Pani Marszałek! Pani Premier! Szanowni Posłowie i Posłanki! Otóż jak wszyscy wiemy, w Wielkopolsce, i nie tylko w Wielkopolsce, wystąpiła w tym roku ogromna susza, która będzie promieniowała z całą pewnością w 2016 r. Aby otrzymać jakiekolwiek odszkodowanie z budżetu państwa, przepisy, m.in. unijne, mówią, że potrzebna jest średnioroczna produkcja z trzech ostatnich lat. Jest problem w przepisach polegający na tym, że jeśli dotyczy to produkcji roślinnej, tej naturalnej, gdzie występuje strata, czy wystąpiła, rolnicy w sposób naturalny otrzymają odszkodowania i dzisiaj otrzymają pomoc. Natomiast w przypadku gospodarstw mieszanych, gdzie występuje produkcja towarowa zwierzęca, w żadnym przypadku nie dochodzi do takiej sytuacji, żeby rolnicy taką pomoc otrzymali, gdyż w żaden sposób nie można wyliczyć średniej za ostatnie trzy lata w wysokości 30%.
Wobec powyższego dzisiaj mamy taką sytuację, że np. na rynku trzody występuje ogromna strata, z mechanizmów rynkowych i różnych innych sytuacji, i dodatkowo susza. W związku z tym ci rolnicy są w katastrofalnej sytuacji, bo nie dostali żadnych środków. Wobec powyższego wnoszę do nowego pana ministra o zmianę tych przepisów w możliwie krótkim czasie, aby tę sytuację diametralnie zmienić. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Premier! Z racji czasu pozwolę sobie zadać pytanie tylko hasłowo. Spółdzielczość. Tam pracują dziesiątki tysięcy ludzi. To panaceum na wiele bolączek, m.in. polskiego rolnictwa. To motor napędowy w rolnictwie Danii, Francji, Włoch. Zero na ten temat w exposé pani premier.
Rozdrobnione polskie gospodarstwa, małe powierzchniowo, nie są w stanie sprostać dzisiaj wolnej, otwartej konkurencji na rynku żywnościowym. Dopłaty - OK, ale to jest zbyt mało. Rynki zbytu. Czy mogę zatem rozumieć i przekazać w swoich środowiskach, że ambasadorzy, attaché, wszyscy ludzie będą szukali nowych rynków? Bo poza drobiarstwem, nazwijmy to, jest bardzo ciężko, szczególnie na rynkach wieprzowiny.
Ochrona gruntów w naszym kraju - mnie się wydaje, że podchodzi się do tego fobistycznie - tzw. słupy, podstawione osoby, obejście prawa przez zagraniczne firmy. Czy mam rozumieć, że będzie rewizja zawartych aktów notarialnych?
Rolnicy nie mają pieniędzy, wolnych środków w porównaniu do swoich kolegów. Jest potrzeba wprowadzenia wieloletnich umów dzierżawnych, nawet dziedzicznych. Niemcy w ogóle nie sprzedają ziemi, z zasady, jest to wzorzec. Czy pani rząd ma rozwiązania w tym temacie, żeby pieniądze nie były przeznaczane, blokowane
przez ziemię? Gospodarstw powyżej 1 ha w Polsce jest 1%, dają one 20% produkcji. Dzisiaj w strachu myślą, że zostaną pozostawione same sobie. Proszę, w exposé zero na ten temat. Odnawialne źródła energii - zero na ten temat. Samorządy zdały egzamin - zero na ten temat. Bardzo proszę o odpowiedź. Dziękuję.
Panie Marszałku! Szanowni Panowie Posłowie i Posłanki! Pani Premier! Jestem nowym posłem, praktykującym.
Chciałbym, panie marszałku, zadać pytanie. Dlaczego nie zarządza pan, żeby kandydaci na sędziów sądu mieli możliwość odpowiadania na zadane pytania posłanek i posłów? Co ja mam powiedzieć w gminie, w mojej gminie, czy w naszym samorządzie, na wsi, w małych miasteczkach? Zgłaszani ludzie nie odpowiadają na pytania.
Przecież ta procedura jest zachowywana nawet w tych najmniejszych samorządach. No, ta edukacja moja...
Ta edukacja moja, panie marszałku, przebiega dość słabo i w takich warunkach chciałbym wiedzieć, na kogo mam głosować. A tej możliwości nie mam. Bardzo proszę.
Nie chcę się ustosunkowywać do innych rzeczy, które tu się dzieją, które są dla mnie nowością.
Panie pośle, przepraszam bardzo, ale nie jest to wniosek formalny.
Przypominam panu posłowi art. 184 regulaminu Sejmu. Proszę zapoznać się z tym artykułem, dokładnie przeanalizować, co może być wnioskiem formalnym.
Czy mam rozumieć, panie marszałku, że kandydaci na sędziów nie będą odpowiadali na nasze pytanie? Ale proszę o odpowiedź.
Pani Marszałek! Szanowni Posłowie! Chciałbym zadać pytanie ministrowi finansów. Czy w związku z planowaną nowelizacją ustawy budżetowej na 2015 r. planują państwo, planuje pan również zmiany w budżecie Służby Celnej? Na plus czy na minus? Jestem przedsiębiorcą i czuję ważność tych służb. One są superważne, one są nerwem rynku obrotu towarów, tego uczciwego rynku, chronią uczciwych polskich producentów. Nie ma gorszej sprawy niż niezadowolenie służb celnych czy to z wynagrodzeń, czy to ze świadczeń emerytalnych na niezbyt określonym poziomie. Jestem za tym, żeby było ono jak najmniejsze, ale nic za darmo. Chciałbym dowiedzieć się, czy weryfikacja efektów pracy służb celnych będzie inaczej zorganizowana. Czy liczebność personelu się zwiększy, czy zmniejszy? Z tego, czego się dowiedziałem od mojego przedmówcy, wynika, że raczej się zmniejszy, a zaoszczędzone pieniążki przeznaczy się na wypłatę emerytur. Ja jestem zdania, że polska gospodarka potrzebuje rynków trzeciego świata. Wszystkie nasze placówki dyplomatyczne winny szukać nowych rynków zbytu. Nasze - nazwijmy to - inne służby dyplomatyczne też muszą to czynić. Zwiększy się obrót gospodarczy, w związku z czym zwiększą się pewne ryzyka.
A zatem
, panie ministrze finansów, jak to będzie wyglądało? Czy nasze służby rzeczywiście będą to spełniały według nowych przepisów ustawy, z większym zadowoleniem osobistym z wykonywanej pracy niż do tej pory. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Szanowni Państwo! Posłanki i Posłowie! Chciałbym w trybie sprostowania - do pana sekretarza stanu Jarosława Zielińskiego. Panie ministrze, dlaczego u pana tyle, nazwijmy to, złego i ciągłego upominania nas: 8 lat rządziliście i nic nie zrobiliście, teraz my itd.? Nie będę tego komentował. Jestem członkiem Platformy jeden rok. Jeden rok jestem członkiem Platformy i nastawiony jestem pozytywnie. Budujmy lepszy klimat, tak myślę, bo tego oczekują od nas Polacy. I tyle chciałbym na ten temat powiedzieć. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłanki i Posłowie! Ja sobie zdaję sprawę, że pytanie, które chcę zadać, jest kierowane do pana ministra, który dopiero zaczyna sprawować tę funkcję. Ta sprawa była przedmiotem dzisiejszego posiedzenia komisji rolnictwa, jednak na tym rynku, z tego rynku żyje kilkadziesiąt tysięcy ludzi i sprawa jest nadzwyczajna. Zdaję sobie z tego sprawę, dlatego chcę poruszyć ten ważny temat jednak dzisiaj, pomimo tak późnej pory.
Na dzień dzisiejszy, panie ministrze, ceny skupu trzody chlewnej spadły do poniżej 3 zł za 1 kg wagi żywej, to jest dramat dla polskich producentów. Jakie działania zamierza pan minister wraz ze swoimi służbami wdrożyć, aby złagodzić istniejącą sytuację?
Wyżej wymieniony stan na rynku grozi sporymi, żeby nie powiedzieć dużymi protestami społecznymi. Rynek trzody chlewnej jest drapieżny i bardzo trudny, wiele ekip rządowych miało ogromne problemy, żeby sobie z nim poradzić.
Zdaję sobie sprawę, że jednak wszyscy powinniśmy się skupić, ponad podziałami, żeby temu tematowi zaradzić. Najważniejszym elementem, panie ministrze, jest, uważam, potworny, nikomu niepotrzebny import, sięgający w tym roku prawdopodobnie 7 mln warchlaków. I wszyscy, jak tu jesteśmy w tym parlamencie, łącznie ze mną, powinniśmy stanąć i stawić czoło wyzwaniu. Ceny w sklepach są nieproporcjonalne, absolutnie nie spadają, a jeśli, to w minimalnym zakresie. Nie możemy pozwolić na to, żeby ludzie
płacili niepotrzebnie ogromne pieniądze, a z drugiej strony dbać o to, żeby na przykład nie płacili tyle za leki, bo trzeba, żeby te koszty były mniejsze. Zdaję sobie sprawę, że polska gospodyni, kupując mięso wieprzowe w sklepie, nie wie, że prawie 30% jest niewyprodukowane w polskim gospodarstwie.
Sytuacja jest nadzwyczajna, potrzebne jest uruchomienie wszystkich ministerstw...
...i placówek dyplomatycznych w poszukiwaniu nowych rynków. Dlatego, panie ministrze, deklaruję swoją osobistą pomoc jako poseł mający 35-letnie doświadczenie - już to deklarowałem na komisji rolnictwa - aby rozwiązać ten problem. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Szanowny Panie Ministrze! Dziękuję za odpowiedź. Ona jest ciekawa.
Chcę powiedzieć w uzupełnieniu jeszcze jedną rzecz, że dzisiaj rynek zrobił z naszego rolnika czarnego murzyna, nie powinienem tego powiedzieć, ale w układzie usługowym. Omijając przepisy fiskalno-podatkowe, niektórzy handlowcy, przetwórcy pozwalają sobie na tzw. tucz usługowy w sposób nie do końca zgodny z prawem, który polega na tym, że przewłaszcza się danemu rolnikowi zwierzęta, które mu się dostarcza, wykorzystuje się element jego pracy w sposób permanentny. Niewiele mu zostaje. Całe zło wynikające z cech produkcji zostaje w naszych gospodarstwach. I element, że rolnik wystawia faktury
na nie własny towar i obdarza je numerem własnego gospodarstwa. To jest niezgodne z prawem i ten temat trzeba zlikwidować jak najszybciej. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Troszeczkę jestem zażenowany treścią tej debaty dzisiaj i chciałbym zacytować kolegę Ardanowskiego: absurdalność rozwiązań tej ustawy, nie chciałbym tego komentować. Ten nie popełnia błędów, kto nie pracuje. Myślałem, że będą konkretne rozwiązania, to na ten temat przynajmniej słyszałem w kampanii. Z tego, co jestem zorientowany, chcę powtórzyć z całą mocą: klub PiS-u głosował za ta ustawą. 388 posłów było za, 12 - przeciw, 2 się wstrzymało.
Mnie się wydaje, że w tej chwili nie ma sensu prowadzić debat, rozmów, co kto winien, co kto zrobił, czego nie zrobił. Czas wymaga od nas decyzji. Musimy się skupić przede wszystkim na poprawie niedoskonałości definicji rolnika. Zamieszkanie niekoniecznie musi być potwierdzone
zameldowaniem stałym, bo to jest ważne. Nie może być naruszania praw własności, świętego prawa własności, do dysponowania ziemią. Nie może być tak, że młody rolnik musi należeć do KRUS-u. Mnie się wydaje, panie marszałku, powiem tak: że nad paroma rzeczami trzeba się pochylić, że w interesie nas wszystkich jest, żeby ziemia była zabezpieczona. Nie sądzę, żeby były tutaj tabuny zagranicznych kontrahentów chcących wykupywać naszą ziemię. Trzeba dokładnie to dookreślić i skupić się na tym, co to jest gospodarstwo rodzinne czy co to jest działalność rolnicza.
Proszę kończyć, panie pośle.
Jeśli poradzimy sobie z tymi elementami o równości poszczególnych sektorów, które mają ogromny wpływ na działalność sumaryczną, to dojdziemy do tego, że ten inny charakter środka trwałego, jakim jest ziemia, bo rzeczywiście ma wyjątkową wymowę, będzie zabezpieczony.
Panie pośle, proszę kończyć.
Natomiast jestem troszeczkę zniesmaczony tą dyskusją, kto na co, ile co winien. Mnie się wydaje, że - znając fachowość kolegi Ardanowskiego i zespołu niektórych, z którymi się znamy, bo jesteśmy rolnikami - można było na dzień dzisiejszy, chociaż na posiedzeniach komisjach podać, jakiego rodzaju, w jakim PiS pójdzie kierunku, żeby uspokoić brać rolniczą. Nie ma tych rozwiązań. Szkoda. Musimy poczekać. Będziemy wspólnie w tym uczestniczyć. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Szanowni Panie Posłanki i Panowie Posłowie! Tak przysłuchuję się tej debacie, bardzo ważnej debacie w zakresie poprawienia sytuacji rencistom i emerytom, i chcę powiedzieć, że mimo że po raz pierwszy jestem posłem, jestem zdumiony tą formą prowadzenia debaty. Szczególnie chciałem swoje pytanie skierować do posłów i posłanek Prawa i Sprawiedliwości. Zdaję sobie sprawę, że każdy następny, kto obejmuje władzę, mówi, że będzie robił lepiej niż poprzedni, i to jest normalne. Ale ciągle, muszę powiedzieć, jesteśmy na tej sali karmieni informacjami, że wy żeście już byli, że wy żeście już rządzili. Ta licytacja jest po prostu wręcz nie do zniesienia. Muszę powiedzieć, że sądzę, że w kwestii emerytalnej, w sprawie której jest prowadzona ta debata, nie ma ani żadnego posła, ani posłanki, ani ugrupowania, które nie chce dobrze. Każdy z nas chce dobrze, jak najlepiej. W związku z tym czy nie możemy prowadzić dyskusji, wymiany poglądów tak, nazwijmy to, dla wszystkich chcących? Żeby z parlamentu wypłynęło rozwiązanie pozytywne dla emerytów i rencistów, bo każdy z nas będzie za chwilę rencistą, emerytem - ˝za chwilę˝ to dla jednego może być 5 lat, dla drugiego 15 lat. Natomiast prosiłbym bardzo, żeby unikać tych wzajemnych inwektyw - zaoszczędzimy co najmniej 50% czasu, a 40% na pewno - i poszukiwać, bo tego od nas wymagają słuchający nas i w tej chwili, i w późniejszych relacjach ludzie. Żebyśmy poszukiwali wzajemnego kompromisu, a nie licytowali się, kto ma lepsze rozwiązanie, kto ma gorsze rozwiązanie, bo mnie się wydaje, że każdy, kto prowadzi ustawę w temacie pieniążków, chce jak najlepiej dla danej grupy społecznej. O to bym apelował, o taką formę bym prosił, nazwijmy to, prowadzenia debaty, żeby nie licytować się, że ten da o 50 zł więcej, a ten da o 100 zł więcej emerytowi. Bardzo proszę o taką debatę. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Szanowni Panie i Panowie Posłowie! Ogląda nas cała Polska. Żadne argumenty nie docierają. Jestem zwolennikiem silnej ręki przy rządzeniu państwem, ale są granice. Tutaj, na tej sali, są posłowie wybrani przez cały naród. To, co państwo robicie, mówię o Prawie i Sprawiedliwości, jest niedopuszczalne. Obniżacie autorytet całego parlamentu. My nie jesteśmy gorszymi posłami ani posłankami. Jesteśmy takimi samym posłami jak wy, prawnie wybranymi.
Panie prezesie Kaczyński, którego tu nie ma, osiągnął pan władzę absolutną w naszym państwie. Nikomu w Polsce się to nie udało. Pytanie: Gdzie jest granica? Jako poseł Rzeczypospolitej Polskiej pytam: Gdzie jest granica łamania demokracji?
Chcę powiedzieć z całą mocą: nie uda się to panu. Nie uda się panu złamać nas, Polaków.
Chyba że użyje pan siły. Siły, na którą Polacy nie wyrażą zgody.
Ja się dziwię, że państwo pozwalacie się tak zniewolić jednemu człowiekowi.
To mnie wprawia w zdumienie. Apeluję do koleżanek i kolegów: obudźcie się i obrońmy demokrację naszego państwa. Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Szanowni Panowie Posłowie! Materiał, który przedstawił pan minister, jest spory, bo ma 148 stron. Trudno w takim czasie dokonać pełnej analizy, w ogóle o taką się nie pokuszę. Jednak materiał zawiera analizę stanu zastanego, bilans otwarcia nacechowany co prawda sporymi uogólnieniami, ale każdy, kto rozpoczyna na własny rachunek nową pracę - otwarcie - takie coś czyni.
Należę do ludzi ufnych i czas pokaże po konkretach, szczegółowych decyzjach, panie ministrze, na ile warte są zapisy w materiale, jak to będzie wyglądało. Rynek rolny jest bardzo trudny, wielowątkowy, jak żaden inny, z którego korzystają wszyscy Polacy.
Najważniejsze według mnie jest, jaką pan np. zaproponuje definicję rolnika, definicję współczesnych standardów, jaką zaproponuje pan definicję gospodarstwa rolnego, rolę i miejsce wraz z ich definicjami dużych gospodarstw rolnych, przedsiębiorstw rolnych, bez których, panie ministrze, nie będzie rozwoju małych i średnich gospodarstw. Czy te gospodarstwa będą musiały radzić sobie same?
Spółdzielczość. Muszę powiedzieć, że z bardzo dużą uwagą, pozytywnie oceniam zapisy dotyczące spółdzielczości
, których pan dokonał, wręcz ciekawe, powiedziałbym, nigdy dotąd czy rzadko dotąd stosowane. Chcę powiedzieć, panie ministrze, że jestem ciekawy, jakie rozwiązania zastosuje pan w spółdzielczości. Cała Europa na niej stoi. I bardzo mnie cieszy pana stanowisko, zapis w tym materiale.
Ustawa o ustroju rolnym państwa też będzie się ograniczała do spraw związanych z obrotem ziemią, w ogóle z całym pojęciem...
Proszę kończyć, panie pośle.
Tam jest zawarty szereg bardzo ważnych rzeczy, wręcz fundamentalnych.
Panie ministrze, jedna z najważniejszych rzeczy - import. 7 mln warchlaków to jest wstyd dla polskiego rolnictwa.
Tak że, panie ministrze, chcę powiedzieć jedną rzecz, to, co deklarowałem w komisjach: będę się starał należeć do opozycji konstruktywnej, będę się starał całe swoje doświadczenie przekazać po to, żeby skorzystała polska wieś.
Panie pośle, proszę kończyć.
Już kończę.
Chcę powiedzieć tylko jedną rzecz koleżance, że norki uciekające z gospodarstw...
Panie pośle, dziękuję bardzo.
To te gospodarstwa trzeba zamknąć, bo one szkodzą środowisku.
Tak że, panie ministrze, życzę powodzenia.
Panie pośle, proszę opuścić mównicę.
I naszym zadaniem będzie wspierać wszystkie pana działania, żeby wieś na tym skorzystała. Ja do takich ludzi będę należał. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Pani Minister! Szanowne Koleżanki i Koledzy Posłowie! Nad tym projektem ustawy, nad którym procedujemy, konstrukcji Prawa i Sprawiedliwości w szerokich gremiach nauczycieli, rodziców z zatroskaniem prowadzone są szerokie dyskusje. Natomiast ja chciałbym wystąpić z pozycji dziadka. Nie wiem, czy państwo znacie siłę pozycji dziadków.
Wyjątkowa w zatroskaniu.
Chcę powiedzieć, zadać następujące pytanie: W jaki sposób miałaby przebiegać adaptacja dziecka 6-letniego, które decyzją rodzica, prosiłbym panią minister, i dziadka wraca do grupy przedszkolnej, w której nie zna nikogo z rówieśników? Wraca, aby pół roku później trafić do I klasy, do kolejnej nowej grupy.
Czy macie państwo program adaptacyjny, który chcieliby rodzice - i ja, w imieniu rzeszy dziadków - zaopiniować? Po co ten pośpiech?
Tak że proszę uprzejmie o odpowiedź. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Szanowne Panie Posłanki i Panowie Posłowie! Jestem za programem 500+ dla dzieci, gdyż dlatego państwo żeście wygrali wybory. Między innymi tutaj robicie to, co robicie. Natomiast za jestem wtedy, kiedy państwo macie pewne przychody, a tutaj banki się śmieją, bo wiadomo, co zrobią. Wielkogabarytowe sklepy podobnie - wiadomo, co zrobią. Chciałbym zadać pytanie, panie ministrze.
Wielowieś Klasztorna - zbiornik 2000 ha - ma ochronić Kalisz przed powodzią. Czy jest w budżecie, czy jej nie ma? Odszkodowania dla rolników w związku z trzodą chlewną. Jeśli będzie taka wysokość i taki styl, jak pan minister rolnictwa zaproponował, to nie będzie 7 mln importu, tylko będzie 17 mln i blamaż, i wstyd na całą Europę.
Tak że budżet...
Dziękuję, panie pośle.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Tak przysłuchuję się tej debacie. Każdy, nie tylko z mojego ugrupowania, ma swoje przemyślenia, różne uwagi. I powiem państwu jedną rzecz, że godzicie państwo w podstawowe elementy wolności naszego... w nas wszystkich, również w siebie. Ten projekt ustawy, jeśli przejdzie, a jest wysoce prawdopodobne, że przejdzie, tak dotychczas to miało miejsce, będzie dotyczył i obowiązywał tylko państwa. Nie chce mi się wierzyć w to, co słyszę, że tutaj państwo będący na tej sali, 240 niemal posłów jest przekonanych w 100%, że pozbawianie się czy udostępnianie tych informacji, do których dostęp będą miały służby bezpieczeństwa, służby Policji i inne jednostki... że państwo w to wierzycie, że państwo się temu poddajecie. Robi to, moim zdaniem, wąska grupa ludzi, którym państwo w sposób bezwzględny jesteście posłuszni. W żadnym państwie, w żadnej zbiorowości narodu
nie ma takich odstępstw i takich katorg, jakie państwo proponujecie naszemu społeczeństwu. To musi się odbić na państwa...
Bardzo dziękuję, panie pośle.
...popularności, na państwa posłuszeństwie, na państwa wiarygodności w naszym społeczeństwie. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Chciałbym powiedzieć, że jeśli to jest projekt obywatelski, a jest, okupiony wielką ilością czy ogromną ilością podpisów, to niemal wszyscy, jak tu jesteśmy na tej sali, popieramy ten projekt obywatelski z uwagi na to, że daje bardzo wiele miejsc pracy. Jest to powszechnie potrzebny projekt, jest to projekt, który budzi w przypadku tej formy sprzedaży wiele zaufania, szczególnie kiedy dotyczy produktów, których w środowisku... w małych środowiskach, gdyż jest dzisiaj kompletny, coraz bardziej pojawiający się brak zaufania do sprzedawanych produktów, przede wszystkim rolniczych. Każdy chce jeść nie ten sam produkt z dużych supermarketów, każdy chce jeść produkt indywidualny, zdrowy, który da mu zarówno przyjemność jedzenia, jak i zarobek, jeśli chodzi o prowadzenie tego rodzaju sprzedaży.
Ja muszę powiedzieć, że w środowisku, z którego się wywodzę, jest to bardzo powszechnie akceptowane. Sądzę, że ustawodawca, projektodawca powinien pójść jeszcze dalej i chyba, na pewno pójdziemy w tym kierunku. My powinniśmy zmierzać do tego, żeby pewne rodzaje produktów surowych, nieprzetworzonych były poddawane w gospodarstwach czy w obiektach, w których są produkowane, możliwości dalszego przetwórstwa
, na miarę, która zbliży je do produktów regionalnych, albo będą im podobne, nie tak, jak się nabywa powszechnie.
Tak że jest to projekt bardzo akceptowany. Uważam, że powinniśmy stymulować i budować przepisy, żeby go poprawiać i udrożniać w jeszcze większym zakresie, niż jest do tej pory. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Szanowni Panie Posłanki i Panowie Posłowie! Chciałbym skierować pytanie do pana ministra finansów, osoby najbardziej biegłej w tworzeniu budżetu, a przede wszystkim w tworzeniu pewnych przychodów do naszego budżetu, bez których praktycznie nie idzie zrealizować wielu wydatków i budżet może być niepewny.
Panie ministrze finansów, jakie poczynił pan kroki w kierunku zabezpieczenia wpływów z podatku VAT, które stanowią przychód ogromnej wielkości w naszym budżecie? Jak ważny to jest podatek, nie muszę z tej trybuny mówić, jakie powstają zagrożenia dla budżetu w razie jego niewykonania, też nie muszę mówić. Stąd to jest istotne, a na ten temat wiele się mówi.
Drugie pytanie miałbym do pana ministra rolnictwa. Czy 120 mln, które zostało przekazane na pomoc dla rolników, jeśli chodzi o straty związane z trzodą chlewną, to jest kwota wystarczająca? Na jaki okres przewidziane jest dodatkowe wsparcie, jeśli takowe jest przewidziane, i kiedy można się tego wsparcia spodziewać? Rolnicy są w bardzo trudnej sytuacji i oczekują na każdą złotówkę, tymczasem w tej chwili nie ma konkretnych zapowiedzi, kiedy nastąpi
uruchomienie wypłat pieniążków dla rolników. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Szanowne Koleżanki i Koledzy Posłowie! Panie ministrze, słuchałem z bardzo dużą uwagą pana wystąpienia i chciałem zapytać: Czy mam rozumieć, że urzędnicy wszystkich szczebli naszych placówek dyplomatycznych będą bardzo intensywnie obciążeni konkretnymi zadaniami w ujęciu matematycznym, czyli zadanie, wykonanie, rozliczenie? Chodzi mi o zdobywanie rynków do współpracy gospodarczej. Czy pan planuje zwiększenie obsady placówek dyplomatycznych, ambasad, konsulatów pod kątem właśnie lepszej efektywności i zdobywania rynków?
I bardzo ważny temat: Czy pan planuje i deklaruje wspieranie dążeń naszych samorządów wszystkich szczebli w wymianie wielopłaszczyznowej, w tym gospodarczej, z różnymi państwami Europy, bez względu na to, czy wywodzą się ze środowisk zwolenników Prawa i Sprawiedliwości
, czy ich adwersarzy? Te samorządy zdobyły ogromne uznanie, są płaszczyzną wymiany gospodarczej dla małych i średnich przedsiębiorstw, oczekują, panie ministrze, od naszego rządu wsparcia.
Dziękuję, panie pośle.
Ostatnie pytanie, przepraszam, panie marszałku.
Czy mogą liczyć na większą samodzielność w tym zakresie? Bo w swoim exposé nie wypowiedział się pan. Dziękuję, panie marszałku.
Panie Marszałku! Szanowni Panie i Panowie Posłowie! Już w nudny sposób wysłuchuję: 8 lat, 8 lat... Tak, Platforma Obywatelska potrzebowała 8 lat, aby gospodarkę dźwignąć do poziomu czołówki Europy - 4. miejsce.
O tym świadczą wskaźniki gospodarcze naszego kraju.
Wiarygodność instytucji finansowych Europy i świata... Konkretnie Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który obniżył koszty spłaty kredytów - a kto zaciąga kredyty, ten wie, że trzeba je spłacić... One obniżyły oprocentowanie, czyli uznały, że jesteśmy wiarygodni. Przecież PiS nie ma żadnego udziału w tym, że mamy pieniądze. Dzisiaj, oszukując wyborców, chcecie - i dobrze, że chcecie - wypłacać pieniądze, które my jako PO żeśmy zarobili.
Proszę państwa, pani minister, pani mówi, że czeka pani na mądrą opozycję.
Chcę powiedzieć, że złoty pomysł bez pieniędzy jest nic niewart, bo go pani nie wdroży.
My musieliśmy najpierw zarobić pieniądze, żebyście razem z nami mogli je wydać.
Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Ja myślę, że obie partie dopiero co powstałe troszeczkę zbyt wcześnie...
...podjęły się bardzo ważnego, czułego społecznie tematu obniżania finansowania partii. Sądzę, że jeżeli w Europie w większości państw o wyższym poziomie demokracji decydują się jednak, mimo wszystko, na finansowanie partii politycznych, jest tylko kwestia poziomu tego finansowania, to nasz system należy skorygować, ale bardzo ostrożnie.
Dlatego chciałem się zapytać, co tak naprawdę państwa skłoniło do wniesienia tych projektów ustaw, bo państwa doświadczenie partyjne nie upoważnia do tego tak wcześnie. Gdybyście państwo to wnosili...
...w trzecim roku funkcjonowania czy czwartym, to rozumiem, ale...
Proszę o odpowiedź, co tak naprawdę państwa skłoniło do wniesienia tych projektów ustaw. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! To dla mnie osobiście ogromne wyróżnienie, że mogę w imieniu klubu Platformy Obywatelskiej przedstawić stanowisko wobec projektu ustawy Prawa i Sprawiedliwości o zmianie ustawy Prawo łowieckie, druk nr 219.
Jak wielu z państwa wiadomo, to oczekiwana przez nieomal wszystkich rolników zmiana. Ku mojemu zdziwieniu w tej zmianie proponowanej przez Prawo i Sprawiedliwość szału nie ma, gdyż dotyczy ona wyłącznie i tylko rozdziału 9: Szkody łowieckie. To zbyt mało, żeby nie powiedzieć: bardzo mało. No ale do rzeczy.
Generalnie ta zmiana idzie w dobrym kierunku, gdyż zgodnie z brzmieniem art. 2 rozdziału 1 ustawy Prawo łowieckie zwierzęta łowne w stanie wolnym jako dobro ogólnonarodowe stanowią własność Skarbu Państwa. Zasadne jest zwiększenie zaangażowania Skarbu Państwa i jego przedstawicieli w procesie gospodarki łowieckiej, co niekoniecznie musi oznaczać zwiększenie jego wydatków w tej materii.
To, że oceniam pozytywnie jego ideę, nie oznacza, że jest on perfekcyjny, że jest ona perfekcyjna. Nie. Ona zawiera mnóstwo błędów, brakuje tu fachowego spojrzenia. Postaram się zatem jako dojrzała opozycja pomóc wnioskodawcy. Zobaczymy, na ile z tej pomocy skorzysta. No tak, odpowiedź jest zgodna z oczekiwaniem - należymy do tej mądrej opozycji.
Z racji bardzo dużego, silnego umocowania w ustawie samorządów wojewódzkich, jego zarządu, gdyż w art. 7 ww. ustawy nieomal całą administrację sprawuje samorząd województwa jako zadanie administracji rządowej... Marszałek województwa jako organ wykonawczy jest umocowany w rozdziale 4: Działalność gospodarcza w zakresie łowiectwa, powołuje obwody łowieckie, ma prawo zmiany ich granic nawet pomiędzy województwami, współuczestniczy w budowaniu ich planów hodowlanych, przedstawiciele samorządu wchodzą również w skład komisji egzaminacyjnych, o których mowa w art. 42 ust. 4 pkt 3 i innych ustawy Prawo łowieckie. No i wypłaca także ze środków budżetu państwa za szkody, o których mowa w art. 50 ust. 16 i innych w obszarach nieobjętych, niewchodzących w skład obwodów łowieckich.
Reasumując te fakty, stwierdzić należy, że samorząd województwa ma ogromne doświadczenie i służby urzędnicze gwarantujące profesjonalne prowadzenie tych spraw. Proponuję, aby wnioskodawca podjął poprawkę - w art. 46 pkt 1 ust. 2 w miejsce wojewody wpisać samorząd województwa.
Oceniając wprost zmiany ustawy Prawo spółdzielcze...
...przepraszam, Prawo łowieckie.
W art. 46 pkt 1 ust. 2 - wniosek o dokonanie oględzin, ust. 1, a także ustalenie wysokości odszkodowania właściciel lub posiadacz gruntów składa do właściwego wójta, burmistrza, prezydenta, który go przekazuje wojewodzie. Proponowałbym zapis skrócić - winien być skrócony... przekazany bezpośrednio do wojewody, co skróci czas finalizacji od szacunku do wypłaty.
Art. 46a winien brzmieć, że oględzin i szacowania szkód winien dokonać wojewoda, względnie, jeśli będzie to samorząd województwa... reprezentowany przez niezależnego biegłego rzeczoznawcę z zakresu szacowania szkód majątkowych, z aktualnymi certyfikatami potwierdzającymi posiadane kwalifikacje, przy udziale stron: poszkodowanego i odpowiedzialnego - przedstawiciela koła łowieckiego.
W art. 46b pkt 4 - przy wniesieniu zastrzeżeń do protokołu przez właściciela lub posiadacza gruntów rolnych - pozwany - oceny winien dokonać niezwłocznie inny niezależny rzeczoznawca z listy wojewody będący biegłym sądowym.
W art. 50a tworzy się Państwowy Fundusz Odszkodowawczy - dobrze.
W art. 50b pkt 3 - wysokość składki jednak winna być w wyraźny sposób zapisana, rozdzielająca wysokość składki za 1 ha, w obrębie polowym inaczej i w obrębie leśnym inaczej, bo są zupełnie inne szkody, nie równo.
Projekt winien przewidywać zróżnicowanie składek powiązanych z dbałością zarządców i dzierżawców obwodów łowieckich, z odpowiednią, zgodną z normami zagęszczenia obsadą poszczególnych gatunków i rodzajów zwierząt. Brak tego kryterium zdecydowanie... Przekraczanie obsady np. dzików, jeleni
powoduje zdecydowanie większe szkody w uprawach rolniczych, a tym samym wielkość odszkodowań.
Projekt ustawy ma mnóstwo błędów i niespójności z samą ustawą Prawo łowieckie i ustawą Ordynacja podatkowa.
Ustawa Prawo łowieckie w rozdziale 9: Szkody łowieckie winna również zawierać...
Panie pośle, proszę zmierzać do końca.
...postanowienie szczegółowe w zakresie - już kończę - ubezpieczeń obowiązkowych wszystkich stron. To zminimalizuje koszty, nazwijmy to, odszkodowań.
Równie ważnym czynnikiem jest umocowanie właścicieli i posiadaczy gruntów w zakresie tak stanowienia obwodów łowieckich, jak i prowadzenia gospodarki łowieckiej na ich własności.
Szanowni Państwo! Wnoszę w imieniu klubu Platformy Obywatelskiej o przyjęcie i skierowanie projektu zmian ustawy Prawo łowieckie do komisji, gdzie przedłożę poprawki wymienione w dzisiaj prezentowanym stanowisku. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Szanowne Panie i Szanowni Panowie Posłowie! Chciałem jeszcze raz z całą mocą podkreślić, że nikt nie dba w tej chwili o wielkość populacji na kilometr kwadratowy. Nie ma żadnego przełożenia ekonomicznego. W związku z tym to jest powodem, że te straty są naprawdę wielkie. Musi być przywiązanie do wysokości składki tych, którzy nad tym pracują. Jeśli tego nie będzie, to nadal te straty w związku z 400-procentowym... Niektórych gatunków zwierząt jest więcej na kilometr kwadratowy.
I dwa. Jedyną rękojmią rzetelnego, uczciwego podejścia do wyszacowania są rzeczoznawcy - w każdym tego słowa znaczeniu - ale profesjonalni, zawodowi, mający certyfikat. To rozstrzygnie ten temat na zawsze, na wieki wieków. Amen.
Chcę powiedzieć jedną rzecz, że mam 35 lat doświadczenia zawodowego i zawsze są kłopoty na tym odcinku - nieprofesjonalnie, nierzeczowo.
I zadam pytanie: Czy nie uważa pan, że jest dużą, znaczną nieuczciwością, że na majątku, kosztem rolnika prowadzimy działalność myśliwską?
Proszę kończyć zadawanie pytania.
To jest nieuczciwe, bo on wykłada bardzo dużo swoich pieniążków, a naszą powinnością jest mu je zwrócić. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Szanowni Panie i Panowie Posłowie! Panie pośle, pan mnie całkowicie źle zrozumiał, zupełnie źle mnie zrozumiał. Nie wiem, skąd, panie pośle, jest w panu tyle przewrotności. Ja jeszcze raz chcę powiedzieć. Reprezentując Platformę Obywatelską, z całą mocą chcę powiedzieć, że w interesie Platformy Obywatelskiej i rolników, których reprezentuję, jest to, żeby jak najszybciej rozwiązać ten problem, ale nie mnogością proponowanych zmian. Chodzi o to, żeby jak najszybciej ten problem rozwiązać i tę ustawę uchwalić.
To jest w naszym interesie, nie mamy żadnego innego celu. Natomiast jak proponujemy pewne rozwiązania, to proponujemy w sposób profesjonalny, zawodowy. Jako rolnik, jako przedsiębiorca rolny przez 35 lat doświadczający tego zagadnienia na żywo, na skórze, powtarzam raz jeszcze
, że Platforma nie ma innego interesu w tym temacie, jak profesjonalne, szybkie rozwiązanie. Myślę, że w komisji tego dokonamy...
Bardzo dziękuję, panie pośle.
...razem, wspólnie. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie i Panowie! Posłanki i Posłowie! Panie Ministrze! Jestem rolnikiem z krwi i kości. Zaczynałem od 1,5 ha. Kiedy szedłem na spotkanie z dziewczyną, to ze wstydu, ze względu na odciski od roboty, chowałem ręce do kieszeni. Dzisiaj przyjechałem jako poseł, bo mi się udało. Należę do tej grupy rolników, którym się udało wyjść z tego obszaru 1,5-5 ha. Dzisiaj jako poseł chcę, bez wynagrodzenia, służyć radą. I co widzę? Rząd mojego kraju serwuje, już nie powiem, jakie słowa można dobrać, rozwiązania, które są nie do przyjęcia, które godzą w nasz zawód. Jak można tak traktować definicję rolnika, wiązać ją z KRUS-em, skoro to jest rozwiązanie dla małych gospodarstw, żeby taki rolnik mógł też gdzie indziej pracować, jednocześnie i tu, i tu?
Proszę państwa, jak można pod płaszczykiem wykupu ziemi serwować rozwiązania, które nie mają w ogóle miejsca? Przecież nikt nie czeka na polską ziemię.
Jak można powodować sytuację, że student młody, który dostaje od ojca ziemię, nie może niczego rozpocząć, bo jest ubezpieczony w ZUS-ie? Jak można powodować sytuację, proszę państwa, w której chytrze, podstępem państwo nazywacie ustawę tak, że niby dotyczy dysponowania gruntami
Skarbu Państwa, a ona rozwiązuje sprawy gruntów w całym kraju, dysponuje prywatną własnością? Co to ma być?
Bardzo dziękujemy, panie pośle. To oznacza, że skończył się panu czas
już niestety.
To znaczy, że ja przyjechałem tu niepotrzebnie...
Dziękuję uprzejmie.
Proszę o zabranie głosu panią poseł Urszulę Pasławską.
To znaczy, że popełniłem błąd. Panie marszałku, bardzo pana proszę...
Dziękuję. A ja pana bardzo proszę o opuszczenie mównicy.
Oszukał pan rolników spółdzielczych. Zakazał pan nam kupowania ziemi...
Panie pośle, przywołuję pana do porządku. Proszę opuścić mównicę.
Bardzo proszę o rewizję tego stanowiska...
Panie Marszałku! Pani Premier! Szanowni Panie i Panowie Posłowie!...
Z tej trybuny jest nieprawda. Z tej trybuny idą kłamstwa.
Tak nie wolno. Pani premier, w exposé, tak ministra, jak i pani premier, powiedzieliście państwo nieprawdę.
Na przykład spółdzielnie produkcyjne, spółki, tam są gospodarstwa rodzinne, rodziny mają swoją ziemię - zakazaliście im państwo powiększać obszar i żyć. Nawet dotyczy to gruntów, które użytkujemy po 30, 40 lat.
Przecież tu nie ma handlu.
To jest ziemia dla życia i bycia tych ludzi.
To jest oszustwo.
Z tej trybuny, z tego parlamentu idą informacje nieprawdy.
Panie pośle, czy pan może złożyć wniosek formalny?
Pytam pana ministra: Czy wieś polska oczekiwała takich zmian? Wieś polska nie oczekuje takich zmian. Nie ma żadnego zagrożenia...
...nie ma żadnego zagrożenia, że nagle jak meteory wylądują tutaj w Polsce obcokrajowcy i wykupią całą polską ziemię.
Nie ma takiego zagrożenia.
Proszę państwa, Polacy chcą ziemi dla siebie.
Panie pośle, prosiłbym jednak pana, żeby pan sformułował wniosek formalny.
Nie wolno kłamać z trybuny parlamentu.
Panie Marszałku! Za chwilę będziemy procedowali na temat bardzo istotny, bardzo ważny: o wstrzymaniu sprzedaży ziemi z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa i zmianie niektórych ustaw. Wnoszę - na ręce pana marszałka, do wyłącznej pana decyzji - o wydłużenie czasu przedstawiania stanowisk poszczególnych klubów i zadawania pytań.
Panie marszałku, pozwolę sobie w tym momencie powiedzieć, że jest to wniosek nie tylko mój osobisty, składany na pana ręce, ale wielu, powiedziałbym, tysięcy ludzi, którzy bardzo żywotnie interesują się tym tematem tak w prasie, w mediach, jak i w kontaktach osobistych na żywo. Stąd pozwalam sobie, panie marszałku, wnosić do pana o wydłużenie tego czasu prezentacji, tak ważnego - to nie jest kupowanie kilograma czy worka ziemniaków na targu czy jakaś inna ustawa, która... Wszystkie ustawy są ważne, ale ta jest wyjątkowo ważna. Stąd pozwalam sobie pana marszałka prosić o wydłużenie tego czasu. Dziękuję panu bardzo.
Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Panie Ministrze! Dlaczego ten projekt ustawy został tak napisany, w taki sposób, który nie odzwierciedla rzeczywistego istniejącego stanu właścicieli władających gruntami w obecnym czasie, poza jednym, jakim jest rolnik indywidualny, dla którego wyłączności sprowadza się projekt ustawy o nabyciu nieruchomości - co jest, jak wiadomo, rozwojem - nie uwzględnia innych podmiotów gospodarczych ani różnorodności spółdzielni produkcyjnych, które w Europie są rozchwytywane, ani różnorodności spółek? To jest pogwałcenie pięciu artykułów Konstytucji Rzeczypospolitej. Zacytuję art. 32: ˝Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny˝.
Podstawą ustroju rolnego państwa jest u nas gospodarstwo rodzinne. Przecież nie można powiedzieć, że ta podstawa to jest 100%. To może być większość, to może być ważniejsze, ale nie jest wyłączne.
I ostatnie pytanie, odnośnie do dziedziczenia. Ja słucham wnikliwie, co pan minister mówi w różnych wywiadach. Są rodziny, które nie mają dzieci, mają grunty...
Bardzo dziękuję, panie pośle.
...i mają opiekę obcych ludzi. Im się w głowie nie mieści, że nie może być realizowana ich wola testamentowa.
Panie Marszałku! Szanowne Panie i Szanowni Panowie Posłowie! Panie ministrze, na podstawie odpowiedzi na moje pytanie sądzę, że pan mnie nie zrozumiał. Chciałbym jeszcze raz...
Ale pan nie składa wniosku formalnego, tylko usiłuje prostować odpowiedź.
Wniosek formalny. Panie ministrze, chciałbym, żeby pan zrealizował swoje stwierdzenie z exposé, że spóźnienia będą traktowane w sposób godny...
...tak jak traktuje się je w innych państwach. I ja w to wierzę, natomiast zapisy uniemożliwiają nam rozwój i funkcjonowanie. Cieszy mnie pana wypowiedź, że w komisji będą brane pod uwagę nasze, opozycyjne, poprawki. Zmierzam do tego, że jeśli teraz jest nowe rozdanie, państwo macie władzę, będziecie stanowili lepsze prawo niż to, które było, to chodzi nam o to, żeby to lepsze prawo stanowiło i umożliwiało nabywanie przez członków spółdzielni produkcyjnych gruntów, które są w ramach spółdzielni. Te spółdzielnie się zmieniają, tak jak my tego chcemy, w kapitałowe spółdzielnie, to nie są spółdzielnie sprzed 50 lat, i na dzień dzisiejszy ta ustawa zabrania nam nawet dysponowania gruntami, które mamy w dyspozycji 40 lat, zabrania nam wykupu bez ingerencji agencji. Musimy najpierw sporządzić akt notarialny wstępny, a potem dopiero... Chodzi o jasne, klarowne regulacje, lepsze, niż były do tej pory, w co wierzę, panie ministrze. Jeszcze raz powtarzam: Myślę, że będziemy stanowić łącznie z komisją lepsze prawo, niż było do tej pory, bo taka jest idea każdego parlamentu. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Panie Ministrze! Pytanie dotyczy Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, budżet - 30 mld. Dywanowe zwolnienia z pracy, nienotowane w takim stylu chyba nigdzie na świecie. W województwie wielkopolskim na 31 oddziałów powiatowych agencji osiem obsadzono tak, że ich pracownicy to są pracownicy agencji o różnym doświadczeniu i predyspozycjach. To wcale nie znaczy, że to dobra decyzja. Ale w powiecie międzychodzkim - dobra decyzja. W ośmiu to osoby minimum przypadkowe, niemające żadnego przygotowania zawodowego. Piła, Czarnków, Leszno, Słupca, Wągrowiec, Śrem i Oborniki. W Obornikach pracuje osoba, która rozwieszała plakaty.
To są osoby, decyzje, które muszą gospodarkę kosztować. Obecnie najlepsze zakłady w Polsce, w tym rolnicy indywidualni, są bez pieniędzy.
To jest skutek tego elementu.
Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Jestem w szoku po wczorajszym posiedzeniu naszej komisji rolnictwa, tak głębokim, że do dzisiaj nie mogę się z tego otrząsnąć.
I ledwo tu stoję na tej trybunie. Ale teraz zrobię jeden wyjątek, proszę państwa.
Panie prezesie Kaczyński, to jest poprawka niewinna, ale pokazująca nam, gdzie jest świat rolniczy.
Ja nie wierzę w to, nie musi się pan znać na rolnictwie, że pan o tej poprawce osobiście - ja tam kuknę - nie powie, że powinna być wprowadzona. Wie pan, o co tu chodzi, panie prezesie? Tu chodzi o to, że indywidualnym rolnikom pozwala się kupować ziemię, ale już spółdzielniom rolników, tych samych rolników, do których my dopiero dążymy, marzymy, żeby te spółdzielnie były, nie pozwalamy.
Przecież to jest paranoja.
Dlatego ten mój szok polega na tym, że Francja, wszystkie państwa Europy...
My dążymy, to jest nasze marzenie, a im nie pozwalamy.
Dlatego ten szok jest spowodowany tym, panie prezesie... Myślę, że on ustanie, gdy pan zagłosuje, a pozostali koledzy radni...
Panie pośle, zwracam panu...
...posłowie, przepraszam, zrobią dokładnie to samo, co pan.
Zwracam panu uwagę, że posłem sprawozdawcą w tym punkcie jest poseł Robert Telus, a rząd reprezentuje wiceminister Zbigniew Babalski.
Panie marszałku, pana to też dotyczy.
I proszę na przyszłość jednak stosować się do pewnych standardów.
Ja jeszcze, panie marszałku...
Nie, panie pośle.
Ja bym proponował...
...aby pan prezes zabrał głos, bo to jest bardzo ważne.
Muszę zobaczyć, czy ten szok...
Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Te kartki nam wyłączyły mózg. Wszystkim.
Ten sposób procedowania tak w komisji, jak i na sali sejmowej - panie prezesie, przepraszam, jestem dopiero adeptem...
...początkującym posłem - nie ma nic wspólnego z tworzeniem dobrego prawa. W proteście nie powiem państwu, o co chodzi.
Nie wyjaśnię, panie prezesie, panie pośle, tego, o co tu chodzi. Proszę wziąć tę kartkę i konia z rzędem, jak pan odpowie, o co chodzi. To nie jest tworzenie dobrego prawa. Jako poseł Rzeczypospolitej wstydzę się, że jestem w parlamencie i tak mi przyszło tworzyć prawo.
Protestuję. Spotkamy się na wsi. W kuchni mówimy inaczej.
Panie Marszałku! Pana to też dotyczy.
Nie przystoi tak obradować. My nie mówimy o kilogramie kapusty
, mówimy o bardzo poważnych rzeczach, a tu jest kpina i drwina z tego z tej strony. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Szanowni Państwo! Zaryzykuję stwierdzenie, że wszyscy posłowie, jak tu jesteśmy, w 100% chcemy dobrze. Naszym obowiązkiem jest stworzyć dobre prawo. Po to tu każdy z nas jest. Zaryzykuję też, po raz wtóry, stwierdzenie, że tworzymy prawo w stosunku do ludzi, których jakby nie było. My jesteśmy w takim punkcie, nie podnoszę spraw spoza tego punktu, że tworzymy prawo w stosunku do osób, których jakby nie było, jakby tych rodzin nie było. Chodzi mi tu o spółdzielnie produkcji rolnej. Uniemożliwiamy tym ludziom życie, uniemożliwiamy tym ludziom to, by mogli pracować tak, jak chcą, rozwijać się. Czy tak mamy tworzyć prawo? To nie są jakieś kołchozy z jakiejś minionej epoki, to są kapitałowe, przykładem świecące zakłady. To są fantastyczni ludzie i fantastyczne rodziny. Apeluję do państwa, kolegów posłów, szczególnie rolników - panie prezesie, również do pana.
Codziennie korzystamy z pracy tych ludzi. Nawet nie mamy świadomości. Jemy śniadania, obiady i kolacje. Smakuje nam, bardzo smakuje nam, ale nie chcemy tych ludzi na wsi.
Dziękuję panu posłowi.
Proszę, zagłosujmy za. Nie pozwólmy, żeby te kartki odbierały nam trzeźwe myślenie.
Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Przypadł mi zaszczyt przedstawienia stanowiska klubu Platformy Obywatelskiej co do projektu ustawy o szkodach łowieckich oraz o zmianie niektórych innych ustaw, druk nr 372.
Chcę powiedzieć, że klub Polskiego Stronnictwa Ludowego tym projektem zmierza w dobrym kierunku. Jednak jak mówi przysłowie, diabeł tkwi zawsze w szczegółach. Oczywiście ten projekt rozwiązuje w części tylko jeden z rozdziałów Prawa łowieckiego - rozdział 9, ale najważniejszy. Zasadniczym mankamentem tego projektu ustawy jest jednak fakt wyceny szkód łowieckich przez zarządców i dysponentów obwodów łowieckich jednocześnie prowadzących działalność zarządczą i gospodarczą w swych obwodach. Niedopuszczalne zatem jest, aby dzisiaj współodpowiedzialny finansowo za wyrządzane szkody jednocześnie je wyceniał. Ze względu na udział środków publicznych z budżetu państwa i ich prawidłowe wydatkowanie operacje wypłat odszkodowań za szkody łowieckie winny być transparentne, czyli jasne i uczciwe. W związku z powyższym całość związana z finansami winna leżeć po stronie służb wojewody oraz, naszym zdaniem, polegać na utworzeniu oddzielnego funduszu odszkodowawczego. Ponadto obecność przedstawicieli izb rolniczych w jakichkolwiek rozstrzygnięciach winna stanowić element doradczy i formalny z uwagi na bardzo niską reprezentatywność w rolnictwie naszego kraju izb rolniczych. Według informacji Krajowej Rady Izb Rolniczych w wyborach do izb rolniczych z 31 maja 2015 r. na niecałe 5 mln uprawnionych rolników wzięło udział 140 tys. osób, a frekwencja ogólna wynosiła 4,33%. Na poziomie poszczególnych regionów frekwencja wynosiła: w Małopolsce 1,86%, w województwach: opolskim - 2,41, podlaskim - 2,74, śląskim 2,79, podkarpackim - 2,87, wielkopolskim - 3,3%. Z uwagi na fakt, iż zwierzęta wolno żyjące są własnością państwa i dobrem ogólnonarodowym, celowe jest uzupełnianie środków finansowych z budżetu państwa. Celowe byłoby również powołanie funduszu odszkodowawczego w wysokości środków finansowych niezbędnych do wypłaty odszkodowań z tytułu szkód łowieckich jako uzupełnienie środków finansowych zasilających fundusz z innych źródeł, w tym wyżej wymienionych w projekcie ustawy, a także z działalności gospodarczej kół łowieckich.
Chcę powiedzieć, że poselski projekt ustawy, o którym mowa, ma w zbyt dużym stopniu charakter ogólny i wymaga dość sporych korekt co do przejrzystości przepływów i wydatków finansowych, szczególnie środków z budżetu państwa. Jednak idzie on w dobrym kierunku, rozwiązuje problemy. Stoimy na takim oto stanowisku: klub Platformy Obywatelskiej wnosi o skierowanie ww. projektu pod obrady właściwej komisji plus komisji rolnictwa. Sądzę, że takich projektów, obarczonych, tak jak powiedziałem, panie marszałku, większymi lub mniejszymi usterkami, jest niewiele. Wieś, rolnicy polscy oczekują tych projektów. Ten projekt nadaje się do korekt i do poprawek. Czy on jest lepszy od projektu Prawa i Sprawiedliwości? Nie wiem, rozstrzygną to gremia demokratyczne. Natomiast to, że on idzie w dobrym kierunku, jest oczywiste. Jako rolnik mówię z tej trybuny - jest on oczekiwany.
Generalnie rzecz biorąc, tak jak powiedziałem na samym początku, nie może być tak, jak to do tej pory bywało, że oceniają to ci, którzy są współodpowiedzialni za powstałe szkody. Te szkody były, są i będą. Zwierzęta się przemieszczają. To dobrze, że one są, tylko musi to być w pewnych układach - odpowiednie zagęszczenie, odpowiednie ilości na 1 km
. Ta instytucja, która mówi o tym, że powinno być mniej lub więcej, powoduje szkody. Trzeba też w projektach ujmować elementy związane z odpowiedzialnością i wielkością składek kół łowieckich. Nie może być równości tych składek, a tu też nie zawarto tego zagadnienia. W związku z tym nie można w sposób bezwiedny, tak że tylko wojewoda itd.
Ale to są sprawy na komisję, my sobie z tym poradzimy.
Przedkładam raz jeszcze projekt Polskiego Stronnictwa Ludowego pod obrady komisji, która będzie zdolna z tego zrobić dobry projekt. Dziękuję bardzo, panie marszałku.
Pani Marszałek! Panie Posłanki i Panowie Posłowie! Tempo procedowania jest kosmiczne. Widać wyraźnie pośpiech i jakby lęk, tylko przed czym? Obraliście państwo obłędny kurs upaństwawiania. Przecież nie ma w naszym kraju klimatu poruszania się w parlamencie ani żebyśmy my, Polacy, mieli jakiekolwiek, poza szczególnymi wyjątkami, przeciwskazania do poruszania się w lasach. Dlaczego państwo macie tak ogromne, gigantyczne zaufanie do jednego urzędnika? To dotyczy też Agencji Nieruchomości Rolnych, jeśli chodzi o grunty, i dotyczy to, jeśli chodzi o instytucję, Lasów Państwowych. Nie boicie się tam państwo odpowiedzialności i różnych nieczystych rzeczy? Nie służy dobremu ten przypadek z lasami związany. Nawet państwo nie sankcjonujecie elementu, kiedy podmioty nie mogą się dogadać. Mówię już o szczegółach ustawy. W przypadku osób fizycznych czy prawnych zakupujących grunty, jeśli nie dogadają się cenowo, podmiot sprzedający nie może się wycofać. Nie wolno tak postępować, to jest zamach na prywatność. Na pięciu biegłych rzeczoznawców, gdybyśmy zamknęli ich w oddzielnych pomieszczeniach, założę się, że ten sam produkt będzie pięć razy inaczej wyceniony. Chcę powiedzieć jednoznacznie, że przecież pokolenia Polaków przez dziesiątki lat właśnie walczyły o prywatną własność jako podstawę naszego państwa. Dzisiaj widzę w wielu płaszczyznach zaczyna ona być zagrożona. Nie mogę się dopatrzeć w państwa projektach ustaw, skąd ten pęd do takiego upaństwawiania. Przecież Polacy, rolnicy, my mamy rozum, wiemy, co zrobić z prywatną, osobistą własnością.
Nie zabraniajcie nam państwo posiadać i decydować, co z tym robić. Przecież to jest fundamentalne prawo każdego Polaka, każdego człowieka. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Pozwolę sobie skromnie zauważyć, panie ministrze, że to, że państwo wykonujecie swoją pracę bardzo dobrze, to świadczy o tym, że tylko gratulacje należy składać, i cieszę się z tego powodu, że tak jest. Ale za to państwo pobieracie pieniążki, wynagrodzenia. To jest jedna rzecz.
Bardzo proszę o spokój na sali, a pana posła proszę o zbliżanie do...
Druga rzecz. Ja myślę...
Bardzo proszę o spokój na sali.
Ja myślę, panie ministrze, że państwo posiadacie...
...właściwość obsesyjnej niechęci do prywatnej własności Polaków...
Panie pośle, ale to nie jest sprostowanie.
...co jest motorem postępu na świecie...
...i z tego powodu mózg lasujecie nam, Polakom...
Panie pośle...
...jeśli chodzi o tego typu rzeczy i fobię dotyczącą wykupu przez obcokrajowców...
Panie pośle...
...a nie ma w ogóle miejsca...
Panie pośle...
...ten element. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Posłanki i Panowie Posłowie! Przepraszam, panie marszałku, ale widzi pan, 4 miesiące debatujemy dopiero pod rządami w moim kraju Prawa i Sprawiedliwości, a już ochrypłem. I teraz co będzie, jak będzie...
...co będzie za pół roku, aż strach pomyśleć, ze mną.
Ale chciałbym przedstawić bardzo ważną rzecz. To jest wniosek bardzo ważny i wydaje mi się, zaryzykuję takie stwierdzenie, że cały Sejm naszego kraju winien usankcjonować własność prywatną w przypadku, gdy dochodzi do tego, że nie mogą się dogadać finansowo. Dochodzi do sytuacji takiej, że agencja nie wyraża zgody na odpowiednią cenę. W związku z tym jest wniosek, żeby
sprzedający, bez względu na formę własności, mógł wycofać się z tej transakcji, mógł zachować tę własność. To jest bardzo ważne. Nie głosujmy w układzie zero-jedynkowym. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Szanowni Państwo! Posłanki i Posłowie! 13 mln ha ziemi jest w Polsce w rękach rolników indywidualnych, 1 mln ha dzierżawy, czyli własności Skarbu Państwa, średnia 10,5 ha. Pytam się tego, kto rozumny: Co można zrobić w proporcji struktury agrarnej? Nic.
Ta ustawa nie wnosi nic. Ja zrozumiałem jedną rzecz, że państwo realizujecie konsekwentnie - przykryciem, płaszczykiem są tu ustawy o ziemi i o lasach - zupełnie inną wizję państwa: wizję państwa silnego poprzez uwłaszczanie, nacjonalizację. A jest zupełnie odwrotnie, państwo polskie jest silne wtedy, kiedy jest silna własność prywatna, w rękach ludzi.
I to jest fatalne. Poniesiecie państwo tego konsekwencje. Jak Polacy zrozumieją, o co tu chodzi, pójdziecie na banicję.
