Pani Marszałek! Pani Premier! Wysoki Sejmie! Silna Polska to silna gospodarka. Z zadowoleniem przyjąłem zapowiedź rządu dotyczącą wzrostu inwestycji, w szczególności jeśli chodzi o innowacyjność, a także zapowiedź reindustrializacji Polski, a także kwestie wzrostu znaczenia dyplomacji ekonomicznej. Pamiętam, jak przedsiębiorcy mówili mi wielokrotnie: Najlepiej gdyby dyplomacja ekonomiczna nie istniała, gdyby nie wtrącała się, bo tylko może wszystko popsuć. Może bardzo wiele naprawić, może bardzo wiele pomóc. Mam nadzieję, że doprowadzimy do tego. Obawy, jakie są związane z tym programem, dotyczą źródeł finansowania tego programu. W szczególności chciałbym zwrócić uwagę na te źródła, które mają pochodzić ze spółek Skarbu Państwa. Zapowiedziała pani premier, że dywidendy ze spółek Skarbu Państwa wzrosną o miliard złotych. Ponadto spółki te będą zobowiązane do tworzenia funduszu inwestycji rozwojowych. Chcę przypomnieć, że już dzisiaj te spółki, tylko same spółki energetyczne wpłaciły z tytułu dywidendy w ostatnim roku 4 mld zł, natomiast realizują program inwestycyjny bardzo szeroko zakrojony na kwotę 14 mld zł.
Czy w związku z tym nałożenie kolejnych obowiązków nie spowoduje trudności w realizacji tego planu?
I jeszcze krótkie pytanie dotyczące stanowiska rządu w zakresie polityki klimatycznej: Czy rząd będzie utrzymywał tutaj status quo, czy zamierza dokonać zmian? Uprzejmie proszę o odpowiedź na piśmie.
Pani Marszałek! Pani Premier! Nie ma pani premier.
Przepraszam.
Wysoka Izbo! Chciałbym zwrócić uwagę na dwie kwestie, które w naszym przekonaniu mogą spowodować, że proponowany projekt ustawy może być nieskuteczny. Po pierwsze, jest to kwestia związana z możliwością określenia według kwoty netto wartości odpraw, które będą przysługiwały członkom zarządu. W ten sposób de facto wartość podatku dochodowego będzie obciążała same spółki, a nie będzie obciążała już członków zarządu czy członków rad nadzorczych, których ten podatek miałby dotyczyć.
Druga kwestia, o którą chciałbym zapytać, to sprawa konstytucyjności tego rozwiązania. Otóż część z tych odpraw została określona na długo przed wejściem w życie ustawy, w związku z tym można mieć wątpliwości konstytucyjne dotyczące zasady niedziałania prawa wstecz. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Ja również jestem posłem nowym, posłem, który debiutuje w parlamencie, i również ze smutkiem obserwuję to, co tutaj się dzieje, ten spór o trybunał, który towarzyszy nam od początku obecnej kadencji. Używamy górnolotnych sformułowań o potrzebie ochrony demokracji, gdy tymczasem mam wrażenie, że pobudki naszego działania czy działania niektórych są bardzo proste.
Oto poprzednia koalicja rozpoczęła ten problem, to prawda, zdecydowała się na krok bez precedensu, powołując dwóch członków trybunału, wyręczając nas w tej roli, wyręczając nas, posłów VIII kadencji.
Co proponują państwo w tej chwili? Państwo proponują wybór wszystkich pięciu sędziów trybunału. Mam pytanie: Jak państwo zapewnią pluralizm tego trybunału? Bo on powinien i musi być pluralistyczny, by Polacy, obywatele mu ufali. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Ja chciałbym zadać pytanie pani minister. Czy została przeprowadzona analiza skutków gospodarczych zaniechania wspierania produkcji biopaliw i biokomponentów, także skutków dla rynku pracy? Generalnie nie jest dobrze, że bardzo często pod wpływem chwilowych zmian w polityce budżetowej dokonujemy istotnych zmian w zakresie instrumentów gospodarczych. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Moje pytanie dotyczy przedstawionej przez panią premier koncepcji zakupu węgla ze zwałów przez Agencję Rezerw Materiałowych. Agencja Rezerw Materiałowych to agenda rządowa mająca za zadanie utrzymywanie zarówno rezerw strategicznych żywności, jak i artykułów medycznych, a także technicznych, utrzymywanie zapasów agencyjnych, a także nadzór nad rezerwami obowiązkowymi, które przechowywane są przez podmioty sektora naftowego i gazowego. Celem agencji jest tworzenie tych zapasów na wypadek sytuacji nadzwyczajnych. Ropa naftowa i paliwa są, jak wiemy, wykorzystywane bardzo szeroko w gospodarce, w transporcie, w komunikacji, w przemyśle. I są to głównie surowce czy produkty importowane, stąd zrozumiałe jest gromadzenie takich rezerw. Natomiast węgiel nie ma takiego charakteru. Jest wykorzystywany przede wszystkim w energetyce i ciepłownictwie, a także jest to surowiec wydobywany w kraju. Ponadto przypominam, że zgodnie z prawem energetycznym istnieje obowiązek utrzymywania przez podmioty sektora elektroenergetycznego 40-dniowych zapasów tego paliwa, czyli węgla. W dotychczasowej praktyce te zapasy były wystarczające, tym bardziej że w ostatnim okresie spółki sektora zgromadziły większe zasoby węgla w ilości ok. 3 miesięcy zapotrzebowania.
Moje pytania: Czy plan zakupu przez Agencję Rezerw Materiałowych węgla ze zwałów ma charakter interwencji na rynku? Bo takie mamy wrażenie.
Czy ten plan jest elementem szerszego programu restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego? Jeśli byłby takim elementem programu, mógłby przynieść trwałe efekty restrukturyzacyjne. Czy jest to działanie doraźne obliczone na pokrycie najpilniejszych zobowiązań? Myślę tutaj przede wszystkim o zobowiązaniach wobec pracowników. Czy planowany jest zakup węgla tylko od jednoosobowych spółek Skarbu Państwa, czy także od innych podmiotów, w tym podmiotów z udziałem Skarbu Państwa? I wreszcie: Jaka będzie polityka Agencji Rezerw Materiałowych w tym zakresie? Czy węgiel będzie przechowywany na zwałach kopalnianych, czy będzie gromadzony w punktach organizowanych przez Agencję Rezerw Materiałowych? Jaka będzie prowadzona polityka, jeśli chodzi o zbywanie węgla z tych rezerw? Czy będzie to zbywanie głównie na eksport, czy także na rynek krajowy? Przypomnę, że węgla nie można przechowywać zbyt długo, bo traci swoją kaloryczność.
Proszę kończyć, panie pośle.
I wreszcie ostatnie pytanie: Czy to działanie ma charakter jednorazowy, czy Agencja Rezerw Materiałowych planuje te zapasy przechowywać w sposób ciągły i odgrywać na rynku węgla kamiennego istotną rolę? Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoki Sejmie! Bardzo dziękuję, panie ministrze, za rzeczową odpowiedź na to pytanie. Ja rozumiem, że plan zakupów strategicznych ma charakter niejawny i nie oczekiwałem tutaj szczegółów, natomiast chciałbym prosić pana ministra o krótkie odniesienie się do kwestii celowości czy zasadności zakupu węgla w ramach rezerw strategicznych. Jak podkreśliłem, węgiel ma trochę inny charakter jako surowiec, nie pochodzi z importu, w związku z tym to jakby przeczy tej głównej zasadzie, która dotyczy ropy naftowej, produktów naftowych czy gazu ziemnego, które są surowcami z importu w przeważającej mierze. To pierwsze pytanie.
I drugie - przypomnę jeszcze kwestię dotyczącą procedury zakupu tego węgla. Czy będzie dotyczyło to tylko jednoosobowych spółek Skarbu Państwa, czy także podmiotów z częściowym udziałem Skarbu Państwa, czy podmiotów prywatnych? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Mam przyjemność w imieniu Nowoczesnej przedstawić stanowisko wobec projektu zmiany ustawy Prawo wodne.
Projekt w zasadniczej części ma na celu wdrożenie do polskiego porządku prawnego dyrektyw Parlamentu Europejskiego. W tej części nie mamy do tego projektu zastrzeżeń, natomiast wątpliwości pojawiają w dwóch kwestiach. Po pierwsze, projekt zawiera propozycję istotnej modyfikacji przepisów art. 88 ust. 5 i 6 ustawy Prawo wodne. Ta zmiana, jak już przedmówcy mówili, polega na wprowadzeniu fakultatywnego uwzględniania przedstawionych na mapach zagrożenia powodziowego oraz mapach ryzyka powodziowego granic obszarów zagrożenia powodziowego oraz szczególnego zagrożenia powodzią w koncepcji przestrzennego zagospodarowania kraju, planie zagospodarowania przestrzennego województwa, miejscowym planie zagospodarowania czy decyzjach o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego lub decyzji o warunkach zabudowy. Kwestie te zgodnie z intencją projektodawców pozostawi się do rozstrzygnięcia samorządom w konsultacji z zarządami gospodarki wodnej. Czym to może się skończyć w przypadku takich decyzji wydawanych przez samorządy? Ja myślę, że do wyobraźni państwa posłów przemówią doświadczenia przeszłości. To przykład choćby wrocławskiego osiedla Kozanów, które zostało wybudowane na terenach zalewowych, tzw. polderach. Pamiętamy tragiczne obrazy wielkiej powodzi z roku 1997, kiedy woda zalała to osiedle powyżej I piętra. Sytuacja powtórzyła się w roku 2010. Proszę państwa, trzeba nie mieć wyobraźni, by proponować rozwiązania, które mogą doprowadzić do takich tragedii powtórnie, na różną skalę.
Byliśmy zdziwieni, gdy na posiedzeniu komisji ochrony środowiska wiceminister środowiska powiedział, że głównym powodem wprowadzenia tej regulacji jest niedoskonałe jego zdaniem wykonanie map obszarów zagrożenia powodziowego. Proszę państwa, jeden komentarz można mieć do takiego podejścia do regulacji - jest to po prostu psucie prawa. Jeśli pan minister twierdzi, że to rozwiązanie będzie obowiązywało tylko czasowo, to co pan minister powie inwestorom, którzy na tym terenie zbudują zakład przemysłowy, jeśli za kilka lat powrócimy do rozwiązań obecnych, a oni będą chcieli rozbudować ten zakład. Nie będą w stanie tego uczynić. A najważniejsze to zagrożenie życia ludzi i zagrożenie mienia. Kto wypłaci odszkodowania tym ludziom, kto poniesie za to odpowiedzialność?
Proszę państwa, druga sprawa to kwestia rozwiązań personalnych, które dotyczą powoływania prezesa i zastępcy prezesa Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej oraz dyrektorów regionalnych zarządów gospodarki wodnej. Ustawa przewiduje możliwość powoływania tych osób jako pełniących obowiązki, przy czym nie zawiera żadnego ograniczenia czasowego. To powoduje, że istnieje możliwość powoływania takich osób na czas praktycznie nieokreślony. Ja tu zgodzę się z moim przedmówcą, który twierdził, że może to być spowodowane brakiem odpowiednich kadr na te stanowiska.
Oczywiście to nie może być wytłumaczenie regulacji ustawowych.
Reasumując, klub Nowoczesna będzie głosował przeciwko tym propozycjom, przeciwko tej ustawie. Dziękuję.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoki Sejmie! Chciałbym zwrócić uwagę na tryb pracy nad tą ustawą, która jest bardzo ważna. Jest bardzo ważna, bo to jest jedna z ustaw merytorycznych. Tu nie ma wielkiej polityki, ale w takich przypadkach należy zachowywać się bardzo roztropnie. Poprawka, o której była mowa, niestety przepadła, ale chcę zwrócić uwagę na to, że to była bardzo ważna poprawka, na tyle ważna, że uzasadnia odrzucenie tej ustawy.
Proszę państwa, zapomnieliśmy już tragiczne skutki wielkiej powodzi z roku 1997 i z roku 2010. Wtedy czegoś się nauczyliśmy. Przyjęliśmy zasadę, że nie będziemy pozwalać na budowę na terenach, na których istnieje zagrożenie. Dzisiaj ten system odrzucamy, by wprowadzić ponownie uznaniowość. Oby w najbliższych latach nie było kolejnej powodzi, obyśmy znowu nie musieli mówić, że Polak po szkodzie...
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Mam przyjemność przedstawić stanowisko Nowoczesnej wobec poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o służbie cywilnej. Funkcjonowanie każdego państwa opiera się na sprawnej, profesjonalnej administracji, pracującej pod kierownictwem ich politycznych zwierzchników. Służba cywilna, wiemy to wszyscy, stabilizuje państwo. Wymownym tego przykładem są Włochy, znane z bardzo częstych zmian rządów, ale to właśnie administracja stabilna powoduje, że kraj funkcjonuje.
Niniejszy projekt ustawy, który państwo proponujecie, likwiduje w zasadzie ten profesjonalny korpus administracji w urzędach, administracji centralnej i rządowej dedykowany realizacji zadań państwa polskiego na rzecz powoływanych politycznie urzędników. Dotyczy to zwłaszcza urzędników powoływanych na wyższe stanowiska.
Czym jest służba cywilna? To nic innego niż kadra administracyjna, która w ministerstwach, urzędach centralnych pracuje dla kraju, wykonując pod politycznym kierownictwem szefów resortów zadania państwa polskiego. Profesjonalna służba cywilna to taka, która będzie pracowała pod aktualnym kierownictwem, czyli państwa kierownictwem, ale także każdym innym, które nastąpi po was. Będzie wykonywała polecenia swoich politycznych szefów, oczywiście w granicach nakreślonych przez prawo. Państwo nie chcecie takiej administracji, nie chcecie administracji apolitycznej, a przeciwnie, chcecie administracji powoływanej wprost przez polityków i zależnej od polityków. Choć pan Jarosław Kaczyński w marcu 2003 r. zapowiedział likwidację gabinetów politycznych, przypomnę tę deklarację, chcecie państwo dzisiaj w istocie rozszerzenia politycznych gabinetów na wszystkie wyższe stanowiska w służbie cywilnej, bo te osoby powołane na te stanowiska będą nikim innym niż osobami, które bardzo przypominają osoby pracujące na stanowiskach w gabinetach politycznych.
Długo zastanawiałem się, jaki jest cel, motywacja tej regulacji, jaki jest państwa cel. Odpowiedź jest jasna: państwo nie chcecie obecnej kadry administracyjnej. Nie ufacie tej kadrze, sądzicie, że nie może ona być użyteczna, pomocna w realizacji programu Prawa i Sprawiedliwości, bo przecież pracowała wcześniej dla koalicji PO-PSL, a część z nich jeszcze wcześniej dla SLD czy AWS. Uważacie państwo, że program Prawa i Sprawiedliwości mogą zrealizować wyłącznie zdeklarowani zwolennicy tej partii. Jesteście państwo w błędzie, bo profesjonalna kadra administracji mogłaby przyspieszyć wykonanie państwa programu, jak też innych programów i pozwolić uniknąć wielu ryzyk, bo to są doświadczone osoby. Tymczasem osoby powołane zgodnie z nową ustawą mogą państwa narazić na takie ryzyko. Narażą na takie ryzyko nie tylko Prawo i Sprawiedliwość, ale narażą na takie ryzyko także Rzeczpospolitą Polską i to jest znacznie groźniejsze. Namawiam do działania w myśl zasady: dobry szef dobiera sobie dobrych współpracowników, a nawet lepszych od niego, a nie w myśl zasady, która już tu była wspomniana: mierny, bierny, ale wierny, którą pamiętamy z PRL.
Prezentowany projekt ustawy potwierdza przedstawione przeze mnie tezy, jest także niezgodny z konstytucją, w szczególności art. 1 pkt 12 narusza art. 153 konstytucji traktujący o rzetelnym, bezstronnym i, podkreślam, politycznie neutralnym wykonywaniu zadań państwa przez służbę cywilną. W szczególności osoby powołane na wyższe stanowiska w służbie cywilnej taką polityczną neutralnością na pewno nie będą się charakteryzowały. Polecam państwu lekturę wyroku Trybunału Konstytucyjnego z roku 2002 nr 9, który wykazał niekonstytucyjność znacznie mniej, bliżej idącego rozwiązania dotyczącego tzw. osób powoływanych na stanowiska kierownicze jako pełniących obowiązki. Państwa propozycja idzie znacznie, znacznie dalej.
Podobnie olbrzymie wątpliwości budzą przepisy przejściowe tej ustawy, w których proponuje się, by stosunek pracy z osobami zajmującymi wyższe stanowiska państwowe wygasł w terminie 30 dni od wejścia w życie tej ustawy. Spowoduje to, jak słusznie wspomnieli przedmówcy, destabilizację urzędów, nie mówiąc już o pozbawieniu tych osób praw nabytych, i będzie kosztowało państwo polskie bardzo dużo.
Niezrozumiałe w tej ustawie jest stworzenie trzeciej kategorii członków korpusu służby cywilnej. Przypominam, że dotychczas byli to pracownicy służby cywilnej i urzędnicy służby cywilnej. Tutaj powstaje trzecia kategoria osób zajmujących wyższe stanowiska w służbie cywilnej.
Obecny art. 6 ustawy o służbie cywilnej, który mówi, że każdy obywatel ma prawo do informacji o wolnych stanowiskach pracy w służbie cywilnej, a nabór jest otwarty i konkurencyjny, jest wprost emanacją zasady konstytucyjnej jednakowego dostępu do służby publicznej dla wszystkich obywateli. Ograniczenie tego prawa tylko do niektórych stanowisk przez wyłączenie stanowisk kierowniczych jest nieuprawnione w kontekście tej konstytucyjnej zasady.
Zgodnie z art. 1 pkt 11 nowelizacji szefem służby cywilnej oraz osobą, która może zająć wysokie stanowisko w służbie cywilnej, będą mogły być osoby, które były karane przez komisje orzekające w sprawach o naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Czy będzie dobrym urzędnikiem osoba, która naruszała w przeszłości dyscyplinę finansów publicznych? Odpowiedź jest jasna.
Wątpliwe merytorycznie jest także odstąpienie od warunku posiadania przez szefa służby cywilnej doświadczenia zawodowego w administracji publicznej. Czy brygadzistą górniczym może być osoba, która nie jest górnikiem?
Uchylenie art. 12 i art. 13 oznacza likwidację jakichkolwiek ograniczeń w zakresie odwoływania szefa służby cywilnej, zbliżając to stanowisko do czysto politycznych kierowniczych stanowisk państwowych.
Wątpliwa merytorycznie jest także rezygnacja z wymogu jakiegokolwiek doświadczenia zawodowego u osób, które mają objąć wyższe stanowiska w służbie cywilnej.
Niejasny jest także cel wprowadzenia kolejnej podstawy nawiązania stosunku pracy w służbie cywilnej. Obok dotychczasowych - również stosunek powołania. Dotyczy to wyższych stanowisk w służbie cywilnej.
Zasadnicze wątpliwości budzi wreszcie odstąpienie od otwartego i konkurencyjnego naboru na wyższe stanowiska w służbie cywilnej. Oznacza to, że otwarty i konkurencyjny nabór realizujący konstytucyjną zasadę równego dostępu do służby publicznej pozostaje w obowiązku w stosunku do zwykłych stanowisk, ale nie dotyczy wyższych stanowisk, czyli mamy wyższe wymagania wobec zwykłych pracowników, a niższe wobec osób kierujących administracją. Czy to jest dobra zmiana?
Projekt likwiduje Radę Służby Cywilnej. Była już na ten temat mowa, ja tylko przypomnę, że w tej radzie głos miała opozycja, więc był to bardzo istotny czy jest dotąd istotny organ w służbie cywilnej.
Wysoki Sejmie! Z dniem przyjęcia tej ustawy służba cywilna w Rzeczypospolitej zostanie zlikwidowana. Składam wniosek o odrzucenie tego projektu ustawy w pierwszym czytaniu. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Raz jeszcze chcę podkreślić, że osoby, które piastują wyższe stanowiska kierownicze w administracji, nie są i nie będą dla państwa obciążeniem. Proszę o tym pamiętać. Nie dyskwalifikuje ich to, że pracowali pod kierownictwem poprzedniej koalicji. Duża część z tych osób pracowała również za czasów SLD, AWS i poprzednich rządów, pracowała przez 25 lat polskiej demokracji, polskiej wolności. Skorzystajcie państwo z ich doświadczenia. Jak mówił któryś z moich przedmówców, oni są jak zegarmistrze. Bez tych zegarmistrzów polski zegar nie będzie poprawnie wskazywał godziny, polski zegar nie będzie dalej chodził.
I szczegółowe pytanie dotyczące art. 1 pkt 16. Niezrozumiałe jest dla mnie, dlaczego zawieszenie stosunku pracy, zawieszenie w pełnieniu obowiązków w przypadku tymczasowego aresztowania, wszczęcia postępowania dyscyplinarnego czy karnego ma zostać ograniczone wyłącznie do... poprzez ograniczenie do osób zajmujących wyższe stanowiska w służbie cywilnej, czyli zasada wszczęcia postępowania dotyczy zwykłych pracowników
, natomiast nie dotyczy pracowników zajmujących wyższe stanowiska. Od nich powinno się wymagać więcej. Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Chcę się przyłączyć do głosu przedmówcy pana ministra Czerwińskiego i powiedzieć, że rzeczywiście ustawa o OZE została przyjęta jeszcze w lutym, więc czasu na jej wdrożenie było, w moim przekonaniu, wystarczająco dużo, aby przygotować rozporządzenie, aby przygotować akty wykonawcze. Niestety nie uczyniono tego i w konsekwencji obecnie przewiduje się opóźnienie wejścia w życie tych przepisów o 6 miesięcy, a przypominam, że na tę ustawę całe środowisko czekało z niecierpliwością, bo prace trwały wiele, wiele lat.
Co to opóźnienie oznacza dla poszczególnych grup? Dla prosumentów, czyli małych konsumentów i równocześnie wytwórców energii, to były taryfy gwarantowane, których oczekiwali. Część z tych osób zainwestowała w takie mikroinstalacje, część zadłużyła się na ten cel. Co dzisiaj im będziemy mogli powiedzieć? Odpowiedź będzie jak zwykle ta sama, że mamy niestabilny system, że musimy oczekiwać na regulacje kolejne miesiące. Dla inwestorów, dla tych większych inwestorów to oznacza możliwość wybudowania nowych instalacji OZE i skorzystania jeszcze ze starego systemu. Czy to jest dobre, czy złe? Trudno powiedzieć. Stary system znają, więc pewnie przyjmą to niektórzy z ulgą. Część przygotowywała się już do systemu aukcyjnego, więc po raz kolejny - niestabilność systemu.
Co ta zmiana oznacza dla operatorów systemu dystrybucyjnego? Dla nich to będą kolejne nieprzewidziane dotychczas inwestycje, bo będą musieli przyłączyć do sieci nowe - wybudowane w tym okresie kilku miesięcy - instalacje OZE, a to oznacza mniej środków na inne cele, które będą musiały pewnie zostać przesunięte w czasie, m.in. cele modernizacyjne. A więc raz jeszcze straty, straty i straty.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Ustawa o odnawialnych źródłach energii jest oczekiwanym aktem prawnym przez środowisko inwestorów, a zwłaszcza prosumentów, tych małych inwestorów. Rzeczywiście chciałbym wzmocnić głos mojego przedmówcy. To nie są duże firmy, to nie są nawet średni przedsiębiorcy czy mali przedsiębiorcy. To są zwykli obywatele, którzy na dachach własnych domów chcą zainstalować sobie małe wytwórnie fotowoltaiczne. To jest rozproszone wytwarzanie energii elektrycznej, która służy gospodarce. A więc mam nadzieję, że to kolejne odwleczenie momentu wejścia w życie tej ustawy będzie już ostatnim.
Dlatego moje pytanie brzmi: Czy jest gotowy harmonogram działań, który ma na celu zrealizowanie wszystkich niezbędnych prac, które są konieczne do wejścia w życie ustawy, w szczególności myślę o aktach wykonawczych?
Deklaruję w imieniu Nowoczesnej, że będziemy państwa rozliczali szczegółowo z harmonogramu tych działań i z wejścia w życie tej ustawy. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! W imieniu Klubu Poselskiego Nowoczesna informuję, że klub popiera poprawki Senatu do ustawy. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! W imieniu Klubu Poselskiego Nowoczesna mam przyjemność przedstawić stanowisko wobec poprawek Senatu do ustawy o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii.
Poprawki Senatu mają charakter technicznych, redakcyjnych korekt do ustawy. Będziemy wnioskowali o przyjęcie tych poprawek. Natomiast chcę powiedzieć i podkreślić, że ustawa generalnie opóźnia wejście w życie dobrych rozwiązań, które są związane z systemem aukcyjnym w elektroenergetyce, stąd ubolewamy, że to opóźnienie ma miejsce. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! W imieniu Klubu Poselskiego Nowoczesna mam przyjemność zaprezentować stanowisko wobec projektu noweli ustawy o służbie cywilnej.
Po lekturze pierwotnego projektu noweli autorstwa Prawa i Sprawiedliwości, druk nr 119, ogłosiliśmy koniec służby cywilnej w Rzeczypospolitej Polskiej i było to twierdzenie uprawnione, bo w istocie administracja przestawała być w myśl tego projektu profesjonalną i neutralną politycznie administracją państwa. Nowela kończyła z konkursami w służbie cywilnej, wprowadzała trzecią obok urzędników i pracowników służby cywilnej grupę, kategorię osób pełniących wyższe stanowiska w tejże służbie cywilnej. Znosiła większość wymogów stawianych zwłaszcza kandydatom na wyższe stanowiska w służbie cywilnej, otwierała je tym samym dla nominatów politycznych, znosiła Radę Służby Cywilnej i podporządkowywała szefa służby cywilnej bezpośrednio premierowi. Projekt budził podstawowe zastrzeżenia natury konstytucyjnej, tj. w szczególności zgodności z art. 153 konstytucji. Nade wszystko w ustawie znalazł się bardzo kontrowersyjny zapis o swoistych zwolnieniach grupowych w administracji, które dotknąć mogły ok. 1600 wysoko wykwalifikowanych i doświadczonych urzędników państwowych.
Na szczęście nowela zyskała nowy obraz w toku prac Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych. Przywrócono w komisji konkursy na wyższe stanowiska w służbie cywilnej, zaproponowano utworzenie rady służby publicznej w miejsce dotychczasowej Rady Służby Cywilnej. Zrezygnowano ze wspomnianych wcześniej zwolnień grupowych. Co prawda poprawki Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych nie likwidują wszystkich ułomności projektu pierwotnego, jednakże, jak bywa w przypadku rozwiązań kompromisowych, nie zadowalają one wszystkich. Tak też jest i tym razem. Nie pochwalamy obniżenia wymogów stawianych kandydatom do służby publicznej. Niepokoi nas rezygnacja z apolityczności, myślę tutaj przede wszystkim o wymogu 5-letniego okresu karencji dla kandydatów, karencji dotyczącej członkostwa w partii politycznej.
W imieniu Nowoczesnej pozwolę sobie złożyć trzy poprawki do tej ustawy. Polegają one przede wszystkim na wprowadzeniu wymogu niekaralności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych dla kandydatów na szefa służby cywilnej i zastępców tegoż szefa. W noweli zaproponowanej przez Prawo i Sprawiedliwość ta niekaralność dotyczyłaby wyłącznie wyroków sądowych. Ponadto proponujemy obligatoryjne zawieszenie w czynnościach osoby tymczasowo aresztowanej, zajmującej wyższe stanowisko w służbie cywilnej. Projekt w tym zakresie był bardzo niekonsekwentny, a to zawieszenie dotyczyło pracowników i urzędników służby cywilnej, natomiast nie dotyczyło osób zajmujących wyższe stanowiska w służbie cywilnej. Trudno sobie wyobrazić, by taki aresztowany, tymczasowo zatrzymany dyrektor np. departamentu urzędu centralnego, mógł dalej piastować swoją funkcję.
W przypadku zaakceptowania kompromisu zawartego podczas obrad Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz naszych porządkujących poprawek poprzemy ten projekt. W przeciwnym razie, jeżeli nastąpi próba powrotu do pierwotnych rozwiązań, będziemy zmuszeni, dbając o wysoki standard obsługi obywateli i dobro publiczne, głosować przeciwko tym niekonstytucyjnym i niszczącym służbę cywilną rozwiązaniom. Dziękuję.
Można odmieniać, można nie odmieniać.
Panie Marszałku! Panowie Ministrowie! Wysoki Sejmie! Ponieważ zostało mi bardzo mało czasu, chciałbym zwrócić uwagę tylko na dwie kwestie.
Pierwsza to kwestia przychodowa, stosunkowo niewielka w budżecie sprawa przychodów z tytułu zbywania udziałów i akcji w spółkach Skarbu Państwa. I nie myślę tutaj o spółkach strategicznych, tylko o tzw. resztówkach, z których Skarb Państwa nie ma wiele od strony przychodowej ani też nie ma wiele możliwości oddziaływania na te podmioty, a kosztują dużo, bo nadzór właścicielski nad tymi podmiotami jest kosztowny. Więc powstaje pytanie, co po likwidacji ministerstwa skarbu stanie się z tymi resztówkami, gdzie one trafią, czy jest jakiś plan na zbycie tych kłopotliwych resztówek.
I wreszcie sprawa poważniejsza - strona kosztowa, czyli program 500+, sztandarowy, najważniejszy program Prawa i Sprawiedliwości. Nie kwestionując zasadności wspierania polskich rodzin, bo to jest rzeczywiście bardzo istotne zadanie, można mieć wątpliwości co do efektywności tego programu, czy pieniądze trafią do rzeczywistego adresata
, czyli do polskich dzieci. Jak policzyliśmy, za 2,8 mld zł można by sfinansować pełnowartościowe obiady dla wszystkich polskich dzieci w klasach I-VI. Korzyści z tego tytułu byłyby olbrzymie, przede wszystkim likwidacja wstydliwego problemu niedożywienia polskich dzieci. Zostałoby jeszcze dużo pieniędzy na to, o czym państwo mówiliście w swojej kampanii wyborczej, czyli na przykład na kwestię powrotu do polskich szkół gabinetów stomatologicznych czy gabinetów pielęgniarek. Warto się nad tym pomysłem zastanowić. Oddamy państwu ten pomysł zupełnie gratis, bo ważne są polskie dzieci, ważne są polskie rodziny, a nie kapitał polityczny. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! W Europie istnieje wiele modeli zarządzania i nadzoru nad mediami publicznymi. Najczęściej jako pewny wzór przywoływana jest brytyjska BBC, słynie ona z niezależności i obiektywizmu. Decyduje o tym przede wszystkim pluralistyczny system ustanawiania i finansowania tej instytucji, na straży którego stoi sama królowa. Podobnie wysokie oceny zbiera niemiecka ZDF czy cała ARD jako kanał medialny. Zachowuje swój obiektywizm także dzięki temu, że jest powoływana w sposób pluralistyczny z udziałem landów i szeregu innych instytucji. Nawiasem mówiąc, ten model został narzucony Niemcom tuż po wojnie przez aliantów, którzy chcieli uniknąć powrotu do czasów propagandy znanej z III Rzeszy. W Polsce w ciągu ostatnich 25 lat wolności ukształtował się również pewien model
powoływania mediów publicznych. Intencją była bezstronność i niezależność. Nie mówię, że ten model funkcjonował prawidłowo, to nieprawda. Nie funkcjonował prawidłowo, ale to nie znaczy, że należy go dzisiaj likwidować. Należy go poprawiać.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! To smutny dzień dla służby cywilnej. Nowela oznacza koniec konkurencyjnego naboru do służby cywilnej, oznacza także koniec wolnego dostępu obywateli do służby cywilnej. W ten sposób jest ona niezgodna w oczywistym zakresie z art. 153 konstytucji.
Szanowni państwo, po kilkunastu latach szkoleń, naborów, selekcji udało się zbudować w znacznej mierze profesjonalną służbę cywilną, która jest porównywalna do podobnych organizacji działających w sektorze prywatnym czy w innych krajach. Proszę pamiętać, że urzędy nie mogą konkurować z sektorem prywatnym
płacami, dlatego że te zawsze będą tam niższe niż w sektorze prywatnym. Muszą konkurować stabilizacją, muszą konkurować realną ścieżką rozwoju. Państwo pozbawiacie...
Dziękuję panu posłowi.
... służbę cywilną takich...
Dziękuję panu posłowi.
...ścieżek rozwoju. Co z niej zostanie? Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Z zadowoleniem przyjęliśmy inicjatywę Komisji Łączności z Polakami za Granicą, która zmierza do znowelizowania ustawy. Dla nas jest to swoisty akt sprawiedliwości dziejowej, jest to forma spłaty długu, który mamy wobec naszych rodaków, którzy w wyniku wielu tragicznych zdarzeń, tragicznej naszej historii, zesłań, działań wojennych czy także przesunięcia granic Rzeczypospolitej, znaleźli się poza jej terytorium. Projekt nie jest realizacją polityki repatriacyjnej, jak słusznie powiedział przewodniczący, ale może spowodować według różnych szacunków przyjazd do naszego kraju nawet ok. 100 tys. osób.
Pragnę zwrócić uwagę, że jest to propozycja przede wszystkim dla młodych i osób w średnim wieku, dlatego że, jak sądzę, takie osoby zdecydują się na osiedlenie w naszym kraju.
Przypomnę podstawowe założenia tej noweli. Posiadacz Karty Polaka będzie mógł przyjechać do Polski, otrzymać prawo stałego pobytu, będzie też zwolniony z kosztów, które są związane z tymi kwestiami. Co więcej, w pierwszym roku pobytu w Polsce będzie też uprawniony do dofinansowania na wynajem mieszkania, naukę języka polskiego oraz inne potrzeby związane z adaptacją w Rzeczypospolitej. Po roku wreszcie będzie mógł otrzymać polskie obywatelstwo.
To jest pierwsze tak kompleksowe rozwiązanie, z którego się bardzo, bardzo cieszymy. Jednakże uważamy, że w projekcie powinny się znaleźć w szczególności dwie istotne sprawy, dwie istotne zmiany. Pierwsza dotyczy zakresu przyznawania Karty Polaka. Przypomnę, że Karta Polaka na czas nieoznaczony jest przyznawana osobom, które skończyły 65. rok życia. Chcemy, by tym osobom również ta nowelizacja zaproponowała pewne możliwości. Te osoby, z przyczyn oczywistych, nie zdecydują się zapewne na przyjazd do naszego kraju, bo trudno podejmować decyzję o zmianie miejsca zamieszkania, mając lat 65 i więcej. Stąd chcemy zaproponować, i będziemy ten pomysł przedstawiać w komisji, by tym osobom umożliwić dofinansowanie zakupu lekarstw czy otrzymanie refundacji usług medycznych. To są osoby w starszym wieku i bardzo często ich sytuacja materialna na miejscu nie pozwala na to, by mogły sobie pozwolić na opiekę medyczną, która jest w tym momencie potrzebna.
Druga propozycja, którą będziemy przedstawiali, to kwestia usunięcia możliwości uzyskania Karty Polaka przez osoby nieposiadające polskiego pochodzenia. Przypomnę, że w ustawie jest taki mechanizm, który gwarantuje możliwość uzyskania Karty Polaka w wyniku pozytywnej opinii organizacji polonijnej o działalności takiej osoby na rzecz polskich środowisk. Uważamy, że ta możliwość, zwłaszcza w sytuacji, w której Karta Polaka będzie zawierała szereg atrakcyjnych rozstrzygnięć o charakterze finansowym, będzie prowadzić do nadużyć. Obawiamy się - i takie sygnały otrzymywałem - że część tych zaświadczeń wydawanych przez organizacje polonijne nie miała rzeczywistych podstaw.
Proszę państwa, niezależnie od tych propozycji, które, mam nadzieję, znajdą wyraz w ostatecznym projekcie nowelizacji, będziemy popierali to rozwiązanie jako dobre rozwiązanie dla Polski, jako rozwiązanie, które jest aktem sprawiedliwości dziejowej. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoki Sejmie! Przypadło mi w udziale zakończenie tej dyskusji nad tą niezwykle ważną ustawą dotyczącą połączenia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego.
To kolejna zmiana po Trybunale Konstytucyjnym, ustawie o służbie cywilnej czy mediach publicznych, zmiana, która w moim głębokim przekonaniu ma charakter ustrojowy. Cały czas mam nieodparte wrażenie, że nie mówiliście państwo o tym, nie zapowiadaliście państwo tego typu zmian ustrojowych w swoim programie wyborczym.
Chcę zwrócić uwagę, wracając do tej ustawy, że przewiduje ona połączenie funkcji prokuratora i ministra sprawiedliwości, tymczasem prokurator stanowi taką quasi-władzę sądowniczą. Sytuacja ta występuje zwłaszcza w postępowaniach przygotowawczych. Moje pytanie: W jaki sposób państwo zamierzacie utrzymać tę niezależność? Bo nie budzi wątpliwości fakt, że z niezależnością władzy sądowniczej i wykonawczej powinniśmy mieć do czynienia w państwie. W jaki sposób zamierzacie państwo utrzymać tę niezależność, w sytuacji gdy szefem
prokuratury będzie polityk, polityk z pierwszych szeregów, który w swojej dotychczasowej działalności jako minister sprawiedliwości ujawniał skłonności do ręcznego sterowania prokuraturą? Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Odmieniał pan w swoim wystąpieniu przez wszystkie przypadki termin ˝bezpieczeństwo˝. I bardzo dobrze, bo po 25 latach stabilizacji dzisiaj Polska nie może w 100% czuć się bezpieczna.
To bardzo dobrze, że wspominał pan o kwestii aktywizacji naszej polityki wobec Polonii, ale proszę pamiętać, tak jak ktoś tu już przede mną wskazywał, o tym, że Polonia jest również na Zachodzie i może być bardzo pomocna, zwłaszcza w kwestiach gospodarczych. Pamiętajmy także, że mamy sporą grupę osób, które swego czasu skończyły studia w Polsce i one dzisiaj w różnych krajach, na różnych kontynentach stanowią ważną grupę. Powinniśmy dbać o relacje z tymi osobami.
Ale moje pytanie dotyczy kwestii dyplomacji ekonomicznej.
Jakie kroki zamierza podjąć pan minister, by ta dyplomacja ekonomiczna stała się taką aktywną dyplomacją, by nie ograniczyła się wyłącznie do powołania departamentów w MSZ? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Mam przyjemność zaprezentować stanowisko Nowoczesnej wobec ustawy o kontroli niektórych inwestycji, nowelizacji tej ustawy.
Sama ustawa przyjęta niedawno wprowadziła mechanizm kontroli inwestycji w określonych sektorach gospodarki. Przypomnę, że dotyczyło to wytwarzania i dystrybucji energii elektrycznej, produkcji, transportu i magazynowania paliw, produkcji chemikaliów, działalności telekomunikacyjnej, wytwarzania i obrotu amunicją lub technologią o przeznaczeniu wojskowym. Nowela proponuje rozszerzenie tego zakresu o produkcję renu, wydobywanie i przerób metali wykorzystywanych do wytwarzania materiałów wybuchowych, broni i amunicji oraz wyrobów i technologii o przeznaczeniu wojskowym bądź policyjnym.
Jak w zamyśle ustawodawcy ma działać ta ustawa? Otóż organ kontroli, którym jest minister skarbu państwa, w myśl tego przepisu będzie mógł złożyć sprzeciw wobec transakcji nabycia akcji, udziałów czy też przedsiębiorstwa bądź zorganizowanej części przedsiębiorstwa. Na tę chwilę, tak jak wskazywali przedmówcy, ponieważ nie wydano rozporządzenia wykonawczego do ustawy, nie wiemy dokładnie, jakich spółek ta ustawa będzie dotyczyła.
W proponowanej noweli proponuje się także zmianę kompetencji komitetu konsultacyjnego, czyli takiego organu doradczego, który będzie tworzony z szefów resortów gospodarczych, ministra obrony narodowej, szefa Agencji Wywiadu, dyrektora Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, szefa służby wywiadu i wreszcie prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Ustawa wprowadza także zmiany dokonane ustawą o działach, a więc w szczególności uwzględnia fakt powstania nowego Ministerstwa Energii.
Zasadniczo nie mamy uwag do tej nowelizacji i do całej ustawy. Jedynym takim krytycznym elementem, na który zwracali uwagę moi przedmówcy, jest zgodność tych regulacji z prawem unijnym, bo jest to rzeczywiście materia bardzo wrażliwa. W tej kwestii zalecalibyśmy daleko idące konsultacje czy nawet uprzednie konsultacje, w szczególności przed sporządzeniem listy podmiotów, która ma znaleźć się w wydanym rozporządzeniu, bo naruszenie tutaj regulacji unijnych może skutkować brakiem skuteczności tego rozwiązania. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Nikt dotąd nie wniósł poprawki o tak małym wymiarze finansowym. Chodzi o tylko 2 mln zł. Równocześnie nikt dotąd nie wniósł poprawki tak doniosłej, bo chodzi o pokrycie kosztów leczenia i zakupu lekarstw dla naszych rodaków ze Wschodu. Proszę państwa, nie wiem, czy państwo zdajecie sobie sprawę z tego, jak niska jest emerytura na Ukrainie. Najniższa emerytura, a taką w większości otrzymują nasi rodacy ze Wschodu, to tylko 160 zł. To tylko 160 zł.
Proszę państwa, deklarowałem wielokrotnie, także z tej mównicy, że będę popierał dobre zmiany. Kilka dni wcześniej z tej mównicy poparłem projekt noweli ustawy o Karcie Polaka
przygotowanej przez Prawo i Sprawiedliwość, bo to dobra ustawa. Z tej ustawy nie będą mogły skorzystać z oczywistych względów osoby starsze, a tylko młode i w średnim wieku. Proszę państwa dzisiaj o poparcie dobrej poprawki, bo to dobra zmiana.
Panie Marszałku! Pani Minister! To, że powinniśmy, musimy wspierać polskie rodziny, jest bezdyskusyjne.
Dziękuję za uznanie. Musimy wspierać polskie rodziny, ale musimy to robić w poczuciu odpowiedzialności za finanse naszego państwa. W tym roku państwo znaleźliście pieniądze na sfinansowanie tego programu. To dobrze, ale przypomnę, że to są źródła incydentalne, które się nie powtórzą już w przyszłym roku. Pani minister, obliczyliśmy, że za kwotę 2,8 mld zł można sfinansować obiady dla wszystkich dzieci z klas I-VI. Moglibyśmy wreszcie zapomnieć o wstydliwym problemie, o którym, jak pamiętam, mówił pan premier Donald Tusk kilka lat wcześniej. Mówił, że Platforma Obywatelska ten problem zlikwiduje. On nadal występuje. Moglibyśmy to zrobić znacznie taniej.
Moglibyśmy zainwestować też w inne środki, które byłyby bardziej skuteczne i trafiły do najbardziej potrzebujących, do naszych dzieci. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Słusznie traci to, co swoje, ten, który sięga po cudze.
W latach 1940-1941 władze sowieckie przeprowadziły cztery wielkie operacje deportacyjne z okupowanych ziem II Rzeczypospolitej. 139 794, 61 092, 12 400, 30 000 - to liczby straszliwe, liczby okrutne, liczby polskich nieszczęść, liczby polskich cierpień, liczby, które powinniśmy pamiętać nie tylko jako jedną ogólną liczbę, ale jako cyfrę każdą z osobna szczególnie dziś, w 80. rocznicę deportacji obywateli Rzeczypospolitej do Kazachstanu, ale również na co dzień, choć są to tylko liczby wszystkich deportowanych, również tych, którzy trafili do północnej Rosji i na Syberię. Są to liczby ważne. Nie zapominajmy o nich, nie jako o liczbach, ale jako o jednostkach ludzkich, jako o Polakach, jako obywatelach Rzeczypospolitej Polskiej. Wolałbym zamiast tych liczb cytować dzisiaj listę nazwisk. Mam jednak tylko 5 minut. Nazwisk byłoby 242 tys. Gdybym wyczytywał je sekunda po sekundzie, zajęłoby mi to prawie 3 dni. Prawdopodobnie z wymówieniem wielu z tych nazwisk miałbym dzisiaj pewne trudności, ponieważ poza polskimi nazwiskami są także nazwiska litewskie, białoruskie i ukraińskie.
Deportacje to jeden z elementów stalinowskiej polityki przekształcania i rozbijania zastanych tam struktur społecznych, prowadzący do całkowitej kontroli nad ludnością, jeden z kluczowych elementów polityki Stalina mającej na celu rozbicie jedności i pokoju w tej części Europy. Stalin wziął sobie bowiem do serca starożytną maksymę: divide et impera, dziel i rządź. Ludność Kresów Wschodnich z terenów obecnej Polski, Litwy, Białorusi i Ukrainy kierowano do rejonów ZSRR odznaczających się szczególnie trudnymi warunkami klimatycznymi. Wynikało to zarówno z represyjnego charakteru przesiedleń, jak i z dążenia władz sowieckich do wykorzystania darmowej siły roboczej, zesłańców, do zagospodarowania szczególnie trudnych terenów tego kraju. Były to przede wszystkim północne tereny Rosji, Syberia i właśnie Kazachstan.
Masowe podziały i deportacje ludności były kluczowym elementem agresji skierowanej nie tylko przeciwko Polsce, lecz także przeciwko całej Europie. Tym razem odebrano nam bowiem coś więcej niż tylko ziemię, coś więcej niż czas, coś więcej niż wolność. Odebrano nam wspólnotę i jedność, okradziono nas z naszego dziedzictwa. Celem Stalina było prawdopodobnie najpierw podzielenie ludności tej części Europy, a następnie bezkompromisowe zintegrowanie i scentralizowanie własnego państwa. Było ono mu potrzebne w drodze do realizacji komunistycznej utopii. Wspólnota i jedność narodów: polskiego, litewskiego, ukraińskiego i Białorusinów stanowiła więc dużą przeszkodę na drodze do tego ostatecznego celu.
Dziś, wspominając tysiące deportowanych do Kazachstanu członków rodzin, wcześniej represjonowanych obywateli polskich, rodzin jeńców wojennych, funkcjonariuszy Policji, Służby Więziennej, żandarmerii, a także ziemian, fabrykantów i urzędników polskich, 15 413 osób skierowanych tam w 1941 r., jestem szczęśliwy. Jestem szczęśliwy, ponieważ wspominam ich w wolnej Polsce, Polsce, która powinna pamiętać, że jej siła jest w zjednoczonej Europie, Europie, która nie powinna zapominać, jak ważna jest współpraca Polski, Litwy i Ukrainy.
Mówi się ostatnio wiele o uchodźcach, porównuje się ich sytuację do sytuacji polskich zesłańców z okresu II wojny światowej. Europa nie może zapominać także o tych, którzy zmuszeni byli dzisiaj opuścić swoje domy na Ukrainie. Dzisiaj mogę powiedzieć, że plan Stalina się nie powiódł. Jesteśmy wspólnie i będziemy wspólnie.
Słusznie stracił to, co zbudował, ten który sięgnął po cudze.
Panie Marszałku! Pani Premier! Pani Minister! Wysoki Sejmie! Polskie rodziny wymagają wsparcia. To bezsprzeczne. Wciąż zbyt często mamy do czynienia z problemem, wstydliwym problemem, niedożywienia polskich dzieci. Szanuję, pani minister, sposób, w jaki broni pani zapisów tej ustawy, z taką determinacją to pani robi, ale nie przekonują mnie argumenty, by kontrolować celowość wydatkowania tych środków.
Proszę państwa, biedne rodziny mają swój honor. Proszę nie stawiać ich w trudnej sytuacji. Zacytuję stare ludowe przysłowie: Kto daje i zabiera, nie będę kończył. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoki Sejmie! Moje pytanie dotyczy bardzo szczegółowej kwestii związanej z art. 169 § 1 i dotyczy wniosków dowodowych. Zgodnie z treścią tego przepisu we wniosku dowodowym należy podać oznaczenie dowodu oraz okoliczności, które mają być udowodnione. Od tego obowiązku wskazania okoliczności, na którą został powołany dany dowód, został zwolniony oskarżyciel publiczny, który musi wskazać jedynie w akcie oskarżenia dowody, które mają być przeprowadzone. Taki sposób powoływania dowodów przez oskarżyciela niepotrzebnie wydłuża postępowania i w sposób zasadniczy zwiększa koszty postępowania, a wiemy, że w dzisiejszej praktyce racjonalizacja zarówno kosztów, jak i czasu trwania postępowania to rzecz niezwykle istotna.
W związku z tym pytanie: Czy rząd nie uważa, że pozycja oskarżyciela publicznego w zakresie zadań, formułowania wniosków dowodowych powinna być taka sama jak pozostałych stron postępowania? Bardzo proszę o odpowiedź. Dziękuję.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoki Sejmie! Przewlekłość postępowań i wysokie ich koszty to największa bolączka postępowań karnych. Punkt, poprawka, o której w tej chwili mówimy, zmierza do tego, by zrównać uprawnienia stron w postępowaniu karnym, by również oskarżyciel publiczny musiał przedstawić okoliczność, na którą powoływany jest dowód.
Mam pytanie do ministra sprawiedliwości: Jaki jest cel uprzywilejowania oskarżyciela posiłkowego? Nie dostrzegam takiego celu. Poprawka zmierza do racjonalizacji kosztów i racjonalizacji okresu postępowania. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Bardzo mnie cieszy ten głos, bo to może znak jakiejś naprawy sytuacji.
Ale już poważnie. Gospodarka jest taką sferą, w której powinniśmy szukać porozumienia dla dobra naszych przedsiębiorców, którzy oczekują od tej Izby pozytywnych rozwiązań, którzy oczekują, że wreszcie zajmiemy się na poważnie tematami, które są kluczowe dla wielu Polaków.
Proszę państwa, nasza gospodarka rozwija się, ale mogłaby się rozwijać znacznie szybciej, gdybyśmy mieli znacznie prostszy system podatkowy. Dzisiaj wszyscy przedsiębiorcy mówią o tym, że gros czasu muszą poświęcać, niestety, na skomplikowane przepisy, na interpretacje podatkowe, które zabierają czas, który powinni poświęcać na działalność gospodarczą, na tworzenie nowych miejsc pracy, wzrostu gospodarczego. Bardzo dziękuję za te propozycje. Mam pytanie: Jak one wpłyną na uszczelnienie systemu podatkowego? To również jest istotna kwestia z punktu widzenia stabilności budżetu. Jak wpłyną one na ten rozwój gospodarczy, którego oczekujemy? Dziękuję.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoki Sejmie! Mówił pan minister w swojej wypowiedzi bardzo dużo o przeszłości. Zgodzę się, że praktyki w zakresie doboru kadr do spółek Skarbu Państwa dotychczas nie były właściwe, ale panie ministrze, upłynęły już 4 miesiące i o tej przeszłości powinien pan mówić coraz mniej. Powinien pan mówić o teraźniejszości.
Na tej sali padło już bardzo wiele nazwisk, bardzo wiele negatywnych przykładów na to, że Prawo i Sprawiedliwość to nie jest dobra zmiana w spółkach Skarbu Państwa. Ja nie będę przytaczał kolejnych przykładów, powiem tylko tak: konkursy były często hipokryzją, to prawda, ale panie ministrze, te konkursy miały jednak pewną wartość, konkursy zawierały pewne wymogi formalne, pewne minimalne progi, które należało przekroczyć. Gdyby nadal obowiązywały, nie byłoby kazusu pielęgniarki, fizjoterapeuty w spółce Skarbu Państwa. To bardzo ważna sprawa.
Mówi pan o zaufaniu. Panie ministrze, zaufanie można mieć, jeżeli będzie pan prywatnym właścicielem dwóch, trzech czy pięciu podmiotów. Bardzo proszę obsadzać wtedy rady nadzorcze i zarządy tych spółek swoimi kolegami, znajomymi, ale panie ministrze, nie wolno tego robić w przypadku spółek Skarbu Państwa, bo to majątek nas wszystkich, to jest majątek narodowy.
Panie ministrze, mówiąc o zaufaniu, wykazuje się pan brakiem profesjonalizmu, bo dysponując akcjami i udziałami spółek Skarbu Państwa, może i powinien pan określać na zgromadzeniach wspólników czy walnych zgromadzeniach strategie dla tych spółek, cele, które te spółki mają zrealizować. I takie cele powinni realizować profesjonaliści, bo zrobią to lepiej, bo zrobią to także taniej i nie popełnią błędów, które popełnią osoby zaufane, tak jak pan mówi.
Dosyć nepotyzmu w spółkach Skarbu Państwa. Dziękuję.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoki Sejmie! Mam przyjemność w imieniu klubu Nowoczesna zaprezentować stanowisko w kwestii noweli ustawy o Karcie Polaka.
Proszę państwa, generalna ocena tej nowelizacji jest dobra. To jest dobry projekt ustawy, który jest swoistą realizacją sprawiedliwości dziejowej. Umożliwi powrót do Polski dosyć istotnej liczby naszych rodaków z terenów wschodnich. Niestety do tego projektu wkradły się w trakcie prac sejmowych liczne mankamenty. I do takich niestety zaliczam to, o czym mówił przed chwilą pan przewodniczący, czyli kwestię opóźnienia wejścia w życie ustawy i całego mechanizmu dotacyjnego. To po pierwsze. Po drugie, ograniczenie możliwości wypłat środków z tego funduszu sprawi, że w istocie ta ustawa będzie takim mechanizmem, w którym te pieniądze będą po prostu mogli otrzymać tylko ci, którzy wystąpią o te środki jako pierwsi. Wielu z nich może pozostać z tzw. kwitkiem. I to byłby bardzo zły sygnał wysłany do naszych rodaków ze Wschodu.
Ale, proszę państwa, jest w tej ustawie jeszcze gorsza rzecz. To jest ta poprawka, którą zaproponowałem, a która dzisiaj została przez Prawo i Sprawiedliwość odrzucona. To oznacza, że Prawo i Sprawiedliwość w tej ustawie zapomniało o bardzo licznej i bardzo ważnej grupie naszych rodaków na Wschodzie, o tych, którzy posiadają Kartę Polaka wydaną na czas nieokreślony. Proszę państwa, przygotowałem się do tej poprawki bardzo profesjonalnie i robiłem to przez długi czas. Zwróciłem się do Ministerstwa Spraw Zagranicznych z prośbą o podanie konkretnej liczby Polaków, którzy otrzymali Kartę Polaka na czas nieokreślony. Ta liczba, którą uzyskałem, to dokładnie - żeby być precyzyjnym, zacytuję z odpowiedzi na interpelację - 9567 osób. Proszę państwa, jeśli przemnożymy tę liczbę przez kwotę, którą proponowałem, a ta kwota to ok. 400 zł, to wiemy, że to nie jest 20% kosztów realizacji ustawy, jak mówił pan przewodniczący, ale to jest co najwyżej 10%, a więc kwota bardzo mała, a ta kwota mogłaby zrobić wiele dobrego, bo, proszę państwa, emerytury na Ukrainie to dzisiaj średnio kwota w złotych polskich ok. 150-200 zł. Ci ludzie często nie mają środków na zakup nie tylko żywności, ale przede wszystkim tak potrzebnych w tym późnym wieku lekarstw czy na pokrycie kosztów leczenia. Moglibyśmy tej grupie osób skutecznie pomóc, wydając na ten cel nieco ponad 3 mln zł. Myślę, że jest naszym obowiązkiem to, byśmy to uczynili.
Mam nadzieję - i tutaj apeluję do posłów Prawa i Sprawiedliwości - że przed głosowaniem nad ustawą przyjdzie jeszcze jakaś refleksja i że zechcą skorygować poglądy. Nie dopuszczam sytuacji, w której MSZ mógłby się tak znacząco mylić i - jak powiedział pan przewodniczący - tę kwotę, tę liczbę osób, które posiadają Kartę Polaka, zaniżyć prawie dwukrotnie. Nie dopuszczam takiej sytuacji, bo administracja tak pracować nie może. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoki Sejmie! Panie ministrze, rozumiem treść wyjaśnienia, która została przekazana podczas posiedzenia komisji, niemniej jednak ta treść jest, proszę wybaczyć, niewiarygodna. Już wyjaśniam dlaczego.
Statystyki Ministerstwa Spraw Zagranicznych są rzeczywiście - i z tej interpelacji, i z tego, co pan powiedział - bardzo, bardzo nierzetelne czy niedokładne. One nie uwzględniają także, przepraszam, naturalnych odejść naszych rodaków, czyli ta liczba jest w naturalny sposób zawyżona. Jakby z natury statystycznej można zakładać, że ten wzrost, o którym mówił pan minister, w stosunku do liczby podanej w interpelacji równocześnie był w jakimś sensie kompensowany innym kierunkiem.
W związku z tym bardzo proszę jeszcze raz o rzetelne wyliczenia. W moim przekonaniu kwota, z którą zrealizuje się ten niezwykle ważny postulat, jest naprawdę bardzo niską kwotą. Bardzo proszę jeszcze raz o przemyślenie tej poprawki. Mam nadzieję, że będziemy mogli z czystym sumieniem poprzeć tę ustawę jako dobrą nie tylko dla osób młodych i w średnim wieku, ale także dla naszych rodaków, którzy skończyli już 65. rok życia i na pewno nie zdecydują się na zmianę miejsca zamieszkania, miejsca, w którym dzisiaj się znajdują. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoki Sejmie! Panie Prezesie! Zwracam się do pana Jarosława Kaczyńskiego, dlatego że pan prezes jest członkiem...
Ale, panie pośle, przepraszam bardzo, to jest zwrot nieregulaminowy.
Proszę, proszę pana, zwracać się z pytaniem albo do posła sprawozdawcy, albo do przedstawiciela rządu, bo w innym przypadku będę musiał...
...panu odebrać głos.
Proszę.
Chciałem tylko powiedzieć, że pan prezes jest członkiem komisji. Nowela, o której mówimy, jest dobrym projektem, umożliwia Polakom ze Wschodu, naszym rodakom ze Wschodu osiedlenie się w naszym kraju. Będziemy popierać tę ustawę, tak jak o to apelował pan przewodniczący.
Szkoda tylko, że w tej noweli zapomnieliśmy o naszych najstarszych rodakach, o osobach, które ukończyły 65. rok życia, które Kartę Polaka posiadają na czas nieoznaczony. To tym osobom jesteśmy winni największy szacunek i największą wdzięczność
, bo to one doniosły polskość do naszych czasów. W tej poprawce upominam się o nie, bardzo proszę o poparcie tej poprawki. Dziękuję.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoki Sejmie! Ja bardzo długo i profesjonalnie przygotowywałem się do wniesienia tej poprawki, poprosiłem Ministerstwo Spraw Zagranicznych w interpelacji o podanie szczegółowych danych. Te dane zostały podane i te dane niestety zostały zakwestionowane przez pana przewodniczącego bezpodstawnie. One są dostępne w interpelacji, oszacowaliśmy dokładnie przychody. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoki Sejmie! Odrzucili państwo poprawkę szlachetną, to bardzo smutne. Ale w tej chwili proponuję poprawkę racjonalną. Ta poprawka zmierza do tego, by racjonalnie wydawać środki budżetowe...
...by uszczelnić system, by zaświadczenia, o których mowa w ustawie, mogły być wydawane tylko w szczególnych okolicznościach. Chodzi o zaświadczenia, które potwierdzą działalność na rzecz Polski i na rzecz polskich stowarzyszeń za granicą. Bardzo proszę o poparcie.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam przyjemność zaprezentować stanowisko Klubu Poselskiego Nowoczesna wobec ustawy.
Nowela ta jest typową ustawą kompetencyjną i, co stwierdzam ze smutkiem, niestety także kadrową. Jest to rozczarowujące tym bardziej po rozwiązaniach, których mogliśmy się spodziewać, a których nie znajduję w tej ustawie, które następują po tak szumnie ogłoszonym programie gospodarczym zaprezentowanym przez pana premiera Morawieckiego.
Zmiana ustawy rzeczywiście przenosi na ministra właściwego do spraw gospodarki kompetencje przyporządkowane dotychczas ministrowi finansów, jak w przypadku Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych, i ministrowi skarbu państwa, jak w przypadku Polskich Inwestycji Rozwojowych, Agencji Rozwoju Przemysłu czy Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych.
Trzy zasadnicze uwagi do tego projektu, uwagi dużego kalibru.
Pierwsza dotyczy przekazania nadzoru nad KUKE, czyli Korporacją Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych, ministrowi merytorycznemu kosztem ministra finansów, czyli, potocznie mówiąc, strażnika budżetu. Przypominam, że KUKE udziela gwarancji i poręczeń, które w skrajnym przypadku mogą prowadzić do obciążenia budżetu państwa. W przeszłości było kilka takich przypadków, ale należały one szczęśliwie do rzadkości, gdyż właściwie swoje obowiązki wykonywał wspomniany strażnik budżetu, czyli minister finansów. Obecnie będzie to czynił minister odpowiedzialny za rozwój, który ma inaczej ustawione priorytety. Należy przypuszczać, że minister będzie skłonny do większego ryzyka przy podejmowaniu tego typu decyzji. Dodatkowo, jak wskazuje sama ustawa i dotychczasowa praktyka w wykonaniu Prawa i Sprawiedliwości, te decyzje będą podejmowały prawdopodobnie nowe osoby, które nie były dotychczas zaangażowane w proces gwarancji i poręczeń, a to spowoduje, że ryzyko popełnienia błędów w tym zakresie wzrasta.
Druga kwestia to przeniesienie kompetencji w zakresie nadzoru właścicielskiego z ministerstwa skarbu na ministra właściwego do spraw gospodarki. Dotychczas mieliśmy do czynienia ze scentralizowanym modelem nadzoru właścicielskiego, gdzie kompetencje, przypomnę, były przy ministrze skarbu państwa. Dzisiaj tych resortów odpowiedzialnych za nadzór właścicielski będzie wiele. To powoduje ryzyko, że zniknie jasny podział kwestii regulacyjnych, oddzielenie kwestii regulacyjnych od kwestii nadzoru właścicielskiego. Prawo i Sprawiedliwość zmierza do modelu zdecentralizowanego, gdzie ten nadzór, regulacja będą się mieszały, gdzie zasady nadzoru właścicielskiego mogą być różne w różnych resortach - inaczej sprawa będzie wyglądała w Ministerstwie Energii, inaczej będzie ta kwestia rozwiązana w Ministerstwie Rozwoju. To może rodzić istotne problemy.
I wreszcie kwestia ostatnia, myślę, że najbardziej istotna, taka, która rzuca się w oczy w tej ustawie, to właśnie kwestia kadrowa. Nowela w każdym przypadku zwiększa ilość stanowisk, które będą w agendach i spółkach Skarbu Państwa. Zarząd KUKE z obecnego dwuosobowego będzie liczył cztery osoby, skład Komisji Nadzoru Finansowego będzie zwiększony z siedmiu do ośmiu osób, rada Banku Gospodarstwa Krajowego, która mogła dotychczas liczyć od ośmiu do 12 osób, teraz będzie liczyła maksymalną liczbę osób, czyli 12, Zarząd BGK - z obecnych pięciu członków do sześciu itd., itd. Takich sytuacji mamy w tej ustawie bardzo wiele. Co gorsza, organy Banku Gospodarstwa Krajowego - tak istotnego banku, podnosili to przedmówcy - będą w tej chwili powoływane przez premiera. To znak upolitycznienia tego banku. Jak należy się domyślać z ostatniej praktyki Prawa i Sprawiedliwości, w skład organów będą powoływane głównie osoby związane
z Prawem i Sprawiedliwością. Efektem tego będzie zastępowanie profesjonalistów menedżerami politycznymi. Tutaj mamy bardzo negatywny przykład stadnin koni, to taki papierek lakmusowy działania Prawa i Sprawiedliwości.
Nowoczesna opowiada się za ujednoliceniem nadzoru, to znaczy za tym, by zasady nadzoru właścicielskiego...
...były jednakowe. Opowiadamy się za jawnością i przejrzystością spółek.
Dziękuję, panie pośle.
Proponujemy publikowanie raportów...
Panie pośle, dziękuję, czas minął.
Już kończę.
Proponujemy publikowanie raportów takich samych jak w przypadku spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych, a także, co najważniejsze, profesjonalizację kadr.
Panie pośle, dziękuję bardzo.
Mówimy ˝stop˝ politycznemu kapitalizmowi i nepotyzmowi w spółkach Skarbu Państwa. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoki Sejmie! Pan minister, mój przedmówca, mówił wiele o planie na rzecz rozwoju, natomiast w ustawie znajdujemy nie plan na rzecz rozwoju, nie sposób jego realizacji, nie instrumenty do realizacji tego programu - głównie znajdujemy zwiększenie liczby etatów, czyli nowe stanowiska w spółkach, w agendach rządowych.
Mam bardzo konkretne pytanie, panie ministrze. Czemu ma służyć zwiększenie liczby osób zasiadających w organach tych kluczowych podmiotów Skarbu Państwa?
Druga kwestia: Czemu ma służyć zmiana sposobu powoływania organów Banku Gospodarstwa Krajowego? Przypomnę, że zgodnie z propozycją miałyby być one powoływane przez samego premiera.
I wreszcie ostatnia kwestia, która budzi nasze jak najgorsze skojarzenia, to sposób wygaszania kadencji Rady Nadzorczej BGK i Zarządu Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych. Ta sytuacja bardzo przypomina sytuację Telewizji Polskiej i Polskiego Radia, dlatego że kadencje również zostaną wygaszone z chwilą wejścia w życie tej ustawy. Nie widzę uzasadnienia dla takiej sytuacji. Proszę o wyjaśnienie. Dziękuję.
