Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W istocie o tej późnej porze debatujemy nad bardzo krótką, ale jakże ważną i doniosłą nowelizacją ustawy. Przypadł mi zaszczyt w imieniu klubu Prawo i Sprawiedliwość przedstawienia stanowiska wobec ustawy o zmianie ustawy o zmianie ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko oraz niektórych innych ustaw.
Poseł Dariusz Bąk jako sprawozdawca komisji nakreślił tło, jakie rysuje się przy okazji uchwalania tejże ustawy przed samym końcem ubiegłej kadencji parlamentu, bo ustawa została przyjęta bodajże 9 października. Ale szanowni państwo, cóż się wtedy wydarzyło takiego interesującego. Przedłożenie rządowe, które wprost wskazywało, że ustawa powinna wejść w życie 1 stycznia 2017 r., zostało zmienione w czasie posiedzenia sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa. Wtedy to nikt nie wskazywał, że data 1 stycznia 2017 r. jest niezgodna z prawodawstwem unijnym. Dziś, gdy procedujemy nad nowelizacją zaproponowaną przez grupę posłów Prawa i Sprawiedliwości, Biuro Analiz Sejmowych wskazuje, że ta nowelizacja może pozostawać w sprzeczności z prawodawstwem unijnym. Więc pytam, szanowni państwo, gdzie tu jest racjonalność w stosowaniu prawa i czy rzeczywiście jest tak, że gdy było to wskazywane w ubiegłym roku, w ubiegłej kadencji, to było zgodne, a teraz okazuje się, że jest niezgodne. Absolutnie nie ma zgody na takie działanie i takie podejście do sprawy. Prawodawstwo unijne jest bardzo ważne, ale racjonalność stanowionego prawa i prawo miejscowe, prawo krajowe również jest szczególnie ważne.
Szanowni Państwo! Te przepisy, które zostały zaproponowane przez rząd Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, od 24 grudnia mogą całkowicie sparaliżować prowadzenie gospodarki leśnej na terenie 1/3 powierzchni kraju, 30% powierzchni kraju. Każda decyzja podejmowana w nadleśnictwach, których jest w kraju 430, będzie musiała być uzgadniana z regionalnym dyrektorem ochrony środowiska. Tych decyzji w każdym nadleśnictwie jest podejmowanych w ciągu roku ok. 3 tys., czyli 3 tys. decyzji regionalne dyrekcje ochrony środowiska dla poszczególnych nadleśnictw będą musiały wydawać. Czy nie nastąpi paraliż decyzyjny, paraliż w wydawaniu tychże dokumentów? Przecież dyrektor regionalny ochrony środowiska ma czas na wydanie takiej decyzji przez 3 miesiące, czyli odsuwa nam to w czasie również prace pielęgnacyjne, prace związane z pozyskaniem drewna w lasach. A przecież będzie się to wiązało także z olbrzymimi problemami przemysłu drzewnego, bo na pewno ta sytuacja odbiłaby się negatywnie na harmonogramie dostaw drewna poszczególnym odbiorcom.
Szanowni Państwo! Chciałbym zwrócić jeszcze państwa uwagę na jedną kwestię. Ochrona środowiska i Lasy Państwowe to jest jeden obszar, ale zapominamy również o kwestiach dotyczących rolnictwa, szczególnie na obszarach objętych Naturą 2000. Ta nowelizacja, którą państwo, rząd Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, zaproponowaliście, będzie również dotykała obszarów wiejskich, będzie dotykała również rolnictwa. To również rolnicy, którzy gospodarzą na terenach objętych Naturą 2000, będą musieli występować do dyrektorów regionalnych ochrony środowiska o pozwolenie na prowadzenie działalności rolnej na swoim terenie. Nie róbmy czegoś takiego, co będzie paraliżowało znaczną część naszego kraju - funkcjonowanie tak w obszarze leśnym, tak w obszarze ochrony środowiska, jak i w obszarze rolnictwa.
Dlatego też w imieniu klubu Prawo i Sprawiedliwość rekomenduję państwu przyjęcie tejże nowelizacji bez poprawek. Dziękuję bardzo, panie marszałku.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Art. 104 ustawy o ochronie przyrody, tak gwoli przypomnienia pani poseł Hibner, która zapewne zapomniała o polskim prawodawstwie, bo była w Parlamencie Europejskim...
...mówi o tym, że park narodowy może sprzedawać nieprzydatne parkowi budynki, samodzielne lokale, lokale użytkowe oraz inne lokale, art. 104a ustawy o ochronie przyrody. Tylko państwo macie ten problem, że rzutem na taśmę w końcu poprzedniej kadencji otworzyliście tak szeroko możliwości sprzedawania mienia Skarbu Państwa, którym zarządzają parki narodowe, sprzedaliście tak wiele w Polsce, tak że dajcie już spokój z tym, co jest przydatne dla ochrony przyrody.
Absolutnie nie może być tak, że będziemy sprzedawać wszystko w parkach, w lasach. Robiliście to przez osiem lat i dość tego.
My nie mówimy o tym, że sprzeciwiamy się jakiejkolwiek możliwości sprzedaży mienia zbędnego, które jest zinwentaryzowane i w przypadku którego minister środowiska powie, że jest zbędne dla prowadzenia gospodarki i ochrony przyrody. Ale trzeba to zinwentaryzować
, pokazać, wskazać i dopiero po konsultacjach można to wystawić na sprzedaż, nie tak ad hoc każdemu, kto przychodzi z ulicy. Dziękuję bardzo.
Szanowni Państwo! Przyjęcie tej nowelizacji jest niecierpiące zwłoki. 9 października, praktycznie na ostatnim posiedzeniu parlamentu, została przyjęta ustawa, gdzie zostały wmontowane pewne elementy, które będą miały bardzo znamienne skutki dla prowadzenia gospodarki leśnej w całym kraju, ale również i dla polskiego rolnictwa. Otóż nie wiedzieć czemu od 24 grudnia, a nie tak jak to było pierwotnie wskazywane w przedłożeniu rządowym od 1 stycznia 2017 r., każda najmniejsza czynność prowadzona na obszarze leśnym przez Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe, przez nadleśniczych byłaby czy musi być uzgadniana z dyrektorem regionalnym ochrony środowiska. Tych czynności w każdym nadleśnictwie jest podejmowanych średniorocznie ok. 3 tys. Nadleśnictw mamy 430. Łatwo policzyć, że tych decyzji, które musieliby wydawać dyrektorzy regionalnych dyrekcji ochrony środowiska, w skali roku byłoby circa, około 1300 tys. Która instytucja wydołałaby, aby wydawać tak dużą liczbę zaświadczeń
o możliwości wykonywania pewnych prac?
Kolejna sprawa, bardzo ważna, to jest zablokowanie jakichkolwiek czynności, również na terenach rolnych, bo ta ustawa również dotyczy rolnictwa, które funkcjonuje na terenach objętych Naturą 2000. Nie ma, szanowni państwo, na to zgody, abyśmy mogli...
Panie pośle, czas minął.
...blokować działanie państwa w tym właśnie segmencie leśniczym i obszarów wiejskich.
Odnosił się pan poseł do mojej wypowiedzi.
Panie Marszałku! Gwoli wyjaśnienia. Państwo mówicie, że to jest niezgodne z prawodawstwem unijnym, ale proponuję zajrzeć również do tego dokumentu, który macie państwo przed sobą. Biuro Analiz Sejmowych w piśmie do marszałka Sejmu wskazuje, że ten projekt ustawy nie jest projektem ustawy wykonującym prawo Unii Europejskiej, czyli jest poza rygorami.
Dlatego, panie pośle, możemy się zastanawiać.
My nie mówimy, że to rozwiązanie jest złe, chcemy tylko - co państwo proponowaliście kiedyś w przedłożeniu rządowym - przedłużyć termin wejścia w życie ustawy i ustalić na dzień 1 stycznia 2017 r, a nie 24 grudnia, dzień Wigilii.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Dwie sprawy. Droga krajowa nr 9. Jest to najkrótsze połączenie pomiędzy Podkarpaciem a Warszawą. Ta droga swój bieg rozpoczyna w mieście Radomiu i moje pytanie jest związane z tą właśnie inwestycją: Kiedy możemy się spodziewać, że w pierwszej kolejności będą budowane obwodnice takich miast jak chociażby Skaryszew? I czy ta droga ma szansę znaleźć się w planie budowy dróg na najbliższe lata i nastąpi dostosowanie tej drogi do standardów drogi ekspresowej?
Druga sprawa: droga krajowa nr 12 na odcinku województwa mazowieckiego. Od wielu lat mówi się o przystosowaniu tej drogi do standardów drogi ekspresowej. Jest to ważny komunikacyjny szlak wiodący z zachodu na wschód naszego kraju. Wiele samorządów ubiega się o to, aby tę drogę wpisać do programu budowy dróg na najbliższe lata. Rząd Platformy Obywatelskiej zdecydował, że ta droga być może będzie modernizowana do standardów drogi ekspresowej dopiero gdzieś około roku 2030. Czy jest możliwe przyspieszenie tej inwestycji tak, aby jeszcze w roku maksymalnie 2022 została oddana do użytku droga nr 12 na odcinku mazowieckim w standardzie drogi ekspresowej? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Prawo i Sprawiedliwość chciałbym przedstawić stanowisko w sprawie ustawy o zmianie ustawy o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych, zwanej ustawą pragmatyczną.
Szanowni państwo, ta nowelizacja ustawy, która została złożona przez grupę posłów, wychodzi naprzeciw oczekiwaniom żołnierzy służących w korpusie szeregowych. Przez ostatnie 8 lat za rządów Platformy Obywatelskiej, niestety, nikt nie pochylił się nad losem tych żołnierzy, choć ustalono okres 12 lat służby dla tegoż korpusu. Polski nie stać na to, żeby po 12 latach pozbywać się ze służby dla ojczyzny, ze służby dla Rzeczypospolitej tych bardzo dobrze wyszkolonych żołnierzy, bardzo często zaprawionych w bojach, służących w misjach w Afganistanie i w Iraku, którzy dzielnie służyli dla dobra Rzeczypospolitej.
Podczas naszych wielokrotnych spotkań z żołnierzami, tak sejmowej Komisji Obrony Narodowej, jak i senackiej Komisji Obrony Narodowej, z której przewodniczącym w poprzedniej kadencji wielokrotnie spotykaliśmy się z żołnierzami i wielokrotnie wsłuchiwaliśmy się w ich potrzeby, to oni wskazywali na konieczność zmian tychże przepisów, to oni również słali dziesiątki, a nawet setki pism, maili do naszych biur poselskich i do naszych biur senatorskich, Prawo i Sprawiedliwość również w swojej kampanii wyborczej wskazywało na konieczność zmian przepisów w tymże zakresie...
W polskiej armii obecnie służy ok. 38 żołnierzy w korpusie szeregowych.
Do tej pory pozbyliśmy się, rząd Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego w ciągu ostatnich lat pozbył się 8 tys. żołnierzy z korpusu szeregowych. Mam nadzieję, że to było powrotne pozbycie się i oni będą mogli ponownie służyć dla dobra Polski, dla dobra ojczyzny, dla dobra polskiego wojska.
Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Obrony Narodowej padał również zarzut, co będzie w sytuacji, gdy ci żołnierze zechcą odejść na emeryturę po odsłużeniu 15 lat w polskim wojsku. Absolutnie nic bardziej mylnego, szanowni państwo, szeregowy w polskim wojsku otrzymuje uposażenie w wysokości 3500 zł brutto. Jeżeli ci żołnierze chcieliby odchodzić z wojska po 15 latach służby, otrzymywaliby tylko 40% tego uposażenia, co daje około 1400 zł brutto, na rękę to 1200 zł, 1100 zł, to są naprawdę bardzo niewielkie środki finansowe i nikt nie będzie w stanie przeżyć za te pieniądze, mając możliwość służenia dla ojczyzny w lepszych warunkach i oczywiście za o wiele wyższe uposażenie.
Stwarzajmy możliwość, aby ci żołnierze mogli się rozwijać dalej w wojsku, stwarzajmy możliwość, aby ci żołnierze mogli zasilać również korpus podoficerów. Takie możliwości będą stwarzane w najbliższym czasie, nie tylko dla tych wybranych, bo bardzo często spotykaliśmy się z zarzutem, że przejście do korpusu podoficerów jest właśnie tylko dla wybranych, a ci, którzy nie mają tzw. pleców czy nie mają tzw. układów w wojsku, są pozbawieni możliwości awansu w polskiej armii. Na to nie może być zgody i dlatego musimy zwiększać możliwości czy dawać szansę tym właśnie młodym żołnierzom.
Szanowni państwo, Prawo i Sprawiedliwość w swoim programie wyborczym wskazuje na konieczność zwiększenia liczby żołnierzy w polskiej armii, i to właśnie ci, którzy zostali wykluczeni z polskiego wojska przez rząd Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, będą mogli również znaleźć miejsce w polskiej armii. Oni również będą mogli służyć polskiemu wojsku i polskiemu narodowi. Dlatego mam nadzieję, że zapowiedzi pana ministra Antoniego Macierewicza, który mówił o konieczności zwiększenia liczby żołnierzy, tych żołnierzy zawodowych, będą dotyczyły również korpusu szeregowych, bo to są właśnie ci, którzy zawsze stoją na pierwszej linii frontu, to są ci, którzy zawsze będą bronić polskiej ojczyzny. W sytuacji kryzysu na wschodniej Ukrainie, w sytuacji kiedy mówimy o zaangażowaniu i obecności NATO w naszym kraju, my również musimy zwiększać potencjał naszego wojska, także poprzez zwiększanie potencjału osobowego.
W imieniu klubu Prawo i Sprawiedliwość rekomenduję państwu przyjęcie ustawy o zmianie ustawy o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Panie pośle, panie ministrze, gdyby Platforma Obywatelska zechciała się wsłuchać choćby minimalnie w słowa korpusu szeregowych, to ten problem dawno rozwiązalibyście. Te setki pism, setki próśb, które docierały do ministra obrony narodowej, które docierały do naszych biur poselskich i senatorskich, wskazują na to, że to jest palący problem, który musi być jak najszybciej rozwiązany. Rozumiem, że państwo wymyśliliście sobie taką swoją strategię funkcjonowania Sił Zbrojnych, polskiego wojska, ale to jest zła strategia i trzeba ją zmieniać, a przynajmniej na początku udoskonalać. Jeżeli państwo uważacie, że ci młodzi ludzie w wieku 30, 35 lat będą chcieli odchodzić z wojska i otrzymywać emeryturę w wysokości 1 tys. zł brutto, to się mylicie. Co oni będą robić w cywilu? Uważacie państwo, że to jest słuszne, żeby zasilili agencje ochrony i pracowali po nocach za 4 czy 5 zł brutto za godzinę? Oni na pewno dobrze służyli Polsce, oni będą dobrze służyć Polsce, ale stwarzajmy im też możliwość awansu. Stwarzajmy możliwość przechodzenia do korpusu podoficerskiego, stwarzajmy również możliwość przechodzenia do korpusu oficerskiego, jeżeli spełnią określone wymogi, ale nie zamykajcie im możliwości rozwoju. Bo to, co państwo zrobiliście przez ostatnie lata, to jest to, że wprowadzaliście wyłącznie, czy może nie wyłącznie, ale wprowadzaliście także kolesiostwo, że ten, który miał porządne plecy, mógł awansować. Były też takie osoby, które miały kursy językowe, które miały dobre przygotowanie, nie były tzw. podpadziochami, ale nie miały możliwości awansu. Takich przypadków mamy dziesiątki, setki, a może nawet tysiące w skali całego kraju.
Panie ministrze, kończąc, zadam trzy pytania. Ilu szeregowych
, ilu żołnierzy z korpusu szeregowych musiało odejść z armii w ostatnich latach? Ilu szeregowych mogło zasilić czy zasiliło korpus podoficerski w ostatnich latach? Trzecie pytanie. Ilu żołnierzy z korpusu szeregowych miało możliwość podjęcia nauki w szkołach oficerskich, a tym samym, po ich ukończeniu, zasilenia szeregów oficerów Wojska Polskiego? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Dotyczy to żołnierzy, którzy są zaprawieni w bojach. To jest kwiat polskiego wojska. Szanowni państwo, przez 8 lat rujnowaliście polską armię, przez 8 lat nie zajęliście się tym palącym problemem. Nie stać naszego kraju na to, żeby się pozbywać tych żołnierzy z polskiego wojska. Jeżeli uważacie, że ci żołnierze będą przechodzili po osiągnięciu 15 lat służby na emeryturę, to, szanowny panie pośle, szanowni państwo, oni będą otrzymywali 40% uposażenia.
Szeregowy w polskim wojsku zarabia 3,5 tys. brutto. On będzie dostawał wtedy po odejściu po 15 latach zaledwie 1000-1100 zł na rękę. Kto za taką pensję wyżyje? Kto wyżyje za taką pensję?
Młody trzydziestokilkuletni człowiek? Zmuszacie ich do tego, żeby szli pracować do agencji ochrony ...
...za 3-5 zł za godzinę? Wstydźcie się tego.
Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Jako ojciec czterech córek chciałbym powiedzieć w imieniu wszystkich tych, którzy...
...mają to wielkie szczęście, że mają duże rodziny: cieszymy się bardzo, że ten program wreszcie będzie mógł funkcjonować, że będzie mógł wspierać polskie rodziny.
Szanowni państwo, chciałbym powiedzieć o jednej, bardzo ważnej kwestii, którą często tu, na tej sali, pomijamy. Będzie to program, który po raz pierwszy będzie wspierał tak mocno, tak intensywnie rodziny w środowiskach wiejskich.
Droga Platformo Obywatelska, drodzy politycy Polskiego Stronnictwa Ludowego, uderzcie się w piersi.
Przez 8 lat, jeżeli chodzi o rodziny wiejskie, o młodych rolników, nie zrobiliście nic, żeby ich wspomóc, żeby ich wspomóc w funkcjonowaniu w ośrodkach wiejskich. Dlatego też, szanowni państwo, myślę, że przede wszystkim w tym obszarze, w tym aspekcie musimy
mówić o tym, że to jest pomoc potrzebna rolnikom.
Pani minister, i dwa pytania. Czy prawdą jest, że program 500+ jest pierwszym programem po 1989 r., który będzie wspierał polskie rodziny mieszkające na wsi? I ile środków finansowych z całego tego programu trafi właśnie do rodzin wiejskich, na polską wieś? Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W tej krótkiej dyskusji i w przypadku tych głosów, które padały z ust państwa posłów, chciałbym odnieść się do kilku kwestii.
Mówimy o współpracy Lasów Państwowych i samorządów, jaki to będzie miało wpływ na budżet samorządów, jakiej to będą wielkości środki. Pan minister powiedział o tych uproszczonych planach urządzenia lasu dla lasów niestanowiących własności Skarbu Państwa. Oczywiście starostowie będą mogli w miarę potrzeby, jeżeli takie dokumenty będą przygotowywane, wystąpić do dyrektora generalnego Lasów Państwowych o refinansowanie czy finansowanie takiego dzieła, jakim jest uproszczony plan urządzenia lasu. I to tyle. I będą mogli występować, i taką możliwość w tej chwili stwarzamy. Tak że jest to bezpośrednie wsparcie również budżetów powiatów, szczególnie w tych obszarach, gdzie znajdują się kompleksy leśne lasów prywatnych, wspólnot gruntowych itd., itd., niestanowiących własności Skarbu Państwa.
Ale warto też, żeby tutaj, w tej sali, w tej chwili wybrzmiała ta informacja, że Lasy Państwowe współpracują, pracują i wspomagają również samorządy poprzez chociażby płacenie podatków. Każdego roku Lasy Państwowe odprowadzają do samorządów, odprowadzają do gmin w formie różnego rodzaju podatków, oczywiście w głównej mierze jest to podatek leśny, kwotę niebagatelną, bo to jest ok. 200 mln zł. W tym roku będzie to kwota jeszcze wyższa, która jest szacowana na ok. 240-250 mln zł. To jest to wsparcie, które jest kierowane do samorządów, czyli są środki finansowe przekazywane do samorządów.
Szanowni państwo, oczywiście jeżeli chodzi o parki narodowe, stało się tak, że bodajże 4 lata temu z niewielkim kawałkiem, kiedy parki narodowe praktycznie przestałyby istnieć, dokonany byłby swoisty zamach na parki narodowe - chodzi o tę kondycję finansową parków narodowych - poprzez likwidację tzw. zakładów pomocniczych, które mogły wypracowywać różne zyski dla parków narodowych, choćby pochodzące np. ze sprzedaży biletów, z obrotu drewnem, bo taki też się odbywa w parkach narodowych. Udało się tę kwestię uratować w Senacie, w Izbie, której byłem członkiem właśnie w owym czasie.
Ale parki narodowe, musicie mieć państwo świadomość, wciąż borykają się z gigantycznymi problemami finansowymi, bo jeżeli mówimy o 23 parkach narodowych, które mamy w tej chwili w Polsce, to budżet państwa dokłada do ich funkcjonowania, a budżet państwa powinien w 100% utrzymywać tę gospodarkę parkową, powinien utrzymywać parki narodowe. Budżet państwa przekazuje tylko kwotę niewiele ponad 80 mln zł, jeżeli mówimy o parkach narodowych, o 23 parkach narodowych. I tu jest ten problem.
To finansowanie parków narodowych jest finansowaniem skojarzonym, bo to jest, z jednej strony, to, co mówiłem na początku w moim wystąpieniu, właśnie ten budżet państwa, z czego idą środki finansowe m.in. na wynagrodzenia i bieżącą działalność, ale to jest również wsparcie ze strony narodowego funduszu ochrony środowiska, którego środki finansowe idą bezpośrednio już na tę najwyższą formę ochrony przyrody, a także wsparcie ze strony Lasów Państwowych. I ta ustawa, o której my dziś mówimy, w tej chwili reguluje te zasady współpracy pomiędzy Lasami Państwowymi i parkami narodowymi. Lasy Państwowe przekazywały... Mówiłem, że to były różne kwoty na przestrzeni ostatnich lat. W ostatnich latach to było 12, 25 mln zł. W tej chwili będzie to kwota niebagatelna, bo to będzie kwota sięgająca 70 czy nawet 75 mln zł.
Tylko proszę też zrozumieć jedną kwestię, bo tutaj pani poseł z Nowoczesnej wskazywała, że może na inne cele parki będą mogły przekazywać te środki finansowe, które niejako będą rezerwowane w funduszu leśnym i przekazywane do budżetów parków narodowych, że fundusz leśny jest stworzony w określonym celu i te środki finansowe też muszą być wydane, wydatkowane na określone cele. I stąd też ten zapis mówiący o ochronie przyrody prowadzonej metodami gospodarki leśnej. To jest oczywiście bardzo szerokie pojęcie, ale ja sobie np. nie wyobrażam sytuacji, że np. te środki finansowe mogłyby być przekazywane, nie wiem, np. na zabezpieczenie obszarów pustynnych czy innych, bo takowe też przecież w Polsce mamy.
Dlatego, szanowni państwo, to jest ważne, aby te pieniądze były w jasny, precyzyjny sposób ukierunkowane. I cieszę się, że będziemy mogli powiedzieć, że wspomagamy, wspieramy parki narodowe niebagatelną kwotą 70 czy 75 mln zł. Oczywiście w najbliższych latach czy może miesiącach będzie może przyspieszona sprawa i będzie nas czekała bardzo szeroka dyskusja co do tej najwyższej formy ochrony przyrody, jaką są parki narodowe. Myślę, że będzie należało się nad tym pochylić, ale również wypracować pewne mechanizmy, żeby takie sytuacje, które groziłyby likwidacją parków czy zapaścią finansową parków narodowych, już nigdy więcej się nie zdarzały, żeby te podstawy, szczególnie finansowe, funkcjonowania parków narodowych były bardzo stabilne, żeby dyrektorzy poszczególnych parków narodowych nie musieli biegać ze stertą dokumentów od instytucji A do instytucji B, uczestniczyć w programach grantowych, pozyskiwać tych środków finansowych, bo oni powinni się zajmować również czy przede wszystkim innymi kwestiami związanymi przede wszystkim z ochroną przyrody. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Przyznam się szczerze, że przecieram oczy i uszy ze zdumienia, gdy słyszę moich poprzedników z Platformy Obywatelskiej. Szanowni państwo, mieliście 14 miesięcy do wyborów parlamentarnych od wrześniowego szczytu NATO, kiedy to zapadła decyzja o tym, że w Polsce będzie organizowany 25. szczyt Paktu Północnoatlantyckiego, i nie zrobiliście nic w tej sprawie, żeby doprowadzić do szczęśliwego końca przygotowania w tej materii.
Dlatego też, panie ministrze, bardzo proszę o udzielenie szczegółowej odpowiedzi na pytanie: Na jakim etapie były przygotowania dokonane przez Ministerstwo Obrony Narodowej, polski rząd, przygotowania do szczytu Paktu Północnoatlantyckiego w Warszawie? Czy prawdą jest, że państwo, przychodząc do resortu obrony narodowej, zastaliście taką oto sytuację, że nawet nie była dokonana czy nie była podpisana umowa, ba, nawet nie była dokonana rezerwacja obiektu na szczyt Paktu
Północnoatlantyckiego w Warszawie? Czy te doniesienia są prawdziwe?
I, panie ministrze, jeszcze jedna...
Bardzo dziękuję, panie pośle.
Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo, pani marszałek.
Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Ostatnie 8 lat rządów koalicji PO-PSL to odchodzenie od wspierania tzw. polityki historycznej, ale również bardzo mocne spłaszczenie, spłycenie tzw. polityki patriotycznej.
Jeżeli mówimy o polityce historycznej, to musimy mieć na uwadze narzędzia, które powinny być wykorzystywane w tym zakresie, ale również powinny być finansowane przez państwo, takie jak badania naukowe, edukacja, wychowanie, a także wyspecjalizowane instytucje, takie jak muzea, izby pamięci. Nie możemy zapominać również o mediach, szczególnie publicznych, narodowych, które powinny być w tym zakresie w pełni wykorzystywane.
Szanowni Państwo! Prawo i Sprawiedliwość, któremu wolą narodu powierzono sprawowanie rządów, ma swoisty pomysł na to, by odbudować i politykę historyczną, i politykę patriotyczną w tym zakresie. I stąd nasze pytanie do przedstawiciela Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Szanowny Panie Ministrze! Jakie elementy ministerstwo kultury będzie wykorzystywało, aby z jednej strony podnosić ducha i morale w narodzie, a z drugiej strony pamiętać o tym, co było w latach minionych, pamiętać o naszej polityce historycznej, o tym, czym powinniśmy się szczycić, ale również o tym, czym powinniśmy się chwalić na zewnątrz, o tym, o czym nie powinniśmy także zapominać jako Polacy, o wielkich zrywach, bojach i również martyrologii naszego narodu? Jaki pomysł na realizację polityki historycznej ma Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego i rząd premier Beaty Szydło? Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Celem nowelizacji, jak już zaznaczył pan minister, jest stworzenie wyraźnych podstaw prawnych do wyrażania zgody przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na wniosek ministra obrony narodowej kierowany za zgodą prezesa Rady Ministrów na pobyt wojsk obcych, w szczególności państw członkowskich organizacji międzynarodowych takich jak NATO czy Unia Europejska, w ramach wzmocnienia wojskowego Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w operacjach wojskowych prowadzonych na terenie Rzeczypospolitej w czasie pokoju. W zgodzie wyrażonej przez prezydenta proponuje się wskazać cel pobytu i zakres uprawnień, a także inne okoliczności mające znaczenie dla obronności Rzeczypospolitej Polskiej, ze wskazaniem, że wojska obce będą mogły posiadać uprawnienia, które przysługują Siłom Zbrojnym Rzeczypospolitej.
Zmieniająca się sytuacja bezpieczeństwa wskazuje, że potencjalny przeciwnik może wywoływać określone konflikty pozornie wskazujące na ich wewnętrzny charakter, z zamiarem pozyskania czasu na uzyskanie przewagi taktycznej na potrzeby większej operacyjności wojsk i długoterminowych założeń stopniowego wyniszczania gospodarczo-militarnego państwa zaatakowanego, czego przykład mieliśmy na Ukrainie, jest to określane jako tzw. wojna hybrydowa.
W obowiązującym stanie prawnym brak jest precyzyjnego przepisu w akcie prawa powszechnie obowiązującego, który by wskazywał organ państwa uprawniony do podjęcia decyzji o zasadności użycia np. wojsk Paktu Północnoatlantyckiego czy Unii Europejskiej w ramach wzmocnienia wojskowego dla Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej wykonujących zadania w czasie pokoju. Brak jest też regulacji definiujących zakres uprawnień wojsk obcych w takich sytuacjach.
Wdrożenie projektowanych przepisów jest niezbędne ze względu na konieczność zapewnienia pełnej legitymacji prawnej do ewentualnego prowadzenia operacji przez wojska NATO - sił wysokiej gotowości już w czasie pokoju, kiedy może zaistnieć pierwsza potrzeba gotowości do działań lub samego działania, a kiedy nie wystąpiły jeszcze przesłanki do uruchomienia procedury kolektywnej samoobrony.
Klub Prawa i Sprawiedliwości będzie głosował za przyjęciem przedstawionego projektu ustawy. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość pragnę na wstępie podziękować pani premier Beacie Szydło i całemu rządowi za tę inicjatywę i przygotowanie nowelizacji ustawy o lasach.
Z końcem kwietnia minie okres przejściowy, charakteryzujący się ograniczoną możliwością nabywania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej gruntów rolnych i leśnych przez cudzoziemców. Istnieje zagrożenie, że od 1 maja 2016 r. ziemia w Polsce będzie przedmiotem wzmożonego zainteresowania nabywców z innych krajów. W odpowiedzi na to Sejm Rzeczypospolitej Polskiej przyjął ustawę o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa. Wskazane rozwiązania nie odnoszą się jednak do gruntów leśnych. Jest przy tym wielce prawdopodobne, że po 1 maja nastąpi wzrost popytu ze strony osób fizycznych, i nie tylko, na nieruchomości gruntowe na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, w tym na niepaństwowe grunty leśne, których w Polsce jest ok. 2 mln ha. Powstanie też trudność w wywiązywaniu się przez Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe z obowiązku w zakresie powiększania areału lasów narodowych.
Projektowana ustawa wprowadza instrumenty prawne do nabywania przez Skarb Państwa, reprezentowany przez Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe, gruntów leśnych. W przypadku sprzedaży gruntów leśnych przez osobę fizyczną lub prawną Skarbowi Państwa, reprezentowanemu przez Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe, przysługiwać będzie z mocy ustawy prawo pierwokupu tych gruntów. Jeżeli przeniesienie własności wskazanych gruntów następować będzie w wyniku zawarcia umowy innej niż umowa sprzedaży, Lasy Państwowe reprezentujące Skarb Państwa mogą złożyć oświadczenie o nabyciu tego gruntu. Analogiczne rozwiązania przewidywane są również w ustawie o kształtowaniu ustroju rolnego w odniesieniu do gruntów rolnych. Należy podkreślić, że projektowane rozwiązania nie ingerują w konstytucyjną istotę prawa własności. Prawo pierwokupu i wykupu nie będzie dotyczyć przypadków zbycia na rzecz szerokiego kręgu osób bliskich oraz dziedziczenia zarówno ustawowego, jak i testamentowego. Analogiczne rozwiązania istnieją w ustawie o kształtowaniu ustroju rolnego i są od wielu lat stosowane w praktyce.
Należy wskazać, iż rozwiązania przewidziane projektowaną ustawą są uzasadnione racjonalną potrzebą ingerencji w danym stanie faktycznym i prawnym i służą bezpośrednio realizacji konstytucyjnie uzasadnionego celu, jakim jest ochrona środowiska. Prawo pierwokupu oraz tzw. prawo wykupu przysługujące Skarbowi Państwa umożliwią powiększenie areału zasobów naturalnych o strategicznym charakterze, jakimi są lasy państwowe. Zapewnienie trwałości lasów wraz z ich wielofunkcyjnością ma istotne znaczenie także dla bezpieczeństwa ekologicznego kraju. Osiągnięcie tego celu możliwe jest właśnie przez zwiększenie strategicznych zasobów leśnych kraju, jakimi są lasy państwowe. Spodziewanym efektem będzie powiększenie powierzchni lasów stanowiących własność Skarbu Państwa oraz poprawa stanu, kondycji lasów w ten sposób nabytych przez objęcie ich standardami gospodarowania i ochrony obowiązującymi w Państwowym Gospodarstwie Leśnym Lasy Państwowe.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pragnę podkreślić, że polska ziemia leśna jest niepomnażalnym dobrem publicznym i jako takie grunty leśne powinny zostać poddane szczególnym regulacjom prawnym zapewniającym powiększenie areału lasów państwowych. Nadrzędnym celem polityki leśnej jest bowiem zapewnienie trwałości lasów wraz z ich wielofunkcyjnością, co ma istotne znaczenie także dla bezpieczeństwa ekologicznego kraju. Zapewnienie trwałości lasów jest możliwe do osiągnięcia właśnie przez zwiększenie zasobów leśnych naszego kraju. Podstawą prac zalesieniowych w Polsce jest ˝Krajowy program zwiększania lesistości˝ zatwierdzony przez Radę Ministrów. Program określa wielkość zalesień, ich rozmieszczenie oraz sposób realizacji. Zwiększenie zasobów leśnych ma następować w szczególności przez zwiększenie lesistości kraju do poziomu 30% w roku 2020 i 33% w 2050 r.
Jednocześnie należy podkreślić, iż nie ma możliwości realizowania zasadniczego celu ustawy, czyli powiększenia areału lasów państwowych, bez zastosowania prawa pierwokupu i prawa wykupu. W obecnym systemie prawa nie ma możliwości przymuszenia podmiotów, które będą chciały np. sprzedać grunt, do jego zbycia na rzecz Skarbu Państwa. Prawo pierwokupu i tzw. prawo wykupu - o analogicznej konstrukcji, jednakże dotyczące przypadków innych niż sprzedaż - wydają się jedynymi instrumentami w systemie prawa, które zapewnią skuteczną realizację głównego celu ustawy. Zastosowane środki nie nakładają nadmiernych ciężarów ponad to, co jest
niezbędne do tego, by przepisy o pierwokupie i wykupie działały w praktyce. Niezależnie od powyższego nie może ujść uwadze również to, że prawo pierwokupu gruntów na rzecz Skarbu Państwa zostało już z dniem 1 stycznia 2012 r. przyjęte bez zastrzeżeń Unii Europejskiej i wprowadzone do polskiego prawodawstwa na mocy ustawy z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody w odniesieniu do parków narodowych.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość rekomenduję Wysokiej Izbie przyjęcie nowelizacji ustawy o lasach. Dziękuję bardzo.
