został odznaczony przez polskiego prezydenta. To nie prowadzi do budowania jakiejkolwiek pozycji.
Dzisiaj w wystąpieniu pana ministra Waszczykowskiego bardzo dużo słyszeliśmy o polityce regionalnej, o sojuszach regionalnych. I na pierwszym miejscu pokazany został sojusz Grupy Wyszehradzkiej. Ale czy my w Grupie Wyszehradzkiej, jakbyśmy to przeanalizowali - z wielkim szacunkiem do partnerów - mamy dzisiaj wspólne interesy? Czy mamy wspólne zdanie dotyczące polityki energetycznej, dotyczące sprawy Ukrainy? Czy mamy wspólne zdanie dotyczące migracji i migrantów? Czy nie jest zagrożeniem dla Grupy Wyszehradzkiej trójkąt Austria - Czechy - Słowacja? Czy to nie osłabia tej grupy? A jednym zdaniem w dzisiejszym wystąpieniu, i to dopiero przy stosunkach bilateralnych, pan minister wspomina o Trójkącie Weimarskim. To jest podstawowe pytanie: Czy chcemy być - wy chcielibyście, żebyśmy byli - liderem idei Międzymorza? Marzenia, które pewnie nigdy się nie zrealizują. Trzeba zapytać te państwa, czy one chcą takiego lidera, bo jak było widać reakcje, może też kuluarowe, niektórych węgierskich polityków, to oni się ucieszyli, że w pewnym momencie to nie Węgry były czarną owcą w Unii Europejskiej, tylko Polska stała się tą czarną owcą w Unii Europejskiej.
Ten wasz stosunek do prowadzenia polityki tu w kraju i na zewnątrz pokazuje to, co robicie, jak przyjeżdżają delegacje zagraniczne. Przyjeżdża delegacja zagraniczna, jest spotkanie, wprowadzana jest flaga Unii Europejskiej, wyjeżdża ta delegacja, od razu flaga jest wyprowadzana.
Bardzo mało w wystąpieniu pana ministra było o gospodarce, zaledwie 10 minut. Bardzo dużo było diagnozy, ale bez podawania recepty, bez podawania, jak wyjść z danego problemu.
Dzisiaj wielką siłą Polski jest eksport, jest pozycja polskich przedsiębiorców. Wielką marką Polski jest polska żywność. O niej pan minister nic nie wspomniał, o polskich produktach, które cieszą się największym uznaniem, bo jeżeli Japonia może być dumna z nowych technologii, Niemcy ze swoich samochodów, to my na pewno możemy być bardzo dumni ze zdrowej, dobrej polskiej żywności. Ale chyba kierunek promocji polskiej żywności wyznaczył wczoraj pan minister rolnictwa, zasypiając podczas debaty budżetowej.
Tak to bywa. Szedł do hotelu również wtedy, kiedy negocjował sprawy polskiego cukru, i to się wtedy dla Polski źle skończyło.
Promocja polskiej żywności może zapaść w głęboki zimowy sen, ale Polskie Stronnictwo Ludowe do tego nie dopuści.
Wy chodzicie w pielgrzymkach, szanowni państwo z PiS-u
, na polską wieś tylko i wyłącznie na 2 miesiące przed wyborami.
Wtedy jedziecie do polskiej wsi, obiecujecie rolnikom, jak będziecie dbać o ich sprawy, jak podwoicie dopłaty.
I co, panie ministrze, z dopłatami?
Pani poseł, jeżeli tematem...
Jedna z posłanek PiS - to dla tych, którzy słuchają, bo tych głosów nie słychać - powiedziała, żeby mówić na temat. Jeżeli dla was tematem i sprawami zagranicznymi nie jest sprawa eksportu polskiej żywności, nie jest pozycja polskich rolników w Unii Europejskiej, nie jest sprawa dopłat w Unii Europejskiej i podwojenia, tak jak obiecaliście, to pytam, czy to nie jest sprawa polityki zagranicznej. A czyja to jest sprawa?
Chcielibyście być dumni...
Chcielibyście być dumni, szanowni państwo...
Proszę państwa, proszę nie przeszkadzać w wystąpieniu pana posła.
...z podwojenia polskiego eksportu polskich produktów żywnościowych - ponad 20 mld.
Naprawdę nie wstydźcie się dobrej polskiej żywności.
Ale was to boli, że tak dobrze promowaliśmy polskie rolnictwo.
Szanowni Państwo! Kiedy mówimy o polityce energetycznej - o niej też nie było dużo - to tutaj też co innego często deklarujecie, a później ustawę o OZE, którą my przeprowadziliśmy, wstrzymujecie, nie chcecie, żeby weszła w życie od 1 stycznia, tylko wekslujecie o kolejne miesiące.
Jeżeli chodzi o sprawy migracji, trzeba szukać rozwiązań.
Trzeba szukać rozwiązań, panie pośle. Trzeba szukać rozwiązań, a wy nie potraficie ich znaleźć.
Nie potraficie znaleźć rozwiązań. Jest takie ludowe... Jesteśmy teraz dość mocno w temacie rolnictwa, ekscytuje to was, ale niestety nic w tym temacie nie robicie.
Przypomnę ludowe przysłowie: Mądry Polak po szkodzie. Szkód wyrządziliście już przez te 3 miesiące bardzo dużo.
PSL apeluje o mądrość waszą.
Jeśli chodzi o migrację...
Pan przewodniczący Grupiński mówi: Grochem o ścianę.
No, trudno się nie zgodzić, ale będziemy z tym walczyć.
Szanowni Państwo! Migracja, bo pan przewodniczący Schetyna narzekał na to, że jest mało czasu. Nie odstąpię mu minuty, bo od nas tego czasu... Już my nie mamy tego czasu zupełnie, mamy go zupełnie niewiele.
Migracja. Trzeba powiedzieć jasno w Unii Europejskiej i zaproponować swoje rozwiązanie. Ze względów humanitarnych przyjmijmy kobiety i dzieci, a mężczyzn przeszkolić, uzbroić i wysłać, żeby walczyli o wolność swoich krajów.
Tak robiliśmy, tak nasi ojcowie i dziadkowie robili, na różnych frontach wojen walczyli o wolność swojego kraju. To jest ambicja każdego, kto chce wrócić do siebie i chce budować swoją ojczyznę. To jest rozwiązanie. Nie tylko mówienie, że jest bardzo trudna sytuacja, że są problemy, że nie wiadomo, jak to rozwiązać, że trzeba integracji.
O Polonii - bardzo dobrze, bo też w tym wystąpieniu były elementy, z którymi należy się zgodzić. Polonię trzeba jak najbardziej wspierać i też wyraźnie mówić o tym, że polscy obywatele, pracując w Wielkiej Brytanii, Holandii, działają na rzecz tych państw, na rzecz rozwoju gospodarczego, a nie wolno się zgadzać na twierdzenie, że pobierają tylko i wyłącznie zasiłki, ponieważ to jest nieprawda, bo gdy wstępowaliśmy do Unii Europejskiej, byliśmy zapraszani, żeby budować wzrost gospodarczy tamtych państw. Opierajmy polską politykę zagraniczną na wartościach europejskich. Opierajmy polską politykę zagraniczną na dobrych doświadczeniach i kontynuacji
, bo to, co budowaliśmy nie tylko przez 8 lat, ale tak naprawdę przez 25 lat wolnej Polski, można bardzo szybko zniweczyć i później może ten czas być nie do nadrobienia. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Pani Minister! Wysoka Izbo! To jest bardzo ważna debata. To jest ustawa, która opiewa na 17 mld, w przyszłym roku na ponad 20 mld. Dotyczy spraw rodziny, czyli dotyczy spraw najważniejszych dla każdego z nas. Szkoda, że nie posłuchano apelu pani minister, żeby była debata merytoryczna...
...a nie polityczne przekrzykiwanie, szkoda, że pierwszy krok zrobiła pani poseł Rusecka jako reprezentantka PiS-u i nie wsłuchała się w ten głos.
Ale zacznijmy od tego, co było mówione. Właśnie pani poseł mówiła - co politycy PiS, niestety, powtarzają - że przez ostatnie lata nie było polityki rodzinnej. To za czym szanowni państwo głosowaliście w poprzedniej kadencji? Przypomnę wam. Wydłużenie urlopów rodzicielskich do roku: 120 posłów PiS było za, nikt nie był przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. 1 tys. zł na dziecko: 121 posłów PiS - za, nikt nie był przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. Zasada złotówka za złotówkę: 118 posłów PiS - za, nikt nie był przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. Ustawa o Karcie Dużej Rodziny: 124 posłów PiS - za, nikt nie był przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. Program ˝Praca dla młodych˝: 112 posłów PiS - za. To albo nie było tej polityki rodzinnej...
...zaproponowanej przez PSL, albo się pomyliliście w tych głosowaniach. Bo gdzieś jest błąd logiczny w tym, co mówicie. Jest pewna różnica i ona, niestety, stanowi o problemie, który musi wybrzmieć na tej sali. Bo my jako Polskie Stronnictwo Ludowe potrafimy powiedzieć: dobrze, że będzie więcej pieniędzy dla polskich rodzin. A was nie stać na to, żeby docenić starania, szczególnie z ostatnich lat, wielomiliardowe wydatki na polską rodzinę.
Niestety, nie stać was na to, żeby przynajmniej raz powiedzieć: Dobrze, zrobiliście tyle, ile byliście w stanie.
W trudnym czasie kryzysu gospodarczego przyszedł moment postawienia na rodzinę. Takim momentem przełomowym oczywiście było wydłużenie urlopów rodzicielskich do najdłuższych w Europie.
I teraz muszę się odnieść troszkę do koleżanek i kolegów z Nowoczesnej. Bo ten wniosek o odrzucenie w pierwszym czytaniu jest dla mnie kompletnie dziwny. Mówienie o projektach, które chcecie zaproponować, a które już są wdrożone, jest też bez sensu.
Nie tylko w dzisiejszym wystąpieniu, ale we wcześniejszych mówiliście o tym, żeby matki karmiące miały przerwę na karmienie w pracy - mają tę przerwę, żeby ułatwiać powrót rodzicom do pracy - jest ułatwiany. Są specjalne programy aktywizujące.
Co zrobić, żeby wesprzeć rodzinę podczas urlopu rodzicielskiego, żeby rodzice mogli łączyć urlop rodzicielski, wymieniać się? To jest zrobione. Oczywiście na jedno się nie zgodzimy. Na to, żeby była wyodrębniona część tylko i wyłącznie dla ojców, a pozbawiona jej przez to była matka. To rodzina ma prawo decydować, jak chce skorzystać z urlopu rodzicielskiego. Dobrze, że mówicie o programach, które chcecie wdrażać. Tylko większość z nich już po prostu została przez PSL zaproponowana i wdrożona.
Koleżanki i Koledzy z Platformy! To, co cesarskie, cesarzowi, to, co boskie, Bogu oddam. W oświacie była wasza duża zasługa. Ale wam też nie zawsze wychodzi przypominanie, że w tych dobrych chwilach rząd był PSL i Platformy.
Nie zawsze.
Wracam do meritum sprawy. Polityka rodzinna nie może opierać się na jednym programie. Musi składać się z wielu działań - od urodzenia przez wychowanie dziecka, pójście do szkoły, aktywność zawodową, wejście na rynek pracy po politykę senioralną. Nie da się zbudować dobrej polityki rodzinnej w oparciu o jeden, choćby nawet najbogatszy, program. Jego nazwa - świadczenie wychowawcze - nie świadczy o głównym celu, który był przedstawiany, czyli o zwiększeniu dzietności. To bardziej będzie służyć wsparciu, wychowaniu, utrzymaniu dzieci i bardziej o tym świadczy. Jest to ważny cel. Nie ma, niestety, prostego równania w polityce rodzinnej, które mówi: im więcej pieniędzy na rodzinę, im więcej pieniędzy na świadczenia tym większa dzietność. Niestety, to równanie nie zawsze przynosi ten efekt. Trzeba szukać szerszych i lepszych rozwiązań.
Szanowni Państwo! Jeśli chodzi o możliwość poprawienia tego programu, to jest bardzo ważne z jednej strony to, że kontynuujecie fundamenty zapoczątkowanej przez rząd PO-PSL szerokiej polityki rodzinnej...
...bo ona jest w tym ujęciu szeroka - tylko pamiętajcie o tym, że to jest kontynuacja, a nie zupełnie nowe otwarcie. Trzeba wnieść do tej ustawy poprawki, za którymi zresztą głosowaliście.
Cieszę się, że Nowoczesnej nasz projekt złotówka za złotówkę - samą nazwę wprowadziliśmy rok temu, a od tego roku funkcjonuje w świadczeniach rodzinnych - się spodobał i że nas popieracie. Brawo dla Nowoczesnej.
Zasada złotówka za złotówkę: próg dochodowy zostaje przekroczony o 10 zł - 500 zł pomniejszamy o te 10 zł, zostaje 490, szczególnie w odniesieniu do dzieci, które są pierwszymi dziećmi w rodzinie. O nich nie można zapomnieć. To jest też bardzo ważne. Nie chodzi tylko o samotnych rodziców, choć o nich szczególnie. Czasem są samotni z przyczyn losowych, bo tutaj warto wspomnieć o wdowach czy wdowcach. Im trzeba też szczególnie pomóc. Za tą zasadą zagłosowaliście w przypadku świadczeń rodzinnych. Świadczenie wychowawcze jest rodzajem świadczenia rodzinnego. Ono powinno być rozszerzone. Powinna być wprowadzona ta zasada, bo zasada gilotyny, która ucina możliwość skorzystania z 500 zł przez samotną matkę z dzieckiem, jest bardzo brutalna. Jest też okropna dla tych, którzy wydają decyzje na poziomie gminy: dla wójta, burmistrza czy prezydenta i ich urzędników. Wprowadźmy zasadę złotówka za złotówkę. Złożymy dwie poprawki w tym zakresie. Pierwsza będzie dotyczyła tego, żeby to weszło w życie jak najszybciej, czyli z dniem wejścia w życie ustawy. Ale rozumiem - wasze odpowiedzi za chwilę - że nie ma pieniędzy w tym budżecie. Budżet został przyjęty, zamknięty. Jest 17 mld. To będzie druga nasza poprawka - wprowadzenie zasady złotówka za złotówkę od 1 stycznia 2017 r. Jesteśmy przed nowym budżetem. Jesteśmy przed budżetem na 2017 r. Jest przestrzeń czasowa do wprowadzenia takiej poprawki. W naszych poprawkach pójdziemy też dalej. Chcemy, żeby szczególnie samotni rodzice mieli to prawo bez kryterium dochodowego.
Wszystkim nam by się marzyło, żeby ta obietnica, którą słyszeliśmy w kampanii, na każde dziecko, została spełniona. Każdy program, szczególnie tak obfity, musi mieć stabilne finansowanie. Dla Polskiego Stronnictwa Ludowego zawsze najważniejsze były finanse polskich rodzin, choć ważne są finanse publiczne. Bo co się składa na budżet państwa, z czego się składa budżet państwa? Z podatków i finansów polskich rodzin odprowadzanych do budżetu państwa. Gdy my proponowaliśmy nasze zmiany, to stabilne finansowanie było zapewnione, i to były wielomiliardowe inwestycje: roczny urlop rodzicielski - 2,5 mld, 1 tys. zł na dziecko - 1,5 mld, praca dla młodych - 3 mld, wyższe ulgi podatkowe - 1 mld, złotówka za złotówkę - 0,5 mld, przedszkola za złotówkę - 1,5 mld, kolejne zmiany w świadczeniach - ok. 2 mld. Do tego dochodziły programy rynku pracy, aktywności zawodowej - to wszystko wiele miliardów inwestycji w politykę rodzinną, horyzontalną, z uwzględnieniem również seniorów, o nich warto w tym wszystkim pamiętać.
Dzisiaj mamy ogromną inwestycję. Ja się z tym słowem zgadzam, też go używałem. Kiedy mnie pytano o wydłużenie urlopów rodzicielskich, o to, czy nas na to stać, mówiłem: to jest inwestycja. Dlatego ten wielki zastrzyk pieniędzy dla polskich rodzin - bo to będzie zastrzyk - musi mieć bezpieczne finansowanie, bo tragedią największą stanie się to, że uda się to sfinansować w jednym, drugim roku, a w trzecim przez załamanie budżetowe może dojść do okrojenia tego programu. Ja sobie tego po prostu nie wyobrażam. Dlatego dziś PiS ponosi całą odpowiedzialność za zabezpieczenie finansowania tego programu - nie na rok, nie na dwa, ale na wiele, wiele lat do przodu. Pani premier użyła sformułowania, że to będzie sfinansowane z podatku hipermarketów i banków. Niestety za podatek bankowy, poprzez podniesienie opłat, również jeśli chodzi o te banki, w których jest udział Skarbu Państwa, już płacą polskie rodziny. Ale gorsza sprawa jest jeszcze z podatkiem od hipermarketów, bo to jest oszustwo polityczne. Mówiliście państwo: podatek od wielkich sieci handlowych. Mówiliście państwo: wielkie hipermarkety zagraniczne opodatkujemy, żeby była możliwość czerpania pieniędzy dla polskich rodzin. A jak to się kończy? Kończy się ustawą, w której proponujecie podatek obrotowy od firm rodzinnych zrzeszonych w Społem, w gminnych spółdzielniach, w firmach, które występują pod jedną marką, we franczyzie.
To wszystko się kończy obciążeniem polskich rodzin przez obciążenie polskich firm rodzinnych. Na to naszej zgody nie ma.
Trzeba szukać w polityce, w polityce rodzinnej szczególnie, rozwiązań, które są horyzontalne i dotyczą wszystkich dziedzin życia. Dlatego zarzut, który został tutaj podniesiony, że nie było spójności, że nie było współpracy, jest kompletnie nieprawdziwy, bo zaczynaliśmy od urodzenia, wychowania dziecka, przez budowę żłobków - nie wszystkie jeszcze udało się wybudować, ale 2,5 tys. takich placówek w ciągu ostatnich 4 lat w porównaniu z 2 w ciągu 2 lat PiS-u jest jednak imponującym skokiem
- później była aktywność w oświacie, i tu trzeba oddać szczególnie przedszkola za złotówkę czy darmowy podręcznik, później jest wejście na rynek pracy. Wróćmy też do dyskusji o polityce senioralnej, bo dzisiaj łączenie życia zawodowego z życiem rodzinnym bardzo często kojarzy nam się, powinno nam się kojarzyć, z łączeniem opieki nad dzieckiem, ale bardzo wielkim wyzwaniem dla Polski, uwzględniając te zmiany demograficzne, które następują, jest opieka nad osobami starszymi. I to jest kolejny etap. Mam nadzieję... Polskie Stronnictwo Ludowe, przedkładając nie tylko swoje poprawki, ale też swój program dotyczący polityki senioralnej, będzie liczyło i liczy na wsparcie całej Izby, ale nie odbędzie się to bez wsparcia partii rządzącej.
Szanowni państwo, podsumowując, Polskie Stronnictwo Ludowe będzie pracować, w przeciwieństwie do niektórych klubów, nad tą ustawą dalej w komisji, będzie zgłaszać swoje poprawki, ale będzie też domagać się od dzisiaj rządzących traktowania poważnie polskich rodzin i niewciskania im kitu, że do tej pory nie było polityki rodzinnej. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wniosek formalny z prośbą o przerwę i zwołanie Konwentu Seniorów, żebym tam mógł szerzej pani poseł lub przedstawicielom klubu Nowoczesnej wytłumaczyć te zmiany, które się dokonały, z których korzystają polskie rodziny.
Tysiące osób już korzystają dzisiaj z 1 tys. zł na każde dziecko bez progu dochodowego.
Ojcowie korzystają coraz bardziej z urlopu ojcowskiego.
Pomiędzy rokiem 2013 a 2014 liczba korzystających z niego ojców z 30 tys. wzrosła do 120 tys.
Panie przewodniczący Petru, polityka rodzinna polega na tym, że musi być długofalowa, musi być spójna, musi być trwała, musi być na dekady, nie na lata.
Nie 8 lat. Jeśli chodzi o PSL, to 15, trzeba doliczyć trzy rządy Witosa i rząd Mikołajczyka na uchodźstwie
, wtedy będziemy precyzyjni.
Polityka rodzinna... Najgorsze, co się może wydarzyć w polityce rodzinnej, to ciągła zmiana kierunku, ciągłe wianie w różnych kierunkach, dlatego bardzo silne fundamenty postawione w poprzedniej kadencji muszą być rozwijane, a nie rozdzierane teraz przez takie wnioski. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Z wnioskiem formalnym o przerwę, w trakcie przerwy o zwołanie Konwentu Seniorów przez pana marszałka. Po raz kolejny posłowie Polskiego Stronnictwa Ludowego są niedopuszczani przez pana marszałka do pytań. To już jest seria takich zdarzeń. Był pan Krystian Jarubas w poprzedniej poprawce...
...nie został dopuszczony.
Teraz pani poseł Możdżanowska - niedopuszczona. Czemu boicie się pytań Polskiego Stronnictwa Ludowego?
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Premier! Głosowaliśmy przy poprzedniej poprawce tak samo jak PiS. Nie chcieliśmy wprowadzenia tego górnego pułapu. Ale jest apel do pani premier, żeby powstrzymała swoich, część swoich ministrów na czele z wicepremierem Morawieckim, który apeluje o to, żeby ci, którzy mają prawo do 500 zł, tych 500 zł nie brali. Dajecie prawo ustawowe, a mówicie, że nie ma prawa moralnego. No tak nie można, pani premier.
Przejdę do tej poprawki, która jest niezwykle ważna. To jest propozycja zasady złotówka za złotówkę, za którą państwo głosowaliście w poprzednim Sejmie. Elastyczny próg dochodowy, nie zasada gilotyny przy świadczeniu 500 zł. Ktoś przekroczy o 10 zł - nie dostanie 500, ale dostanie 490 itd., aż do 20 zł. To jest zasada elastyczności, która zrobi ten program jeszcze lepszym. Pokażcie, że potraficie dialogować z opozycją, ale jest też wynik tego dialogu, a nie tylko monolog. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! To prawda, 500+: plus 1 tys. zł, plus 2,5 tys. żłobków, plus przedszkola za złotówkę, plus darmowy podręcznik, plus podwojone ulgi podatkowe, plus urealnione ulgi podatkowe...
...czyli wszystko to, co zrobił rząd PO-PSL w poprzedniej kadencji. Teraz się zgadzamy. Tylko wyartykułujcie to raz, a porządnie: plus to, co zostało zrobione. Wtedy ta nazwa tak naprawdę ma sens.
Odrzuciliście przed chwilą poprawkę złotówka za złotówkę. Niestety, tak głosowaliście też w poprzedniej kadencji Sejmu. Teraz macie szansę ją wprowadzić, bo my ją nazwaliśmy, przygotowaliśmy. Bardzo dobrze, że to jest, ale musi być w szerszej ilości świadczeń. Tłumaczyliście w trakcie debaty, że nie możecie jej przyjąć, bo to zbyt duże koszta, a budżet w tym momencie jest już zamknięty. To teraz dajemy wam ogromną szansę, nieprawdopodobną szansę. Zapiszmy zasadę złotówka za złotówkę od 2017 r. Budżet na przyszły rok jeszcze nie jest przygotowany.
Jeżeli znajdziecie 44 mld dla frankowiczów, bo tak wczoraj wyliczył NBP, to cóż znaczą te 2 mld w przypadku złotówki za złotówkę, żeby dać większą szansę większej ilości rodzin, które tego wsparcia naprawdę potrzebują? Ponadpartyjne porozumienie...
Dziękuję panu posłowi.
...w polityce rodzinnej jest możliwe, tylko musicie za nim zagłosować.
Dziękuję panu posłowi.
Od 2017 r. - złotówka za złotówkę.
Panie Ministrze! Troszkę o ulgach podatkowych. Po pierwsze...
Jest sprostowaniem, bo wprowadza pan...
...minister w błąd opinię publiczną w sprawie ulg podatkowych.
Po pierwsze, dwa razy zostały podniesione w poprzedniej kadencji ulgi podatkowe, szczególnie dla rodzin wielodzietnych. Chyba się zgodzimy, że rodziny wielodzietne potrzebują tego wsparcia najbardziej. Po drugie, od zeszłego roku ulga podatkowa została urealniona w taki sposób, że jeżeli jest rodzina, która nie ma tyle dochodu, żeby odliczyć sobie 2 tys. od podatku, a może odliczyć tylko 200 zł... Przez wiele lat te 1,8 tys. zł przepadało.
Teraz te 1,8 tys. zł w postaci świadczenia trafia do tej rodziny.
I to jest urealnienie tej ulgi i spowodowanie, że nawet ci, którzy mają niższe dochody, bardziej z niej skorzystają. Wprowadzaliście ulgi prorodzinne do systemu. Czemu teraz jesteście przeciwko nim? Dziękuję bardzo.
Przepraszam bardzo, klub PSL-u nigdy nie nadużywał wniosków formalnych, ale trzeba zwołać przerwę i wytłumaczyć panu ministrowi w trakcie tej przerwy - panie marszałku, bardzo bym pana o to prosił - że partie polityczne są w Polsce niezależne i szefów wybierają ich członkowie, a nie PiS.
Co zrobiliśmy dla rolników?
Po pierwsze, 1 tys. zł na każde dziecko przez pierwsze 12 miesięcy...
Proszę o spokój. Panie marszałku, proszę o uciszenie sali.
Boli was prawda, bo tego nie zrobiliście.
...1 tys. zł na każde dziecko dla rolników...
...urlop wychowawczy dla rolników, którzy nie odprowadzają składek. Nie ma ulgi podatkowej, bo oni nie płacą podatku dochodowego, bo nie wprowadziliśmy, nie dopuściliśmy do wprowadzenia podatku dochodowego dla rolników.
A może wy chcecie wprowadzić?
Ale na pewno wiem, co chcecie. Chcecie zatłuc firmy rodzinne...
Chcecie zatłuc firmy rodzinne podatkiem obrotowym...
Panie pośle...
...chcecie, żeby był większy wzrost wydatków...
Panie pośle...
...chcecie zakazać sprzedaży ziemi polskim dobrym rolnikom. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! To jest bardzo ważny projekt. Dobrze, że kontynuujecie politykę rodzinną rozpoczętą w poprzednich kadencjach.
Bez tego silnego fundamentu naprawdę trudno by wam było zaproponować dzisiaj program 500+. O tym ˝plus˝, co to znaczy, mówiła sama pani minister. To są te poprzednie dokonania. Szkoda, że nie przyjęliście choćby jednej, tej najbardziej pewnie merytorycznej poprawki: złotówka za złotówkę od 2017 r. Mówiliście o wielkich wpływach z VAT-u, o 40-50 mld. Te 2 mld naprawdę by wystarczyły, żeby pokryć zasadę: złotówka za złotówkę od nowego roku.
Szanowni Państwo! Polityka rodzinna wymaga spójności działania i horyzontalnych programów w różnych obszarach życia: od urodzenia przez wychowanie dziecka, pójście do szkoły, edukację, wejście na rynek pracy aż po politykę senioralną. Jeden program nie zmieni dzietności. On pomoże w wychowaniu, w utrzymaniu dzieci. To na pewno.
Szkoda tylko, że przez 3 dni debaty nie stać was było na dobre słowo o tym...
...co się wydarzyło przez ostatnie 4 lata, tylko były kalumnie i obrażanie. Niestety, nie wnieśliście...
Dziękuję panu posłowi.
Pani poseł, nie, proszę nie krzyczeć.
Dziękuję panu posłowi.
Pani poseł, proszę nie krzyczeć, bezmyślnym krzykiem naprawdę nie zmieni się demograficznej rzeczywistości Polski. Trochę więcej słuchania opozycji, która popiera ten projekt, bo Polskie Stronnictwo Ludowe zagłosuje za tym projektem.
Panie pośle, dziękuję bardzo.
Was nie było stać na dobre słowo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Ziemia jest wartością, ziemia jest gwarantem bezpieczeństwa żywnościowego Polski. Miarą patriotyzmu codziennego jest nasze dbanie o tę wartość, dbanie o ziemię, ale dbanie o ziemię i chronienie ziemi musi się odbywać na zasadach, które wynikają również z dbania o polskich rolników. Prezentowana, przedstawiana przez rząd ustawa traktuje polskich rolników jak obcokrajowców.
Ta ustawa, którą prezentujecie, budzi emocje na wsi od momentu jej publikacji. Ta ustawa, którą dzisiaj prezentujecie - i mówicie, że chcecie chronić polską ziemię - ograniczy rozwój polskiego rolnictwa. Tą ustawą zablokujecie modernizację polskich gospodarstw, wchodzicie w prawo dziedziczenia, utrudniacie sprawowanie funkcji publicznych, pokazujecie tą ustawą, że nie ufacie polskim rolnikom.
Przyjęliśmy - Polskie Stronnictwo Ludowe jest za ochroną polskiej ziemi - w tamtym roku ustawę, która gwarantuje ochronę polskiej ziemi przed spekulacją, przed tzw. słupami. Ale nie przed polskimi rolnikami. Pan prezydent Duda podpisał ją. Myślę, że nie wątpicie w pana prezydenta Dudę, nie powiecie, że się pomylił.
Polskie rolnictwo i polska ziemia są dzisiaj jedną z największych marek, jakie możemy prezentować na świecie - polskie produkty rolno-spożywcze. Wy waszą ustawą chcecie odebrać polskim rolnikom prawo do samostanowienia. Co wam zrobili polscy rolnicy, że dzisiaj w nich nie wierzycie? Zagłosowali na was, ale wy działacie według zasady: zagłosuj, a teraz się dostosuj.
Proponujecie ustawę, która wprowadza zamieszanie na polskiej wsi, wprowadza chaos na polskiej wsi. Ta ustawa może doprowadzić do tego, że będzie masa konfliktów. Każdego dnia do naszych biur poselskich przychodzą ludzie z obawami. Czemu nie wierzycie w polskich rolników? Polski chłop, nawet jak nie było Polski na mapach Europy i świata, dbał o polską ziemię i tam wszędzie była Polska, gdzie ta ziemia była uprawiana. Przekazywał z pokolenia na pokolenie, zapisywał w testamentach. Możemy w chłopskich testamentach przeczytać następujące stwierdzenia: Zapisuję ci 4 morgi ziemi, łąkę pod lasem, konia i wóz, ale szczególne zdanie jest na końcu - I jeszcze zapisuję ci Polskę, żebyś o nią dbał. Dbać o Polskę to znaczy uprawiać polską ziemię i polski chłop wie, jak to robić, nie musicie go uczyć. Wy ufacie instytucjom, nie ufacie polskim rolnikom.
To jest spór fundamentalny w tej ustawie, która powinna łączyć. Ustawa zaprezentowana w poprzedniej kadencji połączyła parlament, różne frakcje parlamentarne i pana prezydenta. A wy dzisiaj odrzucacie tamte wszystkie zapisy i chcecie przedstawić swoją, niby lepszą, ustawę. Ale w których miejscach ona jest lepsza? W tych, gdzie się ingeruje we własność, możliwość rozwoju, modernizacji, wartość ziemi, która może spaść? Szukacie wroga na wsi. Dzisiaj już wielu rolników, którzy wam zaufali w wyborach, poszli i oddali na was głos, przychodzi i mówi: Pomyliliśmy się.
Przychodzi i mówi: pomyliliśmy się. Bo PiS nie ufa polskim rolnikom.
Nie wierzycie w polskich rolników. Polski chłop zna swoje prawa i obowiązki. Obowiązkiem jest dbanie o ziemię, przekazywanie jej z pokolenia na pokolenie, ale prawem jest to, że własność tej ziemi, że dbanie o tę ziemię upodmiotowiło chłopa i uczyniło go gospodarzem Polski. Polska musi być mocno korzeniami wrośnięta w ziemię, żeby zachować swoją tożsamość, narodowość, własność, żeby zachować swoje wartości. Wy te korzenie chcecie podciąć, bo nie wierzycie w polskich chłopów, nie ufacie im. Ale macie szansę.
Dziękuję za tę deklarację pana ministra, który mówił o otwartości na poprawki. To najlepiej, jakbyście się wycofali z tej ustawy i weszłaby w życie ta przyjęta w poprzednim roku.
Wy tą ustawą podcinacie korzenie, które silnie wrosły w ziemię, a przez to może runąć całe drzewo razem z koroną. Możecie być pewni jednego, że Polskie Stronnictwo Ludowe w imieniu polskiej wsi będzie broniło każdej skiby polskiej ziemi.
Dla dobra wsi, polskich rolników, ale również tych, którzy chcą wybrać wieś jako miejsce do życia i chcą się na nią przeprowadzić, należy tę ustawę odrzucić w pierwszym czytaniu i taki wniosek składam w imieniu Polskiego Stronnictwa Ludowego. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Straszyć to wy potraficie. Straszyliście polskich rolników, Polaków, naszych rodaków tym, że ktoś chce sprywatyzować Lasy Państwowe.
Zbieraliście podpisy pod fałszywym projektem. Zbieraliście podpisy pod kłamstwem. Nikt nigdy nie chciał prywatyzować Lasów, więc naprawdę proszę ważyć słowa, panie pośle. Rolnicy przychodzą i mówią, że dobra zmiana jest już dla nich za dobra. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie pośle, przed chwilą obraził pan tysiące ludowców w Polsce, dzieci, wnuków Stanisława Mikołajczyka, Wincentego Witosa, Stanisława Mierzwy, wszystkich walczących o Polskę, o wolność, o niepodległość, tych, którzy byli spadkobiercami i są spadkobiercami rozstrzelanych, więzionych w więzieniach w Moskwie, na Łubiance, tych wszystkich, którzy reprezentują Polskie Stronnictwo Ludowe i po II wojnie światowej walczyli o polską ziemię i o polską demokrację. To jest niedopuszczalne.
Niedopuszczalne w polskim parlamencie jest obrażanie też tych wszystkich, którzy w czasach PRL starali się wspierać, modernizować, unowocześniać polską wieś. To jest też niedopuszczalne wobec tych wszystkich, którzy w III Rzeczypospolitej dbali o rozwój polskiego rolnictwa.
Panie pośle, pan się bardzo mija z prawdą i obraża pan ludzi - nie Polskie Stronnictwo Ludowe, bo jego pan nie jest w stanie obrazić. Dziękuję bardzo.
Bo to niebezpieczne, jak PSL klaszcze przedstawicielowi PiS-u.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Z wnioskiem formalnym w imieniu klubu o zwołanie przerwy, o ogłoszenie przerwy, a w trakcie przerwy proszę pana marszałka o zwołanie Konwentu Seniorów, żeby można było wytłumaczyć panu posłowi historię ruchu ludowego, kto jest spadkobiercą Polskiego Stronnictwa Ludowego, przedwojennego ruchu ludowego, PSL-u mikołajczykowskiego, jaka formacja polityczna odwołuje się, którzy wnukowie należeli, tacy jak śp. Wincenty Stawarz, do Polskiego Stronnictwa Ludowego, gdzie są potomkowie tych, którzy tworzyli ruch ludowy, kto dba o Wincentego Witosa, a nie tylko w kampanii przedwyborczej składa wieniec, raz do roku, tak jak wy to macie w zwyczaju. Jak przyjdzie do głosowania nad ustawą rehabilitującą Wincentego Witosa, jeżeli chodzi o haniebny wyrok sądu brzeskiego, i innych, zobaczymy, jak się zachowacie, czy będziecie chcieli zrehabilitować.
To jest test prawdy. To jest test prawdy, kto jest po stronie ruchu ludowego, kto jest spadkobiercą. I proszę sobie więcej nie wycierać...
...nie wycierać sobie i nie pomiatać nazwą Polskiego Stronnictwa Ludowego. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie marszałku, wniosek formalny o ogłoszenie przerwy.
Prosiłbym, żeby pan marszałek zwołał Konwent Seniorów, żebyśmy podczas przerwy mogli panu ministrowi jeszcze raz wytłumaczyć, że w poprzedniej kadencji cała Izba razem, łącznie z Klubem Parlamentarnym PiS, zagłosowała za ustawą o ochronie polskiej ziemi.
Podpisał ją pan prezydent Duda. Wy dzisiejszą ustawą wyrażacie wątpienie w miliony obywateli z pierwszym obywatelem Rzeczypospolitej Polskiej, prezydentem Andrzejem Dudą, na czele.
Dlaczego wątpicie w prezydenta? Przecież nie podpisałby złej ustawy.
Nie podpisałby ustawy, która nie chroni polskiej ziemi. Ta ustawa gwarantuje to, że rolnik może gospodarować, chroni rolników, chroni polską ziemię przed obcokrajowcami. A wasza ustawa zrównuje polskich rolników z obcokrajowcami, z cudzoziemcami, bo tak samo blokuje im dostęp do ziemi, do rozwoju swoich gospodarstw. Nie chcecie szanować polskich rolników i nie wierzycie im. Wy wierzycie tylko i wyłącznie instytucjom.
Nie dajecie wiary polskiemu chłopu, że zadba o swoją ojcowiznę, że zadba o swoje dzieci, zadba o dobrą uprawę. Nie wierzycie, bo go nie rozumiecie.
Oszukaliście polskich rolników w wyborach. Już dzisiaj mówią: dobra zmiana jest dla nas za dobra. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Do pana posła, który wprowadził Wysoką Izbę i opinię publiczną w błąd. Po pierwsze, w sprawach, które pan wymieniał, są wyroki sądu oczyszczające i niedowodzące żadnej winy. Radzę się z nimi zapoznać.
Po drugie, w sprawie Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa średnia wysokość nagród miesięcznie jest poniżej 300 zł, tj. 280 zł, przy zamrożonych pensjach przez 7 lat.
A pytanie teraz do waszego prezesa, prezesa Obajtka: Ile będzie kosztować nieprawne zwolnienie pracowników Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa? Ile kosztuje Skarb Państwa 3-miesięczne niekorzystanie z doświadczenia kierowników i zastępców kierowników ARiMR? Ile kosztuje opóźnienie w wypłacie dopłat bezpośrednich dla rolnictwa?
Ile zapłacą rolnicy za kolejne kredyty, które muszą zaciągnąć, bo nie wypłacacie im na czas dopłat? Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Dyskutujemy dzisiaj nad niezwykle ważną kwestią, ważną z kilku powodów. Po pierwsze, dotyczy ona grupy wiekowej, dotyczy populacji osób starszych, osób w dostojnym wieku, która to populacja jest niezwykle ufna. Nie wychodzi na ulice, ufa ludziom, ufa zapowiedziom przedwyborczym. Dzisiaj ta grupa osób jest coraz liczniejsza w Polsce, bo zmiany demograficzne, które następują, pokazują, że jesteśmy społeczeństwem starzejącym się. Będzie przybywać osób po 60., 70., 80. roku życia i 100-latków. Jest to grupa osób, która wiele włożyła w rozwój Polski, w trudnych momentach uczestniczyła w walce o wolność, o niepodległość Polski. O tych aspektach społecznych, aspektach historycznych też należy przy takiej ustawie pamiętać. I nie można tych ludzi oszukiwać. Nie można ich oszukiwać w kampanii wyborczej, mówiąc, że to będą wszystkie leki dla osób po 75. roku życia. Pomimo waszych wyjaśnień, wszyscy seniorzy, z którymi ja się spotykam, w trakcie kampanii wyborczej tę zapowiedź rozumieli w ten sposób, że to mają być bezpłatne leki dla seniorów po 75. roku życia. Wielu słyszało w ogóle, że tylko dla seniorów, ale to już pomijam. Takich wyrazów braku zaufania niestety w tych 4 miesiącach rządów PiS jest bardzo dużo. Jednym z takich wyrazów braku ufności jest ustawa o ustroju rolnym, o której też teraz w parlamencie debatujemy. Nie ufacie rolnikom, nie ufacie seniorom, trzeba postawić pytanie, komu ufacie, chyba tylko instytucjom, które rozszerzacie i powiększacie.
Mamy projekt ustawy, który dotyczy polityki rodzinnej i polityki społecznej, jest programem nie tylko z polityki zdrowotnej, ale jest programem socjalnym w jakiejś mierze, i dobrze. W naszym programie, w programie Polskiego Stronnictwa Ludowego był podobny punkt, tylko to były autentycznie darmowe leki dla seniorów, a nie wybrane leki, do końca nie wiemy, panie ministrze, jakie leki. To też jest problem w dyskusji nad tą ustawą, że nie ma aktów wykonawczych do tej ustawy, nie ma przedstawionych rozporządzeń, o których moglibyśmy rozmawiać. Nie ma przedstawionych rozporządzeń, z których byśmy się dowiedzieli, jakie to będą leki. Tego wciąż bardzo brakuje i o to się dopytują seniorzy, przychodząc do naszych biur poselskich, zgłaszając pytania, jakie to będą leki, bo miały być wszystkie.
Szanowni Państwo! Nasz program dotyczył autentycznie darmowych leków dla seniorów. Jest to potrzeba wsparcia szczególnie w momencie przejścia na emeryturę. Przez ostatnie 4 lata słyszeliśmy, że skazujemy Polaków na pracę aż do śmierci, czyli do 67. roku życia. No to skąd ten 75. rok życia? Jak te osoby mają doczekać 75. roku życia, skoro PiS przez 4 lata mówił, że poprzedni rząd skazuje wszystkich w Polsce na pracę aż do śmierci? Nikt nie doczeka się na te darmowe leki, jeżeli byśmy szli waszym tokiem myślenia. Rozumiem, że ten tok myślenia był aktualny, kiedy byliście w opozycji, a kiedy rządzicie, to trzeba zmienić nie tylko punkt widzenia, ale całą filozofię.
Trudno rozmawiać o tym projekcie bez konkretnych rozporządzeń. To jeszcze raz bym chciał podkreślić, ponieważ nie daje on pełnego obrazu. Nasze bardzo duże wątpliwości budzi fakt, że tylko lekarze POZ będą mogli przepisać recepty, to było już podnoszone wcześniej. Powinni wszyscy przepisywać te recepty. Wszyscy, którzy mają prawo do wystawiania recept. Nic by się złego nie stało. I wtedy może by tak naprawdę doszło do skrócenia kolejek, a nie do zmuszania osób starszych do tego, żeby byli maratończykami. Bardzo celnie powiedziała dzisiaj pani poseł Możdżanowska, że ta ustawa zrobi z polskich seniorów maratończyków. Będą biegać od wizyty u specjalisty do POZ, bo żaden chory, pan minister dobrze o tym wie, jest ekspertem, nie zrezygnuje z wizyty u diabetologa, u geriatry, u reumatologa. Pójdzie, a jak nie otrzyma tam recepty, to pójdzie do POZ i ta kolejka i tak będzie się zwiększać. Taki kołowrotek będziemy robić seniorom, będziecie robić seniorom. Niepotrzebnie, bo można dać te uprawnienia wszystkim. Taką poprawkę Polskie Stronnictwo Ludowe zgłasza.
Jakie to będą leki? W tej puli pieniędzy, to wiemy na pewno, będzie niewiele leków, albo będzie więcej leków, ale tych tańszych, a nie będzie leków specjalistycznych, np. leków na demencję we wczesnym etapie, które są bardzo drogie, są nowej generacji. Pytanie, czy to będą tylko generyki, których działanie może różnić się do 20% od leku podstawowego. Tych kwestii do rozstrzygnięcia i wątpliwości, które mają dzisiaj seniorzy, jest bardzo dużo.
Jeśli chodzi o koszty, to są niewspółmierne, po pierwsze, do oczekiwań seniorów. Oni oczekiwali, że to będzie program naprawdę obfity, jeżeli z jednej strony jesteście państwo w stanie obiecać przed wyborami programy za kilkanaście, kilkadziesiąt, kilkaset miliardów, bo tak trzeba powiedzieć. Kwota wolna od podatku, program 500+, obietnica pana prezydenta, ostatnia, dla frankowiczów, wyliczona przez KNF, to ponad 60 mld. Myślę, że się od niej nie odżegnujecie. Tutaj proponujecie 125 mln seniorom, a dajecie programy za kilkadziesiąt czy kilkaset miliardów łącznie, to jest w jakiś sposób obraźliwe dla grupy osób starszych, grupy osób w dostojnym wieku, którym należy się szacunek. Nie wiem, czy pytaliście Obywatelski Parlament Seniorów o zdanie w tej sprawie. Myślę, że to byłaby konsultacja, bo taki parlament został powołany. Nie ma niestety pozytywnej kontynuacji w holistycznym podejściu do polityki senioralnej. W polityce senioralnej bardzo ważne jest zdrowie, ono powinno mieć swój akcent.
Macie dobrą diagnozę, i tu się mogę zgodzić, tylko recepta, którą dzisiaj proponujecie, którą dzisiaj przepisujecie, nie jest adekwatna do potrzeb. Ona nie uleczy tego systemu, a przede wszystkim nie sprosta oczekiwaniom seniorów. Diagnoza może i trafna, że trzeba pomagać, trzeba wspierać seniorów, szczególnie w opiece zdrowotnej, ale recepta, którą przepisujecie, a nie daj Boże leczenie, które wdrożycie, może okazać się fatalne w skutkach dla pacjenta dosłownie i w przenośni.
Była już mowa w wystąpieniach moich przedmówców o obietnicach przedwyborczych. Trzeba się tutaj jeszcze raz do tego odnieść. Pani premier Kopacz o tym mówiła. To prawda, przed wyborami miały być podatki od hipermarketów, a w propozycji pojawiły się podatki od firm rodzinnych, podatek obrotowy. Miała być ochrona polskiej ziemi przed obcokrajowcami, a jest zrównanie polskich rolników z obcokrajowcami. Miał być podniesiony CIT nie od jakiegoś 2017 r., tylko od początku 2016 r. Miała być kwota wolna od podatku - widzimy efekty działania i determinację w tej sprawie. Miały być dopłaty co najmniej podwojone, a są co najmniej opóźnione.
Tych niedomówień, które pokazują się już po kampanii wyborczej, a taka jasność biła przed wyborami, jest bardzo wiele. Za chwilę się okaże, że to nie wiek emerytalny ma być obniżony, tylko emerytury mają być obniżone. I tak to będziecie tłumaczyć, że też tak mówiliście w kampanii wyborczej, tylko nie wszyscy zrozumieli.
Naprawdę wątpicie w ludzi - to jest wielki zarzut już po tych 4 miesiącach - nie ufacie ludziom, nie ufacie rolnikom, teraz seniorom. Nie wierzycie też w inteligencję Polaków i w to, że będą wiedzieli, jakie wnioski wyciągnąć.
Trzeba wspierać polskiego emeryta, który nie tylko oczekuje opieki od państwa, ale oczekuje też szacunku. Dlatego Polskie Stronnictwo Ludowe będzie wnosiło poprawki. Mówiłem już o tej dotyczącej możliwości wypisywania recept przez wszystkich lekarzy i pielęgniarki, które mają do tego prawo. Będziemy wnosić, żeby ta ustawa obejmowała tych, którzy przechodzą na emeryturę, bo tak trzeba, bo wtedy też dochody się zmieniają. Taka większa grupa powinna być objęta tym wsparciem, nie od 75. roku, ale wcześniej. To jest realizacja naszego programu wyborczego autentycznie dla osób w trzecim wieku, dla seniorów, dla tych, którym zmieniają się dochody.
I bardzo ważna kwestia to jest zwiększenie finansowania tego programu. W tym roku proponujemy, żeby to było co najmniej 0,5 mld zł, ale od przyszłego roku to powinno być 2,5 mld, nie mniej niż 2,5 mld zł, naprawdę. W gamie tych waszych obietnic na kilkaset miliardów poświęcenie, zainwestowanie, bo to jest inwestycja w osoby w dostojnym wieku, 2,5 mld jest co najmniej wskazane i jest wyrazem podstawowego szacunku.
Polskie Stronnictwo Ludowe, które racjonalnie podchodzi do projektu - poparliśmy program 500+, chociaż nie przyjęliście naszej bardzo mądrej i dobrej poprawki: złotówka za złotówkę, żeby uelastycznić próg dochodowy - będzie dalej pracować nad tym projektem.
Mam nadzieję na przyjęcie naszych poprawek. Doceniamy, że chcecie wspierać seniorów, ale musi to być robione nie tylko w taki sposób, że przedstawiacie projekt ustawy, który z jednej strony nie spełnia ich oczekiwań, a z drugiej strony nie gwarantuje też poprawy opieki zdrowotnej w Polsce. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Poseł! Odnośnie do pani wypowiedzi, która jest nieprawdziwa, po pierwsze, portal Emp@tia jest portalem, który łączy różne usługi służb społecznych, po drugie, został zaprojektowany... Pierwsza myśl dotycząca tego projektu, wykorzystania środków europejskich w ten sposób - decyzja ta zapadła za rządów Jarosława Kaczyńskiego w 2007 r. Wtedy miał on kosztować ponad 100 mln.
Zeszliśmy w wykorzystaniu środków europejskich niżej, to jest pierwsza kwestia. Druga kwestia, dziś korzystacie z portalu Emp@tia w programie 500+, bo reklamujecie na swoich stronach, żeby przez portal Emp@tia wypełniać wnioski o 500 zł. To co, to jest zły projekt? Zły projekt zaproponował rząd Jarosława Kaczyńskiego?
Zły projekt wdrożyliśmy i zły projekt teraz wykorzystujecie do programu 500+? No gubicie się, naprawdę.
Nie powtarzajcie za hejterami, nie powtarzajcie za hejterami.
A trzecia kwestia, pani poseł, konsultacje są obowiązkową sprawą. Konsultować należy wszystkie ustawy. Ja rozumiem, że na pierwszym etapie waszych rządów nie zdążyliście wysyłać ustaw nawet do Rady Dialogu Społecznego, którą wspólnie powołaliśmy. Składaliście projekt ustawy o 8 wieczorem, a o 8 rano już był przegłosowany, więc Rada Dialogu Społecznego nie miała czasu się zająć konsultacjami pomiędzy 1 a 2 w nocy. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zwracam się z wnioskiem formalnym w imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego o ogłoszenie przez pana marszałka przerwy, a w tej przerwie prosiłbym pana ministra o refleksję nad tymi słowami, które przed chwilą wypowiedział, bo w nich jest niestety bardzo dużo nieprawdy.
Po pierwsze, o kłamstwie to się można uczyć od was, jak kłamaliście w sprawie polskich lasów i ich prywatyzacji.
Naprawdę 2,5 mln podpisów zebranych pod kłamstwem. Tego nie zapomnimy.
Kolejna kwestia. Zmieniacie tę ustawę, i bardzo dobrze, tylko zmieniacie ją pod wpływem protestu, pod naciskiem protestujących, którzy przyszli pod Sejm, pod naciskiem protestów tych, którzy przychodzą do waszych biur, którzy przychodzą do naszych biur, pod naciskiem opozycji tu, w parlamencie. Dlatego ta ustawa została zmieniona. Doprecyzowujecie sprawy dziedziczenia, bo nie były doprecyzowane i budziły wątpliwości, i bardzo dobrze, ale nie mówcie, że wszystko było super, jak wysłaliście tę ustawę do konsultacji, bo nie było.
Tak, po to są konsultacje, dokładnie tak. Tylko wy od początku, nawet jeszcze podczas pierwszego czytania, mówiliście, że ta ustawa nie wymaga żadnych zmian. Teraz mówicie, że nasza była beznadziejna. No to po co za nią głosowaliście? To znaczy, jeszcze raz, czy wy ciągle musicie obrażać pana prezydenta? On by nie podpisał przecież beznadziejnej ustawy. Chyba w to nie wierzycie, żeby podpisał beznadziejną ustawę, naprawdę.
Szanowni państwo, sprawa jest niezwykle poważna. To jest kwestia bezpieczeństwa żywnościowego Polski, ale też naszej historii, kultury i tradycji, naszej tożsamości narodowej. Nie można ciągle wprowadzać Polaków w błąd. I dobrze, że pan minister spotyka się teraz i konsultuje tę ustawę. My ją konsultowaliśmy przez ostatnie 3 miesiące. Efektem tych konsultacji są poprawki, które zgłaszamy. Część z nich przyjmujecie, i bardzo dobrze, bo ten napór społeczeństwa, nacisk, który został na was wywarty, napór również opozycji w parlamencie przyniósł efekt. Mam nadzieję, że przyniesie jeszcze większy. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ochrona polskiej ziemi jest naszym obowiązkiem. Polska ziemia jest wartością nadrzędną, wartością, o którą powinniśmy wszyscy dbać. Polskie Stronnictwo Ludowe w poprzedniej kadencji przeprowadziło ustawę, która chroni polską ziemię. Dzisiaj kończymy procedowanie nad projektem, który ewoluował w tej Izbie pod naciskiem protestów rolniczych, pod naciskiem opozycji. To jest pierwsza ustawa w tej kadencji Sejmu, która uległa tak daleko idącym zmianom.
To bardzo dobrze. Usłyszeliście głos rolników, którzy przyszli protestować pod Sejm.
Szkoda, że pan marszałek wysłał ich do piwnicy ze swoim protestem. Zmieniliście to i doprecyzowaliśmy elementy mówiące o dziedziczeniu - będą mogły dziedziczyć bezpośrednio osoby bliskie. Zmieniliśmy sprawy związane z prowadzeniem działalności rolniczej i byciem ubezpieczonym w ZUS-ie, pełnieniem funkcji publicznych.
Zmienione zostały sprawy związane z zakupem polskiej ziemi w różnych gminach
, że rolnik nie tylko w swojej gminie, ale w całej Polsce będzie mógł kupować ziemię. I bardzo dobrze. Niestety nie doszło do zmiany w ważnym punkcie dotyczącym zablokowania sprzedaży polskiej ziemi polskim rolnikom na 5 lat. Nie ulegliście tutaj ani prośbom, ani naciskom, ani protestom. Macie jeszcze szansę to zmienić w Senacie. Polskim rolnikom można zaufać, że wiedzą, co zrobić ze swoją ojcowizną.
Polskim rolnikom można zaufać i nie należy traktować ich jako cudzoziemców. Polscy rolnicy...
...dbają od pokoleń o polską ziemię.
Z tego powodu nie możemy poprzeć tej ustawy, wstrzymamy się w głosowaniu, wstrzymamy się od głosu. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pan minister bardzo dużo czasu mi poświęcił w swojej wypowiedzi, ale niestety w wielu fragmentach wprowadził Wysoką Izbę i opinię publiczną w błąd.
Panie ministrze, na proteście rolników według danych Policji było ok. 5 tys. osób. Nie 500, tylko 5 tys. osób. Ale jeżeli 500 działaczy Polskiego Stronnictwa Ludowego wystarczy, żeby pan dokonał tak daleko idących zmian w tej ustawie jak te, których pan dokonał, to nam to wystarczy i to akceptujemy.
Zmieniliście pod naszym wpływem - opozycji i protestów rolniczych - tę ustawę. Zagwarantowaliśmy prawo dziedziczenia osobom bliskim. To było niedoprecyzowane. To, co wypuściliście do konsultacji, w ogóle było nie do przyjęcia, to, co trafiło do Sejmu, było bardzo mocno niedoprecyzowane. Można prowadzić działalność gospodarczą, można pełnić funkcję publiczną i można zostać rolnikiem. To też się udało zmienić. I dobrze, że na to się zgodziliście. Widać, że pod wpływem oporu, rolniczych protestów, pod wpływem merytorycznego głosu opozycji jesteście w stanie zmienić zdanie. To dobrze świadczy.
Kolejna rzecz, zmieniliście bardzo ważny punkt - warto go jeszcze raz powtórzyć - że polscy rolnicy mogą kupować polską ziemię w różnych gminach. Za to dziękujemy, bo potrafimy docenić, ale nie wprowadzajcie więcej w błąd, mówiąc o jakimś jeżdżeniu prezesa agencji, szukaniu...
...i sprzedaży polskiej ziemi. Nie wprowadzajcie w błąd opinii publicznej, ile osób, ilu cudzoziemców kupiło ziemię w Polsce w ostatnich latach, bo według danych agencji od początku jej trwania do 2014 r. 2 tys. ha zostało sprzedanych w dwustu kilku umowach. Wszystko będzie dobrze, jak będzie mniej kłamstwa, mniej wprowadzania w błąd, mniej uszczypliwości z waszej strony. Dziękuję bardzo.
