Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! O ile za właściwą można uznać decyzję o pozostawieniu w gestii rodziców decyzji o tym, czy wyślą swoje dziecko jako sześcio- czy jako siedmiolatka do szkoły, o tyle otwarty pozostaje problem zostawienia wszystkiego po stronie samorządu, głównie gestii jakby kalkulacji liczby uczniów rozpoczynających edukację w danym roku. Problem dotyczy w szczególności małych ośrodków, ośrodków wiejskich, w których w przedszkolach znajdują się w tej chwili tylko pięciolatki, czyli przyszłe sześciolatki, i może pojawić się problem tzw. pustego rocznika, w którym nie będzie uczniów rozpoczynających edukację w przyszłym roku.
Chciałem zapytać, czy rząd ma rozwiązanie sytuacji takiego pustego rocznika dla tych nauczycieli, którzy pozostaną bez pracy jakby 3 lata, czy pozostawi to...
Przyszły rocznik będzie pustym rocznikiem.
Czyli, rozumiem, zostanie to po stronie samorządu? Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jak już wielokrotnie wybrzmiało to z tej mównicy, jako klub Kukiz’15 jesteśmy przeciwni zadłużaniu przyszłych pokoleń Polaków. Niestety zarówno w tym budżecie, jak i zresztą we wszystkich poprzednich znalazło się wiele wydatków, które są książkowymi przykładami niegospodarności. Jednym z takich wydatków jest projekt pierwszej polskiej elektrowni jądrowej, na który od 2009 r. według ostrożnych szacunków zostało wydane ok. 300 mln zł, a projekt nie wyszedł poza fazę wyboru lokalizacji tej elektrowni. W budżecie na przyszły rok zarezerwowano kolejne 9 mln zł na ten cel.
Chciałem więc zapytać: Czy rząd zamierza kontynuować dotowanie tego projektu, czyli de facto dalszego poszukiwania lokalizacji pod tę inwestycję za kwotę 10 mln zł rocznie i czy znane są całkowite koszty związane z budową tej elektrowni? Wiemy, że do tej pory wydano ponad 300 mln. Planowane jest wydatkowanie kolejnych milionów rocznie, a o projekcie, który miał się zakończyć początkowo w 2019 r., mówi się, że nie powstanie przed 2031 r.
Proszę o odpowiedź na piśmie. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Mam dwa pytania i chciałbym, aby pan na nie odpowiedział nie tylko przed zgromadzoną tu garstką posłów, ale przede wszystkim przed naszymi rodakami, rodakami mieszkającymi zarówno w Polsce, jak i tymi, którzy chleba szukają poza granicami naszego kraju.
Pracownik pana resortu, pan Przemysław Żurawski vel Grajewski, jak pan wie, w jednej ze swoich wypowiedzi stwierdził, że nie jest ważne, czy pożyczka, której udzielamy Ukrainie - przypominam, są to 4 mld zł - zostanie zwrócona. Jak stwierdził: odda, nie odda, warto zainwestować w powstrzymywanie Rosji. Czy naprawdę pana resort w tak lekki sposób podchodzi do wydawania publicznych pieniędzy? Czy nie uważa pan, że takie stwierdzenie godzi w interes naszego kraju? Jaka jest forma zabezpieczenia tej pożyczki? Po tych słowach śmiem twierdzić, że takiego zabezpieczenia państwo nie przewidzieli.
Drugie pytanie. Tym razem chodzi o pana wypowiedź, powtórzoną następnie przez pana Żurawskiego vel Grajewskiego, o tym, że warto poświęcić interes Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii w zamian za wsparcie Brytyjczyków w naszych staraniach o bazy NATO w Polsce.
Oczywiście nie podajemy w wątpliwość potrzeby powstawania takich baz, ale nigdy, panie ministrze, nie należy kłaść na szali dobra swoich obywateli.
Panie pośle, bardzo proszę zmierzać do końca.
Proszę o odpowiedź. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ja mam takie... W zasadzie została tylko minuta. Chciałbym wyjaśnić pewną sprawę, jeżeli chodzi o posłów Prawa i Sprawiedliwości, bo pan poseł przed chwilą jasno przyznał, że dbanie o wyborców przez cały rok jest poza możliwościami PiS-u. Na tym ta zmiana ma polegać. Tu nie chodzi o walkę o te pieniądze, walkę o tę dotację, bo w tej chwili te pieniądze są przyznawane automatycznie. My chcemy w naszym projekcie, 5 zł jako odpis, sprawić, żeby obywatel miał tę decyzyjność, możliwość podjęcia decyzji, na którą partię chce przeznaczyć te pieniądze. Nie ma to na celu walki i prowadzenia kampanii, kolejnej kampanii wyborczej, przymilania się, tylko chodzi o danie tej decyzyjności obywatelom.
Tutaj nie ma, nie mamy, nie ma jakichś ukrytych celów, prawda.
Co do pani poseł z Platformy Obywatelskiej, tak, zgadzam się z tym, że my nie zmieniamy w naszym projekcie finansowania, dalej będzie to finansowanie z budżetu, natomiast tak jak przed chwilą powiedziałem, jest to finansowanie, w którym obywatel ma tę decyzyjność. Resztę, myślę, zadam w pytaniach. Dziękuję.
Nie, panie pośle, ja wcale źle nie zrozumiałem. Ja wiem, że was stać na to, bo macie potężną subwencję. Stać was na to, żeby wynajmować firmy PR-owe, które będą za was to robiły cały rok, ale nie w tym jest sens, nie w tym jest logika naszego projektu ustawy. My nie chcemy walczyć o wyborców kiełbaską wyborczą, z którą wyście przesadzili w kampanii. Chcemy walczyć merytoryczną pracą i proszę mi uwierzyć, że praca przez cały rok potrafi się obronić sama. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam kilka pytań dotyczących projektu posłów Nowoczesnej, nie dlatego, że nie popieramy go czy się nie zgadzamy z tym. My bardzo się cieszymy, że debata na temat finansowania partii rozpoczęła się w parlamencie, natomiast nie podchodzimy do tego bezrefleksyjnie. Chcielibyśmy doprecyzować kilka rzeczy, m.in. to, czy oszacowaliście państwo wzrost wydatków, jeżeli chodzi o ten pierwszy próg, do 5%. Zmniejszyliście finansowanie z budżetu o połowę, ale weźcie pod uwagę to, że obniżyliście też próg, czyli jeden głos dla partii mającej powyżej 1%, a nieprzekraczającej 5%, będzie kosztował dużo więcej niż jeden głos, tak jak w wypadku Prawa i Sprawiedliwości, po przekroczeniu 30%. To jest jedno pytanie.
Drugie pytanie. W wypadku czwartego progu zmniejszyliście finansowanie za jeden głos z 2,31 do 1,31. To nie jest spadek o połowę.
Jaki był cel zmniejszenia w kilkudziesięciu procentach, a nie w 50% tego finansowania? I tyle. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Kolega poseł Tomasz Jaskóła przedstawił już po części stanowisko naszego klubu. Ja chciałem podziękować posłom projektodawcom za to, że nazwali rzeczy po imieniu - jest to polityka imigracyjna, a nie uchodźcza. Nazwaliście tych ludzi po imieniu. W większości ci ludzie niestety są imigrantami, nie są uchodźcami. Nie jesteśmy w klubie Kukiz’15 za tym, żeby nie pomagać prawdziwym uchodźcom i ludziom potrzebującym pomocy, natomiast nie widzimy sensu w pomaganiu imigrantom zarobkowym, skoro 3 mln naszych obywateli to są imigranci zarobkowi na Zachodzie. Wiecie też panowie, że w Komisji do Spraw Unii Europejskiej już w listopadzie zgłaszaliśmy bardzo podobny projekt uchwały, który wtedy nie spotkał się z waszym zainteresowaniem.
Do posła Trzaskowskiego - chciałem powiedzieć, panie pośle, że byłem w zeszłym tygodniu w Niemczech, byłem we Francji, rozmawiałem z tymi ludźmi, byłem m.in. na lotnisku Tempelhof, gdzie w tej chwili przebywa ok. 30 tys. imigrantów. Sami Niemcy, którzy tam są, przyznają się do tego, że zgubili 130 tys. osób. Może pan nam powie, gdzie są te osoby
i w jaki sposób właśnie punkt weryfikacyjny, jakim jest Tempelhof, dba o to, żeby ci ludzie się nie pogubili. Zgubiło się 130 tys. osób
i rząd niemiecki nie wie, gdzie one są. Ci ludzie zostali zaopatrzeni w dokumenty, mieli się zgłosić do obozów przeznaczenia i nigdy tam nie dotarli.
Jeszcze tylko minutka, dosłownie 30 sekund. Chciałem powiedzieć, że tylko klub Kukiz’15 od początku stoi na takim stanowisku. Uruchomiliśmy stronę Dzienreferendalny.pl, do której odwiedzenia zachęcam państwa posłów z PiS-u, do pobrania deklaracji i zbierania podpisów na rzecz rozpisania referendum, bo, jak mówicie, słuchacie obywateli. W tej chwili takie podpisy złożyło już ponad 100 tys. ludzi.
Panie pośle, 30 sekund minęło, tak że bardzo panu dziękuję.
Dziękuję.
