Szanowny Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Debata na temat katastrofy demograficznej w Polsce trwa od lat z różnym nasileniem, ale dopiero najprostsze możliwe rozwiązanie, które zaproponował rząd Prawa i Sprawiedliwości, wywołało burzę mózgów. Program 500+ jest pierwszym w dziejach III Rzeczypospolitej, który coś daje ludziom...
...od których zależy biologiczne przetrwanie narodu...
Prawda, pani poseł.
...czyli przyszłość Polski, a nie najsilniejszym grupom nacisku, bankom, korporacjom, biznesmenom, kaście biurokratycznej itd.
Jednocześnie dając ludziom, projekt ten znakomicie zawęża na przyszłość możliwość wykorzystania budżetu przez te grupy, bowiem jest praktycznie nieodwracalny. To pole manewru przyjaciół budżetu państwa - przyjaciół budżetu państwa oczywiście w cudzysłowie - zostanie drastycznie ograniczone. Chyba nikt nie wyobraża sobie rządu, który przyjdzie i powie ludziom, że zabiera im te 500 zł
na dziecko. Czy w związku z programem 500+ duża ilość kobiet może wypaść z rynku pracy? Czy Polskę stać, by w dalszym ciągu nie wspierać dzietności?
Bardzo dziękujemy panu posłowi.
Pani poseł Małgorzato, my damy radę...
Szanowna pani marszałek...
Jeszcze tylko dokończę, proszę mi pozwolić.
Czas zadania pytania - 1 minuta.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Zwierzęta łowne w stanie wolnym są dobrem ogólnonarodowym i stanowią własność Skarbu Państwa. Nowelizacja niniejszej ustawy ma na celu przede wszystkim zracjonalizowanie gospodarki łowieckiej w powiązaniu z gospodarką rolną. Szczególnie rolnicy ponosili znaczne straty w uprawach z tytułów szkód, jakie wyrządzają im zwierzęta łowne, a w szczególności dziki. Chcąc wyeliminować negatywne zjawisko ponoszenia przez rolników strat gospodarczych, należy podjąć działania zmierzające do większego zaangażowania Skarbu Państwa w procesie gospodarki łowieckiej w Polsce.
Projekt przewiduje, że wniosek o ustalenie wysokości odszkodowania właściciel lub posiadacz gruntów rolnych składa do właściwego wójta, burmistrza lub prezydenta, który przekazuje go właściwemu wojewodzie. Czy propozycja pośrednika, jakim jest wójt, burmistrz lub prezydent, nie stanowi zbędnego elementu, nie spowoduje wydłużenia procesu szacowania? Drugie pytanie: Czy zgłoszenie szkody nie powinno nastąpić
bezpośrednio do wojewody, co obniżyłoby koszty administracyjne? Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Wiele czasu upłynęło, nim 3 lutego 2011 r. Sejm uchwalił ustawę o ustanowieniu dnia 1 marca Narodowym Dniem Pamięci ˝Żołnierzy Wyklętych˝, na którą czekały organizacje patriotyczne, środowiska kombatanckie, przyjaciele i rodziny tych, którzy polegli w boju, zamordowani zostali w komunistycznych więzieniach lub po prostu odeszli na wieczną wartę.
Inicjatywę ustawodawczą w zakresie uchwalenia nowego święta państwowego podjął w 2010 r. śp. prezydent Lech Kaczyński. Data 1 marca nie jest przypadkowa. Tego dnia 1951 r. komuniści strzałem w tył głowy w mokotowskim więzieniu zamordowali przywódców IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, w tym płk. Cieplińskiego i pochodzącego z miejscowości Werynia w powiecie kolbuszowskim na Podkarpaciu por. Józefa Batorego. Z tej okazji w tej miejscowości obchodzony był po raz kolejny Narodowy Dzień Pamięci ˝Żołnierzy Wyklętych˝.
Uroczystości rozpoczęły się mszą św. pod przewodnictwem ks. dziekana Kazimierza Osaka z udziałem ks. proboszcza Jarosława Depczyńskiego odprawianą w kościele parafialnym w Weryni w intencji Józefa Batorego, zamordowanych żołnierzy WiN oraz ojczyzny. Okolicznościową homilię wygłosił ks. dr Sławomir Zych. Po zakończeniu mszy zebrani w asyście pocztów sztandarowych przeszli do wiejskiego domu kultury, gdzie odbyła się dalsza część uroczystości.
Z tego miejsca chciałbym gorąco i serdecznie podziękować żyjącemu jeszcze bratu mjr. Józefa Batorego Franciszkowi Batoremu, emerytowanemu nauczycielowi, który nie szczędzi swoich sił i wiedzy, aby najmłodsze pokolenie informować o bohaterach tamtego czasu.
Dzień ten skłania do refleksji na temat patriotyzmu. Każda inicjatywa podejmowana, by przypomnieć o tragicznych losach tamtych żołnierzy, jest cenna.
Stojąc przed Wysoką Izbą w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej, pragnę złożyć hołd tym wszystkim, którzy bohatersko zapisali się w historii naszego narodu i przyczynili się do obrony niepodległego państwa polskiego. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
1. Czy prawdą jest, że po wejściu ustawy w życie rozwiązania w niej zawarte spowodują, że będziemy traktować polskich rolników jak obcokrajowców, nakładając na nich takie same restrykcje w zakresie nabywania ziemi?
2. Czy prawdą jest, że polski rolnik bardzo często nie będzie mógł kupić ziemi od swojego sąsiada, nie będzie mógł kupić jej w sąsiedniej gminie, powiększyć swojego gospodarstwa, przez 5 lat nie będzie miał dostępu do ziemi państwowej?
3. Czy w przedstawionym projekcie ustawy będzie możliwość osiedlania się na polskiej wsi dla tych, którzy chcieliby wyprowadzić się z miasta na wieś?
4. Czy w wyniku wprowadzenia ustawy rolnicy mogą stracić, ponieważ może ona doprowadzić do tego, że ziemia będzie tańsza?
Proszę o odpowiedź na piśmie.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Corocznie 11 marca na terenie całej Polski obchodzony jest Dzień Sołtysa, święto obchodzone w celu wyrażenia uznania dla sołtysów, czyli przedstawicieli lokalnych, zwykle wiejskich, społeczności.
Sołtysi pojawili się już w średniowieczu. Wyznaczani byli przez feudalnych panów, a ich głównym obowiązkiem było zbieranie czynszu i przewodniczenie ławie wiejskiej. Pełnili oni również rolę wiejskich sędziów. Z czasem ich mocna pozycja została częściowo ograniczona. Po upadku komunizmu sołtys został organem wykonawczym sołectwa, czyli jednostki pomocniczej gminy.
Obecnie sołtysa wybierają mieszkańcy sołectwa, coraz częściej w wyborach bezpośrednich. Zwykle zostaje nim osoba z miejscowej społeczności, która na bieżąco pozostaje w sprawach lokalnych. Współcześnie do obowiązków sołtysów, oprócz reprezentowania sołectwa na zewnątrz, należy m.in. zwoływanie zebrań wiejskich, realizowanie uchwał rady gminy czy też pobieranie podatków rolnego i leśnego.
Co roku święto sołtysów staje się bardziej popularne na wsiach. W Polsce jest ok. 40 tys. sołtysów. Co ciekawe, przemiany obyczajowe nie ominęły obszarów wiejskich. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu sołtysami byli praktycznie wyłącznie mężczyźni. Dziś panie stanowią prawie 1/3 w tej grupie.
Z okazji Dnia Sołtysa chciałbym złożyć wszystkim opiekunom i gospodarzom wsi najserdeczniejsze życzenia zdrowia, wszelkiej pomyślności, a także jak najlepszej współpracy z mieszkańcami i władzami gmin. Jednocześnie składam serdeczne podziękowania za trud i wysiłek w sprawowaniu tak zaszczytnej funkcji oraz za zaangażowanie na rzecz rozwoju i poprawy jakości życia społeczności lokalnych.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam krótkie pytania. Czy będzie można sprzedać lub kupić ziemię rolną na terenach podmiejskich, np. V, VI klasy, która jest atrakcyjna pod zabudowę mieszkaniową - ziemię nie dla rolników? Jeżeli nie, to czy nie spowoduje to spowolnienia rozwoju tych obszarów? Pytanie drugie: Czy będzie można podzielić działkę rolną i darować ją własnemu dziecku nierolnikowi? Pytanie trzecie: Czy jest to ograniczenie własności? Tak przedstawiają to niektórzy politycy oraz media. Pytanie czwarte: Czy w sytuacji przetargu na sprzedaż działki rolnej o powierzchni powyżej 1 ha przeprowadzonego pod koniec kwietnia możliwe będzie zawarcie umowy, sporządzenie aktu notarialnego już pod rządami nowej ustawy, w maju? I ostatnie pytanie: Czy pod rządami nowej ustawy możliwe będzie zbycie gruntu przez jednostkę samorządu terytorialnego na zasadzie zamiany? Czy gmina będzie mogła zamienić się gruntami o równoważnej wartości z podmiotem, który co do zasady
nie będzie uprawniony do zakupu ziemi? Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Wody pitnej brakuje setkom miliardów ludzi na całym świecie. Światowy Dzień Wody to dobry moment, by przypomnieć, że wodę trzeba szanować.
Światowy Dzień Wody jest obchodzony co roku w dniu 22 marca w celu uświadomienia, jak wielką rolę odgrywa woda i jak wielkie zagrożenie niesie ze sobą spadek jej zasobów. Światowy Dzień Wody jest obchodzony od 1993 r. Propozycja jego ustanowienia padła rok wcześniej podczas Konferencji ds. Środowiska i Rozwoju Narodów Zjednoczonych. Zatwierdziło ją Zgromadzenie Ogólne ONZ. Od lat w obchodach dnia aktywnie uczestniczy również Unia Europejska.
Słodka woda to zaledwie około 3% wody na świecie, około 1,2 mld ludzi na świecie nie ma dostępu do czystej wody, 3,3 mld ludzi mieszka w miastach. Hasło XXII Światowego Dnia Wody to ˝Woda i praca˝. Celem Światowego Dnia Wody w 2016 r. obchodzonego pod tym hasłem jest pokazanie, jak wystarczająca ilość i poprawa jakości wody może zmienić życie i źródła utrzymania pracowników, a w efekcie przekształcić społeczeństwa i gospodarki świata.
Wiele rejonów w Polsce, w tym polskie miasta, także cierpi na braki wody, zasoby wody pitnej na jednego mieszkańca w Polsce mamy takie same jak w Egipcie, a mniejsze niż w Hiszpanii, która jest uważana w Europie za kraj praktycznie pozbawiony wody. Jak to możliwe? Tak dramatyczna sytuacja powodowana jest rabunkową gospodarką. Nie myśleliśmy o przyszłości, o naturze, o ekologii, bezmyślnie wycinaliśmy lasy, osuszaliśmy bagna i meliorowaliśmy. Każdego roku z naszych miast do Bałtyku spływa i marnuje się ogromna ilość wody.
Najważniejszym, jedynym odnawialnym przez przyrodę źródłem wody do picia jest woda deszczowa. Każdy powinien ją chronić, cenić i szanować, dobrze zagospodarowana będzie służyć każdemu, natomiast może też spowodować wielkie zagrożenia: powodzie, podtopienia, skażenie środowiska.
Aby nie pojawił się dzień, w którym z kranu nie popłynie woda. Nareszcie ta sytuacja zaczyna się zmieniać, sadzimy lasy, odtwarzamy oczka wodne i stawy, co pozwala na podniesienie poziomu wód głębinowych.
Mam apel do społeczeństwa, dziennikarzy, urzędników, nauczycieli, organizacji politycznych, ekologicznych, aby zmienić XIX-wieczną filozofię ˝końca suszy˝ na filozofię mądrego i odpowiedzialnego zagospodarowania wody deszczowej w polskich miastach, a także przez każdego z nas.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Strażacy alarmują i apelują o niewypalanie nieużytków. Od początku roku w kraju wybuchło już blisko 20 tys. pożarów traw. Zginęły w nich trzy osoby. Wypalanie traw jest karalne i szkodliwe dla środowiska, a celowe wypalanie może skutkować odebraniem rolnikom dopłat unijnych. Wypalanie traw, łąk, pastwisk jest w Polsce ustawowo zabronione. Grożą za to kary: grzywna do 5 tys. zł, a nawet do 10 lat więzienia, jeżeli taki pożar stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia wielu osób lub powoduje duże straty materialne. Od początku roku spłonęły już tysiące hektarów traw, które po zimie są wysuszone i palą się bardzo szybko. W rozprzestrzenianiu się ognia pomagają także powiewy wiatru. W przypadku gwałtownej zmiany jego kierunku pożary mogą się wymknąć spod kontroli i przenieść na pobliskie lasy i zabudowania. Ogień rozprzestrzenia się z prędkością nawet 60 km/h, a szybko biegnący człowiek osiąga prędkość 20 km/h. Szczególnie niebezpieczne jest wypalanie traw w pobliżu dróg, ponieważ powoduje to zmniejszenie widoczności, co może prowadzić do groźnych kolizji i wypadków drogowych. Podczas pożarów traw wydziela się szereg trujących związków chemicznych. W płomieniach giną także zwierzęta, niszczone są miejsca lęgowe wielu gatunków ptaków gnieżdżących się na ziemi i w krzewach. Palą się również gniazda już zasiedlone.
W walkę ze zjawiskiem wiosennego wypalania zaangażowana jest także Unia Europejska. System dopłat bezpośrednich zobowiązuje użytkownika gruntów do utrzymania ziemi w dobrym stanie. Celowe wypalanie traw może skutkować zmniejszeniem, a nawet całkowitym odebraniem dopłat bezpośrednich. Pożary nieużytków z uwagi na ich charakter i zazwyczaj duże rozmiary angażują znaczną liczbę sił i środków straży pożarnych. Strażacy zaangażowani w akcję gaszenia pożarów traw, łąk i nieużytków w tym samym czasie mogą być potrzebni do ratowania życia i mienia ludzkiego w innym miejscu. Wiosną wybucha najwięcej pożarów nie tylko traw, ale także lasów.
Proszę, aby wszyscy parlamentarzyści przyłączyli się do apelu leśników i strażaków o zachowanie szczególnej ostrożności podczas przebywania na terenach leśnych i na obszarach do nich przyległych, bo ok. 95% pożarów powstaje z winy człowieka. Dziękuję bardzo.
